Kluczowe tematy dyskusji:
Loża Giełdowa #21 to wnikliwa debata ekspertów na temat wpływu wyborów prezydenckich w Polsce na krajowy rynek akcji. Goście programu, Krzysztof Borowski (SGH), Sobiesław Kozłowski (Noble Securities) i Michał Krajczewski (BNP Pariba), analizują potencjalne scenariusze i ich implikacje dla WIG, WIG20 i mWIG40.
- Wpływ wyborów prezydenckich na giełdę: Eksperci omawiają potencjalne reakcje rynku na wygraną każdego z kandydatów oraz długoterminowe konsekwencje dla polskiej gospodarki.
- Analiza sezonu wyników spółek: Goście programu oceniają wyniki finansowe firm za pierwszy kwartał, identyfikując pozytywne i negatywne zaskoczenia. Omawiają sektory, które wyróżniły się na tle reszty, takie jak banki, nieruchomości mieszkaniowe i IT.
- Perspektywy Wall Street: Debata obejmuje analizę wpływu polityki Donalda Trumpa na amerykańską giełdę oraz prognozy dotyczące dalszych trendów na Wall Street i globalnych rynkach akcji. Wśród poruszanych kwestii znajdują się m.in. wojna celna z Chinami, polityka monetarna i fiskalna USA oraz wpływ tych czynników na indeksy S&P 500 i Nasdaq.
- Sezonowość rynku: Uczestnicy dyskusji analizują historyczne trendy na giełdzie, uwzględniając czynniki sezonowe, które mogą wpływać na notowania w nadchodzących miesiącach. Omawiają sezonowość roczną w kontekście WIG oraz cyklu prezydenckiego w USA.
- Autorytety inwestycyjne: W nawiązaniu do odejścia Warrena Buffetta, eksperci dzielą się swoimi inspiracjami i autorytetami w świecie inwestycji.
Zapraszamy do obejrzenia Loży Giełdowej #21, aby poszerzyć swoją wiedzę na temat rynków finansowych i poznać opinie ekspertów z branży. Dowiedz się, jak obecna sytuacja polityczna i gospodarcza może wpłynąć na Twoje inwestycje i jakie prognozy giełdowe formułują analitycy.
Zobacz pełną transkrypcję filmu
No ja chętnie bym przyjął taki zakład jakiegoś dobrego szampana i powiedział, że ja obstawię jednak Bitcoina, że on będzie szybciej tam. Też na przykład z innych inwestorów jednym z moich ulubionych jest Stanley Draken Miller. Tu może trochę zupełnie inne podejście. Rynek jest bardziej wrażliwy na wydaje mi się na negatywne zaskoczenia. Tak patrząc po po [Muzyka] WIGu. Partnerem loży giełdowej jest Noble Securities. Zanim zaczniesz oglądać, nie zapomnij zostawić subskrypcji. To bardzo pomaga w rozwijaniu kanału. Z góry dzięki za pomoc. Dzień dobry państwu. Jest piątek, 30 maja. Zapraszam na 21 odcinek loży giełdowej. Ja nazywam się Piotr Zając, a dziś ze mną w wirtualnym studiu jak zwykle znakomici goście. Krzysztof Borowski, Szkoła Główna Handlowa w Warszawie. Dzień dobry. Dzień dobry. Sobiesław Kozłowski, Dom Maklerski, Noble Securities. Dzień dobry. Dzień dobry. i Michał Krajczewski, biuro maklerskie BNP Pariba. Witam serdecznie. Dzień dobry panowie. Może tak na początku mała gwiazdka do naszych widzów, że nagrywamy tym razem 28 maja rano. Publikacja będzie 30 maja, więc mamy takie niecałe dwa dni po ślizgu będą. Więc gdyby szanowni widzowie coś się wydarzyło w międzyczasie, to nie tak, że pominęliśmy to celowo, tylko wynika to po prostu z pewnych technikaliów i logistyki. Także to tyle. Taka taka mała gwiazdka na początek. Yyy, panowie, przechodząc do tematów, mamy ich dzisiaj sporo, a chciałbym zacząć od tego, co w tym momencie chyba rozgrzewa najbardziej emocje w Polsce. No i też chciałem zapytać, czy to coś ma wpływ na polską giełdę, a tym, czymś są wybory prezydenckie, wydawałoby się, że z punktu widzenia rynków finansowych mniej istotne niż te parlamentarne, no bo jednak prezydent ma mniejszą tą sprawczość wykonawczą. No ale jednak w tej sytuacji, jaką teraz mamy, w sensie koalicja rzędząca i i przynależność polityczna, powiedzmy, czy związanie polityczne kandydatów, no może mieć tutaj znaczenie. I pytanie jest krótkie, czy waszym zdaniem to, o czym dowiemy się prawdopodobnie dopiero w poniedziałek będzie miało wpływ na polską giełdę w krótkim i dłuższym terminie? Panie Michale, od pana bym zaczął, bo pan dziś debiutuje u nas. No oczywiście może być wpływ, tak bym powiedział i tak i nie. No bo z jednej strony widzieliśmy w poniedziałek po pierwszej turze jakby dosyć negatywnie Krajowa Giełda się wyróżniała na tle innych giełd po tych dosyć zaskakujących wynikach wyborów, znaczy niedużej różnicy pomiędzy kandydatem jednej i drugiej partii. No i teraz też w sondażach w zasadzie gdzieś tam jesteśmy na równo na rynku bukmacherskim. U krajowych bukmacherów też to jest mniej więcej na równo. Na na rynkach zagranicznych gdzieś tam Rafał Trzaskowski przynajmniej po tym weekendzie ostatnim lekko odbija, więc no tak jakby nie ma tu jakiegoś jakby jednego kandydata czy faworyta. No wydaje mi się, że do tej pory rynek dyskontował, że wygra jednak kandydat obecnie rządzących partii, co jakby jako, że to stanowiło ten scenariusz bazowy, no to pewnie jego wygrana do tej pory czy do pierwszej rundy nie byłaby jakimś zaskoczeniem. Yyy, no teraz z uwagi na to, że mamy taką sytuację, że no mamy porówne, tak szansę na jednego i na drugiego kandydata, no pewnie gdzieś tam można obstawiać, tak, że wygrana yyy pana Trzoskowskiego może być gdzieś lekko przyjęta przez inwestorów. Yyy, no tym bardziej, że właśnie to był taki scenariusz bazowy, chyba szczególnie inwestorów zagranicznych. No też patrząc po wyniku wyborów w Rumunii, jak tam jednak wygrał kandydat yyy bardziej związany z rządzącą partią, no było to przyjęte pozytywnie. No z drugiej strony jakby no jeżeli wygra pan Nawrocki, no teoretycznie nie robi to jakiejś różnicy, no bo już teraz mamy prezydenta z innej opcji politycznej niż opcja rządząca. Natomiast no być może to być jakiś sygnał, tak słabości obecnego obozu rządzącego. No i tu jakieś znaki zapytania, tak? Yyy, no ja tu się akurat przyznam, tego scenariusza przedwczesnych wyborów za bardzo nie kupuję, bo wydaje mi się, że yyy większość partii, które są w Sejmie, no może poza PiSem nie, niekoniecznie jakby chcą, chciałyby do tego dążyć. Nie jest to dla nich opłacalne. No ale takie rynkowe pogłoski i spekulacje mogą być, no co jakby szczególnie dla inwestorów zagranicznych po tym takim dobrym dwuletnim okresie oceny polskiego rynku, no może tą ocenę trochę psuć. No właśnie, bo trochę taka wydaje się, że taka dominują dwie narracje. To znaczy wygrana pana Rafała Trzaskowskiego oznacza jednak taki spokój i kooperację z rządem. Natomiast no wygrana pana Karola Nawrockiego oznaczałaby jednak dużo, dużo sprzeciwów i i jakiś taki polityczny chaos, czego to czego tak no w teorii oczywiście inwestorzy nie lubią. No ale pytanie, czy tak jest faktycznie, panie Sobysławie, jak pan sądzi? Ja tutaj akurat zaakcentuję taką kwestię krótkoterminową w tym sensie, że z jednej strony w piątek mamy rebalancing w MSI Poland i tam wchodzi Budimex CCC Bank Millenium to może podbić notowania i duże obroty. Także ta taka baza przed wynik poznaniem wyników wyborów może być wysoko. Ale już odosnąć się do meritum to wydaje mi wczoraj mieliśmy spotkanie z profesorem Łukaszem Pawłowskim to jest prezes OGB Ogólnopolskiej Grupy Badawczej ona zaakcentował że te rozkład głosów jest mniej więcej pół na pół przy czym jest koło 6% osób niezdecydowanych zazwyczaj te osoby niezdecydowane one są zdecydowane ale ukrywają swoje preferencje i raczej będą głosowały na pana Karola Nawrockiego. to jakby z jednej strony. No i też mówił, że frekwencja tutaj generalnie aż tak nie ma takiego wpływu [Muzyka] na na wyniki w tym sensie, że w powszech powszechnym mniemaniu jest takie przekonanie, że im wyższa frekwencja, tym większe szanse na wygrane wygranie pana Trzaskowskiego. I dobra, teraz załóżmy, że wygra pan Trzaskowski. No to wydaje się, że jest są spore szanse na rekonstrukcję rządu i że tak się wyrażę, no powiedzmy jakieś napięcia y w aktualnej koalicji y rządzącej, to co jest jakimś czynnikiem ryzyka w krótkim terminie. No a jeżeli wygra pan Nawrowki, no to wydaje się, że tutaj ta yyy, że tak się wrażę kampania wyborcza do wyborów, załóżmy, że terminowych parlamentarnych w 2027 roku, no będzie takim festiwalem wyborczym czy festiwalem obietnic. To może być taki taki czynnik niepewności. No i w kontekście polityki fiskalnej, czyli wyższy wyższego deficytu, pytanie, czy to nie będzie miało wpływ na też zachowanie polityki fiskalnej, czyli decyzji Rady Polityki Pienięży. No ale to już tak to chyba jest powiedzmy takie mniej trudniej w tej chwili to ocenić. W każdym bądź razie wydaje mi się, że tak patrząc w średnim terminie, no to jest dużo optymizmu. No i to to jest taki też grunt, gdzie rynek jest bardziej wrażliwy na, wydaje mi się na negatywne zaskoczenia, tak patrząc po po WIGu. Panie profesorze, a pan jak zapatruje się na te kwestie polityczne? Czy to pana zdaniem będzie miało duże przełożenie? Czy to tylko takie będą chwilowe emocje? I zaraz wrócimy do normy w sensie takim, że rynek po prostu rządzi się swoimi prawami i jakoś szczególnie nie będzie na to zerkał. Znaczy wydaje się, że najważniejsza jest ekonomia i tutaj zawirowania będą raczej krótkoterminowe, po czym gospodarka jeśli będzie się dalej rozwijać tak jak się rozwija, to w sumie kwestia troszeczkę upraszczając kto rządzi, kto jest prezydentem nie ma żadnego znaczenia. No bo my kupujemy spółki, tak, a nie akcje prezydenta czy akcje premiera. Natomiast oczywiście może dochodzić do no różnego rodzaju albo współpracy, albo no rzucania sobie kłód pod nogi, takich no jeśli chodzi o ustawy. Pytanie ile to będzie w kwestii ekonomicznej, ile to będzie w kwestiach politycznych, bo te kwestie polityczne to tak na gospodarkę do końca nie wpływają oczywiście. No w jakiś sposób tak. Natomiast gorsze są ustawy takie o charakterze ekonomicznym, które można blokować, przekładać, prawda, przeciągać i to wpływa na firmy, wpływa na PKB Polski i postrzeganie Polski przez zagranicę. Natomiast no tutaj ja powiem tak, że jeśli jest dwóch kandydatów z tego samego obozu, to może być bardzo dobrze, ale do końca nie musi być bardzo dobrze, bo czasami mogą wprowadzać różnego rodzaju dziwne ustawy, które też nie są najlepsze. Tak. Teraz tak naprawdę nie chodzi o partię polityczną, bo ja pamiętam też to, co zrobił Donald Tusk wcześniej i pamiętam podniesienie podatku VAT to 1 punkt procentowy z 22 do 23% z 7 na 8. To trwa do dzisiaj miało być na 2 lata. pamiętamy kwestię obligacji, która była przenoszona z OFED ZUS, więc nie chciałbym, żeby wszyscy myśleli, że jeśli rządzi Donald Tusk, to zawsze jest bardzo dobrze. Tak. No bo pamiętamy jakie to ma, jaki to ma wpływ na ekonomię. Ja nie chcę tutaj prawiać żadnej polityki, tylko chcę powiedzieć, że nie można utożsamiać jednych kandydatów z jasną stroną mocy, a drugich kandydatów z ciemną stroną mocy, bo historia akurat pokazuje tutaj, no, że obie partie znajdowały się no czasami po ciemnej stronie mocy, tak więc jak gdyby takie jest moje zdanie, ale ja nie chcę wpływać na państwa decyzje. Uważam, że każdy sam podejmuje decyzję polityczną. Natomiast właśnie y z drugiej strony, jeśli jest kandydat z partii, powiedzmy, przeciwnej, to też potrafi przytrzymać za rękę dziwne ustawy, które może wprowadzać Sejm. Tak, oczywiście zakładając, że no tutaj mamy rynek racjonalny, prawda, i działamy w dobrze pojętym interesie Polski, ale ja się tym nie przejmuję. To znaczy dla mnie ta kwestia prezydenta w cudzysłowiu, żebyśmy się dobrze zrozumieli, jest w pewien sposób obojętna. Natomiast ważna jest gospodarka, tak? Czy potem no będziemy dobrze się rozwijać jako kraj, prześcigniemy i Hiszpanię, potem Francję, Niemców, prawda, Wielką Brytanię, tak jak to tam zapowiadamy. To jest dla mnie najważniejsze. Staniemy się drugą Szwajcarią. Natomiast no oczywiście wszelkie wtarcia na górze nie są mile widziane i to nawet z punktu widzenia inwestorów zagranicznych, bo pieniądze lubią spokój, więc jeśli tam jest ta zgoda, to jest lepiej. Ale też tak jak mówię, no nie nie ma tutaj takiego takiego rozwiązania, że jeśli powiemy, że tutaj będzie tych dwóch kandydatów jako premier i prezydent, to będzie bardzo dobrze, a jeśli będzie inaczej, to będzie bardzo źle. Tak, no bo rzeczywistość jest szara i i i tutaj no jeszcze też wiele zależy nie tylko od nas, ale od tego, co się dzieje w Unii Europejskiej plus Stany Zjednoczone. Także ta ta sprawa będzie złożona. Natomiast no kwestia kwestia takiego patrzenia na nas przez inwestorów zagranicznych na Polskę jest istotna. No i oczywiście jedna z partii ma dużo lepsze notowanie za granicą niż druga. Tak więc to o tym musimy pamiętać po prostu i chyba jest bardziej otwarta na takie kwestie proeuropejskie, no czego ja też jestem raczej zwolennikiem niż jakiegoś takiego izolacjonizmu i zamknięcia. Tak więc wydaje mi się, że że ta strona byłaby lepiej postrzegana. Dziękuję. W ostatnim czasie mamy całkiem niezłą prasę ekonomiczną, tak? Bo na byliśmy na okładce The Economist. No mało tego, też ostatnio trochę dobrych było danych gospodarczych. Trochę mnie to zawsze bawi. Nie wiem czy panów też jak właśnie wychodzą jakieś wyniki o PKB czy sprzedaży detalicznej, o inflacji, no i nagle obozy rządzące się chwalą, że to tak jakby one za pstryknięciem palca dokonały tych zmian. No czym czasem ta te takie główne powiedzmy agregaty makroekonomiczne to są jednak takie zmienne długofalowe, na które ma wpływ wiele czynników i to się tak nie dzieje z dnia na dzień. Co zresztą widać wtedy, kiedy wychodzą słabe dane i wtedy już ci rządzący nie są tacy skorzy, żeby się w nich tłumaczyć, tylko raczej po prostu je przemilczają. Natomiast z idąc dalej trochę tym tropem, no bo właśnie mamy całkiem niezłą sytuację. Hmm, ostatnieo, ostatni odczyt PKB za pierwszy kwartał pokazuje, że jesteśmy najsilniejszą gospodarką yyy w Europie. Yyy no polska giełda, panowie. Jak nagrywaliśmy tamtą lożę mmeliśmy taki taką sytuację, że w momencie naszej rozmowy pobity został yyy ten pułap 100 000 punktów, o którym marzyliśmy. Tutaj mamy 21 odcinek, to przez 20 odcinków trochę marzyliśmy o tych 100 000. No i w końcu się udało. Mało tego, tam podeszliśmy chyba nawet pod gdzieś sobie tutaj wynotowałem 105 300 chyba w tym momencie mamy ATH. Mamy więc takie trochę lokalne wykupienie. Jest ta niepewność polityczna, która też no tutaj nawet z waszych wypowiedzi widać, że troszeczkę powiedzmy no jest jakiś znak zapytania, nie wiemy do końca co będzie. Ostatnio wrócił też problem Donalda Trumpa, bo przez chwilę on tak zamilukł, tak jakby mówi, że dobra, nie będę człowiekiem chaosu, troszeczkę się wycofał, no ale jednak postanowił teraz zagrozić znowu Unii Europejskiej 50% cła. No ale dobra, w niedzielę się wycofał, bo się dogadał z panią Urszulą Wonderlen. Natomiast jednak no znowu dał o sobie znać i znowu tutaj wstrząsnął trochę rynkami. Więc już zmierzając do pytania, jaki jest waszym zdaniem taki bilans plusów i minusów przemawiających za tym, że my będziemy szli dalej, będzie dalej hosynowana? No a może jednak czeka nas takie takie schłodzenie, bo ten bilans ryzyk jest tutaj poważniejszy. No poza tym mamy też sellin ma, więc może wypadałoby tak statystycznie jednak zawrócić. Panie Michale, jakie jest pań, jaki jest pański bilans plusów i minusów? No ja bym powiedział, jest dosyć zrównoważony, no może z lekkim wskazaniem jednak na plus. Y, no może zaczynając od końca, bo tak sobie tutaj włączyłem taką tabelkę z tą sezonowością, no w takim dłuższym terminie, no to jednak działa, tak, czy na rynku krajowym, czy na rynkach zagranicznych. Jak spojrzymy na takie stopy zwrotu od maja do października, to za ostatnie 10 lat, no to jest gdzieś średnia stopa zwrotu na zero dla WIGU w tych okresach. No jak spojrzymy na średnią stopę zwrotu za ostatnie 10 lat w okresie listopad, kwiecień, no to jest gdzieś tam 8,5, tak? z tego co co tu sobie widzę. Natomiast no jak patrzę na sam ten okres majździernik, no to w ostatnich latach tak było na zmianę. W roku 20 był minus, w roku 21 był plus, 22 minus, w 23 plus, 24 minus. Więc tak może by wychodziło naiwnie patrząc na plus w tym roku. Tym bardziej też tak patrzyłem na takie są za granicą też popularne statystyki sezonowości tego cyklu prezydenckiego w Stanach Zjednoczonych. Yyy, no i ta sezonowość tego cyklu prezydenckiego nam mówi, że yyy po wyborach w tym pierwszym roku yyy jakby tego cyklu prezydenckiego, początek roku jest słaby, czy pierwszy kwartał, drugi kwartał jest właśnie dobry, trzeci potem w trzecim kwartale znów korekta i w czwartym kwartale tak jest trochę lepiej, więc no to by znów tu jakby dwie sezoności w trochę różną stronę działały, tak? taka sezonowość roczna versus taka sezonowość tego cyklu czteroletniego. No ale tak zmierzając do fundamentów, no bo teości no to gdzieś tam średnio w horyzoncie wieloletnim działają w poszczególnych latach mogą, ale nie muszą. No jeżeli chodzi o o naszą gospodarkę, no tu też jestem no bardziej optymistą. To chyba podobnie jak pan profesor Borowski. No tutaj te dane wprawdzie te dane za pierwszy kwartał jakiegoś szału nie robiły tak naprawdę. Natomiast no to już za kwiecień mieliśmy i lepszą sprzedaż detaliczną i produkcję przemysłową. E tutaj jakby obydwie te części gospodarcze naszym zdaniem będą wspierane i przez obniżki stóp procentowych, przez dobry rynek pracy. No u nas jest niskie bezrobocie też gdzieś te płace w kwietniu przyspieszyły. No i na takim solidnym poziomie powinny się utrzymywać. Yyy, no naszym zdaniem inflacja tutaj szczególnie w drugim połowie, w drugiej połowie roku yyy, no będzie będzie niska. Gdzieś poniżej nawet trzech% takich presji inflacyjnych w gospodarce tutaj nasi ekonomiści nie dostrzegają. No a z kolei to otoczenie zewnętrzne, no mimo tego całego zamieszania z taryfami, no w Europie jednak poprawia się. No w Europie też mamy do czynienia z cyklem obniżek stóp procentowych. E, natomiast no też jakby te działania fiskalne są pozytywne. Tutaj szczególnie jakby szybka i dosyć chyba wcześniej nieoczekiwana zmiana podejścia właśnie od tej polityki fiskalnej niemieckiego rządu tutaj i i w krótkim terminie to poprawia. stoją. Natomiast gdzieś w horyzoncie takim kilkuletnim no te inwestycje czy infrastrukturalne, czy czy takie przemysłowe, obrodnościowe zobaczymy. No i ten taki cykl inwestycyjny w całej Europie no i u nas powinien się zadarzy jakby zadziać, tak gdzieś w takich szybszych danych miesięcznych widzimy pewne odbicie na tych kategoriach produkcji przemysłowej właśnie związanych z tym cięższym przemysłem czy z przemysłem budowlanym. No też widać to już w tych danych PMI dla strefy euro pewne odbicie tego sektora przemysłowego. Więc no tak tutaj pod kątem gdzieś analizy technicznej no pewnie można by znaleźć plusy i minusy. No pod kątem jakby takiego tła fundamentalnego no trochę więcej plusów ja bym w tym momencie widział. No natomiast no zawsze tym czynnikiem ryzyka jest ta sytuacja geopolityczna. No tutaj o wyborach mówiliśmy. No tutaj prezydent Trump jak widzimy, no lepiej jest jak on nie mówi niż mówi. No więc jakby to jest taki czynnik nieprzewidywalny. No i też jakby no na razie to to gdzieś tam bardziej chyba niestety w zakresie marzeń no pokój na Ukrainie no miał być. Pod też trochę polskie indeksy rosły. Na razie to się odsuwa w czasie, więc powiedzmy no negatywnego wpływu nie ma. Ale też gdzieś te pozytywy się jakby z tej strony odsuwają. Czyli tu u pana Michała postawiłem sobie plusik przy bilansie. A jak to jest u pana Sobiesława? Plus czy minus? Trochę cytując klasyczny utwór hip-hopowy, chociaż no z zupełnie innej jakby z z innego świata. Mamy jakby dwa światy w tym sensie świat WIGu 20 i średnich małych spółek. Co do WIGU 20 to właśnie mam tak znak zapytania w tym sensie no jednak początek czy początek czy cyk obniżek 100% jest raczej takim czynnikiem że tak się wyrażę no zachęcającą do realizacji zysków patrząc po p prognozowanych wynikach banków to one są płaskie w 25 s siódmy także pytanie czy tutaj jest szansa na tą pozytywną deltę na poprawę wyników na mnożnikach cen do zysku banki są atrakcyjnie czy nisko wyceniane. 8 9 to są niskie poziomy. Stopy dywidend są wysokie koło 9% no ale cena wartości księgowej jest wysoka. No dlatego też Banko Sant Thunder sprzedaje Sant Thunderbank Polska wydaje mi się, że w bardzo dobrej cenie. I też tak patrząc trochę po geopolityce tutaj wydaje mi się, że istotnym czynnikiem jest zachowanie złotego. No a też patrząc a zachowanie złotego wynika w dużym stopniu od zachowania dolara. Liczba krótkich pozycji na na dolarze jest rekordowo wysoka, no to taka taka słabość dolara z tej perspektywy wydaje się być y zaawansowana. Czyli suma sumarum yyy no to jest taki czynnik ryzyka. Jeżeli zacząłby się umacniać, no to by była presja na złotego i też na na zachowanie WIG 20. Z drugiej strony, no często widzę, że jak spółki za średnie czy małe poprawiają wyniki albo sygnalizują, że szanse na poprawę wyników, no to kursy bardzo dynamicznie rosną. No i też tutaj obniżka 100% no jest takim argumentem do rozważenia szukania alternatyw dla depozytów. Chyba nieruchomości już nie nie mają takiej siły przyciągania. yyy obligacje, no jest yyy być może dla niektórych yyy saldo napływów jest bardzo mocne do funduszy yyy dowóżnych polskich. M yyy i to jest no ale właśnie w tym tle, na tym tle wydaje mi się, że średnie małe spółki tutaj mogą zrobić dużą różnicę in plus. Także tak jestem przekonany do średnich małych spółek. Co do WIGU 20, no to pytanie czy właśnie nie wydarzy się coś istotnego z zagranicy i 3 dolar się nie umocni. Tak to bym powiedział powiedzmy plus minus taki znak zapytania także taka wypadkowa bym powiedział neutralnie plus z przewagą na średnie małe spółki panie profesorze to bo dominują nam jednak plusy czy pan się też wpisuje w w optymizm czy czy widzi pan tu jakieś jakieś zagrożenia i być może czas na żeby to sellin ma nam się ziściło no to znaczy na razie tego nie widzę w sensie pozytywów to zgadzam się z panem Michałem i i z Sobiesławem. Rzeczywiście tutaj raczej więcej pozytywów i i to też widać na wykresach, bo w sumie ta ten spadek w okolicach 7 kwietnia, ten trumpowy, jak on wcisnął czerwony guzik, to była chyba taka przyspieszona korekta na żądanie, która napędziła taką taką sprężynę wybijającą ceny w górę. I to w tej chwili wróciliśmy do takiego trendu wzrostowego. Ja nie wiem, czy ten spadek majowy to się nie odbył w kwietniu jeszcze z taką gigantyczną presją, prawda, strachem, paniką. A w tej chwili tak naprawdę jak patrzę na wykresy, to to wszystko bardzo ładnie wygląda i zarówno u nas jak i jak i w Stanach Zjednoczonych to naprawdę jest taka taki wykres właściwie kupi trzymaj, przynajmniej na razie w tej chwili i to dotyczy zarówno spółek z WIGu 20 jak i z Swigu 80 czy MWI WIGu 40. Także tutaj nie widzę jakiś jakiś minusów. Poza tym jeszcze tak no cena ropy naftowej spada, co jest czynnikiem zbijającym inflację, a spadek inflacji to są obniżki 100%, czyli znowu czynnik prorynkowy, czyli teoretycznie napływ środków do na rynek polski. Tutaj też mam takie informacje od od znajomych, że oni ci, którzy wcześniej mocno byli zainteresowani rynkiem nieruchomości, zaczęli właśnie się teraz zastanawiać nad giełdą. To znaczy oni może nie przelewają wszystkich pieniędzy już na rynek, ale na pewno zaczęli ten temat tak no próbować rozgryźć, rozpracowują, pytają się co by tu kupić, jak to się inwestuje. Więc coś się zaczęło. Tak, nie pytanie oczywiście na ile, bo to nie jest jakaś próba badawcza. Z drugiej zaś strony bardzo zainteresowała mnie wypowiedź prezesa giełdy, który mówi, że WIG osiągnie WIG WIG osiągnie poziom 200 000 punktów szybciej niż Bitcoin 200 000 dolarów. Tak, tam gdzieś przynajmniej na LinkedInie było coś takiego. No ja chętnie bym przyjął taki zakład jakiegoś dobrego szampana i powiedział, że ja obstawię jednak bitcoina, że on będzie szybciej tam, więc oczywiście jestem pro, żeby wik najdalej jak bardziej rósł. No jednak to jest indeks, a tam jest to jest jeden instrument i wydaje mi się, że jeśli jeśli Bitcoin osiągnie ten poziom, to to będzie zdecydowanie szybciej niż na giełdzie. No ale ale z drugiej strony martwi mnie taka radosna wypowiedź prezesa właśnie, że to ten wig ma być 200 000 punktów. No i część analityków też zauważyłem w komentarzach zaczęła zmieniać zdanie, bo oni tak jeszcze pół roku temu, może dwięć miesięcy byli pesymistami, a teraz już są po jasnej stronie mocy indeksu i liczba tych pozytywnych głosów zaczęła rosnąć, tak, co mnie z jednej strony martwi, no ale z drugiej strony są to zawodowcy, którzy teoretycznie w tej pierwszej fazie uczestniczą hossy. To nie jest tłum. Nie ma jeszcze no efektu okładki, czyli czyli nie wiem gdzieś w pani domu czy w magazynie dla jakichś grup prawda niezwiązanych z rynkiem są wywiady z maklerami czy doradcami w co zainwestować, więc od tego jesteśmy jeszcze daleko. Także nie, ja pozostaję optymistycznie nastawiony i chyba nawet bardziej niż pan Michał, że może nawet nie neutralnie, tylko tak przesunąłbym tą wskazówkę bardziej na na plus. A te podpowiedzi sezonowe traktuję tak bard to one te statystyki sezonowe są dla mnie taką podpowiedzią, że może najprawdopodobniej to się dzieje, ale są takie lata, kiedy dzieje się to inaczej. No i tam trzeba byłoby uwzględnić na przykład w tej statystyce, że kwiecień był takim była dynamiczna fala spadkowa, prawda, co wcześniej nie występowało i wtedy ten maj przynosił schłodzenie, a teraz mieliśmy z kolei no taki taką dynamiczną falę w kwietniu, co gra mogła przełożyć to tą stałą statystykę zaburzyć, że tak powiem. Tak więc ja ja uważam, że ta korekta się odbyła i na razie na razie idziemy na północ. To jeszcze schodząc nieco na niższy poziom w sensie takim, że trochę zaczęliśmy od polityki, potem trochę makroekonomii, to chciałbym jeszcze zejść teraz do do fundamentów spółek, bo akurat tak się składa, że to jest ostatni tydzień na publikacji raportów za pierwszy kwartał na polskiej giełdzie, więc w zasadzie sezon dobiega końca. No i tych zaskoczeń było sporo. Myślę, in plus, in minus. Tak nawet z ostatnich dni Polimex Mostostal chyba mocno zaskoczył na plus. Ta reakcja była gigantyczna. Potężne obroty, dwucyfrowy wzrost. Lubawa trochę to było też takie dziwne, że tam chyba nie były takie złe wyniki, ale na przykład reakcja rynku była niezbyt korzystna. Ale być może też z Lubawą to jest ta kwestia geopolityczna, więc tam jest w tych cenach też sporo takich emocji i i rozgrywania tych scenariuszy geopolitycznych. Ale chciałem panów zapytać, jak tutaj wygląda wasza ocena sytuacji fundamentów? Czy macie już taki ogólny pogląd wyrobiony, czy generalnie ten sezon, ten początek roku, pierwszy kwartał oceniacie, że to jest moc polskiego biznesu, czy jednak są znaki zapytania, są jakieś negatywne zaskoczenia? Jak oceniacie ten sezon publikacji, panie Michale? No zacząłbym chyba od największego sektora, czyli banków. No tu tak może po ogólnikach jadąc te wyniki były solidne. Gdzieś widać tą stabilizację marży odsetkowej. Yyy, no i przede wszystkim tutaj banki jakby to zawsze też jest ważne pytanie analityków na w każdym kwartale, przy każdym banku jest pytanie jakby jaka jest wrażliwość, tak wyniku tego odsetkowego na spadek stóp procentowy. No i tak w każdych poszczególnych kwartałach w ciągu ostatniego roku, no i w pierwszym kwartale tego roku widać, że gdzieś tam większość banków jakby tą wrażliwość na stopy procentowe zmniejsza, tak? Mamy coraz większy udział tych kredytów hipotecznych o okresowej stałej stopie procentowej też. No banki tutaj stosują hedging, jakby te bilanse. Przygotowują na ten spadek stóp procentowych, więc no wydaje mi się przynajmniej tak w jakimś horyzoncie kolejnego roku, no powiedziałbym, to bym był nawet optymistą, że za dużego spadku tego wyniku odsetkowego tak naprawdę nie zobaczymy, pomimo jakby tego cyklu obniżek stóp procentowych, że to jest dopiero gdzieś horyzont kolejnego roku. To też jakby no ta dobra koniunktura gospodarcza przykłada się na to, że jakby te koszty rezerw są na niskim poziomie. No i to jest też oczekiwane do do utrzymania. Gdzieś banki no też w miarę te koszty wszystkie osobowe, tak, inne koszty w miarę trzymają w ryzach. nie ma tu jakiegoś dużego wzrostu. No też powoli odchodzą jakby te przynajmniej na razie mam nadzieję sprawy prawne, tak że gdzieś ten odpisy tak na te kredyty hipoteczne w walutach też już powoli maleją. No i ten temat gdzieś do przyszłego roku powinien się zakończyć, jeżeli chodzi o odpisy. Więc no tutaj tak jak też pan Sobies wcześniej mówił, no te wyceny tak patrząc na przykład przez pryzmat stopy wypłacanych dywidend, no moim zdaniem w bankach no są atrakcyjne. No może tu rzeczywiście dużego wzrostu nie będzie, natomiast no takie solidne jakby wysokie jednocyfrowe czy nawet niskie dwucyfrowe stopy dywidendy w kolejnych, myślę przynajmniej dwóch latach mogą być wypłacane. Więc no to gdzieś ten sektor powinno wspierać. No pewnie kolejnych tam 50% wzrostu nie zobaczymy. No ale no przy takich poziomach na jakieś dużej bece też bym się spodziewał. No i jeszcze może jakieś dwie dwie inne rzeczy czy sektory, które zwracają taką pozytywną uwagę. To jest sektor nieruchomości mieszkaniowych. No to oczywiście zależy tak po spółce jak tam te harmonogramy projektów się układają. Teraz no tu przy pierwszym kwartale no mieliśmy raczej pozytywne komentarze, że yyy ta obniżka stóp procentowych na początku maja gdzieś to właśnie zainteresowanie jakby takich nabywców powiedziałbym nie nie spekulacyjnych tylko takich powiedzmy realnych tak kupujących mieszkania na własny użytek trochę poprawiło. Więc no to jest gdzieś dobry prognostyk dla branży. No i tu generalnie też nie ma presji kosztowej jeżeli chodzi o ceny surowców czy podwykonawców. Yyy, no a ci duzi giełdowi deweloperzy no zyskują rynek względem tych mniejszych niegiełdowych. Yyy, no i tutaj jakby ten bank projektów jest dobry i i jakby sytuacja branży jest dobra. No przy czym też tutaj jak w przypadku banków no w znacznej części no rynek to już dyskontuje, no bo tutaj gdzieś dwucyfrowe stopy zwrotu na większościach jakby akcji deweloperów mamy. To jest no też ta perspektywa i i tutaj i dywidendowa i wynikowa jest dobra. No i trzecia rzecz, no to gdzieś te takie spółki informatyczne. Tutaj mam na myśli na przykład grupę Cyberfolks, tak za pierwszy kwartał i Cyberfolks i Shopper i Wercom jakby wyniki lekko powyżej oczekiwań pokazały. No i tutaj też jakby taka długoterminowa perspektywa właśnie po połączeniu tych jakby do włączeniu shopera do tej grupy jest pozytywna. Tam wiele synergii przychodowych i kosztowych. No i też chyba jedna z niewielu spółek, przynajmniej na razie tak z GPW, która rzeczywiście gdzieś realnie jakąś monetyzację tych narzędzi AI może wprowadzić, więc jakby taki ciekawy w długim terminie temat. No i też nat też inne takie spółki typu comp czy na przykład z mniejszych spółek Passus gdzieś te wyniki dobre w ostatnich kwartałach pokazują. No i to od razu jakby te te reakcje kursów tutaj widać. Jeszcze dodam w kwestii spółek informatycznych, że dzisiaj była publikacja wyników ASECO Poland, czyli takiego giganta bardziej powiedzmy w sektorze B2B, ale też jest pozytywne zaskoczenie i kurs w tym momencie plus 7 11 w górę. Także no tu chyba bardziej nie zaskoczenie wyników, tylko z tego co czytałem tam dosyć znaczne przyspieszenie portfela jakby wzrostu portfela zamówień było. No bo to jest jakby te chyba dla spółki kluczowej też tu może akurat tego nie śledzę, ale też gdzieś tam nagłówki widziałem, że i Synity też sobie dobrze radzi, więc gdzieś widać jakby w tym w tym sektorze całkiem dobrą passę. Tak. Panie Zobiesławie, jak u pana wygląda bilans fundamentalny, jeśli chodzi o ten pierwszy kwartał i kończący się sezon wyników? No właśnie tak. Okej. To wspominałem wcześniej o bankach. Tutaj też pan Michał dodał, to ja może się skupię na tych segmencie średnich małych spółek. No to ja widzę, że często spółki małe czy przemysłowe, gdzie tam jest stabilnie, słabo, wyniki są no historycz na historycznie niskim poziomie. Y i jak się pojawi lekkie zaskoczenie, to kurs bardzo mocno reaguje. No tutaj y robiliśmy prognozę wyników na przykład dla TOI to jak podała wyniki to w piątek miała obroty często większe niż duża część spółek z WIGów 20. Także tak widać, że nie podoba nam się, nie podoba spółka, aż w końcu pokazuje wynik. Tutaj jest bardzo dynamiczna reakcja, ale też no rynek jest efektywny w tym sensie, że Arctic Paypay podał słabsze wyniki, zawiesił dywidendę, którą sygnalizował, że może wypłaci. No i też wyraźniejsza przecena, także to to nie jest tak, że wszystkie małe spółki będą się zachowały dobrze czy źle. No tutaj selekcja chyba ma czy selekcja ma rośnie znaczenie selekcji. M i wydaje mi się, że właśnie pytanie czy właśnie dojdą do tego debiuty. No ale to już jest im odrębna kwestia. W każdym bądź razie yyy ja bym zaakcentował, że te spółki, które są nisko wyceniane i póki co jest jakby raczej negatywny sentyment, te mają szansę pozytywnie zaskoczyć y notowaniami. No ale musi być triggery. No i tu część spółek takie sygnały wysłała, pokazując wyniki za pierwszy kwartał. No pytanie, czy właśnie ten drugi kwartał potwierdzi pewne tendencje z pierwszego. No ale to już jest pewnie rozmowa na kolejną dyskusję. Także ja bym tak jak sygnalizowałem wcześniej, koncentrował się na tych średnich małych spółkach, gdzie tak jak Michał sygnalizuje jest powiedzmy spółki sygnalizują czy pokazują czy dowożą obietnice i są spółki wzrostowe albo spółki, które są raczej spółkami powiedzmy wartościowymi do tej pory jest słabo, a z szansą na poprawę albo poprawa następuje nastąpi w pierwszym czy drugim czy trzecim kwartale. No i te wtedy kursy dynamicznie reagują. Panie profesorze, a u pana czy są jakieś, ma pan jakieś takie perełki po tym pierwszym kwartale i i rozczarowania? Nie, to znaczy tutaj ja w sumie tak bardzo mi się podoba energetyka, bo tutaj zarówno potwierdza to fala wzrostowa, jak i zaczęły się tam fundamenty zmieniać już od pewnego czasu. I tutaj może przytoczę w ogóle jeśli chodzi o wyniki w Polsce spółek niektórych, to wydaje mi się, że to jest taki problem jak mają długo, jak mają sprinterzy w okolicach 70 m. Tak, oni chcieliby jeszcze przyspieszyć, a tu się okazuje, że wtedy ich zatyka, więc chcą już z tą prędkością dobiec do mety. I wydaje mi się, że w przypadku niektórych spółek to właśnie utrzymanie pewnego tempa jest bardzo dobre, natomiast przyspieszenie może się okazać, że już nie jest takie łatwe, a rynek chciałby oczywiście, żeby spółka przyspieszała non stop, co jest no teoretycznie niemożliwe. I tutaj ja mam też takie grupy i zgadzam się tutaj z moimi kolegami, że na przykład deweloperzy patrząc też na na to co robią czy czy właśnie gaming, niektóre spółki gamingowe rzeczywiście one poprawiły swoje fundamenty, czy szeroko rozumiana też budowlanka. No i tutaj liczę na centralny port komunikacyjny, bo mamy zapowiedzi, że będą przetargi, że to polskie spółki mają spijać z tego śmietankę. No więc jeśli tak ma być, to oczywiście jest kwestia przyszłości, ale ale to teoretycznie powinno poprawiać poprawiać wyniki tych spółek y dalej. Natomiast no były też ASECO Polan, tak, czyli szeroko rozumiana branża, branża IT. Natomiast no były takie rozczarowania jak ostatnio powiedzmy, nie wiem, tam diagnostyka czy elektroti, trochę gorsze wyniki, ale to mi się wydaje, że to jest taka sezonowość, raz lepiej, raz gorzej, ale persaliej. Tak, czyli w dłuższym horyzoncie wygrywamy czy czy podajemy w miarę dobre wyniki. Także wydaje mi się, że to tak na razie wszystko jest zgodnie z oczekiwaniami i i te wyniki są systematycznie poprawiane w większości branż. No niektóre spółki lepiej od średnie, inne gorzej, tak jak to na rynku z tego wynika. Natomiast w sumie te fundamenty czy wyniki nie mają żadnego znaczenia. Chodzi się chodzi tylko o to, czy ktoś coś zapowie. Jeśli ktoś coś zapowie, to mamy tak jak Mirbut dzisiaj plus 30 kolejne, prawda? I też widzimy na ożywienie na Rafako. Także tutaj są wystrzały, gdzie tam do fundamentów, do poprawy fundamentów jeszcze jest bardzo, bardzo daleko. Natomiast licz liczą się właśnie nie same fundamenty, a oczekiwania związane z fundamentami. No i to jest właśnie przykład klasyczny. Dziękuję. Trochę jak rynek jest taki rozgrzany i pełen emocji, to wystarczy mu niewiele, żeby kupować, prawda? Niewiele, niewiele argumentów. Dobrze. Cieszy mnie ten optymizm tak w ogóle jak przeszliśmy przez, przez te, przez te kilka tematów geopolitycznych, makroekonomicznych i fundamentalnych, to, to widzę sporo pozytywów, więc chciałbym jeszcze zmierzając powoli do końca przejść jednak też na rynek zagraniczny, czyli na Wall Street. Dokładnie, czyli powiedzmy jednak takiego głównego rozgrywającego światowych finansów. Tam mieliśmy no Donald Trump spowodował dosyć mocną korektę. było takie nawet rozmawialiśmy o tym miesiąc temu trochę takie odejście taka utrata zaufania do tego rynku globalnego kapitału widać było ucieczkę wyraźną tym indeksy S&P nas tak schłodziły się dosyć mocno. No ale mamy odbudowę. Znowu S&P i drugi indeks technologiczny NASDAQ wróciły nad średnią z 200 z 200 sesj tam sezon publikacji wyników też dobiega końca. Zdaje się, że dzisiaj, czyli w środę wieczorem będzie Nvidia publikować wyniki. Tam będzie no pewnie dużo, dużo wielu inwestorów nie może się tego doczekać. Chciałem was zapytać, czy czy to jest znowu mamy klasykę, czyli mocno tąpnęło, bo tam sięgało prawie 20%, ale to w szerszym horyzoncie czasowym okazał się tylko taki ząbek na wykresie, czyli korekta. I wracamy do do tego, do czego Wall Street przyzwyczaiła nas już od ponad dekady, czyli po prostu hossa bez względu na to, co robi Donald Trump i jego administracja to już jest po prostu w cenach. Czy jesteście za takim scenariuszem, czy jednak obawiacie się, że tam będą dalsze dalsze turbulencje? Panie Michale, no to się zależy od głównego sternika tego parkietu, czyli pana prezydenta Trumpa, który no w krótkim terminie rczywiście te turbulencje może wywoływać, jak tutaj widzieliśmy chociażby w w połowie miesiąca, tak, z tą sprawą ceł na Unię Europejską. Yyy, no zobaczymy właśnie jak ta sprawa jak się rozwiąże. No to przypominam te kwietniowa tak przerwa na 90 dni, no to gdzieś te te wszystkie deadliney w ciągu lipca gdzieś tam sierpnia upływają, więc no tu teraz po jakimś okresie uspokojenia no jest takie ryzyko, że znów ta zmienność będzie. No teraz no tu zawsze dla też chyba co profesor Borowski wspominał liczy się dla rynku ta druga pochodna, tak? Czy jak mieliśmy w przypadku wyników wszyscy chcą, żeby one nie tylko rosły, ale przyspieszały. No tak jak rynek dyskontuje tutaj różne wydarzenia, no to jak kolejny raz mamy trzeci, piąty news jakby tego samego rodzaju, że nie wiem, podnosimy, cła, obniżamy, no to też rynek coraz mniej się przejmuje tym, więc no tu bym powiedział, że jakaś zmienność może być, natomiast no na pewno nie taka, jak to miało miejsce w kwietniu. No i teraz odnosząc się do tej kwietniowej zmienności, no ona właśnie bardzo mocno schłodziła rynek. Tam mieliśmy rekordowo wysokie odczyty WIKXu, tak, tego indeksu zmienności, rekordowe niskie odczyty jakby różnych tutaj wskaźników sentymentu, czy to inwestorów indywidualnych, czy instytucjonalnych. Na to zawsze jest w takim horyzoncie dłuższym no dobry kontrariański sygnał, więc no wydaje mi się, że tutaj jakby no i też co widzimy po wykresach, no siłę tamtejszego rynku, więc no powiedziałbym, że raczej i te wskaźniki techniczne, no i chyba tu bym dołączył do tego fundamenty, powinny sprzyjać dalszym wzrostom. No przy czym z kolei z drugiej strony jakby no też te fundamenty na innych rynkach poza USA się poprawiają, więc być może jesteśmy w takim momencie, że ta hossa na globalnych rynkach akcji po prostu będzie szersza. Tak że nie będzie tylko tego amerykań, tej amerykańskiej wyjątkowości, że tylko rośnie NZDAQ, Bigtechy i nic więcej. No być może więcej tych segmentów dołączy. Natomiast no z takiego kontrariańskiej perspektywy, no pewnie tutaj ten S&P może nadganiać. Tym bardziej jak też taki tutaj wykres widziałem jakby takiej różnicy narastającej powiedzmy różnicy y w stopie zwrotu indeksów amerykańskich versus indeksy reszty świata, no to za ostatnie cztery miesiące jakby ta reszta świata tam ma jakąś historyczno nie wysoką przewagę. Więc jakby łącząc to właśnie też z tymi ankietami inwestorów instytucjonalnych, chyba taka najbardziej popularna, przygotowywana przez banków America, która pokazuje jakby mocną rotację z aktywów amerykańskich jakby na inne giełdy globalnie jakby. No to teraz pewnie w kolejnych miesiącach tak mówiąc kolokwialnie tam najtrudniejsze właśnie dla rynku będzie jak to się odwróci. Często właśnie po takiej trudniejszej ścieżce czy jakby rynek porusza się w tą stronę, żeby większą niż mniejszą część inwestorów zaskoczyć. Więc no tu bym stawiał tezę, że amerykańskie akcje no mogą tą słabość odrabiać. No więc no w trochę dłuższym horyzoncie no tu widziałbym jakby no pozytywne czynniki też dla wszystkich rynków. No i być może raczej taką trochę szerszą hossę niż to miało miejsce w ostatnich dwóch latach. Tak trochę podpytuję o to Wall Street, bo to też to co obserwowaliśmy w ostatnich tygodniach, miesiącach było takim takim przejawem standardowego zachowania rynków w tym sensie, że no Donald Trump prowadził tę wojnę celną, te wskaźniki chwilowo się pogarszały makroekonomiczne dla Stanów Zjednoczonych, przynajmniej powiedzmy te takie szybkie, te bieżące. Do tego mieliśmy dynamiczne spadki, więc doszło właśnie do takiego standardu, że wszyscy już mówili, że to będzie tak, że Donald Trump wpędzi Stany Zjednoczone w recesję, że to jest koniec tej hossy, że to będzie coś, czego nie widzieliśmy. No ale nagle zaczyna wszystko się odrabiać. On się trochę tam, powiedzmy, z tymi Chinami poukładał, no i nagle już nie ma jakby tematu. Bo to się tak czasem trochę ciężko w tym połapać. Panie Sobiesławie, czy pana zdaniem to już jest taka totalna przeszłość i nic już Stanom Zjednoczonym nie grozi, bo bo Donald Trump się na 90 dni dogadał z Chinami, że no trochę może poszedł po rozum do głowy w pewnym sensie, że no nie mógł tak wojować na wszystkich frontach. No czy to jest jednak wszyscy mieli wtedy rację i to jeszcze do nas wróci w sensie to zagrożenie recesją. No i co miałoby w konsekwencji, rozumiem jednak zawalić te hossę na Wall Street? Ja bym zakręcował taką kwestię, że te przyczyny tej polityki Trumpa nie zostały rozwiązane w tym sensie, że deficyt budżetowy prognozowany to jest tam 6 4 6,5%. Być może nawet po wprowadzeniu tej tej procedowanej reformy republikanów to może sięgnąć 9%. A rentowności amerykańskich obligacji, no 10latki powiedzmy to jest powyżej 4,5% czy ten rząd wielkości, ale generalnie krzywa się mocno przesunęła w górę krzywę rentowności tylko że to też jest zjawisko globalne w tym sensie mamy mocny wzrost rentowności obligacji japońskich także mam wrażenie że po tak trochę no z meta poziomu czy trochę szerszego poziomu era importu deflacji sin chyba jest za nami i musimy się przy nawet być może wchodzimy w taką erę decaplingu rozdzielenia gospodarek czy podzielenia się na jakieś bloki kwestii bezpieczeństwa na przykład i to będzie wywierało czy też duża podaż obligacji będzie wywierała na wzrost rentowności no i to jest taki powiedzmy coś co jak miecz demoklasa, który który co ciąży nad nad rynkiem Przy czym no w krótkim terminie jakby no inwestorzy była bardzo mocno przecena w kwietniu bardzo dynamicznie odreagowanie można powiedzieć że z besty przeszliśmy w hosszę no to takie typowo że tak się wyrażę trampowskie zjawisko. No i i teraz pytanie czy pojawią się triggery właśnie do tego, żeby tutaj zaskoczyć negatywnie inwestorów. Yyy, no być może tutaj yyy ten dolar będzie takim wyznawcznikiem, o czym wspominałem wcześniej. Na ten moment yyy patrząc technicznie powyżej, jeżeli S&P jest powyżej 5800 yyy 20, y, no to jest układ jest utrzymany, czy ten pozytywny układ jest utrzymany, ale czy w międzyczasie nie właśnie nie zajdą jakieś czynniki, które pokażą, że jednak ten optymizm jest zbyt duży? Tutaj bym zwracał uwagę na na ceny mieszkań i na sentyment konsumentów, bo to chyba będzie miało istotne znaczenie. No i też to jeszcze tak upraszczając czy też bardziej schodząc do fundamentów, jeżeli mamy rozbieżność między polityką monetarną, która jest restrykcyjna i mamy luźną politykę fiskalną w Stanach, no to teoria mówi, że będą niższe inwestycje, a jak niższy inwestycje, no bo jest niepewność, czy też te inwestycje są drogie, no to to implikuje, że ten potencjalny wzrost PKB będzie będzie niższy. Czyli w krótkim terminie reasumując, no na ten moment nie widać jakby nowych czynników ryzyka poza cłami, które być może będą utrzymane na tym podzonym poziomie. No to ten niższe tempo PKB, no to powoduje, że tempo przez 100 zysków może być niższe. No i te stąd też te mnożniki mogą być wyższe. Suma sumarum, no to póki te 5800 się broni, no to bym podchodził pozytywnie. E, no ale też akcentuję, że tutaj jest sprężyna napięta i fundamenty no nie są takie jednoznaczne, y, co by ułatwiało wzrosty i pokonanie powiedzmy nie wiem 6000 punktów na przykład na SNP. Też jest ciekawe to, że trochę takim beneficjentem całego tego chaosu wywołanego przez prezydenta Stanów Zjednoczonych, no było niewątpliwie złoto, które tam do 3500 dolarów za uncję już doszło realizując ten spodek, o którym tutaj często z panem profesorem też rozmawialiśmy, czy to tu, czy na łamach przeglądów technicznych. No i ten wspomniany przez pana Sobysława Dolar, który się osłabia. Na początku roku byliśmy blisko parytetu. Nawet pamiętam, że podpytywałem m wtedy o to, czy czy ta jedynka będzie, czy nie będzie. No okazało się, że nie ma i z okolic powiedzmy je i 1. 101 weszliśmy na na 115 i cały czas ta tendencja się powiedzmy utrzymuje, więc to to ciekawe. No Wall Street jest jest w korekcie, próbuje wyjść. Panie profesorze, czy czy pan uważa, że że oni wrócą na na tą ścieżkę wzrostową, do której nas przyzwyczaili i znowu no bo w sumie by się wtedy okazało, że Wall Street jest odporna po prostu już nawet na takie mocne mocne polityczne wstrząsy. Znaczy jak patrzę na nawet na wykresy tutaj tych głównych indeksów amerykańskich i głównie to widać też na S&P 500 to tam po tej wymuszonej korekcie kwietniowej przez Trumpa indeks wraca i moim zdaniem on gdzieś będzie chciał dojść do tego poziomu y takiego oporu i to będzie kluczowe, bo to jest gdzieś w okolicach 6200. Tutaj nawet już od tego dołka kwietniowego tam indeks zaliczył dwie pozytywne luki hossy i no brakuje teoretycznie trzeciej zderzenia z taką linią oporową. To jest ze szczytów z jesieni ubiegłego roku i z lutego tego. Natomiast tutaj też jesteśmy w takim ciekawym punkcie, bo na przykład jak patrzę na MACD dzienny, to on próbuje wygenerować wskazanie sprzedaży, ale teoretycznie może się nawet od tej linii odbić. Gdyby dalej w Stanach zaczęło rosnąć, to będzie bardzo pozytywne odbicie. I ciekawie wygląda MACD tygodniowy, bo tam z kolei on po takim schłodzeniu, które które mieliśmy od jesieni ubiegłego roku i tam już negatywnych dywergencjach, on w tej chwili wygenerował wskazanie kupna poniżej linii zera i próbuje się przebić przez linię zera. A tutaj ja często widziałem, że jak MACD tygodniowy przebija się przez linię zera, to to zapowiada nam lata tłuste, tak więc przynajmniej jakiś okres tłusty. I to to tutaj nasz indeks też wrócił do takiego kanału wzrostowego, który mam, co pokazało jego siłę i ja się tutaj opowiadam za tym, że on raczej dojdzie do tego szczytu 6200 mniej więcej, a potem zobaczymy i on powinien to kontynuować, tak? No, no chyba, że zajdą jakieś takie zdarzenia, które ciężko dzisiaj jeszcze wskazać, ale to na razie wszystko pokazuje na na tych wykresach, że on nie ma ochoty zmieniać jeszcze tego długoterminowego trendu wzrostowego. Tą całą korektę, która była, no to możemy potraktować jako pewnego rodzaju taką próbę. No gorzej gdyby z obecnego poziomu zakręcił w dół i utworzył szczyt poniżej poprzedniego szczytu, tak? To wtedy będzie już pewnego rodzaju ostrzeżenie takie postaci żółtej kartki. No ale to będzie się musiał wtedy bronić na tym dołku kwietniowym. To to będzie taki trigger, no wymieniający trend już na na dłużej. Ale na razie tego nie widać. Tam rynek jest mocny, układ wskaźników jest w miarę pozytywny. One się jak gdyby chcą poprawić. Nawet jeszcze w takim jak patrzę na na RSI RSI tygodniowy to on też tutaj bardzo ładnie przełamuje linię trendu spadkowego na stochastiku takim tym szybkim też już mamy wygenerowany sygnał kupna w układzie tygodniowym. Także tutaj bardzo mi się to podoba. No a prezydent Trump jak widać no na początku chyba wydawało mu się, że będzie mógł pokierować amerykańską ciężarówką ręcznym przy pomocy ręcznego hamulca i to się jak gdyby na razie nie udaje, bo rynek swoje. No i też niestety ja zaliczam go do kategorii polityków, którzy na razie niczego nie kończą, bo tak wojna z Putinem jest nieskończona. Miała być skończona w jeden dzień, pamiętamy to. Tak więc tutaj tych dni już ponad 100. do zakończenia wojny na razie daleko. Konflikt Palestyna, Refagazy też jest Palestyna, przepraszam, Izrael też oczywiście nadal trwa i też na razie nie widać tutaj, żeby tam zapanował spokój. No a to zawsze podbija ceny złota czy no ropy, prawda? Jest pewien niepokój na rynkach światowych. Y także, także tutaj no może się uporał w pewien sposób z Chinami, tak na chwilę, bo tylko odłożył te cław w jakoś tam w czasie. Natomiast ta ta ten konflikt chińskoamerykański nie jest rozwiązany w jakiś taki stabilny sposób. Ja przynajmniej na razie tego nie widzę. A w sumie obie strony wytoczyły, zamiast może usiąść do stołu i negocjować, no to wytoczyły działa i zaczęły do siebie strzelać. Tak więc no tak mniej więcej to wygląda. Natomiast jeśli chodzi o cenę złota, to trzeba pamiętać o jednym, że Stany Zjednoczone posiadają największe największe yyy rezerwy złota w rozumieniu w forcie Nox. I jeśli cena cena złota rośnie, to oni się bardzo cieszą, tak? No bo rośnie bogactwo tego kraju w postaci surowca. Więc tutaj pewnie prezydent Trump nie ma nic przeciwko temu takiemu wzrostowi. No to jest w pewien sposób kompensowane przez spadek ceny dolara na rynkach światowych, ale z walutami wiemy, że już jak patrzę na dolara też w stosunku do złotego, to tam się już też zaczynają robić pozytywne dywergencje i tak jakby on już osiągał pewne dno i próbował wejść w jakąś korektę, tak przynajmniej na razie to wyglądało, tak czy to wsparcie bardzo dobrze tam działa i i wskaźniki sugerują już nawet, że że może zakręcić w górę. Dziękuję panowie. Na koniec taki powiedzmy luźniejszy temat, mniej związany yyy z bieżącymi sprawami, natomiast związany z autorytetami. Mianowicie Warren Buffett ogłosił jakoś parę tygodni temu, że z końcem roku odejdzie na na emeryturę i chciałem was tak zapytać krótko, tak tytułem Puenty, czy to był dla was autorytet, a może macie inne autorytety, bo nie brakuje ich, czy to autorzy książek, znani inwestorzy, zarządzający, czy macie, czy to był Warren Buffett w waszym przypadku, czy mieliście na przykład, czy macie kogoś na kim się wzorujecie, albo przynajmniej kogo na przykład lubicie, lubicie książki, lubicie komentarze, lubicie jego histori. To niech będzie taka taka puęta tego programu. Panie Michale, no jeśli chodzi o Warena Buffeta, no to myślę, że on jest jakąś takim podstawowym, nazwijmy to, autorytetem, od którego wielu inwestorów zaczyna jakby tą przygodę giełdową. też czytam wiele blogów i tam też ci autorzy blogów bardzo wielokrotnie się przewija motyw, że właśnie ktoś gdzieś przeczyta jakąś książkę związaną właśnie z Buffetem czy tym inwestowaniem w wartość jakby tą tezą tak spopular









