Co wpłynie na rynki: decyzje banków centralnych i napięcia handlowe?
W najnowszym odcinku serii „Co w rynku piszczy?” analizujemy kluczowe wydarzenia makroekonomiczne, które mogą skierować trendy na giełdach, walutach i surowcach. Film skupia się na oczekiwanych obniżkach stóp procentowych przez NBP, Fed oraz Bank Anglii, a także na potencjalnym kompromisie handlowym między USA a Chinami pod rządami Trumpa.
Kalendarz makro: najważniejsze wydarzenia tygodnia
- NBP (środa): Prognozowane cięcie stóp o 50 pb, co może wspierać polską giełdę, ale osłabić złotego wobec walut rezerwowych. Prezes Glapiński sygnalizuje gołębią postawę.
- Fed (środa): Bez zmian w stopach, ale uwaga na słowa Jerome’a Powella. Trump naciska na obniżki, by pobudzić gospodarkę w obliczu stagflacji (-0,3% PKB).
- Bank Anglii (czwartek): Oczekiwane cięcie o 25 pb dla stymulacji gospodarki.
- Chiny (piątek): Dane o handlu zagranicznym – eksport rośnie mimo gróźb ceł, co wskazuje na uzależnienie USA od chińskich dostaw.
Analiza podkreśla ryzyko przerwania łańcuchów dostaw, podobne do pandemii, i wpływ ceł na inflację.
Analiza rynków: wzrosty mimo niepewności
Polska giełda osiągnęła nowe maksima (ATH na kontraktach), z lukami do domknięcia w okolicach 2587-2700 pkt. Europejskie indeksy (DAX, CAC40, FTSE) radzą sobie świetnie, blisko ATH. Na Wall Street S&P500 i Nasdaq testują opory (5730-5750 pkt), z potencjałem na nowe szczyty, choć krzyż śmierci na średnich kroczących budzi ostrożność. Małe spółki pod presją wysokich stóp.
- Surowce: Ropa WTI na minimach (55 USD), po wzroście produkcji OPEC+ – pesymistyczne prognozy, rentowność wydobycia 35-55 USD/bbl. Złoto koryguje do 3100 USD, srebro i miedź z odbiciem od wsparć.
- Waluty: PLN słabnie po sygnale NBP (EUR/PLN 4,40), USD pod presją (do 3,61 PLN?). CNY umacnia się na wieści o negocjacjach, JPY zyskuje na zmianach w BoJ.
Podkreślamy, że mimo medialnego szumu o recesji, dane (payrolle, PMI) wskazują na solidny rynek pracy. Inwestorzy powinni monitorować Fed i NBP – decyzje te mogą skierować kapitał do obligacji lub bezpiecznych aktywów jak JPY czy CHF.
Ten odcinek to obowiązkowa lektura dla traderów szukających kierunków w zmiennym środowisku. Subskrybuj, by nie przegapić analizy!
Zobacz pełną transkrypcję filmu
Cicho. Dzień dobry. Jest mi bardzo miło gościć was na naszym cotygodniowym spotkaniu, a ten tydzień będzie interesującym, może nie tyle interesującym z punktu widzenia inwestorów intradowych, ale tym, którzy próbują szukać kierunków, a na razie te kierunki są jednoznaczne. po spadkach mamy wzrosty. Zatem co w kalendarzum makroekonomicznym? No dzisiaj bardzo ładnie odczyt ASM dla sektora usług powyżej oczekiwań ciągle w strefie rozwoju po tym jak w piątek ASM dla przemysłu pokazał cofnięcie w tym sektorze gospodarki. Jutro PMI dla sektoru usługowego z poszczególnych gospodarek Eurolandu. Natomiast późnym wieczorem Bank Nowej Zelandii przedstawi raport na temat stabilności finansowej w tym pięknym kraju. środa właściwie to te wszystkie dane, które będą do wieczora publikowane nikogo nie będą interesowały. Ani bilans handlu zagranicznego Francji, ani sprzedaż detaliczna z Włoch. No Bank Szwajcarii, Bank Szwecji, przepraszam, opublikuje protokół z posiedzenia, ale to już się wszystko odbyło. No to dwa banki. No pierwsze, pierwszy nasz bank ON NBP. Tutaj oczekiwania są, że wreszcie zmieni zmieniony zostanie po wielu, wielu miesiącach oczekiwania zmieniona zostanie polityka NBP i Rada Polityki Pieniężnej. obniży stopy procentowe. Można oczekiwać po tak długim okresie nic nie robienia yyy w kwestii kosztu pieniądza, że ścięcie będzie wynosiło 50 punktów bazowych i dwa kolejne cięcia po 25 punktów bazowych, czyli cały punkt procentowy zejdziemy w dół. Zaskoczeniem będzie, jeżeli Rada Polityki Pieniężnej zdecyduje się tylko na cięcie 25 punktów bazowych. Rynki zresztą wyceniają już to w stosunku tą tą obniżkę o 50 punktów bazowych wyceniły w stosunku choćby nawet do wspólnej waluty czy do franka szwajcarskiego, ale zobaczymy to sobie na wykresach. jak również zmiana zapasów ropy też nie będzie miała chyba większego wpływu na ceny ropy. Za to no uwaga inwestorów skupi się nie tyle na decyzji Komitetu Otwartego Rynku, bo oczekiwania Pael dał chyba jasno do zrozumienia rynk rynkom, że tutaj stopy procentowe będą nie będą ruszone. Utrzymana zostaje postawa Wits and Se, ale inwestorzy będą słuchiwać się w każde słowo wypowiedziane podczas wystąpienia Pela oraz podczas konferencji i pytań dziennikarzy ekonomistów. Bank Japonii nie zdecydował się na podniesienie stóp procentowych na na posiedzeniu ubiegłym tygodniu. Poznamy protokół z tego posiedzenia, jak rozkładały się głosy i dlaczego nie podnieśli stóp procentowych. Pewnie jest tu sprawa sprawa cł, która jest ciągle niejasna, ale nie ma to na ten moment większego znaczenia. No i to te środa to prawdopodobnie spowoduje to, że że będziemy mieli do czynienia do czynienia podwyżkami na następnych posiedzeniach Banku Japonii. Kolejny bank w czwartek, Bank Anglii. Oczekiwania są, że ten bank zdecyduje się po raz kolejny ściąć stopy procentowe, skoro tak systematycznie co dwa posiedzenia ścinał o 25 punktów bazowych, że i tym razem stopy procentowe w celu pobudzenia gospodarki znowuż będą ścięte o te 25 punktów y bazowych. Zasiłki dla bezrobotnych. Rynek pracy wygląda ciągle dobrze. No i Chiny. Chiny, które w piątek przedstawią bilans handlu. Będzie to bardzo ciekawe, dlatego że jak popatrzymy w poprzednich miesiącach, eksport bardzo dynamicznie rósł. Rósł, no bo przecież Trump zapowiadał cła i koncerny, które nie są w stanie przenieść szybko produkcji produkcji do USA, tak jak sobie życzył tego Trump. Zą Kuk powiedział, że a to są może przy wykresie to też bardzo mocno i to nie tyle transportem mocnym, transportem morskim, tylko transportem lotniczym, żeby szybko uzupełnić zapasy. Taki Apple ściągał telefony, które są produkowane w Chinach. Gro amerykańskich koncernów jest uzależnione od importu chińskiego. Trump ma tego doskonałą świadomość. Stąd wydaje mi się, że jest tylko kwestią czasu, gdy te dwie największe gospodarki świata dogadają się co do cełu. Yyy tutaj będzie oczywiście szkodził szkodził yyy łańcuch dostaw. Pamiętamy wszyscy w pandemii, co się stało z gospodarkami, gdy łańcuch dostaw został zerwany. A przy tych słach, zarówno w jedną, jak i w drugą stronę przesył towarów będzie praktycznie niemożliwy, wręcz nieopłacalny. No nikt nie zdecyduje się nagle, żeby o te 150% podnosić podnosić cła. Kredyty, pobudzanie pieniądza, pobudzanie aktywności w Chinach, zatrudnienie w Kanadzie. Niestety nie ma oczekiwań, chociaż ostatnio te zatrudnienie na pełny etat mocno zleciało. No to patrzymy na polską giełdę. Najwyższy czas kupnąć co tutaj się dzieje. A dzieje się bardzo dobrze. Nasz rynek jest wyjątkowo mocny. Wyjątkowo mocny, bo podglądam tu czat, oczywiście będzie o AD USD, bo tutaj jest dość ciekawa sytuacja, szczególnie po ostatnich wyborach. Ale wracamy do naszego do naszego rynku. Udało się to 29 kwietnia na normalnych na regularnym parkiecie zrobić nowe 52 tygodniowe maksima. Natomiast od kilku dni po tym, po tej potężnej ludce, którą mieliśmy z 22 na 23 stycznia, kontrakty prawie że zrobiły nowe ATH i stąd mamy takie ładne cofnięcie. Wczoraj próba podbitki. No dzisiaj niestety schodziliśmy. Schodziliśmy. Otwarcie było dość ciekawe, bo było wysokie. Mimo że kontrakty amerykańskie traciły. Traciły również europejskie kontrakty, ale później bardzo szybko odrabiały straty. Nasz parkiet się cofnął. Czy będzie nas czekać korekta? Oczywiście i tutaj ważne będzie to, co inwestorzy patrzą, czyli obniżenie kosztu pieniądza i to co prezes Gapliński będzie miał do przekazania inwestorom. Oczywiście te wzrosty związane były z tym, że no w swoim wystą jednej wypowiedzi Glapiński powiedział, że nagle stał się gołębiem. gołębiem i można tutaj sobie polityczne jakieś wycieczki robić, że on tam pod prawo i sprawiedliwość grał na złość w Platformie, że trzymał stopy procentowe tak wysokie. Ja się z tego śmieję, bo tutaj obojętne jakie ktoś ma zapatrywania polityczne, to jeszcze na polityce nikt nie zarobił. Znaczy wierząc w którąś którąś ze stron polityków, a trzeba patrzeć tylko realnie na to jak reagują inwestorzy, jak to odbierają. I ta zapowiedź, zapowiedź cięcia stóp procentowych przez NBP sprzyjała naszej giełdzie. No i po części też zaszkodziła złotemu, ale nie do wszystkich walut rezerwowych. Także tutaj pierwsze wsparcie to oczywiście to miejsce domknięcia luki na kontraktach. Jest to jest to poziom yyy w okolicach 2080 2587 punktów 2600 70 2700 punktów to są te poziomy, które wydaje mi się, że mogą być testowane. Także do środy oczekiwałbym, że tutaj niewiele będzie się działo, jakieś drobne ruchy. Natomiast jest tutaj przestrzeń do tego, żeby nasza giełda poradziła sobie bardzo dobrze. Tym bardziej, że europejskie parkiety radzą sobie świetnie. Za to drugie wydarzenie mamy wydarzenie oczywiście Fed. I troszeczkę się rozgadam na ten temat. Czego spodziewać się po Fedzie? Oczywiście nawet bez obniżki stóp procentowych oczy świata inwestorów będą w tym tygodniu zwrócone na rezerwę federalną. Komitet otwartego rynku, który się zbiera 6 i 7 maja i choć tutaj się nie oczekuje, że rezerwa federalna obniży stopy procentowe, spotkanej to będzie zapewne uważnie obserwowany zarówno przez inwestorów jak i przez Trumpa. Nie jest tajemnicą, że Trump chce aby Fed ciął stopy procentowe. Powiedział to już kilka, nawet kilkanaście pewnie razy. W piątek nawet wielkimi literami opublikował na social mediach brak inflacji. Fed powinien obniżyć swoje stawki. No brak inflacji na razie na razie jest. Tylko istnieje kilka powodów, dla których Trump chce, aby Fed obniżył swoją docelową stepę procentową. Bo niższe stopy procentowe pozwoliły pozwoliłyby pieniądzom swobodniej przepływać przez gospodarkę amerykańską. Mogłoby to pobudzić wzrost gospodarczy, a przecież dane o PKB pokazały, że mamy wejście w stakflację minus 0,3% miało być 03%. Także mogłoby to pobudzić wzrost gospodarczy oraz rynek akcji, co byłoby korzystne dla Trumpa i dla jego polityki. Jednak rezerwa federalna dała do zrozumienia, że nie spieszy się z obniżaniem stóp procentowych, co postawiło prezesa Pela i Trumpa po dwóch przeciwnych stronach sporu, a inwestorów wciągnęło w sam środek tego konfliktu. No bo czy rynek nie wyceniał odrobinę zbyt pobłażliwej postawy Fedu, biorąc pod uwagę okoliczności związane z taryfami i niepewnością gospodarczą. Prcież ten spadek, ten spadek o 20% na SNP 500 został już ponad połowie odrobiony. Co prawda wyrysował nam się na średnich kroczących na 50 i dusce 50 została już przebita. Jesteśmy na pierwszym oporze na szczytach z 2 lipca z 2 kwietnia, przepraszam, już w wakacjach. To jest poziom 5730 punktów. Dzisiaj to takie delikatne cofnięcie, próba podbicia. Tutaj też spodziewam się spokoju tak do Fedu, takiego uspokojenia, tym bardziej, że te danych gospodarczych nie będzie specjalnie za dużo. No jesteśmy blisko poziomu 5750. Są to szczyty widziane ostatnio w końcu końcówce marca pod 200 okresową średnią kroczącą. I co ciekawe wymalował się nam krzyż śmierci. Czy on się odwróci? i zobaczymy zaskoczenie i pojedziemy na ATH. Z jednej strony wydaje się to niemożliwe, z drugiej ciągle tego pieniądza jest w bród luźnego pieniądza, z którym nie wiadomo w którą stronę pójdzie. No w Europę gospodarki nie okazują na razie żadnych oznak, słabości. No ale Europa jest i tych kilkanaście czy kilkadziesiąt spółek wartych oglądania, to to jest za płytko. To jest wszystko za mały rynek. Chiny no nie bardzo. W Chiny nie bardzo, bo tam regulacje to może obligacje. A może w obligacje? No bo przecież Ameryka do listopada będzie finansowała, będzie będzie wypuszczała obligację, żeby sfinansować oczekiwania budżetowe. Nie udało się na razie budżetu uchwalić, no ale to miejmy nadzieję, że się niedługo uchwali. Także tutaj ten opór, czyli technicznie wsparcie ze stycznia rozbite, testowane z drugiej strony. Ten 5750 bardzo fajny opór, bardzo ciekawy opór z punktu widzenia technicznego. No na razie, żebyśmy powracali do spadku, to ostatni dołek, czyli to cofnięcie, gdzie wszystkie krótkie pozycje z 30 kwietnia zostały od razu zebrane, mamy kolejny wzrost. To jest największy odjazd, ten dziewięciodniowy odjazd to jest największa pasza od wielu, wielu miesięcy. Passza bycza oczywiście. Fed zainicjował obniżki stóp procentowych w zeszłym roku. Następnie dokonał kolejnych dwóch obniżek. Jednej w listopadzie, drugiej w grudniu. Jednak podczas już grudniowego posiedzenia Paweł wskazał, że w tym roku będzie mniej obniżek stóp. Wykres kropkowy Fedu pokazał, że będzie to obniżka o 50 punktów bazowych, czyli byłyby to dwie obniżki w tym roku o 25 punktów bazowych. Chociaż rynek kontraktów na stopy Fedu ocenia, że będą to trzy podwyżki w tym obniżki w tym roku. Giełdy na te informacje zareagowały bardzo niekorzystnie. SND P500 SPAD. Jednym z powodów wolniejszego tempa, obniżek sztuk była zmieniająca się polityka gospodarcza. Fed obawia się wpływu wyższych ceł i represji wobec imigracji i wpływu tej represji na inflację. A ponieważ wysoka inflacja była powodem, dla którego Fed podnosił wcześniej stopy procentowe, Fed chciał działać z ostrożnością zgodnie z protokołem grudniowego posiedzenia. I teraz istnieją sprzeczne opinie na temat tego, czy jesteśmy w neutralnej stopie procentowej, czyli takiej, która nie, która oznacza, że stopa procentowa nie jest ani stymulującej stymulująca gospodarkę, ani ją ograniczająca. Analitycy z Wells Fargo powiedzieli, że oni są w obozie tych, którzy prawdopodob którzy prawdopodobnie stopy procentowe są w okolicach neutralności, więc dalsze cięcia niekoniecznie są potrzebne i Pawel i Fed chciałby dostać konkretu. Dobrze. W ciągu tych pierwszych studni Trump wysyłał sygnały, dobra, koniec nielegalnych imigrantów, będziemy wprowadzać cła. Wprowadził cła na Meksyk, Kanadę, Chiny, Unię Europejską i cały świat. Tylko, że te polityki nie są realizowane i skutki nie pojawiły się jeszcze w danych ekonomicznych. Czyli Fed nie ma na razie żadnych danych do tego, żeby żeby podejmować jakieś stopy. Ponadto wiele targ właśnie tych celnych zostało opóźnionych, zmienionych, w ogóle wycofanych, wycofany został ich czas ogłoszenia. Ta niepewność utrudnia pracę Fedu, który lubi wykorzystywać dane ekonomiczne do podejmowania swoich decyzji. Także tych za tych zawirowań, tej niepewności jest ciągle zbyt dużo i nie mamy jak tak naprawdę tak naprawdę informacji, co zrobimy. No bo jak popatrzymy sobie na piątkowe payrollsy, każdy oczekiwał dobrze i jest źle musi to dupnąć. tej rolsy od początku roku wypadają na poziomach jak za prezydenta Biden, czyli nic się nie dzieje. Rynek pracy bardzo mocny, a to jest drugi mandat Fedu. Czyli nie ma tutaj napływów z gospodarki, że coś się dzieje w amerykańskiej gospodarce poza tym, że Trump bryluje w mediach. No chyba, że zostanie papieżem i zrezygnuje rezygnuje z przywództwa USA. No ale to żarty zostawmy na razie na bok, bo sprawa jest bardzo poważna. Także tutaj intradowo jak najbardziej tak, ale intradayowo mamy bardzo poważną zmienność. Jak popatrzymy sobie na technologiczny nazdak, to sytuacja jest dokładnie taka sama. Popatrzmy sobie ostatnie szczyty zostały, szczyty z 2 kwietnia zostały wybite i pchamy się na razie coraz wyżej. Jesteśmy przed testem 200 okresowej średniej kroczącej. Dzisiaj cały dzień kręcimy się wokół takiego ładnego okrągłego poziomu 20 000 punktów. I kolejny poziom to jest ta strefa, gdzie najpierw była wsparciem, później była oporem. To są okolice 2500 punktów. Jak popatrzymy sobie, bo wszyscy mówimy, dobra, ta gospodarka amerykańska musi się już załamać. No jak się załamała? Popatrzmy jak wszystkie krótkie pozycje. Ta wyprzedaż, która była na początku maja, na początku kwietnia, została wszystko zebrana i zrobił nam się piękny młot miesięczny i maj. Mamy na razie kontynuację wzrostów i patrząc na ten wykres miesięczny to właśnie te dołeczki, które w marcu zostały rozbite na ten moment te 2500 punktów może być ciekawą strefą do tego, że wygeneruje nam się coś na kształt a B c i zobaczymy pogłębienie korekty. Także jest to dość ciekawe, tym bardziej, że z tego kanału wzrostowego wyszliśmy dołem i być może nawet testowanie dolnej bandy tego kanału będzie grze. Stąd właśnie to wystąpienie Powela będzie bardzo istotne. Wracamy do indeksów. Dow Jones dzisiaj również po tym dziewięciodniowym rajdzie technicznie wychodzi powyżej ostatnich dołków. w sensie dołku, że ktoś próbował łapać szczyty, że już jest koniec. To jest 9 kwietnia, gdzie Trump mówi: "Odkładamy w czasie cła na 90 dni". No i jesteśmy powyżej tych poziomów, powyżej 40800 punktów. No i kolejny poziom to są szczyty z 2 kwietnia. I tutaj świeczka miesięczna wygląda dokładnie tak samo. Wszystkie szorty kwietniowe zostały zebrane, a maj zaczyna się nam wzrostowo. Nie tak dynamiczny jak na Nasd Daku czy SNP 500, ale dalej wygląda to bardzo ładnie. Oczywiście pod presją mogą być małe spółki, które po tej odszczytów listopadowych zostały przecenione o ponad 30%. Jesteśmy ciągle jeszcze w obszarze Bessy. Natomiast tutaj kluczowym będzie wyłamanie ostatniego szczytu przed tym dołkiem. I to jest dość istotny opór. 2070 punktów, 2050 punktów. Czy tutaj zatrzymamy się? No oczywiście utrzymanie wysokich stóp procentowych to wysokie koszty finansowania tych przedsiębiorstw. y rynek obligacji korporacyjnych, czyli tutaj te spółki, które nie mają wysokiego ratingu. Aa ten dług praktycznie nikt już nie chce kupować. Siedzą inwestorzy na gotówce, kupowany jest dług spółek, tylko tam jest duże zainteresowanie. Właśnie te pieniądze płyną w stronę tych obligacji, ale to są spółki solidne, które wypłacają dywidendy, które mają zyski, mają perspektywy zysków, czyli te spółki o najwyższym ratingu. Natomiast no małe spółeczki, no ciągle z tego kanału wzrostowego wypadliśmy dołem i spadliśmy do najniższych poziomów od listopada 23 roku. Stąd na razie na razie jest to podbitka, jest to korekta tego czterodniowego spadku z początku kwietnia. Za to Europa genialnie się ma. Może kontrakty na DAX być może już jutro napiszemy breaking newsa DAX na ATH. Ta passa cały czas trwa. Czy tutaj kapitał płynie w stronę tych gospodarek? może nie tyle gospodarek, ale wybranych spółek. Francuska giełda, mimo że dzisiaj traci również podobnie jak SNP 500 i NZDAQ miała te swoje 5 minut. Odbiliśmy się bardzo mocno od połowy kwietnia. No i na razie dzisiaj ujemny, co prawda procentowy wynik, ale no ujemny, ale bez kierunku. Tutaj też byliśmy trzy dni bez kierunku pod oporem. Wydawało się, że ten opór będzie istotny. On wynika z zmiany, ze zmiany biegunów. Opór, opór, opór. Było cofnięcie, testowanie od spodu. Skończyło się tym, że wyjechaliśmy górą z luką. Luka do domknięcia 7650. Jak najbardziej tak, ale to będzie tylko domknięcie luki i taka króciutka korekta. Wcale nie jest, wcale nie jest powiedziane, że nie jesteśmy do domykania luki z początku kwietnia, dokładnie 2 i 3 kwietnia z oporem na 7900 punktów. Włoska giełda odrobiła 80% strat tej przeceny marcowej. Tutaj świeczka miesięczna również jest przepotężna. Jesteśmy teraz na takim dość istotnym oporze, czyli dołek z 27 marca, luka. Próba domykania luki, ona nie domknęła się całkowicie. Jesteśmy na tym oporze. Jeżeli on zostanie pokonany, mamy otwartą drogę do szczytów. To jest poziom 39600 punktów w tych okolicach. Dzisiaj włoska giełda radzi sobie świetnie. Brytyjska, cóż wiele szukać. Mamy tutaj całą całą masę oporów. Zaznaczę tą tą strefę. Kolejne kolejne szczyty. Raz, dwa, trzy. Te cztery szczyty mogą być potencjalnym oporem. To są okolice 8700 punktów i ta strefa może przynieść cofnięcie. Za to no dziś giełda yyy giełda brytyjska yyy nie jest handlowana. Ostatnia świeczka z drugiego maja. Bardzo ładny, silny, dynamiczny wzrost przy całej strefie oporów. Japończycy również odrabiają straty. 30 ten szczyt z 2 kwietnia to jest bardzo ważna data. został pokonany. No kolejny target 38200. Giełda Hongkongu dzisiaj również nie działała, ale to odbicie bardzo silne. To nie przejęliśmy się słami Trumpa, czy to, że inwestorzy wiedzą doskonale o tym, że Trump może sobie postraszyć Chińczyków, ale tu jesteśmy mocno uzależnieni. Jedna gospodarka od drugiej. Przecież te wszystkie technologiczne rzeczy, wyroby, choćby nawet telefony Apple są produkowane w Chinach. Tutaj nikt nie oczekuje, że ta wojna przeciągnie się w nieskończoność. nawet giełda kanadyjska, giełda kanadyjska, która wcześniej na tych cłach Trumpa wybiła tą linię trendu wzrostowego. Ta linia trendu na razie straciła znaczenie, ale jesteśmy tutaj w tym roku pod trendem, który dzisiaj jest testowany. Wyjście górą będzie oznaczało, że powracamy w 1500 1500 punktów. Chińska ETFY na chińską giełdę, amerykański ETF na chińską giełdę no dzisiaj sobie bardzo ładnie radzi. Co prawda niewiele rośnie, ale rośnie. Powracamy do wzrostu. Ta stymulacja, która w Chinach jest w celu pobudzenia gospodarki. No być może zobaczymy powrót do październikowych i marcowych szczytów. Przestrzeń do wzrostów jest tutaj dość dość duża, dość duża i dość znacząca. nawet takie giełdy peryferyjne jak giełda w RPA, która od 22 kwietnia z dwoma sesjami przerwy kolejne sesje robią ATH. Na tej giełdzie Angloamerican największy największa spółka to jest, która właściwie świat decyduje o kształcie tego indeksu, związana z miedzią, ma największą wagę w tym indeksie. Pchamy się ciągle. żeby nawet kapitał płynął do takich egzotycznych gospodarek jak y gospodarka y afrykańska jak gospodarki afrykańskie europejskie peryferyjne nie nie oczywiście nie Eurostok bo Eurostok to jest dość znaczącym giełdą no wszystkie wykresy wyglądają tak samo i szukamy jakieś reakcji jak ktoś jest nastawiony na spadki wierzy mocno w to, że no jednak będzie staklacja, będzie recesja i szuka krótkich pozycji. No to warto patrzeć i szukać dopiero wtedy, gdy jakieś poziomy techniczne będą testowane. Tutaj Eurostock 50 radzi sobie doskonale i takie peryferyjnej giełdy, które mocno tąpnęły, jak od lutego giełda w Holandii, odrabia straty. Jak patrzycie, wszystkie giełdy europejskie dzisiaj tak samo wyglądają poza takimi zjazdami jak na przykład Polska, która gdzie mamy tutaj dość solidny zjazd, czy to szwedzka giełda, te odrabianie strat jest dość solidne z tym, że na szwedzkiej giełdzie jesteśmy, ten ostatnia fala wzrostowa, dołki są aktualnie w testach w którą stronę pójdziemy. Jeżeli górą, to nawet do poziomu 2600 punktów. Czyli mamy na razie Trumpa w nagłówkach, jak to będzie źle. Natomiast nie widać tego na wykresach albo w odczytach ekonomicznych. Czy ten kapitał, który miałby z Ameryki uciekać, pójdzie w stronę w stronę obligacji? No to popatrzmy na rentowności, na ceny obligacji amerykańskich. One bardzo ładnie rosły. Takie ABC z oporem, są t są strefą zmienności. Raz jest wsparciem, raz oporem. Mamy reakcję spadkową, ale tutaj znowuż decyzja Fedu będzie decydowała, czy rentowności będą rosły, czy będą spadały. Po tym jak Trump powiedział, Chiny są gotowe do rozmów, rentowności zaczęły spadać, a skoro rentowności spadają, to ceny obligacji rosną i odwrotnie. To mamy teraz korektę. No i tutaj wsparcie 110 papierów, 110 do$arów za 10letni papier. I tutaj patrzymy uważnie, kto jest zainteresowany tym. Patrzymy uważnie na środę, na 6 y maja będziemy mieli aukcję 10oletnich obligacji. Tutaj być może ten kapitał, który miałby uciekać z akcji przejdzie w stronę obligacji. I popatrzmy sobie na to, jak kształtują się rezerw yyy w się obligacje długoterminowe w y w bilansie rezerwy federalnej. I mamy od lutego, od 1 lutego, tak jak Pael zapowiadał, że nie będzie na razie kupował żadnych papierów dłużnych, a tylko realizowane będą i powrót pieniędzy do Fedu, jak będą wygaszały terminy zapadalności obligacji. No i to się dzieje od 1 lutego cały czas. W maju ta dynamika zaczyna spadać. Czyżby Fed przygotowywał się do tego, że być może nie będzie takiego popytu na amerykańskie obligacje, żeby sfinansować budżet na ten rok i Fed nie będzie zmuszony do tego, żeby kupować obligacje, zwiększając swym swój bilans. Bo ci, którzy myślą, że będzie QI, dobra, Fed zrobi QI. takie o tutaj mieliśmy w czasie pandemii, no nie, bo wtedy płynności nie było na rynkach i trzeba było dać płynność rynkom. Teraz jest tej płynności aż zanadto i tutaj nie potrzeba dodawać. Natomiast to jest naturalna rzecz, że PAEL, że rezerwa federalna ujmuje amerykańskie obligacje w swoim bilansie. I tutaj ten wzrost, jeżeli tu zaobserwujemy wzrost, że Amerykańcy, że Fed kupuje amerykańskie obligacje, zaczyna kupować, to będzie oznaczało, że rynek akcji będzie się cofał, kryptowaluty będą się cofać, a rentowności z racji popytu będą spadać, a ceny obligacji będą rosnąć. Także tutaj też sytuacja jest bardzo dynamiczna. Przejdźmy zatem do rynku surowcowego, bo tutaj dzieje się bardzo dużo. Dzieje się bardzo dużo, szczególnie dzieje się na ropie. Jestem pesymistą co do rynku ropy. Zresztą kto mnie zna to wie. Ta podbitka, ta korekta, która zakończyła się w przypadku ropy WTI zakończyła się na 65 do$ 50 centach. Mamy zjazd. testowane dzisiaj denka, gdy ceny ropy spadły do 5520. To było 9 9 kwietnia. I tutaj gdy wycofał się yyy Trump z ceł tych ceł yyy na y znaczy on się nie wycofał, on przedłużył czas ich wejścia o 90 dni. Taka reakcja była bardzo pozytywna, ale co to na razie znaczy, że że tak to mocno tąpnęło. A tąpnęło dlatego, że ceny ropy spadły, bo w niedzielę WTI ten OPEC, przepraszam, nie w niedzielę, ale w sobotę OPEC Plus zgodził się ponownie zwiększyć produkcję w czerwcu. Dodatkowe wydobycie to ma być 411 000 baryłek dziennie po takim samym wzroście. W podobnym wzroście wydobycia w maju jest to postrzegane jako walka o udział w rynku. Już nie chodzi o ceny, ale o udział w rynku po tym, jak Irak i Kazachstan zwiększyły samodzielnie produkcję, która spowodowała gwałtowny spadek cen ropy. To także ukłon w stronę Donalda Trumpa przed jego nadchodzącą podróżą do Arabii Saudyjskiej Kataru Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Czerwcowy kontrakt na ropę WTI spadł w zeszłym tygodniu o 7,5%, a ceny referencyjne ropy spadły o ponad 18% w kwietniu. To jest największy miesięczny zjazd od listopada 21 roku. I to popatrzmy sobie gdzie my jesteśmy. Chodzi o pytanie teraz czy gdzie jest rentowność wydobycia ropy? Ja sobie takie zestawienie zrobiłem, gdzie jest ta rentowność wydobycia. I tutaj dla Europy WTI mamy ten próg rentowności zależy od trzech czynników. Lokalizacji złoża, technologii wydobycia, wielkości firmy, jej kosztów operacyjnych. I tak dla tych najbardziej zyskownych jak Permian Basen czy Bacon, Eagleford, średnia dla łupków to jest między 35 a 55 czyli jest tutaj przestrzeń jeszcze do spadków, gdzie firmy będą miały rentowność. Te dane zostały zebrane z od Międzynarodowej agencji energetycznej od Dallas Fed Energy Surway. Jakie są wnioski? Małe firmy z wysokim zadłużeniem lub ze starszymi odwiertami mogą potrzebować nawet, żeby osiągnąć rentowność 60 70 arów za baryłkę. Duże koncerny takie jak Exon Mobile czy Chevron często mają niższe koszty skali działania oraz niższe koszty amortyzacji i dla nich poziom 30 40 arów może być wystarczającym, ale w najefektywniejszych złożach. Dlatego między innymi średnia próg rentowności. Departament Energii co zrobił? próg rentowności dla istniejących odwiertów, czyli tu mamy utrzymanie produkcji. Średnia dla całego sektora to jest około 41 do$lar arów za baryłkę. Co prawda wzrosło to o 2 dolar na baryce w stosunku do poprzedniego roku, ale duże firmy to jest ta rentowność 31, małe 44 dolar i nie opłaca się. Firmy w tej chwili nie inwestują w nowe odwierty, bo średnia dla całego sektora to około 65 $arów za baryłkę w nowych odwiertach, abyśmy aby firmy utrzymały rentowność. Czyli jest tu jeszcze przestrzeń, ale w tej chwili walczymy o udział w rynku. Jak popatrzymy sobie na ropę brand, wygląda to dokładnie tak samo. Dzisiaj i tak te 4% spadki z rana, ponad 4% zostały częściowo odrabiane. To w przypadku Jagropy WTI też jesteśmy na dołkach z marca 21 roku. Olej opałowy wygląda również to dokładnie wygląda tak samo, ale te to są poziomy testujące grudzień i listopad 21 roku rok roku siarkowy olej napędowy popularny diesel to są poziomy również z końca 21 roku. Czyli tutaj gdybyśmy popatrzyli na wykres, my jesteśmy na poziomach niższych niż początek pandemii, a przed pandemią te poziomy cen, te poziomy cen były zadowalające. Czyli tutaj nawet kolejne spadki mogą być powodowane tym, że OPEC strzelił sobie w kolano. Strzelili sobie w kolano, kumając się z Rosją. Rosja będzie sprzedawać ropę. Będzie sprzedawać ropę po każdej cenie po to, żeby finansować wojnę. Dla nich nie liczy się zysk. Stąd przejęli część rynku chińskiego, rynek indyjski. I tutaj nadpodaż jest bardzo silna. To też od strony popytowo-podażowej ciągle presja na ropie może być solidna. Ceny złota korygują się dzisiaj w stronę 3000 dolarów o takim trzydniowym zjeździe. Jak popatrzmy sobie tutaj wcześniej 23 kwietnia, maksimum i minimum tej świecy wyznaczyło nam strefę trendu bocznego, który trwał raptem kilka sesji. Wyszliśmy dołem, ale powracamy, powracamy do tego boczniaka. No to naturalnym poziomem oporu będzie teraz szczyty tych czterech dni. I tutaj można się spodziewać kolejnego jakiegoś większego zjazdu, znaczy większego w stronę 3100 dolarów w ramach realizacji zysków z długich pozycji. Przecież ta hiperbola, która była, no to taka hiperbola lubi być związana z tym, że rynek jest mocno przegrzany. 3500 dolarów za uncję. No zróbmy jakąś korektę, bo co prawda czy niektórzy mówią, że banki centralne kupują dalej złoto, tylko że takie informacje nigdzie się nie pokazały. Zatrudniłem do tego czat GDP, żeby znalazł takie informacje. Przeszukałem strony banków centralnych. nigdzie nie ma, że w dalszym ciągu przy tych cenach złoto jest kupowane. Oczywiście to złoto nie jest sprzedawane, to jest jedna rzecz. Natomiast no tutaj jakaś taka głębsza korekta w stronę tych 3150 przetestowania szczytu z tr kwietnia jak najbardziej by się należała. Też korekta ładna na rynku srebra, ale rynek srebra od dwóch dni, od dwóch sesji intradowo tutaj mamy próba podbitki w piątek skończyła się spadkami. Dzisiaj otwarcie na poziomie zamknięcia piątkowego. Próba podbitki. Na razie zjeżdżamy. Te 32,5 to jest to jest ten poziom, przy którym albo zobaczymy znowuż podejście w stronę yyy tutaj 30 3370 albo spadki w stronę 3060. ten bardzo solidny zjazd, częściowo w dużej części skorygowany właściwie doszliśmy do poziomów do poziomów środka tej potężnej zmienności. Tutaj potrzeba lepszych danych PMI i wzrostu aktywności gospodarczej. Bo srebro to nie tylko tak nazywane złoto dla ubogich, ale no przede wszystkim surowiec na ten moment surowiec przemysłowy. Miedź odbija od wsparć 4 do 48 centów za funt miedzi. Podbitka zauważcie, podobnie jak srebro mamy reakcję. Bardzo silny zjazd. Najpierw mieliśmy podbitkę. Podbitkę po tym jak Trump zapowiadał, będą sła miedź. Okazało się, że 44% miedzi jest importowane do Stanów. Podstawowy surowiec dla budownictwa, energetyki. No to nie, to cełna miedź nie będzie. To ceny miedzi zjechały w tej chwili tu ze wsparć, ze wsparć bardzo ładnie zareagowane te 4 dolar za funt. podbitka i na razie dość dużej zmienności, ale w środku tego trendu bocznego jesteśmy uchahani. ceny palladu ceny ceny palladu ceny y platyny nic się nie zmieniły 1000 do$ar to jest to że próba podejścia w górę nie ma towar metal wykorzystywany w dużej mierze w przemyśle samochodowym tracą w tej chwili na znaczeniu samochody benzynowe czy diesle tutaj do katalizatorów Nie potrzeba już tylu tych tyle tego surowca. Tutaj ten poziom 1000 dolarów, który raz powodował wzrosty, raz powodował spadki, na razie mamy zahamowanie wzrostów. Podobnie jak i w przypadku w przypadku platyny, gdzie to podbicie pod 1000$ od razu jest zjazdem. W przypadku platyny ta cena od 2020 roku jest taką ceną godziwą, gdzie wszyscy są zadowoleni. Na rynku walutowym będzie równie ciekawie. Może ten kapitał z akcji, jeżeli miałoby się coś wykrzaczyć, pójdzie w stronę pójdzie w stronę walut. Bardzo ciekawa reakcja po tym, jak Trump powiedział: "Dobra, Chińczycy są gotowi, chociaż Chiny tego nie potwierdziły, Chińczycy są gotowi z nami podjąć negocjacje." Mieliśmy, patrzmy, to jest wykres tygodniowy, ile tygodni zjazdu w związku z cłami dla chińskiego iana? I nagle dwa tygodnie solidnej podbitki. Dobra, musimy się dogadać. Czy jest to okazja do grania długich pozycji? No to weźmy dzisiejszą cenę. Wsparcie z 12 sierpnia. Wsparcie, gdzie tutaj jeszcze była podbitka, było ten długi cień o tym świadczy. Wsparcie yyy z tygodnia z 20 marca i ten poziom jest testowany na wykresie dziennym. Na wykresie dziennym właśnie bardzo ładnie widać te dołki. Już sobie narysujmy tą strefę, bo to to jest bardzo ważny miejsce techniczne. Czy dedolaryzacja w tą stronę ekonomiści mówią, że zmierzamy, mamy dedolaryzację światowej gospodarki. Czy to jest koniec? Umarł król, niech żyje król. Koniec dolara i za duże słowo, koniec dolara. yyy odejście w dużej mierze od handlu międzynarodowego, w handlu międzynarodowym, od dolara i podejście i i umocnienie po tym spadku. Przecież to jest od stycznia. Trump świruje z cłami, straszy cały świat. No to Juan się zwalił. I w tej chwili jest szansa na to, że ten cały ruch spadkowy zostanie skorygowany szansa z podbitką na indeksie juana stronę 997 punktów. Jen zyskuje ponownie po tej korekcie, ale jak popatrzymy sobie na ten bardzo solidny spadek, opór został naruszony na 23,6 zniesienia Fibo. To już nie będę tutaj dokładał nic, bo zaznaczone są wartości tych poziomów. I kolejny opór. No to 16460 punktów i podejście w stronę 17600. Co ma sprzyjać jenowi? No to jeżeli jen będzie raczej bank Japonii nie ma wyjścia przy rosnącej inflacji, która w tej chwili bazowa inflacja w rejonie Tokio wyskoczyła grubo powyżej 3% nie ma innego wyjścia jak podnosić stopy procentowe. A skoro chce podnosić stopy procentowe, rynek płynąc w stronę japońskich obligacji tutaj jen będzie zyskiwał na wartości. Chociaż z drugiej strony jakby się miało coś wykrzaczyć na rynku akcyjnym to oczywiście jen jest naturalnym bezpiecznym aktywem od lat. Przepływ w stronę kapitału w stronę jena może być solidny. Po tym cofnięciu widać dość ładnie, że jest tutaj szansa i przestrzeń do wzrostu. Kolejny kolejne bezpieczne aktywo. To oczywiście ktoś mi ukradł, ale to jest frank szwajcarski. jest mamy, który po wybiciu oporów zyskuje. Na razie na franku nic się nie dzieje. Czekamy na decyzję Fedu, ale jak patrząc na wykres tygodniowy, to my jesteśmy na najwyższych. Szkoda, że taka krótka historia, że nie ma kryzysu z roku 2000 11 i z 2008 kryzysu greckiego, mam to na myśli z 2011 i kryzysu finansowego w Stanach. Frank, tutaj każda korekta chyba jest próbą wykorzystania Franka jako nośnika do Zosztów, czyli jen Frank może zyskiwać. Natomiast Franka się troszeczkę boję. Troszeczkę się boję, ale to sobie przy walutach powiemy. Dlaczego się boję? Dlatego Bartek się cykorzy na franku. PLN. Technicznie wygląda to tak. Ładny spadek po tym jak złoty umocnił się do poziomu 41 zł za stojenów. Bardzo ładny, dynamiczny spadek. I od sierpnia ubiegłego roku jesteśmy w takim boczniaku. Można powiedzieć, że mamy kanał wzrostowy, ale czy nie przypomina wam to układu flagi lokalnie? Tutaj jesteśmy na oporach. Kolejne opory, no to szczyty tej flagi. Po tej korekcie poziom 3920 został utrzymany w mocy. Doszliśmy do środka tego środka flagi i 37 jako wsparcie. To są ostatnie dołki trzymane od lutego tego roku. Pierwszy zasięg, jeżeli miałaby ta flaga się zrealizować, spadamy w stronę 3550, no a później niżej. To też ta decyzja nie EBC tylko decyzja NBP będzie bardzo istotna. Eurodolar powraca utrzymuje się nad 112 i to jest optymistyczne dla wspólnej waluty. Oczywiście wszystkie pary z dolarem będą miały będą wyczekiwać w tej chwili na to, co powie rezerwa federalna. Jeżeli chodzi o Australijczyka, to dziś Australijczyk bardzo ładnie zyskiwał. Mamy Australijczyka. Wyszliśmy powyżej tego lokalnego oporu. Mieliśmy takie podejście i cofnięcie. Ja tutaj byłbym bardzo ostrożny do Fedu by byłbym bardzo ostrożny, ale dzisiaj ten taki solidny wzrost na Australijczyka to był blisko 0,8% wzrost to na rynku walutowym jest dość dużą wartością. On wzrosł powyżej 0,6480. To najwyższy poziom od grudnia, od 3 grudnia ubiegłego roku, po tym jak premier Antony Albans zapełnił sobie drugą trzyletnią kadencję po sobotnich wyborach federalnych. Premier ten obiecał zdyscyplinowany i uporządkowany rząd, skupiony na rozwiązywaniu problemów związanych z kosztami utrzymania, radzeniu sobie z globalnymi napięciami handlowymi. Potwierdził zobowiązania do rozwiązywania, do rozwijania odnawialnych źródeł energii, obniżenia podatków, łagodzenia kryzysu mieszkaniowego. Widzę, że ten kryzys mieszkaniowy to we wszystkich krajach jest. oraz inwestycje w system opieki zdrowotnej. Natomiast z drugiej strony powszechnie oczekuje się, że bank rezerw Australii obniży w maju referencyjną stopę procentową o 25 punktów bazowych do 3,85%. Natomiast rynki wyceniają dalsze obniżki do końca tego roku do 2,85. Z drugiej strony Trump powtórzył w niedzielę, że Chiny są zainteresowane umową, chociaż nie podał żadnych szczegółów ani harmonogramu tej umowy dotyczące CE, a to powinno sprzyjać sprzyjać australijskiej walucie. Niemniej ten taki takie wyjście powyżej technicznie wyjście powyżej oporu i powyżej tego lokalnego wsparcia może mieć swoją wymowę i dalsze umocnienie Australijczyka. Także tutaj dolar wygląda dość słabo, ale dość wygląda słabo również do dolara nowozelandzkiego. Dzisiaj bank Nowej Zelandii powiedział, że sztuczna inteligencja, oszczęd przed sztuczną inteligencją w finansach, że może wprowadzić sporo zamieszania, a zarówno mimo, że wprowadzi zamieszanie, to też jest dobra do prognoz do cięcia, do do podejmowania decyzji i tak dalej, i tak dalej. Natomiast tutaj włamania y takie takie systemy ciągle są y ciągle są realne. Także to ostrzeżenie jako raczej jako ciekawostka. Także dolar na razie pod presją do wszystkiego. Jak popatrzymy sobie na USD jena, no to mamy takie taką korektę ABC. Testowanie 146 jenów za dolara. No i drugi dzień spadków. Ja ciągle jestem dość optymistyczny do tej do tych przypadków. Jak popatrzymy sobie na wykresie, gdzie my jesteśmy, to to jest pandemia. Jen tak mocno tracił ze względu właśnie na politykę Banku Japonii. Ta polityka Banku Japonii się zmienia o 180 stopni. I tutaj przestrzeń, oczywiście to nie stanie się w ciągu jednego dnia, ale przestrzeń do spadków, chociażby do środka tego zakresu w stronę 126 jenów. Jak najbardziej tak wydaje mi się, że tutaj a dodatkowym czynnikiem, dwa czynniki mamy dodatkowe. Jedno to, że no gospodarka amerykańska może dostać po kościach, a kapitał właśnie z akcji przepłynie w stronę bezpiecznych aktywów, czyli w tym przypadku po części w stronę jena i obligacji, a głównie obligacji japońskich, które które mają bardzo wysoką płynność i tutaj kapitał może w tą stronę zaglądać, a żeby kupić obligacje japońskie, ja muszę kupić jeny. Czyli tutaj ta bezpieczna przystań może zadziałać i zobaczymy dalsze umocnienie. Także mamy PL PLN na Australijczyka, żeśmy sobie tutaj po części powiedzieli i tutaj CHF PLN. Ta przecena o ponad 7,5% w bardzo krótkim czasie, no to jest pokłosie tego, że wycenianie, że NBP będzie obniżał stopy procentowe. Od cere dni nic się nie dzieje i czekamy na środową decyzję. I tutaj należy spodziewać się reakcji, co prezes Glapiński miał na myśli, mówiąc, że staje się gołębiem i czy Fed idźcie Fed czy NPP. będzie dalej nastawiony na wzrosty. I to samo dotyczy Europena, który po takim dynamicznej wzroście to na świeczkach nie wygląda specjalnie, ale to jest osłabienie złotówki o 15 groszy od szczytów w tej chwili 3,5 grosza. Jesteśmy w boczniaku i też wyczekiwanie na decyzję na decyzję na decyzję naszego banku. od dołków odbijamy się i stronę 440. Ja dzisiaj pewien inaczej taki dowciw strony amerykańskiej waluty rzuciłem naszym takim spotkaniu analitycznym. Wsparcie, wsparcie, wsparcie rozbite pokazanie tu kierunku było rozbite cofnięcie dołek sprawdzamy. No i tutaj Fed i NBP. Ciągle nasze stopy procentowe będą stosunkowo wysokie. Jeżeli chodzi o gospodarkę, no nie ma w Polsce jakichś specjalnie złych sygnałów poza tam medialnymi doniesienia, że źle się dzieje w służbie zdrowia czy czy w czymś innym. Inwestycje, inwestorów cieszą inwestycje przede wszystkim inwestycje cieszą ratowanie choćby nawet takich takiego Rafako czy Hudy Częstochowa. Widać, że te inwestycje czy w zbrojenia czy w inne sektory mogą ruszyć. pieniądze z KPO są uruchomione i to może spowodować to ja się śmiałem, że nie zdziwcie się jak zobaczymy dolara po 360 i nie zdziwcie się jak zobaczymy dolara po 2 zł. No to dlaczego ja mówię? No być może jeżeli ta gospodarka amerykańska się załamie, będziemy przyjmować nielegalnych imigrantów z Ameryki. Yyy, oczywiście to wszystko kwestią żartu, natomiast widać jak nawet na naszej walucie jak dolar pod silną presją jest, gdzie jeszcze dwa półtora roku temu wszystko było po 5 zł. W tej chwili 4 zł jest nieosiągalne dla dolara. A dolar no tutaj 3,61 jak najbardziej do sprawdzenia jako pierwszy ten poziom. Wyłamanie tego poziomu to spadki w stronę 337. Dlatego tak ważne będzie ta decyzja posiedzenia, ta decyzja na tak ważna będzie ta decyzja. To ja się będę męczył. Opln. Dokładnie. Już sobie to namalujemy. Jeden i drugi bank zapowiada cięcia stóp procentowych. W tej chwili stopy procentowe w Polsce są znacznie wyższe niż niż w Australii i zostaną znacznie wyższe. I tutaj takie podejście w ramach korekty, bo to odbicie jest dość dynamiczne. To jest największe odbicie od listopada ubiegłego roku. I to jeżeli uda się to pokonać kolejnym targetem technicznie jest poziom 251. 2,51. Do sprawdzenia jak najbardziej. Tak. Kolejny poziom to jest 2,5. Już sobie narysujmy tą strefę. To są te bardzo fajne poziomy techniczne, na których zostały wsparcia po rozbijaniu stawały się oporem. Wsparcie po rozbiciu stało się oporem. Tutaj pociągnijmy to dalej. Przepraszam. Tutaj znowuż po zejściu poniżej tych szczytów opory trzymają i dopóki opór nie zostanie wyłamany ciągle jest szansa na to, że zejdziemy niżej. Niemniej tutaj ta korekta w stronę 250 jak najbardziej jest możliwa. ten rajd umocnienia złotego bardzo solidny. Spadliśmy do poziomów pandemii, poziomów pandemii. I tutaj jeżeli już mielibyśmy się korygować, to być może w stronę tego nie od szczytu. Ojejku, nie to chciałem namalować, tylko to od tego szczytu linia trendu i dopiero odwrócenie trendu spadkowego po wybiciu linii trendu. Niemniej te trzy poziomy jako przestrzenia, przestrzeń do korekty. Kochani, bardzo ważne to posiedzenie NBP, bardzo ważne przesłanie Pela, bo w tej chwili dużo będzie zależało od tego, jak rynki będą wyceniać dalszą politykę pieniężną. A tutaj słowa Pela jak się ustosunkuje do ceł i zagrożeń dla gospodarki. No bo na razie tego w danych nie widać. Dziękuję wam za dzisiaj. Trzymajcie się cieplutko i oczywiście pozdrawiam serdecznie i samych udanych transakcji życzę. Trzymajcie się.








