Orlen bije rekordy. W tle wojna, rekomendacja kupuj i szansa na gigantyczną dywidendę [Rekordowa kapitalizacja i dywidenda]

Orlen osiągnął rekordową kapitalizację rynkową, przekraczając po raz pierwszy w historii wartość Gazpromu. Wynika to z silnego wzrostu kursu akcji oraz wzrostu marż rafineryjnych w połączeniu z wzrostem cen gazu i ropy. Analitycy domu maklerskiego BOŚ podwyższyli rekomendację do 144 zł z 100 zł wcześniej, wskazując na 20% potencjał wzrostu w ciągu 12 miesięcy.

Napięcia geopolityczne w regionie znacznie wpłynęły na sytuację finansową grupy. Eskalacja konfliktu między Iranem a Izraelem oraz USA spowodowała wzrost cen ropy i gazu, co poprawiło marże rafineryjne. Eksperci zakładają, że dalsze napięcia mogą dalsze wspierać wyniki koncernu, jednak ryzyko wprowadzenia podatku od nadzwyczajnych zysków pozostaje niskie.

Perspektywy finansowe i dywidenda

Łukasz Prokopiuk z BOŚ prognozuje skonsolidowaną Ebida na poziomie 46 mld zł w 2026 roku, z potencjalnym wzrostem do 50 mld zł w przypadku dalszego wzrostu cen surowców. Dywidenda jest kluczowym czynnikiem atrakcyjności akcji – analityk oczekuje podziału na poziomie 8,1 mld zł, co daje stopę 5,4% przy obecnym kursie. Planowane inwestycje w rozwój mogą w 2028 roku dodać 2-3 mld zł do Ebida.

Perspektywy na najbliższe miesiące

  • Poprawa marż rafineryjnych dzięki wzrostowi popytu i wzrostowi cen paliw
  • Pozytywny wpływ wzrostu cen gazu na segment wydobycia
  • Ryzyko podatków od nadzwyczajnych zysków pozostaje niskie
  • Możliwość przekroczenia prognoz w przypadku dalszego eskalowania konfliktu

Analiza sytuacji Orlenu w kontekście geopolitycznych wydarzeń, finansowych prognoz i dywidend pokazuje, że akcje koncernu mogą w najbliższym czasie przynieść solidne zyski, zwłaszcza w przypadku utrzymania wysokich cen surowców energetycznych.

Zobacz pełną transkrypcję filmu

Orlen osiągnął rekordową kapitalizację i po raz pierwszy w historii wyprzedził Gazprom pod względem wartości rynkowej. Analitycy wskazują, że rosnące marże rafineryjne, drożejący gaz i napięcia na Bliskim Wschodzie mogą w najbliższych miesiącach dodatkowo wspierać wyniki oraz kurs akcji paliwowego giganta. Ja nazywam się Rafa Leszyek i zapraszam serdecznie na nowy film sok.pl. A partnerami kanału są Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska, Dom Maklerski Navigator oraz Dom Maklerski Nobel Securities. Hossa na akcj trwa w najlepsze. W marcu za jedną akcję płockiego koncernu płacono 131 zł. Formalnie dekady temu kurs był nieco wyższy, ale warto pamiętać, że wówczas była to znacznie mniejsza spółka. Postrzeganie rekordowego kursu zaburzają wymiany akcji towarzyszące fuzjom z Lotosem i PGNIG. Przed tymi transakcjami Orlen w 2017 roku przy kursie 132 zł był wart nieco ponad 46 miliardów złotch. Obecnie rynek wycenia koncern na rekordowe 150. Co ciekawe, w przeliczeniu na dolar polski gigant po raz pierwszy wyprzedził rosyjski Gazprom. W piątek na rynek trafiła odtajniona rekomendacja domu maklerskiego BOŚ. Łukasz Prokopiuk w raporcie z 5 marca podniósł cenę docelową akcję Orlenu w horyzoncie 12 miesięcy do 144 zł ze 100 zł wcześniej. Rekomendacja fundamentalna kupujostały bez zmian. Jak zaznacza ekspert wzrost wyceny o 20% wynika przede wszystkim z rewizji założeń dotyczących censurowców i marsz rafineryjnych w związku z eskalacją konfliktu na Bliskim Wschodzie. Tech wskazał analityk domu maklerskiego Boś, ostatnie wydarzenia na Bliskim Wschodzie wymusiły na nas korektę w górę założeń dla cen gazu, ropy i poziomu marsz rafineryjnych. W efekcie nastąpiła wyraźna poprawa krótkoterminowych prognoz finansowych dla spółki. Ekspert zwraca uwagę, że wyższe prognozy finansowe przy wsparciu obniżonej stopy wolnej od ryzyka oraz znacząco mocniejszych przepływów pieniężnych i bilansu w czwartym kwartale 25 wpłynęły pozytywnie na wycenę koncernu. Prokopiuk zakłada, że w najbliższych tygodniach kurs akcji Orlenu będzie zachowywał się lepiej od całego rynku. Ekspert przyjął w swojej rekomendacji umiarkowany scenariusz rozwoju sytuacji geopolitycznej na Bliskim Wschodzie. Analityk zakłada, że konflikt powinien osłabnąć raczej w ciągu tygodni niż miesięcy i w skali globalnej nie przyniesie zbyt poważnych negatywnych skutków. W niektórych regionach może jednak dojść do uszczuplenia lokalnych zapasów węglowodorów, które będą wymagały odbudowania, co powinno wspierać ceny w średnim okresie. Jak czytamy w raporcie Domuerskiego Boś, trudno stawiać na którykolwiek scenariusz rozwoju konfliktu w Ianie. Scenariusz dotyczący surowców, który wydaje się nam na ten moment najbardziej prawdopodobny i który przyjmujemy, jest raczej łagodny i daleki od skrajności. Uważamy jednak, że każda radykalizacja scenariuszy i większa eskalacja konfliktu będzie wzmacniać equity Story dla Orlenu. Ekspert na początku marca założył, że zablokowanie ciśn Ormus na dłuższy czas to zbyt pesymistyczny scenariusz. Niemniej jednak zwrócił uwagę na trudne do oszacowania ryzyko, że nawet po formalnym zakończeniu działań wojennych między Stanami Zjednoczonymi a Izraelem w regionie mogą występować zakłócenia w handlu lub produkcji węglowodarów spowodowane czystymi lub sporadycznymi atakami dronów przyprowadzonymi z Iranu. W najbardziej pesymistycznym scenariuszu, gdyby obecne marże rafineryjne na poziomie około 32 $ar na baryłkę utrzymały się przez cały rok, implikowałoby to roczny efekt makroekonomiczny wysokości 23 miliardów złotych w 2026 roku. Łukasz Prokopiuk przyznaje, że tak wysoki efekt makro byłby zbyt pozytywnym scenariuszem, ale im dłużej potrwa konflikt w Iranie, tym większe szanse na przekroczenie jego prognoz dla segmentu rafineryjnego. Łukasz Prokopuk podchodzi optymistycznie do perspektyw marsz rafineryjnych, które nadal postrzega jako kluczowy czynnik wzrostu Ebida i kursu Orlenu w bieżącym roku. W prognozach zakłada średni poziom marsz rafineryjnych w 2026 roku na 16 na baryłkę, co impiekuje efekt makroekonomiczny rzędu 6 miliardów złotych. Przy tym przy tych założeniach prognoza ebida dla segmentu rafineryjnego Orlenu rośnie do blisko 16 miliardów złotych. Jak ocenia ekspert, niewystarczająca podaż paliw powinna mieć największy wpływ, zwłaszcza w czasie największego popytu w lecie w połączeniu z wyczerpywaniem się zapasów. Dynamika produkcji ropy przez OPEC powinny również korzystnie oddziaływać na perspektywy marsz rafineryjnych. Analityk zwraca uwagę, że amerykańskie zapasy paliw maleją, a zakończenie inwestycji modernizacyjnych w latach 26-27 powinno przyczynić się do wzrostu uzysku rafineryjnego Orlenu. W tym roku mają zostać ukończone między innymi dwa bloki CCGT, kilka inwestycji modernizacyjnych w segmencie rafineryjnym, a także pierwsze morskie farmy wiatrowe koncernu. Na początku marca Orlen przedstawił dane dotyczące marż za luty. Modelowa marża rafineryjna w lutym 26 wzrosła do 10,5 z 8,8 w styczniu. Z kolei modelowa marża petrochemiczna była o 2% niższa w porównaniu z poprzednim miesiącem. Ceny gazu ziemnego były o 4 do 6% niższe niż w styczniu. Jak zwraca uwagę analityk stok.pl pl. W analizie Orlenu wzrost marsz rafineryjnych wynikał z miejscowych ograniczeń dostępności produktów rafinacji. Związane były one głównie z sankcjami na Rosję i węglowodory. Spadki cen ropy i miejscowa poprawa cen paliw stwarzały dobre warunki makro dla zarabiania pieniędzy przez rafinerię. Pytanie oczywiście, jak zachowają się marże w marcu? Kiedy wybuchł konflikt na Bliskim Wschodzie pomiędzy Iranem i Izraelem oraz USA? Jak dodaje Dariusz Nawrot z Nobel Securities, w samym lutym poprawa marży rafineryjnej wynikała już z rosnących obaw o dostawy produktów naftowych z Bliskiego Wschodu. Jak dodał, 40% importu diesla do Unii Europejskiej i Wielkiej Brytanii pochodzi właśnie z tego kierunku. Jak ocenił Dariusz Nawrot, analityk Nobel Securities, w marcu sytuacja zmieniła się znacząco na korzyść Orlenu ze względu na skokowy wzrost cen gazu w Europie oraz cen ropy. Wydobycie gazu ma około 18% wkładów do skonsolidowanej Ebida grupy Orlen, a wydobycie ropy naftowej około 7%. W przypadku segmentu gazowego ekspert Domokerskiego BOŚ zwraca uwagę, że rosnące ceny gazu powinny być postrzegane jako czynnik wzrostu Ebida raczej w przyszłych latach niż w 2026. ponieważ większość cen gazu na bieżący rok została już zabezpieczona. Im wyższe ceny spod gazu w 2026 roku, tym lepsze perspektywy dla segmentu wydobycia, ale tym słabsze perspektywy działalności hurtowej i detalicznej z drugiej strony. Zdaniem Łukasza Prokopiuka inwestorzy powinni skoncentrować się na dwóch kwestiach. Po pierwsze na poziomach ceny rocznych kontraktów gazowych na TTF oraz TGE na 27 i 28 rok, a po drugie na wielkości importu LNG Henry Hub. Oczekiwane 4 miliardy mów s importowanego amerykańskiego LNG powinno poprawić marżę, ale nie na tyle, by zrekompensować już podpisane kontrakty na bieżący rok. Jak dodał analityk, sytuacja mogłaby się zmienić w przyszłym roku, gdyby pojawiło się 10 miliardów mów s importowanego surowca oraz nastąpiła znacząca poprawa cen w kontraktach gazowych. W prognozach na 26 rok analityk utrzymuje ebida segmentu gazowego na poziomie zbliżonym do ubiegłorocznego. Natomiast w 27 roku sprzyjające warunki długoterminowych kontraktów gazowych i duże ilości taniego importu LNG z USA mogą umożliwić Orlenowi wygenerowanie w zależności od okoliczności 50 miliardów złotych skonsidowanej bida. Im dłużej potrwają szoki podażowe na Bliskim Wschodzie, tym większe szanse na przekroczenie tych założeń. Rynek gazu w Europie ostatnio niespodziewanie przeszedł od nadwyżki podaży do zagrożenia niedoborem. Jak tłumaczy Łukasz Prokopiuk, nie jest to efekt wyłącznie niedawnych szoków podaży gazu spowodowanych wojną w Iranie, ale również mroźnej zimy w pierwszym kwartale bieżącego roku, która doprowadziła do uszczuplenia europejskich zapasów surowca, opóźnień nowych terminali LNG w USA oraz Katarze, a także coraz powszechniejszego rozwoju sztucznej inteligencji, co sugeruje uruchomienie nowych projektów gazowych. Jak ocenia analityk domkerskiego Bosś, ryzyko niedoborów gazu w Europie jest niewątpliwie pozytywnym czynnikiem dla Orlenu. Zważywszy na nasze założenia na 26 i 27 rok, europejski rynek gazu może dalej utrzymywać się na poziomie cenowym z widoczną premią względem amerykańskiego rynku, co stwarza szansę na solidne zyski z importu LNG. Jak dodaje w długoterminowych prognozach ebida Orlenu po 27 roku ma pozostać na poziomie ponad 44 miliardów złotych, ponieważ oczekiwane niższe zyski z importu amerykańskiego LNG i niższy efekt makroekonomiczny zostaną zrekompensowane przez Ebida. Wygenerowaną przez zakończone nowe projekty, oczekiwane odbicie marsz petrochemicznych, wyższą lokalną konsumpcję gazu, a także rosnące marże w działalności downstream obejmującej rafinerię, petrochemia oraz energię. Jak przypomina Dariusz Nawrot, obecnie do Orlenu płyną dwa statki z LNG z Kataru. Dostawy z tego kraju stanowią około 15% importu do Polski LNG. Największym dostawcą gazu do Polski i Unii Europejskiej od dwóch lat są USA. Orlen w poprzednim kwartale wypadł dobrze. Opublikowany na początku lutego raport za czwarty kwartał został ciepło przyjęty przez inwestorów. Spółka wypracowała ponad 3 miliardy złotych zysku nettow 554 milionów złotych straty rok wcześniej. Ebida LIFO po eliminacji odpisów aktualizującej wyniosła 12,15 miliarda złotych, a przychody sięgnęły ponad 72 miliardów. Rezultaty okazały się lepsze od konsensusu rynkowego. Jak ocenił analityk Stockach.pl, Orlen w czwartym kwartale 25 pomimo ciągle słabego otoczenia poradził sobie całkiem dobrze. Przepływy były dobre, a zadłużenie jest dalej bardzo bezpieczne. Wyniki pierwszego kwartału 26 będą już częściowo zainfekowane wpływem ataku na Iran, więc kolejny kwartał zapowiada się bardzo ciekawie. Łukasz Prokopiuk spodziewa się bardzo dobrego pierwszego kwartału dla Orlenu. Jak wskazuje analityk, nadal zakładamy solidną webinarę na poziomie około 13 miliardów złotych w pierwszym kwartale bieżącego roku, co może wspierać notowania akcji spółki. Głównymi czynnikami oddziałującymi na wyniki kwartalne powinna być mroźna zima i poprawa marsz rafineryjnych. W całym 26 roku analityk domu markerskiego Boś prognozuje dla Orlenu skonsolidowaną Ebida LIFO przed odpisami na poziomie 46 miliardów złotych wobec 4225. Skorygowana Ebida LIFO ma wynieść lekko ponad 46 miliardów złot wobec 43,5 miliarda rok wcześniej. Skorygowany zysk netto LIFO ma wzrosnąć z 20 i prawie pół miliarda złotych w 25 roku do niemal 23 w bieżącym roku. Po wybuchu wojny i wzroście cen paliw Orlenu w Hurcie na rynku pojawiły się głosy, że wzorem poprzedniego kryzysu paliwowego rząd może się zdecydować na podatek od nadzwyczajnych zysków. zdaniem Łukasza Prokopiuka na ten moment jest zdecydowanie za wcześnie, by uwzględniać w wycenach możliwość wprowadzenia dodatkowej daniny od Orlenu. Natomiast w przyjętym umiarkowanym scenariuszu ebida koncernu w bieżącym roku powinna być wysoka, jednak nie na tyle, aby uzasadniać wprowadzenie dodatkowych podatków. Jak ocenia analityk w scenari ruszu skrajnym, jeśli warunki makroekonomiczne okazałyby się znacznie lepsze niż zakładamy i utrzymały się przez dużo dłuższy okres. Prawdopodobieństwo takiego ryzyka mogłoby wzrosnąć z czasem. Jednak uważamy, że w 2026 roku jest to jednak mało prawdopodobne. Jednocześnie ekspert zwraca uwagę na rosnące nakłady inwestycyjne, które mają być poniesione w latach 27-28 na 2026 rok. zakłada Kapex na poziomie 34 miliardów złot. Tyle samo co w kolejnych dwóch latach. Potencjalny roczny wpływ projektów, które zostaną ukończone w tym roku na Ebida w 2028 roku może wynieść około 2 do 3 miliardów złotych. Języczkiem uwagi pozostaje także kwestia dywidendy Orlenu. Łukasz Prokopiuk oczekuje, że zarząd zaproponuje podział nieco ponad 8,1 miliarda złotych, co dawałoby stawkę około 7 zł na akcję. Przy obecnym kursie dawałoby to stopę na poziomie 5,4%. Jak zaznaczał analityk, zarząd jasno zadeklarował, że jego celem jest stabilny wzrost dywidendy. Dlatego nadzwyczajnie wysoka dywidenda jest raczej mało realistyczna. Chociaż zarząd wyraźnie zasugerował, iż ewentualne negatywne zmiany w kapitale obrotowym netto w bieżącym roku nie powinny być traktowane jako argument za obniżeniem dywidendy i mimo, że oczekujemy generacji solidnej bida w 2026 roku. W ubiegłym roku koncern wypłacił 6 zł na walor, czyli łącznie blisko 7 miliardów złotych zysku za 2024 rok. Na lata 27-28 Łukasz Prokopiuk prognozuje dalszy wzrost dywidendy odpowiednio do 7 zł 50 gr i 8 zł na akcję, co dawałoby stopy dywidendy brutto na poziomie 6,3% oraz 6,7. Przypomnijmy, zgodnie ze strategią władze Orlenu co roku mają rekomendować wypłatę z góry określonej minimalnej stawki dywidendy. Opcjonalnie zarząd może podwyżć stawkę dokładając tak zwaną dywidendę dodatkową uzależnioną od generowanych wyników oraz sytuacji finansowej spółki. W 2025 roku dywidenda gwarantowana wynosiła 4 zł 50 gr na akcję, a dodatkowo 1ł50 na akcję. Plan na 26 rok zakłada tak zwaną dywidendę gwarantowaną na poziomie 4 zł 65 gr. Dziękuję już za obejrzenie dzisiejszego nagrania. Oczywiście zachęcam do dyskusji na temat, który został dzisiaj poruszony. A my słyszymy się już niebawem na kanale stokwatch.pl. Well,

Przewijanie do góry