Kluczowe punkty:
Dnia 1 kwietnia 2025 roku Daniel Kostecki z CMC Markets Polska przedstawił szczegółową analizę sytuacji na amerykańskich indeksach giełdowych po gwałtownym wzroście w marcu. Dyskusja obejmowała strategie Commodity Trading Advisors (CTA), które po miesiącu intensywnych sprzedaży mogą wrócić do zakupów, a także rynek obligacji, gdzie reakcja na wypowiedź przewodniczącego Rezerwy Federalnej Powella doprowadziła do znacznego spadku rentowności. Kostecki zwrócił uwagę na niższą wycenę sektora technologicznego w porównaniu do innych branż, a także na potencjalne zmiany w sektorze energetycznym w związku z sytuacją na Bliskim Wschodzie. Analiza obejmowała również rynek ropy naftowej, gdzie występuje rekordowe backwardation, oraz sytuację na polskiej giełdzie i rynku walutowym, w tym ryzyko związane z posiadaniem obligacji przez instytucje zagraniczne.
- Strategie CTA mogą zmienić wajchę na zakupy po miesiącu sprzedaży.
- Rentowności obligacji spadają w reakcji na decyzję Fed, ale premia terminowa pozostaje wysoka.
- Rynek technologiczny jest znacznie przeceniony w porównaniu do reszty indeksów.
- Backwardation na ropie naftowej może sygnalizować korektę cen.
- Polska giełda pozostaje relatywnie odporna, choć ryzyko walutowe i obligacji wciąż istnieje.
Kostecki podkreślał, że statystyka wskazuje na możliwość wzrostu indeksów po panicznym spadku, jednak kluczowe będzie uspokojenie sytuacji geopolitycznej i zmiana oczekiwań inflacyjnych.
Zobacz pełną transkrypcję filmu
Dzień dobry. Dobry. Witam państwa bardzo serdecznie. Z tej strony Daniel Kostecki. Zaczynamy nasze dzisiejsze spotkanie w dniu po najlepszej sesji na Wall Street od maja 2025 roku, bo tylko wtedy tak gwałtownie indeksy amerykańskie rosły. Na ostatnim naszym spotkaniu zastanawialiśmy się, gdzie może wypadać to dno, czy też szukaliśmy ewentualnie tego dna. Przynajmniej taki mieliśmy tytuł, że szukanie dna na amerykańskich indeksach. No oczywiście cały czas otwarte pytanie pozostaje, czy dno już było, czy dopiero jeszcze będzie uklepywane. No niemniej jednak pierwszy większy squeez, no bo tak to trzeba nazwać się pojawił związany też z tym o czym była mowa, czyli dosyć dużym pozycjonowaniem, nie skrajnym, bo skrajne bywało jeszcze w 2018 czy 2020 roku większe pozycjonowanie CTA. Natomiast wczoraj zbiegło się kilka pozytywnych czynników w jednym momencie. Pomijam nagłówki, które pojawiły się na zasadzie, że być może Iran będzie chciał się dogadać już ze Stanami Zjednoczonymi, aby tę wojnę zakończyć. Ale również takim pozytywnym, jak się okazało, impulsem był rebalancing. Fundusz emerytalnych, który to końcowoiesięczny rebalancing doprowadził do zakupów akcji amerykańskich o wartości 34 miliardów dolarów. Przypomnę, że to pozycjonowanie CTA to jest 180 miliardów dolarów, czy było? No bo już raczej takie nie jest. Natomiast tu mówimy o zakupach w zasadzie jednego dnia akcji, wymuszonych zakupach akcji na 34 miliardy dolarów przez zwykły rebalancing portfeli na koniec miesiąca. Czy chcieli, czy nie chcieli, kupować musieli. Taka jest z tego konkluzja. i zobaczymy, czy to doprowadzi do odpalenia strategii trend following wśród CTA, którzy właśnie na ten miesiąc mają przestawić wajchę w scenariuszu pozytywnym, czyli tak jak przez marze CTA mieli wajchę na sprzedaż, tak jest duża szansa, że w większości scenariuszy no przynajmniej nie będą sprzedawać. Czyli widzimy tutaj taki wachlarz kolorowanek, które się pojawiają. Tutaj mamy Global CTA estimates według Goldman ZX. Tutaj mamy z kolei S&P poniżej, czyli CDA estimates in S&P 500. No i widzimy, że generalnie za bardzo nie ma tu ścieżki dalej w kwietniu na sell według tych strategii algorytmicznych. Przypomnę, że CTA to jest skrót od Commodity Trading Advisor. Zachęcam do wygooglowania kim są jako uczestnicy rynku Commodity Trading Advisors i również w jaki sposób oni podchodzą do rynków. Generalnie nie mają żadnych sentymentów, patrzą głównie na trendy i od czasu do czasu zmienia im się wajcha. I tak jak im się wajcha zmienia, no to tak później rynek często w taką stronę się zwyczajnie porusza, bo te strategie na niewiele patrząc po prostu albo kupują, albo systematycznie sprzedają. No i tutaj według Goldman Zacks i jego szacunków CTA mają być no bardziej albo neutralnie, jak widać na kwiecień nastawione, no bo część z tych linii jest neutralna. w scenariuszu pozytywnym, no ma generalnie dojść do dość dużego odkupienia amerykańskich akcji czy też właśnie zwyczajnie z quizu. No i będziemy sobie to oczywiście obserwować, bo rozpoczął się kwiecień, po fatalnym marcu, rozpoczyna się miesiąc, gdzie ta układanka i te puzzle idą w stronę taką bardziej ciutkę pozytywną. Mówiliśmy sobie również o tym, że zniknęła premia za bigtechy. No bo jeżeli ktoś miałby ciągnąć ten rynek przy uspokojeniu na rynku ropy naftowej, do której za moment sobie też przejdziemy, no to skoro Exon ma forward PDE większy niż Nvidia, no to oznacza, że kapitał masowo poszedł, jak wiemy, w sektor energetyczny. No ale jeśli ropa się uspokoi, krcks spreedy się uspokoją, no to jest szansa na znowu jakąś migrację do turbo przecenionych technów. Przecież gros spółek technologicznych pospadało od szczytów po 30, 40, jak nie 60%. Więc ten konik, który był na giełdzie przez no parę ładnych lat, trochę odpadł od szczytu. Oczywiście przewidzenie korekt yyy przez yyy yyy większość yyy inwestorów jest dosyć trudne, że tak, od dzisiaj zaczynamy korektę na 40%, więc sobie sprzedajcie, kupcie ona, wróćcie po korekcie. No takich rzeczy nie słyszałem, żeby ktoś gdzieś w przestrzeni internetowej yyy sobie opowiadał o tym i trafiał tak z timingiem. No bardziej na zasadzie no jest korekta, no jest większość dokupuje taniej jak ma, a jak nie ma, no to albo sprzedaje i w głowy sobie nie zawraca, a z kolei cała reszta po prostu siedzi i patrzy jak im ten portfel lata i się wkurza albo nie wkurza, że też takiej takiej zwałki nie przewidzieli. Dlaczego na razie ciągle jest mowa o korektach? No dlatego, że póki co EPS-y, tak jak była o tym mowa, nie są rewidowane do dołu. Oczywiście może dojść do sytuacji, że rynek przewidział rewizję EPS-ów i wtedy zostaną wszyscy z ręką w nocniku, no bo ceny już spadły, a EPS-y dopiero w przyszłości zostaną zrewidowane w dół. No i co wtedy? yyy i wtedy zaczyna się klops. Yyy natomiast na razie tak się nie dzieje. Natomiast pojawia się coraz więcej artykułów dotyczących tego, że no jest bardzo mała premia za techy. yyy tak jak tu widzimy z yyy Bloomberga, to chyba z wczoraj czy z przedwczoraj artykuł Big Tech Bergen, czyli taka no turbo promocja, turbo okazja yyy że aż y zdaniem Bloomberga czy zarządzających yyy rzadko się zdarzająca, bo jak widzimy ostatni raz coś takiego miało miejsce gdzieś przed 2000, nie no nawet tutaj 2018 przełom 2019, żeby premia za techy była tak niska. NZDAX 100 DS S&P Evaluation Spread pokazujący, że no w zasadzie jest tak niemal samo, bo zbliżamy się tylko do spreadu jeden z kawałkiem powyżej SNP. Tu mamy indeksy. Na naszym ostatnim spotkaniu mówiliśmy sobie o S&P 500 i wydzielona część technologiczna do całego S&P. Tu patrzymy na NASDAQ 100. To nie jest toż same z S&P 500 technologia NASDAQ 100. Natomiast no jakby i tam premia praktycznie zniknęła, a tutaj jest punkcik z kawałkiem tej premii do do S&P. Także zobaczymy, czy na chwilę sektor energetyczny da sobie yyy złapać oddech po niesamowitym rajdzie i czy ten kapitał sobie nie zmigruje z powrotem na turbo przecenione spółki technologiczne. Oczywiście konieczne jest to, żeby sytuacja na Bliskim Wschodzie się uspokoiła. No bez tego nie ma relief rally i nie ma ponownego robienia tutaj wyższego spreu. No bo dlaczego o tym wtedy mówimy? No jeżeli dojdziemy do wniosku, że dołek gdzieś był albo jest blisko, że że za chwilę będzie, ale to nie będzie kolejne minus 20%. No bo teraz co mówi statystyka? Statystyka drodzy państwo, mówi, że jak rynek wpadł sobie w panic mode tam na początku tygodnia czy pod koniec ubiegłego tygodnia, no to statystycznie po takim panic mode, generalnie po 90 sesjach rynek wychodził na plus. Średnio wychodził na ten plus 6,2%. Mediana yy próby od 2015 roku to ponad 7%. Więc jakie są tutaj rozkłady? No w 39,5% przypadków mieliśmy stopę zwrotu do 15,5%, w 14% przypadków do 25. No nie było stopy zwrotu powyżej 25% w badanym okresie. Natomiast bywały stopy zwrotu poniżej 3 do 12%. To było 11% przypadków. Natomiast jakaś skrajna duża dalsza przecena wypadała w niecałych 5% przypadków, kiedy rynek wpadał w panic mode. Więc generalnie widać po tych kropeczkach, że no gęsto to jest y bliżej tutaj przedziału gdzieś tam zera, a kropeczki no coraz rzadsze robią się w lewą stronę, a dosyć gęsto jest tych kropeczek też powyżej sześciu, no gdzieś w okolicach 10%. Więc jeżeli statystyka miałaby tutaj faktycznie działać, no to ten panic mode, jeżeli nie jesteśmy w BESI, no bo ciągle gdzieś te FPS-y idą w górę, no to w takim układzie wykluczając Bessę, y, generalnie rynek po 90 dniach był wyżej niż niżej, a nawet skrajnie potrafił rosnąć od 15 do 25%. No i teraz jeżeli do tego dołożymy, że zniknęła premia za techy, no to oznacza jedno, że jeżeli S&P miałby rosnąć w takim w takim właśnie, bo to jest SNP właśnie tutaj w takim układzie, no to jak jeszcze do tego dodamy premię techów, załóżmy pięć punktów, no to widzimy, że wtedy znowuż nazdak odkleja się od Sent Pika. No to jest jakieś tam gdybanie, no ale od tego tu jesteśmy, żeby sobie troszeczkę pogdybać bazując na jakiś danych, które mamy na dziś dostępne. Czyli podsumowując, gdybanie jest takie, że jeżeli żaden znowu przykry incydent wojenny się nie zdarzy, to mamy CTAów, którzy może wrócą do zakupów systematycznych, tak jak systematycznie sprzedawali. Mamy bardzo niską wycenę technologii do reszty indeksu. Mamy wtedy być może uspokojenie sektora energetycznego, rotacje z powrotem do sektorów takich powiedzmy highbeta, czyli z większym ryzykiem czy też z większą zmiennością ceny akcji. No i wtedy znowu robienie wyższej wyższej premii Nasdaka do S&P, jeżeli chodzi o wyceny. Temu wszystkiemu drodzy państwo mogą sprzyjać rentowności obligacji, które zaczęły się mocno cofać po wystąpieniu Powela. Aczkolwiek co ciekawe, zupełnie inaczej rynek zaczął myśleć o obligacjach niż ostatnio o tym mówił Powel, niż jakby wynika to z różnego rodzaju prognoz, bo rynek, przynajmniej część tutaj jak Pimco czy JP Morgan zaczęli mówić, że kupują obligacje, czy też zdaje się, że obligacje są dla nich atrakcyjne na tych poziomach, które tutaj mieliśmy, czyli te rentowności wysokie, bo zaczynają obstawiać spowolnienie w gospodarce, co sił Siłą rzeczy zmniejszy popyt na paliwa. Jak zmniejszy popyt na paliwa, no to siłą rzeczy będzie również wpływać na brak dużej inflacji. A co za tym idzie, no niższa inflacja, niższy wzrost gospodarczy będzie wymagać niższych stó procentowych, a to z kolei pociągnie rentowność w dół. No i to jest zupełnie inna retoryka ich zdaniem niż to, o czym mówił Pael, bo Pael nie spodziewa się w ogóle żadnego dużego spowolnienia w gospodarce. ale również nie spodziewa się tego, aby Fed podnosił stopy procentowe w efekcie właśnie szoku paliwowego. I co powiedział Pael, bo występował sobie na Harvardzie, podkreślił, że oczekiwania inflacyjne nadal wydają się dobrze zakotwiczone mimo szoku spowodowanego droższą energią związaną z stacją na Bliskim Wschodzie. No i tutaj jak najbardziej trzeba zgodzić się z PLem, no bo tak zaiste jest. Wielokrotnie sobie mówiliśmy o tym, że oczekiwania inflacyjne w Stanach Zjednoczonych nie podążają za indeksem censurowców, a to co głównie zrobiło ruch na obligacjach to była premia terminowa, a nie inflacja. ocenił, że wyższe ceny ropy energii podniosą ogólną inflację w krótkim terminie, ale zakres i trwanie tego efektu pozostają niepewne. Zaznaczył, że bank centralny nie będzie reagował pochopnie na krótkoterminowe szoki cenowe, bo podnoszenie stóp w celu zabić takie wstrząsy byłoby sprzeczne z mandatem Fedu. Więc Pawel jasno zdjął ze stołu oczekiwania rynku, który rynek do niedawna oczekiwał, że Fed podniesie stopy procentowe, co jest trochę absurdalne faktycznie. Więc Pelgasił te oczekiwania w sposób istotny. Wskazał, że decyzje o stopach będą zależały od długoterminowych oczekiwań inflacyjnych, a nie krótkoterminowych. Jeśli nie uciekną, Fed może czekać i oceniać dane, zamiast natychmiast podnosić stopy procentowe. No a tak jak wspomniałem, generalnie te długookresowe oczekiwania inflacyjne nie podążają za indeksem censurowców, co jest informacją wtedy dla Fed korzystną. Tu widać tę rozbieżność między yy zieloną linią a pomarańczową linią. Czyli są inne czynniki, które też yyy w długim terminie duszą te oczekiwania inflacyjne. Dzięki czemu w ostatnim czasie obserwujemy zwrot rentowności obligacji, głównie kanałem właśnie niższych oczekiwań inflacyjnych, bo premia terminowa nadal drodzy państwo zostaje bardzo wysoka, ale to oznacza znowuż jedno, że w momencie uspokojenia się sytuacji dojdzie do momentu, w którym ta premia terminowa również zacznie się cofać, co będzie kolejnym takim amortyzatorem dla notowań dla notowań obligacji. A czym niższe, czym niższe, czym niższa premia terminowa, tym oczywiście lepiej. Co jeszcze się tutaj ciekawego, drodzy państwo, wydarzyło? To już sobie też zobaczymy, bo żeby ratować swoje krajowe gospodarki, duża część banków i rządów zdecydowała się na wyprzedaż amerykańskich obligacji skarbowych, które są przechowywane na takim koncie jak Custody w New York Fed. są, to jest konto, które trzyma Fed na poczet zagranicznych instytucji, banków centralnych czy rządów, na którym to te rządy trzymają sobie właśnie obligacje amerykańskie. No i w momencie rozpoczęcia wojny doszło do kolejnej istotnej fali wyrzucania tych obligacji z rachunków w Fedzie, co właśnie było też między innymi jakby skutkowało tym rajdem cen obligacji. Po co te kraje to robiły? A no po to, żeby mieć pieniądze a na zakup surowców, bo trzeba więcej mieć dolarów na zakup droższych surowców, no to żeby pozyskać dolary za obligacjami nie kupimy ropy czy czy gazu na rynku, trzeba mieć dolary. Więc pozbyto się obligacji amerykańskich, aby mieć te dolary. Część krajów walczyła z stabilizacją rynku walutowego. Turcja pozbyła się złota. Inni pozbyli się amerykańskich obligacji, inni pozbyli się czyś innych obligacji. Każdy wracał do siebie z pieniędzmi po to, żeby mieć kasę i dolary na zakup zakup takiej samej ilości baryłek ropy czy metrów sześciennych gazu. Tyle tylko, że powyższych cenach, ale ilość musi się zgadzać. Więc ten mechanizm też w jakiś sposób pokazuje nam, że w momencie stresu no dochodzi do takiego zjawiska jak zawsze, że sprzedajesz to co możesz, by ratować to co musisz. w tym wypadku ratowaniem tego co się musi i to jest gospodarka, a nie tam trzymanie papierków czy złota i to wtedy jest najmniej istotne. Także to zjawisko tu było bardzo dobrze po raz kolejny po raz kolejny widoczne. żeby sobie uzmysłowić jak duża była to skala wyprzedaży, no to w ostatnich czterech tygodniach to był już siódmy największy spadek posiadania obligacji przez właśnie sektor rządowy czy banków centralnych w Fedzie. W historii widzimy COVID, epizody trzy epizody były covidu 2014 2023, a tutaj teraz 2026. także skala ponad przeciętna, bo wydarzenia również ponadprzeciętne. Z czasem będziemy obserwować, czy inwestorzy ten właśnie kapitał instytucjonalny, czy nie zaczyna odbudowywać tego salda obligacji w Fedzie, bo znowuż to saldo obligacji w Fedzie spadło sobie do najniższych poziomów od 2012 roku. No i widzimy też w jaki sposób od 2021 roku generalnie to się pięknie tutaj nam kurczy, przyspieszyło w momencie Liberation Day, kiedy Trump ogłosił swoją politykę celną, to wtedy to jeszcze bardziej przyspieszyło. Duża część kapitału wtedy poszła w złoto, a teraz zwyczajnie poszła w ropę i w gaz. To drodzy państwo chyba tyle tego, tyle tego wstępu, bo chyba przeszliśmy sobie przez te przez większość rzeczy. Jeszcze ostatnia wisienka na torcie, czyli jak daleko rynkowi do spokojnych wód, ponownej ponownego uspokojenia na volatility index, czy na wixie, czy generalnie na S&PU, no to jeszcze troszeczkę, jak widać jesteśmy już bardzo blisko gamma flipu, tym razem pozytywnego. Rzadko się zdarza, że wyczekuje się pozytywnego gamma flipu, bo wszyscy jak patrzą na gamma flip to się zastanawiają kiedy to gruchnie, czyli kiedy z pozytywnej gammy przejdziemy do negatywnej. mało kiedy się zastanawiamy kiedy przejdziemy z z kolei negatywnej gammy do do pozytywnej. Natomiast tutaj no właśnie przy takim już teraz jakby układzie na rynku pozostajemy, czyli zastanawiamy się kiedy wreszcie ten wix spadnie. No a spadnie wtedy kiedy rynek się przetoczy przez dokładnie ten poziom, który tu mamy na wykresie zaznaczony. No to skoro jesteśmy przy tym S&PU, to jeszcze sobie zobaczmy jak to wygląda. jednodniowa zmienność runęła. Mówi się sobie o tym, że rynek oczekuje ponad 2% zmienności. No i ją zrealizował w górę. To był jeden z największych oczekiwanych poziomów implikowanej zmienności dziennej w ostatniej historii. Jak widać, no takie poziomy implikowanej dziennej zmienności są bardzo rzadkie, także nastąpiło odreagowanie w górę. Również spred kalendarzowy między bieżącą serią a kolejną serią VIXA runą. E, znowuż mówiś sobie, że tylko skrajne jakieś wydarzenia na świecie powodowały, że powyżej dwóch punktów bieżąca seria Wixa była notowana niż kolejna, więc to też się troszeczkę normalizuje. W efekcie czego mieliśmy też duży squeygu. Mówisz sobie też o tym, że jakieś degeny stawiają zlecenia na naprawdę niskich poziomach, także trochę ich wyrzuciło z tego rynku, ale VIX sam w sobie nadal pozostaje na naprawdę dalej wysokich poziomach. 24,7 punktu to jest nadal bardzo wysoko, więc nadal jest tu z czego schodzić do poziomów bliżej normalności. Zakres rozpiętości ruchów na S&PU na miesiąc do przodu 6084 punkty do 7022 punktów. Natomiast technicznie na razie wybicie, powrót, ale wciąż pod linią trendu, no i wciąż też pod takimi technicznie dosyć ważnymi poziomami, no bo tutaj mamy dołek z 9 marca, jak i również kolejny dołek z 16 marca. Tu próba obrony wsparcia 19 marca, potem opory 24 25 marca. No wszystko rozkłada się gdzieś w okolicach 6600. Stąd przejście do tego pozytywnego rejonu na Gexflipie w górę dopiero spowodować, by mogło obniżenie Wixa i takie większe przekonanie, że już jest to co najgorsze przynajmniej na dziś jakby wyceniane za nami. Również warto by było zwrócić uwagę na rynek ropy naftowej pod kątem tego, co dzieje się na Krak na przepraszam na znowuż spreedach. tej najbliższej serii do kolejnej serii, bo tu już się dzieją rzeczy, których świat nie widział. 8,5 dolara na bieżącej serii za baryłkę więcej niż na kolejnej serii. To już jest naprawdę kolejne rekordowe backwardation, bo pierwsze rekordowe backwardation mieliśmy tutaj 9 marca. Tu mamy kolejne jeszcze bardziej rekordowe backwardation. Co to oznacza? No to oznacza, że rynek jakby wysqueizował się czy przepłaca za bieżącą serię na ropie. Natychmiastowe dostawy są o wiele droższe niż te w przyszłości. No bo oczywiście to rynek zakłada, że w przyszłości tej ropy popłynie ciut więcej, a na dziś jej troszeczkę brakuje. Ale pojawia się pewnego rodzaju rozbieżność, czyli cena ropy wtedy na początku dnia, no bo to była niedziela, wystrzeliła nam do 120 $ar, natomiast dziś jest po 98 przy tak ogromnym backwardation. Zazwyczaj jest tak, że jak mamy bardzo dużą, wysoką bieżącą serię kontraktów względem kolejnej, to bieżąca seria, znaczy jakby cena spot, no jest gdzieś tam w kosmosie, a tutaj bieżąca seria nie jest w stanie przebić ostatniego szczytu. Pojawia się dywergencja, rozbieżność między tymi dwoma jak gdyby wskazaniami, co oznacza, że backwardation generalnie w takim stopniu nie jest możliwe do utrzymania na długi termin. Zazwyczaj te spredy kalendarzowe jak się rozjeżdżają, to potem się szybko zjeżdżają. Kwestia jest znowu bodźca i impulsu. Jeżeli taki się pojawi, no to jak to runie znowu w stronę zera, czyli 8$larów, no to wtedy spod też runie i to dosyć szybko. Co ciekawe, generalnie na na rynku ropy pojawiła się też struktura troszeczkę taka ładniejsza, korekcyjna, bo jak popatrzymy sobie na sam wykres, to źle to nie wygląda, no bo mamy ten zjazd od szczytu, a później takie w zasadzie coś, co wygląda troszeczkę jak zwykła korekta ABC. Jest to też dosyć interesujące, że mamy tutaj taki ładny układ korekty. Rynek w ostatnim czasie nie był w stanie dotrzeć do górnego ograniczenia w tym układzie, więc zobaczymy, czy uda mu się dotrzeć do dolnego ograniczenia, albo później jeszcze niżej. Rynek ropy i kontrakty na ropę nadal latają o wiele wyżej niż wynikałoby to ze zmienności, którą rynek OVXa czy też opcji na na ropę sobie wyznaczał. Czyli możemy powiedzieć, że rynek w tym momencie ropy jest notowany jakieś 13% powyżej ceny, gdzie rynek myślał, że ta ropa się znajdzie. To jest całkiem sporo i o tyle być może rynek z czasem będzie musiał się też cofnąć, żeby przynajmniej wpaść w ten kanał yy, który jest kanałem wyznaczonym do jakby, że cena bieżąca jest tam, gdzie rynek myślał, że będzie. To teraz jest odklejona. mniej więcej jest odklejona od 4 y 4 marca i jest odklejona o jakieś 13 14% od tego y właśnie czasu. Także porusza się powyżej zakresu zmienności, który rynek myślał, że w którym się będzie dalej poruszać. No to idźmy sobie dalej, drodzy państwo, do naszego rynku, bo nasz rynek też poczuł dziś o poranku ulgę. Zresztą polska giełda jest wyjątkowo odporna. amerykańska w plnach też nie wygląda źle, bo te spadki, które miały miejsce w Stanach Zjednoczonych, one tak nominalnie wyglądają kiepsko na wykresach. Natomiast jak ktoś ma swoje oszczędności w Stanach Zjednoczonych, ale bez hedgea plenowego, no to wydarzenia na samejm na samym kursie walutowym zrobiły robotę, że zahedżowały w zasadzie dużą część spadków giełdy amerykańskiej i amerykańskich indeksów giełdowych. Także z tej perspektywy to aż tak źle też po kursie nie wygląda. Natomiast polska giełda jest bardzo blisko ostatnich szczytów. No i teraz tak, sentyment do polskiej giełd, do polskiego rynku poprawia się z tych skrajnych poziomów, skrajnie niskich poziomów, jakie tutaj mieliśmy. On zaczął się poprawiać. Jak historycznie to wyglądało, kiedy mieliśmy tak skrajnie słaby sentyment? No złoty był wtedy słaby, rentowności były wtedy wysokie i zobaczmy, co się działo dalej. Już pomijam giełdę, no bo giełda jest relatywnie silna. Cały czas giełda polska pozostaje silna. Nie dali zrobić przeceny jakieś takiego wstrząśnięcia na ten moment. No i oddala się to, że że dadzą zrobić takie wstrząśnięcie. Yyy, więc y na razie wstrząśnięcie jest na rynku obligacji czy na rynku walutowym, ale na rynku akcji go nie ma. Ale historia właśnie przy relatywnie mocnej giełdzie, bo ostatni taki epizod, kiedy waluta poleciała mocno, obligacje też w jakimś stopniu. Ten ostatni epizod gdzieś mieliśmy tutaj wakacje 2023. Giełda pozostawała relatywnie relatywnie mocna do waluty czy do rynku obligacji. Waluty leciały bardziej wtedy, przynajmniej to jest takim przyspieszeniem, a giełda tak w miarę spokojnie, no to ten wskaźnik sentymentu był też dosyć skrajny. Yyy, to jest ZISORE, czyli odchylenie od yyy od średnich, dzięki czemu jakby możemy sobie robić z tego oscylator. Wiadomo jak to w oscylatorze, no ceny potrafią szorować po dnie w momencie kiedy oscylator już nie ma przestrzeni do dalszych spadków. No ale generalnie no bazujemy sobie dlatego na jakiś tam powtarzalnych historycznych epizodach, które wskazywały, że w momencie tak skrajnego odczytu, jak ten parametr jest dobrze dobrany, a tak starałem się go dobierać, no to waluta odzyskiwała wigor i obligacje też odzyskiwały wigor, a w ślad za tym akcje jeszcze bardziej. Więc jeżeli historia miałaby się powtórzyć tego skrajnego sentymentu, no to obligacje wkrótce wigor powinny odzyskać. akcje, no to tym bardziej przyspieszenie. Natomiast waluta powinna zyskać y z taką troszeczkę zdwojoną siłą i zwłaszcza mówimy sobie o euro, no bo euro zostało tutaj przeczołgane też dosyć mocno, jak gdyby niezasadnie względem względem czy gospodarczym Polski versus strefa euro, czy narażenia bardziej strefy euro na to, co się dzieje na Bliskim Wschodzie niż Polski. Więc tu zostaliśmy przeczołgani głównie falą ucieczki być może kapitału z rynku obligacji i trochę niesłusznie. Więc na euro PLNie, no na dolar złotym to wiadomo, że tak, no wszystko jest rozliczane w dolarze, więc czym są droższe surowce, tym więcej dolarów potrzeba na ich zakup, więc stąd takie, a nie inne zachowanie dolara. Natomiast euro potargane przez kapitał portfelowy, można by powiedzieć. Ale jeżeli ten sentyment się odbuduje, no to obligacje ponownie zyskają. Waluta też powinna wtedy się odbić na akcje. W takim układzie mogłyby iść na y nawet nowy nowy szczyt. I zobaczmy sobie dalej, drodzy państwo, rynek walutowy. Rynek walutowy, bo o nim już chwila była, to główna para walutowa, bo ta nas teraz będzie interesowała, czyli kurs euro do dolara. Yyy, no i skąd jakby ten pomysł, że ewentualnie ta waluta mogłaby tam się mocniej ruszyć? A no stąd, że opowiadaliśmy sobie o pozycjonowaniu na euro, jak ono było skrajne w jedną stronę, że trochę za bardzo wszyscy chcieli mocnego euro i słabego dolara, no to tak to pozycjonowanie już bardzo mocno się yyy spłyciło, stało się bardziej neutralne i nie pociągnęło za sobą tak istotnie kursu, jakby wydawałoby się, że mogłoby pociągnąć. Czyli muszą być jakieś inne siły poza rynkiem futures w Stanach Zjednoczonych, które trzymały rynek walutowy wysoko. Co ciekawe i to jest akurat najdziwniejsze w tym miesiącu, jak kogo bym Zebu nie przeczytał to każdy Zebecu mówi, że tak możliwa jest podwyżka stóp w kwietniu. Nie wiem czy oni mają tutaj za zadanie stabilizować kurs euro po prostu na tych poziomach, czy co oni wymyślili, żeby już podnosić stopy procentowe. Nie mam bladego pojęcia, ale kto tam by się nie wypowiadał. Może to jest jakaś interwencja słowna z kolei przed jakimś tam freefallem na euro dolarze, nie wiem. M jakaś próba stabilizacji. W każdym razie no co by tam kto nie gadał, to to podniesiemy, zobaczymy, może podniesiemy. Jest szansa, że podniesiemy. No strasznie szybko wszyscy, tak jak Pael tutaj nawet cytowany dzisiaj. Na spokojnie w Polsce RPP na spokojnie. Zresztą RPP tutaj już argumentu nie ma przy CPNie, to raczej będzie ciężko o poza tym wczorajszym wystrzałem inflacji o kolejne jakieś turbo zaskoczenia wielkie i inflacyjne. Także to o czym też była mowa, że inflacja się może tutaj nam rozlać, no przy tak dużym pakiecie ograniczania wzrostu cen paliw, no to już raczej szanse na rozlanie się inflacji są zdecydowanie mniejsze. No ale wracając do kursu walutowego, więc te gadanie EBECU o możliwych podwyżkach, no może podtrzymywać kurs euro wyżej, a dodatkowo to zdjęcie skrajnego pozycjonowania też może sprzyjać próbie odbudowy troszeczkę pozycji eurowych, więc zostaje nam ten odwrócony RGR. Zobaczymy, co się z nim wydarzy, bo to też mogłoby przełożyć się wtedy na kurs USDPLN, a co za tym idzie też na pozostałe polskie aktywa, bo na razie mamy tutaj próbę kolejną podejścia po 3,75 i być może próbę zejścia poniżej tych poziomów i rozwinięcie impulsu impulsu w dół. Także ten układ też zostaje zostaje nam tutaj w mocy. Spójrzmy sobie jeszcze na amerykańskie obligacje z punktu widzenia ceny, bo dawno na cenę nie spoglądaliśmy, a ta cofnęła się właśnie też do potencjalnych poziomów wcześniejszych, przynajmniej kilkukrotnie testowanych wsparć, czy też mniej więcej testowanych wsparć przez cenę obligacji. Więc z tej perspektywy, no jeżeli z jednej strony tak uspokoi się sytuacja związana z oczekiwaniami inflacyjnymi, czy uspokoi się sytuacja z premią terminową, no to równie szybko, jak tu rynek się cofnął, tak równie szybko rynek może podbić pod ponownie lokalne wcześniej wyznaczane szczyty. To były TBondy i jeszcze Tney, które również zaliczyły cofnięcie do potencjalnych wsparć. Natomiast tak jak do nich spadły, tak równie szybko mogą wrócić do ostatnich y do ostatnich poziomów, gdy sytuacja się zacznie uspokajać. M i cóż jeszcze? To jeszcze zobaczmy sobie softy, bo część softów może być też dosyć ciekawa. Mamy cały taki indeks produktów rolnych również, który wzrósł od lutego i teraz przechodzi w konsolidację. Yyy, więc na razie wygląda to na próbę rysowania takiego dosyć większego zwrotu, zwłaszcza, że mamy tutaj również coś w rodzaju podwójnego y dna po y wcześniejszej też yyy konsolidacji czy też takim lokalnym spadku, yy, który mieliśmy. Natomiast no jakby średnioterminowo poziomy dosyć silne na tym indeksie z próbą odbicia. Nasz ostatni ostatni rynek, na który sobie też patrzyliśmy z softów. Cukier póki co przy linii trendu z lokalnym cofnięciem. Zobaczymy, może z retestem ostatnio przełamanego poziomu. I jeszcze kukurydza, co tam na niej słychać? Y i pszenica, bo to są kolejne takie dwa rynki do do obserwacji. Po ostatnim też kilkutygodniowym rajdzie przynajmniej jeden tydzień korekty i jeszcze pszenica, która również po ostatnim rajdzie lokalna korekta. Natomiast rok 2026 również przyniósł całkiem spory wzrost pszenicy, no bo aż o 20%. Także na softach dzieje się dużo, a softy wejdą w okres znowuż, jak nie tych tematów nawozowych, no to wejdą w okres tematów pogodowych, na które trzeba będzie szczególnie zwracać z czasem uwagę. No jeszcze zobaczmy sobie niemieckiego Daxa, który również próbuje wracać, bo on po raz kolejny uderza w poziomy, które wcześniej jest były wsparciami, teraz są potencjalnym oporem i no i po raz kolejny próbuje się przez te poziomy przedostać. Wcześniej próbował 25 marca, dziś próbuje 1 kwietnia. Zobaczymy, czy w kolejnych dniach mu się to uda, aby wyjść na nieco wyższe poziomy niż 230 yyy punktów. No bo jeśli tak, no to wtedy wracamy przynajmniej w obszary wcześniejszej konsolidacji. Natomiast to wszystko, o czym dzisiaj sobie powiedzieliśmy, oczywiście nie może napotkać na żadne ponownie negatywne zaskoczenia, które doprowadziłyby do kolejnego wzrostu niepokojów czy też kolejnego delewarowania, kolejnej ucieczki od ryzyka i tak dalej, i tak dalej. To jakby tu wszystko póki co zostało omówione w scenariuszu, że świat jest jednak troszkę lepszym miejscem. i z troszkę mniejszą mniejszym mniejszą wrażliwością na tego typu wydarzenia, które są niekoniecznie pozytywne na tym świecie. Jak będzie? Oczywiście zależy od jednego gościa, którego portal społecznościowy warto obserwować, który się ostatnio razem z synem zajął projektem biblioteki w Miami, także tam wiele ciekawych rzeczy się jeszcze dzieje poza poza samą poza samą wojną. Natomiast jak ta się skończy, być może dowiemy się już niedługo. No i oby tak też było i oby już również rynki wróciły do wyceny rzeczywistości, a nie do wyceny ryzyk, które są ryzykami geopolitycznymi, które są ryzykami szoków różnego rodzaju. No bo już świat w ostatnich, drodzy państwo, sześciu latach przeżył wystarczającą ilość szoków. Y, czyli najpierw COVID, potem jedna wojna, druga wojna, no to wszystko w 6 lat. Mieliśmy 100 lat, najdłuższy okres spokoju chyba tak na świecie. No to 6 lat nadrobiliśmy sobie naprawdę wiele nieprzyjemnych zdarzeń. Dobrze, to tym drodzy państwo kończymy nasze dzisiejsze spotkanie. Zapraszam na kolejne i życzę państwu wszystkiego dobrego, spokojnego dnia.
