Rosyjska ropa pod presją
Czy rosyjska gospodarka ugnie się pod presją spadających cen ropy? Film analizuje wpływ cen ropy na budżet Rosji i rentowność firm wydobywczych w kontekście wojny na Ukrainie i sankcji.
Autor omawia zależność rosyjskiego budżetu od wpływów z węglowodorów, zwracając uwagę na spadek cen ropy Urals. Analiza uwzględnia obecną sytuację geopolityczną, sankcje i ich wpływ na rosyjski eksport.
Próg bólu rosyjskich firm
Film porusza kwestię kosztów wydobycia ropy w Rosji i potencjalnego progu rentowności dla kluczowych graczy, takich jak Rosnieft i Łukoil. Zastanawia się nad scenariuszami, w których niskie ceny ropy i sankcje zmuszą Rosję do negocjacji.
- Wpływ wojny na Ukrainie na ceny ropy
- Zależność budżetu Rosji od surowców
- Analiza kosztów wydobycia ropy w Rosji
- Potencjalne skutki sankcji dla rosyjskich firm
- Perspektywy negocjacji pokojowych
Zobacz pełną transkrypcję filmu
Putin i gra zachodem. To jak wyglądały ostatecznie pierwsze od 2022 roku rozmowy pokojowe w Stambule na linii Ukraina, Rosja można skwitować głuchą ciszą. Czy Władimir Putin ma tak dużo asów w rękawie? Rosja chce, aby Ukraina przyjęła status państwa neutralnego. Oficjalnie zrzekła się roszczeń o reparacje. Uznała aneksję Krymu i czterech innych okupowanych obwodów, które nie są w pełni kontrolowane przez Kreml. Te warunki wydają się być absurdalne, ale świat Zachodu powinien popatrzeć na inny aspekt. Notowania ropy naftowej są w odwrocie. Obawy o perspektywy światowej gospodarki dają o sobie znać. Uderza to w Rosję. Rosję, dla której przychód z wydobycia węglowodorów stanowił nawet 50% przychodu do budżetu. Ceny surowca gatunku URZ są już w 2025 istotnie niżej niż wyglądały założenia budżetowe. Jednocześnie świat się zastanawia czy Kreml nie zostanie zmuszony do tego, żeby zasiąść do stołu rokowań z Ukrainą na poważnie, gdyż pogorszające się finanse tego po prostu wymagają. W którym miejscu jest usytuowany cenowy próg bólu rosyjskich firm wydobywczych? Kiedy wydobycie przestanie być opłacalne? Stałych widzów proszę o łapkę w górę, a jeżeli chcesz być na bieżąco z ważnymi finansowymi tematami zostaw suba. Partnerem odcinka jest iPhone XO, gdzie możesz handlować za pomocą kontraktów CFD. Zapraszam do obejrzenia odcinka podcastu Pospekulujmy na temat działań Donalda Trumpa. Link znajdziesz w opisie. Zaczynamy odcinek. Jak doniósł Bloomberg podczas piątkowych rozmów w Stambule w sprawie wygaszania rosyjsko-ukraińskiego konfliktu zbrojnego, delegacja z Kremla przedstawiła Kijowowi zaporowe żądanie. Rosja chce, aby Ukraina przyjęła status państwa neutralnego. Oficjalnie zrzekła się roszczeń o reparacje. Uznała aneksję Krymu i czterech innych okupowanych obwodów, które nie są w pełni kontrolowane przez Kreml. I dopiero wtedy, gdy te warunki brzegowe zostaną spełnione przez Ukraińców, to można mówić o zawieszeniu broni. A i tak od tego punktu droga do pokoju jest wciąż daleka. Tak wygórowane i wręcz absurdalne postulaty wskazywałyby, że Rosja nie dąży do zawieszenia broni za wszelką cenę. Ale może to jedynie taktyka negocjacyjna. Licytuj z wysokiego poziomu, a później najwyżej trochę zejdziesz z oczekiwań. Kreml ma problem z sytuacją na rynku ropy naftowej, który zdaje się narastać. A ten surowiec daje znaczne wpływy do budżetu federalnego. Czy bezsan na rynku ropy naftowej grozi zapaściom budżetowi rosyjskiemu? Z danych rosyjskiego resortu finansów wynika, że węglowodory kopalne to być albo nie być kraju. Oprócz ropy naftowej zalicza się do nich jeszcze między innymi gaz ziemny. Od początku tego wieku wpływy z ich sprzedaży zabezpieczało 30 do nawet 50% kremlowskiego budżetu. Duża przecena ropy naftowej doprowadziłaby do dużych perturbacji, a z czegoś trzeba zaspokajać potrzeby społeczne, w tym te związane z finansowaniem wojny na Ukrainie. Wskutek swojej agresywnej postawy na scenie międzynarodowej coraz mniej państw chce kooperować z Rosją. Odbija się to na wymianie handlowej, w tym w zakresie ropy naftowej. Od początku tego roku cena za baryłkę Europy typu Urals zniżkowała o 16,2%, co oznacza tym samym, że cena tego surowca znalazła się najniżej od czerwca 2023. W mniejszym rozmiarze ucierpiały inne podstawowe gatunki ROP brand. Tu spadki sięgnęły 12%, a w przypadku WTI niespełna 13. I stanowi to zapewne utrapienie głowy rosyjskich decydentów, między innymi z tego powodu, że w pierwszym tygodniu tego miesiąca średnia cena u Ralsa w Rosji za ładunki dokołowane w portach w Primorsku i Nowosyjsku spadła do 53 $ar za baryłkę. A podstawą założeń do tegorocznego budżetu Kremla jest uwaga cena 69,7. Różnica pomiędzy oboma wartościami pokazuje, że znacznemu uszczupleniu wobec planów administracji uległy faktyczne wpływy ze sprzedaży ropy naftowej. Jeśli niskie ceny utrzymają się przez dłuższy czas, to pojawi się potężna luka finansowa. W reakcji na inwazję rosyjską z lutego 2022 roku wiele państw postanowiło, że nie po drodze im z Kremlem. Stąd wyeliminowały lub ograniczyły poważnie import surowca od swojego niejednokrotnie długoletniego dostawcy. Od wybuchu wojny na Ukrainie sprzedaż paliw kopalnych z Rosji mniej więcej przepołowiła się. Jeszcze w 2022 roku firmy codziennie czerpały około 1 miliarda euro z tego źródła. Obecnie jest to już dużo mniej i liczyć to można jedynie w setkach milionów euro. Oczywiście w kwietniu było to zaledwie 585 milionów euro. To też stanowi przyczynek do tego, żeby krytycy nieracjonalności sankcji nałożonych na Rosję przez wiele państw odpowiedzieli sobie, czy rzeczywiście ten instrument polityczny nie działa. W Rosji firmy z sektora węglowodorów kopalnych są obciążone podatkiem od od wydobycia tak zwanym met. Jest on zróżnicowany w zależności od poziomu wydobycia, ceny ropy Urals, a nawet lokalizacji. Złóż są specjalne preferencje dla spółek z rosyjskiego Dalekiego Wschodu. Na tym wykresie widać jak negatywny wpływ na dochody budżetu Kremla mają ceny surowca klasy Urals. Mieliśmy z tym poprzednio do czynienia na przełomie lat 2022-2023. Towarzyszyły temu skurczenie się wpłat z tytułu MET o połowę. Według najświeższych danych za kwiecień tego bieżącego roku rosyjski skarb państwa odnotował napływy z powodu i z tytułu MET w kwocie 634 miliardy rubli, co oznaczało spadek o 28% w ujęciu rocznym. Jednym z powodów, dla których Rosja przystąpiła do negocjacji stambulskich jest prawdopodobnie potrzeba zbilansowania budżetu federalnego. W obliczu słabości na rynku ropy naftowej odprężenie sytuacji na froncie będzie wiązać się ze spadkiem wydatków na obronność. Przy czym mowa jest tylko o nakładach na bieżące potrzeby wojska. W takim scenariuszu, nawet jeżeli nie poprawi się koniunktura rynkowa na ropie Urals, to doszłoby do mniejszego wpływu pieniądza z budżetu na armię. Jest jednak jeszcze czarniejszy wariant. Polega on na tym, że nie udaje się osiągnąć porozumienia z Ukrainą, czyli wojna dalej się toczy. Rozczarowany brakiem postępu w dziedzinie uspokojenia konfliktu za naszą wschodnią granicą, zachodni świat jeszcze bardziej zaciska pętlę sankcyjną na Rosji, co zapowiadał między innymi Donald Trump. Do tego ceny za baryłkę Urals jeszcze bardziej się pogrążają, czemu sprzyjają dalsze podwyższenia limitów wydobycia przez państwa działające w ramach kartelu OPEC Plus, w którym działa też oczywiście Rosja. To byłby bardzo niepożądany rozwój zdarzeń dla Kremla. W efekcie zmniejszają się wpływy budżetowe, a wiele przedsiębiorstw z branży wydobycia ropy naftowej generuje słabsze wyniki finansowe. Gdzie jest zatem próg rosyjski bólu? do jakiego poziomu mogą się obsunąć ceny ropy typu URELS, żeby nie odczuła tego dramatycznie rosyjska gospodarka. No niestety nie ma precyzyjnej odpowiedzi na te pytania. Niemniej są szacunki, które dają odpowiednią perspektywę. Krótkoterminowy koszt krańcowy produkcji baryłki ropy naftowej w Rosji wynosi od 2,7 do 25 za baryłkę. Rozrzut mamy zatem olbrzymi. Średnia dla tego wskaźnika prawdopodobnie wynosi mniej więcej poniżej 15 $arów za baryłkę. Najtaiej na świecie wydobywa Saudi Aramko, ponieważ w zeszłym roku koszt wydobycia zamknął się kwotą zaledwie 3,5 dolara. Przykładowo Rostnieft i Łukoil, które łącznie odpowiadają za około 60% rosyjskiej produkcji ropy naftowej miały zgodnie z raportem rocznym Rosnietu z 2021 roku krótkoterminowe koszty krańcowe odpowiednio na poziomie 2,7$ i 3,5 dolara za baryłkę. Według analizy Financial Times trzy główne rosyjskie spółki naftowe, a więc wspomniany Rosnieft, Woil, ale i Gazpromnieft są zdolne do osiągnięcia zysków przy cenach ropy Urals powyżej 20 $ar za baryłkę. Poniżej tego poziomu po raz ostatni kwotowania towaru były w 2022 roku. No ale wtedy mieliśmy do czynienia z przedziałem cenowym 15-16 $arów, a przez świat przytaczała się pandemia koronawirusa. Tym razem tego czynnika oczywiście nie mamy. Są za to coraz bardziej pesymistyczne prognozy co do tego, co będzie dziać się w gospodarce światowej. Wielu ekspertów opowiada się za scenariuszami recesyjnymi lub stakflacyjnymi. Rękę do tych przewidywań przyłożył oczywiście Donald Trump, który rozpętał 2 kwietnia pełnoskalową wojnę handlową. Po kilku dniach zawiesił działania taryw ogólnych dla niemal wszystkich państw na 90 dni. A ostatnio trochę optymizmów serca inwestorów wlało tymczasowe porozumienie celne z Chinami, deal z Wielką Brytanią czy chociażby umowa podpisana z Saudyjczykami, Katarczykami czy państwem takim jak Zjednoczone Emiraty Arabskie. Niepewność jednak pozostała. Być może na początku lipca dowiemy się w jakim kierunku podąży wojna celna. Jeżeli aktywność w gospodarce globalnej drastycznie spadnie zgodnie z oczekiwaniami ekonomistów, to problemy rozleją się na rynek kopalin energetycznych, w tym ropy naftowej. Z całą masą przykrych konsekwencji dla budżetu i przedsiębiorstw rosyjskich. Wydaje się, że tamtejsze firmy wydobywcze dysponują bardzo dużym marginesem bezpieczeństwa kosztowego. Jakoś niełatwo przychodzi sobie wyobrazić, że cena za baryłkę u Realsa z obecnych 50 $ar zwali się na tyle drastycznie, iż nagle znajdzie się w okolicach 20 $ar. A w wyniku tego Rostniewt i inne inni przedstawiciele branży balansować będą na pograniczu rentowności. O i jednej rzeczy w tej całej układance nie należy zapominać. Może bowiem się okazać, że Matuszka wzywa, gdyż jej budżet trzeszczy w posadach i wtedy nikt nie będzie bawił się w sentymenty, że na rosyjskie firmy z sektora węglowodorów kopalnych zostaną nałożone olbrzymie dodatkowe podatki. Jeżeli ten odcinek przypadł ci do gustu, zostaw łapkę w górę. Zachęcam do obejrzenia analizy na temat cen ropy naftowej, a także wyśmienitego wywiadu z Artletą Bojkę jak okiełznać Rosję. [Muzyka]








