SPX i Nasdaq a bitcoin – co mówi historia? Proxy na krypto radzą sobie lepiej od krypto | "AleAkcja" [Ryzyko i Perspektywa Kryptowalut]

Dynamiczny Rynek Finansowy i Bитcoin w Reynoldsie

Analiza historycznych korelacji między indeksami S&P 500, Nasdaq a bitcoina oraz ich wpływ na decyzje inwestorskie. Dane pokazują, że w okresach silnego wzrostu akcji kryptowaluty stagnują, ale w directly funkcjonują w Reynoldsie. Kluczowe jest śledzenie indeksów jako benchmarków i unikanie nadmiernych sądeń fundamentally.

Tematy Aktywów i Krótkoterminowe Prognozy

Więcej o analizie rynków może pomóc w lepszym zrozumieniu dynamiki.

Zobacz pełną transkrypcję filmu

Dzień dobry. Witam państwa bardzo serdecznie. Z tej strony Daniel Kostecki. Zaczynamy nasze dzisiejsze spotkanie. Drodzy państwo, od tematu amerykańskich indeksów oczywiście, chociaż te polskie też przecież pobiły rekordy. Natomiast zerkniemy sobie na to, jakie zmiany mamy w prognozach. Przede wszystkim Goldman podnosi poziom docelowy dla S&P 500 na koniec roku na 8000 punktów ze względu na silne perspektywy dla zysków spółek, dla wyników. Więc to i tak jest dosyć konserwatywne, bo ten cel końcoworoczny jest tylko niecałe 6,5% powyżej ostatniego zamknięcia, powyżej 7500 punktów. Natomiast widać, że tym motorem napędowym przede wszystkim amerykańskiego rynku nie jest to, na co tak bardzo jeszcze przez parennaście miesięcy rynek liczył. A więc rynek liczył na obniżki stóp procentowych. Warto tutaj dodać, że przez długi czas przecież inwestorzy giełdowi żyli luzowaniem polityki monetarnej, a dziś mamy zupełnie inną narrację. Nawet mimo tego, że rynek wycenia podwyżki stóp procentowych, chociaż prawdopodobnie to się szybko może zmienić na brak zmian, a potem ewentualnie na obniżki stó procentowy, to dziś nie polityka Fed jest w centrum zainteresowania inwestorów, bo po prostu nawet te zmiany w oczekiwaniach co do stóp czy zmiany rentowności są przykrywane przez dynamiki wzrostu zysków spółek, ich marżę, ich zyskowność, ich poprawa jakości biznesów, zwłaszcza tych największych, najlepszej jakości spółek. To dziś przykuwa uwagę inwestorów. A to czy stopy procentowe będą takie czy 25 punktów czy 50 wyższe. Kogo to teraz interesuje, jak stopy biznesów są gigantyczne? No i chociażby z takich kolejnych elementów y pojawia się informacja, że Nvidia będzie sobie inwestować 150 miliardów dolarów rocznie na Tajwanie. 150 miliardów dolarów rocznie na Tajwanie, aby w 2030 roku Tajwan stał się też siedzibą główną dla spółki był epicentrum AI. Więc widzimy troszeczkę ciekawą decyzję, być może, no oczywiście wynikającą też z pochodzenia, natomiast politycznie ciekawą, dlatego że epicentrum sztucznej inteligencji na Tajwanie oznacza również potencjalną ochronę wyspy przed chińskimi wpływami. No i robi z tego deala biznesowego, powiedzmy, deal geopolityczny, tak patrząc szerzej jakie te różne tematy dotyczące Tajwanu się przewijały, więc można powiedzieć, że Tajwan stanie się wtedy taką nietykalną już w ogóle wyspą, bo jakiekolwiek próby ingerencji miałyby gigantyczne konsekwencje. Także no zobaczmy jak to wygląda. Tak, mamy 4 lata, więc mamy 600 miliardów dolarów do wydania na inwestycje na Tajwanie. Mówimy o takich pieniądzach. W związku z tym widać, że ostatnio AMD również zaczęło inwestować, tylko tam skromne 10 miliardów dolarów poszło w Tajwan. Natomiast tutaj mówimy już o naprawdę gigantycznych pieniądzach, więc widać cały czas ten apetyt na m wzrost biznesów. Popyt na to jest, perspektywy wydają się być dobre, więc na razie nie ma żadnej narracji, która by to w jakiś sposób odwracała. Są pieniądze, gotówki jest w brut. Przypomnę, że nawet same buybacki w tym roku mają wynosić ponad półtora biliona dolarów. Półtora biliona dolarów. Tyle pieniędzy ze spółek ma wejść w rynek po to, żeby skupić akcje własne, dzięki czemu akcje stają się jeszcze bardziej rzadsze. O ile bitcoinów jest 21 milionów i ma ich nie przybywać, to tak akcji ubywa na amerykańskim rynku przecież z każdym rokiem, kiedy bybacki mają miejsce. No ale to nie wszystko z ostatnich informacji, bo mamy też ten temat dotyczący rentowności obligacji, temat rynku ropy. tych te informacje jak wiemy w geopolityce często bywają sprzeczne i nie inaczej jest tym razem kiedy dowiadujemy się że raz jest tak raz jest inaczej raz że już szybko jest porozumienie raz że jeszcze ileś tam dni potrzeba, ale to już nie jest jak widać za bardzo dla rynku istotne rynek zaczął grać pod to że to porozumienie będzie i będzie być może tutaj do końca maja przełom maja czerwca przed sezonem letnim no to jest kluczowe, tak jak sobie tu wielokrotnie wspominaliśmy. No ja osobiście oczekiwałem tego porozumienia gdzieś do końca maja, no bo właśnie to jest ten moment, kiedy jeszcze można się wstrzymywać z jakimiś kluczowymi decyzjami na to, co robić w sezonie letnim, zwłaszcza w Europie. Jeszcze można troszeczkę się wstrzymywać, co robić ze stopami procentowymi, tak jak Bank Japonii czy właśnie Europejski Bank Centralny. To jest jeszcze ten czas, kiedy można wszystko cofnąć, bo posiedzenie mamy chociażby banku Japonii już w połowie czerwca. No później mamy Fed, więc 16, 17 czerwca to są dwa dni ważne z punktu widzenia polityki monetarnej. Bank Japonii oraz pierwsze posiedzenie z udziałem Kevina Warsha Fed. Natomiast Bank Japonii no tutaj jasno mówi o tym, że ta sytuacja może powodować wzrost presji inflacyjnej i testować cały reżim inflacyjny Banku Japonii i całej japońskiej gospodarki. W związku z tym rosną szanse na to, że stopy procentowe zostaną podniesione. Natomiast w żaden sposób to jak widać nie wpływa nawet na to, co dzieje się na japońskim. Nike, który został poturbowany w tej pierwszej fali w związku z problemami w cieśninie Ormus, natomiast dziś niesiony też całą technologiczną rewolucją systematycznie zyskuje. To samo dzieje się w Korei Południowej. Mimo że mamy też temat dalej dostępności rynku paliw ograniczony dla Azji, no to to co robi Samsung, to co robi SK Henix powoduje, że tamtejszy rynek w zasadzie jest niesiony nie tak jak amerykański Mac 7, tylko tam jest chyba Mac 2 albo Mac 4 maksymalnie, już teraz dokładnie nie pamiętam, no ale Mac 2 to na pewno Samsung z Hyniksem niosące całe cospi w zasadzie na o wiele wyższe poziomy. Także mamy te ostrzeżenia banków centralnych w jakiś sposób co do podwyżek stóp, ale przy tak rozpędzonym rynku, zwłaszcza dotyczącym technologii, to jak widać na nikim w zasadzie nie robi wrażenia, dlatego też, że te wszystkie inwestycje nie są prowadzone na kredycie nie wiadomo jak wielkiej skali, tylko głównie są prowadzone za cash. A nawet jak są prowadzone zaemitowane obligacje, to i tak przy dzisiejszym nastawieniu do obligacji, na przykład treasery amerykańskich, gdzie inwestorzy ich po prostu zwyczajnie w świecie do końca nie lubią, na koncie w Fedzie spadają papiery posiadane przez zagranicznych inwestorów, oczywiście tych instytucjonalnych, bo kapitał prywatny lubi amerykańskie obligacje, ale ten instytucjonalny nie do końca. Widzimy też premię terminową powyżej szczytów z początku tego roku. No to daje jasny sygnał, że amerykańskie papiery nie są aż tak bardzo pożądane. Inwestorzy wymagają dodatkowej premii. Natomiast inaczej jest trochę z papierami korporacyjnymi i te spredy cały czas gdzieś do papierów y treasurery y utrzymują się relatywnie niskie. A już nie mówię o tam był tam patrzymy na spredy higheldów. Natomiast jak popatrzymy na spredy tych właśnie największych spółek o ratingu najwyższym, no to te spredy no są bardzo znikome, także inwestorzy nawet spółkom wolą dać pieniądze niż państwu amerykańskiemu. To tak w skrócie. Natomiast jeldy spadają. Ieldy spadają i to z przytupem, tak jak sobie w poniedziałek mówiliśmy na podstawie rynku futures, który wtedy pokazywał nam możliwość zejścia jeldu do świecy, podstawy świecy z piątku. No tak, dzisiaj jesteśmy już nawet ciut poniżej. Tutaj mamy te ściągawkę, aczkolwiek chyba trzeba by to dopasować, bo ta odporność i te oczekiwanie wzrostu zysków jest jeszcze większe, bo to jest, przypomnę, ściągawka bazująca na tym, że zyski jakie są, takie zostaną i tylko zmienią się rentowności, a nie, że dynamiki zysków będą się zwiększać. No bo jeśli dynamiki zysków będą się zwiększać, a jeldy będą spadać, no to mnożniki będą szły jeszcze wyżej i wtedy ta tabelka będzie musiała być przeszacowana. w górę, a nie zostać na tym poziomie, który dzisiaj mamy. Także z tej perspektywy wygląda to dalej korzystnie dla S&P, które znajduje się z kolei przy górnej bandzie wejścia znowu w potencjalne FOMO, dlatego że jeszcze miesiąc temu rynek myślał, że może być przy tym poziomie. Jak widzimy 27 kwietnia, 7547 punktów. No i dzisiaj tu jesteśmy, czyli jesteśmy znowu przy górnej bandzie krawędzi potencjalnego FOMO. Wyjście powyżej tej górnej bandy znowu może odpalić całą masę chociażby zleceń opcyjnych, całą masę coli out of the money, a czym wyżej kole będą brane, tym później ten rajd jeszcze bardziej może przyspieszać. Zobaczymy, czy coś go jest w stanie zgasić. No mamy inflację chociażby w Stanach Zjednoczonych PCE. Aczkolwiek no już wszyscy wiedzą, że ta inflacja będzie podwyższona, tylko to już nie chodzi o to, czy ona teraz będzie podwyższona, tylko bardziej chodzi o to, m czy ona spadnie, czy czy będzie podwyższona na długi na długi czas. Więc jak na razie jesteśmy na granicy FOMO znowuż w Stanach Zjednoczonych i póki co rynek ma ochotę być może spróbować to przebić. również wracamy z hygiem w stronę ostatnich szczytów. To jest oczywiście bardzo duża odległość od tego, gdzie jest S&P, bo HK cały czas w zasadzie od 17 kwietnia nie jest w stanie pobić nowego szczytu, a S&P 500 czy NASDAQ już te szczyty pobiły. Co też nam pokazuje dosyć jasno, że kapitał nie płynie równo w każdy rynek uznawany za ryzykowny. No czymże są higheldy, czyli ETF na spółki, które wypłacają wysokie odsetki od swoich obligacji, no bo po prostu są ciut większego ryzyka. No to widać, że jeżeli kapitał wcześniej płynął szerokim strumieniem do wszystkiego, co jest uznawane za ryzykowne, tak jak akcje są uznawane za ryzykowne, no to tak dzisiaj nie jest. Jak widać od 17 kwietnia w przypadku Higheldów yyy mamy sytuację troszkę inną, tak jak nawet kapitał proszę zobaczyć, że próbował yyy pierwszy wyznaczać dołek na higheldach i też yyy pierwszy gdzieś ruszać na wyższe poziomy, bo najpierw Hyg wyznaczył nowe szczyty powyżej poziomów z lutego, dopiero później zrobił to SNP. Więc widać też, że często HG, tak jak sobie wielokrotnie tu mówiliśmy, wyprzedzał to, co robi S&P. Natomiast dziś S&P jest w zupełnie innym miejscu. Wiadomo, że mamy koncentrację, mamy te największe spółki, ale to jasno pokazuje, że kapitał nie idzie szeroko jakby we wszystko co ryzykowne, tylko idzie w to, co ma największą jakość i to co dowozi najlepsze wyniki i to co ma największą jakby to co najbardziej generuje pieniądze też dla akcjonariuszy. Także jak wiemy, nie mamy nadpłynności w Stanach Zjednoczonych. Kapitał nie jest drogi, kapitał jest tani, stopa sofr spadała, teraz leciutko tam odbija, ale generalnie jest tanio. Natomiast no nie ma szerokiej ławy pieniędzy. Pieniądz wybiera to, co jest najbardziej atrakcyjne z punktu widzenia jakości. No i dlatego być może mamy takie odpinanie wagoników czy też brak jasnej korelacji wszystkich risk assets, tylko tak jak tu na przykładzie Hyga, który wielokrotnie przecież pięknie korelował z SNP, tak teraz nam się rozjechał. No bo jednak jakość spółek High Yield jest gorsza niż jakość spółek topowych z SNP czy z Naszda. Kapitał za tą jakością podąża. No i tutaj zmierzamy właśnie do wniosków, które mamy z punktu widzenia czegoś, co trudno określić tego jakość, no bo jest zwyczajnym aktywem spekulacyjnym, który bardzo lubi tani pieniądze, a jeszcze bardziej lubi jak tego pieniądza jest w brut. A najlepiej jak jest w brut jest tani. Dzisiaj pieniądza w brut. Dzisiaj pieniądz jest tani. Jeden, jedna z przesłanek jest spełniona, druga nie jest spełniona. Y, natomiast historia pokazuje już z punktu widzenia wykresu, już nie analizując tego, czy mamy czy to nadpłynność, czy warunki finansowe się luzują, czy zacieśniają, jakie są korelacje, tylko patrząc na same wykresy, takie epizody jakie mamy dziś zdarzały się już nieraz w przeszłości. Pierwszy najbardziej istotny epizod tego typu, który dziś obserwujemy, miał miejsce w 2021 roku przy rosnącej giełdzie, jak pamiętamy, Chiny banujące Bitcoina. Giełda sobie systematycznie rośnie, rośnie, rośnie, rośnie, rośnie, rośnie cały czas. Tutaj mamy załamanie, próbę nadrobienia. Kolejny taki epizod lokalny, jaki też mieliśmy, to był epizod, w którym to znowu giełda sobie rośnie, rośnie, rośnie, a tutaj się nic nie dzieje. Idziemy w prawo, w prawo, w prawo, potem giełda zaczyna się cofać. Natomiast jak już razem wszystko idzie, to idzie w górę. No i mamy jeszcze taki epizod tutaj z 24 roku. Giełda sobie idzie w górę, idzie, idzie, idzie, a na BTC się nic nie dzieje, nic nie dzieje, nic nie dzieje. Potem jak wiemy wybory, to pamiętamy ten czynnik, który był czynnikiem powodującym taki wielki szał na rynku, no i nadrabianie trochę strat. No i teraz od września, października 25 roku mamy podobną historię, bardziej do tego chińskiego bana chyba zbliżoną, kiedy giełda jeszcze z jednym też łupnięciem tutaj, ale finalnie idzie wyżej, natomiast cena BTC stoi bardziej w miejscu. No i takie epizody miały miejsce. Historia tych epizodów y w ostatnim czasie wygląda na takich już wykresach, powiedzmy, y co było dalej. Tak, skoro mamy już jakąś historię epizodów, gdzie wiemy, że giełda zasuwała na szczyty, a BTC potrafił po prostu iść w bok tam z jakimiś wahaniami góra dół, ale co do zasady odstawał od swojego szczytu wtedy, kiedy giełda robiła swoje szczyty, to tutaj takie okno do analizy, to 42 sesje jako najlepiej obrazujące te zależności historyczne, uśredniając je. No i co działo się dalej na 30, 60 i 90 sesji do przodu, czyli miesiąc, dwa i trzy miesiące do do przodu. No i historia pokazuje tak, że po takich rajdach indeksów S&P czy NASDAQ, one potrafiły kontynuować te rajdy w skrajnych przypadkach tych byczych. S&P potrafiło po takich rajdach jak teraz jeszcze robić dodatkowe 5%. Nazdak potrafił nawet i machnąć 10% po takim impecie jak teraz. yyy średnio, jak widać, no to było tam w okolicach 2% na S&P, jakieś 3% yyy na Nasdaku. Bywały też epizody, kiedy m to jeszcze wcześniejsze yyy w 22 roku, kiedy yyy schładzało się wszystko, czyli S&P spadało 5%, y, no i NASDAQ powyżej 5%. Yyy, i teraz mamy tutaj do tego, jak to wyglądało z perspektywy Bitcoina. Kiedy pojawiały się te wielkie rozbieżności, no to Bitcoin sam w sobie nie spadał już jakoś nawet dużo wtedy, kiedy cofały się tradycyjne rynki, bo cofał się o jakieś może 56% ze szczytu, no może siedem. Tutaj ta skala nie jest tam idealna. Natomiast w przypadkach kiedy giełda nawet rosła o 5 czy 10% w zależności od tego S&P czy Nasdaq no to historycznie BTC potrafiał nadrabiać wzrostem ponad 30% w takim skrajnym przypadku byczem. Natomiast w średnim przypadku, jak widać, potrafił nadrabiać, no tutaj mamy 10, jakieś tam z 15 czy 18% w 60 dni, a po 90 dniach, jak widać to już generalnie w każdym z tych przypadków, czy dla S&P, czy dla NASDAQa, te impety malały. Więc można powiedzieć, że statystycznie takie okno po takim rajdzie i po takim rozjeździe, który historycznie też się zdarzał, to jest okno 60dniowe, ale to jest tylko statystyka. To było statystycznie pies z właścicielem, jak wiemy, mają po trzy nogi, także z tej perspektywy trzeba brać na to poprawkę. To nie jest żadna ani prognoza, ani tym bardziej jakieś nastawienie na to, co się na pewno wydarzy, bo pewne są tylko śmierć i podatki. Także z tej perspektywy patrzymy na jakieś scenariusze, które miały miejsce w przeszłości. Także z tej perspektywy zobaczymy jak to dalej się rozegra. No i co jest do tego potrzebne? A no do tego oczywiście cały czas potrzebne, przepraszam, skoro nie ma nadpłynności, no to potrzebne są niższe stopy, niższe stopy procentowe, niższe jeldy, oczekiwanie na brak zmian stóp w Stanach, ewentualnie na cięcie stóp Fed. To skoro nie ma dodatkowego źródła kapitału, no to to musi być tym miejscem, które risk on już tak bardzo bardziej szeroko zacznie pobudzać, bo na razie to my nie mamy jakby hypu na akcje, bo kupujemy akcje, bo kupujemy akcje. Nie, no hype jest na akcję dlatego, że one dowożą i mają dowozić coraz więcej. Dlatego akcje drożeją, nie dlatego, że jest jakaś bańka w tym momencie, bo jej nie ma, bo faktycznie wyniki są inaczej. Jak o ile była ekspansja mnożników w ubiegłym roku i można było się zastanawiać czy to jest fair wycenione, czy tutaj akurat nie jest za dużo w cenach tak jak mieliśmy właśnie mnożniki Nvidi jakieś kosmiczne, no to tak teraz już po kolejnych kwartałach widać, że te mnożniki wtedy no niestety na podstawie przeszłości, ale że miały sens. inwestorzy dobrze to wycenili, bo dzisiaj ten mnożnik Nvidi jest przecież mniejszy od mnożnika Walmartu. W związku z tym to pokazuje tylko, że przyszłość rok temu została wyceniona bardzo dobrze, a dzisiaj spółka tą przyszłość zrealizowała. Natomiast my teraz popatrzmy sobie jeszcze dalej, zobaczmy sobie co dzieje się na rynku wspomnianym ropy naftowej, no bo ta zaczyna nam ładnie schodzić niżej. Ostatnio nie mieliśmy jeszcze odczytu odczytów OVXa, więc indeksu zmienności dla notowań ropy naftowej. No to teraz już mamy i OVX próbuje sobie spadać poniżej dołka nawet z 17 kwietnia. Jeżeli to się uda, no to znowu będzie to taki pozytywny sygnał dla również szeroko rozumianych warunków finansowych, bo też złagodzi presję na hedging yyy przed y dużymi wahaniami cen ropy. Same ceny ropy, jak dobrze pójdzie, zaliczą być może po kolei te wszystkie dołki, które tutaj są zaznaczone y takim chociażby strzałem do dołu. Tu nie chodzi o to, czy to się utrzyma tak gdzieś bardzo nisko, tylko bardziej o zlikwidowanie potencjalnych stopów znajdujących się pod tymi dołkami pozycji, które wolą grać na koniec świata, niż na to, że świat będzie trochę spokojniejszym miejscem. No bo jak ktoś gra na wzrost cenr ropy, no to tak bardziej gra na dalszą zadymę. >> [kaszel] >> A jak ktoś chciałby zobaczyć zdjęcie tych stopów, no to bardziej y bardziej gra pod to, że świat jednak będzie troszkę spokojniejszy. Ja tam wolałbym, żeby był spokojniejszy, ale jak będzie, zobaczymy. No mamy też te spredy kalendarzowe [odchrząknięcie] i coś, co sobie zarysowaliśmy wcześniej, czyli taki trójkącik, próba wybicia z tego dołem. No ale jeżeli sytuacja ma się uspokajać, no to i spred kalendarzowy powinien spadać. Tu nie ma innej możliwości. Czyli ta bieżąca seria kontraktu na ropę jest notowana 3,25 do$lar powyżej kolejnej serii kontraktu na ropę. Więc przy uspokojeniu się te serie powinny, znaczy zaczy bieżąca seria powinna spadać względem kolejnej kolejnej serii. Sprey powinny się zacieśniać. Co jeszcze mamy? No mamy spadek Krak spreedów. akurat jest niedobre dla sektora energetycznego. No tu mamy Krakspredy i Orlen, ale y zresztą historia pokazuje, że Krakspredy już potrafiły spadać wcześniej. Y no zobaczymy, co tam z naszym championem się dzięki tym temu spadkowi kracks spredów też y co się z nim stanie. Natomiast ogólnie dla jak już nie yy tak jak już nie dla Polski, to y dla chociażby amerykańskiego sektora energetycznego to ten najlepszy czas jak widać póki co minął wraz z dniem 12 maja. Od tamtego czasu kracks spredy istotnie zaczęły się cofać. No i przy wypłaszczaniu tego konfliktu, przy coraz łagodniejszym, łagodniejszej jego formie, w teorii krcks spreedy już powinny zacząć mocniej spadać. No do jakich poziomów? Cofnijmy się w historii krach spredów, to zobaczmy, że osiągnięto najwyższe poziomy od wybuchu wojny u nas na wschodzie. I to jest ten poziom, z którego później nawet cofnięto się no w bardzo istotny sposób. Tak, o 76% potrafiły spadać krach spreedy, ale nawet niech spadną sobie o 42%, bo to był taki, powiedzmy, poziom równowagi. No jak widać historyczna średnia znajduje się niżej. Chociaż ostatnia, powiedzmy, ostatnie poziomy równowagi mogą być na nieco wyższych poziomach. W każdym razie koniec końców Krakspredy odbiły się od najwyższych poziomów od 22 roku i w teorii chociażby nawet do tych 353 $arów być może mają przestrzeń do tego, żeby się jeszcze jeszcze cofnąć. Yyy, zobaczmy co na polskim ryneczku słychać, bo mieliśmy również wyjście na nowe szczyty. Spadają rentowności. Yyy, w tym w tym momencie waluta pozostaje dosyć stabilna, nie mamy żadnych większych ruchów na rynku walutowym. No i też nie mamy takiej ogólnej słabości, kontynuacji słabości dolara. I to jest też ten element, który wpływa trochę negatywnie na warunki finansowe. No bo wcześniejsze epizody to były epizody przecież istotnego osłabiania się amerykańskiej waluty do stycznia. Natomiast od stycznia już jak widać takiej chęci na dalszą grę pod osłabienie USD to nie mamy. Ale dla polskiego rynku to co w tym momencie jest też ważne to spadek Jeldów. I jeżeli uda się kontynuować spadek ieldów za oceanem, to i uda się prawdopodobnie kontynuować spadek ieldów w Polsce. A to z kolei pozytywnie oddziałuje na spółki dywidendowe, które i tak same z siebie podnosiły przecież wypłaty dywidend, więc same z siebie podnosiły stopy dywidendy równoważąc wzrost jeldu. No bo generalnie jakby uznać ceriis paribus, że spółki nie podnoszą dywidend, no to wtedy mamy do czynienia z sytuacją, w której dochodzi do przeszacowania względem stopy wolnej od ryzyka. Ale jeżeli spółki same z siebie podnoszą dywidendy, to znaczy ich stopy dywidendy rosną bardziej niż wzrosły jeldy, no to znowu ich akcje są atrakcyjne mimo wzrostu jeldu. Ale jeżeli podniosły dywidendy, stopy dywidendy znajdują się na bardzo wysokich poziomach w porównaniu do yeldu, a yeld jeszcze spada, no to tym bardziej tworzy to pozytywny miks dla tego typu podmiotów. Tutaj patrzymy oczywiście na WIG 20 i z perspektywy tych spółek dywidendowych o nich sobie jakby tutaj mówimy. Co jeszcze? Oczekiwania co do zmian stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych, bo to jest a propos tego risk on dosyć ważna historia, czyli zagregowane oczekiwania co do stóp. Już mamy spadek z ponad 70% do 57% na grudzień. No i cóż, no jeszcze troszkę i wyjdzie, że większe prawdopodobieństwo będzie miało brak zmian stóp procentowych. No ja uważam, że dojdzie do takiego mocnego repricingu w wycenach zmian stóp przez Fed i dojdzie do tego w sposób istotny. No wyobraźmy sobie jaki tu byłby absurd. No mówi się o tym słabym konsumencie w Stanach Zjednoczonych, jeżeli chodzi o jego nastroje. Mówi się o tym, że ceny go tam dociskają, paliwo dociska i tak dalej. I nawet jak ktoś posiada akcję, to i tak nie czuje się z tym komfortowo, bo po prostu ma za mało tych akcji. Nie odczuwa tego efektu majątkowego przez krok akcyjny, jakby przez pryzmat akcyjny, bo zwykłe życie zabiera mu więcej niż te akcje mu dodają. Co ciekawe właśnie Uniwersytet Michigan podaje to akurat chyba co roku statystyki dotyczące ilu Amerykanów posiada akcję czy też mówi, że posiada. 74% Amerykanów powiedziało, że tak, mam akcję. No ale oczywiście oni mają też te 401k, więc konta konta emerytalne, dlatego też ten odsetek jest tak duży, a od lipca wejdą im przecież te konta na dzieci. Trump będzie każdemu dziecku dawać po 1000 dolków, co jest ciekawe jeszcze w tym programie. również pracodawca będzie mógł pracownika dołożyć mu się do konta dla jego dziecka. Nie PPK na jego starość, emeryturę, tylko dla jego dziecka. Także trochę inna filozofia. No ząd ciekawa, ale to mniejsza z tym. No generalnie chodzi o to, że m do czego zmierzam? No zmierzam do tego, że jeżeli mamy konsumenta, który szura tam gdzieś po dnie w swoim sentymencie, ale głównie dlatego, że jest wyborcą demokratów, a nie republikanów i mu się to po prostu bardziej nie podoba niż samym republikanom. To samo to powoduje presję bardziej deflacyjną, no bo jest mniejsza konsumpcja. konsument jest wkurzony, więcej wydaje na paliwo, mniej wydaje na inne rzeczy, a akcje mu nie wystarczają do tego, żeby mu pokryć te różnice. Więc siłą rzeczy podnoszenie stóp procentowych i utrudnianie życia przeciętnemu Amerykaninowi w momencie, kiedy i tak jest dociśnięty resztą cen, zwłaszcza paliwa, no to to już w ogóle rozwala jakby konsumpcję. Dlatego ta sama konsumpcja powinna równoważyć całą resztę, bo o ile paliwa drożeją, to cała reszta już tak drożeć generalnie w długim terminie raczej nie powinna. To się nie powinno rozlać, bo po prostu słabość konsumenta wtedy wyjdzie na jaw, a konsument jednak jakby nie patrzeć jest ważny dla wzrostu gospodarczego w Stanach Zjednoczonych. Także ja uważam, że nawet czym dłużej ta sytuacja z wojną by się jakby miała miejsce i z wysokimi cenami paliw w USA, to tym bardziej to nie powinno wymagać podwyżki stóp, bo jak wtedy podwyżka by przyszła, to tym bardziej dobije amerykańskiego konsumenta. No i to wtedy byłby problem już szerszej gospodarki. Także to prawdopodobnie zostanie przeszacowane w dosyć w dosyć istotny sposób. Tak. mi się, tak mi się wydaje. No i jeżeli to do tego przeszacowania dojdzie, to jeszcze gdzie takie największe przeszacowanie powinno mieć miejsce, jeżeli chodzi znowuż o taki szerszy Riscon, no bo teraz mamy ten Riscon głównie na bigtechach, natomiast tak jak wspomniałem na Hygu, tak średnio ten riscon widać. Już o BTC nie wspomnę. Natomiast co jeszcze? No realne stopy procentowe musiałyby zacząć spadać. Jeżeli spadłyby realne stopy procentowe znowu poniżej 2%, no to ponownie wydaje się, że większy risk on mógłby się pojawić. A tutaj mamy jeszcze złoto naniesione na ten wykres realnych stóp, co też nam pokazuje, że złoto jest relatywnie odporne na kontynuację rajdu do 2018, co jest dobrą informacją. No bo w teorii, skoro rynek złota nie chce spadać mimo tak istotnego dalszego wzrostu realu, no to może to oznaczać, że przy spadku Real Yieldu, no prędzej czy później ten real spadnie, to złoto wtedy może wzrosnąć, bo skoro nie spada w momencie, jak real gwałtownie rośnie, to jest wydaje się, że szansa, kiedy reals mocniej spadnie, to złoto wtedy może odbić. Ale pamiętajmy, że ten sentyment spekulacyjny na rynku złota, on zdecydowanie przygasł, przycichł i to już nie jest to samo co było. I bardzo ciężko może być to wszystko odnowić, czy wznowić ten pod ten ponowny taki powiedzmy atak spekulacyjny na rynku złota czy na rynku srebra. To zobaczmy sobie jeszcze kolejne rynki. Zobaczmy, co ciekawego dzieje się na rynku walutowym ze względu właśnie na chociażby te ostatnie wypowiedzi dotyczące możliwości podwyżek 100%, ale jak widać to nie robi na razie na tym rynku żadnego wrażenia. Jen póki co dalej się osłabia yyy i nawet mimo spadku jeldu w Stanach Zjednoczonych inwestorzy grają mocno dolara do do jena w górę. ponownie zbliżając się do poziomów interwencyjnych. Zobaczymy, co z tym zrobi Bank Japonii czy Ministerstwo Finansów, bo po raz kolejny traderzy pchają się pod taką, no powiedzmy na razie gilotynkę. Natomiast jeżeli chodzi o kurs euro do dolara, ten pozostaje stabilny w czymś, co przypominał kanał spadkowy. Póki co broniąc ostatnich lokalnych szczytów i z tej perspektywy nadal mamy układ potencjalnej korekty typu ABC. Zobaczymy jakie, jaka będzie rytoryka Europejskiego Banku Centralnego w czerwcu. Póki co ta rytoryka jest taka, że stopy procentowe to oni chcą podnieść. Troszeczkę inaczej ta rytoryka wygląda w naszym kraju, bo w Polsce już takiego nastawienia na podwyżki stóp procentowych to mimo, że rynek to wycenia, to sama Rada mówi ostrożnie. No Rada będzie miała dopiero projekcję inflacji w lipcu i wydaje się, że bez tej projekcji będzie dosyć trudno, aby wcześniej ktoś wyskoczył jakby inaczej, żeby wniosek o podwyżkę 100%owy został przegłosowany, zwłaszcza, że mamy CPN. No to do lipcowej projekcji sobie poczekamy. Prawdopodobnie z punktu widzenia wykresu, no to jest odwrócony eurodolar i niewiele się tutaj zmienia. Natomiast z punktu widzenia euro PLN, jeżeli chodzi o sytuację na tym rynku, no to również niewiele się tutaj zmienia. Idziemy sobie w bok po teście okolic 423, czyli poprzednich szczytów. No jak widać nie jest to taki sam rajd, jak miał miejsce wcześniej, gdzie kapitał płynął tutaj przede wszystkim do obligacji. No ta fala wyprzedaży złotego do euro to jest też poniekąd pokłosie tego wielkiego porzucenia polskich papierów skarbowych. Natomiast y nie wpływa to na razie na jakiekolwiek spojrzenie w stronę rynku akcji, który ma się bardzo dobrze, mimo braku nowej fali umocnienia złotego albo mimo nowej fali spadku jeldów. Także mamy takie trzy kategorie rynków i każdy o różnej sile. Wcześniej to działało razem, a teraz się troszeczkę rozjechało i część rynków, jeżeli chodzi o Polskę, jest mocniejsza jak akcje, a część słabsza jak obligacje. [westchnienie] Natomiast jutro drodzy państwo odczyt inflacji ze Stanów Zjednoczonych jako ten kluczowy. A decydenci no oczywiście no będą musieli coś o tym powiedzieć, coś skomentować, natomiast no oni sami nie wiedzą przecież co się stanie. nie wiedzą jak ten konflikt dalej będzie przebiegać. Nie wiedzą czy dojdzie już do porozumienia czy nie dojdzie. Jak dojdzie to na jakich zasadach? Jak będzie wznowiony ruch w cieśnienie? No ile tego paliwa popłynie? Jakie są zniszczenia? Kiedy ruszy pełna produkcja paliw? Kiedy pełna rafinacja ropy ruszy? No bo przecież to nie jest pstryk, że włącznik światła i już tak jak klikamy i prąd w mgnieniu oka płynie do żaróweczki, to tak nie da się tam kliknąć, pstryknąć i nagle okej, wracamy do produkcji, która była. To jest wszystko już grubo tam zatrzymane i żeby to wznowić to znowu potrzeba mnóstwo czasu. Więc nie dość, że trzeba mnóstwo czasu na rozładowanie tego wszystkiego co tam stoi, to potem jeszcze trzeba czas czasu na wyprodukowanie, znowu załadowanie. A jak oni już wyprodukują i załadują, a znowu się cieśn zamknie, bo się już nie dogadują po 60 dniach, to co wtedy? No i zaczynamy od nowa. Także sytuacja niestety mamy kolejny punkt zapalny, który jest newralgiczny i trwałość tego porozumienia to będzie coś, co myślę, że jest kluczowe. Natomiast ciekawie jeszcze raz wrócę do tej informacji Nvidi dzieje się na Tajwanie, bo Nvidia zamierza inwestować 150 miliardów dolarów rocznie w epicentrum rewolucji w dziedzinie sztucznej inteligencji. No i zobaczymy jak to wpłynie też na geopolitykę. NVIDIA zbuduje siedzibę główną na Tajwanie, której uruchomienie planowane jest na rok 2000 30. To tym newsem kończymy dzisiaj drodzy państwo nasze spotkanie. Zapraszam oczywiście na kolejne, ale to nie będzie w piątek. Yyy, także piątek bez live'a. Y natomiast pojawią się oczywiście kolejne transmisje w kolejnych dniach, w kolejnym tygodniu. Także wszystkiego dobrego i też już przy okazji udanego weekendu. Do usłyszenia.

Przewijanie do góry