Taniejąca ropa i drogi dolar. Realne stopy w USA wciąż wysoko | "AleAkcja" [Analiza realesnych stóp i dolara]

Dolar amerykański i realesne stopy procentowe: Analiza sytuacji rynkowej

CMC Markets Polska 21 900 subskrybentów
2 089 128 29/06/2026

W najnowszym filmie edukacyjnym CMC Markets Polska, Analysis interesuje się dynamiką dolara amerykańskiego i realesnych stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych. Ekspert Daniel Kostecki analizuje wpływ wysokich realesnych stóp na wartość dolara oraz kontekst makroekonomiczny, w tym projekcje FOMC i koncentrację pozycji krótkich w walucie. Kluczowe tematy obejmują: historyczne korelacje realesnych stóp z dolarzem, rosnące oczekiwania na podwyżki stóp przez FOMC, presję na złoto jako bezpieczną alternatywę, a także sytuację na rynku aktywów, w tym spowąrodkruje z notowań indeksów S&P 500 i Nasdaq 100. W filmie zwrócono uwagę na skrajne poziomy historyczne, np. realne stopy procentowe poniżej zera i Indoeks embajacji Richtura integralne wyceny stóp w Stanach Zjednoczonych. Analiza porusza także relacje między dolarowymi rentownościami a kursem pary EUR/USD, zwłaszcza w kontekście realnych stóp i oczekiwań rynkowych.

  • Skrajne poziomy realesnych stóp procentowych w USA
  • Pozycjonowanie rynkowe i ryzyko short squeeze w FX
  • Wykoniątrics dotyczące kursu dolaru i walut zn_hasz
  • Relacja między realesnymi stopami a cenami aktywów, w tym złota
  • Prognozy FOMC i oczekiwania na podwyżki stóp procentowych we wrześniu 2025
Zobacz pełną transkrypcję filmu

Dzień dobry. Witam państwa bardzo serdecznie. Z tej strony Daniel Kostecki. Zaczynamy nasze dzisiejsze spotkanie, drodzy państwo, w temacie dolara amerykańskiego z racji jego ostatniej fali umocnienia. Spojrzymy sobie też na to w kontekście ostatnich projekcji makroekonomicznych Fedu, ponieważ w jakimś stopniu może się to ze sobą łączyć, a zwłaszcza jeden z parametrów, czyli mowa tutaj o nadal wysokich realnych stopach procentowych w USA. Z czego one wynikają i na które parametry składowych rynkowych stóp procentowych spoglądać. O tym też sobie dzisiaj powiemy, ale też powiemy sobie o dość skrajnym już pozycjonowaniu y przeciwko euro chociażby, czyli o pozycjonowaniu takim prodolarowym, gdzie kurs walutowy, mimo że mamy okolice 1.4, mieliśmy 1.3 z kawałkiem na kursie głównej pary walutowej, to to pozycjonowanie jest powiedzmy bardzo mocno przerysowane i w tym momencie dolar już mógłby być poniżej 110.0 10 wręcz natomiast jest tu gdzie jest, czyli samo pozycjonowanie z rynku futures wydaje się być mocniej rozciągnięte niż kurs walutowy na to by wskazywał. Czyli inni uczestnicy poza rynkiem futures są nastawieni no mniej pro dolarowo niż sam rynek futures. Mniej więcej taką konkluzję można z tego wyjąć i za moment krok po kroku sobie do tego przejdziemy. Ale zacznijmy może właśnie od tematu rezerwy federalnej. yyy ze względu na to, że mieliśmy yyy ostatnie yyy posiedzenie już z Kevinem Warsem yyy, który to obejmując stery yyy streścił bardzo mocno i skrócił yyy i komunikat i konferencja prasowa i utworzył nowe zespoły do zbadania yyy pięciu obszarów, jak dobrze pamiętam, tematycznych Fedu FOMC. yyy do tego potwierdził, że na razie będzie istnieć ten yyy reżim yyy Amplees, a więc nie będzie to reżim Scars Reserves, czyli te obawy o szybkie kurczenie bilansu na razie zostały odsunięte w czasie. Mówimy o reżimie, który trwa do y trwa od czasu wielkiego kryzysu finansowego do teraz i trwać ma nadal według ostatniej notki FOMC. Natomiast yyy co się mocno zmienia, co się mocno zmienia yyy co może być interesujące dla różnych klas aktywów, to jest poziom realnych stóp procentowych. Ponieważ y w Stanach Zjednoczonych te realne stopy procentowe w ostatnim czasie spadły nawet poniżej zera. No i z reguły ta korelacja może ona nie jest jakoś turbosilna między poziomem realnej stopy procentowej a kursem dolara jako takim, bo bywało różnie. Natomiast średnio statystycznie yyy w momencie kiedy rosną realne stopy procentowe, a w tym wypadku jest to liczone jako inflacja na koniec roku, roczna inflacja na koniec roku oraz stopa yyy funduszy federalnych też na koniec roku. Jak to od siebie odejmiemy, no to zobaczymy właśnie poziom realnej stopy procentowej. No i ona ma dosyć szybko rosnąć, zwłaszcza przez rok 2027 do roku 2028. Oczywiście, o ile te projekcje w jaki w jakikolwiek sposób nie będą później szybko zmieniane. No niemniej jednak na razie ostatnia fala spadku realnych stóp procentowych mogła prowadzić do słabości dolara. Natomiast wzrost realnych stóp procentowych i to takim no troszkę ukształtnym, może nie Vkształtnym, ale ukształtnym odbiciem może prowadzić do pewnego rodzaju takiego średnio czy długoterminowego wsparcia dolara amerykańskiego. Tak to mniej więcej wygląda w połączeniu z indeksem dolara, jeżeli chodzi o realną stopę procentową. A tak to wygląda statystycznie y przy podobnych przypadkach z historii, kiedy właśnie mieliśmy najpierw spadek realnych 100% w USA. Właśnie mierząc to w ten sposób, że mamy stopę funduszy federalnych oraz inflację. I następnie co się działo, kiedy ta realna stopa odbijała. Mamy [odchrząknięcie] siedem takich epizodów w ostatniej wieloletniej historii. Natomiast jak to się kończyło? W ciągu trzech miesięcy w 57% przypadków wzrost wartości dolara o 3,4%. W 71% przypadków w ciągu 6 miesięcy wzrost o 5,8%. No i w 57% przypadków mieliśmy wzrost o 2,9% w skali roku. Czyli widać, że na razie statystycznie jakby najsilniejsze oddziaływanie jest w skali pół roku od momentu, kiedy rynek zaczął dyskontować właśnie te dodatnie realne stopy procentowe. Tak to wyglądało historycznie. Jak będzie tym razem zobaczymy, bo jak państwo widzą ścieżki również bywały takie, że indeks dolara się osłabiał w perspektywie trzech, 6, 12, nawet 18 czy 24 miesięcy. Takie te szare linie tutaj pokazują nam te pozostałe ścieżki. Natomiast mówimy sobie o pewnego rodzaju statystyce i średnich, ale też generalnie jak wiemy nie od dziś. Bazując głównie na podstawie rynku złota, mówiliśmy sobie dużo o realnych stopach procentowych. No i te realne stopy procentowe cały czas złotu ciążą. Widzieliśmy, że 23 czerwca mieliśmy pik realnych stóp procentowy. Przypomnę tutaj, że te wykresy są odwrócone. Na osi z lewej strony mamy 10oletnie mamy 10oletnie realne rentowności. Na osi prawej na zielono mamy pięcioletnie realne rentowności, złoto, wykres, wykres z kolei świecowy, więc widać ewidentną zależność złota, taką starą dobrą zależność od tego ile realnie możemy dostać odsetek od amerykańskich obligacji po potrąceniu inflacji, czyli ile wynosi ta premia. Tak jak w Polsce mówimy sobie nie tyle premia, co marża, bo marża to jest to, co dostajemy, inflacja plus marża w detalicznych obligacjach. to tutaj też inwestorzy dostają te 2,19 marży na 10 latkach i 1,92 marży na pięciolatkach. Yyy, a czym wyższa ta marża, tym większa presja na złoto, ale również yyy większa szansa dla dolara amerykańskiego, bo czym mamy wyższe, realne stopy dolarowe, tym dolar amerykański pozostaje nadal wysoko. Aczkolwiek, aczkolwiek można zacząć tutaj sięgać po taki klasyczny układ z analizy technicznej. Dla jednych może to być coś w rodzaju odwróconego RGRa, ale dla innych nawet może zacząć się tutaj pojawiać coś w rodzaju zwykłej korekty prostej. I w momencie pojawienia się takiej korekty prostej, która mogłaby wyglądać w ten sposób, to oczywiście patrzymy sobie gdzieś na środek przedziału tego kanału jako powrót do niego, aby notowania dolara zaczęły się odwracać. Już nie mówiąc o przełamaniu dolnej y bariery jakby. Co tutaj no trochę jakby nie pasuje temu, żeby rozpoczęła się jakaś wielka gigantyczna fala umocnienia USD. No pomijam jakby narrację, że Trump to nie chce mocnego dolara. Natomiast trochę temu nie pasuje to, że to paliwo naprawdę by tu musiało się bardzo mocno zacząć pojawiać. już z różnych stron, nie tylko ze stron spekulantów, bo taka fajna fala dużego umocnienia idzie wtedy, kiedy wszystkich to zaskakuje. Wszyscy się muszą na pięcie odwracać. Jak popatrzymy sobie na przyerastające szorty, to od lipca 2025 zarządzający aktywami powiększają swoje pozycje krótkie w futuresach na euro. Dojechali największym szortem na euro w historii danych, czyli nigdy w ostatniej tej historii, którą tutaj mamy, nie widzieliśmy bardziej nastawionych na szortowanie inwestorów zarządzających aktywami. Także mamy rekord szortów. Dalej mamy kolejnych fundusze lewarowane, które również jak popatrzymy sobie na tę ostatnią historię danych, no to zobaczymy, że mamy największe szorty od roku 2020 w kursie pary euro dolar. Oczywiście bywały większe, zdecydowanie większe nawet, czy to w roku 2016, czy 2014, czy właśnie w 2020. Natomiast widzimy już teraz bardzo duże obstawianie na spadki i bardzo mocne przyspieszenie tego obstawiania na spadek wartości spadek wartości euro do dolara i umocnienie dolara. Jak popatrzymy na zmiany tygodniowe, no to zobaczymy, że jest to w ostatnich latach jedna z największych tygodniowych zmian, która zaszła do 23 czerwca w historii pozycjonowania short przez fundusze lewarowane. Czyli generalnie zakłady poszły dosyć mocne na to, że dolar będzie mocny. Jak popatrzymy sobie na pozycję netto, no to również będziemy obserwować sytuację, w której mamy najmniejsze nastawienie netto long od grudnia 2024 roku. No i tak jak wspomniałem, gdyby patrzeć tylko przez pryzmat inwestorów z rynku futures, no to już teraz nawet nie 11, ba powinniśmy mieć kurs na poziomie kursu właśnie z przełomu 2425, a więc 1.04. No bo tutaj wypada nam wtedy pozycjonowanie hatchfandów jak i kurs. Dzisiaj pozycjonowanie jest na tym 1.04, ale kurs jest na 114. W związku z tym powstaje pytanie, która część jeszcze rynku utrzyma kurs tak wysoko? No bo on w teorii powinien być tutaj tylko biorąc pod uwagę pozycjonowanie na na Siemi. Natomiast jeżeli coś by się zmieniło, dlatego jakby wspominam, że to paliwo do tego dalszego ruchu dolarowego, no nie może pochodzić już od tych inwestorów, bo ci inwestorzy czy zarządzający aktywami czy hchfundy są już bardzo mocno prodolarowo nastawieni i bardzo szybko skokowo dokładali pozycję, żeby być nastawionym na silnego dolara. Y, natomiast cała reszta jakiego rynku poza futures nastawiona na to nie jest, więc oni by musieli też bardzo mocno tą wajchę swoją przestawić, aby grać pod turbo silnego dolara amerykańskiego, a nie już ci co grają przez rynek futures. tutaj przy tak skrajnym pozycjonowaniu, w którym jesteśmy, a jest ono dosyć skrajne, no tego tej przestrzeni jest relatywnie dalej nie aż tak dużo, więc to nie od tych inwestorów ta siła mogłaby pochodzić, ale z drugiej strony istnieją zagrożenia, że gdyby coś się w tej narracji prodolarowej krótkoterminowo zmieniło, no to wtedy squeeze mógłby być ogromny. No bo mamy squeeze wtedy na zarządzających aktywami, short squeeze. Mamy squeeze na hatchfundach i tak dalej, i tak dalej. Zresztą nie trzeby jakoś mocno zgadywać, po prostu wystarczy wziąć te daty ostatnie, które mieliśmy, czyli między 16 a 23 czerwca, skoro przybyło tak bardzo dużo pozycji krótkich, no to między 16 a 23 czerwca możemy sprawdzić sobie kurs walutowy i jeżeli rynek ten kurs walutowy w zasadzie przejdzie, no to wtedy w takim układzie można powiedzieć, że czy hatchwandy, czy zarządzający zostaną z tymi pozycjami na lodzie. Więc yyy spróbujmy sobie zaznaczyć te pozycje yyy na kursie yyy euro do dolara yyy i już zobaczymy, które poziomy przy obecnym stanie jak gdyby wiedzy i pozycjonowania muszą zostać przekroczone, y, aby doszło do sytuacji, w której w której rynek będzie musiał się wycofać z tych zakładów na osłabienie, na osłabienie euro, czyli między 16 a 23. No to w zasadzie 17 był Fed, to mówimy sobie o tej Fedowej świecy. Czyli tutaj doszło do największej zmiany w pozycjonowaniu, przynajmniej według tych danych, które mamy na short, na euro do dolara. No i powiedzmy, że oprócz tych realnych stóp procentowych, które wyskoczyły w projekcjach i to takiego gwałtownego zwrotu, no to mamy jeszcze temat rentowności obligacji, które również dosyć dobrze tłumaczą na przykład zachowanie kursu. W tym wypadku na przykład do polskiego złotego w ostatnim czasie bardzo gwałtowny wzrost spredu obligacji na przykład dwuletnich Stanów Zjednoczonych do dwulatek polskich. dlatego że dwulatki amerykańskie ich rentowności rosły, a dwulatki polskie ich rentowności spadały. Spred w górę, kurs w górę, jak też stara taka dobra zależność. Więc tutaj również widzimy, że ma to jakąś bardziej sensowną podstawę. No ale można się zastanowić teraz kolejnym krokiem, patrząc na to, co dzieje się na rynku ropy. Dlaczego te rentowności amerykańskie znajdują się tak wysoko? Przecież ropa spadła, przecież oczekiwania inflacyjne też spadły, to co nie spadło, że to tak wygląda jak wygląda. No i tutaj dochodzimy do najważniejszego w sumie czynnika w ostatnim też czasie. Poza oczekiwaniami inflacyjnymi, które zaiste spadły bardzo mocno. Jak popatrzymy sobie na tę zieloną linię, spadły one do poziomów niewidzianych od kwietnia 2025 roku. Cofnęły się też nominalne rentowności, ale nieproporcjonalnie do spadku oczekiwań inflacyjnych. Więc finalnie y dalej gwałtowny spadek oczekiwań inflacyjnych przy niewielkim spadku nominalnych rentowności prowadzi do tego, że realne stopy są bardzo wysoko. To można by się zastanowić, no dobra, to dlaczego te nominalne rentowności spadły, ale nie tak istotnie. No i tutaj na przykład z punktu widzenia rynku obligacji cały czas mamy bardzo wysoką premię terminową. O ile w kwietniu, w lutym, w marcu czy nawet niech będzie, że w kwietniu jeszcze nawet niech tutaj ta premia wynosiła y od 0,45 do niech będzie, że 0,65, to tak dzisiaj wynosi 0,75 punktu, więc to oznacza, że nadal premia terminowa podbija bardzo mocno nominalne rentowności, co łagodzi efekt spadku oczekiwań inflacyjnych. Gdyby premia terminowa się nie zmieniła, to nominalny jel spadłby razem z oczekiwaniami inflacyjnymi, ale premia terminowa trzyma ciągle wysoko, wysoko jeld nominalny, mimo tak gwałtownego spadku oczekiwań inflacyjnych w ślad za oczywiście rynkiem ropy naftowej. I teraz dlaczego też ta powiedzmy dlaczego inwestorzy nie chcą jakby zmniejszyć tej [parsknięcie] premii terminowej? Wydaje się, że tutaj akurat dochodzimy do kwestii zarządzania amerykańskim długiem oraz tego, że już wkrótce w trzecim kwartale mają zwiększyć się emisje obligacji amerykańskich ze względu na fakt, że w tym momencie po sezonie podatkowym z kwietnia powoli trzeba będzie zacząć już jakby konsumując tamte pieniądze, zbierać pieniądze z rynku. No i rynek być może obawia się, że tych emisji będzie dosyć dużo, więc ta presja na utrzymywanie się jeldu będzie wysoka i kwestia zarządzania amerykańskiego długiem cały czas trzyma wysoko premię terminową, nie pozwalając jej spaść w ślad za oczekiwaniami inflacyjnymi i obniżyć nominalny jel. Natomiast jeszcze jedną zagadką pozostaje to, dlaczego mimo spadku jeldów, mimo spadku przede wszystkim oczekiwań inflacyjnych, już palicho te nominalne jeldy, ale dlaczego mimo spadku oczekiwań inflacyjnych w ślad za ropą rynek gra podwyżkę stóp fet? To jest najciekawsze, bo mamy w tym momencie wycenę 75%, że stopy procentowe zostaną podniesione i to już we wrześniu. I to jest bardzo interesujący przypadek oczekiwań na podwyżkę. No i teraz skoro ta podwyżka miałaby nie wynikać z do końca inflacji albo jakby obaw rynku, że być może ta inflacja gdzieś nie wiem się zakotwiczy, rozleje, cokolwiek się z nią złego stanie, to jest o tyle ciekawe, że no tak niekoniecznie musi być. Czyli tu rynek być może się w jakimś stopniu myli, bo te oczekiwania inflacyjne wskazują nam na to, że inflacja jest raczej krótkoterminowa, w tym momencie spowodowana szokiem naftowym, który przemija. Natomiast z drugiej strony mamy gdzieś te obawy rynku, że nie, nie, nie, teraz ta inflacja znowu zostanie, bo już mieliśmy jakby historię w przeszłości, że banki centralne mówiły tak, ta inflacja jest tymczasowa, nic się złego nie stanie. Po czym nagle się okazało, że ta inflacja tymczasowa nie była, no i banki wszystkie były pospóźniane. No to tak dzisiaj robimy odwrotnie, czyli być może faktycznie inflacja jest tymczasowa, a banki centralne dmuchając na zimne jak europejski bank centralny mówią: "Dobra, na wszelki wypadek podnieśmy." Może rynek gra podobnie na na Fed, mimo że nawet powoli już miary naukcastu Cleveland Fed również [parsknięcie] zaczynają pokazywać, że aż tak źle to być nie powinno. Niemniej jednak wypowiedzi członków FOMC są dosyć jastrzębie po ostatnich, zwłaszcza pana Kaszkariego, ale on taki już jest, że tak jastrzębio się wypowiada, ale również to, co jest istotne, to dane z amerykańskiej gospodarki. danne z amerykańskie gospodarki, które złe nie są w żaden sposób, wręcz są bardzo dobre. Indeks zaskoczeń makro dla Stanów Zjednoczonych nadal utrzymuje się na naprawdę wysokich poziomach. Jak popatrzymy sobie na historię, to są to najwyższe poziomy w tym momencie od roku 2023, co oznacza dość silną gospodarkę amerykańską, a przynajmniej zaskakujące odczyty INP plus względem konsensusów rynkowych, co jak gdyby pokazuje, że ta podwyżka niekoniecznie musi wynikać z utrwalenia się szoku energetycznego, co po prostu z tego, że amerykańska gospodarka wymaga dziś wyższej stopy procentowej, bo jest świetnej kondycji. Jakkolwiek to nie brzmi, to tak, rynek może też to odczytywać. Mamy stabilne zatrudnienie, perspektywę spadku stopy bezrobocia i tak dalej, i tak dalej. Tak rynek myśli. Jak jest to wiemy po payrollsach, że tam akurat zatrudnienie i sektory, które je ciągną, to nie jest jakieś tam kwintesencja super zdrowej gospodarki. Natomiast no cóż, rynek myśli tak jak myśli. Ale pole do zwrotu w tym myśleniu też istnieje i to chyba niezbyt małe. Niemniej przy tak silnym dolarze i przy wycenie możliwości podwyżek stóp procentowych, no to mamy kilka aktywów, które dostają z tego tytułu po głowie. Natomiast amerykańska giełda w ogóle się tym za bardzo nie przejęła. Przeszliśmy do konsolidacji trendu bocznego. Podobnie zresztą jak i Hyk też przeszedł do konsolidacji trendu bocznego. Więc jeżeli dominuje narracja, że podwyżka stóp to nie jest kwestia znowu stakflacji, tak jak pierwsza taka narracja się pojawiła, tylko to jest kwestia okej, może trochę z tego szoku przejdzie do inflacji, może trochę te cła przejdą dalej do inflacji, ale przede wszystkim siła gospodarki będzie wspierać inflację. No to jak siła gospodarki wspiera inflację, to też siła gospodarki wspiera amerykańskie biznesy. Czy to te emitujące wysoko procentowany dług, czy to te po prostu będące notowane na na giełdzie i czerpiące przychody z gospodarki. w tym, jak państwo pamiętają, Rasela, który miał być jednym z tych lepszych indeksów też ze względu na fakt, że jego EPS-y mają drodzy państwo rosnąć po niemal 40% w ciągu w tym roku i w kolejnym roku, czyli 40 plus kolejne 40 rok po roku. To są naprawdę bardzo duże oczekiwania i Russel również jak widać niewzruszony w ogóle tymi realnymi wysokimi stopami i to jest coś właśnie na co można zwrócić uwagę dlatego, że jeszcze nie wiem paręnaście miesięcy temu gdyby realne stopy wyskoczyły powyżej 2% spowodowane obawami tylko o inflację no to Russell byłby poturbowany zresztą jak i część innych jeszcze indeksów giełdowych jakby uzależnionych od tego kosztu pieniądza. natomiast dziś poturbowany nie jest, bo mamy to równoważenie. Jeżeli wyższe stopy procentowe wynikają z siły gospodarki, no to nie da się tutaj jak gdyby grać na bardzo dużą przecenę akcji, dlatego że te spółki po prostu zarobią i odrobią i ten koszt, wzrost kosztu pieniądza nie nie zrobi im tak wielkiej krzywdy. Oczywiście dla części spółek wzrostowych tematy wyceny no się pogarszają, czyli mnożniki trochę się zmniejszają ze względu właśnie na nieco wyższe stopy dyskonta. No ale jeżeli to dalej nie wpływa na ich biznesy w sposób jakiś bardzo mocny, no to co najwyżej, co najwyżej widzimy teraz na Nasdaku 100 konsolidacje. Przypomnę, przy grze na podwyżkę stóp procentowych przy silnym dolarze i przy wysokich rentownościach. Mamy giełdę tu, gdzie mamy. Więc albo giełda jest jakimś opóźnionym zapłonem, albo po prostu tamte rzeczy w tym momencie przy bardzo silnej gospodarce nie psują tej narracji o [parsknięcie] dalszym wzroście wraz ze wzrostem zysków spółek. Y, natomiast sama ropa naftowa, y, ostatnio sobie mówiliśmy, że ropa ma jak taką chęć do yjścia na niższe poziomy, no i zeszła sobie do poziomów sprzed wybuchu wojna, w zasadzie z dnia po wybuchu tej wojny, czyli w okolica 70 $arów. to zobaczmy szczegółowo też wszystkie parametry dla rynku ropy, o których sobie zazwyczaj y zazwyczaj wspominamy i które sobie komentujemy. Więc zerknijmy na ropę krok po kroku, jak to się prezentuje. Czyli okej, czyli mamy sytuację, w której notowania zarówno spreedu terminowego zeszły do poziomu 34 centów, co jas co jakby najlepiej pokazuje, że w tym momencie nie ma żadnej gonitwy za bieżącymi baryłkami, tylko jest pełny spokój o dostępność bieżących baryłek. Czyli to, że oni ci tam strzelają znowu, strzelają, nie strzelają, strzelają znowu, nie strzelają. To pokaz jakby ten spred pokazuje, że rynek już w to nie gra. Jakby rynek założył, że ten przepływ przez cieśninę będzie. Bieżące baryłki są łatwo dostępne. Nie trzeba tak jak tutaj szturmem ich kupować PKCem, tylko spokojnie sobie wszystko będzie płynąć i będzie duża dostępność ropy jak i paliw. Oczywiście także ceny terminowe pokazują cały czas silną odwróconą krzywą, a więc z każdym kolejnym miesiącem ceny ropy zdaniem rynku na na futuresach powinny być niższe. Mamy do tego OVXa, który też systematycznie sobie spada do 46 punktów. Tutaj standardowy poziom to jest 36 punktów, czy tak średnio powiedzmy w przeszłości, więc to jest tylko 10 punktów. poniżej obecnych poziomów. Czyli też można powiedzieć, że y ta panika, wielka panika na y rynku opcji z kolei już w tym momencie też wygasła. No i sama ropa, która zeszła sobie do tej strefy, którą też wcześniej zaznaczyliśmy. Więc te czynniki, które trzymały ropy ropę wysoko, w tym momencie się bardzo mocno skurczyły i na tę chwilę nie mamy czynnika, który no poza oczywiście jego polityką, ale rynkowego czynnika, który jeszcze mógłby zejść. O tak. Czyli mamy bardzo nisko VXA, mamy bardzo nisko już yyy spread kalendarzowy, czyli nie ma takiego rynkowego czynnika, który jest podwyższony jakoś istotnie, że jego skurczenie doprowadzi do gwałtownego dalszego spadku cen ropy. Można powiedzieć, że w tym momencie ropa jest tam, gdzie jak gdyby z tych pozostałych parametrów rynkowych być powinna i żeby dalej mogła spaść, no to musiałyby się pojawić jakieś nowe czynniki, których dzisiaj nie widzimy, bo z tego co dzisiaj widzimy, to tych nowych czynników inaczej. Albo nie ma skąd schodzić powietrze, żeby ceny dalej ciągnąć w dół, ale 70 $ar za baryłkę to i tak jest cena bardzo dobra jak na obecną sytuację. Ona po prostu może się tutaj utrzymywać. Niewykluczone są też, nie wiem, wzrosty, taki korytarz między 70 a 80 $ar za baryłkę, bo gdyby jakiekolwiek napięcie się dalej pojawiło, no to te wszystkie parametry, które teraz zeszły do jakiś w miarę historycznych swoich średnich, zaczęłyby wracać, co podbijałoby cenę spod. Co się dzieje z Krakspredami? [odchrząknięcie] To też trochę tłumaczyć może sytuację na w oczekiwaniach co do Fedu, bo fajnie, że ropa spadła, ale to nie oznacza do końca, że spadły ceny paliw, bo w Stanach Zjednoczonych na przykład kontrakt na, o tutaj mamy kontrakt na na benzynę, no to proszę zobaczyć, że kontrakt na benzynę wcale jakoś gwałtownie spadać nie chce. To jest ta fioletowa linia. Y i widzimy, że o ile mniej więcej do 16 czerwca spadała ropa i benzyna, tak później ropa dalej spadała, ale futuresy na benzynę już nie spadały. Więc to nam też pokazuje jedno, że w tym momencie fajnie, że spada ropa, ale co z tego, skoro nie spada ten docelowy produkt dla gospodarki, ceny diesla, czy ceny aż tak gwałtownie jak jak ropa, czy ceny benzyny. No jednak gdyby ceny benzyny tak zleciały dalej yyy do poziomów sprzed wybuchu wojny, a tu proszę zobaczyć gdzie jesteśmy, tak? A tutaj mieliśmy wybuch wojny 2 yyy dolary za galon, a dzisiaj mamy 2,84 $ za galon. Więc gdyby benzyna była po 2 dolar znowu za galą na futuresie, no to wtedy można by mówić, że faktycznie coś dziwnego dzieje się z tym oczekiwaniem na Fed. A tutaj nawet mamy to podbicie, że okej, faktycznie ten szok paliwowy gdzieś na razie został również na futuresach, co jest też zastanawiające. Jeszcze tego nie zgłębiłem. Dlaczego? Pomimo tak gwałtownego spadku cen ropy, paliwa gotowe jak rop jak przepraszam benzyna utrzymują ceny istotnie wyższe i nie spadły w ślad za ropą do poziomów sprzed wybuchu wojny, bo to nam też daje tą presję jednak na inflację. I co to oznacza? No to oznacza, że krak spredy znowu rosną. Czyli od momentu, kiedy od tego 16 czerwca, kiedy ropa dalej zaliczyła spadek, a benzyna nie, no to Krakad wrócił. No i tutaj mamy znowu naszego championa Orlen. Czerwona linia i zielona. To są amerykańskie crackspreadyy, nie polskie. Amerykańskie. Trzeba by sobie jeszcze może polskie dodać, ale Orlen miał tendencję chodzenia bardzo ładnie za amerykańskim krckspreadem. Tak jak tutaj najpierw Kraksprad, potem Orlen, potem Krakspre w górę, potem Orlen w górę, tu Krakspred w dół. Tu też była dywidenda, ale nawet jak się ją uwzględni, no to Orlen też w dół za Krakspredem, a teraz Crack Spread w górę, więc zobaczymy, czy Championowi uda się też zaliczyć odbicie. Natomiast czy można by oczekiwać jakiegoś dalszego wielkiego wzrostu kraks spreadów? Może to być w tym momencie trudne, no bo ku temu powodów na razie brak. Wtedy krak spready rosły, bo benzyna drożała szybciej niż ropa, a dzisiaj crracks spready rosną, bo benzyna spada mniej niż ropa. Takie ciekawostki się dzieją na rynkach. Tak samo z tymi realnymi stopami. No realne stopy rosną tylko dlatego, że oczekiwania inflacyjne spadają szybciej niż nominalne rentowności. To nie brzmi normalnie. To nie jest jakby zjawisko standardowe dla tego, że że yyy rosną realne rentowności. Zazwyczaj realne rentowności rosną wtedy, kiedy bardzo gwałtownie rosną nominalne rentowności i y słabiej rosną oczekiwania inflacyjne, a nie kiedy oczekiwania inflacyjne spadają, do tego mniej spadają nominalne rentowności, wtedy realne stopy rosną i to powoduje jakiś problem. To nie w tę stronę. Tak, zazwyczaj nie w te strony to to działa. No ale jakby czy kraks spreedy, czy realne rentowności są tylko działaniem matematycznym, uniezależnionym od kierunku tych dwóch instrumentów, z których one wynikają. Także y tutaj mamy mamy do czynienia z bardzo kole ciekawymi kolejnymi sytuacjami rynkowymi, które zazwyczaj w ten sposób się nie przedstawiają, nie objawiają. I przejdźmy sobie dalej do naszego rynku, który trzyma się nadal bardzo dzielnie. E, pomimo cofnięcia na rynku walutowym mamy utrzymujące się cofnięcie na rentownościach obligacji i utrzymujące się relatywnie wysoko ceny akcji. A więc z tej perspektywy obserwujemy sytuację, w której to ponownie w jakimś stopniu spadek Jieldu utrzymuje nam akcje relatywnie wysoko pomimo korekty czy też cofnięcia na rynku walutowym. Także inwestorzy w jakimś stopniu przerzucili się na polskie obligacje kosztem waluty, co jest akurat interesujące, no bo to zazwyczaj kapitał zagraniczny jest lokowany w polskich obligacjach takim powiedzmy hurtem czy szturmem. A żeby to zrobić, najpierw trzeba zakupić walutę, a tutaj waluta dostała po głowie, obligacje polskie zyskały, a polskie akcje stoją dalej w miejscu. Sentyment się mocno wyzerował i w tym momencie mamy do czynienia z gdyby wyczekiwaniem na kolejne nowe rozdanie. Co do rentowności yyy i polskiego długu, no to również spadły rynkowe oczekiwania na podwyżki stóp procentowych, gdzie akurat Rada Polityki Pieniężnej jasno komunikowała, że przed nami jest raczej pauza niż jakakolwiek myśl o podwyżkach stóp. Mamy niedługo projekcje inflacji w lipcu, więc też się z nimi zapoznamy. Natomiast waluta bardziej patrzy na to, co dzieje się z właśnie w tym momencie dolarem, o którym na początku naszego dzisiejszego spotkania dość dużo sobie opowiadaliśmy. Więc tak wygląda sytuacja jeżeli chodzi o nasz rynek, ale możemy spojrzeć bardziej szczegółowo jeszcze na poszczególne kursy, zarówno PLN, jak i Euro, znaczy Europ, więc też sobie zobaczmy jak to wygląda w porównaniu do tego co działo się na indeksie. na indeksie dolara, bo wygląda to dosyć podobnie. No i teraz tak, z jednej strony wspominaliśmy sobie o tym wcześniej, że wygląda to cały czas na próbę rysowania akumulacji na kursie USDPLN ze względu na fakt, że mieliśmy taką dosyć długą konsolidację, wybicie z tej konsolidacji, powrót w stronę szczytu tej konsolidacji z lipca 25 w marcu 26. test yyy 358 y w kwietniu i teraz próba wybicia. Tyle tylko, że właśnie na razie ta próba wybicia yyy no jest taka dosyć mozolna. Yyy struktura przypomina strukturę bardziej korekty. Gdyby to był impuls, to notowania no dosyć szybko powinny znaleźć się bardziej w okolicach 3 zł 88 gr. Póki co notowania nie przyspieszają. Dalej mamy już bardzo wysokie właśnie realne rentowności te bieżące w Stanach Zjednoczonych. Mamy duże jakby próbę dyskontowania tego, o czym sobie mówiliśmy wcześniej, że w ciągu pół roku tam o 5% średnio rośnie dolar po tej zmianie nastawienia co do realnych stóp w projekcjach makro FOMC. Więc to już się w jakimś stopniu dzieje. To nie jest tak, że że to jest y jakby jakby dopiero, że ten proces się zaczyna, tak on już się dzieje. Pozycjonowanie jest skrajnie duże na futuresach przeciwko euro w tym wypadku, czyli takie prodoolarowe. Więc to pokazuje nam, że tego paliwa do jakiegoś takiego bardzo dużego w tym momencie umocnienia dolara może być relatywnie mniej. Czyli wśród hfandów, kto miał grać na mocnego dolara, to już go ma. wśród zarządzających też już go ma, więc pytanie, kto jeszcze go nie ma, y, skoro m mielibyśmy tutaj mieć taki bardzo silny trend. Także jak gdyby rozumiem y moc USD w tym momencie. Natomiast pytanie jest o przestrzeń do tego, żeby ta moc się mogła powiększać, biorąc pod uwagę już te pewne bardzo skrajne poziomy na kilku tych parametrach, o których sobie wcześniej wspominaliśmy. No i fajniej jest, jak się te parametry nagle odwracają, natomiast tutaj one są już jakby poustawiane pod silnego dolara. No już wszyscy chcą silnego dolara. No to tak jak wszyscy coś chcą, to tak różnie zaczyna z tym być później. No plus Fed, który miałby podnieść stopy. To by było naprawdę mega interesujące, gdyby Worsh musiał się tłumaczyć z podwyżki stóp procentowych. Także to jest to jest kolejna kolejna sytuacja, gdzie rynek też gra tą podwyżkę, mimo tego, że nawet ostatni dotplot wskazywał nam na to, iż tej podwyżki w zasadzie FOMC nie widzi. Czerwona kropka to jest tutaj, gdzie jest rynek. No a te niebieskie kropeczki tutaj, gdzie mamy, gdzie mamy FOMC. Oczywiście no przewaga jest żadna. Worsh swojej kropeczki nie postawił, więc pewnie na żyletki będzie będzie ta decyzja w kolejnych miesiącach podejmowana ze względu na bardzo niewielkie różnice w zdaniach. poszczególnych członków OMC w zasadzie dwóch grup. Jedni antypodwyżka, drudzy propodwyżka i to starcie będzie niebawem, jeszcze nie w lipcu, ale we wrześniu, jak rynek myśli decydujące. Dobrze, drodzy państwo, pomału kończymy nasze dzisiejsze spotkanie. Będziemy wracać do kolejnych wątków, odświeżając sytuację w kolejnych spotkaniach, bo to takie pierwsze po tej dłuższej przerwie. Także tych wątków się nagromadziło, więc będziemy sobie je rozładowywać w kolejnych w kolejnych naszych spotkaniach, przechodząc też do kolejnych rynków i tam ta sytuacja też zostanie zaktualizowana. Także serdecznie państwa zapraszam na następne spotkania, a za to już bardzo serdecznie dziękuję. Wszystkiego dobrego i do usłyszenia spokojnego, udanego dnia i tygodnia.

Przewijanie do góry