Tokio pyta o kurs jena, krach na dolarze i US government shutdown w tle | "AleAkcja" [Jen, Shutdown, Interwencja]

Analiza Rynku Finansowego: Jen, Shutdown w USA i Interwencja Banku Japonii

Wnikliwa analiza sytuacji na rynkach finansowych, prowadzona przez eksperta Daniela Kosteckiego z CMC Markets Polska. W tym odcinku omówione zostają kluczowe wydarzenia wpływające na globalną gospodarkę, ze szczególnym uwzględnieniem kursu jena, potencjalnego shutdownu rządu USA oraz interwencji Banku Japonii.

Główne tematy poruszane w analizie:

  • Sytuacja w Stanach Zjednoczonych:
  • Interwencja Banku Japonii:
    • Mechanizm „raid check” i jego znaczenie dla kursu jena.
    • Wpływ interwencji na relację USD/JPY i inne pary walutowe.
    • Analiza pozycji spekulacyjnych na jenie i ich konsekwencje.
  • Globalne Implikacje:
    • Wpływ słabości dolara na rynki surowcowe i emerging markets.
    • Analiza indeksu cen surowców CRB i jego potencjalny wpływ na inflację.
    • Sytuacja na rynku gazu ziemnego w USA.
  • Kryptowaluty:
    • Delewarowanie pozycji na Bitcoinie i analiza wsparć.
    • Aktywność funduszy hedgingowych na rynku kontraktów futures na Bitcoina (CME).

Podsumowanie i prognozy:

Ekspert przedstawia swoje prognozy dotyczące przyszłych wydarzeń na rynkach, w tym prawdopodobny brak shutdownu w USA oraz dalszy rozwój sytuacji związanej z kursem jena. Analizuje również potencjalne scenariusze dla dolara i ich wpływ na globalną gospodarkę. Dodatkowo autor odnosi się do kwestii wpływu działań różnych graczy rynkowych – w tym Wall Street – na cenę Bitcoina.

Oglądaj, aby zrozumieć:

  • Jak polityka i wydarzenia geopolityczne wpływają na rynki finansowe.
  • Jak interpretować sygnały z rynku walutowego.
  • Jakie mogą być konsekwencje decyzji politycznych i gospodarczych dla Twoich inwestycji.

Rynki

Typy treści

Zobacz pełną transkrypcję filmu

Dzień dobry. Witam państwa bardzo serdecznie. Z tej strony Daniel Kostecki. Zaczynamy nasze dzisiejsze spotkanie, drodzy państwo, od tematu, który no nie jest fajny, bo gdy ludzie giną, to nigdy nie jest fajnie, więc tutaj jak najbardziej trzeba współczuć rodzinom ofiar, zwłaszcza, że to ofiary, które padły z rąk tak naprawdę służb federalnych. E i to jest zawsze przykra sprawa, gdy ludzie giną z rąk funkcjonariuszy, którzy to chcieli protestować przeciwko akcjom deportacyjnym. Już nie będziemy wgłębiać się w żadne szczegóły i okoliczności, bo to każdy może sobie obejrzeć, poczytać i mieć jakieś zdanie na ten temat. Natomiast yyy my przejdziemy sobie no niestety do suchych faktów, że yyy to co się aktualnie dzieje yyy ma przełożenie następnie na negocjacje w sprawie budżetu. Pamiętają państwo Shutdown wcześniej w Stanach Zjednoczonych. Oni tam tylko sobie przedłużyli możliwość negocjacji do 30 stycznia i teraz no już yyy albo mogą dalej sobie przedłużyć na przykład na kolejny miesiąc możliwość negocjacji, no albo już muszą klepnąć yyy budżet, albo go nie klepnąć. No i teraz przejdziemy sobie do szczegółów tego, m jakie to ma konsekwencje, czyli to albo klepnięcie, albo nie klepnięcie w świetle tych wszystkich wydarzeń, które teraz mają miejsce. Te czerwone kropeczki, które migają, to są te wszystkie akcje deportacyjne imigrantów, które trwają aktualnie w Stanach Zjednoczonych. Minneapolis, Minnesota to jest tam, gdzie dzieje się najwięcej. Natomiast to nie jest jedyne miejsce, gdzie się dzieje. Również yyy chociażby niedawno wystartowała operacja w Main Catch of the Day, gdzie też polega na tym, żeby uchodźców somalijskich, imigrantów somalijskich tak samo jak w Minnesocie deportować. W innych miastach również to się dzieje. Czy to w Charlotte, czy to w Atlancie i tak dalej, i tak dalej. To również sobie można zgłębić temat. Na celowniku, następnie Donalda Trumpa są inne jeszcze rejony Stanów Zjednoczonych, tak zwane sanctuary cities, które są zaznaczone tutaj żółtymi kropkami. No największy opór oczywiście jest w stanie Kalifornia, gdzie stan Kalifornia występuje jawnie przeciwko władzy Trumpa, się z nią zwyczajnie nie zgadzając. No i oczywiście ma do tego prawo. Każdy stan posiada gwardię narodową, która została użyta w Minesocie, aby ochronić miasto przeciwko agentom federalnym. Czyli mamy taką sytuację dosyć y z punktu widzenia zarządzania tak naprawdę wojskiem do agentów federalnych, że Gwardia Narodowa występuje przeciwko, czyli siły stanowe występują przeciwko siłom federalnym. To nie jest typowe. A jeszcze Trump w stan gotowości powołał jedną jedną brygadę wojska, więc ta już w ogóle czeka na rozkazy ewentualnie gdyby miała wejść. Ale najpierw, żeby tak się stało, prawdopodobnie Trump by musiał użyć Insurrection Act, a więc podporządkować sobie gwardię narodową, bo też może to zrobić, wyjąć ją spod spod przywództwa gubernatora Wallsa. Ale to już mniejsza z tymi militariami, bo generalnie o co się tak naprawdę rozchodzi. Te akcje, które tutaj są, to są akcje twardego elektoratu Trumpa, który wymaga od niego tego, żeby te akcje deportacyjne trwały. Więc Trump się nie zatrzyma, bo straci głosy. Z kolei demokraci, bo te wszystkie stany, które tutaj, gdzie te operacje się pojawiają, to są Stany i miasta rządzone przez demokratów. Więc tak naprawdę Trump uderza swoimi siłami ICE w miasta, w których nie dość, że w jakimś stopniu zatrudnienie czy gospodarka jest oparta właśnie na na imigrantach. No to jeszcze do tego demokraci mają od nich głosy. W związku z tym czym więcej Trump z tych miast ludzi no zabierze dosłownie mówiąc, no to tym mniej będzie powiedzmy miejsca na znaczy znaczy miejsca na pracę to będzie więcej, ale jakby pracy będzie mniej w takim stanie czy w takim mieście, a przy okazji głosów też będzie mniej dla demokratów w takim mieście. Yyy, więc to jest nie dość, że kampania powiedzmy polityczna, gdzie gdzie uderza właśnie te miasta, tak zwane sanktuaria, yyy, żeby trochę rozbroić demokratów przed mittermami. No jak to się dzieje, w jaki sposób, to oczywiście jest karygodne, tak z punktu ludzkiego na to patrząc. No ale jest jak jest. I teraz co dalej w tle? W tle mamy budżet, drodzy państwo, budżet. I w tym budżecie co jest zagrożone? Najbardziej, najbardziej zagrożone jest to, czy Amerykanie dostaną swoje swoje pieniądze z tej wielkiej pięknej ustawy Donalda Trumpa. One big beautiful bill act. To jest to, na co ludzie czekają obecnie, czyli mamy temat budżetu w Stanach Zjednoczonych i finansowania różnych służb i za moment sobie to rozbroimy na czele ze zwrotami podatków. Później mamy jeszcze konto skarbu państwa, mamy płynność na repo, mamy Trumpa. Dalej mamy właśnie jeszcze Insurrection Act ewentualnie, gdyby Trump chciał się na to powołać. I w tym wypadku ta cała siatka zdarzeń powoduje, że jakby jedna decyzja jest efektem yyy tak naprawdę domina. I teraz rozbrójmy to sobie, żeby każdy wiedział jakby jaka jest waga. I ja powiem też co według mnie się wydarzy. A jak się wydarzy to się okaże. Y, bo tak jak spędziłem weekend na tej Grenlandii siedząc, gdzie spółeczki od yyy grenlandzkich złóż poszły od czasu DAWOS po 20, 30% w górę. Tak, teraz sobie posiedziałem chwilę nad tym, co tam się dzieje w sprawie tego budżetu i wychodzi, że tak, jeżeli będzie veto albo jeżeli się w ogóle nie dogadają, bo może być tak, że trafi na biurko Trumpa ustawa budżetowa, on przeczyta i powie: "Nie, nie, nie, ja się na to nie zgadzam. Veto, shutdown". Może być też tak, że po prostu się nie dogadają, niczego nie przegłosują. Shutdown też tak może być. I teraz rozważmy scenariusz shutdownu, czyli taki najgorszy. Rynek tego nie gra. Tam jakieś gorące głowy na Kalshi to grają. Tam 7080% prawdopodobieństwa, że będzie shutdown. Natomiast tego to jest mało prawdopodobne według mnie i zaraz opowiem jak według mnie to się może skończyć. W każdym razie jakie są konsekwencje? Jeżeli byłby shutdown, no to mamy tak, że no budżet nie jest uchwalony. Jeżeli budżet nie jest uchwalony, to nie ma pieniędzy dla ARS. Jak nie ma pieniędzy dla urzędu skarbowego, to nie ma zwrotów podatków tych z One Big Beautiful Bill Act, które od 16 lutego miałyby wpływać na konta Amerykanów. Szacuje się, że gospodarka amerykańska dzięki jeszcze efektowi mnożnikowemu mogłaby zyskać ponad 200 miliardów dolarów na przełomie pierwszego, drugiego kwartału, kiedy te pieniądze trafią po prostu na konta ludzi. To będą dosłownie fizyczne pieniądze przecież na na kontach obywateli, które pójdą na konsumpcję. No i brak tych zwrotów podatkowych, no to spadek sprzedaży detalicznej oczywiście, no i spadek PKB o pół do jednego punktu procentowego w pierwszym kwartale, gdyby do tego doszło. Następnie jakby nie było zwrotów podatków, byłby shutdown, no to konto skarbu państwa dalej by emitowało dług, tak jak emitowało w czasie ostatniego shutdownu, czym zaczęłoby wysysać płynność z rynku, dlatego że pieniądze na TGA byłyby gromadzone przez kolejne emisje długu, ale nie mogłyby schodzić z tego, dlatego że budżet na razie amerykański, tam są chyba tylko trzy ustawy przepchnięte. Reszta jest w tym tak zwanym minibusie, czyli ładnie to jest nazwa minibus, gdzie wszystko jest w pakiecie po prostu wrzucone do jednego wora, tylko po to, żeby obwinić demokratów, że no nie chcieliście finansowania dla ICE, no to czy też Department of Homeless Security, no to nie ma finansowania dla Pentagonu, nie ma finansowania dla szkół, nie ma finansowania dla służby zdrowia. Jakby wrzucili to w jedną całość po to, żeby tylko stawić pod murem demokratów. No i wtedy, jeżeli mamy taką sytuację, no to TGA puchnie, płynność znika, no to wtedy wracamy do rynku Repo. Jak rynek repo zaczyna wariować, no bo TGA znowu wysysa płynność, rezerwy mocno spadają, no to jest pytanie, czy wtedy wchodzi do gry Fed przez Shutdown. Tak, no bo jesteśmy na tej cienkiej granicy rezerw do do aktywów banków, że poniżej tej granicy znowu zaczyna świrować rynek repo i taki ciąg zdarzeń wtedy nam się robi. Y, natomiast jeszcze idąc dalej, tak, no mamy właśnie finansowanie dla IC czy DHS z tego mini budżetu, które jest połączone z edukacją, opieką zdrowotną. Finansowanie dla Pentagonu też jest z tym połączone w tym momencie. A z kolei możliwości Trumpa są takie, że może powołać się jeszcze na Insurrection Act. To jest już w ogóle tak taka opcja jak tutaj ładnie napisane atomowa. No bo wtedy przejmie kontrolę nad Gwardią Narodową gubernatora Minnesoty, pana Walsa. No i generalnie będzie rządzić Gwardią Narodową. Wtedy jest pytanie, czy Gwardia Narodowa posłucha się rozkazów prezydenta, czy może będzie wierna gubernatorowi Wallowi. No ale to już wchodzimy w jakieś tematy dezercji i innych takich spraw. Generalnie historia Stanów Zjednoczonych chyba w 57 roku miała podobny cas, znaczy nie tak podobny, że trzeba było bronić obywateli przed federalnymi, tylko tam był chyba jakiś wyrok sądu i generalnie trochę inaczej to wyglądało, ale no wtedy tak to zostało użyte. No i teraz jakie mamy szanse? Generalnie, żeby przepchnąć ustawę budżetową, no to demokraci mają 47 głosów, republikanie mają 53 głosy w Senacie, bo wszystko przeszło już przez izbę reprezentantów. Tam udało się przekonać paru demokratów, żeby zagłosowali za, yyy, ale potrzeba 60 głosów, żeby to przepchnąć, więc republikanie muszą skołować siedem głosów, żeby ustawa budżetowa została klepnięta, bo inaczej no będzie problem y shutdownu właśnie. Natomiast co ostatnimi czasy demokraci powiedzieli, bo tam się rozchodzi o to, żeby trochę tą kontrolę na TC zwiększyć, bo po prostu oni teraz wpadają sobie w kominiarkach bez żadnych kamer, bez żadnego nakazu sądu, bez niczego. Tak po prostu wbijają tam parę tysięcy agentów przyjechało, czy też no jakby pracowników federalnych przyjechało uzbrojeni z pistoletami w kominiarkach, bez papierów żadnych, bez kamer, bez niczego. Nie wiadomo kto to jest w ogóle, tylko mają sobie te jakieś takie kamizelki w kolorze w kolorze bojowym. No i wpadają, robią co chcą i wypadają. No gorzej niż zielone ludziki Putina. Tak. No źle to wygląda generalnie, więc no źle wygląda, no źle to jest ułożone. Nawet w Polsce mamy wszystkie służby, które mają chociażby kamery na ciele, żeby było wiadomo kto kim jest. to czy są zamaskowani. No w Polsce też kobiety tłukli zamaskowani policjanci czy też inni funkcjonariusze, którzy zostali powołani do tego, żeby tłumić strajk kobiet chociażby. To też było karygodne. No ale w Stanach jest jest też taka taka sytuacja. Tyle tylko, że no właśnie demokraci chcą, żeby to ucywilizować. Jakby oni się nie przeciwstawiają w 100% temu, że nie wolno zabierać imigrantów, tylko że trzeba to zrobić w cywilizowany sposób, a nie w taki, no nazwijmy to bandycki. Bez papierów. kominiarkach, bez kamer, bez dowodów, z pistoletami. No, no, nie, no nie, nie w XX wieku, tak, największa gospodarka świata, a taki rozbój yyy się tam zrobił. Więc co oni chcieli? Oni na początku chcieli drodzy państwo, żeby IC miało właśnie czy uprawniacz dostało jakieś pozwolenia, żeby ktoś o tym zdecydował ktoś inny, sąd na przykład, gdzie oni mogą się wbijać, żeby mieli kamery chociażby włączone, żeby było wiadomo co się dzieje dla celów dowodowych, a nie, że oni teraz mówią, że tutaj była obrona własna, a świadkowie mówią, że po prostu była egzekucja. No straszne rzeczy, bardzo, bardzo przykre i bardzo smutne. No ale co ostatecznie demokraci wymyślili? wymyślili, że chcą wyłączyć DHS z budżetu, czyli tak jak mamy tutaj te powiązania, no to po prostu chcą, będą chcieli głosować nad opieką zdrowotną, nad Pentagoną, nad edukacją, ale IC, DHS będą chcieli wyłączyć z tego głosowania i jeżeli tak się stanie, no to Trump wygra. No bo co wtedy się stanie? IC, DHS mają finansowanie z OBBA zeszłego roku. 75 miliardów dolarów Trump im zapewnił w ubiegłym roku. W związku z tym, jeżeli oni nawet zostaną wyłączeni z ustawy budżetowej i nie będą mieli jakby bieżącej kasy na bieżącego budżetu klepniętego, no to będą mieli właśnie te rezerwy, które Trump im zapewnił w ubiegłym roku. Demokraci powiedzą: "Wygraliśmy, no bo wyłączyliśmy DHS IIC z ustawy budżetowej". Trump powie spoko, to teraz wy sobie procedujcie w jakichś komisjach, to czy oni mają mieć te kamery, zgody sądu, inne rzeczy, kominiarki, jakieś kursy szkolenia z deeskalacji mają przechodzić, to już wy sobie tam w komisjach gadajcie, a oni dalej będą działać na starych zasadach, bo Trump im zapewnił rok temu finansowanie. Demokraci wygrają, no bo powiedzą, że udało się tutaj wszystkich wyłączyć jakby z budżetu. Trump wygrał, no bo oni mają finansowanie, bo im zapewnił, dalej będą robić to, co robią. Tylko no miejmy nadzieję, że opór społeczny też da do myślenia troszeczkę władzy. A z drugiej strony pieniądze z OBA będą płynąć po 16 lutego na konta Amerykanów, bo nie po to Scott Besent 6 dni temu w Davos mówił, że w pierwszym kwartale ludzie dostaną niesamowite zwroty podatków, żeby teraz Trump wprowadził shutdown. Także Trump tak samo, jak mi się wydaje, z Grenlandią, tak samo rozegrał demokratów i nawet oni mu podłożyli genialny plan, czyli wyłączenia DHS-u z ustawy budżetowej. A to jest drodzy państwo jakieś 6% całej ustawy budżetowej, jeżeli chodzi o wielkość pieniędzy. W związku z tym to są śmieszne pieniądze jak na skalę całego budżetu, gdzie oczywiście większość tego budżetu pochłania wojsko i Pentagon, które jest najważniejsze w tym wypadku dofinansowania, jak wiemy w jakiej sytuacji i czasach żyjemy. No to to tak to według mnie się zakończy. Więc shutdownu żadnego nie będzie, a pieniądze popłyną popłyną szerokim strumieniem. No bo jeśli tak się nie stanie, no to cały mizerny yyy plan Trumpa na wielkie yyy na wielkie zwroty podatków yyy upadnie. Według mnie to jest jego priorytet i nie do no to poświęci wszystko do tego, że bo to jest dla dobra całego, znaczy dla dobra, no to płyną pieniądze dla wszystkich. Czy to będą wyborcy demokratów, czy to będą pieniądze republikanów, wszyscy dostaną te pieniądze. Yyy, więc to mi się wydaje, że no tak to się skończy. A że straszy, że straszy shutdownem, no to straszy. Straszył inwazją na Grenlandię, no straszył. W zasadzie prowokował i tutaj dokładnie robi to samo i skończy się to właśnie podpisaniem ustawy budżetowej. Może być tak, drodzy państwo, że jak będzie pierwsze głosowanie, to zagłosują nad tym minibusem, nad wszystkim. Tak, zagłosują, przepadnie ta to głosowanie, później wyciągną tego DHS-a z całej ustawy, wtedy zagłosują, przejdzie to głosowanie, trafi na biurko Trumpa i w ostatniej możliwej chwili podpisze. Więc generalnie jeszcze mamy parę dni, może być nerwówka z tym związana. Natomiast jeszcze kolejna rzecz, to jest jedna rzecz, która się zadziała ostatnimi czasy. Yyy, a jeszcze jedna ważniejsza rynkowo, która się zadziała, no to yyy to, co zrobił Bank Japonii, bo w piątek nie poświęciliśmy temu czasu, natomiast mieliśmy yyy z samego rana decyzję Banku Japonii, a następnie pojawiły się informacje o tak zwanym raidcku. Great check polega na tym, że przedstawiciele ministerstwa nim podejmą decyzję o interwencji dzwonią sobie i pytają o kurs jena po prostu, czyli no muszą wiedzieć po jakim kursie będą chcieli interweniować, a nie tak PKCem w ciemno. No i ten raid check to jest zapytanie o kurs. To nie jest jeszcze żadna decyzja, żadne przewalutowanie, tylko dzień dobry po iilejeny. No i teraz co oni zrobili? była godzina w Tokio była 1:00 gdzieś druga jak widzieliśmy to w piątek u nas południu, czyli Tokio, Japonia, Azja Spały. Dalej mieliśmy Europę, która właśnie się pakowała i wychodziła z biur, no bo to była godzina 16:17: więc Europa już tam komputery powyłączane, teczki spakowane i weekendzik zaczynamy. Czyli o co mi chodzi? Chodzi mi o to, że nie ma płynności wtedy. Nie ma płynności z Azji na rynku walutowym. Kończy się płynność w Europie. No Stany dopiero tam sobie wstają powolutku i jest przedpołudnie. No i New York Fed jak podaje Bloomberg dostał telefon właśnie, a w zasadzie no tego akurat Bloomberg tak nie opisał, ale tak prawdopodobnie było, tylko był było napisane w Bloombergu, że New York Fed pytał banki po ile mają jeny, a tak naprawdę no prawdopodobnie New York Fed jako partner chociażby Japończyków dostał telefon z Japonii z Ministerstwa Finansów. Dzień dobry New York Fedzie. Zapytaj się proszę ciebie tych banków na Wall Streetie po ile mają jeny. No i New York Fed powiedział: "Okej, okej". I zadzwonił do bankierów na Wall Street. A jak zadzwonił do bankierów na Wall Street z pytaniem: "Hej, po ile macie jeny?" No to jak dzwoni New York Fight i się pyta: "Po ile są jeny, no to chłopaki na Wall Street wiadomo guzik wciskają i się zaczyna". Tak? No ich przewaga jest taka w stosunku do całej reszty graczy detalicznych, że to oni odbierają telefon i szybko wiadomość idzie. Hej, dzwonił do nas New York Fed, za chwilę do was też zadzwoni. I rozdzwoniły się telefony na Wall Street, więc chłopaki szybciutko, bojąc się interwencji Banku Japonii, być może nawet skoro dzwonił New York Fed w połączeniu z interwencją taką skoordynowaną Stanów Zjednoczonych z z Japonią, no zaczęli szybciutko sprzedawać dolara, kupować jena. A że jeszcze drodzy państwo, taka ciekawostka, w ostatnim czasie proszę zobaczyć między 5 stycznia a 12 stycznia ktoś dołożył gigantyczne pozycje netto na futuresach. Ktoś zwiększył ekspozycję jeszcze sobie short na kontraktach na jena. Będąc przy tym poziomie, jak sobie też wielokrotnie wspominaliśmy, strefy interwencji, czyli w okolicach 160 jenów za dolara, więc jeszcze jakiś kamikadze amerykański dokładał szorty, no to tego kamikadzę właśnie wywiało z rynku, więc to trochę ułatwiło temat zrobienia tej interwencji właśnie pod korek spekulantom i i to pociągnęło resztę. Tak więc jakby kurs USDPLNa nie wynika teraz z jakiejś turbosiły polskiej gospodarki czy czegokolwiek, tylko wynikał właśnie z inter znaczy telefonu tak naprawdę Ministerstwa Finansów Japonii do New York Fedu, New Yorkfedu do banków na Wall Street. No i się zaczęło. Więc taka po prostu kaskada wydarzeń, która sprowadziła nam dolara o wiele niżej. No ale to wpisuje się też w to, o czym sobie wielokrotnie wspominaliśmy w naszych programach, czyli nazwijmy to taki Trum 2.0 algorytm tradingowy, gdzie na razie mniej więcej to jakoś idzie, więc żeby to szło sobie dalej, no to potrzebujemy zobaczyć jeszcze dalszy ruch w dół na dolarze, a potem zobaczymy, czy ten algorytm Trump 1.0 i Trump 2.0 będzie nadal funkcjonować, bo to by oznaczało, że później czeka nas gwałtowna fala umocnienia dolara. Ona też nie byłaby bezpodstawna, drodzy państwo. No bo jeżeli uda się zapobiec Shutdownowi, uda się wprowadzić te duże zwroty. Jeżeli te duże zwroty wpłyną na wzrost gospodarczy, wpłyną na dalsze, większe jeszcze pobudzenie konsumpcji, to wszystko spowoduje, że będziemy mieli z kolei no znowu trade America first. być może tylko PR się musi poprawić. To znaczy dolar byłby silny tym, że wyparują trochę oczekiwania na spadki stó w Stanach Zjednoczonych. No poprawi się perspektywa jeszcze bardziej gospodarcza, chociaż już jest cały czas dosyć wysoko. No i to z kolei może spowodować, że znowu jakby Stany Zjednoczone ze swoimi warunkami makro i danymi makro wyjdą na prowadzenie dzięki właśnie skrupulatnie przygotowanemu planowi polityki w tym wypadku fiskalnej. Na razie cały czas Trump z Besente mówią, że oni będą trochę spłacać ten dług, że ten deficyt będzie się zmniejszać. rynek im w to zupełnie nie wierzy, więc jakby zaczął w to wierzyć, widząc dowody, no to być może właśnie ten trade by się tak prodolarowo później odwrócił, wynikając tylko i wyłącznie z siły gospodarki amerykańskiej. No ale na razie mamy tak jak mamy i pociągnęło to za sobą bardzo mocno te działania Japończyków dolara. A jak pociągnęło dolara, no to pociągnęło też wszystkie inne pary walutowe. Również silnie pociągnęło w piątek i teraz o poranku dzisiaj kurs dolar złotego, gdzie trafiliśmy już w 3,ł 53 grosze. No najpierw mówiłem państwu, że nie spodziewał, że narysowaliśmy sobie kreski na wykresie jakby mówiąc o poziomach i o tym, że niebawem kurs musi z 3,62 zacząć zawracać, ale nie spodziewaliśmy się, że dzięki Grenlandii coś takiego się stanie. No a teraz jeszcze w bingo telefon do New York Fedu od Japonii. No to no taki ciekawy ciąg zdarzeń tydzień po tygodniu tak naprawdę. No i tego w Bingo nie było. No ale kurs pojechał tam dokąd miał pojechać, tylko z przyczyn, które były trudne dojść do do przewidzenia. No ale czasami tak jest. Przyczyny się znajdą, wykres powie swoje i potem dorobimy jakby powód do do do skutku. Więc mamy powód do skutku. No i co teraz? No teraz generalnie ta przestrzeń do dalszego osłabiania dolara, jak widzieliśmy na indeksie dolara jest już coraz mniejsza. Jeżeli dalej mamy iść Trump 2.10 1. 10 to już generalnie tam zostało, nie wiem, z 2% może ewentualnie spadku indeksu dolara, czy tam 23%. to już nie jest jakoś turbo dużo. W związku z tym powoli jesteśmy być może na wyczerpaniu całego tego dolarowego trendu, jeżeli mielibyśmy mówić to przez pryzmat właśnie e tego jakby powiązania z tym, co się działo wcześniej. Ale również tak logicznie rzecz ujmując, no jeżeli gospodarka amerykańska będzie prężnie się rozwijać dzięki właśnie pieniądzom, które zapewni Trump, no bo przypomnę, że Trump chce zapewnić ludziom pieniądze na froncie MBS-ów. Z tymi kartami kredytowymi ciągle nie miałem czasu doczytać, więc jeszcze muszę doczytać co tam z tymi kartami. No ale to też będzie chciał zapewnić ludziom dodatkowe pieniądze. Uważam, że dostaną ci ludzie zwroty podatków, że Trump no nie poświęci zwrotów podatków na rzecz akcji deportacyjnych i zgodzi się czy nawet jeżeli by nie wyłączenie tego DHS-u, to zgodzi się na te kamery, na wszystko inne też się zgodzi, tylko teraz sobie tam straszy jak zawsze po swojemu i prowokuje. Więc to wszystko przejdzie i dzięki temu też ludzie dostaną fizyczną gotówkę. Co jest śmieszne jeszcze akurat w kontekście tych zwrotów podatków w Stanach Zjednoczonych. Pamiętają państwo Doda i Elona Muska, który pomagał sprzątać administrację publiczną w USA. To tak posprzątał gość, że ARS już nie ma jakby brakuje tam szacowali, że brakuje około y jakby 25% pracowników, którzy sobie poszli na takie wcześniejsze zwolnienia. Yyy i brakuje tak naprawdę rąk do pracy, do obsługi bieżących yyy bieżących wydarzeń w IRSie, bieżących spraw. A co dopiero, jeżeli za moment, od 26 stycznia, od dzisiaj drodzy państwo Amerykanie mogą zacząć składać wnioski właśnie o te zwroty podatków. Od dzisiaj ruszy fala do IRS-u wniosków, część będzie wypełniana elektronicznie i tam będzie taki czek, powiedzmy, automatyczny, czy dobrze, czy źle wypełniłeś ten wniosek, bo są nowe wnioski, wiadomo, próbują państwo wypełnić jakiś nowy wniosek do urzędu skarbowego, no to powodzenia. Tak to trzeba chodzić się ciągle pytać czy dobrze wpisałem. No i tam tak samo będzie mnóstwo błędów w tych wnioskach i ci pracownicy biedni tego IRS-u będą musieli potem to korygować, a ich jest za mało, żeby jeszcze obsłużyć nową falę wniosków, więc będą też niezłe, niezłe z tym hece. Wszystko dzięki Maskowi, który wyrzucił ludzi z IRS-u. To w ubiegłym roku był taki case przecież, że pisano gdzieś tam ludzie na forach: "Słuchajcie, weźcie nie płaćcie podatków, bo i tak nikt tego nie sprawdzi, bo nie ma ludzi do pracy. Po prostu nie deklarujcie, że coś zarobiliście, bo nikt wam tego nie wyciągnie, bo nie ma komu tego sprawdzić". Także to nawet takie rzeczy na forach były w ubiegłym roku. Jakby najlepiej, żeby zobaczyć czy jest siła też w złotym, czy jej nie ma. No to jest przez kursy oczywiście euro złotego i tutaj kurs stoi w miejscu, więc tak naprawdę no cały ruch poszedł przez y ruch na jenie i tak samo tyczy się to euro do dolara. Cały ruch poszedł na y na jenę, gdzie jesteśmy pod szczytem z września. W związku z tym, że jesteśmy pod szczytem z września, no to jeżeli zrobilibyśmy jeszcze tam zgodnie z tym Trump 2.0, Trump 1.0, te parę procent, tutaj mamy 1,6% jeszcze ruchu w górę na na eurodolarze, no to dobibyśmy właśnie do tej strefy docelowej tego expanding wedgea, o którym sobie tyle mówiliśmy wcześniej. I to by było wtedy na tyle, bo expanding wedge by się skończył. Także z tej perspektywy na razie yyy dolar podąża tam, gdzie miał podążać. Dolar złoty podąża tam, gdzie miał podążać. Natomiast jeżeli idziemy yyy jeżeli idziemy tematem yy tematem właśnie m tego tropu, tego co się działo w poprzedniej kadencji Trumpa i takiego zdrowego trochę rozsądku, no to pomału gdzieś kończy się ta m fala być może osłabienia dolara, bo ona teraz wynika tylko z działań na kursie dolar jena. Ona nie wynika ze zmian oczekiwań co do stóp procentowych i tak dalej. to wszystko zostało w miejscu, to się nie zmieniło, więc teraz jakby słabość dolara odkleja się od tego, co nią rządziło wcześniej. A jak sobie mówiliśmy wcześniej, kursem dolara przez ostatni rok rządziła zmiana perspektyw dla stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych, a teraz jest taki bonus w postaci wrzutki Japończyków. E, więc tak naprawdę ten kurs się fundamentalnie jakby nie powinien być fundamentalnie tak słaby. No ale taką inercją może oczywiście jeszcze sobie troszeczkę pójść, zwłaszcza jeżeli Japończycy po tym raid checku faktycznie wrzucili interwencję. No bo kto im broni wrzucić tak naprawdę właściwą interwencję, skoro już sobie poprosili o kurs i stwierdzą, że a dołożymy oliwy do ognia i ten kurs dolarena z tej strefy właśnie interwencyjnej zleci sobie wtedy jeszcze niżej. No to jak kurs jena by spadł poniżej tam 150 jenów za dolara, no to cała reszta też by pospadała. I teraz ważna sprawa, bo pojawiło się znowu mnóstwo wpisów dotyczących kary trade i tak dalej, że za chwilę ten spadek dolar jena to wywróci wszystkie rynki finansowe do góry nogami. No nie, bo po tym co się działo tutaj w wakacje 2024, po tym co się działo tutaj w styczniu i tak dalej w pierwszym kwartale 2025 tego car trade jest już naprawdę niewiele w porównaniu do tych poprzednich okresów. Czyli to lewarowanie jenem. Inwestorzy też nie są głupi. No wiedzą, że okej, dobra, Bank Japonii zrobił nam raz taką hecę, potem znowu jen się zaczął umacniać, potem dojechaliśmy tutaj znowu pod 160, no to przecież nikt nie jest na tyle głupi, żeby dalej pchać się w cary trade i finansować wszystko jenem. W związku z tym yyy wydaje mi się, że że proporcje tego cary trade do tego co było wcześniej przed lipcem 24 do teraz są o wiele mniejsze. Dlatego jakby to nie rozwala y w ogóle systemu i nie powoduje, że nie mamy teraz na przykład - 3% na na zdaku, y, tylko wręcz przeciwnie. Takie mam wrażenie. Y, no bo to co widzimy obecnie, no to nie jest nic, nic wielkiego. Natomiast wielkie rzeczy dalej się dzieją również dzięki tej słabości. dolara amerykańskiego na rynkach metali, czyli gold, silver ratio, które spada dalej w stronę równości ruchów covidowego do teraz. Jeszcze troszeczkę brakuje 4645. No na 4100 mamy tę równość. 109 doarów w Chinach już ponad chyba 125 doarów w Szanghaju kosztuje uncja srebra. Więc Chiny ciągną bardzo mocno ten rynek fizyczny przede wszystkim. A do tego rozliczenia rynku kontraktów na komexie będziemy sobie oczywiście cały czas wracać, gdy tylko będziemy bliżej terminu, żeby zaobserwować ilu inwestorów z Comexu zażąda fizycznego srebra i czy wtedy będzie dojdzie do tego takiego wielkiego silver squeezu, bo to wciąż jeszcze z tej perspektywy właśnie silver squeeze jeszcze nie jest, nawet jakkolwiek to to nie brzmi. Tego też w moim bingo nie było, bo jak państwo wiedzą, analizowaliśmy sobie srebro pod kątem Wofa. Nie doszacowałem siły tego trendu zupełnie. Jest on silniejszy niż się spodziewałem. To definitywnie trzeba przyznać. No ale dalej w tej strukturze jakby się znajdujemy i dalej w niej jesteśmy. Tyle tylko, że ona się mocno wyciągnęła i będziemy oczywiście śledzić, jeżeli pojawią się jakieś kolejne tematy dotyczące CMI i ich powiedzmy no próby interwencji. A słabość dolara, no słabość dolara pomaga, bo dzisiaj złoto chociażby, które też wystrzeliło, to 1/4 tego tego wzrostu cen złota to jest słabość dolara tylko i wyłącznie. Więc dalej, więc dalej, jeżeli mówimy sobie o surowcach, to warto sprawdzić co się dzieje na rynku gazu ziemnego. Dlatego, że tutaj backwardation się powiększa. Pogoda nie odpuszcza. W Stanach Zjednoczonych nadal mamy największe kontango od 23 lat i to Contango jest jeszcze większe. No pewnie w serwisach informacyjnych mogliście państwo nawet ogólnopolskich dowiedzieć się co tam ciekawego w USA pod kątem pogodowym i bardzo, bardzo, bardzo nieciekawe rzeczy. No ogromne mrozy, ogromne śnieżyce. To wszystko nawiedziło USA wywalając w górę, krótko mówiąc, kolokwialnie ceny gazu. Będziemy obserwować to backwardation, no bo ono się nie może utrzymywać wiecznie i backwardation ma to do siebie, że po takim piku z czasem no będzie wracać, a będzie wracać wtedy, kiedy pogoda się uspokoi. Ale na razie rekordowe backwardation jest tutaj widoczne. Co na polskim rynku słychać? No przy takim silnym strzale dolarze to znowuż polskie aktywa wydają się być bardziej atrakcyjne. Spadają nam rentowności w Polsce. Giełda trzyma się wysoko. Kurs dolara jak wiemy jest bardzo niski. W związku z tym sentyment jest cały czas bardzo pozytywny w tym momencie. No i teraz tak, no ogólnie słabość dolara, taka szeroka słabość dolara już obojętnie co ją spowodowało, no to generalnie jest jak wiemy w składowych warunków finansowych jednym z czynników, który te warunki rozluźnia. W związku z tym znowuż atrakcyjność emergy Market rynku polskiego i tak dalej słabością dolara jest większa niż mniejsza. Yyy, więc do momentu, kiedy ta słabość cały czas się będzie utrzymywać, no to y chociażby akcje w Polsce też się utrzymywać powinny wysoko albo nawet jeszcze wyżej. Yyy, bo to nam te warunki finansowe właśnie istotnie, tak globalnie yyy rozluźnia. Yyy, rozluźniają się też warunki finansowe, drodzy państwo, poprzez spadek rentowności obligacji amerykańskich. Ten pik wystrzału z 20 stycznia zaczyna nam zawracać. 420 na horyzoncie. Chociaż to co najbardziej straszy to proszę zobaczyć co się stało z indeksem CRB. Indeks cen surowców też wystrzelił. Jest najwyżej od czerwca 2025 roku. No i tak jakbyśmy sobie oddalili ten wykres, no to nawet jeszcze CRB próbuje gdzieś podbijać pod ostatnie opory i próbuje wybijać się górą. I co jest akurat tutaj najbardziej niepokojące, to to, że w momencie właśnie wzrostu indeksu cen surowców, który jest skrollowany z chociażby oczekiwaniami inflacyjnymi, no może je zwyczajnie pociągnąć w górę. A jak pociągnie pociągną surowce inflację w górę? Dlatego dużo ludzi się cieszy ze wzrostu cen metali, prawda? No mają te metale w portfelach, to się cieszą, ale tak globalnie jakbyśmy na sprawę popatrzyli, to nie ma się naprawdę z czego cieszyć, bo o ile metale można kupować jako hatch przed inflacją monetarną, czyli bank centralny drukuje w nieskończoność pieniądze i na dużą skalę, no to kupujemy metale, żeby uchronić się przed rozwodnieniem waluty. Dzisiaj tego nie ma, tak? Żaden bank nie drukuje na gigantyczną skalę. Fed, tylko sobie stabilizuje rynek repo i to wszystko co robi operacjami RMP, nikt inny nie drukuje. Więc generalnie aktualnie kupowanie metali pod jakiekolwiek zabezpieczenie czegokolwiek, na przykład no zamiast kupowania obligacji, jak wiemy, kupowane są metale też. Banki centralne kupują metale zamiast obligacji albo redukują obligacje na rzecz metali. No to to jest tylko tworzenie presji inflacyjnej tak naprawdę na globalną skalę, nie na lokalną, na globalną. No bo jeżeli metale drożeją, to drożeje wszystko, co z nich jest wyprodukowane. A jeżeli drożeje wszystko, co z nich jest wyprodukowane, no to inaczej są dwie opcje. Albo producenci obniżą marżę, więc zarobią mniej, no ale to wtedy siada wzrost gospodarczy, albo podniosą ceny proporcjonalnie do wzrostu cen surowca, a wtedy jest presja inflacyjna i wtedy nikt na tym nie zyskuje, tylko wszyscy tracą. Dlatego ja może to źle brzmi, tak, ale no widzę, że wszyscy w euforii, wow, ile to srebro kosztuje. Ale tak naprawdę czym więcej ludzi stoi w kolejce pod to srebro, jakby nie hedżując się tak naprawdę przed niczym, no bo nie ma żadnego zagrożenia inflacją monetarną, tak jak to było w covidzie, owszem, wtedy jak najbardziej jakby ma to racjonalny sens. Teraz nie ma żadnego sensu. Teraz to jest tylko pęd, bo cena rośnie. FOMO zwyczajnie. No to robiąc to FOMO wpływają na globalne ceny surowców, które z kolei wpływają na inflację. Więc to nie jest hech przed inflacją, tylko to jest tworzenie presji inflacyjnej. Tak naprawdę tak jak lata 70. Czasami bywają takie porównania, że o w latach 70 to trzeba było mieć surowce, żeby się ochronić przed inflacją. No nie. To surowce wywołały inflację. Ropa wywołała wtedy inflację, a nie, że trzeba mieć surowce, żeby się ochronić przed inflacją. Jakby skutkiem jest rajd cen surowców, to skutkiem tego jest inflacja, a nie odwrotnie. No dlatego ja akurat wiem, że część osób powie: "Nie no Daniel, co ty gadasz, wszystko jest fajnie?" No pewnie, że jest fajnie. Jak ktoś ma w portfelu, to się bardzo cieszy i ja tego absolutnie nie neguję, ale tak patrzę szerzej, tak to szerzej. Czym wyżej będą metale i czym większe będzie FOMO na metale, tak nie wiadomo po co. No bo po co? Tak jakby nie ma żadnego zagrożenia yyy żadnego zagrożenia destabilizacją właśnie inflacyjną przez działania monetarne, no to tylko i wyłącznie wszyscy kupujący metale robią presję na inflację, a za to zapłaci już cały świat w jakimś tam oczywiście drobnych cząstkach, nawet pewnie większość nie poczuje tego, no ale no tak będzie. Więc już oczekiwania inflacyjne w Stanach też odbiły. A jak odbiją oczekiwania inflacyjne w Stanach, no to wiadomo, że Fed będzie miał trochę mniejsze pole do luzowania. A jak będzie miał mniejsze pole do luzowania, no to być może i rynek znowu zacznie przeszacowywać dolara. A jak przeszacuje dolara, no to wtedy raj metali też może się skończyć, bo poniekąd w jakimś stopniu wynika ze słabości USD. No i kropka i tyle. Więc yyy ogólnie to co się aktualnie dzieje luzuje istotnie dalej warunki finansowe. Obligacje już nie straszą, dolar jest tani. Yyy S&P jeżeli według mnie żadnego shutdownu nie będzie, tak samo jak aneks Grenlandii też nie będzie i miało nigdy nie być. to tylko prowokacje i straszaki. Tak samo teraz yyy prowokacje i straszaki ze strony Trumpa, tak jak wspomniałem, no to jest bardzo przykre, że ludzie płacą za za działania agentów federalnych życiem i tak być nie powinno. Natomiast z punktu widzenia rynkowego gorące głowy na Kalshi, które grają tam 7080% prawdopodobieństwa na tych innych prediction markets, to według mnie się przejadą i to srogo na tym zakładzie, bo to by było samobójstwo polityczne Trumpa, gdyby zrobił teraz shutdown, bo i tak ICE może prowadzić swoje operacje, niezależnie czy budżet dla DHS-u przejdzie, czy nie przejdzie, bo Trump zapewnił finansowanie w ubiegłym roku. Także on na tym w ogóle nie ma korzyści żadnej z tego, żeby tej ustawy nie przepchnąć. Wręcz ma same straty, jeżeli jej nie przepchnie. Także no to jest dosyć według mnie oczywiste, ale jak będzie zobaczymy już za parę dni, ctery dni nam zostały do podpisu prezydenta albo nie, albo braku podpisu. Ale jakby konsekwencje znamy konsekwencją braku podpisu Trumpa jest to, że ludzie nie dostaną swoich wielkich wypłat na konta. Jest to, że siądzie gwałtownie od razu PKB. Jest to, że zacznie być zabierana płynność z rynku. No i jest wtedy presja, czy Fed coś z tym zrobi, czy powie: "Nie, to jest wasz problem polityczny. Trudno. Wątpię, żeby Fed tak podszedł do tematu, no bo rozwali się rynek repo i jakby Fed musi o to dbać, o stabilność krótkoterminowych stóp. Więc wracając do S&P, wydaje mi się, że to jest znowuż kwestia czasu, kiedy zobaczymy za chwilę ATH, dlatego że na ATH jest cały czas Hyk, czy też blisko ATH był Hyk i na tym ATH się prawdopodobnie jeszcze znajdzie, więc tutaj nie ma jakby argumentu za tym, żeby było troszeczkę inaczej. No i mamy jeszcze mamy jeszcze BTC, gdzie mieliśmy dosyć sporą dosyć spore delewarowanie delewarowanie retailu wczoraj w weekend, przejście kluczowych poziomów krótkoterminowych na Bitcoinie, które wywołały fale właśnie delewarowania, czyli tutaj zejście poniżej tych ostatnich dołków. No to był taki dosyć mocny flash crash. E tam no już potem nie patrzyłem ile, ale do czasu jak patrzyłem to prawie pół miliarda dolarów z lewarowanych pozycji wyparowało. Kiedyś się nauczą, że że Bitcoin to spot, a nie lewar. No ale to jeszcze parę razy rączki musi urwać, żeby się tego dowiedzieć. Natomiast jakby tutaj sygnały były dosyć proste, no bo skoro mamy przebicie wsparcia, rośnie zmienność, rośnie, spada cena, no to znaczy, że sytuacja nabiera tempa. Ale, ale drodzy państwo, dalej jakby gdzie trafiliśmy? Trafiliśmy w 86000 doarów. Na 85 000 na Derie stoi potężny putall, czyli na giełdzie krypto już bezpośrednio, nie na jej bicie, nie na Wall Street. Jak będzie Wall Street się zachowywać, to też za moment sobie powiemy, bo już się zachowało. Obrót na CME w pierwszych 30 minutach był taki jak na normalnej sesji w środku handlu. Więc na CME jak się tylko giełda otworzyła w Stanach na kontraktach na Bitcoina automatycznie od razu wszystko zostało wybrane. Więc dołek nawet na spocie Bitcoina został zrobiony po północy, wtedy kiedy amerykańscy inwestorzy na futuresach zobaczyli, okej jest deep, mamy za sobą gigantyczne wsparcie. Tu jest pozycje warte 1,274 miliarda dolarów, więc jakieś tam ziomeczki retailowe na Bbicie raczej nie przebiją czegoś takiego w weekend, nie mając naprawdę za sobą gigantycznych pieniędzy. A tu mamy gigantyczne wsparcie. I teraz co tam jeszcze ciekawego się wydarzyło z punktu widzenia właśnie Wall Street w ostatnim czasie? No to w ostatnim czasie drodzy państwo, najbardziej aktywni na Wall Street, patrząc na raporty Commitment of Traders mieliśmy hatchfundy. Hatchfundy, które zarówno powiększyły swoje pozycje długie, jak i również powiększyły swoje pozycje krótkie. O tyle tylko, że hchfundy mają to do siebie, że jak powiększają shorty, to powiększają je dla strategii basis trade. Jak powiększają longi, to powiększają je dla strategii CTA, czyli Community Trading Advisors. Powiększają je dla strategii trendowych. Więc no nie po to Wall Street zaczęło się ładować na grubo w w Bitcoina, żeby teraz jakiś retail z Bybita czy tam z innego Hyperliquida ich wywalił. No w związku z tym jak się tylko CMI otworzyło, wolumen wystrzelił, chłopaki zaczęli wszystkiego bronić i z tej perspektywy nadal te poziomy wydają się być sensowne do obrony, bo Wall Street sobie weszło na grubo w ostatnim czasie. Jak widać basis ma się dobrze, dlatego że po stronie szortów stoi równartość 80745 bitcoinów. z przelicznika futuresów otwartych pozycji na na bezpośrednio bitcoiny, żeby tak sobie nie mówić kontraktami, a wartościami bitcoinów. Więc tyle stoi po jakby basisu na na futuresach. Natomiast po stronie longów stoi 355 000 bitcoinów wśród tylko grupy grupy tutaj dealerów. Jeszcze mamy grupę asset managerów 39000 bitcoinów. No i Hatchwandy prawie 23 000 bitcoinów. Co jest ciekawe, rynek od października wtedy kiedy wybuchał ten kryzys Repo, chłodził się do 30 grudnia. Tu mamy open interest całego rynku bitcoina na futuresach, na CME. A od 30 grudnia, kiedy sytuacja od początku roku zaczęła się na repo poprawiać, rynek zaczął rosnąć i widzimy dokładnie, że i dealerzy zaczęli powiększać swoje pozycje i hfandy zaczęły powiększać swoje pozycje, więc ten rynek zaczął odbijać. Hfund. Jakby jeżeli chodzi o powrót do longów hatchfundów, no to proszę zobaczyć, że już generalnie prawie że osiągnęli pik z listopada wtedy, kiedy mieli największą ekspozycję long, ale musieli ją oczywiście też zgodnie z tymi spadkami zredukować. A teraz cena Bitcoina stała w miejscu, a leverage funds dołożyły pozycje z 10500 bitcoinów 30 grudnia do prawie 23 000 bitcoinów do dnia 20 stycznia, kiedy mamy ten raport CFTC podany. Więc mamy podsumowując panikę retailu, nawet ujemne funding rates się pojawiły w pewnym momencie, więc retail zaczął szortować na grubo. Wszystko to uderzyło w okolice putwalla na Daicie na 85 000. Wall Street się otworzyło na CME, wyciągnęło wszystko po prostu jak odkurzacz gigantycznym wolumenem w pierwszej pół godzinie niczym środek sesji amerykańskiej. To się rzadko bardzo zdarza, jak się prześledzi volumeny na CMI. No i cóż, no według mnie nie po to Wall Street się ładuje od paru tygodni w Bitcoina, w longi w czasie trwania konsolidacji, czyli zwyczajnie robi akumulację, żeby jakiś retail ich przewiózł. Musiałby się naprawdę pojawić jakiś gigantyczny czarny łabędź, żeby rozjechać tego putwalla tutaj. Wtedy trafimy na 80 000 na kolejnego, 75 000 na kolejnego. Tak, ale no niedzielny, późny niedzielny handel wydaje mi się, że raczej dojechał w te okolice 86 był dołek. M a teraz CMI próbuje to wszystko wyciągać. No i według mnie żadnego shutdownu nie będzie. A jak będzie, czy się mylę, czy się nie mylę, czy gorące głowy skalszy miały rację, dowiemy się za parę dni. A za dziś drodzy państwo już muszę serdecznie podziękować i zaprosić na kolejne spotkanie, życząc spokojnego, udanego dnia. Wszystkiego dobrego i do usłyszenia.

Przewijanie do góry