Jak działa strategia GEM?
Strategia GEM (Global Equity Momentum) to sprawdzony na przestrzeni dekad system inwestycyjny, który pozwala pobić wyniki S&P 500 przy jednoczesnym ograniczeniu spadków. W tym filmie przeprowadzam szczegółową analizę działania strategii krok po kroku, pokazuję wyniki historyczne i omawiam jej aktualną skuteczność w zmieniającym się rynkowym środowisku.
Cała strategia opiera się na trzech prostych krokach wykonywanych raz w miesiącu: sprawdzasz czy rynek akcji jest na plusie w skali 12 miesięcy, porównujesz S&P 500 z MSCI World i decydujesz czy pozostać w akcjach czy przejść do obligacji. Dzięki temu unikasz najgłębszych spadków i pozostajesz w rynku tylko wtedy gdy ten rośnie.
Wyniki historyczne vs współczesny rynek
Analiza danych od lat 50. XX wieku pokazuje, że GEM wygenerowała średnio 15,8% rocznie przy max drawdown na poziomie -17,8%, podczas gdy S&P 500 miała 10% i -41%. Jednak obecny rynek reaguje szybciej, spadki są krótsze i głębsze, a obligacje nie zawsze chronią przed stratami jak w 2022 roku.
Praktyczne aspekty i ograniczenia
- ETF-y do realizacji: VOO, CSPX, IWDA, XUS, AGG, ETFB CAS CASH
- Podatki: Transakcje co 8 miesięcy wiążą się z opodatkowaniem 19%, co obniża efektywność
- Rozwiązania: Konto IE/XE, rezydencja podatkowa poza Polską
- Technologia: Monitorowanie na TradingView, strategia wykonywana raz miesięcznie
Strategia nie jest magiczna, ale jest jedną z najbardziej przetestowanych metod chroniących kapitał w czasach kryzysowych. Warto rozważyć ją jako uzupełnienie tradycyjnego inwestowania w indeksy.
Zobacz pełną transkrypcję filmu
Najbardziej bolesne na giełdzie są spadki, bo gdy portfel spada o 20, 30, 50% to nie bolą nas tylko liczby, to po prostu boli psychicznie. Zaczynasz wątpić, zaczynasz kombinować, zaczynasz popełniać błędy. I teraz wyobraź sobie taką rzecz. Co jeśli mógłbyś ominąć największe spadki i być w rynku tylko wtedy, kiedy on naprawdę rośnie? Czy to nie byłoby przepiękne? I teraz najciekawsze. Istnieje strategia, która przez kilkadziesiąt lat działała dokładnie w ten sposób. Nazywa się GEM. Global Equity Momentum. Na papierze robi coś, co wydaje się wręcz niemożliwe. W wielu okresach potrafiła pobić S&P 500 i jednocześnie mieć dużo mniejsze spadki w czasie Bessy. Potrafiła wychodzić na plus w latach, kiedy indeksy szorowały po dnie. I pytanie, czy ta leciwa już, co by nie było strategia, dalej ma sens. Pamiętajcie, że to co usłyszycie w tym filmie to nie jest porada inwestycyjna. Partnerem odcinka jest XTB. Jeśli chcesz zacząć kupić swoje pierwsze akcje, kupić swoje pierwsze ETFY, założyć konto IKE czy XZE, to możesz to zrobić właśnie tutaj. Bardzo dobra opcja dla początkujących, chociażby dlatego, że do 100 000 euro obrotu miesięcznie nie zapłacicie żadnych prowizji. Dodatkowo, jeżeli nie wiecie jak zacząć albo lekko się jeszcze wahacie, to z moim kodem Snela otrzymacie kurs totalnie dla początkujących za darmo. Także myślę, że warto skorzystać. Link do XTB znajdziecie w opisie. Dlaczego to ma prawo działać? Rynek wcale nie zachowuje się aż tak bardzo losowo, jak wielu z nas mogłoby się wydawać. To co wydarzy się w skali jednego dnia, dwóch czy tygodnia, tak, to faktycznie jest niemalże losowe i trudno to przewidzieć, ale w długim terminie tej losowości jest coraz mniej, ponieważ rynek ma pewne powtarzalne schematy. Trendy mają tendencję do kontynuacji. To znaczy, że jeżeli coś już rośnie, to będzie raczej rosło jeszcze dłużej niż od razu spadało. Dodatkowo, jeżeli są spadki, jeżeli mamy bessę, to to też ma swoją dynamikę. Spadki też potrafią się ciągnąć miesiącami, a nawet latami. Jeśli coś rośnie, to statystycznie warto to trzymać. Jeśli spada, to warto z tego wyjść. Takie są właśnie założenia autorów tej strategii. I ja wiem, że to brzmi banalnie, to brzmi, bym powiedział, wręcz płytko. Natomiast mamy tutaj dowód namacalny, że ta strategia potrafiła wykrać z indeksami. To w takim razie czym jest ten gem? Cała strategia sprowadza nam się do trzech bardzo prostych kroków, które wykonujemy raz w miesiącu. Choć w praktyce będziemy wykonywać rzadziej, ale co miesiąc trzeba to sprawdzać. Najpierw sprawdzasz, czy rynek w ogóle rośnie. Jeżeli w ciągu 12 miesięcy ostatnich akcje są na minus, to sprzedajemy je i bierzemy obligacje i trzymamy obligacje tak długo, aż akcje w skali 12 ostatnich miesięcy nie wyjdą na plus. i tylko sprawdzamy, czy bardziej na plus jest S&P 500, czy bardziej na plus jest na przykład MSCI World, ETF globalny. W jednym momencie trzymasz jedno aktywo. Ta strategia zakłada, że sprzedajemy wszystko i za wszystko kupujemy coś innego. I to jest właśnie klucz tej strategii. Mamy trzy aktywa, mamy jedną decyzję miesięcznie i to można realizować za pomocą ETFów. A jakich konkretnie to powiemy sobie nieco później. Jakie wyniki dowozi ta strategia? Dobra panie, to powiedz mi tylko, ile zarobimy na tym. Tutaj robi się naprawdę ciekawie, bo jeśli spojrzysz na długoterminowe dane, na przykład od lat 50, to GEM nie tylko dorównuje S&P 500, ale w wielu analizach nawet po prostu to S&P 500 przebija. Tutaj widzicie taką tabelkę, która podsumowuje nam roczne wyniki właśnie strategii GEM GEM, jak to tam kto woli zwać, od lat 50 do roku 2025. I jak widzicie ta strategia faktycznie przez większość większość większość czasu jest na plusie i to co jest jej główną zaletą to zobaczcie, że w latach takich jak chociażby rok 2008 czy rok 2000 te straty są minimalne. Mamy tutaj stratę na poziomie 7,8% czy w 2008 6,1% czy nawet w roku 2022 -17. Więc widzimy, że ta strategia dość skutecznie chroniła w tych latach przed spadkami. Więc to założenie, że kiedy rynek spada, to wychodzimy i dołączamy tylko wtedy, kiedy rośnie, zdaje się znaleźć potwierdzenie w tych wynikach. A to już są dokładne liczby. No i okazuje się, że w latach 1950-2018 strategia GEM wygenerowała 15,8% średniorocznej stopy zwrotu, Keigr Compounded Annual Growth Rate. A global asset allocation, czyli po prostu kupienie akcji globalnych dało wtedy 10% i te 5,8 punktu procentowego więcej to jest gigantyczna różnica na przestrzeni 70 prawie że lat. To będzie gigantyczna różnica, jeśli chodzi o wynik. W tym momencie widzicie to na przykładzie kwoty 1000 zł zainwestowanej na 15,8 i na 10% w skali roku na te yyy tutaj mamy 68 lat. I co jest jeszcze ważniejsze, worst drawdown, czyli ten największy minus jaki dało się odnotować taką strategią, no to w przypadku GEM jest to -17,8% a w przypadku Global Asset allocation -41, czyli mamy strategię, która pozwala nam mieć mniejsze spadki i wyraźnie większą średnioroczną stopę zwrotu. Tak to jeszcze wygląda na wykresie logarytmicznym. Co ważne, różnica pomiędzy Global Equities Momentum, czyli tej strategii GEM a GAA, czyli Global Asset allocation jest bardzo zauważalna. Tutaj na tym wykresie widzicie jak zachowywały się spadki, to znaczy co się działo kiedy rynek nam się walił. No i kiedy mamy Global Asset allocation to widzicie, że w najgorszych momentach faktycznie mieliśmy nawet minus 40% na portfelu. A w przypadku Global Equities to największe minusy to mieliśmy rzędu tam tych właśnie 17% i nie były to tak głębokie spadki jeśli chodzi o wartość portfela co w przypadku Global Asset Allocation. I nawet doszukałem się tutaj nieco bardziej szczegółowych badań. Mamy tutaj przeprowadzone różnego rodzaju testy, tak zwane Monte Carlo. Różnego rodzaju testy, w których sprawdzamy wachlarz różnych scenariuszy. To znaczy zakładamy pewną losowość na zasadzie co będzie, jeśli mamy maksymalnego farta, co będzie jeśli mamy maksymalnego pecha i jakieś tam scenariusze pośrodku. No i okazuje się, że nawet biorąc to pod uwagę to wciąż zachowujemy Keigromie około 11,5%. Czyli z tego płynie wniosek, że te ostatnie lata strategii GEM, która wtedy dała nam 15,8% były dość dobre. Jeżeli było to losowe, to trafiło nam się trochę lepiej niż trochę gorzej. No bo tutaj mamy średnią na poziomie 11,5% z tych różnych scenariuszy i tych negatywnych i tych pozytywnych, co i tak jest świetnym wynikiem zważywszy, że max drawdown nie wychodzi nam tutaj powyżej nawet -23%, gdzie dla S&P 500 byłoby to spokojnie -50. Nawet zakładając takie średnie scenariusze, że niekoniecznie nam szczęście dopisze, to i tak widzimy, że ta strategia na przestrzeni lat radziła sobie świetnie. Czyli innymi słowy ta strategia będzie działać kiedy mamy głębokie, długie i brutalne kryzysy na indeksach. No i teraz najważniejsze pytanie, czy dzisiaj to faktycznie działa? Współczesny rynek jest inny. Jeśli cofniemy się do XX wieku albo nawet początku XX, to bessy wyglądały zupełnie inaczej. Spadki były dość długie, ciągnęły się miesiącami, czasami nawet latami. Dzisiaj to wygląda zupełnie inaczej. Spadki są dużo szybsze. Po prostu wszyscy klikają enter i sprzedają to, co mają u siebie w portfelu. I właśnie dlatego mamy taką sytuację, w której chociażby krak covidowy trwał trzy miesiące i został bardzo szybko i sprzedany, i wykupiony. Bessa 2022 to też było raptem parę miesięcy. A jeśli zastanawiacie się o co chodzi z tym przyciskiem, to chodzi o nową funkcjonalność w XTB. Kiedy wejdziecie sobie w ustawienia w aplikacji, to tam możecie znaleźć coś takiego jak awaryjna blokada. Jeżeli widzicie jakieś podejrzane ruchy u was na koncie, jeżeli ktoś wam się włamał albo macie takie podejrzenia, no to możecie wejść w aplikację, zablokować konto i wtedy blokują się wszystkie transakcje i nikt wam, że tak powiem, krzywdy na tym koncie nie powinien wtedy zrobić. Zamiast bardzo długiej bessy w ostatnich latach dostajemy coś w rodzaju jednego mocnego tąpnięcia i bardzo szybkiego odbicia. I to nie jest przypadek. Dzisiejszy rynek jest dużo bardziej płynny. Pieniądze mogą szybciej przemieszczać się z miejsca na miejsce. Decyzja da się podjąć natychmiast. Dosłownie bierzesz sobie telefon do ręki i klikasz i kupujesz. Do tego dochodzą nam banki centralne, które reagują agresywnie na powiedzmy kryzysy. To znaczy mamy wyraźnie dużo bardziej zdecydowane obniżki bądź podwyżki stóp procentowych. Mamy programy skupu aktywów, mamy do dróg pieniądza, mamy zwiększanie podaży i tak chociażby BESA 2022 była taka powiedzmy płytka, raptem - 30% na S&P 500. Głównie dlatego, że w 2020 i 21 poszedł potężny do dróg pieniądza i mieliśmy taki zastrzyk gotówki, który nam powiedzmy wykupił te spadki. Mieliśmy taką poduchę, na którą rynek mógł spaść. Jeżeli ktoś z was dopiero zaczyna inwestować, to całkiem fajnym miejscem może być serwer na Discordzie. który powstał całkiem niedawno dla społeczności tego kanału, który nazywa się Przystań Inwestorów. Tam możecie dołączyć, porozmawiać z osobami o takich samych zainteresowaniach jak wasze, które też inwestują, które chcą zarabiać, rozwijać się, budować znajomości, kontakty, relacje. Możesz także dołączać w niedzielę do takich naszych pogadanek, które sobie robimy na Discordzie i wymieniać się pytaniami, pomysłami, portfelami. Link macie oczywiście w opisie. Społeczność jest za free. Dołączajcie. Już około 300 nas tam jest, także zapraszam. We współczesnym świecie po prostu rynek nie ma tyle czasu, żeby jakoś super długo umierać i do tego dochodzi nam jeszcze algo trading, czyli transakcje zawierane przez boty, przez algorytmy, znacznie większy udział inwestorów takich jak ja czy ty, którzy mogą sobie kupić ETFy w aplikacji właśnie leżąc na kanapie i popijając herbatkę. A co za tym idzie, mamy też dużo większe wolumeny i możliwość szybszego reagowania na spadki, czyli kupienia tego, co spadło. No trudno jest porównać rynek z czasów, kiedy dzwoniłeś do maklera i mówiłeś 100 akcji IBMu poproszę do tego, że dzisiaj włączasz sobie telefon i po prostu klikasz kup. Obligacje obligacjom nierówne. Ta strategia zakłada uciekanie do obligacji. Ale kiedy mówimy ucieknij do obligacji, to pytanie brzmi do jakich obligacji dokładnie. W oryginalnej strategii GEM nie chodzi o jakieś tam losowe przypadkowe obligacje. Najczęściej są wykorzystywane tutaj amerykańskie obligacje skarbowe reprezentowane często przez ETFY takie jak AGG czy BND. Takie mają tickery. Czyli jest to szeroki rynek obligacji inwestycyjnych ze Stanów Zjednoczonych i trzeba mieć jakby na uwadze to, że obligacje z USA działają zupełnie inaczej niż te, które znamy w Polsce. W Stanach jest bardzo duży płynny rynek obligacji i co ważne obligacje same w sobie mogą zmieniać cenę. To nie jest tak jak u nas, że obligacja jest zawsze warta 100 zł i płaci nam jakiś tam ustalony procent. Rząd USA musiał to tak skonstruować, żeby czasem jakiś Amerykanin tego nie ogarnął, bo jeszcze czasem by na tym zarobił. Tam dokładnie te same obligacje można kupić po różnych cenach z różnych emisji. Są tbillsy, stripsy, czyli takie co nie płacą procentu 10letnie, jeszcze dłuższe niż 10oletnie. Nie chcę się rozpędzać, bo ten film miałby z trzy godziny. Tak czy inaczej, te obligacje nie zawsze będą nas zabezpieczać przed spadkami, co dobrze było widać w 2022 roku. Chociażby tutaj mamy ten jeden z ETFów, o którym mówię w kontekście tej strategii. Jest to stickerem AGG, czyli Isare Score US Aggregate Bond ETF, czyli taki powiedzmy zbierający do kupy obligacje. No i co się okazuje, w roku 2022 kiedy to mieliśmy spadki na giełdzie, jeśli chodzi o indeksy, to razem z indeksami leciały obligacje i wcale nie były żadnym zabezpieczeniem. Okej, spadły troszeczkę mniej niż giełda, ale to i tak był znaczący spadek. Tutaj mieliśmy podążający spadek obligacji za giełdą. Ale jeśli jesteś inwestorem z Polski, Polska górą, to często myślisz o obligacjach zupełnie inaczej. I te nasze polskie obligacje faktycznie są takim pewniaczkiem, tak to nazwijmy, który nie będzie spadał i nie stracimy na nich, o ile no na przykład nie nie wiem, nie upadnie skarb państwa. Ograniczenia. cytując tutaj pewnego analityka, już nawet nie wiem kto to powiedział, stwierdził parafrazując, że bazowanie na danych historycznych jest obarczone błędem, ale żadnej lepszej metody badawczej dla giełdy jeszcze nie wymyślono. Tak, to co tutaj mamy to dane historyczne i my nie wiemy jak będzie wyglądać przyszłość. Analiza tego co było i budowanie modeli na podstawie tego co było, no to jest jedyne z czego dziś możemy skorzystać. Nadal jest to próba zrozumienia tego co może się wydarzyć. Ale nie ma żadnej gwarancji. I teraz są w zasadzie dwa scenariusze. Jeśli wrócą nam długie, głębokie bessy, to strategia gem znowu może działać świetnie. A tym, czy możemy mieć taką możliwość, to mówiłem w tym filmie. Czy te długie spadki mogą nam powrócić. Koniecznie obejrzyjcie sobie. To jest jedna właśnie z aktualizacji. Jeśli rynek pozostanie taki jak dziś, no to te besy mogą już nie być takie długie i tak dotkliwe i tego po prostu nie da się dzisiaj przewidzieć. Czy kolejna Bessa na przykład za pół roku będzie trwała 3 lata czy trzy miesiące? Podatki. Wszystko pięknie, strategia się zgadza, ale wchodzi cały na biało urząd skarbowy. No bo jak już Polaku zapracowałeś na pieniądze i zapłaciłeś od nich podatek, czy to prowadząc firmę, czy pracując na etacie, czy na zleceniu, czy gdziekolwiek indziej i za te pieniądze postanowiłeś zainwestować, zaryzykować to, co już zostało opodatkowane, no to jak nie daj Boże zarobisz, to jeszcze raz musisz zapłacić od tego podatek. Kiedy przechodzisz z akcji do obligacji, potem z powrotem z obligacji do akcji, łapiesz trendy, omijasz spadki, to gdyby nie było podatków, to ta strategia sami widzieliście jak działa, ale jednak te podatki są i one mogą nam wynik drastycznie obniżyć. Za każdym razem, kiedy będziesz sprzedawać na przykład akcje i przychodzić do obligacji, no to podbierasz sobie pieniądze z tej swojej kupki, no bo wtedy po prostu musisz zapłacić 19% od tego, co było na plus. I zamiast pozwolić kapitałowi dalej pracować i się kumulować, no to te 19% przepada i z tych 19 już nigdy kolejny procent się nie nie wygeneruje. Teraz trzeba to porównać do po prostu kupienia S&P 500 i trzymania. Tego nie sprzedajemy. To przez 20 lat może sobie rosnąć i my tego nie ruszamy. Cały kapitał może wtedy spokojnie się składać jak Transformersy na taksówkę. A w GEM masz sytuację odwrotną i chociaż wychodzi tutaj średnio około półtorej transakcji rocznie, bo tak w tych backtestach wychodziło, no to i tak oznacza to jedną transakcję mniej więcej co 8 miesięcy, co w skali 20 30 lat inwestowania oznacza, że będziemy zawierali 30 do 45 transakcji. Dlatego jeżeli ktoś w ogóle chce myśleć o takiej strategii GM GEM w praktyce no to sens ma albo konto IE czy XE, albo rezydencja podatkowa na Cyprze, ewentualnie w Dubaju, albo brytyjskich wyspach dziewiczych. Natomiast jeżeli masz rezydencję w Polsce, to tylko na IKEXZ coś takiego może mieć sens. Konkretne ETFy, żeby móc te strategie jakoś powielić, to nie jest żadna porada. Róbcie co chcecie, to są wasze portfele. Potrzebujemy ETFów na S&P 500, MSCI Word, ewentualnie XUSA, bo to też jest brane pod uwagę w tym backteście, oraz jakiegoś ETFU na obligacje globalne lub na nasze polskie obligacje. I teraz tak, jeśli chodzi o S&P 500, no to to są klasyki. Tutaj mamy od Vanguarda VUA, taki ticker. Mamy także CSPX, to jest od Isheres, czyli Black Rocka. Na MSCI World mamy pod tickerem IWDA. To jest taki ETF. od Isares na MSCI World spółki spoza Stanów Zjednoczonych mamy ETF od Xtrackers z tickerem XUS EX. A jeżeli chodzi o obligacje globalne to mamy taki z tickerem EUA. A jeśli chcemy na IKE trzymać polskie obligacje poprzez ETF, no to mamy beta ETF stickerem ETFB CAS CASH albo jeszcze ETF BTBSP. No trudniejszych nie mogli wymyślić tych tickerów. Po co trzy literki, jak może być siedem? I teraz słusznie możesz zadać pytanie, jak to technicznie zrobić? No bo wiem, że mam patrzeć na te procenty, ile urosło, spadło, ale no jak jak to zrobić? No możesz sobie wejść po prostu na stronę Trading View i to co robisz to patrzysz sobie, czy w skali jednego roku S&P 500 jest na plus czy na minus. I jeżeli jest na plus to wtedy musisz to porównać do MSCI World. Więc szukasz sobie ETFa Isheres MSCI World ETF. Klikasz sobie, no i patrzysz jak to tutaj wygląda w skali jednego roku. I również widzisz, że jest na plusie nawet troszeczkę więcej niż S&P 500. Czyli zgodnie ze strategią akcje w postaci tych ETFów są na plus i bardziej na plus jest ETF globalny. Więc po prostu teraz zgodnie ze strategią powinieneś kupić ETF globalny. Jeżeli będzie sytuacja taka jak year to date, czyli od początku roku, tylko że to będzie 12 miesięcy, czyli w tym miejscu będzie na minusie, no to wtedy szukasz tych ETFów obligacyjnych i po prostu ładujesz w tamte ETFY obligacyjne i robisz to tak długo, aż tutaj nie pojawi się plus. I jak pojawi się plus, to sprawdzasz, gdzie jest większy, czy na S&P 500, czy na MSCI World. Podsumowanie. Gem nie jest jakąś magiczną strategią i próba szukania jakiejś takiej idealnej złotej strategii, która na przykład tylko rośnie i nigdy nie spada albo będzie dobra na wszystkie czasy jest tak naprawdę próbą na próżno. Nie znajdziemy takiej strategii. Nie ma takiej strategii, która będzie się adaptowała do tego, jak zmienia się świat, jak zmienia się rynek, czy nawet jak zmieni się hegemonia na świecie. Natomiast trzeba przyznać, że przez dekady ta biła, ta strategia biła rynek, chroniła przed długimi, dużymi besami i jest jedną z najbardziej, że tak powiem, zbaktowanych, obadanych i sprawdzonych strategii. I można zakładać, że w najbliższych latach będzie sobie radziła dobrze. Nawet jeżeli przegra procentowo, jeśli chodzi o złożoną stopę zwrotu z S&P 500, to jest w stanie uchronić nas przed obsunięciami kapitału. Jeżeli ktoś chce tak objąć spokojniejszy powiedzmy kurs, jeśli chodzi o inwestowanie, no to to może być fajny bonus, że nie będziemy min 50 tylko min 20. W obecnej dekadzie ta strategia jest daleko w tyle za S&P 500, ale no zostały nam jeszcze 4 lata, a troszeczkę pachnie kryzysem, więc zobaczymy. Ja osobiście podchodzę do tego troszeczkę inaczej. Ja wolę być cały czas w rynku właśnie w ETfach indeksowych i w momentach spadków takich jak chociażby tutaj ten w kwietniu 2025 czy na beście 2022. No nie trzeba mieć doktoratu, żeby na Trading View włączyć sobie średnią kroczącą i zobaczyć, że jesteśmy poniżej średniej. Ja na takich spadkach po prostu dokładam więcej niż normalnie. A jeśli chodzi o stabilizację, to dla mnie są to raczej proste rzeczy, czyli kupienie obok akcji po prostu polskich obligacji, nawet ekspozycja jakiejś poduszki na poduszki finansowej na koncie oszczędnościowym czy lokacie. Też jest to dolarowa ekspozycja w moim przypadku. Tutaj wykorzystuję staking yyy na kryptowalutach. Taka forma lokaty, tylko że na trochę lepszy procent. To jest taka forma, powiedzmy, stabilizowania portfela i wolę być cały czas w rynku i mieć tego ETFa i nie mielić tych transakcji, nie płacić prowizji niepotrzebnie, a obok tego po prostu trzymać sobie te obligacje, bo w długim terminie te ETF indeksowe i tak pokazują siłę. Koniec końców chcę przekazać tutaj tyle, że każda strategia jest dobra, jeżeli potrafisz jej używać jak trzeba i wtedy kiedy trzeba. To nie ma żadnego znaczenia, czy ty kupujesz na giełdzie amerykańskiej, czy kupujesz na GPW, czy na giełdzie w Niemczech, czy na włoskiej, hiszpańskiej. Tak długo jak jesteś na plus, jak strategia odpowiada twoim oczekiwaniom, jak ma akceptowalne ryzyko, to wszystko jest w porządku. A jeśli chcesz poznać strategię, w której łączysz ETFY z pojedynczymi spółkami, gdzie naprawdę można nieźle pobić indeksy, no to zapraszam cię do tego materiału. Dzięki za oglądanie i do zobaczenia w następnym







