Giełda, Technologie i Geopolityka – Analiza
Globalna gospodarka stoi przed licznymi wyzwaniami. Film analizuje bieżącą sytuację na amerykańskiej giełdzie, wpływ polityki handlowej na rynki finansowe oraz rolę funduszy Venture Capital w rozwoju innowacji.
Dowiedz się, jak cła i decyzje sądów wpływają na przepływ kapitału. Eksperci omawiają wpływ polityki Donalda Trumpa na sytuację gospodarczą USA oraz reakcję Unii Europejskiej.
Czy technologia napędza rynki?
Film porusza kwestię znaczenia nowych technologii, takich jak sztuczna inteligencja, dla rozwoju rynków finansowych. Omawia rolę funduszy Venture Capital w finansowaniu innowacyjnych projektów oraz wpływ geopolityki na inwestycje technologiczne, co jest szczególnie istotne dla każdego, kto chce zbudować swoją strategię tradingową w dynamicznym otoczeniu.
- Spadek na giełdzie amerykańskiej – analiza przyczyn i potencjalnych konsekwencji.
- Rola funduszy VC – jak wpływają na rozwój innowacji i gospodarkę.
- Polityka handlowa USA – wpływ ceł na globalną gospodarkę.
- Geopolityka a technologie – wyścig o dominację technologiczną.
- Przyszłość polskiej giełdy – wyzwania i perspektywy.
Zapraszamy do obejrzenia filmu i zapoznania się z kompleksową analizą wpływu polityki, technologii i geopolityki na globalną gospodarkę.
Zobacz pełną transkrypcję filmu
Witam państwa serdecznie w kolejnym programie w Sednorynku. Czas gorący nie tylko w Polsce, ale na całym świecie. W tym tygodniu ukazały się wyniki gospodarcze Stanów Zjednoczonych za pierwszy kwartał, które pokazały, iż gospodarka skurczyła się o 0,2%. To ważne wydarzenie dlatego, że pokazuje jak przepływają pieniądze z kieszeni firm konsumentów, jak przepływają pieniądze z rządu do konsumpcji publicznej, jaka jest różnica między eksportem a importem, czyli tak zwany eksport netto, czyli krótko mówiąc jak tam gotówka jest kreowana w rzeczywistości gospodarczej Stanów Zjednoczonych, a wygląda, że ta gotówka chyba nie jest krewowana, tylko raczej wypływa. Stąd nie ma się co dziwić różnego rodzaju zachowaniom, temu wszystkiemu co się dzieje związanego z próbą walki Stanów Zjednoczonych rękami aktualnego prezydenta o to, aby przetrwać zmieniającym się świecie gospodarczym. Czyli mówimy o taryfach i tym co się wydarzyło. A więc że sąd zablokował cła Donalda Trumpa, stwierdzając, że przekroczył on swoje uprawnienia. Czy amerykański sąd spraw handlu międzynarodowego zablokował wejście taryf w życie. To bardzo poważna kwestia. Dlaczego? dlatego że zaczynamy sobie zadawać pytanie, kto rządzi, kto rządzi krajami, czy krajami rządzą ci, którzy się podobno mają na tym znać? Okej, nie będę się w tej kwestii wypowiadał. Czy krajami zaczynają rządzić sędziowie? Popatrzmy na to, jak to wygląda z perspektywy amerykańskiej, bo Trump ogroszaj S powołał się na ustawę z roku 1977, a trzyosobowy panel sędziowski stwierdził, że ta ustawa nie wykazuje taryf jako narzędzia, za pomocą którego prezydent może chronić Stany Zjednoczone przed zagrożeniem gospodarczym. To niezwykłe, bo jakby nie było cła, w swojej naturze chronią rynek wewnętrzny przed najazdem hord tanich towarów z innych krajów. Zatem cła w pewnym sensie są podstawową naturą i jedną z podstawowych zasad ochronia ochrony rynku wewnętrznego. A tutaj sędziowie uważają, że nie, bo w zestawie ich nie było. Zatem pojawia się wielkie pytanie o to, czy mamy w tym momencie do czynienia z sytuacją, w której układ lewicowo-liberalny stworzył taki mechanizm polegający na tym, że jak coś to do sędziów, a ci sędziowie orzekają jak jest. Pojawia się wielkie pytanie, czy sędziowie w tej chwili badają naturę rzeczy i stają się ekspertami w dziedzinie politycznej, gospodarczej, społecznej i finansowej, czy też badają stan prawny. Bo co dalej się wydarzyło? No dalej wydarzyło się to, że pomimo o jakby nie było uchylenia przez sąd nałożenia taryf, Unia Europejska dalej kontynuowała rozmowę na temat uzgodnienia taryf celnych pomiędzy Stanami a Europą. Dlaczego? Dlatego, że rynek amerykański jest dużym rynkiem dla szczególnie Niemiec w zakresie eksportu towarów europejskich. jakby nie było, Unia Europejska żyje z eksportu i jakby ten eksport Unii że tak powiem zszedł, to i gospodarka europejska mogłaby podążyć tym torem. Także wybrali lepszą, bezpieczniejszą drogę. Mówienia: "Okej, ale dogadajmy się i w takim razie normalizujmy te interesy gospodarcze pomiędzy nami". Yyy, oczywiście w tym samym czasie, kiedy sąd powiedział: "Nie ma taryf celnych", to natychmiast ze strony administracji Donalda Trumpa zaczęły pojawiać się hasła, no to jakie mamy opcje awaryjne? Co możemy zrobić, aby tą sytuację jednak y kontrolować? Jakie narzędzia możemy, aby wprowadzić te taryfy celne? Bo jak tego nie wprowadzimy, to nasza gospodarka rozpłynie się i rozmydli w gospodarce światowej, przestając tworzyć z naszego kraju hegemona gospodarczo-finansowo militarnego. I w kontekście tego wszystkiego oczywiście złożono apelacje i sąd apelacyjny tymczasowo złagodził cła nałożona, a tak naprawdę je po prostu zawiesił na pewien okres czasu rozpatrzeć, aby rozpatrzyć tą sytuację. I być może będzie potrzeba znowelizowania tej ustawy 77 roku. A z drugiej strony Kongres stwierdził, że można nakładać cła. Zatem w sukurs poszedł kontrolowany przez Republikanów Kongres. Pewnie pójdzie za chwilę Senat. A więc Unia Europejska w pewnym sensie powiedziała: "Okej, okej, oni tam sobie robią, ale rzeczywiście potrzebujemy normalizować tą sytuację". yyy i poszła w kierunku negocjacji. Yyy pojawia się wielkie pytanie, co dalej i co zrobi tak naprawdę administracja, bo mamy tutaj takiego pana Navaro, który tam decyduje i może nie tyle decyduje, ale podpowiada i doradza, jak to wszystko ułożyć. A więc myślę, że pracują w tej chwili, rozwa rozważają sytuację jak to narzędzie, które jest naturalnym narzędziem ochrony interesów gospodarczych danego kraju jednak wprowadzić do gry i wrócić do negocjacji. Pojawia się wielkie pytanie w tym wszystkim, szanowni państwo, jak to się przykłada na indeks giełdy amerykańskiej, która pod wpływem tego różnego rodzaju zachowań jednak zaczyna wykazywać pewne oznaki osłabienia. I przyjrzyjmy się wykresom. Yyy, mamy wykres giełdy amerykańskiej, wykres kwartalny od 2009 roku i widzimy na tym wykresie dość ciekawą sytuację, w której z jednej strony ten indeks porusza się w trendzie oznaczonym y niebieskimi kreskami, ale mamy taki subtrend, który pokazuje, że cały czas na giełdzie amerykańskiej występuje pewnego rodzaju dążenie do tego, żeby on poruszał się jednak w kierunku północnym. Zwróćcie uwagę, jak popatrzymy na wyniki kwartalne tegoż indeksu, to tych wyników ujemnych w wymiarze kwartalnym, to je można policzyć raz, dwa, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 11 ujemnych wyników kwartalnych, tam, przepraszam, 12, jeszcze jeden mi się tam gdzieś pojawił wyników kwartalnych w tym ostatnim okresie. To co na ten temat możemy powiedzieć? Popatrzcie, 12 kwartałów, czyli można powiedzieć 3 lata z od 2009 minęło tych lat 16, czyli trzy z 16 lat były latami wzrostowymi. A więc gdzie pójdzie rynek, indeks amerykański w tej nowej, nadarzającej się historii? Popatrzmy sytuacja rynku amerykańskiego i tego co się wydarzyło w ciągu ostatnich 50 lat. To lata 70, czyli ten szok, który y który doświadczyła giełda amerykańska. Yyy, szok wynikający z zaburzenia układu celnego. Potem lata 80 to mikroprocesory, lata 90 to internet. Y, pierwsza dekada XX wieku to dekada oczywiście mobilności i aplikacji, które na tą mobilność yyy zostały przygotowane, a przede wszystkim sieci społecznościowych i tego, co zniszczyło nam strukturę społeczną i zerodowało. Yyy, druga dekada to krypto, bo takie tuptanie po tym kryzysie nie wiadomo co, a więc blockchain. No i pojawiła się sztuczna inteligencja i wszystko co z tym związane. I pojawia się pytanie, czy ta sztuczna inteligencja pchopcha te rynki. Yyy i i to jest pytanie, które tak jak często mówię, trzeba nałożyć sztuczną inteligencję z jednej strony na firmy, które wdrażają, ale z drugiej strony na firmy, które to z tego korzystają, a z trzeciej strony na katalog usług, z których będziemy korzystali my jako bieżący konsumenci. Y, to co jest ciekawe, jeżeli popatrzymy na rynek amerykański, to to, że spośród wszystkich spółek publicznych założonych w Stanach Zjednoczonych w ciągu minionych 50 lat, to przedsiębiorstwa wcierane przez fundusze Węche Capital stanowią prawie ich połowę. A więc wielki bum technologiczny, jaki nastąpił w ciągu ostatnich 50 lat i transfer potem firm na rynek publiczny nakręcił świetną koniunkturę na indeksie. Te firmy, które wyłoniły się z rynku venture odpowiadają za 3/4 wartości rynkowej firm założonych w ciągu ostatnich 50 lat i 92% wszystkich wydatków na prace badawczo-rozwojowe. Dlaczego ma to znaczenie? No znaczenie ma, tak jak często państwu powtarzam z tego, że po pierwsze nie płyną pieniądze do funduszy Wenture Capital, czyli inwestorzy nie są zainteresowani inwestowaniem w te fundusze, mówiąc: "Hola, hola, ale chłopaki chyba to co macie to już takie lekko obrośnięte y starocią, tak, pyłkiem, kurzem. My czekamy na nowe technologie. W tej chwili instrumenty dłużne dają nam lepsze dochody i nie inwestujemy. A więc mamy sytuację taką, że po wielkim piku jaki nastąpił w 21 2021 roku, kiedy pojawił się ogromny wysyp firm z kapitalizacją ponad miliard dolarów, zjechało to wszystko w dół. Firmy dzisiaj nie są wprowadzone, nie ma chętnych na IPO. Fundusze Węcze Capital nie dostają pytania. Zatem pojawia się pytanie, jak będzie z tą sytuacją za chwilę, bo jeśli nie mamy motoru napędowego, jakim są nowe projekty, które mogą wchodzić na rynek giełdowy, no to pojawia się pytanie, co ten rynek będzie miało napędzać. Dodatkowo dołożymy do tego inną sytuację, że wśród 10 10 najbardziej wartościowych spółek pobliżych w Stanach Zjednoczonych, to jeżeli popatrzymy i podzielimy je, to się okaże, że średni rok założenia to rok 1946. Mówię w tej chwili o tym jak jest dzisiaj. Za to w pozostałych krajach G7 średni rok założenia tych spółek, które są dzisiaj notowane i są najbardziej cenne na tych rynkach to 1892. A więc rynki y, które pozostałe rynki rozwinięte gospodarczo delikatnie można powiedzieć są przestarzałe i pojawia się pytanie czy ten nowy trend technologiczny szut inteligencji pozwoli zarządom tych firm wyciągnąć je w górę czy też mamy do czynienia z sytuacją taką w której dopiero pojawią się nowe firmy, które ten rynek pociągną. Zatem pytanie jest, które możemy zadać pod kątem rynku amerykańskiego co do przyszłości, to czy jeżeli patrzymy na ten wykres nasz kwartalny, a także jeżeli popatrzymy na rynek dzienny, taki jaki w tej chwili widzimy, to to, czy amerykański sektor Venture Capital pozostanie tą potężną maszyną innowacji, dostarczy nowe nowych graczy na ten rynek, które to wszystko pociągną, czy wspieranie ambitnych przedsiębiorców kapitałem na wczesnym etapie, tak aby mogli wykorzystać najnowsze technologie do zaspokajania codziennych potrzeb konsumentów i potrzeb przedsiębiorstw będzie tą dalszą obiecującą strategią jaka się wydarzyła w Stanach Zjednoczonych szczególnie w sytuacji kiedy kolejną wielką zmianą o charakterze strukturalnym jest fakt że technologia dzisiaj staje się głównym polem walki geopolitycznej i rywalizacji, że praktycznie każde znaczące państwo mówi o potrzebę zapewnienia sobie suwerenności technologicznej, za wyjątkiem chyba Polski. A najnowsze, najnowszym przykładem jest Arabia Saudyjska, która właśnie uruchomiła fundusz V Capital o wartości 10 miliardów dolarów, kiedy nasz fundusz inwestycyjny w sztuczną inteligencję to może lepiej nie wspominajmy kwoty, mając ambicję stać się czołowym ośrodkiem sztucznej inteligencji na świecie. Z drugiej strony Zjednoczone Ermata Arabskie podpisały kontrakt z Open AI na utworzenie wielkiego data center y które ma przetwarzać ogromne ilości danych. A więc kraje zatoki perskiej, kraje, które zarabiały dotychczas na dostarczaniu danych, dostarczaniu ropy, co być krajami, które będą dostarczały moce obliczeniowe, dane i będą je przetwarzały. Więc ta gra rywalizacyjna nabiera ogromnego kolorytu, który my tutaj w naszym kraju zdajemy się po prostu nie dostrzegać, tonąc za przeproszeniem w durnych dyskusjach na temat durnych tematów, gdzie będąc na grupie dyskusyjnej przedsiębiorców zastanawiam się jak wyście zbudowali przedsiębiorcy te swoje firmy, bo zdumiewa mnie wasz poziom po prostu tego co wyprawiacie. Nie będę tego krytykował. I teraz popatrzmy na ten wykres dzienny y, z którym możemy sobie oglądnąć SNP 500. Widzimy po prostu ten spadek, który nastąpił, bardzo szybki wskutek wprowadzenia taryf celnych. Teraz fluktuacja i dążenie do tego, żeby mieć wybicie w kształcie tak zwanej VKi. No tak, będzie VKA, to jak wybije szczyt, to potem pójdzie w górę teoretycznie. Okej. Zwróćcie uwagę dwie linie trendu, niebieska i czerwona, pokazująca jak bardzo dobrze mieści się w trendzie to co się w tej chwili dzieje. I element bardzo ważny, czyli opór na poziomie 88,6% zniesienia tego spadku, które trwało od lutego, gdzie kształtuje się bardzo silny y opór. I jak widzimy, słuchajcie, dane są z wczoraj. Okej, dzisiaj nagrywam w piątek, ale dane są wczoraj, nie zaupdjtowałem tego. I wprowadzenie tego elementu, że sąd feder, sąd spraw handlu międzynarodowo uchylił cła, a z drugiej strony informacja popołudniowa z wczoraj, że sąd apelacyjny na to odkręcił, nie ma wpływu na to, że ciągniemy się w górę. Widzimy tutaj taką małą VKę. nie widać jakiegoś wielkiego wydłużenia w stosunku do tego wydłużenia kwietniowego, jeżeli chodzi o korektę. Zatem można sobie zadać pytania, gdzie jedziemy? Jedziemy na północzy jedziemy na południe. A więc powinniśmy w tej chwili obserwować, bo jeżeli pociągniemy w lewą stronę na ten swing spadkowy, to widzimy tam czarną, białą, czarną, takie trzy świece, na której jest zaznaczony ten element zniesienia 88,6% i wybicie tego daje bardzo wysokie prawdopodobieństwo ataku na szczyt i daje bardzo wysokie prawdopodobieństwo wybicia oporu na ostatnim szczycie i zadania sobie pytania, dobra, mamy słaby wynik gospodarczy 0 min 0,2% rynek jakoś specjalny autonegatywnie nie nastraja się czyli jest wiara inwestorów w rynek amerykański wiara w te segmenty które idą wiara w te które dobrze się zachowują w tym okresie kiedy rynek spółek technologicznych trochę osłabmy sobie na ten rynek w niedługim czasie aby przyjrzeć się jak i które podmioty dobrze się zaprez prezentowała i przygotowuję dla państwa taki wybór najlepszych firm, które dobrze rokowały w tym tyg w tym ostatnich kilku miesiącach. Zadają sobie pytania, no jak one będą zachowywały się dalej. Zatem pojawia się teraz wielkie pytanie w takim razie co w naszym ogródku, czyli w naszej kwietnej bizantyjskiej Unii Europejskiej, gdzie ta Unia Europejska z tymi swoimi kolejnymi dyrekt, przepraszam dyrektywami, bo mi się pojawiło jakieś dziwne słowo w to miejsce podąża. W czym ta Unia Europejska tonie? No oczywiście w regulacjach, w przebąkiwaniu polegającym na tym, że będziemy konkurencyjni zachowując zielony ład. Mam nadzieję, że niezwykle merkantylni komisarze dostrzegają rewolucję technologiczną, jaka zachodzi w Chinach w zakresie energii, produkowania i jej kosztów. Nie mają chyba sobie sprawę zdają z tego, że wiatry i solary nie mają szans w zderzeniu z konkurencyjnością energetyczną i kosztem siły roboczej Chin i zdolnościami produkcyjnymi. To jak wy chcecie robić? Przenieść tam? Okej, to jak przeniesiecie, to z czego my się utrzymamy tutaj na kontynencie europejskim i ta gra, którą prowadzą staje się coraz bardziej groźna dla nas jako dla obywateli Unii Europejskiej. Groźne jest stwierdzenie, że w czasach kryzysu poświęcamy peryferia kosztem centrum. Groźne jest to wszystko, co jest robione w zakresie decydowania, gdzie te pieniądze mają płynąć z funduszy, że tak powiem, odbudowy siły militarnej Europy z funduszu innowacyjnego, bo wyraźnie widać, że to nie popłynie do nas tutaj do Europy środkowo-wschodniej, bo chronimy centrum kosztem peryferiów, a więc środki mają tam iść. I pokażę wam za chwilę między innymi to, co mówi minister gospodarki Niemiec, co potwierdza to, co ja mówię, a wszelkie inne gadania są bzdurą i marketingiem, za które my zapłacimy, jeśli w to po prostu uwierzymy. Popatrzcie Bru signal signal czy signal. Możemy zbudować europejskich czampionów na subsydiach. Ale gdzie Unia Europejska znajdzie swoje rynki z bytu? Znajdzie gdzie? W Ameryce Południowej, gdzie będzie sprzedawała swoje towary za żywność. Znajdzie na Ukrainie, gdzie będzie sprzedawała swoje towary za żywność. Ukraińcy zbudują sobie przemysł, tylko wystarczy im dać pieniądze. Poradzą sobie świetnie, lepiej niż nam się to wydaje i będą sprzedawać swoje towary na radnego Europejskich. Przypominam stwierdzenie prezydenta Ukrainy, który kiedyś powiedział, że Unia będzie ich odbiorcą sprzętu militarnego i będą budować kompleks militarny, w czym są świetni. Ile tych dronów? 4 miliony dronów rocznie budują, a my w Europie, w Unii Europejskiej ile budujemy? No okej. Jak to ma wszystko wyglądać? Słuchajcie szanowni państwo, szczególnie dla Polski jest to ważne, bo o ile Rosja mogła dostarczać paliwa i surowce i z naszej perspektywy gospodarczej nie była aż tak groźna jak element, w którym jeżeli powstanie przemysł budowany na Ukrainie, Polska zostanie ściśnięta, bo tego swojego przemysłu nie mamy, oczy będzie dzisiaj trochę dalej, to co się z nami wydarzy? Czym my chcemy konkurować? Skąd my chcemy ściągać pieniądze? Czy ciągle mamy uzupełniać nasze niedobory wynikające ze słabej kondycji gospodarczej? Bo proszę nie wierzyć w ten wzrost gospodarczy, który jest, że on jest okej, bo on jest napędzany wydatkami rządowymi. Popatrzcie na strukturę PKB. To są wydatki rządowe, które przetwarzają się na to, że ludzie utrzymywani z pieniędzy rządowych kręcą konsumpcją. Co my tu robimy? Czy poziom tępoty ekonomistów w tym kraju, zabrania im już ruszenia swoimi szarymi komórkami i powiedzenia jak jest z polską ekonomią tak naprawdę, co ją nakręca, z czego się to bierze? Ekonomiści, kiedyś was poprosiłem o głos i co? Cisza. Z niektórymi rozmawiałem. Dalej cisza, bo wiem, że nie oglądacie mojego programu, ale jak z wami gadam bezpośrednio, to może ruszcie się i powiedzcie o co w tym wszystkim chodzi, że gospodarka napędzana konsumpcją publiczną, napędzana z długu, nie jest gospodarką, która może przetrwać i jeszcze finansowana krótkoterminowymi obligacjami, które dzisiaj sprzedajemy po jakie po jakiej cenie? Po ponad 5%. A jeśli inflacja ruszy, na co jest bardzo możliwe, to będziemy sprzedawać po 8%. Skąd my mamy brać te pieniądze? brać dług po to, żeby spłacać odsetki kolejne. A więc popatrzmy na to, co się dzieje z naszymi Euro Championami, tym jak możemy budować, bo poluzowanie reguł konkurencji, by spierać fuzje i dotować przemysłowe Euroczampiony naszej Unii Europejskiej, które są głównie gdzie? Włochy, Francja, Niemcy trochę w Hiszpanii, a my gdzie? Nigdzie, bo jeszcze jest jeden ważny problem. To stało się za późno. My żyjemy w Europie w świecie analogowym, a świat jest już światem cyfrowym. Co to znaczy? To znaczy, że nie, być może będziemy mieli sytuację, w której możemy se zbudować wielkie Euro Championy, tylko kto kupi ich produkty? Stany wprowadzają cła, Chiny kopiują i rozwijają technologie, Indie bronią własnego rynku, a Unia jest uzależniona jak nie od od eksportu jak narkomani, od narkotyków. A więc możemy znaleźć się po prostu w pułapce, bo bez silnych rynków z bytu nie utrzymamy dobrobytu. Czy dlatego importujemy migrantów, bo ich standard życia jest niższy i nie będą protestowali, a biały człowiek rasy kaukazkiej z Europy wypadnie, bo on za dużo chce, no to się go wyeliminuje i w ten sposób Unia Europejska chce budować swoją przyszłość. Okej. Czy będziemy sprzedawać towary na Marsa? Choć może to przesada, ale tak naprawdę pytanie o tych realnych odbiorców pozostaje otwarta, bo jeżeli ktoś znajdzie, to znajdzie ją znajdą Niemcy, może Francuzi, a reszta nie da rady, bo poświęcamy peryferia na rzecz budowy centrum. Tak. Zatem to co jest dla Unii Europejskiej możliwe i dlatego te te dyskusje na temat Seby kontynuowane, bo szybki układ z Ameryką szybciej niż zrobią to Chińczycy jest dla nas pewnego rodzaju wyzwoleniem. Ale ten układ powinien być budowany nie tylko na poziomie całej Unii, ale powinien być budowany na poziomie naszego kraju. Gdzie jest nasz rząd? gdzie tworzy przestrzenie do tego, żebyśmy wchodzili do Azji, żebyśmy wchodzili do Chin, żebyśmy wchodzili na inne rynki. Co robi Paj? Gdzie jesteśmy w Afryce? No pojawia się pytanie jeszcze z czym? O czym będzie za chwilę? I teraz popatrzmy szanowni państwo z czym się mierzymy w przestrzeni, bo niektórzy radzą sobie dobrze i tutaj mamy panią minister do spraw gospodarki nowego rządu niemieckiego, która naciska na mityczną Brukselę. Bardzo mi się podoba ta mityczna Brukselka. Był jeden z premierów tam ważny polityk mówił cały czas o wyciskaniu Brukselki. No to Brukselka w tej chwili wyciska nas i to równo jak leci. Okej. I pojawia się pytanie, o co w tym wszystkim chodzi? Otóż pani minister gospodarki naciska na Brukselę o to, żeby Bruksela uwolniła, dała zgodę na to, aby rząd niemiecki subsydiował ich przemysł ciężki, bo niemiecka gospodarka, która jest największą gospodarką w strefie euro, zmaga się z ogromnymi wyzwaniami wynikającymi z tego, że jak jest za dobrze i obrasta sadełko, to przestaje się myśleć o tym, jak konkurować w swojej bucie niemieccy menadżerowie nie zauważyli tego, że rynek im uciekł. Okej. Wysokie koszty energii spowodowane odejściem od energetyki jądrowej, odejściem od importu gazu z Rosji uderzyły w przemysł w sposób dramatyczny. Niemieckie firmy poza tym, że mają wysokie koszty, bo robotnik niemiecki dużo kosztuje, bo energia dużo kosztuje, zmagają się z konkurencją z Chin, z Chinami i niedoborem wykwalifikowanych pracowników. Tam mało kto śruboken potrafi, że tak powiem, trzymać. Więc jak chcą się rozwijać i skalować, to jeszcze potrzebują sobie robotnika wykształcić. Tak, może z tych inżynierów, ale przecież importujemy inżynierów, a nie robotników w postaci migracji. Więc y dodatkowo Donald Trump, który grozi cłami na inny eksport, dlatego tak von der Lanen siedzi i negocjuje cichutko, żeby coś wynegocjować i zrobić jakiegoś deala, nim zrobią Chińczycy. Wszystkie te rzeczy mogą pchnąć Niemcy w stronę recesji po trzech latach stagnacji gospodarczej. Okej, mamy trzy lata stagnacji, a teraz jeżeli to pójdzie nie tak jak trzeba, to tamto to wszystko się zwali. W związku z czym kanclerz Schmerz zapowiedział program ratunkowy obniżki cen energii, wsparcia podatkowego i specjalnych taryf dla sektorów energochłonnych, czyli jakoś nie zamyka z sektorów energochłonnych, okej? Nie zamyka kopalń, rozwija to wszystko, tak? I jeszcze dodatkowo wspiera, tak? A pani minister do spraw gospodarki Riche ostrzega, że jeżeli Unia Europejska nie pozwoli na to, że żeby rząd mógł subsydiować i wspierać gospodarkę, to brak podstawowej produkcji chemii czy stali spowoduje jeszcze większe uzależnienie gospodarki niemieckiej i jeszcze większą ich zapaść, a tym samym zapaść całej Unii Europejskiej, bo jak to podkreśla wzrost gospodarczy w Niemczech ma kluczowe znaczenie, by ponownie pobudzić wzrost gospodarczy w całej Europie. Rozumiecie? Niemcy teraz mówią tak, że jak oni będą dobrze stali, to dopiero pociągną za sobą Europę. Naprawdę tak było w przeszłości. Produkowali i sprzedawali towary, udzielając na to kredyt, zadłużając Europę, rozwijając się kosztem Europy. A teraz będą mówić, że oni pobudzą wzrost całej Europie. Nie, ja uważam, że w tej chwili gospodarka niemiecka jest największym problemem Europy, która mogłaby się świetnie rozwijać, kiedy poluzowanoby różnego rodzaju regulacje ukierunkowane na to, żeby pętać tą gospodarkę europejską w taki sposób, że jak pokazałem wam w zeszłym tygodniu, to dobrobyt jest wszędzie, tylko nie w Europie, jest w Niemczech. Tak? A więc mamy sytuację bardzo ważną, w której największa gospodarka Europy, centrum chce się rozwijać poświęcając peryferia ku temu. A więc to co mówi pani Rich jeszcze dodatkowo, że musimy zrobić wszystko co jest możliwe, aby ponownie wzmocnić pozycję Niemiec jako atrakcyjnego miejsca dla biznesu. Aby utrzymać przemysł energochłonny, ale nie tylko w Niemczech potrzebujemy zgody na pomoc państwa. I szanowni państwo, 2007 rok, Stocznia Szczecińska potrzebuje gwarancję od polskiego rządu, żeby wziąć kredyt, bo ma świetne kontrakty. I co? I nic. Przyjeżdża Unijna komisarz do spraw konkurencyjności i mówi: "Nie wolno". A teraz jak Niemcy są w kłopotach, to wolno? To znaczy, że co? Jak ktoś jest duży, to jest za duży, żeby upaść. Jak ktoś jest mały, to można go poświęcić na rzecz kogoś innego. Pytanie, kto wziął te kontrakty na statki, bo jakoś cisza jest na ten temat, które miała realizować Stocznia Szczecińska. Okej. Zatem pojawia się wielkie pytanie o to, jak zareaguje Unia Europejska. Jako że jest taka jaka jest, no to zgaduj zgadula jaka będzie odpowiedź Unii Europejskiej, bo szczególnie, że pani Rajś jeszcze wzmacnia się i apeluje o realistyczną politykę wobec Chin i lepszą współpracę z Francją, nęcąc ją tam różnymi zachętami, żeby Francja zgodziła się na to, żeby można było subsydiować. Jako że Francja jest w ciemnej literze, to pewnie coś tam jakiegoś deala ugra. Kosztem czyim? Znowu naszym. peryferiów Europy środkowo-wschodniej i jak to powiedziała pani Raj oczywiście językiem lewicowo-liberalnym musimy działać szybko i skutecznie ale z poszanowaniem demokratycznych zasad i wartości szanowni państwo, to wielki problem jak widzicie jak się jak to dalej tak pójdzie jak jest mówione no to my będziemy tak jak to powiedział Lech Wałensa na spotkaniu ze stoczniowcami gdańskim w 2000 roku jak startował do wyborów prezydenckich, których dostał 0,9% i powiedziała: "Co wam się wydaje, że Polska ma być krajem przemysłowym? To będzie kraj rolniczo-turystyczny, w którym będzie mieszkało 10, 15 milionów Polaków. Czyż nie zmierzamy w tą stronę? chyba jeszcze tylko już nie będzie rolniczym, bo wejście ETS-u trzeciego traktat z Merkosurem zakończy rolnictwo w Polsce i niezależność żywnościową naszego kraju. Popatrzmy w konfrontacji właśnie jak Niemcy walczą o swoje, o swoją gospodarkę, to popatrzmy na kwestię, która mi przyszła do głowy bardzo ważna, czyli Natura 2000. Natura 2000 to jest taki program ochrony zasobów naturalnych w Europie. Okej. I teraz popatrzcie, średni poziom terenów w Europie, które podlegają restrykcjom natury 2000, to jest około 18%, ale w Polsce 20%. Co to znaczy? Że 20% Polski nie podlega zarządowi naszego rządu, tylko podlega restrykcjom natury 2000. Tam nic nie można zrobić. Ale Niemcy mają tylko 12,5% i wtedy kiedy Niemcy walczą o swoją gospodarkę, o możliwość subsydiowania swoich energochłonnych, ciężkich, zacurwających środowisko naturalne branży, to my robimy se nowy park narodowy w Dolnej Odrze, żeby przypadkiem nie uruchomić transportu rzecznego na tejże rzece. Czy wy, moi drodzy, z tego coś rozumiecie? Bo ja rozumię z tego wszystkiego coraz mniej, bo patrząc na polską giełdę, na której jest kilka fajnych technologicznych firm, dostrzegam wielki problem, kiedy zadaję sobie pytanie o przyszłość polskiej giełdy pod tytułem Co z niej będzie? Bo jeżeli popatrzymy na polski rynek startupów, o którym mówiłem, to wartość tego rynku wynosi około 58 miliardów euro, całego polskiego rynku. Jeżeli popatrzymy na ten slajd, który państwu przytaczałem, wrócimy do tego slajdu, który państwu przytaczałem tydzień temu, mówiąc o ekosystemie Cambridge, miasteczku, w którym mieszka rejonie, który mieszka 670 000 ludzi i wartości ekosystemu 180 7 miliardów dolarów. to w artykule, w którym pisze o tym wielkim sukcesie, że mamy te startupy o wartości 58 8 miliardów dolarów i mamy jakieś unicorny, czyli takie, które są warte niż jeden więcej niż 1 miliard i że to jest wysiłek wielu, wielu dziesiąt lat pracy i rozwoju tego systemu, to ja powiem tylko tyle. Cambridge rozwijało się w podobnym okresie, tylko chyba trochę inaczej. Bo jeżeli nie mamy startupów technologicznych, to nie powtórzymy ścieżki wzrostu indeksu amerykańskiego. Dlatego, że z gospodarki realnej, znaczy gospodarki startupowej do gospodarki takiej powiedzmy realnej i wprowadzenia na indeks giełdowy nie wejdą nowe innowacyjne spółki technologiczne, które ten indeks pociągną w górę. Co robi polska giełda, żeby wspierać łańcuch wartości budowania zaawansowanych technologicznie firm? Co? Dobre pytanie, nie? Jako inwestorzy to może byśmy im zadali bardziej takie ambitne pytanie. Okej, bo jeżeli przyjrzymy się tej sytuacji, to pojawia się wielka, wielka kwestia znowu porównując wielkość ekosystemów. Czechy 9 milionów ludzi, Polska 38 milionów ludzi. Za to w Czechach pojawił się nowy multimiliarder niejaki Michał Strand, właściciel firmy CSG, firmy działającej w branży Defense, który wyprzedził palną panią kelnerową, która jest, nie wiem czy dobrze czytam, która jest właścicielką ogromnego pakietu akcji w impoście. Ma trochę więcej niż ona, ale obydwoje mają w okolicach ile? 17 miliardów dolarów. Za to nasz najbogatszy Polak ma 7,5. Inny, który inwestował między innymi w telefonikę kową plus wyprzedaje swoje wieże, sprzedaje infrastrukturę, bo nie jest w stanie, że tak powiem, zaspokoić spłaty tego, co kupował na kredyt. A tamci w Czechach, no wyłączyli na jedną noc światło. Za to mają ludzi bogatych, którzy decydują o kierunku rozwoju gospodarczego swojego kraju. A u nas przedsiębiorcy siedzą cicho, a politycy mówią i tak w końcu zagłosujecie tak jak my chcemy. Okej. A więc Polska nie posiada przemysłowców, przedsiębiorców, którzy mogą wpływać aktywnie na podejmowane decyzje, abyśmy nie robili parków narodowych i blokowali rozwój naszej gospodarki, tylko abyśmy się rozwijali, bo szanowni państwo, będzie tak jak powiedziała Wałęsa, kraj turystyczny, bo rolnictwo wykreślamy i 15 10 15 milionów Polaków, ale nie powiedział, czy ta pozostała część to będą inżynierowie i doktorzy z Afryki. i innych krajów. Okej. A więc popatrzcie też na bardzo ważną kwestię a propos tego, co powiedziałem o tych 58 miliardach wartości rynku startupowego. W Stanach firmy miliardowe buduje się w kilka lat, a w Polsce jakoś idzie to bardzo, bardzo wolno. Pomimo tego, że nie brakuje nas inteligentnych, i pomysłowych ludzi, a rynek wewnętrzny jest dużo większy od trzech. Pięknie. Dziękuję za informacje o o tym, jak to w Czechach jest od mojego kolegi z naszej małej grupki inwestycyjnej. Okej. I bo pokazuje to, słuchajcie, kontrast, gdzie my idziemy, bo my sprzedaliśmy, wyprzedaliśmy naszą gospodarkę inwestorom zewnętrznym. Czy zarobiliśmy na tym pieniądze? Nie. przejedliśmy je, bo wyprzedając firmy budowaliśmy programy socjalne, tylko że pieniądze ze sprzedaży firm się skończyły w programach socjalnych i już się nie powtórzyły, bo sprzedać można coś raz. Czesi sprzedali swoim. Dlatego z punktu widzenia gospodarczego, no w latach 30 przed II wojną światową gospodarka była mocniejsza. w latach komistycznych też była mocniejsza, ale teraz jest znacznie znacznie mocniejsza, jeżeli chodzi o produkcję przemysłową i zaawansowanie technologiczne tego to robią tego co robią. Czyli kto na tym lepiej wyszedł? Okej. Pojawia się wielkie pytanie, gdzie w tym wszystkim polska giełda i gdzie te wszystkie nasze notowania? Skąd może w tej Polsce wziąć się nowy pieniądz na rozwój naszej gospodarki? Z długu? Ha, w tym roku się zadłużamy po uszy, ale w przyszłym roku, żeby się tak zadłużać przy takim tempie wzrostu gospodarczego, jakie jaki mamy, to mamy problem. Dlaczego? No bo byśmy pułap dopuszczalnych konstytucyjnie przekroczyli. Czyli w przyszłym roku, szanowni państwo, kasy nie będzie. Trufle przedwyborcze się skończą. wróci gospodarka polegająca na tym, że trzeba płacić swoje długi i odsetki i w przyszłym roku, szanowni państwo, jak się jakiś cud nie wydarzy, to oberwiemy po uszach jako Polska i to bardzo, bardzo mocno. Pamiętajcie o tym. My nie będziemy odbudowywali tego, co się dzieje za wschodnią granicą, bo nas tam zwyczajnie nie lubią. Trzeba to w końcu powiedzieć jasno, prosto i otwarcie. A więc my z czego mamy się rozwijać? Jak zbudować dodatnią wartość eksportu netto? Okej. Jak ściągać pieniądze do nas? Jak rozwijać, jaka jest, jak budować politykę gospodarczą? Zablokowane CPK, żeby było jasne. Ja nie jestem ani po jednej, ani po drugiej stronie. Patrzę jak przedsiębiorca. Zablokowany CPK to zablokowana szansa rozwoju. Czy elektrownia atomowa duża jest okej? Może, może lepiej zrobić małe SMy. Okej. może poczekać jeszcze chwilę i rozwinąć energetykę węglową i poczekać jak rozwinie się energetyka termojądrowa, bo to już za chwilę będzie, albo próbować dogadać się z Chinami, żeby mieć tu reaktory torowe, które będą trzykrotnie tańsze niż elek, niż w eksploatacji, w budowie, niż reaktory jądrowe. Pamiętajcie o jednej rzeczy. Zyski to przejmowanie nowego długu. Zyski firm mają silne powiązanie z tym, jak rośnie dług w naszym kraju. Jak wam kiedyś pokazywałem, prawda, to rośnie tylko dług rządowy, czyli zyski firm dziś rosną, bo firmy sprzedając swoje towary na rynek wewnętrzny czerpią z tego bogactwa długu rządowego i to są ich zyski. Jeśli przestanie płynąć pieniądz rządowy umoczony w konsumpcji publicznej, to dramatycznie spadną także zyski polskich firm. Nie ma długu, nie ma zysku. Tak pracuje ta gospodarka. Mogą być zyski, jak mamy dodatni eksport, ale my mamy ujemny. Okej. Inwestorzy przyjdą wtedy, kiedy będą widzieć wzrost gospodarczy. A teraz czego się możemy spodziewać, że jak zrealizują całą tą sytuację, to pójdą w drugą stronę. I ważne pytanie jest ostatnie wzrosty, tak marketingowane przez niektórych, że tak powiem, zajmujących stołki publiczne, to były skutek czego? wskutek wpływu kapitału spekulacyjnego czy inwestorów grających na konwergencję polskich aktywów, czyli na centralizację Unii Europejskiej i podporządkowanie polskiej Unii Europejskiej i wycenę polskiego mająku majątku w euro, zredukowanie pewnych ryzyk. Co było tym motorem napędowym? Wiecie, to jest bardzo ważne pytanie, na które w tej chwili nie ma odpowiedzi. Ta odpowiedź oczywiście przyjdzie w czym? W nowych wykresach. Popatrzmy na wykres polskiej giełdy w światce kwartalnej. Tak samo ten element podobnie jak w przypadku S&P 500. Tylko popatrzcie jak tam S&P 500 pokazywałem jak on wywalił w górę. Szczyt był 1500 dzisiaj 6000 czyli cztery razy a polska giełda ledwo odkła. Okej. i i widać wyraźnie porusza się w takim ciągu wzrostowym, stosunkowo dobrze zobrazowanym, też z układem, który tutaj widzimy, takiego trendu środkowego. I jeżeli popatrzymy na kwartały ujemno to ile ich mamy? Raz, 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 kwartałów ujemnych. 25 ujemnych kwartałów, czyli s ponad 6 lat ujemnych wzrostów. To gdzie będziemy inwestować? Wydaje mi się, że jako że nadchodzi taki dość trochę luźniejszy, bo już zaczynam powoli wchodzić w okres wakacyjny, zastanawiam się nad takim indeksem polskich firm, które ciągną rynek. Indeksem oczywiście cenowym, żeby go nie komplikować. I może taki indeks cenowy byśmy sobie zrobili, który będzie pokazywał jak się zachowują dobre technologiczne, prorozwojowe firmy, które pewnego dnia po prostu stąd wyjdą i pójdą na Ksetrę, centralny rynek europejski, bo będzie lepszy PI, bo inwestorzy powiedzą: "A czemu macie być notowani tutaj, jak tam jest lepiej?" Okej, popatrzmy na kolejny wykres. Popatrzmy na układ dzienny, który ciągniemy tutaj od 2024 roku, od takiego dołka, który był w połowie mniej więcej listopada. Yyy, no i wyraźnie widać jak weźmiemy dwa pierwsze dołki, mamy to naruszenie wynikające z taryf, czyli bardzo taki emocjonalny i powrót powrotem do trendu. Y jeżeli narysujemy linię równoległą yyy też zgodnie z zasadami kreślenia trendu, to wyraźnie widać, że od mniej więcej połowy marca, pomimo tego, że tam na rynku amerykańskim poszły cła, to nasza giełda zaczęła się jakoś tak dziwnie lepiej zachowywać. za wyjątkiem tej fluktuacji kwietniowej, wynikającej z tego, z tej ogromnej, tych ogromnych taryw, które ogłosił prezydent Ameryki, okej, ale wróciła do gry, wybiła szczyt, czyli jest mocniejsza od rynku amerykańskiego. I teraz właśnie zadaję pytanie, czemu? No mówię dlatego, że idzie pod konweragencję, czyli inwestorzy obstawiają scenariusz pozytywny mówiący o tym, że polskie spółki będą lepiej wyceniane, bo będą wyceniane w euro. Tak i więc ryzyka kursowe im po prostu znikną. A jak znikną ryzyka kursowe, no to wtedy te aktywa będą miały inny obraz. Popatrzcie na kwestię bardzo ważną, czyli element tego tych takich kółeczek różowych, które tutaj pokazałem, czyli jak odbijały się od tej gólnej linii trendu konstruując zupełnie nowy układ, jak odbijały się od średniej 15, bo to jest bardzo ważne, na której można było osadzić ten trend długoterminowy, średnioterminowy w kresce dziennej, przepraszam, średniej 45 i jak świetnie ta średnia 45 pracuje do tego, żeby trend wyznaczać, prawda? Więc zwróćcie też uwagę na symetryczność odbicia, czyli wyjście mocne powyżej 45, potem odbicie w dół. I cały czas podkreślam, szanowni państwo, patrzcie uwagę jak rynek chodzi na barani skok odbijając się tymi drogami, czyli wybija, idzie nad średnią, dochodzi do średniej, wychodzi, a jak przychodzi w dół, to idzie ponownie w górę. I teraz zwróćcie uwagę, że ukształtował nam się ten nowy trend u góry. No i teraz jest kwestia taka, czy rynek będzie podążał w tym nowym trendzie, okej? czy też wróci do linii trendu poprzez jakąś bardziej gwałtowną korektę, która może ściągnąć ten rynek, jeżeli popatrzymy tutaj na równość wydłużeń i popatrzymy też na kwestie tych dwóch czarnych świec, które są do siebie stosunkowo podobne, mniej więcej do poziomu 97 czy70. Tak, to jest równość w tym momencie slajdu poprzedniego i tak jakbyśmy zaczepili od tego lokalnego szczytu, na które wskazuje ta jedna ścieżka. Dzisiaj rynek się lekko obsunął, czyli mamy kontynuację y układu spadkowego i rynek być może pójdzie dalej w przyszłym tygodniu ze względu na te wszystkie zawirowania, z którymi mamy do czynienia. Tak? A więc pojawia się wielkie pytanie, co my zrobimy, bo jeżeli pójdziemy w tą stronę, w jaką Polska się rozwija od niestety roku 2020, żeby to było jasne, ja jestem bardzo racjonalny i radykalnie patrzę na to, co się zdarzyło w Polsce od roku 2020. Możemy sobie różne rzeczy opowiadać, jak zostało uraktowane miliony miejsc pracy wskutek różnych decyzji pandemicznych, ale dlaczego zostały uratowane? Znaczy jakbyśmy nie zamykali zakładów pracy, jakby się nie ograniczali, jakbyśmy nie robili lockdownów, biznes by poszedł as usual, może jak w Szwecji i porównajmy sobie co się działo w Polsce i co się działo w Szwecji i jakoś Szwedzi dali radę, tak? Okej. Zatem szczególnie jest to ważne szanowni państwo, ta dyskusja w kontekście tego, że został zawarty traktat przez Światowej Organizacji Zdrowia przyznającej jest specjalne uprawnienia w postaci doradczej, ale jakoś tak niemożliwej do ominięcia w ramach zeszłotygodniowego zjazdu. Polska podobno wstrzymała się od głosu, co nie zmienia faktu, że będzie zobowiązana do tego, żeby to wdrażać u siebie, a jednocześnie pojawiły się komunikaty, że mamy nowego covida, który bardzo agresywnie rozwija się na świecie i rośnie ilość zachorowań. A więc szanowni państwo, gdzie my z tym wszystkim zmierzamy? To jest ważne pytanie. Yyy, potem oczywiście mieliśmy elementy dociśnięcia przedsiębiorców i widać wyraźnie co się dzieje. Ale to był poprzedni rząd. Ten nowy rząd na który zakładałem, że jako rząd liberalny to coś zrobi to jestem zdumiony po półtorej roku, bo on uwala gospodarkę, a jej nie rozwija. Panowie liberałowie, wy jesteście liberały czy kto? Bo ja już jestem skonfundowany tym, kto rządzi i jak dwaluuje, depresjonuje polską gospodarkę. Szanowni państwo, to słuchajcie, to od nas tak naprawdę zależy od od tego, czy będziemy mieli głupawkę, czy nie, o to, co się wydarzy dalej. Dzisiejsze notowania wskazują wotum nieufności przez społeczeństwo do rządu, którego notowania po prostu są tak dramatyczne, że wypadałoby jakby mieć trochę odwagi cywilnej, no po prostu podać rząd do dymisji. No ale ten rząd nie jest podawany do dymisji. Ciągniemy się dalej z tym zapachem, jakby to powiedzieć. I powiem tylko tyle, jeżeli ten rząd dociągnie gospodarkę przez kolejne 2 i pół roku, jakie zostały do kolejnych nowych wyborów, to ja myślę, że w 2030 rzeczywiście słowa Wałęsy, że tu będzie turystyka i rolnictwo, wykreślamy rolnictwo, bo będzie Merkosur i 10, 15 milionów ludzi staje się coraz bardziej prawdopodobne. Szanowni państwo, zostawiam was z tą audycją, zostawiam was z tymi informacjami, zostawiam was z przemyśleniami i do zobaczenia za tydzień. Wszystkiego dobrego. Dobrego weekendu.
