PKB minus AI = mit jedynego motoru | W Sedno Rynku [Wpływ AI na PKB]

Czy wzrost PKB USA zależy wyłącznie od AI? Analiza mitu jedynego motoru gospodarki

W najnowszym odcinku programu „W Sedno Rynku” ekspert bierze pod lupę tezę, że bez inwestycji w sztuczną inteligencję (AI) wzrost PKB Stanów Zjednoczonych wynosiłby niemal zero. Na podstawie danych z pierwszej połowy 2025 roku, inwestycje w sprzęt IT i oprogramowanie związane z AI odpowiadają za aż 92% dynamiki PKB, podczas gdy reszta gospodarki rośnie w tempie zaledwie 0,1%. To prowokuje pytania o koncentrację wzrostu w jednym sektorze i potencjalne ryzyka, co jest również tematem analiz w kontekście zagrożenia dla dominacji Google.

Kluczowe fakty z analizy:

  • Ogromne nakłady inwestycyjne: W 2023 r. cztery główne firmy wydały 140 mld USD, w 2024 r. 217 mld, a w 2025 r. prognozowane 298 mld – krzywa rośnie.
  • Porównanie do historycznych baniek: Podobnie jak w erze dot-comów (lata 90.) czy kryzysie nieruchomości (2008), szybki wzrost w jednym obszarze może maskować słabość innych segmentów.
  • Wyzwania energetyczne: Popyt na moc obliczeniową rośnie 4,5 raza rocznie, co do 2030 r. może wymagać 200 GW energii. USA borykają się z przestarzałą infrastrukturą, w przeciwieństwie do Chin.

Autor podkreśla, że choć AI generuje hype i wyceny (np. OpenAI na pół biliona USD), kluczowe jest pytanie o realne przychody. Aby usprawiedliwić 500 mld USD rocznych inwestycji, sektor chmury obliczeniowej musi wygenerować ok. 2 bln USD przychodów. Obecnie brakuje ok. 800 mld USD, co rodzi wątpliwości co do zrównoważenia modelu.

Ryzyka i perspektywy: Dyskusja o bańce AI – czy to strukturalna zmiana, czy spekulacja? Ekspert ostrzega przed spiralą: korekta wycen firm tech (jak Nvidia, Oracle) mogłaby podnieść koszty kapitału, ograniczyć inwestycje i wpłynąć na zatrudnienie. Z drugiej strony, ulgi podatkowe (amortyzacja w pierwszym roku) mogą dywersyfikować wzrost, pociągając za sobą inwestycje w automatyzację i logistykę.

Analiza obejmuje też długoterminowe scenariusze: od kontynuacji trendu (+3 pp rocznie do PKB per capita), przez „jasną osobliwość” (rewolucja produktywności), po mroczne ryzyka egzystencjalne. Podkreślono znaczenie obserwacji przepływów gotówkowych, ROI i rynku pracy poza AI. W kontekście globalnym, rozwój USA napędza inne gospodarki poprzez eksport, ale Europa może tracić przez droższą infrastrukturę.

To obiektywna ocena, oparta na raportach (np. Bent Company) i wykresach, zachęcająca do zróżnicowanego budowania portfela – od półprzewodników po alternatywne sektory jak defense czy quantum. Idealne dla inwestorów śledzących makroekonomię i technologie.

Zobacz pełną transkrypcję filmu

Witam państwa serdecznie. To jest w Sedno rynku. Dziś kolejny odcinek i pytanie o czym dzisiaj porozmawiamy? No o czymś by tu rozmawiać jak nie o niezwykłych wydarzeniach jakie dzieją się na rynku związanym ze sztuczną inteligencją. Zatem zajmiemy się tym zagadnieniem dzisiaj, szczególnie w sytuacji takiej, w której mamy do czynienia z tym, iż firma Open AI wzięła na zakręcie SpaceXa na rynku firmienotowanych publicznie, osiągając wartość wyceny pół biliona dolarów, czyli jedziemy pół biliona, bilion, 10 bilionów, coraz lepiej. yy patrzmy na to, że jednocześnie przy tych ogromnych wycenach, jakie dzieją się w tym obszarze, ogromnych przepywach kapitałowych, o których dzisiaj kilka słów, to jednocześnie firmy amerykańskie i nie tylko firmy amerykańskie mają pewien problem pod tytułem: "No ale gdzie na tym wszystkim zarobić?" Tak. I yyy jedna rzecz to oczywiście hype, a druga na końcu drogi przychodzi rachunek wyników na dobra, gdzie są realne korzyści. Jednocześnie w tym wszystkim mamy do czynienia z ogromnymi nakładami inwestycyjnymi. Zwróćcie uwagę 2023, cztery główne firmy, 140 miliardów nakładu, rok zeszły 217, a rok ten 298 i krzywa dalej rośnie. Zatem warto się przyjrzeć temu wszystkiemu, bo wiecie na końcu drogi jak się w coś wkłada to też trzeba by i wyjąć. Tak, wyjąć, wyjąć. Zatem w tym odcinku uporządkujemy troszeczkę dyskusję o tym bumie na jaj, też o dyskusjach pod tytułem czy mamy bańkę czy nie. A jeżeli mamy bańkę to co by było gdyby pękła i czy może wywołać jakąś recesję tak jak to się zdarzyło w 2000 jak pękła bańka internetowa? I pytanie jest takie, co tak naprawdę i z których elementów finansowych, które warto obserwować, może wypłynąć potencjalne ryzyko jako takie. Popatrzmy na pierwszy wykres, pierw czart, który państwu przygotowałem pokazujący element oddziaływania związanego z gospodarką, bo popatrzcie na to w ten sposób. W ostatnich kwartałach coraz częściej słyszymy, że inwestycje w IT i w oprogramowanie generalnie wszystkie są wrzucane do jednego worka AI. Nieważne w coś inwestuje, to wszędzie jest AI. Tak. Nieważne co w latach 90 robiono, wszystko było związane z internetem. Jednocześnie te inwestycje odpowiadają za lwią część wzrostu PKB USA. Inwestycje w sprzęt do przetwarzania informacji i oprogramowania stanowią dzisiaj 4% PKB, ale i to jest bardzo ważne, odpowiadają za 92% wzrostu PKB w pierwszej połowie 2025 roku. Wyłączenie, jak wyłączymy, widzicie na tym drugim slajdzie z PKB tych inwestycji, to nagle się okazuje, że PKB rośnie nam w ślimaczym tempie 0,1%. No nie ma się co dziwić w takim razie, że prezydent Trump przyjmuje bossów tego rynku u siebie i gadają pod tytułem: "Fajnie jak to będzie". Jedni składają pokłon. On mówi jak to będzie dobrze jak będą inwestowali, jak świetnie oddziaływują na no generalnie gospodarkę Stanów Zjednoczonych. No i pojawia się wtedy naturalna myśl w tym wszystkim. Czy to znaczy, że poza jej gospodarka praktycznie stoi? Tak. No można by mieć takie wrażenie. Szczególnie kwestia ta ma znaczenie wtedy, kiedy popatrzymy na to, co działo się w latach 200327 i co wtedy odpowiadało za wzrost PKB amerykańskiego. Otóż wtedy za 60% wzrostu amerykańskiego PKB odpowiadały nieruchomości. Zatem mamy do czynienia z sytuacją, którą można by teoretycznie podobnie powiedzieć, że jeden sektor, jedna wąska dziedzina odpowiada za lewią część wzrostu. No tutaj to już mamy 94, no to ci co mieli 60, no to takie cieniasy w porównaniu do tego wszystkiego. Zatem czy gospodarka w pozostałych segmentach nie rośnie? No odpowiedź oczywiście brzmi nie no rośnie. Kwestia jest tylko tego typu, że mamy pewnego rodzaju artefakt metodologii kontrybucji do wzrostu oraz fakt, że kiedy jeden składnik rośnie bardzo szybko, to przykrywa on spokojniejsze zmiany w gospodarce. Ale jednocześnie nie jest to dowód, że reszta gospodarki jest martwa. Chociaż ten poziom martwicy w tym momencie to wygląda na 1% czyli mamy cały czas mniej więcej te same napływy z lekką 1% wzrostu w pierwszym półroczu co by wskazywało że no w tych pozostałych segmentach to tak za dobrze jednak nie jest i ten element koncentracji i przesunięcia inwestycji powoduje to, że można by się zacząć chyba trochę tym wszystkim jednak martwić. Co pokażę państwu w kolejnych slajdach? No można dodać jeszcze dwa dodatkowe fakty takie porządkujące. Po pierwsze, część sprzętu do centrów danych jest importowana, czyli w przypadku PKB mamy element odpisów równaniu czyli eksporcie netto eksport minus import, jaki daje wynik, czyli więcej wydajemy, więcej PKB, ale korygujemy to po stronie handlu zagranicznego i to jest bardzo ważne. Zatem popatrzmy w takim razie jeszcze w jakich segmentach to rośnie, bo to ma ogromne znaczenie. Czyli jeżeli nam się koryguje tutaj na pomiędzy eksportem i importem, to być może rośnie segment usług jako takich, czyli już konkretne wpływy i przyjrzymy się temu za chwilę jak z tym jest. Po drugie to co jest bardzo ważne w przypadku dyskusji na temat recesji to bardzo ważne jest to, iż recesje zazwyczaj bardzo rzadko wychodzą z tego, co ma wpływ na PKB lub nie ma. No tak się jednak składa, że ta opinia, którą państwu przytoczyłem ze strony ekspertów, jak to zwykle bywa wśród ekspertów, no to w 2006 siu, do momentu, kiedy się to wszystko załamało, to eksperci mówili, że generalnie jest tak, do momentu, kiedy nie hukło. Tak więc mamy sytuację taką, w której eksperci mówią: "Aj, tam nic się nie dzieje". No ale 94% wzrostu PKB pochodzi z inwestycji w informatykę i sztuczną inteligencję, czyli generalnie po prostu także w budynki jeszcze, no i w pozostałe elementy z tym związane. To co jest istotne w przypadku recesji to każda recesja zaczyna się na rynku pracy i w bilansach państw i firm, a przede wszystkim w nastrojach, czyli w głowie tego co się dzieje w zarządach i w głowie tego, co się dzieje po stronach. po stronie konsumentów. To także element kosztów kapitału i także element wyceny aktywów jako takich. Zatem popatrzmy jak wygląda ten element, o którym przed chwilą rozmawialiśmy, czyli takie silicon mountain, czyli góra krzemowa, jakby to powiedzieć. Jak widzicie tutaj te nakłady mają to do siebie, że całkiem nieźle wyglądają, bo pieniądze w to idą. Niemniej należy do tego dodać, jak widzicie tam mało niebieski to te główne firmy, które wcześniej wam pokazywałem na slajdzie, to istotnym elementem jest tak zwany impuls podatkowy. I teraz element bardzo ważny wchodzi rozwiązanie pozwalające amortyzować w Stanach oczywiście przecież nie w Polsce. W Polsce to wchodzi nowy podatek jakiś chyba dla banków, nie? 30% z Okej i oczywiście kto na końcu zapłaci? No oczywiście, że my zapłacimy to tak ADRM, no ale to kiedy indziej. A więc wchodzi rozwiązanie w Stanach Zjednoczonych amortyzować pozwalające amortyzować inwestycje już w pierwszym roku, czyli możemy wydać 100 miliardów dolarów i możemy to wszystko zamortyzować w pierwszym roku. To jest bardzo fajnie, tak? W Polsce to jedynie komputer można kupić i tam do paru drobnych tysięcy i można to zamortyzować jako wydatki niskokosztowe, a tam cały data center można wywalić, prawda? Więc jeżeli oni takie rzeczy mogą robić, to jak my będziemy budowali data center w Polsce albo i w Europie przy całej tej strukturze podatkowej, to z definicji przetwarzanie danych w Europie będzie droższe niż przetwarzanie danych tam. Czyli odpowiedź na zapytanie, która i tak już jest nieopłacalna tam, to tutaj już w ogóle nie będzie opłacalna. Co daje takie taka amortyzacja? No daje firmą argument, żeby poszerzać inwestycje nie tylko w AI, ale także poza AI, bo jeżeli można amortyzować element inwestycji w rozwój technologiczny firmy, to być może firmy będą inwestowały i amortyzowały swoją inwestycję w automatyzację produkcji, w logistykę, modernizację energetyczną, cyfryzację łańcucha, łańcuchów dostaw i magazynów. I jeśli ta fala ruszy za tym, co się dzisiaj dzieje, to wtedy baza wzrostu się zdywersyfikuje i zniknie ta zależność od jednego segmentu i ona spadnie. Zatem mamy doboru dwie opcje. Albo będziemy mieli problem polegający na tym, że gdzieś te wszystkie programy, ten projekt Astargatea, pół biliona dolarów, parę innych rzeczy, które w ramach tego się dzieją i także poza nimi się dzieją, po prostu się zrobią i zdechną albo pociągną za sobą ogromne inwestycje w innowacyjność i rozwój fir amerykańskich. Oczywiście mam nadzieję, że tak się zdarzy, no bo jak gospodarka amerykańska się rozwija, to się rozwijają też inne gospodarki. Czemu? No bo Amerykanie wtedy od tych innych gospodarek kupują. Tak. E, wskaźniki pokazują, że udział inwestycji technologicznych gospodarce rośnie stopniowo, a nie w formie jakiś pionowych zrywów jak w czasie bańki mieszkaniowej czy bajki bańki telekomów w latach 90, bańki internetowej. Czyli co to może sugerować? Że mamy w pewnym sensie połączenie cyklicznego boomu i trwałej strukturalnej zmiany, czyli obliczenia w chmurze, automatyzacja i praca oparta na danych. To rzeczy, które nagle nie wyparują, lecz wejdą w strukturę i w tkankę przedsiębiorstw, przetwarzając się na realną wartość dodaną, pozwalającą Amerykanom uciekać do przodu szybciej niż byłoby to, gdyby tego nie było, a Europie uciekać do tyłu w stosunku do Ameryki szybciej niż to się dzieje dzisiaj. Zatem podsumowując, mamy do czynienia z sytuacją, że jaj rośnie, ma ogromny wpływ, ale jest pewnego rodzaju nadzieja. yyy, że y pociągnie to także inne y segmenty gospodarcze. Tak. Y to bardzo ciekawe założenie yyy które wymaga obserwacji dalszej i i przyglądania się co z tego wyjdzie. Niemniej bardzo ważnym elementem, gdyby to tak się nie zdarzyło, to warto także patrzeć na to, co pokazała firma Bent Company w swoim raporcie dotyczącym technologii, raporcie technologicznym za rok 2025. Teraz państwo zobaczycie bardzo ciekawy wykres. H. Zostawię was w chwili spokoju. Co tutaj widać? Okej. No tutaj szanowni państwo widać taki element, że popyt na moc obliczeniową rósł ostatnio w tempie 4,5 raza rocznie. Jest to dość ciekawe, bo jeżeli się przyłożę do tego prawo mura, które daje taki element podwijajania rozwoju technologicznego raz na d lata, to można by powiedzieć tak, że albo prawo mura już nie działa, albo mamy nadwyżkę i będzie korekta. Yyy, to co jest istotne w efekcie tego 4,5krotnego wzrostu to to, że w efekcie zapotrzebowania na energię do obliczeń yyy rośnie bardzo szybko i może już w roku 2030 osiągnąć 200 GW. To trochę dużo dużo. Niektórzy mówią, że wyścig w AI za czym się zaczął, to się skończył. Czemu? No bo Chińczycy mają sieci do transmisji energii, a Stany Zjednoczone sieci nie mają. Kto był w Stanach, to wie jak wyglądają sieci elektroenergetyczne tam. Okej, jak ktoś nie był, to niech sobie wejdzie, wpisze sieci elektronergetyczne w Stanach i zobaczy pląteninę drutów i kabli. Aż dziw wierze, że w ogóle ten tam elektrony pływają. Okej. Yyy i teraz to co jest bardzo ważne, że aby udźwignąć to wszystko, te wszystkie założenia i zamierzenia, to potrzebny jest wydatek yyy i w AI i poza AI rzędu 500 miliardów dolarów rocznie, wydatek kapitałowy. I teraz jeśli wydajemy 500 miliardów dolarów rocznie, to implikuje, jak widzicie tutaj na wykresie, około 2 bilionów dolarów przychodu z obliczeń w chmurze. No i tu mamy pewnego rodzaju problem. Dlaczego? Dlaczego skąd się bierze w ogóle te 2 biliony? No bo generalnie zakłada się takie parametry historyczne, zdroworozsądkowe, że element relacji przychodów do inwestycji w Kapex to jest jakieś 20 30%. Czyli tak przyjmując po środku 25, no to daje nam to 2 biliony dolarów. jakby było mniej, czyli w granicach 30, to by to nam, czyli jakby było więcej 30%, no to byłoby 1,67, a jakby było mniej, to by było 2,5 biliona. Okej. Także jakieś uzasadnienie racjonalne oczywiście tego jest w ramach metod mnożnikowych jako takich. No i tu mamy pewien problem, bo gdyby całe budżety firm IT, znaczy całe budżety IT firm przyniosły się do chmury i dorzuciły jeszcze 20% oszczędności, to wciąż brakowałoby gdzieś jakieś 800 miliardów w stosunku do tego, co dzisiaj się dzieje. Także firma Bin dodaje, że może pomogą bardziej efektywne przetwarzania lub może pomogą komputery kwantowe. dwa słowa na ten temat na koniec, ale mamy te 10, 15 lat przed sobą, a energetyka porusza się zbyt wolno do tego, żeby zdążyć to wszystko zasilać. Zatem bez przełomu polegającego na wsparciu ze strony finansowania publicznego, to to wszystko po prostu może, szanowni państwo, nie zadziałać. Także jak widzicie liczby mają to do siebie, że potrzebują się pospinać, a one mają problem z tym, żeby się nam po prostu spinały. Kolejna bardzo ważna kwestia to to, co wam pokażę w tej chwili na kolejnym zdjęciu. Okej. Popatrzcie, jak słyszycie w tym momencie i widzicie udział inwestycji tych tornado inwestorów, prawda, czyli kluczowych firm w tym wszystkim, to widać jedną rzecz, że jedni inwestują w drugich, tak? Czyli Nvidia inwestuje w Open AI. Tak, Open AI inwestuje y w Oracla, podpisując z nim kontrakty. Oracle rośnie do biliona dolarów. Wszystko to w środku ma ten projekt Stargate. Pamiętacie taki serial Stargate? No jak takie takie wrota kwantowe przechodzili. Tak. W to wszystko wchodzi Softbank, który zasila to swoimi pieniędzmi. W to wszystko wchodzą pieniądze z Arabii Saudyjskiej. yyy to wszystko się miedle między sobą, bo Open AI znowu podpisuje kontrakt z Wrocomem na pracę nad wspólnym procesorem. Yyy, to znowu Intel y podpisuje umowę, znaczy rozpoczyna negocjacje z AMD na temat wykorzystania razem mocy produkcyjnych. To wszystko, szanowni państwo, pokazuje, że tak naprawdę pieniądze latają pomiędzy chłopakami. Pieniądze latają pomiędzy chłopakami. W efekcie czego mamy do czynienia z sytuacją, którą gdzie można zadać pytanie: "A kto na tym zarabia?" Bo na razie kręci się maszynka młynek. Okej. I można zadać bardzo ważne pytania w tej kwestii, że choć nie jest to kalka z internetu z lat 90, ale echo niestety wygląda bardzo podobnie. Pytanie jest następujące. Czy poza tą pętlą występuje popyt w zwykłych przedsiębiorstwach i czy jest on wystarczająco silny i trwały? To pytanie. Czy kontrakty są tak skonstruowane, żeby przenieść ryzyko tam, gdzie ono faktycznie powstaje? I zatem czynnikiem właśnie i wrócę tutaj do tej pętli, zamknę ją, który czy to wyzwoli zapotrzebowanie w firmach, które nakręcą sprzedaż, która spowoduje to, że rentowność tych inwestycji stanie się dochodowa? Bo jeśli zwrot z tych gigantycznych kładów na jakie są dzisiaj podnoszone, z tych wszystkich hal pełnych srewu, chłodzenia, zasilania okaże się zbyt niski, to rynki mogą zareagować korektą wycen. Pewnie się jak zawsze to nie rozwali, spadnie tam o ileś, no ale wyceny ulegną skorygowaniu. Patrząc na to jak firmy technologiczne są w tej chwili mocno wyceniane, szczególnie jak są mocno wyceniane w stosunku do pozostałych. pokazywałem państwu tydzień albo dwa tygodnie temu taki wykres y ko, jeżeli chodzi o wykres y wycen firm technologicznych w skali globalnej. Widzicie, że to zupełnie inaczej wygląda niż w Stanach Zjednoczonych, gdzie te wyceny są napędzane wzajemnymi inwestycjami między sobą. Tak. Do czego może doprowadzić korekta wycen? No korekta wycen prowadzi do tego, że jest to droższe kapitałów, czyli co trzeba robić? No wtedy trzeba więcej akcji emitować, żeby dostać tą samą ilość pieniądza. Czyli jeśli mamy droższy kapitał i mniejszą ochotę do tego, żeby rozwadniać swoje akcje, no to będzieą ostrodniejsze plany inwestycyjne. Dalej będzie ostrodność banków, funduszy inwestycyjnych inwestujących w to wszystko. A zatem pojawia się pytanie, jeśli teraz AI napędza wzrosty gospodarcze, no to co wtedy będzie napędzało? Jak popatrzymy na wszystkie indeksy w na podindeksy, subindeksy SNP 500, to widać, że tam technologia i komunikacja rośnie, a reszta tak naprawdę nie ma znaczenia. Czyli mamy do czynienia z pewnego rodzaju taką spiralą zdarzeń. Wyceny dają gdzieś nisk niski koszt finansowania, który powoduje, że firmy inwestują i rośnie zatrudnienie. Jeżeli hukną wyceny w dół, wzrosną koszty finansowania, spadą nakłady inwestycyjne, spadnie zatrudnienie. Okej, czyli bardzo ważne jest to, czy rynek wierzy, czy też przestanie wierzyć w magiczną stopę zwrotu z kapitału zainwestowanego, która już stoi za rogiem, gdzie przy tych 500 miliardach inwestycji to trzeba wygenerować 2 biliony przychodów z tego, a dzisiaj robią trochę więcej niż bilion. Zatem. Okej. I tutaj słowo na temat bańiek, prawda? że bańki zazwyczaj dzielą się na bańki z dźwignią, czyli są to zwykle bańki nieruchomościowe. I druga kategoria baniek to są bańki bez dźwigni, czyli na przykład część rynków akcji, które nie są powiązane z lewarowaniem na kapitale, tak jak to się działo wtedy, kiedy pękam na oberynek w 2008 roku. Te bańki, które są bańkami lewarowanymi są bardzo groźne, no bo spadające ceny przy stałym nominalnym długu. Wymuszają wyprzedażę. Ludzie biegną do funduszy, mówią: "Chcemy sprzedawać". Fundusze, sprzedają i spirala zaczyna się nakręcać. A wtedy być może takie firmy jak Berksshire stojące z gotówką przy nodze, będą tanio kupowały, bo Waren powiedział: "Dziś jest za drogo, nie kupuję". A więc to co dzisiaj mamy i to jest bardzo ważne, że te firmy, które państwo widzieli, to są firmy, które generalnie inwestują ze swoich przepływów gotówkowych, czyli nie inwestują z długu, tylko inwestują ze swoich przepływów gotówkowych, które są potężne. Tak więc w pewnym sensie można powiedzieć, że całe ryzyko jest małe. Niemniej jeżeli popatrzymy na złożone złożoność i zbieżność różnego rodzaju latających gdzieś za horyzontem czarnych łabędzi, to dużo nie trzeba i możemy wtedy wejść w taki element, którym rynek będzie zapadał się sam pod własnym ciężarem. Ale oczywiście do tego jest bardzo daleko. Przypominam o ryzyku związanym z katastrofami naturalnymi. Przypominam także też o jednej rzeczy, że składową tych wielkich inwestycji jest są centra danych, czyli tak naprawdę nieruchomości, gdzie wchodzi kapitał dużny, dług prywatny, leasingi, umowy na odbiór mocy. I kwestia jest taka, że mamy tutaj pewnego rodzaju problem, w którym dźwignia, można by rzeknąć jest ukryta gdzieś w maluteńkich kwiatach panda, mówiąc tak metaforycznie i w jakiś dziwnych kontraktach. I jak to wszystko huknie, to ani się obudzimy i możemy się obudzić w wielkim, wielkim problemie. Okej, jeszcze raz popatrzmy na ten projekt i zobaczymy, co z tego wszystkiego nam, szanowni państwo, wyjdzie. Na ten moment to, co możemy powiedzieć, to możemy powiedzieć, że generalnie dyskutując na temat tego, czy mamy dzisiaj bańkę, czy jej nie mamy, to możemy powiedzieć, że no jesteśmy już po bańce, tak? Bo popatrz, jak się popatrzy na Google Trend, czasami państwu pokazuje te Google Trendy, co one tam wybierają, no to Robert Damstrong popatrzył w to. Robertson, nie, ktoś inny tam już już te nie pamiętam, to popatrzył i ktoś wskazał po prostu, że w mediach przewinął się wykres dnia, czyli spadek wyszukiwań frazy bańka AI czy I bubble. I można by powiedzieć tak, że bańka na racji o bańce już pękła, bo szczyt mieliśmy, szanowni państwo, kiedy? No szczyt był w wakacje, w sierpniu, w lutym. Okej. A teraz to już się ludzie o bańkę nie pytają. Czyli jak się ludzie nie pytają o bańki, o bańkę, to ich psychę działa w miarę dobrze i przestali się bańką przejmować. Dlatego ta wcześniejsza, ten wcześniejszy wywód jest dla państwa. Jesteście profesjonalni, wiecie o czym się do was gada, więc weźcie to pod uwagę, co się mówi. Tak, a więc m termometr nastroju pokazuje, że mental jest po stronie hossy. Model gospodarki jest po stronie ni to hossa, ni to bessa. Nie wiadomo co z tego wyjdzie. Czyli krótko mówiąc czekamy aż rynek wyczeźwieje, czyli inwestorzy zapytają się okej, a gdzie przychody? Wydaliście kasę, a gdzie macie przychody? No i rynek wtedy i firmy wtedy powiedzą: "No przychodów nie ma". A jak powiedzą, że przychodów nie ma, to co wtedy? To inwestorzy powiedzą: "To za drodzy jesteśmy, sprzedajemy, bo mamy inny segment, który może na przykład segment defense, dual, space, quantum są takimi bardziej ciekawymi, to my uciekamy od was. Jak wy się podniesiecie, to do was wrócimy." Tak. Zatem szanowni państwo, jeżeli macie oceniać ryzyko, to patrzcie na przepływy gotówkowe, na to skąd płyną pieniądze. Patrzcie na to jak te inwestycje idą, które idą ze firm takich dużych właśnie tych tych tej tej hordy czterech, którą pokazałem, tak? Y a które idą na z firm inwestujących w centra, czyli te, które się ukrywają w segmencie real estate. Tam są firmy, które inwestują w centra danych. bardzo szybko rosną w tej chwili ich notowania i tam się kryje ryzyko czegoś takiego, że na przykład wybudują te centra danych, a może ktoś tego nie odbierze. A nie odbierze nie dlatego, że nie chce, tylko dlatego, że zbankrutuje. Patrzcie na marżę, patrzcie na przychody, patrzcie na stopę zwrotu z kapitału zainwestowanego, tak zwany ROI, patrzcie na koszty kapitału wynikające z tego, jak firmy są dobrze wyceniane i jak dobrze plasuje im się akcje na rynku. Tak. I patrzcie na rynek pracy, gdzie rośnie zatrudnienie. Czy rośnie zatrudnienie w tym segmencie IT, czy nie rośnie, czy spada, czy mamy do czynienia z agresywnym wzrostem, bo to jest bardzo ważne. Zresztą na temat rynku pracy dwa słowa powiem w czasie sobotniego wystąpienia w Warszawie w ramach artystów rynków w stosunku do kilku właśnie zaawansowanych technologii, a szczególnie technologii kwantowej. Także te informacje to jest fundament. Y okej. Co nie zmienia faktu, że mental jest na ten moment po stronie. Szanowni państwo, tego, no nic się nie dzieje. Biznes robimy as usual. Mam dla państwa kolejny wykres, a ten kolejny wykres dotyczy scenariusza na kolejne 10, 15 lat. No bo to se przyjrzeliśmy krótkoterminowo. A zobaczmy jak to będzie działało długoterminowo. Tu macie taki wykres pokazujący element y takiego horyzontu i trzech różnych opowieści. Opowieść pierwsza to jest kontynuacja historii, czyli y sztuczna inteligencja to kolejna fala technologii, która dodaje się do kontrybucji, do rozwoju yyy powiedzmy plus 3 trzy punkty procentowego rocznie. przez kolejną dekadę, czyli jakieś przez kolejną dekadę, tak? Okej. I to jest istotne, ale nie stanowi to żadnej specjalnej rewolucji. Tak, bo w 2050 mamy per PL Capita no kilka tysięcy dolarów wyżej niż w stosunku do obecnej bazy, czyli ważne, ale nie break new word. Drugi scenariusz, czyli tak zwana osobliwość. jasna, tak? Czyli mamy bum. Okej, czyli szybka akceleracja zdolności maszyn, rozwiązanie rozwiązywanie problemów, rozwiązanie problemu energetycznego, rozwiązanie problemu użyteczności. Firmy płacą, inwestują, one płacą dostawcom tych usług w chmurze, potem im klienci im płacą, poprawiają się parametry kosztów w łańcuchu, wartości każdej firmy, wytwarzane są nowe kategorie usług, poprawia się struktura kosztowa produkcji, nie ma w ogóle linii ludzi na linii produkcyjnej, czyli jest generalnie fantastycznie, tylko niestety a ten scenariusz jest słabo poparty empirycznie. No i tu mamy problem, że ma wystąpić korekta pomiędzy oczekiwaniami co do jasnej osobliwości takiej i i kontynuacji historii. No i trzecia opcja, jak widzicie tam się odrywa w pewnym momencie, to jest tak zwana osobliwość mroczna, dark. Okej. I maszyny przewyższają ludzi, stają się wrogie i to bardziej domena ryzyka egzystencjonalnego i polityki bezpieczeństwa niż prognozy makro jako takiej. I pytanie jak się wtedy rynek po prostu zachowa, bo to jest bardzo ważne co się wtedy zdarzy, tak? Wyłączymy wtedy maszyny, czy ich po prostu szanowni państwo, nie wyłączymy? I to jest bardzo ważne pytanie. Co tu się wydarzy? Jak to wszystko pójdzie i jak to się będzie rozwijało, bo może się nagle okazać, że ludzie po prostu przestraszą się. Ludzie po prostu przestraszą się tego wszystkiego i każą wyłączyć. Oczywiście w to wątpię, a ludzie zostaną spacyfikowani jakimś tam kolejnym strachem. Okej, może UFO przyleci i będą wtedy nas straszyć tym, bo jakoś tak bardzo dobrze tłumem się zarządza przez strach. Zatem pamiętajcie o tym, że scenariusze, które bierzecie do gry powinny odzwierciedlać dowody. Pokazałem wam dzisiaj pewne dowody, w których tak rynek rośnie, bo mindset jest prowzrostowy, ale nakłady jakoś się nie zgrywają z przychodami i to stanowi problem, w którym ktoś zada w końcu pytanie, a padnie odpowiedź: "No król jest po prostu nagi, jakieś dziecko stwierdzi: "No przecież on nie ma żadnego ubrania". Okej. Zatem szanowni państwo, najrozodniej jest przygotować naarkowany trwały wpływ AIA i mieć opcję na upside nagły. Ale to by wynikało, że gdzieś za jakiś rok czasu, może półtora, ktoś zada pytanie: "No dobra, a gdzie tutaj mamy w tym momencie pytanie o gdzie tu mamy te przychody?" bo to jakoś się nam to wszystko rozjechało. No i teraz patrząc na to, pokazałem państwu mniej więcej co trzeba obserwować, prawda? Czyli wzrost z kapitału zainwestowanego, koszty kapitału, patrzeć na to jak rynek się rozwija, rynek pracy poza AIem, rynek pracy w AIU. Rynek pracy poza to jest oczywiście wzrost bezrobocia, czyli masowe zwolnienia wynikające z tego, że maszyny zastąpią człowieka, tak jak w Safe Force, gdzie 50% stafu marketingowego sprzedażowego poszło, że tak powiem, na bruk. No i oczywiście energia i elementy możliwości dostarczania tej energii, co jak mówiłem, w przypadku Stanów jest problem, w przypadku Chińczyków jest tym problemem mniejszym. Zatem pytanie, czy wzrost PKB minus inwestycje w AI równa się 0. No na ten moment wygląda na to, że wygląda słabo w tej przyczynkowi do wzrostu, tak? Bo samemu PKB się nie zmniejsza, tak? Niemniej yyy pozostałe branże też rosną, rosną w cieniu, rosną bardzo wolno, co by wskazywało, że gdyby nie jaj, to ta gospodarka amerykańska wcale by tak dobrze nie wyglądała. Dlatego nie dziwmy się temu, że 800 generałów zostało zaproszonych i dyskusje, które tam trwały, no nie wyglądały najlepiej z punktu widzenia prognozy tego, co się będzie działo w najbliższym czasie i tej ochoty Stanów Zjednoczonych do ponoszenia kosztów, bo tak jak mówię, jaka gospodarka wytrzyma 20% płacenia odsetek od swojego PKB, no żadna. No oczywiście troszkę to jest mniej teraz, bo poszła pierwsza odwyż obniżka 100%owej, pójdą następne. Może coś tam się pozmienia, ale jak inflacja uderzy to będą będzie trzeba, że tak powiem, przewijać. Zobaczymy kto zastąpi Jeremy Powella, jaka będzie jego ochota. Pamiętajcie o tym, że świat jednak finansów jest nieubłagalny. Nie można opuszczać stóp procentowy, bo jak nam się rozhula inflacja, to potem ciężko ją będzie zdusić. Okej. Zatem budując portfel, pamiętajcie, żeby budować portfel zróżnicowany przez różne firmy działające w łańcuchu dostaw od tych, którzy produkują półprzewodniki po tych, którzy nie produkują. Trochę będzie niedługo na temat Nvidi strzału, który dostała ze strony swojego największego rynku, czyli rynku chińskiego jako takiego. Dodatkowo, szanowni państwo, mamy problem polegający na tym, w tym wszystkim jeszcze, który na ten moment wybitni eksperci nie podnoszą. A dotyczy on technologii kwantowych, technologii kwantowych, które mogą mieć wpływ na to, jak będzie rozwijał się rynek. I teraz inwestujemy ogromne pieniądze w centra danych. Mamy ogromne pieniądze inwestowane w centra danych, które wrzuca się ogromne ilości danych, które służą do trenowania tego AI. No jednocześnie drugi trend, który teraz wynurza się na rynku i o którym będę mówił w sobotę, czyli technologie kwantowe, obliczenia kwantowe i element taki, który łączy technologie kwantowe ze sztuczną inteligencją poprzez zmniejszenie kosztów trenowania modeli wynikających z zastosowania istniejącego dzisiaj algorytmu Grovero, który może mieć znaczny wpływ na obniżenie z jednej strony zużycia energii z drugiej na przyspieszenie obliczeń. Teraz komputer kwantowy o wdolności powiedzmy 1000 kubitów logicznych może wywrócić stolik, bo się okaże, że te wszystkie inwestycje w te ogromne centra danych się nie zwrócą i to może być problem. Zapraszam zatem do naszego spotkania, na którym porozmawiamy na ten temat. Dowiecie się państwo trochę więcej. Będziecie mogli też ze mną pogadać, pozadawać pytania. Yyy spotkanie już w najbliższą sobotę 4 października w Warszawie w hotelu Nowotel yyy z oczywiście zapraszającym jest CMC Marker. Będą także inne fajne osoby, w tym Michał Palaczyk, okej, który tam yyy prezentuje bardzo ciekawą prezentację, także też zapraszam na jego wystąpienie. Poznaliście Michała, wiecie, że mówi składnie, a więc też warto spotkać się z nim, pozadawać kilka innych pytań. Występuje Piotrek Cymzyk z DNA rynków. O ile dobrze mam nadzieję Piotrze, że dobrze nazwisko powtórzyłem, bo po imieniu cię znam. Świetna prezentacja, miałem okazję oglądać. Też mówi nie macie się czy przejmować. Rinki mają nastrój optymistyczny na najbliższych kilka miesięcy. Te kilka to tak bardziej koło 10, 12. Zatem przyjdźcie. Oczywiście Maciek Lesi też będzie mówił bardzo ciekawe rzeczy jak zwykle o surowcach i rynkach towarowych. A więc będzie fajnie kilka godzin niezłej zabawy i zadania pytań, pogadania też z innymi przy kawie. Także szanowni państwo, wszystkiego dobrego, do zobaczenia w najbliższym tygodniu. No i oczywiście życzę państwu innych pięknych chwil w ten weekend. Będzie słonecznie. Na razie.

Przewijanie do góry