Analiza Rynku Finansowego: PKB, NFP i Płynność Systemowa
Daniel Kostycki z CMC Markets Polska omawia kluczowe dane ekonomiczne i ich wpływ na rynki finansowe. Analiza obejmuje dane PKB Stanów Zjednoczonych, wskaźnik NFP (zmiana zatrudnienia w sektorze pozarolnicznym), oraz wpływ płynności systemowej na rynki.
W filmie poruszane są następujące kwestie:
- PKB USA: Omówienie składowych PKB i wpływu importu, wydatków rządowych oraz konsumpcji.
- NFP: Analiza raportu ADP, raportu Challengera (planowane zwolnienia), job openings (wakaty) oraz poziomu bezrobocia.
- Płynność systemowa: Wpływ drenowania i uzupełniania konta TGA w Fedzie na podaż pieniądza (M0 i M2).
- Rynek walutowy: Analiza zmienności eurodolara, dolara jena, dolara złotego oraz wpływ yield spread.
- Bitcoin: Omówienie korelacji Bitcoina z płynnością systemową i potencjalny wpływ na cenę.
- Indeksy giełdowe: Analiza SP 500, Nasdaq 100, DAX oraz innych indeksów.
- Surowce: Omówienie wpływu dolara na złoto, srebro, gaz ziemny i ropę WTI.
Film skierowany jest do inwestorów zainteresowanych zrozumieniem zależności między makroekonomią a rynkami finansowymi. analiza techniczna Bitcoin wspiera omówienie, ukazując potencjalne scenariusze rynkowe. Zrozumienie tych zagadnień jest kluczowe dla podejmowania świadomych decyzji inwestycyjnych.
Film podlega analizie technicznej Bitcoin: Prosta Analiza Ceny Bitcoina 🔥 5 Najlepszych Indykatoro, łączącej kształtowanie się wzorców w cyclach rynkowych.
Zobacz pełną transkrypcję filmu
[Muzyka] Dzień dobry. Witam państwa bardzo serdecznie. Z tej strony Daniel Kostycki. Zaczynam nasze dzisiejsze spotkanie, drodzy państwo, w którym to szybkie podsumowanie danych dotyczących PKB Stanów Zjednoczonych, ale to myślę, że w dzisiejszym świecie, kiedy tak dużo informacji wyjaśniających pewne tematy się pojawia, to w zasadzie już po godzinie było wiadome o co tam chodzi w tych danych i które z elementów składowych tego PKB mogą być jednorazówką, a które nie. Ale podsumujemy sobie to również przejdziemy także do spojrzenia na stan zatrudnienia w gospodarce amerykańskiej, ponieważ dzisiaj mamy dane dotyczące zmiany zatrudnienia właśnie w sektorze pozarolniczym, ale także oczywiście szereg innych publikacji, jak chociażby dane dotyczące zmiany wynagrodzeń czy stopy bezrobocia. Więc przejdziemy sobie do tego również za moment, przyglądając się elementom składowym, jeżeli chodzi o konsensus rynkowy, zmiana zatrudnienia w sektorze pozarniczym 130 000 nowych etatów miało zostać utworzonych. No to oczywiście mniej niż we wcześniejszych odczytach, natomiast w sektorze prywatnym 124 000. Różnica to jest sektor rządowy. Y pomiędzy sektorem prywatnym a łącznie sektorem pozarolniczym według rynku tylko 6000 nowych miejsc pracy zostało utworzonych w sektorze rządowym. No jak wiemy, tam raczej ma iść redukcja zatrudnienia, a nie wzrost tego zatrudnienia. Więc tak to będzie miało wyglądać. Oczywiście z perspektywy presji inflacyjnej bardzo ważny jest wzrost wynagrodzeń. Tak samo jak w Polsce. Wiemy już w Polsce, że ten wzrost wynagrodzeń generalnie hamuje y w ujęciu oczywiście procentowym rocznym. W związku z tym daje to zielone światło radzie, która dba też o inflację, poziom cen w ujęciu rocznym do tego, żeby stopy obniżyć. Jest to kolejny argument. W Stanach Zjednoczonych też przydałoby się, żeby te wynagrodzenia po prostu przestały tak szybko rosnąć, bo wtedy będzie można obniżyć również jako kolejny argument stopy procentowe. Gdyby wzrost wynagrodzeń wynosił, nie wiem, 2% rocznie, tyle ile inflacja, no to wtedy Fed miałby na pewno dość duże pole do popisu. Natomiast cały czas utrzymujące się wyższe tempo tych wynagrodzeń temu nie sprzyja. No ale zobaczymy jak to będzie wyglądało w tym momencie, ponieważ w ostatnich miesiącach już to tempo też wynagrodzeń w Stanach troszeczkę malało, więc to godzina dzisiaj 14:30. Szybki rzut oka też na to, co zdaje się wyceniać rynek opcji z perspektywy, drodzy państwo, potencjalnej zmienności. I tutaj patrzymy sobie na taką szybką wyliczankę z rynku opcyjnego. Oczywiście to jest jako pogląd to po prostu nie mamy innych narzędzi, które mogą i rynków, które mogą powiedzieć, jakiego zakresu ruchów się można by spodziewać, ponieważ można by zapytać jakichś ludzi, którzy mogą powiedzieć dzień dobry. Jakiego zakresu wahań dzisiaj spodziewa się pan na eurodolarze, na payrollsach? No i tam jeden powie 60 pipsów, inny 150 pipsów, inne 80 i tak dalej. No można sobie tak takie badanie zrobić, ale mamy też rynek opcji, który próbuje to wyceniać. No i tu mamy właśnie z rynku opcji dane wzięte. Kolumna ON, czyli overnight. A więc takiej zmienności mniej więcej rynek opcyjny ją wycenia na dziś z 70% prawdopodobieństwem, że takie wartości zmienności mogą się pojawić. Jak zawsze dolar jen ma taką najwyższą oczekiwaną zmienność, więc warto też o tym pamiętać. euro, dolar w sumie nie ma jakiejś takiej na dziś bardzo dużej zmienności oczekiwanej. A jeżeli chodzi o taki zakres, powiedzmy jeszcze w dłuższym terminie, gdyby ta zmienność oczekiwana miała się realizować na dzień, tydzień czy dwa do przodu, to widzimy taki zakres wahań, że y od ceny 1,13 na eurodolarze w terminie nawet do dwóch tygodni rynek widzi 1.15 bądź też widzi z kolei w dół również 200 pipsów, wtedy do 111 czy też poniżej no 110 powiedzmy jako zaokrąglenie. Natomiast ta największa yyy zmienność to jest dolar yen. Mimo że mieliśmy gołębi Bank Japonii yyy to rynek wycenia właśnie nadal bardzo dużą potencjalną zmienność. Jak widzimy nawet w terminie miesiąca od dziś to jest zmienność rzędu nawet do 500 pipsów y potencjalnego zakresu wahań w kursie dolar jena, co implikuje nam taką ścieżkę. Zmienność nie określa nigdy kierunku. Określa zakresy potencjalnych wahań wycenione na dany moment. Jak pojawiają się nowe zmienne, no to oczywiście ta zmienność też się zmieni. Natomiast innych narzędzi nie mamy. To tak poglądowo, gdybyśmy mieli szczegółowi przyjrzeć się rynkowi walutowemu. A teraz bardziej szczegółowo przyjrzyjmy się danym dotyczącym PKB Stanów Zjednoczonych. I tutaj dane te jasno wskazują, że tą największą nogą, która spowodowała tak słaby odczyt, no to oczywiście był front running ceł. Administracja Trumpa zrzuca to na Bidena. Nie wiem jak, ale ale tak powiedzieli, że to jest jeszcze gospodarka Bidena. Okej. No dobra, w każdym razie import był tą nogą, która obniżyła nam PKB bardzo istotnie, bo tu mamy te części składowe. Oczywiście w kolejnym kwartale już tym, który trwa właśnie teraz, no to ta noga nie będzie tak widoczna jak to jest tutaj na tym wykresie, więc ten element nam w dużym stopniu odpadnie, jeżeli chodzi o wpływ na PKB za drugi kwartał. No ale być może nie odpadnie na mnoga government, no bo jak wiemy, mamy cięcia wydatków rządowych, które tutaj akurat to było defense spending, yyy, wydatki na obronność. No to mogły być te cięcia w Pentagonie, które zostały zaserwowane dosyć yyy wyraźnie. W związku z tym te wydatki rządowe w tej kategorii nam spadły, też wpływając ujemnie na finalny odczyt PKB. No i więc o ile ten import się skoryguje, o tyle wydatki rządowe no powinny być dalej cięte, więc mogą dalej na minus wpływać i zobaczymy co zrobi konsument, ponieważ consumer spending no i investment tak, to są te dwie dwie nogi, które ciągnęły w górę PKB, więc zobaczymy też konsumenta jak ten będzie sobie jak sobie radzi w drugim kwartale. No bo jeżeli gdzieś mamy szukać pozytywnego wpływu na drugi kwartał, no to oczywiście będzie likwidacja tutaj tej nogi do dołu na imporcie. Tak, to może będzie na na minusie, ale no nie na takim. Government powinno być te dalej na minusie, skoro cięcia wydatków rządowych mają być kontynuowane. Consumer spending. No na razie te dane miękkie dotyczące konsumenta wskazują, że on się po prostu cały czas boi, więc ten consumer spending może być trochę mniejszy, bo trzeba pamiętać, że to są dane jeszcze za styczeń, luty, marzec. Styczeń, luty była przecież bajka. Nikt się nie bał do końca lutego niczego. Tak więc tutaj mamy dwa na trzy miesiące, które są pozytywne do tylko marzec, więc a teraz mamy raczej już kwiecień, maj, czerwiec. gdzie ludzie będą bardziej powściągliwi, więc ten consumer spending może sobie spaść i tak to się nam wtedy będzie równoważyło z kolei za drugi kwartał, ale no powinno wyglądać lepiej na pewno niż w tym pierwszym kwartale, bo jednak ta noga importu jest tutaj ogromnego znaczenia, ogromnych rozmiarów. I teraz przejdźmy sobie do Payrolsów. Drodzy państwo, na dziś taki szybki zestaw przeglądu danych amerykańskich z rynku pracy. ADP już poznaliśmy. Raport ADP, drodzy państwo, wyskoczył do najniższego poziomu od stycznia 21 roku. No i zobaczymy, czy zanim również oczywiście payrollsy powędrują. No tutaj najniższy odczyt jaki mieliśmy, NFP był w październiku 24 w okolicach 36 000. No być może aż tak nisko to nie zawędrujemy, no ale do najniższego poziomu od października 24 możemy się znaleźć. Dalej mieliśmy po drodze raport Challengera, czyli raport o planowanej liczbie zwolnień. No i ta planowana liczba zwolnień, ale to jeszcze wcześniej, wyskoczyła nam do bardzo wysokich poziomów, najwyższych od czasów covidu. Teraz ten raport Challengera wskazał na nieco mniejszą liczbę planowanych zwolnień. Natomiast i tak liczba jest największa od jesieni 2020 roku, więc widać zdecydowanie, że wybicie i retest z konsolidacji, gdzie średnio firmy planowało 24 do 88 000. No średnia załóżmy 50 parę tysięcy, teraz no widać 105 000, więc dwa razy średnia, więc nadal mamy dosyć duży, dosyć duży odsetek firm, które planują zwolnienia. znaczy planują duże zwolnienia. Yyy, natomiast jeszcze mamy job openings, a więc yyy wakaty. No i tutaj przede wszystkim patrzymy też na wakaty, na liczbę osób poszukujących pracy, czyli jak łatwo jest znaleźć pracę. Amerykanie w swoich badaniach ankietowych wskazują, że generalnie spodziewają się tego, że będzie im coraz trudniej znaleźć pracę w kolejnych na przykład sześciu miesiącach, jeżeli stracą obecną, ale tego też się boją. Yyy, no to w takim układzie ile jest tych wakatów na jedną osobę, która tej pracy, która jest bezrobotna, to tych wakatów jest już 1,02 wakatu na jedną osobę niepracującą w Stanach Zjednoczonych, co jest najmniejszą wartością od 21 roku, ale gdyby tak pominąć ten vkształtno odbicie covidowe i cofnąć się do do takich normalnego stanu gospodarki, y no to jak widać to są wartości poniżej roku. roku 2018-2019. Czyli można powiedzieć, że zasadne są te obawy Amerykanów o to, że jak stracą bieżącą pracę, to będzie im trudniej znaleźć kolejną, no bo po prostu coraz mniej jest ogłoszeń o to, że poszukiwa są poszukiwane osoby do pracy. O tym nam mówi ten wskaźnik. Yyy, natomiast jeszcze mamy y kolejne wskaźniki takie jak chociażby labor force, a więc ilość osób, które są zdolne do pracy. No i tu Amerykanie nie mają na co narzekać, bo proszę zobaczyć jaki mamy yyy trend właśnie w yyy sile roboczej w Stanach Zjednoczonych, czyli osoby powyżej 16 roku życia. 170 ponad milionów, nie 170 milionów 590 000 ludzi zdolnych do pracy. Trend po covidzie przyspieszył nawet w relacji do tego, co widzieliśmy między 2013 a 2019 rokiem. Jak widzimy, yyy, zdol, siła robocza rośnie w szybszym tempie. W tym samym oczywiście tempie mamy wzrost zatrudnienia, 163 milion 510 000 ludzi pracujących w Stanach Zjednoczonych. No i również oczywiście mamy z tego też tytułu jako odsetek, czym więcej ludzi znajduje się po prostu w populacji zdolnej do pracy, no bo tak to należy określać, dużo krajów boryka się z problemem populacyjnym, natomiast Stany Zjednoczone z tym problemem się w ogóle w ogóle nie nie mają z tym problemu. Tak. No zobaczymy jak z tą migracją będzie. Na razie widzimy, że yym rośnie nam poziom zatrudnienia, rośnie nam udział w sile roboczej, czyli gospodarka no potrzebuje więcej rąk do pracy i te ręce tą pracę znajdowały. No po drodze oczywiście też rośnie unemployment level, ale no w mniejszym stopniu niż zatrudnienie czy m label force. W związku z tym, żeby to się wywróciło, no to przede wszystkim trzeba zatrzymać wzrost siły roboczej, czyli wzrost populacji zdolnej do pracy, a dopiero potem zobaczymy, co się wydarzy z kolejnymi wskaźnikami. Więc na razie tak to się prezentuje, jeżeli chodzi o taki szybki przegląd danych ze Stanów Zjednoczonych, jeżeli chodzi o rynek pracy. Alarmujące jest po prostu raport Challengera, raport planowanej liczbie zwolnień oraz to, że jest coraz mniej wówę niepracującą. I to są takie powiedzmy rzeczy, na które będzie można zwracać dalej uwagę. Natomiast jeżeli chodzi o potencjalną zmienność, przeszliśmy sobie przez rynek walutowy, to teraz zerknijmy na S&P 500. 1,73% rynek nam wycenił na dzisiaj potencjalnej zmiany S&P 500 na podstawie jednodniowego Wixa. No i widzimy tutaj ten słupeczek do góry właśnie idący na 27,5 punktu na jednodniowym wxie, co implikuje właśnie te 1,73 potencjalnej zmienności. Więc jak to wygląda na wykresie? Jeżeli chodzi o potencjalną zmienność 1,73% to mniej więcej tak, czyli ewentualne zdjęcie szczytu z drugiego kwietnia, no i dojście do poziomu, który wcześniej sobie opowiadaliśmy. O tym wskazywany mógł być przez Hyg, czyli ten ETF na ryzykowne obligacje amerykańskie, amerykańskich spółek i i wtedy to by było zdjęte. To jest 1,73 do góry, a 1,73 do dołu, no bo zmienność nie określa kierunku. To jest w sumie technicznie nic nie zmieniający obrazek. Myślę, że w górę bardziej technicznie to obrazek zmienia, bo wybija ten szczyt z 2 kwietnia i psychologicznie, bo cały kwiecień wtedy jest zdjęty już tym ruchem. Natomiast w dół no niewiele ten obrazek by by zmienił, tak? Jeżeli chodzi o o zrealizowanie tego zakresu wahań. Krzywa Wixa jeszcze się nie odwróciła. Nadal kolejne serie Wixa znajdują się relatywnie wysoko i bieżąca seria też. znajduje się nadal wysoko, więc krzywa Wixa jeszcze jest nieodwrócona. Jeżeli chodzi, drodzy państwo, pozostałe czynniki mogące wpływać na rynek amerykański, to już sobie do tego też możemy przejść, bo tak po kolei, jak wiemy, mieliśmy najpierw drenowanie konta TGA w Fedzie, teraz mieliśmy jego uzupełnienie przez podatki do wczoraj. Wczoraj już osiągnięty został prawdopodobnie najwyższy poziom konta TGA w tym cyklu, więc do połowy czerwca, a jeżeli się nie ogarną, to i do końca sierpnia, to konto dalej będzie drenowane. Jak będzie tak dalej drenowane, to mamy wzrost podaży pieniądza, ale nie M2, która to zależy od aktywności gospodarczej tak naprawdę i od skłonności ludzi do oszczędzania w średnim terminie. co M0, czyli bazy monetarnej, tej, która to baza powiększa się chociażby przez działania Fed w postaci Q. Tu oczywiście żadnego Qe nie mamy i schodzenie środków z TGA no jest najgorszym z możliwych elementów podnoszenia M0. No ale mamy to co mamy. Innego źródła podnoszenia M0 po prostu nie ma w tym momencie. ani Reverse Repo, ani QE, którego nie ma w tym momencie, no nie są w stanie nam tego zmienić, tylko TGA zostaje. W związku z tym, że to wyskoczyło, to oczywiście się cofnie, no bo te podatki weszły, ale w kolejnym okienku niewykluczone, że to dalej będzie rosnąć i znaczy będzie rosnąć dopóki nie będzie limitu zadłużenia. I pierwsza, pierwsze okienko jest do połowy czerwca, drugie jest do końca sierpnia i jak dobrze pójdzie to nawet możemy dojechać tą bazą monetarną M0 do poziomu 6 bilionów dolarów, co by było najwyższym poziomem od kwietnia 2022. No i znowu zobaczymy, czy uczestnicy rynku sięgną po te pieniądze, które tu widać, że będą dostępne. I jeżeli tak to zrobią, no to wtedy wiadomo, że mogą te środki przekierować na ryzykowne aktywa. To wynika też z tego, że widzieliśmy dosyć gwałtowne cofnięcie w tej dostępnej płynności netto w Fedzie ze względu właśnie na płatności podatkowe. Jak jak wiemy omawiając to wcześniej, nie wpłynęło to w żaden sposób na notowania dolara. Aczkolwiek historia pokazuje, znaczy w żaden, no zatrzymało jego y deprecjację. To w ten sposób na pewno wpłynęło, ale nie spowodowało jego umocnienia. Tak samo jak Yeld Spread też nie powoduje na ten moment umocnienia dolara amerykańskiego. Widzimy, że dolar generalnie oderwał nam się w jakimś stopniu od zachowania jeldów. No i co więcej yyy kurs USD PLNA, co jest też dosyć interesujące, bo mieliśmy właśnie Bank Japonii, no w ogóle nam też nie yyy odzwierciedla m tego, co dzieje się y w oczekiwaniach co do zmian stóp w Polsce, bo proszę zobaczyć, jak sobie spojrzymy na kurs dolar jena, zielona linia i dolar złotego żółta linia, to zauważymy, że mniej więcej te kursy chodzą podobnie i tym samym nie dyskontują nam w żaden sposób. yyy jakby różnicy w tym, co się ma wydarzyć w Polsce. To jest bardzo dobrze widoczne i to jest jakby bardzo ciekawe też yyy ale też i bardzo dobrze widoczne yyy w kursie m oczywiście PLN JPY jakby to nam jasno pokazuje, że kurs złotego nie do każdej pary walutowej pokazuje nam grę podcięcie 100% w Polsce. I to jest zastanawiające i ciekawe z drugiej strony. No bo jeżeli mamy tak grę pod cięcie stóp w Polsce, to dlaczego ten PLNJPY nie spada? I to jest dosyć dosyć ciekawe, no bo przecież mieliśmy euro złotego w górę po konferencji prezesa Glapińskiego. Mieliśmy franka do złotego w górę po konferencji. Natomiast duża część innych par, jak dolar, jak jen, nie zaczęły zyskiwać te waluty po konferencji mówiącej o dość dużym cięciu stóp procentowych. 50 punktów, potem kolejne 25, ewentualnie 50. Więc to jest zastanawiające. No stąd też kurs dolar złotego chodzi nam tak jak kurs dolar jena, a nie tak jak kurs euro złotego, który akurat właśnie obniżki stóp w Polsce zdyskontował. Bardzo ciekawa sprawa i myślę, że to jest jednak kwestia czasu, bo historia choć dla cierpliwych często, no jednak pokazuje, że kursy za spreem obligacji zazwyczaj częściej chodzą niż nie chodzą. Czasami zajmuje to po prostu ciut więcej czasu, więc z tej perspektywy do euro również dolar też mógłby być mocniejszy niż jak jest to w tym momencie. No zobaczymy. Będzie to na pewno bardzo, bardzo interesujące. Natomiast z punktu widzenia samego Bitcoina ten temat ponownego wzrostu właśnie tej dolarowej płynności może mu finalnie zacząć pomagać, a przynajmniej nie powinien szkodzić. Jakbyśmy sobie tak p razy drzwi spróbowali znowu nałożyć wykres tej dolarowej płynności na wykres Bitcoina, no to zobaczymy, że no mniej więcej tak niech to się pokryje gdzieś tutaj. Tu mniej więcej, tu też ten skok. Tu się rozjechało wszystko i teraz jesteśmy w miejscu, w którym tak naprawdę być powinniśmy, czyli tam, gdzie domknęła się. Tak, no nie da się zagrać szorta na spadek systemowej płynności w Fedzie, ale domknęła nam się ta rozbieżność między tak jak kiedyś ta korelacja występowała bardzo ładnie, potem chwilę przestała, no i teraz być może zobaczymy, czy czy wróci. No bo jeżeli wróci, no to powiedzieliśmy sobie przed chwilą, że znowu dopóki nie ma limitu, to będzie drenowane i znowu ciach. Pójdziemy sobie do połowy czerwca w górę tą dolarową płynnością. Więc jeżeli Bitcoin nie zrobi takiego samego numeru jak zrobił pomiędzy marcem a teraz, końcem kwietnia, bo jesteśmy w tym samym miejscu, tak jakby jesteśmy w w miejscu w lutym, kiedy ta płynność miała zacząć rosnąć systemowa Fedu, jesteśmy dokładnie tu, gdzie jesteśmy. Płynność jest w tym samym miejscu, Bitcoin jest w tym samym miejscu. To czego co się nie wydarzyło po drodze, to nie wydarzył się wzrost i spadek Bitcoina. gdyby miał tak samo chodzić, jak chodził tutaj listopad, grudzień, styczeń, tak aż dotąd luty do do początku marca. No ale teraz zobaczymy, czy zacznie znowu za tym chodzić. No bo jeżeli zacznie znowu za tym chodzić, no to mamy do połowy czerwca tego typu ponowny odcinek do zrobienia na tej systemowej płynności. Jeżeli Bitcoin się teraz z nią zabierze, no to będziemy mieli prawdopodobnie ruch powyżej 120 000 doarów. Tylko musi się zabrać razem z tą płynnością, a nie zrobić coś takiego, co tutaj zrobił, czyli dostępne pieniądze w systemie sobie, a Bitcoin sobie. Dlatego otwiera nam się kolejne takie okienko od teraz, od początku maja do połowy czerwca wzrost systemowej płynności i zobaczymy, czy Bitcoin tym razem z tego okienka skorzysta i będzie chodzić korelacją taką, jaką korelacją chodził od listopada do marca, więc też relatywnie długo, a potem przez to całe zamieszanie, cały ten derisking przestał za tym chodzić. A czy znowu zacznie, będziemy obserwować i będziemy sobie o tym mówić. na razie jest w miejscu, tam gdzie był po prostu nie wykorzystał jednego okienka, jednego okienka na wzrost systemowej płynności. Otwiera się kolejne okienko wzrostu systemowej płynności, czyli wzrostu też tego m0. A jak wiemy w przeszłości wzrost mował, że y krypto radziło sobie raczej lepiej niż gorzej. Tylko, że przeważnie wtedy nikt nie miał tak ponurych nastrojów jakie jakie były do w ostatnim czasie. A czy te ponure nastroje się dalej będą przedłużać? Zobaczymy. No na razie wiemy, że się trochę poprawiają, na co wskazuje też i troszeczkę wiksu, który sobie spada. A co jest jeszcze ciekawe drodzy państwo, właśnie to jest też niesamowite w zasadzie, bo mamy m oprócz Wixa dla S&P to mamy też przecież m chociażby Divall Divol, czyli z giełdy deribit wskaźnik zmienności dla bitcoina. I wskaźnik zmienności dla Bitcoina, proszę zobaczyć spadł sobie nawet niedawno do najniższego poziomu od lipca 24. To całe zamieszanie. No tak, porównajmy sobie VIXA z Divol. Dlaczego? No dlatego, żebyśmy mogli zobaczyć jak bardzo tak naprawdę w okresie turbulentnym dla akcji Bitcoin pozostawał oazą spokoju. To też dosyć ciekawa sprawa, gdzie widzieliśmy właśnie na koniec marca Wixa, który wzrósł z 17 punktów do 50 punktów tu w cenach zamknięcia, a Devolve wzrósł z 46 do 59, a teraz spadł nawet poniżej tych ostatnich dołków, gdzie VIG znajduje się bardzo wysoko. Coś niesamowitego, że Bitcoin jest większą jakby, oczywiście ma z natury wyższą zmienność, tak, ale relatywnie do ruchów Wixa Bitcoin jest oazą spokoju, tak? w ogóle nie przejmuje się tymi wydarzeniami, jakby to go nie dotyczyło, jak byłby czymś więcej w tym momencie. Bardzo interesujące. Czy jakieś dalekosiężne, idące za tym wnioski można wyciągnąć? być może, ale na pewno na dziś można powiedzieć, że Bitcoin jest większą oazą spokoju niż amerykańskie akcje, co jest zadziwiające, albo pokazujące, że coś się faktycznie w postrzeganiu yyy bitcoina zmieniło. Także dosyć dosyć ciekawe. Co z resztą? Tak. Co z Aders? No możemy Co z Etherem konkretnie? To nie wiem co, to co konkretnie z Etherem. Natomiast co z Aders? Aders zaczyna wyglądać całkiem też nieźle z punktu widzenia próby zwrotu w ostatnim czasie, czyli zaliczyliśmy zjazd do ostatnich dołków, więc chociażby podjazd do tych szczytów na marketupie, tak pozostałych poza dziątką największych. Czemu nie? No jakbyśmy sobie spojrzeli jeszcze tak szerzej, to już są chyba takie najbardziej optymistyczne jakieś spojrzenia na to wszystko. No to mamy próbę pozost, przepraszam, pozostawania nad linią trendu albo tutaj na świecowym lepiej to będzie wyglądało. Coś mniej więcej w tym stylu, tak? Czyli może nie jest to super dokładne, no ale mniej więcej widać tak, taką linię trendu, więc może yyy, więc może coś w tym stylu. Tak. No i zobaczymy. Na razie to jakby inaczej. Znowu mamy czynniki, które nie powinny przeszkadzać, czyli już nawet niech będzie, że te globalne M2 w tym dolarze niech rośnie. Mamy przesuniętego dolara. Niech będzie już. No przecież ja tylko staram się akurat w tym temacie wyjaśniać, że to nie chodzi o M2, tylko chodzi o słabość dolara, która miała miejsce i to ona jakby przekłada się bardziej na wzrost apetytu. Powinna się przekładać na wzrost apetytu na ryzyko na świecie. Y, natomiast mamy jeszcze wzrostem zero wzrost systemowej płynności. No znowu jakby mamy szereg czynników, które pomagają z reguły yyy ryzykownym aktywom niż im przeszkadzają. A czy z tego inwestorzy skorzystają, no to przecież nie od nas zależy w żaden sposób, ale widzimy, że czynniki będą bardziej pomagać niż przeszkadzać. Natomiast jeżeli chodzi o polską giełdę, to nadal jesteśmy między młotem a kowadłem, czyli kurs walutowy, który nam pokazuje, że znajdujemy się znowu pośrodku. całości, czyli ani nie jesteśmy nad 3000 punktów, ani nie jesteśmy w okolicach 2 300, tylko gdzieś pomiędzy i kurs walutowy dalej będzie dyktować zachowanie prawdopodobnie WIGU 20. Prosty eksperyment. Wystarczy wziąć sobie drodzy państwo WIG podzielić przez S&P, czyli zobaczyć ostatnie ruchy na wigu w relacji do S&P i nałożyć na to kurs yyy złotego do dolara i zobaczymy, że to idzie ze sobą, czyli to flow kapitału to jak poszło w Europę, bo tam uważa, że jest lepiej, no to tak tam na razie zostaje. Więc innymi słowy znowu, jeżeli mamy mieć mocniejszego dolara do złotego, to równie dobrze to jest gra pod tytułem Long S&P, short polska giełda. Bo z tego wynika kurs aktualnie walutowy właśnie od tej z tej niechęci kapitału, który nadal jakby pozostaje mniej chętny do powrotu do Stanów na tamtejszy rynek akcji chociażby w relacji do europejskiego rynku akcji. Woli nadal siedzieć w Europie, a nie wrócić do USA. Jak stwierdzi, że wróci do USA, to będzie mieć sytuację taką, że S&P podrośnie, a giełda na przykład w Polsce będzie też rosła, ale wolniej na przykład w taki element bardziej optymistyczny. w pesymistycznym scenariuszu giełda w USsa wzrośnie, w Polsce spadnie, złoty się osłabi do dolara. Tak więc jakby tych kombinacji spreadowych jest dużo, ale finalnie wypadkową wtedy jest kurs. Także jest to dosyć też ciekawe z tej perspektywy. Cóż, no tu jeszcze tak wcześniejsze porównywanie dostępnych środków w postaci reverse repo i TGA do bieżących zachowań właśnie Bitcoina czy S&P. No to widzimy, że Bitcoin po pierwsze mniej spadł, a teraz więcej odrobił niż S&P. Natomiast finalnie no te środki dalej powinny rosnąć, powinny wybić ten szczyt. Także tutaj wracamy z tej perspektywy właśnie dostępnych pieniędzy na rynku i zobaczymy, czy jak to teraz ładnie nazywają wszyscy, wspinanie się po ścianie strachu będzie miało miejsce i doprowadzi nas właśnie na nowe szczyty. Bo tak jak wspominałem już wielokrotnie, ta ten zwrot na rynkach jest zupełnie inny niż jak wcześniej wcześniej kurczyła się ilość pieniądza dostępnego dla uczestników rynku. Wtedy spadało wszystko. Obligacje, akcje, krypto w 22 roku. Teraz tych pieniędzy przybywa cały czas, więc jest z czego robić dalej ten risk taking, brać to ryzyko na siebie, bo tych pieniędzy będzie jeszcze więcej. Tylko kwestia, czy uczestnicy rynku będą chcieli z nich skorzystać. Także tam po prostu nie było pieniędzy, więc no nawet jakby bardzo chcieli, to nie było skąd ich brać, a teraz można, tylko trzeba sentyment poprawić. No i być może się poprawi, a to zależy znowu od jednego, jak wiemy, człowieka. I wróćmy już do tradycyjnych wykresów. I dlatego też jeszcze zobaczymy, co tam z tym dolarem do złotego w pierwszym tygodniu maja. No bo mamy ten wątek właśnie m ewentualnego cięcia 100%owych w Polsce. No i zadziwiające, że nie wszystkie pary walutowe idą za tym m za tym za tą narracją cięcia stóp. Interesujące. Dawno w sumie czegoś takiego nie widziałem, że część tak jak tu, dobra, to jak jesteśmy przy złotym, to może przy nim zostańmy. Właśnie tu jest dolar jen, no nie zareagował w ogóle na te informacje, a euro złoty już zareagował. To jest wzrost eurozłotego na zmianę nastawienia Rady Polityki Pieniężnej. Tu mamy franka szwajcarskiego. Zareagował na te zmianę. Tam mieliśmy jena, nie zareagował. Dolar nie zareagował. Bardzo interesująca sytuacja, bo rzadko spotykana, że wybiórczo, yyy, mimo że wszystko dotyczy jednej waluty, w tym wypadku złotego, część rynków zareagowała, część nie. Bardzo interesujące. Zobaczymy, czy to jest jakby kwestia przesunięcia tylko w czasie, bo no to no dawno nie widziałem po prostu takich rzeczy. żeby tak sobie rynek wybiórczo to zrobił. Natomiast z perspektywy samego USDPLNA, którego trzeba przez pryzmat jednak jena chociażby też przepuszczać czy euro euro dolara, no to widzimy tego odwróconego RGA, więc na razie się go próbujemy trzymać. Oczywiście to też może być zwykła korekta ABC, no bo taką charakterystykę też mogą mieć RGY, czyli coś w tym stylu, tak? To może być zwykłe ABC albo odwrócony RGR. No na razie przez to, że YELpread jest tam gdzie jest i ten rynek na to nie zareagował, no to trzymamy się załóżmy tego odwróconego RGera na ten moment. Na euro złotym z kolei no tu jest prosto, bo to jest impuls w bok, korekta. Impuls w bok, korekta. Brakuje kolejnego impulsu w górę, więc tego tutaj się z kolei będziemy trzymać na na złotym. Jeżeli chodzi o pozostałe główne pary walutowe, mamy euro, które próbuje zejść poniżej ostatniej konsolidacji. Więc jeżeli tu była jakaś faza dystrybucji, uptrast, kolejna faza dystrybucji, teraz retest, załóżmy nawet pod 1.4, 14. No to zobaczymy, co by się ewentualnie mogło stać po przebiciu linii trendu, bo też jeżeli jeżeli zakładamy, bo zawsze jest jakieś jeżeli tak, zawsze jest jakaś podstawa, staram się państwu coś mówić na podstawie czegoś, no nie tak po prostu, bo mi się wydaje, tylko na podstawie czegoś i na podstawie tego impulsu pięciofalowego wzrostu, no to proszę zobaczyć, że ten impuls trwał od lutego, 5 lutego do 21 kwietnia, no długo w czasie. Czy to może być uznane za koniec korekty? No wydaje się, że nie, bo trwa krótko w czasie, bardzo krótko w czasie, więc to być może jest po prostu część korekty, której kształtu na ten moment nie znamy, ale z dużym prawdopodobieństwem można by spróbować oszacować, że czas tworzenia impulsu jest o wiele dłuższy. No proszę sobie wyobrazić, tak? To jest impuls i co to ma być jego korekta? No to się w ogóle wizualnie nie zgrywa nam na tak wzrokowo, więc albo to nie jest koniec impulsu, no ale wydaje się, że że chyba jest, no bo piątka jest ładna, nawet piątka w piątce się jeszcze pojawiła, więc to może być koniec impulsu. No to korekta powinna się chociaż w czasie rozłożyć, gdzieś chociaż w połowę maja niech będzie, żeby jakąś tam proporcją 1/3 nawet długości trwania impulsu się wpasować. Dlatego nadal można by założyć na tej podstawie konkretnej długości trwania impulsu, ale przy założeniu, że to jest koniec impulsu, czy to jest koniec impulsu, tego też przecież nie wiemy, ale kształt wskazuje, że może być to koniec impulsu, no to zakładam, że to jest jeszcze niezakończona korekta na na dolarze, że jeszcze ona może trwać. To samo na funcie. No tu trwa impuls od stycznia wręcz. Czy to jest koniec korekty? No albo to nie jest koniec impulsu, albo ta korekta potrwa jeszcze dłużej. Na Franku to wygląda ciut lepiej, bo mieliśmy właśnie konsolidację yyy spring, powrót, test, wszystko tu się ładniej, ładniej zgadza. Ewentualnie jeszcze jeden test i kontynuacja w górę. Mieliśmy gołębi yyy Bank Japonii, yy, który to również y wskazał nam na to, że się na razie z podwyżkami stóp jednak śpieszyć nie będzie. Mamy zwrot na dolarenie, co też jest z punktu widzenia z kolei tego risk takingu korzystne dla notowań, dlatego że może odnawiać w jakimś stopniu carry trade, który jest potrzebny znowu ryzykownym aktywom, krypto, nie krypto, akcjom nie akcjom i tak dalej. Więc tutaj nam też Bank Japonii w tym w tej narracji przeszkadzać nie będzie. Mamy dolara australijskiego i nowozelandzkiego, które też znajdują się relatywnie wysoko. No ale też te korekty wydają się być dość krótkie w czasie. Zobaczmy indeksy giełdowe. Oczywiście świece miesięczne robią gigantyczne wrażenie. Jak sobie cofniemy na wykresie, no to takich cieni takich cieni świec ze świecą szukać można by powiedzieć. Natomiast no są to gigantyczne młoty. Gigantyczne jakby na to nie patrzeć. Więc generalnie zadowoleni powinni być wszyscy z tych ostatnich wydarzeń na amerykańskim rynku akcji, bo kto liczył na spadki, ten się doczekał dużych, szybkich spadków. Kto liczył na odbicie, ten się doczekał odbicia. Kto nie kupił wcześniej, bo było drogo i tak zaczęło szybko spadać, no to ten akurat może być chyba nieszczęśliwy, bo prawdopodobnie też nie kupił przy spadkach, bo się bał. To jak z Bitcoinem. Spada, spada, spada. wszyscy dobra kupię, kupię, kupię, ale jak spada to już wszyscy się boją, nikt nie kupuje. Potem jak zaczyna odbijać to znowu jest narracja, że jest za drogo, to też nie kupię. Więc akurat z tym to tu zadowolonych nie ma. Natomiast jak ktoś przetrzymał, no to też nie powinien się aż tak martwić, no bo duża część ruchów, w tym wypadku połowa została już odbita, więc generalnie no poza poza intradayowymi zmianami, no to jakby próbuje się to wszystko stabilizować. No i znowu do momentu jakby narracji, że tutaj mamy załamaną piątkę, to jest wyjście wyżej, ewentualny jakiś test, no to wszystko pasuje pod próbę rysowania odbicia, zwłaszcza, że pieniądze nadal są. To samo tyczy się NZDAK 100, który też podobnie się zachowuje i też nie ma tutaj, nie możemy mówić o tym na razie jakoś inaczej. No i Dax, który znowu za moment wyjdzie nam na nowe szczyty, zostawiając za sobą no gigantyczny cień. Oczywiście cienie takich świec jak ta świeca, które tak w pędzie, tak, bo one tak w pędzie zbierają dołki i zamykają się gwałtownie wyżej, to cienie takich świec należy sobie zaznaczyć. Historia zazwyczaj pokazuje, że kiedyś gdzieś prędzej rynek po takie cienie takich świec sobie wraca. Więc z czasem, jeżeli coś się znowu wydarzy, a może się wydarzyć, czasy nadal niepewne, no to gdzieś dołki takich świec sobie zostawimy na na pamiątkę i jeżeli dojdzie do jakiejś sytuacji, że z większym przekonaniem będzie można mówić, że być może czas na jakiś zwrot, no to wtedy właśnie do tych cieni rynek ewentualnie mógłby wracać. Ale na razie jak widać chyba mu się nie będzie śpieszyło. Na razie mamy Vkształtne odbicie. Mamy COVID w wersji turbo, bo to odbicie jest jeszcze szybsze niż w covidzie. Yyy, a punktowo wygląda dosyć podobnie. No więc podobnie może się to dalej zakończyć, czyli próbą wyjścia na nowe kryty na Daxie. I wcześniej zastanawialiśmy się nad kolejnymi europejskimi indeksami. Natomiast na Eurostokie jeszcze trochę brakuje do zdjęcia dołka fali pierwszej, ewentualnej pierwszej, tak? czyli 52 83. Jeżeli chodzi o Wielką Brytanię, tutaj z kolei mamy też próbę wyjścia nad ostatnie dołki, czyli tutaj 8472. Francja, także próba zanegowania tej jedynki, no bo to inaczej nazwać nie można, dlatego że mamy 7 893 jako poziom do ewentualnego zdjęcia, bo znowu trzy, tu mamy ewentualne 1 2 oraz trzy. Jeżeli chodzi o Chiny, to też bardzo szybkie odbicie w ramach tego wielkiego takiego trójkąta rozszerzającego się, czy też cleina, expanding wedge powiedzmy, czy też niektórzy by to mogli nazwać cylindrem Livermora. Możemy sobie szybko zerknąć też na taką strukturę. Ona swego czasu bardzo często gdzieś w tych silnych trendach występowała. No bo ona powoduje, że te ostatnie nogi wtedy w ewentualnych ruchach wzrostowych mogą być dosyć gwałtowne. Więc popatrzmy sobie na to, co mamy tutaj na na chińskim rynku i na to. Czyli generalnie w takim układzie punkt piąty lub punkt siódmy to jest to, gdzie byśmy mogli wtedy być na tym wykresie, co według tego schematu Livermora prowadziłoby być może rynek do jakiś spektakularnych wręcz ruchów. Ale czy tak będzie, zobaczymy. Tak wspomniałem, no bardzo często to na rynku krypto jeszcze w poprzedniej hosie tej covidowej występowało, kiedy tak nieśmiało sobie właśnie w takim rozszerzającym się klinie poruszał, a potem wielki ruch wzrostowy. No zobaczymy, czy tak będzie. W Chinach wygląda podobnie. Dlatego o tym państwu wspomniałem, bo po prostu kształt wykresu jest podobny. A czy cała reszta też będzie podobna, czas nam to pokaże, bo gdyby miała być podobna, no to przestrzeń tu jest dosyć dosyć duża i wtedy to by oznaczało nawet powrót Chin w stronę poziomów z 21 roku albo jeszcze wyżej wręcz. No ale to zobaczymy. To na razie taka w formie załóżmy ciekawostki spojrzenie na ten temat. Rynek obligacji amerykańskich dosyć spokojnie w tym tygodniu świeca bez jakiegoś wielkiego przekonania co do dalszego kierunku. Tak samo pięciolatki bez większego przekonania, dwulatki z większym przekonaniem bardziej w to, żeby Fed ciął stopy procentowe, eurobunt pod oporem, ale nad wsparciem. sce z kolei też wskazujące, że EBC jeszcze nie skończyło swoich działań, bo mamy wysokie ceny obligacji, to oznacza niskie rentowności, a to oznacza próbę wyceny jeszcze kontynuacji obniżek stóp w strefie euro do momentu, kiedy po prostu w strefie euro przestanie się opłacać, oszczędzać i Europejczycy ruszą z wydatkami. Stopa oszczędności jest wysoka, 14 15%, więc jest z czego wydawać pieniądze. celem załatania chociażby tej dziury amerykańskiej dla europejskich producentów, żebyśmy to my przejęli konsumpcję od Amerykanów. Dobrze, źle? Nie wiem. W każdym razie no tak, tak to musi wyglądać, jak chcemy, żeby wszystko hulało, wzrost konsumpcji. Natomiast przejdźmy sobie jeszcze, drodzy państwo, do surowców na chwilkę, bo znowuż od tematu dolara prawdopodobnie będzie zależało kolejne zachowanie złota. No bo jak widać ewidentnie, że mamy ruch podobny jak na parze eurodolar. M. Natomiast jeżeli zakładamy, że na dolarze to jeszcze nie jest koniec korekty, bo po prostu czas jej trwania jest zbyt krótki do impulsu, no to by oznaczało, że jeszcze wydłuży nam się tutaj horyzont co najmniej konsolidacji na rynku złota, co by się też wkomponowało w ostatnią sezonowość, o której sobie powiedzieliśmy, czyli z początkiem maja. Zazwyczaj przez wiele tygodni złoto bardziej idzie w bok. niż w górę statystycznie. Jak będzie tego maja i tego sezonu 2025 zobaczymy. Natomiast jeżeli dolar miały być ciut mocniejszy i pójdzie za spreem obligacji, no to wtedy wiadomo, że złoto mogłoby się skorygować. Srebro zostaje w rangeu bardzo szerokim, więc też będziemy śledzić, czy się z niego wybije. Mieć z kolei jakieś takie stare poziomy, jak widać respektuje, czyli jakiś poprzedni szczyt z listopada 24, dołki z lutego 25, teraz też dołek zahaczony, odbity. Wcześniej opory w okolicach 480 też zahaczone. No ale znajdujemy się znowu w gigantycznym rangeu i pośrodku między 400 a 515, także też bez jakiś ciekawostek. No najciekawiej wygląda gaz ziemny. dlatego że gaz ziemny przetestował już równość ruchów korekcyjnych. Ostatnio sobie o nie mówiliśmy, że sezonowość powinna mu sprzyjać i teraz technicznie, żeby to wszystko się ładnie poukładało, to jeszcze mogłoby mu sprzyjać wyjście górą z równości ruchów spadkowych. Jakby to się dokonało, no to wtedy wzrosłyby szanse na ten sezonowy swing właśnie w górę na gazie w Stanach oczywiście Zjednoczonych. i ropa WTI. Próba rysowania jakieś podwójnego dna na rynku ropy po tym, jak opór został przetestowany, od którego rynek się odkleił, więc zobaczymy, czy to podwójne dno uda się na rynku ropy w Stanach utrzymać 55 arów jako jako dołek. Oczywiście to też nie do końca wpływa korzystnie na producentów mimo wszystko ropy. Ale jeszcze zobaczmy sobie benzynę. Tak, bo z jednej strony mamy wpływ na na ropę, ale jeszcze zobaczmy jak tam kraky, czyli benzyna kasowy. No bo proszę zobaczyć, że futures na benzynę w relacji do ropy to wcale tak ochoczo spadać nie chce. Czyli krak spreedy nam rosną, a popyt jakby na ropę spada. Czyli mamy sytuację i to też odnoszę do naszego rynku, bo czasami gdzieś takie tematy się pojawiały, jak to jest, ropa spada, a ceny paliw nie spadają. Nawet były prezes Orlenu jedząc hot doga mówił, gdzie te niskie ceny paliw? poniżające dla dla człowieka będącego prezesem największej spółki w kraju, tak się zachowującego, ale mniejsza z tym. W każdym razie jak widać to nie jest tylko temat polski, to jest ogólnoświatowy trend, gdzie wcale ceny paliw nie muszą spadać równocześnie z cenami ropy w tym i w Stanach Zjednoczonych. I teraz na zakończenie zakończenia jeszcze szybki szybkie spojrzenie na wykresy krypto, bo mamy właśnie bitcoina nad 95000, mamy bitcoina nad strefą, która teraz może być strefą wsparcia, wybicie z wcześniejszej flagi, no i te czynniki, o których wcześniej wspominałem, które przeszkadzać mu nie powinny, a czy pomogą, zobaczymy. Tak. I i wtedy przejdziemy sobie też do tego elementu minor capitulation, czyli 2 do dwóch, kiedy były te pomarańczowe kropeczki, dwa razy było było zjazd, korekta i teraz jesteśmy właśnie w elemencie wspólnym. Jesteśmy w elemencie korekty w ramach wskaźnika minor capitulation. Natomiast w ostatnim cyklu po pandemii mieliśmy nowe szczyty i zobaczymy czy w ramach tego też to się powtórzy. No bo tak jak wspominałem pieniędzy w systemie jest dużo do tego, żeby Bitcoin mógł je z nich skorzystać. Czy skorzysta też z nich Ether? No na razie mamy niskie poziomy. No i od momentu, kiedy już Aders próbuje wracać, inne też próbują wracać. No tu mamy luty jako ten załóżmy wyznacznik, to nawet już jakieś badziewia, tak? Memcoinyó są jakby wyżej nawet niż Ether. Także no tu mamy ewidentnie mega problem. Więc jeżeli Bitcoin byłby ewentualnie na 120 000, no to jak sięowi tu może uda wrócić, to będzie chyba sukces. No ale zobaczymy, może ktoś wajchę przestawi i i Ether też sobie wzrośnie. Na razie próbuję rosnąć solana, chociaż tutaj też do tych poziomów z lutego jest jeszcze kawałek drogi, no ale odbicie przynajmniej jest powyżej ostatnich szczytów, więc tę siłę większą ciut widać. No i Litecoin, który również m ładny nam obrazek wyrysował technicznie, więc zobaczymy, czy technicznie uda mu się wrócić chociażby w stronę tego górnego ograniczenia, takiej wielkiej y wielkiego układu korekty ABC. Czy no niech będzie tam 114 powyżej setki, 114, 120 może ty000. Okienko otwiera się, tak jak wspomniałem, dolewania kapitału do systemu do połowy czerwca. Potem lekko spadnie, a potem jeżeli dalej nie będzie tematu limitu zadłużenia, to do końca sierpnia powinno rosnąć i będziemy sobie też o tym na bieżąco wspominać, czy tym razem rynek krypto się z tym wszystkim zabierze. A teraz jeszcze przypominam, że majówka majówką, ale payrollsy payrollsami. Godzina 14:30 dzisiejsze dane mogące również wpływać na na rynek. Także wszystkiego dobrego drodzy państwo i do usłyszenia kolejnym razem. Spokojnego, udanego weekendu państwu życzę.








