Sztuczna inteligencja prowadzi wojnę! Te spółki mogą dać w przyszłości setki procent zysku! [AI w Sektorze Zbrojeniowym]

Jak AI zmienia wojnę?

Sztuczna inteligencja (AI) rewolucjonizuje nie tylko rynki finansowe, ale także pole bitwy. Ten film analizuje wpływ AI na nowoczesne technologie wojskowe i wskazuje spółki zbrojeniowe oraz technologiczne, które mogą na tym skorzystać.

Dowiedz się, jak Ukraina i Rosja wykorzystują autonomiczne systemy bojowe oparte na AI do analizy danych i precyzyjnych uderzeń. Film omawia także rolę amerykańskiego Departamentu Obrony we współpracy z gigantami technologicznymi, takimi jak Palantir, w rozwijaniu zaawansowanych systemów analizy danych w czasie rzeczywistym.

Spółki z potencjałem wzrostu

  • Palantir: Twórca systemu Titan, mobilnego stanowiska dowodzenia dla armii amerykańskiej.
  • Anduril Industries: Producent autonomicznych dronów bojowych, takich jak Fury.
  • Saildrone: Dostawca autonomicznych jednostek morskich.
  • Epirus: Twórca systemu Leonidas do neutralizacji dronów.
  • Booz Allen Hamilton: Dostawca usług AI dla rządu USA.
  • Ondas Holdings: Producent systemu Iron Drone Raider do przechwytywania dronów.
  • Northrop Grumman: Twórca platform bezzałogowych, takich jak MQ4C Triton.
  • RTX Corporation: Producent dronów bojowych i systemów przeciwdronowych.
  • DroneShield: Australijska firma specjalizująca się w technologiach przeciwdronowych.

Film omawia potencjał inwestycyjny w te spółki, uwzględniając ich wyceny i perspektywy wzrostu. Zastrzeżenie: inwestowanie wiąże się z ryzykiem. Przeprowadź własną analizę przed podjęciem decyzji inwestycyjnych.

Zobacz pełną transkrypcję filmu

Sztuczna inteligencja wkracza na wojnę i zmienia reguły. To już nie jest tylko science fiction. AI coraz mocniej wpływa na to, jak faktycznie prowadzi się dziś wojnę. Ukraina i Rosja na gwałt rozwijają autonomiczne systemy bojowe, które pozwalają na błyskawiczne decyzje, na analizę tony danych i przede wszystkim na jak najbardziej precyzyjne uderzenia. Amerykański Departament Obrony tworzy też specjalne zespoły, które rozwijają AI razem z technologicznymi gigantami. I mówimy tu o systemach, które w czasie rzeczywistym mają połączyć dane z satelitów, z dronów i wszystkich innych źródeł, dając dowódcom jasny ogląd, trochę jak z najlepszej gry strategicznej na komputerze. Czy tak faktycznie ma wyglądać przyszłość konfliktów i co najważniejsze dla widzów tego kanału, jak na tej rewolucji można zarobić. Warto oglądać, bo na koniec będzie kilka naprawdę ciekawych i bardzo, bardzo nieznanych wam spółek. Partnerem odcinka jest Freedom 24, broker będący częścią grupy Freedom Holding notowanej na amerykańskiej giełdzie Nasdaq. Załóż konto i odbierz do 20 darmowych akcji o wartości nawet 800 $arów każda. Jak to zrobić opowiem na końcu materiału. Dołącz do prawie 2200 inwestorów w strefie premium DNA. To najlepsze miejsce do inwestycyjnej i finansowej edukacji również dla ciebie. Dziękuję wam za niemal 70 000 waszych subskrypcji. Pomóżcie temu kanałowi dalej się rozwijać. Zostawcie swoje już teraz i zadawajcie pytania, bo na 70 000 robimy specjalny [Muzyka] [Aplauz] [Muzyka] Q&A. W Ukrainie Szóstna inteligencja już dziś odgrywa kluczową rolę na wojnie. Oprogramowanie AI analizuje tam obrazy satelitarne i nagrania z dronów, które pomagają błyskawicznie identyfikować pozycję wroga. Same drony w ogóle stały się głównym narzędziem tej wojny i odpowiadają za rzekomo 70% wszystkich strat w ludziach. Rosyjskie źródła wojskowe prognozują, że AI sprawi, że maskowanie, zakłócanie sygnałów czy podsłuch staną się na wojnie bezużyteczne. Systemy uczenia maszynowego mają nieustannie analizować dane i błyskawicznie adaptować się do działań przeciwnika. broń, więc ma się uczyć, uczyć na bieżąco. Jeśli na przykład jakiś pocisk nie trafia do celu, to kolejny atak już uwzględnia te informacje automatycznie. No to zmienia całkowicie wizję współczesnej wojny. Na początku marca 2025 roku armia Stanów Zjednoczonych otrzymała prototyp pojazdu Titan. Titan to mobilne stanowisko dowodzenia zamontowane na potężnej sześciokołowej ciężarówce. I chociaż z zewnątr zwykły kontener pozbawiony okien, no to jego dość niepozorny wygląd dość dobrze maskuje zaawansowaną technologię, która jest w środku. Jedną z najbardziej zaawansowanych technologii świata. Titan jest napakowany serwerami komputerowymi, które przetwarzają gigantyczne ilości danych dotyczących ruchów wojsk, pozycji czołgów, pozycji artylerii, pozycji wojsk wroga i wojsk własnych. Systemy łączą te informacje z obrazami satelitarnymi, żeby nieustannie monitorować liczbę jednostek operujących na polu walki. I dzięki wykorzystaniu sztucznej inteligencji wszystkie te dane są błyskawicznie analizowane i przekształcane w użyteczne konkretne informacje, które wspierają dowódców w podejmowaniu szybkich, no i bardziej trafnych decyzji. W jednak takim ekstremalnie dynamicznie zmieniającym się środowisku, jakim jest współczesna wojna. Pełna nazwa Titanu brzmi Tactical Intelligence Targeting Assess Node i jest to naprawdę początek fundamentalnych zmian w sposobie prowadzenia przyszłych konfliktów. Zarówno pod względem samej strategii, jak i tego, kto będzie dostarczał sprzęt dla nowoczesnej armii. Zamiast wielu żołnierzy wspierających jeden, ale bardzo kosztowny system uzbrojenia, jak lotniskowiec, jak myśliwc, pojedynczy żołnierz ma za pomocą bardzo zaawansowanego oprogramowania opartego na AI efektywnie kontrolować dziesiątki albo setki tanich autonomicznych jednostek, które operują w powietrzu, na lądzie, w wodzie, a nawet w kosmosie. Ja pierdolę, I dzięki różnym prostym, intuicyjnym komendom żołnierze mają kierować całymi rojami autonomicznych dronów bojowych, całymi systemami obserwacyjnymi i innym zaawansowanym sprzętem. Celem jest oczywiście nie tylko odstraszenie potencjalnego przeciwnika przy pokazaniu tej gigantycznej przewagi technologicznej, ale przede wszystkim zwiększenie bezpieczeństwa własnych żołnierzy. Takie małe, zwinne i tanie w produkcji drony o wiele skuteczniej osłaniają duże i obsługiwane przez żołnierze samoloty, pojazdy i statki. Więc mamy do czynienia z zupełnie nową koncepcją prowadzenia działań na polu bitwy. Zamiast dowódcy wysyłającego do walki na śmierć w często całą masę swoich żołnierzy, mamy operatora analityka, który z bezpiecznego miejsca kieruje całym oddziałem autonomicznych systemów wykonujących różne te najbardziej niebezpieczne zadania. Titan został opracowany przez spółkę Palantir dla armii Stanów Zjednoczonych i został już uznany za jeden z najlepiej ocenionych programów wojskowych według wewnętrznej analizy przeprowadzonej przez samo wojsko. W kwietniowym z 2025 roku raporcie dla Kongresu Stanów Zjednoczonych obejmującym ocenę zarówno najlepiej jak i najsłabiej funkcjonujących programów modernizacyjnych armia amerykańska wymieniła system Titan jako jeden z top pięciu czołowych projektów, które powinny być dalej realizowane. Każdy pojedynczy zestaw Titana składa się właśnie z tej lekkiej ciężarówki i specjalnej przyczepy, która wygląda dość podobnie. Przyczepa służy do przewożenia dodatkowego specjalistycznego wyposażenia, między innymi zapasowego źródła zasilania czy zaawansowanego zestawu anten i terminali, które mają umożliwiać bezpośrednie szyfrowanie połączeń z satelitami wojskowymi. Jak na razie armii amerykańskiej dostarczono trzy w pełni funkcjonalne prototypy systemu Titan. Cztery kolejne mają trafić do końca bieżącego roku, czyli do 31 grudnia 2025, a trzy następne do 30 marca 2026 roku. Jak poinformował rzecznik amerykańskiej armii, obecnie trwa jeszcze szczegółowa ocena, ile dokładnie zestawów Titan zostanie ostatecznie zakupionych. No i ostateczna decyzja w tej sprawie ma zostać podjęta oczywiście po zakończeniu wszystkich testów poligonowych. Ale Titan to już trochę symbol zmian w przemyśle zbrojeniowym. to już nie konkretny sprzęt ma stanowić bazę, wokół której buduje się dedykowane oprogramowanie, ale ma być dokładnie odwrotnie. To technologia, sztucznej inteligencji i oprogramowanie w tym wypadku, akurat od Palantira, jeśli chodzi o Titan, ma być fundamentalnym rdzeniem całego systemu, a sprzęt, pojazdy, sensory, system łączności ma być do niej precyzyjnie dopasowany. Pentagon w ogóle coraz chętniej i odważniej wspiera młode, innowacyjne firmy technologiczne, widząc w nich ogromną szansę na odświeżenie i zdynamizowanie trochę rynku zbrojeniowego, który od lat był zdominowany przez kilka wielkich tradycyjnych koncernów. Dla wielu z tych małych firm, no to jednak jest niepowtarzalna okazja, żeby rzucić wyzwanie temu dotychczasowemu konglomeratowi firm i zdobyć swoje miejsce przy największym na świecie źródle rządowego finansowania. No a jest o co walczyć, bo rząd Stanów Zjednoczonych jest absolutnym i bezprecedensowym rekordzistą pod względem globalnych wydatków na zbrojenia i wojsko. W 2024 roku Stany Zjednoczone miały aż 37% udział w łącznych światowych wydatkach na cele wojskowe. A w porównaniu z rokiem 2023 te wydatki w samych Stanach Zjednoczonych wzrosły o imponujące 5,7%. jak na ich skalę to są gigantyczne pieniądze. Alex Karp, współzałożyciel i szef Palantira od lat niestrudzenie przekonuje, że firmy technologiczne z Doliny Krzemowej powinny aktywnie wspierać amerykańskie siły zbrojeniowe. No ponieważ jego zdaniem mają moralny obowiązek to robić. Ale na pewno moralność w tym wypadku idzie w parze z zyskami. No i nic dziwnego, że startupy technologiczne działające w branży zbrojeniowej przeżywają swoje prawdziwe 5 minut i cieszą się coraz większym zainteresowaniem, zarówno ze strony wojska, jak i inwestorów, również tych prywatnych. Według danych Pitchbooka od początku 2023 roku amerykańskie startupy związane z sektorem obronnym zebrały od inwestorów już ponad 7 miliardów dolarów kapitału i to jest kwota większa niż w ciągu poprzednich 9 lat razem wziętych. Natomiast sama liczba transakcji, w ramach których duzi inwestorzy finansują takie właśnie innowacyjne startupy zbrojenowe, w 2024 roku osiągnęła rekordowy poziom. Na wykresie, który widzicie teraz przed sobą, jeśli oglądacie, a nie tylko słuchacie, macie linię, która reprezentuje rosnącą liczbę takich transakcji, a wielkość poszczególnych kółek to łączna ich wartość. No ewidentnie widać, że obecny stan mocno odstaje na plus od tego co było. Ale Titan to jedno, a następny absolutnie kluczowy element układanki współczesnej wojny to właśnie wspomniane już przez chwilę drony. Jest taka firma jak Anduril Industries założona przez dość barwną postać Palmera Laa, twórcę pierwszych googli wirtualnej rzeczywistości Oculus i dynamicznie rozwija ona zaawansowane systemy bezzałogowe, które w ogromnym stopniu wykorzystują właśnie sztuczną inteligencję. W ciągu zaledwie kilku lat ten startup wyrósł na jednego z najważniejszych graczy w amerykańskim sektorze obronnym, regularnie zdobywając duże kontrakty rządowe kosztem takich gigantów jak chociażby Bing czy Locket Martin. Jednym z kluczowych i najbardziej medialnych projektów jest Fury. W pełni autonomiczny bezzałogowy myśliwiec zdolny do lotu na wysokości aż 15 km i osiągający prędkości przekraczające 1000 km/h. Dzięki zintegrowanemu systemowi Latis opartemu właśnie na sztucznej inteligencji Fury może samodzielnie analizować dane pochodzące z własnych czujników i radarów, a także efektywnie współpracować z załogowymi maszynami takimi jak F22 czy F35. Fury ma pełnić rolę trochę takiego lojalnego, skrzydłowego w siłach powietrznych tych tej najnowszej generacji i tworzyć strefy osłony, aktywnie bronić życia pilota załogowego myśliwca i załogowej maszyny. Niektóre z dronów Andurila potrafią przenosić też precyzyjne ładunki wybuchowe. Inne są zdolne do prowadzenia długotrwałego zwiadu, a inne z kolei potrafią samodzielnie śledzić wyznaczone cele i w razie potrzeby je zaatakować. Jeszcze inne są specjalnie przygotowane do skoordynowanego działania w większej grupie, tworząc tak zwane roje dronów, którymi może efektywnie sterować tylko jeden zdalny operator. Ale autonomiczne drony nie ograniczają się tylko do działania w powietrzu. Jest też taka firma jak Saronik. Doskonale znana ze swoich innowacyjnych morskich jednostek autonomicznych, a w tym roku pochwaliła się dwoma zupełnie nowymi jednostkami yyy tego typu. Jedna to Mirage o długości 12 m, a druga to Cherfer o długości 18 m. W trakcie potencjalnego konfliktu takie autonomiczne jednostki morskie mogą zostać wykorzystane na masę innowacyjnych sposobów. Mogą nadzorować, mogą robić rozpoznanie, mogą zbierać dane wywiadowcze. Taka flota wielu małych autonomicznych jednostek, łatwo rozproszonych pod jakimś dużym akwenie, znacznie utrudnia też przeciwnikowi jednoczesne namierzenie i zaatakowanie wszystkich potencjalnych celów. W razie wykrycia bezpośredniego zagrożenia takie drony morskie mogą też błyskawicznie skoncentrować swoje siły na jakimś wybranym mniejszym obszarze i efektywnie wspierać przecież te tradycyjne załogowe okręty albo nawet samodzielnie robić jakieś operacje. No i jak pewnie łatwo się domyślić, idąc dalej tropem dronów, skoro autonomiczne drony są tak ważnym elementem obecnego i przyszłego pola walki, no to skuteczne zwalczanie tych dronów jest równie ważne, jeśli nawet nie ważniejsze. I tutaj na scenę wkracza na przykład taka firma jak Epirus, która opracowała innowacyjny system zwalczania dronu, z których najbardziej znanym i medialnym jest Leonidas. Systemy specjalnie zaprojektowane są do skutecznej neutralizacji właśnie dronów, a zwłaszcza rojów. dronów. System Epirusa taki jak Leonidas opiera się na zaawansowanej technologii wysokiej mocy mikrofalowej, tak zwany HPM, która emituje niezwykle silne impulsy elektromagnetyczne i te precyzyjne ukierunkowane impulsy skutecznie zakłócają delikatną elektronikę tronów, które nadlatują. No i w efekcie powodują ich awarię, utratę kontroli albo całkowite wyłączenie i upadek. W porównaniu do systemów laserowych, które są bardziej popularne, technologie laserowe mogą efektywnie atakować tylko jeden cel na raz. A technologia HPM jest w stanie pokryć swoim działaniem znacznie większy obszar na przestrzeni powietrznej, a to czyni ją przecież właśnie szczególnie skuteczną wobec tych zmasowanych ataków, rojów dronów. No ale teraz wyobraźcie sobie jak te wszystkie elementy zaawansowanej technologicznej układanki zaczynają ze sobą razem współpracować i razem się uzupełniać i robią trochę taki spójny zintegrowany system pola walki. Mamy centralny system dowodzenia Titan, który w czasie rzeczywistym integruje i analizuje wszystkie dane wywiadowcze z setek, nawet tysięcy przeróżnych sensorów. Jednocześnie mamy roj autonomicznych dronów bojowych zdolnych do samodzielnego szukania identyfikacji, precyzyjnego namierzania celów i ich atakowania. Mogą działać na lądzie, mogą działać w powietrzu, mogą działać w wodzie. I do tego dochodzą jeszcze nasze własne mobilne systemy obrony przeciwlotniczej antydronowej, takie jak na przykład ten Leonidas Odep Epirusa, które chronią to wszystko przed atakami z powietrza. No dzięki takiemu kompleksowemu podejściu każda pojedyncza jednostka, każdy sensor podłączony do Titana otrzymuje pełny, przetworzony i zrozumiały zestaw danych i umożliwia to bardzo trafną, bardzo szybką ocenę całej sytuacji taktycznej. czasy takich klasycznych czołgów, klasycznego biegania piechoty i strzelania do siebie trochę odchodzą w nie pamięć. Jasne, wojna dalej będzie tak wyglądała, ale jeśli teraz mamy decydować o tym, na co stawiać pieniądze i na co stawiać swój rozwój technologiczny w kontekście militarnym, no to jednak wolałbym mieć masę przeróżnych dronów niż masę czołgów. No ale jak teraz można na tym wszystkim zarobić jako inwestor? Spośród tych wszystkich firm, które jak na razie wymieniłem w tym materiale, tak naprawdę tylko Palantir jest notowany na rynku i dostępny dla szerokiego grona inwestorów. Reszta to albo innowacyjne startupy, które na razie są poza bezpośrednim zasięgiem zwykłego inwestora, no ale to się oczywiście może zmienić w przyszłości, jak ktoś zdecyduje się na debiut. albo jacyś starzy wyjadacze jak Lockhead, Martin czy Bing, którzy no nie rosną aż tak dynamicznie i aż tak dynamicznie rosnąć nie będą. Ale jest też kilka wyjątków, o których zaraz sobie powiemy. Zacznijmy jednak od Palantira. W ciągu ostatnich 12 miesięcy ta firma wygenerowała łączne przychody na poziomie 3,1 miliarda dolarów, z czego 1,3 miliarda, czyli jakieś 40% pochodziło bezpośrednio z kontraktów rządowych w Stanach Zjednoczonych. Ale dla porównania taki tradycyjny gigant zbrojeniowy jak wspomniany też Lockhead Martin tylko z tytułu kontraktów z Departamentem Obrony wyciągnął prawie 49 miliardów dolarów w samym 2024 roku. No to pokazuje doskonale jak ogromny jeszcze niewykorzystany dalej potencjał drzemie w tej nowej generacji firm zbrojeniowych. Jeśli tylko zaczną one realniej na dużą skalę wypierać tradycyjnych, często o wiele mniej innowacyjnych dostawców z rynku, no to mogą zaskoczyć swoimi wynikami. Warto pamiętać, że cały roczny budżet amerykańskiej armii to 997 miliardów dolarów. Więc Palantir ze swoimi relatywnie malutkimi kontraktami, mimo że dla niego dużymi, ma naprawdę jeszcze gigantyczne pole dalszego dynamicznego wzrostu. No i rośnie, bo Parantir rośnie średniorocznie, jeśli chodzi o na przychody w imponującym tempie, około 30% rocznie, od 2018 roku, a w ciągu ostatnich 12 miesięcy te przychody jeszcze przyspieszyły, wzrosły o 33%. Firma jest też w pełni rentowna. Od czterech lat systematycznie generuje dodatnie wolne przepły pieniężne i długo była też w moim prywatnym portfelu. Niektórzy, którzy oglądają te odcinki dużo dłużej już to wiedzą, że dało się na niej sporo zarobić. Dała mi też solidny zysk, ale problem jaki mam z nią teraz jest taki, że no jest po prostu chorendalnie droga. Jasne, zawsze może być droższa, ale to nie zmienia tego, że jest obiektywnie droga. Wyprzedzający wskaźnik cena do zysku przekracza 200. Równie popularny enterprise value do sprzedaży przekracza 70. No to są poziomy wyceny, przy których wystarczy niewielkie kosmetyczne rozczarowanie wynikami kwartalnymi, a kurs może polecieć pionowo w dół o 50% albo więcej w 1 dni. Dlatego też osobom zainteresowanym tą konkretną spółką, trochę tak jak i sobie polecam raczej cierpliwą obserwację, wyczekiwanie na moment, kiedy jakieś przyszłe kwartalne wyniki może zawiodą, może coś się wydarzy i w efekcie spółka zostanie mocno zbita w dół. Oczywiście nie ma żadnej gwarancji, że taki scenariusz się zrealizuje, ale jeśli tak będzie, to dla mnie to będzie ciekawy moment, żeby z powrotem sobie o Palantive przypomnieć i z powrotem rozważyć jego zakup do portfela. No ale są też inne firmy niż Palantir. Busz Allen Hamilton to z kolei notowana firma na amerykańskiej giełdzie pod tickerem Bach. duża, renomowana amerykańska firma doradcza, która specjalizuje się w konsultingu zarządczym i technologicznym, świadcząc usługi głównie na rzecz dość wymagającego sektora publicznego w Stanach, a w szczególności dla licznych agencji rządowych. Buzalen to obecnie największy na świecie dostawca zaawansowanych usług opartych na sztucznej inteligencji dla rządu Stanów Zjednoczonych. Firma aktywnie wspiera zarówno misje o charakterze czystoobronnym, jak i te cywilne. Jej zespół liczący 8000 najwyższej klasy ekspertów do spraw cyberbezpieczeństwa na co dzień chroni różne kluczowe systemy rządowe, kluczowe systemy wojskowe przed różnymi coraz liczniejszymi i bardziej zaawansowanymi zagrożeniami, głównie cyfrowymi. No poza tym spółka zajmuje się też kompleksową modernizacją infrastruktury IT w sektorze publicznym, wdrażaniem nowoczesnych rozwiązań chmurowych, tworzeniem dedykowanych aplikacji, które mają usprawniać funkcjonowanie różnych instytucji publicznych i dynamicznie rozwija nowe technologie na potrzeby wojska i amerykańskich misji kosmicznych. Buzalen nie rozwija się może tak dynamicznie i spektakularnie jak wspomniany Palantir, ale w ostatnich dwóch latach jej średnioroczne tempo wzrostu przychodów wyraźnie przyspieszyło, osiągnęło solidne 14-15% rocznie. to najlepszy wynik od ponad dekady i co niezwykle ważne z perspektywy potencjalnego inwestora, no ta spółka jest obecnie znacznie rozsądniej wyceniona niż wiele innych firm z tego gorącego sektora. Wyprzedzający wskaźnik cera do zysku tutaj poniżej 20. No na tle konkurencji to wygląda naprawdę naprawdę atrakcyjnie. Z ciekawszych propozycji w całym sektorze innowacji obronnych znajdziemy też na przykład Ondas Holdings, amerykańską firmę technologiczną, która aktywnie rozwija autonomiczne systemy dronów wykorzystujących właśnie sztuczną inteligencję do zastosowań wojskowych i do obrony narodowej. Jednym z kluczowych produktów jest Iron Drone Raider. Autonomiczny system przechwytujący zaprojektowany w neutralizacji wrogich dronów. System działa bez potrzeby korzystania z GPSa czy zakłócania sygnałów radiowych. działa przez autonomiczne drony przechwytujące, które identyfikują i przechwytują wrogie drony za pomocą sieci balistycznej, a następnie bezpiecznie sprowadzają je na ziemię. W ostatnim czasie Ondas otrzyma zamówienia od znaczących klientów z sektora obronnego właśnie, w tym też od europejskiego kontrahenta obronnego na dostawę właśnie systemu Iron Drone Raider. Jeśli chodzi o wyniki finansowe, to też wyglądają one jak w typowym startupie. Przychody mimo dynamicznego wzrostu są nieregularne, a spółka traci dalej więcej pieniędzy niż generuje przychodów. No ale taki jest już urok raczkujących spółek technologicznych. Duże ryzyko, ale też bardzo duży potencjał wzrostu. Mimo że dziś przychody są pięć razy większe niż jeszcze 3 lata temu, no to cena akcji regularnie od kilku lat spada. Więc może akurat na fali tego zainteresowania nowoczesną technologią wojskową warto się tym zainteresować. Albo inna propozycja spółka Norhtrop Gruman, która odpowiada za rozwój kilku kluczowych platform bezzałogowych. MQ4C Triton. Dron dalekiego zasięgu przeznaczony do nadzoru morskiego, wykorzystywany przez marynarkę wojenną Stanów Zjednoczonych i Australii. MQ8C Fire Scout. Autonomiczny śmigłowiec bezzałogowy wspierający misje rozpoznawcze i wsparcia ogniowego dla sił morskich oraz RQ 180, czyli tajny dron rozpoznawczy o dużym zasięgu i właściwościach steelfal. zaprojektowane do operowania w przestrzeni powietrznej i wysokim stopniu zagrożenia. Spółka jest zdecydowanie bardziej dojrzała od Ondas Holdings. Od dawna generuje zyski, a przychody rosną sobie stopniowo i w miarę regularnie. Jednak tutaj nie widać żadnej rewolucji w wynikach. Jak na razie tempo wzrostu przez ostatnią dekadę wynosi około 6% rocznie. No więc dla takich poszukujących większych wrażeń to może być trochę za mało, no ale przecież równie dobrze może się w przyszłości zmienić i przyspieszyć. Są jeszcze dwa ciekawe podmioty. RTX Corporation, amerykański gigant przemysłu obronnego, który aktywnie rozwija i produkuje wojskowe drony i właśnie systemy przeciwdronowe. Rayton, spółka zależna RTX opracowała coś takiego, co nazywa się Kayotti. Mały modułowy system bezzałogowy zdolny do działania w roju neutralizacji wrogich dronów. On jest wyposażony w system naprowadzania i głowicę bojową. Może sobie zidentyfikować i eliminować różne drony z powietrza, w tym drony różnych rozmiarów. System został w ogóle wybrany przez armię Stanów Zjednoczonych jako rozwiązanie przeciwdronowe na taką krótką metę w najbliższym czasie. RTX opracowuje też systemy laserowe wysokiej energii do neutralizacji dronów. W grudniu 2024 roku armia brytyjska przetestowała taki system na pojeździe wojskowym, skutecznie eliminując różne cele. System został też wdrożony przez armię Stanów Zjednoczonych, gdzie przeprowadzono ponad 40 000 godzin testów, skutecznie eliminując ponad 400 celów. I w tym przypadku również mamy do czynienia z bardziej ugruntowaną firmą w branży. Przychody od 2020 rosną tu w tempie około 9% rocznie. A na koniec jeszcze jedna propozycja. Tym razem nie ze Stanów Zjednoczonych, ale z Australii. Firma specjalizująca się w technologiach przeciwdronowych, zwłaszcza, która nie produkuje dronów bojowych, ale koncentruje się właśnie na neutralizacji zagrożenia ze strony dronów. Firma nazywa się Drone Shield. System, który opracowała spółka, analizuje sygnały radiowe emitowane przez drony i ich kontrolery dane z radarów, kamery i czujniki akustyczne do wykrywania wrogich jednostek. Po wykryciu drona systemy Dron Shield mają zastosować różne metody neutralizacji, najczęściej imitując sygnały zakłócające, które przerywają łączność drona z kontrolerem i zmuszają go do lądowania albo powrotu do punktu startowego. Tu mamy zdecydowanie znów gracza z kategorii początkujących. Przez ostatnie 5 lat przychody dronelda wzrosły o prawie 1000%. Firma oczywiście ma problemy z rentownością na tym etapie, ale jest zdecydowanie bliżej osiągania zysków niż opisana wcześniej Ondas Holdings. Również cena akcji zachowuje się tutaj dużo lepiej, także naprawdę jest z czego wbrew pozorom wybierać. Tylko trzeba trochę poszukać. drony, systemy antydronowe i no trochę systemy dowodzenia oparte na sztucznej inteligencji. Jeśli faktycznie szukamy czegoś, co może być najbardziej przyszłościowe w militariach, to może warto patrzeć w te sektory. A wszystkie spółki, które tu wymieniłem, znajdziecie dostępne na rachunku właśnie we Freedom 24, gdzie samo założenie konta możecie odebrać do nawet 20 darmowych akcji. Freedom 24 to część notowanej na amerykańskiej giełdzie NZDAQ grupy Freedom Holding. Iy odebrać darmowe akcje, trzeba założyć sobie konto z linka w opisie. Wpłaćcie odpowiedni depozyt i podać kod promocyjny. I już odebrać można sobie jedną cter 10 albo nawet 20 akcji. Wszystko zależy tylko od tego, ile wpłacicie depozytu. Żeby dostać jedną akcję wystarczy już wpłacić tylko 1000 €. Listę dostępnych akcji, które możecie wylosować widzicie teraz na ekranie. We Freon 24 prowadzimy też dla was publiczny portfel, który mocno bije indeksy i który możecie sobie śledzić w odcinkach na specjalnej playliście na kanale. A jeśli chcecie być też bardziej na bieżąco z rynkami, z naszymi pomysłami, z tym sektorem technologiczno-inwestycyjnym i z tym co akurat w tych portfelach piszczy, to koniecznie sprawdźcie też wersję premium portalu DNA, gdzie można dołączyć do prawie 2200 inwestorów, którzy codziennie dostają różne przemyślenia i analizy o rynkach, o gospodarce, o spółkach ode mnie i całego naszego zespołu, a także mają możliwość obserwowania jak sam inwestuje własne oszczędności w portfelach o łącznej wartości ponad 4 miliony złot. Więc są duże pieniądze, jest dużo emocji, ale gwarantuję, że jest jeszcze więcej nauki i tą naukę możemy wam zagwarantować. Więcej na ten temat zajęcia na stronie premiumdnary rynków.pl. Link jest oczywiście w opisie tego nagrania. A w tym materiale to już wszystko. Do zarobienia. Cześć. [Muzyka] [Muzyka]

Przewijanie do góry