Inwestycje na GPW w 2025
W tym odcinku analizujemy wyniki portfela inwestycyjnego za rok 2025. Sprawdzamy statystyki, dywidendy i zrealizowane zyski. Dowiesz się, jak wyglądała sytuacja na polskiej giełdzie w minionym roku i jakie czynniki wpłynęły na osiągnięte rezultaty.
Główne tematy:
- Wyniki portfela inwestycyjnego: Szczegółowa analiza zysków i strat.
- Dywidendy w 2025: Podsumowanie uzyskanych dywidend i ich wpływ na portfel.
- Wpływ hossy na GPW: Jak dobre czasy na polskiej giełdzie wpłynęły na wyniki inwestycji.
Porównanie z rynkiem
Film przedstawia porównanie wyników portfela z szerokim rynkiem, w tym z indeksami WIG20, mWIG40 i sWIG80. Zrozumiesz, które spółki i segmenty rynku miały największy wpływ na rezultaty inwestycji.
Spółki w portfelu
Omówione są konkretne spółki, które miały istotny wpływ na wynik portfela, zarówno te zyskujące jak i te przynoszące straty. Wśród nich znajdziesz informacje o:
- ASEC Poland
- Azbis
- Orlen
- Arctic Paper
- Selena
Sprawdź, jakie wnioski można wyciągnąć z analizy i jak wykorzystać je w swoich inwestycjach!
Zobacz pełną transkrypcję filmu
Cześć, tu Inwestor na etacie, a w dzisiejszym odcinku podzielę się z wami wynikami mojego portfela inwestycyjnego za rok 2025. Pokażę wam wszystkie statystyki, które śledzę, otrzymane dywidendy, zrealizowane zyski oraz wpłaty, których dokonałem. Jeśli zabraknie danych, które was interesują, zachęcam do zadawania pytań w komentarzach, bo jak wiecie, jestem z wami bardzo transparentny i pokuję w zasadzie wszystkie moje kwestie związane z finansami. Nie ukrywam, że każdego roku te kwoty zaczynają być coraz wyższe, w zasadzie na każdym poziomie, co wynika z ciągłego rozwoju na trzech polach, czyli zarabiania, oszczędzania i inwestowania. Prawda jest taka, że kosztowało mnie to przez ostatnie 6 lat sporo pracy i wysiłku, ale oglądając wyniki, które udało się osiągnąć, mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że było warto. A tak naprawdę to dopiero początek mojej inwestycyjnej przygody. Okazuje się, że decyzja o rozpoczęciu inwestowania była jedną z najlepszych w moim życiu i was do tego również serdecznie zachęcam. Oczywiście wyniki waszych działań są już kwestią indywidualną, bo każdy z nas może sobie pozwolić na odkładanie innych kwot każdego miesiąca. Jest to również ogromną zasługą wyjątkowo dobrego czasu na polskiej giełdzie, bo trwająca w zasadzie od dołka 2020 hossa jest jedną z najlepszych w historii polskiego rynku kapitałowego. I należy pamiętać, że wyniki z przeszłości nie są gwarantem osiągnięcia sukcesu w przyszłości, ale wiem na pewno, że ostatnie 6 lat dało mi również ogromną wiedzę i doświadczenia i dosłownie zmieniło życie moje i mojej rodziny. Zachęcam was do nieustannego zdobywania wiedzy i edukowania się, bo to kluczowe aspekty wspierające podejmowanie decyzji inwestycyjnych. W tym celu zachęcam was do zapoznania z darmowym przeglądem rynków na 2026 rok przygotowanego przez analityków i ekspertów XTB, którzy opracowali interesujący materiał w bardzo przystępny sposób, dzięki czemu inwestor na każdym poziomie wiedzy będzie w stanie wyciągnąć z tego coś dla siebie. Dzisiejszy stan mojego portfela zawdzięczam bardzo solidnym wzrostom w grudniu oraz już dwóm sesjom w styczniu, które mój portfel wywindowały na poziom, który jeszcze kilka miesięcy temu wydawał mi się bardzo odległą drogą. Jak widzicie stan portfela na koniec 2025 roku wynosił 809 440 zł oraz 88 gr. Natomiast na ostatniej sesji w 2024 roku było to zaledwie 564192 zł, co przekłada się na wzrost jego wartości o 245248 zł. Z tej kwoty moje wpłaty stanowiły 85188 zł. Natomiast pozostałe 160 61 zł są wypracowanym zyskiem, który ja nazywam papierowym. Na ten zysk składają się otrzymane dywidendy, od których już został potrącony podatek, ale również zrealizowane i niezrealizowane zyski wynikające ze wzrostów kursów akcji. To co dla mnie jako inwestora niezwykle istotne to wyścig dwóch linii, które na wykresie widzicie kolorem żółtym oraz brązowym. Oznaczają one kwoty moich wpłat oraz tych właśnie zysków papierowych w całej historii mojego portfela. Jak widzicie na koniec mijjącego roku udało się ponownie brązową linię pokonać dzięki osiągnięciu 406 000 wobec 393 000 wpłat. To dla mnie wiele znaczy, bo nawet w obliczu dokonywania tak dużych wpłat w tym roku udało się wygenerować solidny zysk zainwestowanego kapitału. W ostatnim miesiącu ten zysk poszybował mocno w górę. Jednak ja cały czas zachowuję spokój. Jestem w pełni świadomy, że jeszcze nieeraz ta żółta linia oznaczająca zysk spadnie poniżej brązowej. Ale tu bardziej chodzi o zadanie sobie pytania, czy to co robię ma sens. Bo gdybym miał wpłacone 400 000 zł na przestrzeni ostatnich 5 lat, a zysk portfela wynosiłby w tym czasie 100 000 zł, to byłby to dla mnie mocny sygnał do podjęcia mocnej autorefleksji i właściwie konieczności zmiany strategii, bo podobny rezultat przecież w ostatnich latach dały bezpieczne obligacje skarbowe. Jak się okazuje, liczby, które wam pokazuję wcale nie są tak imponujące na tle szerokiego rynku, bo indeks VIG wykręcił rekordowe 47,33%, a mój portfel jedynie 26,91%. W tej sytuacji trzeba jednak pamiętać, że za wyniki WIG odpowiadają w głównej mierze największe spółki z WIG 20, które osiągnęły 50,8% stopy zwrotu z uwzględnieniem otrzymanych dywidend. Średnie i mniejsze spółki zanotowały odrobinę gorsze rezultaty, natomiast nadal wyniki są fantastyczne, bo aż 37,72% w przypadku MVIC Total Return oraz 30,3% w przypadku maluchów z SWIG 80 i to jest ściśle powiązane ze strukturą mojego portfela, który jak widzicie w ponad 50% składa się właśnie ze spółek z SWIG 80. Natomiast blue chipy stanowią u mnie jedynie 13,9%. Natomiast średnie spółki z MVIG 40 stanowią w moim portfelu 28,4% a pozostałe 5% to ultra małe spółki spoza WG 140. Tu trzeba przyznać, że przegrałem z polskimi indeksami, ale nie mam zamiaru płakać ze stopy zwrotu na poziomie 27% i traktować tego jako porażki. W tym roku siłem pokazały największe spółki, co wynikało z ogromnego napływu kapitału zagranicznego, a mimo to ich wskaźniki wydają się nadal atrakcyjne. Jednak moim zdaniem spółki z Mic 80 zostały daleko w tyle i mają w tym roku przed sobą potencjał do większych wzrostów niż TWIG 20. Pamiętajcie również, że jeden rok to bardzo krótki okres w inwestowaniu i czasami nie warto zmieniać całej strategii i połowy spółek w portfelu tylko dlatego, że przegraliście z jakimś indeksem. Jak możecie zaobserwować na wykresie prezentującym wyniki portfela od początku jego prowadzenia, czyli od marca 2020, jego przewaga nad drugim w rankingu SWIG 80 Total Return wynosiła na koniec roku 2025 115 punktów procentowych, a nad najpopularniejszym na świecie S&P 500 uwzględniającym diwidendy, czyli total return aż 150 punktów procentowych, co napawa mnie optymizmem, bo jednak od połowy 2025 zaczynało łem notować dużo gorsze rezultaty wobec tych indeksów, ale końcówka roku była dla mnie szczególnie owocna. Jak wiecie, co miesiąc dokonuję podsumowań, dzięki czemu możecie na bieżąco śledzić jak zachowuje się mój portfel. Tak jak już wspomniałem w samym tylko grudniu, który właściwie uratował mi rok, portfel zyskał 80 000 zł, co stanowi praktycznie równowartość tego, co przez poprzednie 11 miesięcy. To tylko i wyłącznie pokazuje zmienność giełdy i cykliczny charakter osiąganych zysków. Akurat ten rok był wyjątkowo korzystny, bo zaledwie przez dwa miesiące notowałem stratę, a pozostałe 10 okazało się zyskowne, a nawet bardzo zyskowne. Oczywiście daleki jestem od twierdzenia, że zarabiam 80 000 miesięcznie i rzucam etat, bo przez dwa tygodnie zarobiłem tyle, co przez wiele miesięcy pracując na etacie, bo mam świadomość, że kolejny taki miesiąc może się nie powtórzyć zbyt szybko, a nawet przez kolejny rok mogę notować straty wynoszące kilkanaście tysięcy złotych miesięcznie. Uważam, że to bardzo ważna kwestia, przez którą wielu inwestorów wypadło z rynku, bo zamiast zachować chłodną głowę i podejmować racjonalne decyzje, zaczęli kierować się emocjami, a najważniejsze to pozostawać na rynku jak najdłużej. Najlepsze co możecie zrobić dla swojego portfela to po prostu regularnie dokonywać wpłat, które moim zdaniem są podstawą do osiągnięcia sukcesu w drodze dowolności finansowej. Jeśli myślicie, że mając obecnie 30 000 zł na giełdzie, zrobicie z tego milion w rok, to uwierzcie mi na słowo, jest to praktycznie niemożliwe i dużo większe prawdopodobieństwo jest tego, że wyzerujecie się grając na ryzykownych pozycjach, niż zbudujecie z tego poważne pieniądze. Szczególnie jeśli dopiero zaczynacie inwestować. W przypadku spółek z mojego portfela najlepsze procentowo rezultaty w roku 2025 osiągnęło ASEC Poland notujące około 140% stopy zwrotu. Ale niestety posiadam bardzo niewielki pakiet zaledwie 60 akcji, który nie miał większego przełożenia na wynik całościowy. Siłem pokazał również Azbis i prawie 80% stopy zwrotu. I w tym przypadku kiedy stanowi on 8% mojego portfela, zyski miały dla mnie ogromne znaczenie. Trzeba też oczywiście wyróżnić Orlen stanowiący niemal 6% portfela i jego wzrosty sięgające niemal 100%. Warto też wspomnieć o porażkach tego roku, a największą z nich był oczywiście Arctic Paper, o którym nagrałem cały odcinek z uzasadnieniem moich decyzji. Wyciągnąłem z tego własne lekcje i podobnych błędów postaram się już w przyszłości nie popełniać. Uważam jednak, że sprzedawanie obecnie w granicach 89 zł za walor zupełnie mija się z celem i jako długoterminowy akcjonariusz tej spółki postanowiłem poczekać co najmniej do raportu za kwartał pierwszy przed podjęciem dalszych decyzji. Jak widzicie również mocno spadła Ambra o ponad 26% słynąca z bardzo długiej historii wypłacanych dywidend, ale stanowi ona właściwie marginalną pozycję i ma ona bardziej charakter obserwacyjny w moim portfelu. Zawiódł również Unimot, który zanotował niemal 11% straty. Jednak uważam, że drzemie nadal w tej spółce spory potencjał i nie zrażam się gorszym rokiem. Nie ma co się oszukiwać, w tym roku portfel pogrzebał mi Arctic Paper, bo rok temu kosztował 16 zł i przy moim sporym pakiecie prawie 5000 akcji przełożyło się to na wyparowanie dosłownie 40 000 zł. Bohaterem mojego portfela w tym roku okazała się Selena, która podobnie jak Orlen urosła w tym roku o niemal 100%. Natomiast jak dobrze wiecie, ja zwróciłem na nią uwagę dopiero w połowie roku, dlatego moja stopa zwrotu wynosi 50%, a pozycja ta stanowi już 11,5% mojego portfela. Selena zjawiła się w moim portfelu jak rycerz na białym koniu, kiedy wykręciła 50% w ciągu kilku sesji, a ja zdecydowałem się zwiększyć alokację w ten podmiot tuż przed wzrostami. Wymagało to ode mnie podjęcia kilku bardzo trudnych decyzji i ostatecznie zbycia dwóch spółek z portfela, o czym opowiem wam w niedalekiej przyszłości. Obiecuję dokonać podsumowania wszystkich zakupów w tym roku w specjalnym oddzielnym odcinku, bo było tego po prostu bardzo dużo. A też nie chciałbym podawać argumentów o sprzedawaniu akcji za 70 000 zł w zaledwie dwóch zdaniach. Dajcie znać w komentarzu, czy chcecie taki materiał zobaczyć, bo im więcej lajków i komentarzy zostawicie, tym szybciej nagram taki odcinek, bo będę wiedział, że jesteście nim mocno zainteresowani. Jak widzicie, w całym roku 2025 wykonałem transakcji za 394828 zł, inwestując stosunkowo pasywnie i biernie. Przy takich wielkościach portfela nawet małe ruchy za kilka procent przekładają się na dziesiątki tysięcy złotych i w moim przypadku prowizje transakcyjne wynoszące setki złotych. Dlatego tak ważny jest wybór brokera, który te prowizje ma jak najniższe lub najlepiej zerowe. Co warto podkreślić, w tym roku z portfela wyleciało pięć spółek, a pojawiły się cztery nowe, co powoduje, że portfel mocno się skoncentrował i obecnie są w nim jedynie 24 podmioty. Jak widzicie na wykresie, największe zmiany w portfelu wydarzyły się w grudniu i to były największe działania, które podjąłem w historii mojego portfela. Zobaczcie zresztą na transakcje w poprzednich miesiącach lub cały rok 2024, kiedy rekordowe transakcje to było 27000 zł w ciągu jednego miesiąca. Jak już wiele razy powtarzałem, moim celem i marzeniem jest aby tych ruchów portfelu wykonywać jak najmniej, ale rynki są tak zmienne, że trzeba podejmować czasami decyzj zamiast stać z boku i patrzeć jak pewne okazje odjeżdżają, a inne topią mi portfel. I mam nadzieję, że nasz rynek kapitałowy będzie dojrzewał razem ze mną jako inwestorem i będę w stanie w perspektywie kolejnych 10 lat zbudować portfel oparty o 20 najlepszych dla mnie spółek, które zostaną w nim na zawsze. Solidny wynik w tym roku. Zawdzięczam również otrzymanym dywidendom, które w tym roku wyniosły prawie 40 000 zł netto. Zabrakło do tego kamienia milowego ledwie 529 zł. Nie spodziewałem się, że moja dywidenda netto wzrośnie o 40% wobec roku poprzedniego. Tym bardziej biorąc pod uwagę, że Arctic Paper, który jeszcze rok temu stanowił 20% portfela, nie wypłaci ani grosza dywidendy. I to właśnie jest odpowiedź na pytanie, dlaczego mam w portfelu tyle spółek? Bo nawet jeśli jedna z nich, nawet kluczowa, ma gorszy czas, to pozostałe są w stanie wygenerować dla mnie odpowiednie dochody. Cykliczność dotyczy większości spółek, tylko zmieniają się parametry, od których są one zależne. Dlatego ja staram się budować portfel w taki sposób, aby żaden z sektorów nie był dominujący. Strasznie ubolewam, że przemysł stanowi tak niewielki jego udział, ale perspektywy w Polsce i Unii Europejskiej nie wyglądają najlepiej. Dlatego wolę się wstrzymywać zakupami spółek z tego segmentu. Dzięki otrzymywaniu dywidend na poziomie kilkudziesięciu tysięcy złotych rocznie oraz wpłatom na jeszcze wyższym poziomie jestem w stanie dokonywać rebalancingu mojego portfela dzięki nowym zakupom i utrzymywać odpowiednie proporcje segmentów. A otrzymane dywidendy przekładają się na średniomiesięczną kwotę 3289 zł, co stanowiło niemal równowartość najniższej krajowej w Polsce w 2025 3510 zł. W roku 2026 najniższa krajowa ma wynosić 3606 zł netto i wydaje się całkiem realne, że uda mi się tę wartość przekroczyć. Przyznam szczerze, że celuję w uzyskanie 50 000 netto z dywidend w kolejnym roku i są to dla mnie wartości, które jeszcze kilka lat temu nie mieściły się w mojej głowie. Dokładnie. Mogę wam powiedzieć, że kiedy zaczynałem pracę na etacie w 2014 roku, moja pensja brutto wynosiła 3200, a w tym roku zarobiłem więcej na dywidendach. Oczywiście mam świadomość, że skumulowana inflacja w tym czasie wynosiła około 70%, ale mam i tak ogromną satysfakcję z osiągniętych rezultatów. Tym bardziej, że przekłada się to na 108 zł dniówki netto, co powoduje, że dywidendy są w stanie postawić mi i mojej żonie obiad w całkiem przyzwoitej knajpie w moim mieście. Jest to również równowartość 4 zł i 50 gr na godzinę, co stanowi większą wartość niż stawka godzinowa, którą miałem w pierwszej pracy przy roznoszeniu ulotek. Warto również podkreślić, że to są dni liczone jako 30 dni w miesiącu i 24 godziny, 7 dni w tygodniu, a nie zwykłe robocze godziny. Przekłada się to również na stopę zwrotu z całego portfela na poziomie 4,88% co jak możecie zaobserwować jest wartością zbliżoną do mojej średniej z ostatnich lat. Drugi raz w historii portfela przekroczyłem również 10% stopy zwrotu z mojego zainwestowanego kapitału z samych tylko dywidend. Co jest dla mnie, delikatnie mówiąc, szokujące, bo przy dokonywaniu tak intensywnych wpłatna raczej spadać. Dajcie znać w komentarzu, czy wolelibyście najpierw odcinek z podsumowaniem wszystkich transakcji za 400 000 zł, czy podsumowanie wszystkich dywidend otrzymanych w roku 2025. Pamiętajcie również zostawić subskrypcję, aby otrzymać informacje o nowych filmach. Trzymajcie się do następnego. Cześć.








