Gospodarka i Polityka
Warren Buffett odchodzi z Berkshire Hathaway, a Donald Trump finalizuje umowy handlowe. Co te wydarzenia oznaczają dla inwestorów?
Dawid Augustyn analizuje wpływ decyzji Buffetta i działań Trumpa na rynki finansowe. Omawia potencjalne skutki nowych umów handlowych oraz ich wpływ na prognozy wzrostu gospodarczego, szczególnie w Japonii. Omawia on implikacje tych wydarzeń geopolitycznych dla rynków finansowych.
Analiza Techniczna
Augustyn przedstawia analizę techniczną amerykańskich indeksów giełdowych (S&P 500, Nasdaq), polskiej giełdy (WIG20, WIG Banki), dolara, ropy naftowej, złota i miedzi. Wykorzystuje zniesienia Fibonacciego i omawia potencjalne scenariusze dla tych instrumentów.
Perspektywa dla Inwestorów
Film porusza kwestię cięcia stóp procentowych w Polsce i USA oraz ich wpływu na rynek walutowy i obligacje. Augustyn podsumowuje bieżącą sytuację na rynkach i udziela wskazówek dla inwestorów.
- Rezygnacja Warrena Buffetta z funkcji szefa Berkshire Hathaway
- Wpływ polityki handlowej Donalda Trumpa na gospodarkę
- Prognozy dla amerykańskich i polskich indeksów giełdowych
- Analiza techniczna surowców: ropa naftowa, złoto, miedź
- Perspektywy dla dolara i złotego
- Oczekiwania co do cięcia stóp procentowych w Polsce i USA
Zobacz pełną transkrypcję filmu
Kończy się coś niezwykłego. Dla wielu bezsprzecznie największy inwestor ostatnich dekad, Warren Buffett ustępuje z roli szefa BHI Halfeway po sześciu dekadach. Wyrocznia z Omaha zaskoczyła akcjonariuszy podczas corocznego zjazdu. Nadszedł czas, kiedy Grek powinien zostać dyrektorem generalnym firmy pod koniec roku i chcę skutecznie przekazać to dyrektorom, a następnie przedstawić to jako moją rekomendację. Pod koniec 4 i5 godzinnej sesji pytań i odpowiedzi Buffet ogłosił, że ustąpi ze swojej funkcji końcem tego roku, a jego następcą będzie Greg Abel, czyli szef pozubezpieczeniowych operacji w wehikule inwestycyjnym Baveta, który do tej roli został namaszczony już kilka dobrych lat temu. Przyznajmy, to nie jest zaskoczenie. Trochę większym zaskoczeniem może być nietypowa rekomendacja Buffeta dotycząca walut. Jak stwierdził, może być dobrym pomysłem posiadanie innych walut oprócz amerykańskiego dolara i to chyba jest najlepsze podsumowanie legendy Wall Street dla aktualnie panującej administracji w USA. I to pomimo tego, że Trump podpisując umowę surowcową osiągnął sukces. Podsumowanie polityki Trumpa zrobili też Japończycy, a dokładnie Bank Japonii, który drastycznie zredukował swoją prognozę wzrostu gospodarczego kraju i to pomimo tego, że Japonia jest jednym z krajów, z którymi administracja Trumpa prowadzi negocjacje dotyczące nowej umowy handlowej. Podczas środowego spotkania z wyborcami w telewizji News Nation prezydent Trump oświadczył, że osiągnął potencjalne porozumienie handlowe z Japonią, Koreą Południową i Indiami, które miałyby zastąpić nałożone w kwietniu wzajemne cła. Nie przedstawił jednak żadnych szczegółów dotyczących tych nowych umów. Eksperci wskazują, że mało prawdopodobne jest, aby Stany i Japonia mimo sojusznjuszniczych relacji były w stanie szybko osiągnąć kompleksowe nowe porozumienie handlowe. Nowa prognoza PKB zakłada wzrost na poziomie 1,5%, co stanowi spadek z wcześniej zakładanych 1,1% ogłoszonych w styczniu. Taka sytuacja, a więc cięcia oczekiwań co do wzrostu PKB w różnych krajach, to będzie nasza nowa codzienność, bo wyższe cła zostaną z nami przynajmniej do lipca. Mowa o tych 10%, bo Trump wstrzymał się od tych jeszcze wyższych nowych podatków. Trochę w cieniu tego co się dzieje w USA. W nadchodzącym tygodniu z pojawią się najważniejsze informacje z naszej polskiej perspektywy, bo tym najważniejszym wydarzeniem będzie decyzja w sprawie stóp procentowych, które powinny spaść o 50 punktów bazowych, przynajmniej na moment nagrywania tego materiału. Jest to scenariusz bazowy. 7 maja RP tą decyzją się podzieli. Czy będzie to zaskoczenie? Absolutnie nie. No chyba, że cięcia będą mniejsze na przykład o 25 punktów bazowych. Taki piwot w polityce monetarnej od kilku tygodni dyskontują rynki. Widać to po kursie złotego, czy ofercie obligacji skarbowych, czy w końcu widać to po wiborze i one raczej mówią o tym, że jeżeli cięcie będzie, to będzie o 50 punktów bazowych. Stałych widzów proszę o łapkę w górę. Ja nazywam się Dawid Augustyn. Ty trafiłeś na kanał FX Mac, a to przygotowanie do handlu, w którym omawiamy bieżącą sytuację na giełdzie. Jeżeli nie chcesz, żeby omijały cię ważne wydarzenia ze świata finansów i ciekawe analizy, dołącz do ponad 100 000 subskrybentów. Partnerem odcinka jest Dom Maklerski XTB, gdzie możesz tak jak ja handlować bez prowizji do 100 000 € obrotu miesięcznie. Zakładając konto wprowadź kod FX Mac i odbierz dodatkowe szkolenie dla początkujących inwestorów. Przeskakujemy na platformę XStation od domu maklerskiego XTB i popatrzmy na sytuację na amerykańskim giełdzie. Na amerykańskiej giełdzie. Ostatnie dwa tygodnie były zdecydowanie bardziej łaskawe, w szczególności ten ostatni tydzień i informacje, które bezpośrednio nie dotykały gospodarki Stanów Zjednoczonych czy też giełdy. Widać, że ten rynek yyy potrzebował tego oddechu. odbiliśmy się i w zasadzie to to odbicie, odreagowanie jest czymś z jednej strony dla części obserwatorów spodziewanym, dla niektórych po prostu ulgą. Zaznaczamy sobie te strefy, o których wcześniej mówiliśmy. Po pierwsze, rynek znalazł się wyżej niż był przed dniem wyzwolenia Ameryki, czyli momentem wprowadzenia tych wyższych ceł, bo przypomnę tylko, że to był ten moment. Jesteśmy po piątkowym, po piątkowych zmaganiach nad tymi poziomami, jeżeli patrzymy oczywiście przez pryzmat cen zamknięcia. I to jest oczywiście optymistyczne, bo rynek zakłada, że najgorsze jest już zdecydowanie za nami. Pytanie oczywiście, czy Trump swoje stanowisko będzie zmiękczał, czy też nie. moim zdaniem w najbliższych miesiącach musi zmiękczać to swoje stanowisko, dlatego że w 2026 wybory połówkowe z każdym miesiącem będzie coraz bliżej tych wyborów. A już jak sam Trump twierdzi i było to i ta informacja pojawiała się w czasie podsumowania jego pierwszych studni, on mówił o poparciu, o tym poziomie poparcia, które rzekomo ma być rekordowo niskie i fatalnie mają ludzie oceniać. y ten poziom poparcia dla i w swoim stylu pokazał, że i mówił o wygranej, o tym, że to poparcie jest na poziomie, nie wiem, 60 czy nawet 70%. I to oczywiście nie może dziwić. Taką strategię ma Donald Trump bez względu na to, co się będzie działo i jak się będzie działo. Donald Trump zawsze mówić będzie o tym, że osiągnął sukces. To jest tylko i wyłącznie kwestia retoryki i ubrania tego w słowa. My oczywiście możemy dane sytuacje sobie w różny sposób interpretować. Od tego momentu oczywiście tutaj ten ten rynek w związku z tymi wyborami połówkowymi, ta siła i inaczej potencjał do skrajnych pomysłów Donalda Trumpa, on się nam będzie wyczerpywał. O ile oczywiście w sondażach wszystko będzie wyglądało dobrze dla republikanów, bo tak, tak to powinno oczywiście wyglądać. Tak o ty i o tym mówił między innymi Andrzej Kochut u nas u nas na kanale, czy o tym też mówił profesor Góralczyk u nas na kanale, jeżeli chodzi o takie kluczowe punkty w tej w tej trwającej już drugiej kadencji Donalda Trumpa. Co dalej z amerykańską giełdą? Jak sobie pomierzymy i zrobimy różne różne wersje analizy technicznej, to zobaczymy, że dosyć ładnie zbiega nam się jeden taki pułap, który może stanowić taki drogoskaz dla nadchodzących miesięcy. Czyli czy w Stanach Zjednoczonych ATH zostanie poprawione w przypadku indeksu S&P 500 czy też Nasdaca. Dla mnie tą strefą to jest ta strefa między 5700 a 5800 punktów, której przekroczenie będzie oznaczało, że zdecydowanie najgorsze jest już za nami. Wracamy do hossy. Kupuj, gdy leje się krew, gdy jest panika. Zadziałało fenomenalnie. Ja oczywiście odczekałem ten moment, nie będę spekulował w takich w takich momentach, w szczególności z moimi z moimi portfelami długoterminowymi, bo nie muszę w tym brać udziału. Liczą się przy aspektach długoterminowych inne rzeczy niż tylko i wyłącznie wahania nastrojów. I to to na ten moment zostawmy. Ale w przypadku indeksów giełdowych w Stanach Zjednoczonych wydaje się, że w tym przyszłym nadchodzącym tygodniu do tej strefy powinniśmy dobić. No i pytanie będzie oczywiście co dalej. dla zwolenników. Rzadko to robię, ale możemy sobie możemy sobie tutaj wrzucić tak, żeby jeszcze jakiś dodatkowy dodatkowy aspekt dorzucić. Czyli mowa tutaj o poziomach o poziomach Fibo. Mam troszeczkę oddalone. O, tu mamy poziomy Fibonac. Zmierz, zróbmy sobie to mierzenie. I tu mamy to zniesienie 78,6, które jest delikatnie wyżej niż to zniesienie niż ten nasz pułap. 50% przebiliśmy, 61,8 przebiliśmy i mamy taką strefę troszeczkę pustą dla oczywiście i z perspektywy analityków technicznych. Natomiast my tutaj pamiętamy, co będzie odgrywało kluczową rolę. A kluczową rolę oczywiście też będzie odgrywała polityka monetarna. Yyy i w przypadku Stanów Zjednoczonych tutaj trzeba dodać, że to nie jest tak, że rynek wycenia też takie cudowne cięcia w Stanach Zjednoczonych, bo na ten moment na tym kolejnym posiedzeniu, które będzie miało miejsce 7 maja, stopy nie ulegną zmianie. Rynek jest co do tego przekonany. Ale już w czerwcu, 18 czerwca może będzie cień szansy na to 1/3 prawdopodobieństwa, że my zobaczymy pierwsze cięcia o 25 punktów bazowych. Ale to prawdopodobieństwo uległo pogorszeniu, bo jeszcze tylko dodam, że tydzień temu mówiło się o prawdopodobieństwie na poziomie 60%. To jest naprawdę duża zmiana co do oczekiwań dotyczących polityki monetarnej w Stanach. i dopiero 30 lipca zobaczylibyśmy pierwsze cięcia. I to jest jasny komunikat od rynku w stronę Jeroma Powela, że wierzymy bardziej Puelowi i temu o czym on mówi, niż wierzymy Donaldowi Trumpowi. Ja to przynajmniej na ten moment tak odczytuję, gdzie jasnym jest, że w przypadku Pela jest powiedziane dosyć oczywiste, w oczywisty sposób, że Powel boi się tych kolejnych odczytów inflacyjnych. Może boi się, to jest zbyt duże słowo, ale obawia się o te odczyty inflacyjne i nie chce ciąć stóp zbyt wcześnie po to, żeby ta inflacja w dalszym etapie ona nam się spod kontroli nie wymknęła. I oczywiście mamy takie działania typowo deflacyjne albo inaczej zmniejszające inflację jak sytuacja na i w przypadku ropy naftowej, która spadła nam do najniższych poziomów od 2021 roku. Ta przestrzeń do spadków oczywiście jeszcze jest. Ja uważam osobiście, że ropa naftowa będzie szła i będzie sobie spadała w dół. może nie tak mocno jak y dotychczas, ale to tempo powinno być i ten trend powinien być jednak rozpadkowy z dwóch powodów. I to widzieliśmy już w zasadzie pod koniec 2024 roku. To jest kartel OPEC będzie regularnie zwiększał wydobycie i to jest oczywiście czynnik, który będzie prospadkowy. Mamy też temat oczywiście tego, jak wyglądać będzie dalszy rozwój wypadków w przypadku wojen handlowych. I jak widzimy już po takich odczytach i po zmniejszaniu oczekiwań co do tego, jak kształtować się będzie PKB na przykład Japonii, no to to wszystko oczywiście będzie się odbywało kosztem popytu na rynku ropy naftowej. I tu w takim ujęciu średnioterminowym bardziej spodziewam się właśnie dalszego osuwania się. Pewnie tutaj przetestujemy, to nie będzie jakieś może turbo piękne wyjście. Natomiast technicznie potwierdziliśmy tylko znaczenie tego wcześniejszego poziomu. Odbicie. Zobaczymy, czy czy kolejne dni przyniosą kontynuację, bo w ujęciu tym krótkoterminowym ciężej mówić, w ujęciu tym średnio i długoterminowym, gdzie odgrywają rolę te elementy fundamentalne i fakt, że maj, czerwiec i początek lipca, tu powinniśmy mieć trochę taki bezwład i może mało konkretów od administracji Trumpa, bo jednak pamiętajmy, że Trump i administracja Trumpa negocjuje porozum zumia z ogromną liczbą państw i to nie jest łatwy projekt do przeprowadzenia, tak żeby to się odbyło bez szwanku w na gospodarce. A tutaj widzimy te elementy, które nam będą oddziaływały. Tu pod kątem inflacji oczywiście to będzie działało deflacyjnie, ale pomału zniknie nam efekt bazy, czyli tej sytuacji, w której mamy mamy niższą inflację. Dlatego, że bardzo mocno, ale to wcześniej nam poszły ceny w górę i teraz to tempo nam delikatnie siada. Zobaczymy jak to będzie wyglądało, bo w przypadku Stanów Zjednoczonych oczywiście sam fakt tego, że i nie rozumiem czemu to jest w ogóle elementem dyskusji w Stanach Zjednoczonych, że cła będą płacone przez Amerykanów, jest to bardzo mocny czynnik inflacjogenny. No to to jest ten punkt zaczepienia dla Jeromea Powela. Dlaczego tych cięć stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych nie widzimy? One pojawiają się chociaż w przypadku EBC czy w przypadku Rady Polityki Pieniężnej. I tutaj te cięcia u nas w kraju, one powinny być mocniejsze. Ale kończąc wątek ze Stanami Zjednoczonymi, tutaj uważam, że ten taki troszeczkę bezwład interpretacyjny powinien zostać, czyli tych brak tych takich mocnych czynników negatywnych, które rynek dyskontował sobie na początku kwietnia, to powinno nam dać tą przestrzeń jeszcze tych kolejnych sesji, gdzie amerykańska giełda może się umacniać, a gdy te czynniki zupełnie nam znikną, no to ATH jest jak najbardziej możliwe. Pojawił się komentarz pod jednym z ostatnich wideo, co myślę o ropie naftowej i niemieckim Daaksie na przykład o ropie mówiłem, że spadki DAX natomiast na ATH i te to ATH w przypadku Daxa lada moment zobaczymy. Podobne nastroje mam w przypadku polskiej giełdy i WIGu 20. Zaraz do złotego wrócimy, bo ja wiem, że o tym złotym wspomniałem, że o nim sobie powiemy. I w przypadku WIGu 20 jestem zdania, że my w maju to sell in May and Go Away nie do końca będzie miało tutaj prawo bytu, zważywszy na tą dynamikę i to zanegowanie świec z ostatniego dnia kwietnia tą świecą z 2 maja. To jest, uważam, że to jest bardzo pozytywny sygnał techniczny dla naszej rodzimej giełdy i to pomimo tego, co się dzieje w przypadku sektora bankowego. Tutaj możemy sobie wrzucić indeks sektorowy WIGB banki, żeby zobaczyć jak tą sytuację możemy interpretować. I popatrzmy, że z jednej strony mieliśmy to tąpnięcie w przypadku tego tego indeksu i to głównie przez banki, jak wielka korelacja jest oczywiście z wigiem 20, co nas zdziwić nie powinno. Mamy to tąpnięcie i mamy tąpnięcie wcześniejsze tą tym piwotem. Mowa tutaj o tym momencie bach. Mamy podbicie i poprawienie tego wierzchołka, bo też czynniki obniżania stóp procentowych to oczywiście zmniejszanie wyniku odsetkowego, ale ten wynik odsetkowy on może być poprawiony przez z powrotem akcję kredytową i Polacy to na te kredyty mogą się oczywiście na nowo rzucić tudzież na nowo je rozważać albo jakieś refinanse. Tutaj po prostu powinno powinna ta akcja kredytowa na nowo nam się pojawić. To jest taki czynnik, który powinien nam tą sytuację wzmacniać. Natomiast jeżeli chodzi o stopy procentowe w Polsce to oczywiście cięcia o 50 punktów bazowych są w cenie. To oczywiście nie oznacza, że nagle moim zdaniem dolar skoczy w okolice 4 zł czy 410, bo tak wielki piwot wykonamy. Nie. Uważam, że ciężko będzie oczywiście w takim perspektywie 12 miesięcy, żebyśmy wylądowali w okolicach 350 na przykład na dolarze. Uważam, że to nie jest scenariusz na ten moment możliwy. Bardziej spodziewałbym się takiej stabilizacji w zakresie między 367 a 380 385, bo tu może się okazać, że od połowy tego roku, czyli od przełomu drugiego, trzeciego kwartału, kierunek polityki monetarnej realizowanej przez Fed i przez Radę Polityki Pieniężnej będzie zbieżny. A to będzie oczywiście toż same z tym, że będziemy widzieć tutaj taką tendencję boczną w przypadku USD PLNa czy Euro PLNA. Chociaż w przypadku Euro PLNa tutaj ta tendencja boczna to jest coś no myślę, że w grudniu będziemy mówić o tym, że euro jest w okolicach 430. yyy w 2026 też to będzie taki podstawowy poziom, bo tutaj nie ma fundamentalnie powodów, dla którego ten rozjazd miałby mieć miejsce. On się pojawiał, dlatego zeszliśmy w okolice cztery yyy tam cztery nawet momentami yyy tych tych dołeczków. Yyy, ile tutaj mamy? Cztery okolice 413, 414 na chwilę i później mieliśmy bardzo mocne wyciągnięcie z tych z tych rejonów. Natomiast to była anomalia też wynikająca z tego, że Europejski Bank Centralny siedem razy z rzędu ciął stopy procentowe, więc to osłabienie euro było tutaj uzasadnione, a przy tym Rada Polityki Pieniężnej i Glepiński mówili o tym, że na te stopy na ten moment przestrzeni nie ma. Później oczywiście bach, mamy ten piwot, no i odreagowanie i wróciliśmy do tych stref takich mega spokojnych. Natomiast odnosząc się jeszcze do tego, co było na początku, czyli do słowach, do słowa Buffeta o sytuacji dolara, który mówił o tym, że może warto też pomyśleć, żeby Amerykanie w swoich portfelach mieli też inne waluty niż amerykańskiego dolara. To też jest chyba oznaka tego, że w ujęciu długoterminowym wiara w siłę amerykańskiej waluty jest niska w przypadku wyroczni z Omaha. Znaczy dokładnie to oznacza pod kątem technicznym bardzo fajny bardzo fajny układ, który będzie testowany w przyszłym tygodniu, czyli zobaczymy czy kapitał do dolara będzie napływał czy też nie. To tą sytuację niestety oceniam trochę fifty fifty z perspektywy krótkoterminowej, czyli tutaj tu może być ciężej. Z perspektywy średnioterminowej raczej obstawiam utrzymanie jeszcze tej tendencji, ale utrzymanie kierunku, a nie utrzymanie dynamiki. W sensie pod kątem dynamiki to największa zmienność z tej perspektywy uważam, że jest po prostu za nami. W sensie, że takich wahań przez cały 2025 nie będzie. Dużo osób, dużo komentatorów rozgryzło strategię Trumpa i to co on ewentualnie może mówić. I o tym też, że trochę wyczerpało, wyczerpał się ten arsenał negatywnych czynników, jakimi Trump może uderzać w ręki finansowe. Oczywiście Trump, który zakochany jest w produkcji, w przemyśle, w starej, nazwijmy to po prostu w starej gospodarce i tą gospodarkę siłą do Stanów Zjednoczonych chce ściągnąć i uważam, że my w 2020 to będzie który za 4 lata po skończonej kadencji Trumpa będziemy mówić o tym, że wracamy do tego co było przed Trumpem, bo to w dużej mierze no nie będzie służyło amerykańskiemu obywatelowi i on raczej z tego tytułu będzie obrywał. Pytanie oczywiście i tu największe rozgryzienie tej politycznej zagadki zobaczymy w czasie wyborów połówkowych i tego jak partie będą chciały tutaj podejść do tematu zwycięstwa w tych wyborach. To będzie uważam takie kluczowe y z z perspektywy też później ewentualnego następcy, bo tutaj ta linia, jeżeli dla którejś ze stron okaże się skuteczna i uda się te wybory połówkowe wygrać, to to będzie retoryka, którą zobaczymy później w wyborach prezydenckich, czyli w wyborach najważniejszej osoby w tej jakże potężnej i cały czas oczywiście największej gospodarce gospodarce świata. Jak patrzymy sobie też na inne aspekty takie jak na przykład zachowanie miedzi o miedzi mówiliśmy sobie tydzień albo bodajże dwa tygodnie temu, gdzie pokazywałem taką cykliczność, w której w przypadku miedzi rzeczywiście ona występuje. taka dwumiesięczna, dwu, trzymiesięczna zależność pokazująca, że statystycznie wchodzimy w nie najlepszy okres dla miedzi, pomimo tego, że to odreagowanie w przypadku miedzi zobaczyliśmy i tutaj też widać wyraźnie ten rozjazd pomiędzy ceną miedzi a tą sytuacją, którą pokazuje rynek ropy naftowej. I to to dla mnie jest delikatnym zaskoczeniem, bo bardziej spodziewałbym się, że miedź nie wróci tak mocno, tylko że się odbije już od tych poziomów na zasadzie tego tego odreagowania. Natomiast też jest tak, że w przypadku miedzi te rozjazdy, one wcześniej też miały miejsce, więc może w sumie nie wiem, może niepotrzebnie jestem aż tak zaskoczony tą sytuacją. Poziomy fajnie zaznaczone. Jesteśmy od nich dosyć daleko. Gdybyśmy zaczęli spadać, no to nad ewentualnym szortem, czyli tak typowo spekulacyjnie, na pewno będę się zastanawiał. W przypadku złota wierzchołek wydaje się być za nami i o ile wcześniej mówiłem, że dla tych, którzy mają złoto, to nie ma powodu do niepokoju, że to wszędzie powinniśmy to złoto trzymać. No bo w zasadzie tych wierzchołków od 2024, no to mieliśmy kilka takich momentów, gdzie te korekty się pojawiały, sięgały nam na przykład 89%, a pomimo tego ceny złota nam rosły. Tutaj od ATH mamy spadek o 8% i delikatnie tak pod kątem tej cykliczności, która ma miejsce, ale też tych aspektów fundamentalnych, które nam zeszły z takiej informacyjnej wokandy i polityki monetarnej, może się okazać, że złoto ciężko będzie miało powężko, to będzie troszeczkę Mission Impossible, żeby utrzymać dynamikę tych ostatnich 12 miesięcy. To nie ukrywajmy względem amerykańskiej waluty, ale tutaj taka tendencja boczno-spadkowa uważam, że rzeczywiście może mieć może mieć miejsce, bo to takie rozdygotanie, wyrzucenie z takich pułapów i poziomów równowagi, tutaj mamy ten wykres w ujęciu tygodniowym, no to to pokazuje, że my naprawdę ta zmienność rynkowa, może usunę, żeby to było jeszcze bardziej widoczne. Ta zmienność rynkowa była nader wysoka. Nawet patrząc z perspektywy 2000 2007, jak mieliśmy tutaj spadki, to od dołka wyszliśmy o około 172% do którego? Do 2011 w 2 lata. Tak tutaj jak popatrzymy sobie od tego 2023 na góreczkę mamy 117%. No w ujęciu procentowym jest stosunkowo podobnie, ale tutaj jak gdyby w tym okresie dwuletnim ciężko tą dynamikę jednak mimo wszystko w dalszym stopniu poprawiać. W ujęciu tygodniowym ten wierzchołek jest dosyć mocno zaakcentowany. Daj znać, czy masz pozycję na złocie, czy ewentualnie już tą pozycję zdążyłeś zaksięgować i ten zysk sobie uwzględnić. Jeżeli chcesz, żebym w analizie jakąś uwzględnił jakieś aspekty, które ciebie interesują, no to oczywiście zostawiaj komentarz, czy też czy widzisz jakieś ciekawe układy techniczne, które chcemy, chcesz rozegrać. Z przyjemnością podzielę się swoją opinią. Oczywiście z punktu widzenia tych narzędzi, z których ja korzystam. Jeżeli podobał ci się ten odcinek, zostaw łapkę w górę. Trzymam kciuki za ten nadchodzący tydzień w twoim wykonaniu udanych inwestycji. [Muzyka]








