Główne tematy:
Ten film to kompletny przewodnik po psychologii tradingu oparty na metodologii jednostek specjalnych. Dowiesz się, dlaczego w kluczowych momentach tracisz kontrolę nad swoimi decyzjami, czym jest efekt „dzikiego konia” i jak zautomatyzować swoje reakcje, aby nie poddawać się panice. Prezentuję praktyczne ćwiczenia, które pozwolą Ci nauczyć się przyjmować straty bez emocji i zachowywać zimną krew podczas serii przegranych. Całość została podzielona na warstwy: automatyzacja, trening behawioralny, redukcja decyzyjności i testowanie w realnych warunkach. Materiał jest idealny dla osób, które chcą poprawić swoją dyscyplinę i zbudować system, który nie poddaje się emocjom.
- Efekt dzikiego konia – metaforyczna katastrofizacja małych strat
- Automatyzacja reakcji zamiast kontroli przez listy kontrolne
- Ćwiczenia symulacyjne w środowisku demo
- Box breathing – technika oddechowa z jednostek specjalnych
- Redukcja decyzyjności do jednego setupu dziennie
Zobacz pełną transkrypcję filmu
Dlaczego w kluczowych momentach na rynku przestajesz działać i myśleć racjonalnie i przede wszystkim jak temu zapobiec? Witam was moi drodzy wszystkich bardzo serdecznie. Z tej strony Preyj i zapraszam was dzisiaj na materiał, po którym przede wszystkim zrozumiecie dlaczego tracicie kontrolę po stratach na rynku, czym jest tak zwany the white effect, czyli efekt dzikiego konia w psychologii. Zobaczysz czemu checklisty nie działają w panice i absolutnie nie deprecjonuję tutaj ich wartości. Sam korzystam z konkretnych checklist w momencie, kiedy analizuję rynek pod kątem wejścia. Natomiast są skrajne sytuacje, w których niestety, ale nie ma opcji na to, żebyśmy sięgali po jakąkolwiek checkzecklistę. Dlatego właśnie poznasz jedną z metodologii jednostek specjalnych, która w końcu, powtarzam, w końcu nauczy cię tworzyć system, którego emocje nie są w stanie obejść, a nie jakąś wydmuszkę, która nigdy nie będzie działać w realnych warunkach. Ale na początku skupmy się na problemie klasycznych metod, z którymi prawdopodobnie mieliście do czynienia na przestrzeni ostatnich kilku miesięcy, czy też nawet lat. Większość z tych metod zakłada, że w silnych emocjach będziecie racjonalni, że w momencie stresu, co gorsza, będziecie pamiętać jakąś checklistę bądź nawet ją wyciągniecie i zaczniecie sobie czytać. To jest tak samo absurdalne jak to, żeby oczekiwać od samego siebie, że w momencie kiedy ktoś by was zaatakował, to nagle będziecie wszystko analizować, że nagle będziecie patrzeć na to, ja pod jakim kątem leci kogoś cios, albo pod jakim kątem ktoś was atakuje, albo jakie są warunki, które was otaczają. Absolutnie nie. System racjonalny nigdy nie nadpisze waszego systemu impulsywnego. I analogicznie również na rynku. W momencie kiedy będziecie obserwować profesjonalnego tradera, który mimo straty w dalszym ciągu trzyma się swoich zasad, a przede wszystkim trzyma się założeń swojej strategii, to nie dlatego, że ma on perfekcyjnie rozwinięty system racjonalny. absolutnie nie ma on po prostu doskonale nadpisany system impulsywny, czyli te same reakcje, te same impulsy, które w was powodują na przykład chęć odegrania się na rynku, chęć otwarcia jeszcze jednej pozycji, mimo że nie ma danego setupu, mimo że strategia mówi coś zupełnie innego, on ma nadpisany w tym momencie kompletnie innym zestawem reakcji. Zestawem reakcji, który pozwala mu przede wszystkim te rzeczy przezwyciężyć. Jak w takim razie wygląda taki typowy przykład braku kontroli nad swoim systemem impulsywnym, systemem reakcji? No najczęściej będzie się to objawiać tekstami do samego siebie, typu: "Dlaczego tego nie zrobiłem? Przecież miałem, miałam konkretny plan, znowu nie posłuchałem siebie". Tworzy nam się trochę taka w ogóle druga osobowość, do której mamy pretensje, że mimo danego planu to po prostu nie byliśmy się w stanie go trzymać. Kolejny raz złamałem, złamałam konkretne zasady, a przecież wystarczyło odpuścić. No kto kiedykolwiek odpalał jakiekolwiek pozycje na rynku, szczególnie na początku swojej przygody, yy ten myślę doskonale wie o czym tutaj mówię. Ja sam również z autopsji mógłbym podać wam wiele przykładów, kiedy doświadczyłem konkretnej straty na rynku i zamiast po prostu ją przełknąć i pójść swój dzień, to ona jak kula śnieżna przez brak kontroli swoich reakcji zamieniła się nagle w serię strat i później kiedy kurz opadł miałem niesamowicie duże pretensje do samego siebie i takich sytuacji było bez liku, bo niestety takie sytuacje szczególnie na początku naszej przygody z handlem na rynku będą nam towarzyszyć. I teraz bardzo ważna kwestia, którą wielu z was myślę, że musi usłyszeć. Nie jesteś robotem, więc do jasnej cholery przestań oczekiwać od siebie, że będziesz się tak zachowywał. Przestań oczekiwać do siebie, że będziesz w magiczny sposób trzymał się kurczowo jakieś checklisty w momencie, kiedy wszystko się wali, w momencie, kiedy twój organizm jest w trybie walcz bądź uciekaj. Ja sam zdaję sobie sprawę z tego, jak atrakcyjnym wydaje się taka lista naszych zachowań w momencie, kiedy siedzimy sobie spokojnie, bezpiecznie, bez odpalonej żadnej pozycji. Niestety sami pewnie już doświadczyliście wielokrotnie sytuacji, kiedy tego typu oczekiwania w stosunku do samego siebie, kiedy jesteśmy w panice, w dużym stresie, absolutnie nie mają żadnego zastosowania w rzeczywistości. Powodem wielu naszych niepożądanych reakcji podczas handlu na rynku może być opisywana w sposób metaforyczny katastrofizacja konkretnych wydarzeń. Mowa tutaj właśnie o wspomnianym wcześniej efekcie dzikiego konia. Jest to sytuacja, w której małe wyzwalacze, nawet niewielka strata, fałszywy sygnał, komentarz na przykład w sieci powodują natychmiastową reakcję, która jest gwałtowna w postaci paniki FOMO i skutkuje agresywnym odkręcaniem pozycji. Jest wysoce prawdopodobnym, że większość z was doświadczyła sytuacji, w której po wejściu w daną pozycję na rynku pojawiła się na przykład przeciwstawna do waszego pożądanego ruchu świeca i nagle zaczęliście kwestionować to, czy w ogóle powinniście w tej pozycji się znajdować, mimo że przyłożyliście wszelkich starań, żeby odpowiednio zidentyfikować konkretne wejście. Albo ktoś na przykład posiada akcje, które trzyma długoterminowo i nagle zobaczył jakiś wpis na filmik na YouTubie, kogoś, kto tak naprawdę nie ma wpływu w ogóle na wycenę danego instrumentu finansowego, ale mimo wszystko już zaczęła się panika, już zaczął się stres, już zaczęła się sytuacja i scenariusz, w którym zastanawiamy się, czy w ogóle powinniśmy w tej pozycji się znajdować i zaczynamy samych siebie sabotować. Mimo że przyczyna jest niewielka i sama przyczyna nie powinna w ten sposób na nas oddziaływać, a samo odniesienie się w nazwie tej metafory do efektu dzikiego konia absolutnie nie jest bezpodstawne. Chodzi tutaj o sytuację, w której to koń w stanie spoczynku nagle zostaje ugryziony przez dzikiego nietoperza. Ciekawe, czy ten nietoperek też wcześniej wisiał do góry jajami i czy na jego podstawie utworzono właśnie te wspomniane paterny na wykresach. I ta mimo wszystko niewielka rana, która nie stanowi dla niego zagrożenia, doprowadza do tego, że koń w panice nagle zaczyna uciekać. Uciekać do tego stopnia, że dosłownie pada z wycieńczenia, realnie zagrażając swojemu życiu. I zwróćcie uwagę, jak bardzo przypomina to wiele sytuacji, z którymi mogliście mieć do czynienia na rynku. jak niewielki mały stop los. Mała rzecz, która nagle was wybija, no niestety doprowadza właśnie do sytuacji, w której na przykład uwalacie dane wyzwanie, w której na przykład uwalacie w ogóle połowę waszego konta, zaczynacie zachowywać się irracjonalnie jak ten koń, który jest w popłochu tylko dlatego, że jakiś mały nietoperzyk po prostu go ugryzł. I niestety ta z pozoru prześmiewcza metafora ma odzwierciedlenie również w rzeczywistości, a dokładniej w badaniach, które wskazują jasno. Na przykład University of Chicago w 2023 roku przeprowadziło badanie na traderach, którzy byli podczas serii zwycięstw. I jak możecie się już domyśleć i widzicie zresztą na slajdzie, 78% z nich zwiększało pozycję ponad swoje reguły, 63% rozszerzało stop losa, 41% całkowicie porzucało swój plan tradingowy, a efektem tego, jak sami możecie się spodziewać, było najczęściej później wykasowanie większości swoich dotychczasowych zysków. I zwróćcie uwagę, ponieważ tutaj z premedytacją podałem nieco odwrotny przykład. przykład, w którym to przecież osoby badane, czyli handlarze są w serii wygranych, więc nie mówimy tutaj o sytuacji, w której doświadczają oni stop losa i nagle przez to rozwalają połowę swojego konta. Wręcz przeciwnie, są oni w serii wygranych, więc pewnie czują się jakby byli nieśmiertelni. Natomiast mimo wszystko, jak podaje nam tutaj jeden dokładny procent, czyli 63% z nich rozszerzało tego stop losa. Dlaczego? ponieważ bali się w tym momencie straty. Tak panicznie bali się straty i tego pojedynczego ugryzienia nietoperka, że całkowicie zmieniali zasady swojej strategii do tego stopnia, żeby po prostu nie otrzymać w najbliższym czasie stop losa. No i co oczywiście w skutkach jak zwykle skończyło się tym samym. Również sama neuronauka i wiele publikacji w jej zakresie pokazuje, że większość błędów tradingowych wynika z decyzji emocjonalnych, a nie z braku wiedzy analitycznej. Traderzy często znają poprawny ruch, wiedzą co powinni zrobić, ale nie są w stanie go wykonać z powodu strachu lub chciwości. Jest takie genialne wystąpienie również Toma Hugarda, gdzie on dosłownie swoją przygodę z tradingiem dzieli na dwa etapy. Pierwszy etap, kiedy był zachwycony samą analityką, zachwycony był tym, w jaki sposób może on uzyskać przewagę nad rynkiem, ale później zrozumiał, że to nie tędy droga, że to osoby, które doskonale potrafią kontrolować przyjmowanie strat na rynku są długoterminowo zyskowne, a nie te, które cały czas szukają złotego grala i idealnej strategii. No dobra, wyjaśniłem wam już całą teorię, która stoi za tym, dlaczego działamy w sposób irracjonalny. Mimo że życzylibyśmy sobie zupełnie innego scenariusza w momencie na przykład straty na rynku, to wypadałoby pogadać teraz o rozwiązaniach. I mimo, że ten materiał jest typowo o behawioralnych rozwiązaniach na bazie metodologii wykorzystywanych również w jednostkach specjalnych, to na samym początku zrobię krótką stawkę o zabezpieczeniach twardych, które potrafią być bardzo skuteczne i bardzo często warto je wykorzystywać. Natomiast mimo wszystko, moim zdaniem, one same w sobie nie wystarczają, dlatego że one są skuteczne dopóki człowiek działa racjonalnie, bo w stanie paniki pojawia się jednak naturalna tendencja do ich omijania, resetowania limitów lub szukania sposobu na obejście systemu. I bardzo mało jest takich systemów, które rzeczywiście ograniczą nam możliwość w tym momencie złamania swoich zasad do minimum, bo my wtedy w procesie paniki bardzo często właśnie będziemy szukać jakiegoś obejścia. Mowa tutaj choćby o daily loss lockach, czyli po prostu na przykład o sytuacji, w której platforma umożliwia wam całkowite zablokowanie handlu w momencie, kiedy stracicie konkretną kwotę bądź konkretny procent kapitału. Albo na przykład jest platforma, która całkowicie wyłącza się wam w momencie, kiedy właśnie doświadczycie konkretnej straty i po prostu nie możecie już handlować. Mogą to też być auto logouty, czyli sytuacja, kiedy może platforma się nie wyłącza, ale po prostu was wyloguje i możecie się zalogować dopiero na przykład następnego dnia. Macie sytuację, w której nie jesteście w stanie na przykład zrobić tak zwanego reentry, czyli po raz kolejny odpalić pozycji przez określony czas, czy choćby w ogóle maksymalną liczbę trejów, maksymalną liczbę pozycji przez dzień. To wszystko jest bardzo zmienne w zależności od tego, na jakiej platformie obecnie handlujecie, z jakich narzędzi korzystacie. Niektórzy korzystają na przykład z Metatradera i tutaj wtyczki mogą w tym pomóc. No ale nie oszukujmy się, wtedy i tak jeżeli bardzo będziecie chcieli, to będziecie w stanie to obejść. I tak naprawdę w głównej mierze to od platformy zależy, czy rzeczywiście udostępni wam takie narzędzia, które pozwolą wam całkowicie odciąć się w danej sytuacji od możliwości handlu. Tylko tu pojawia się po raz kolejny jeden zasadniczy problem. yyy to narzędzie musiałoby zawsze perfekcyjnie działać i większość firm zdaje sobie sprawę z tego, że wy później moglibyście mieć do nich pretensje, że na przykład w danej sytuacji zamknęło wam całkowicie daną pozycję, bo nagle stało się coś nieoczekiwanego i wy nie możecie z tym nic zrobić, bo nagle zamknęło wam również możliwość yyy czego robienia czegokolwiek na platformie. Więc tutaj w większości przypadków niestety również z doświadczenia wiem, że zawsze są sposoby na stosunkowo szybkie obejście tego i nigdy nie będzie to tak idealne jakbyśmy sobie tego życzyli. Jeżeli na przykład ktoś z was ma na to narzędzie, które pozwala mu rzeczywiście zrobić to w 100%, także nie jest w stanie dotknąć później w żaden sposób platformy do handlowania, no to serdecznie zapraszam do podzielenia się tym w komentarzu. Myślę, że będzie to na pewno pomocne dla wielu osób, ale nie zmienia to faktu, że nad tym wszystkim musi być kontrola behawioralna, do której teraz przejdziemy. No i moi drodzy, teraz przed wami najbardziej wyczekiwana część tego materiału, czyli oczywiście jedna z metodologii służb specjalnych. którą jesteśmy w stanie wykorzystać do tego, żeby w konkretny sposób nadpisać swój system reakcji. No bo co jeśli zamiast właśnie kolejnej książki o psychologii tradingu, kolejnej złotej checklisty, zastosujemy metodologię ludzi szkolonych do działania pod ostrzałem, ludzi szkolonych do działania pod ekstremalnymi dawkami stresu, z którymi większość z nas nawet nigdy nie miała do czynienia. Po pierwsze i najważniejsze, automatyzacja zamiast kontroli. W jednostkach specjalnych, jak możemy przeczytać w wielu publikacjach oraz po samych wypowiedziach wielu specjalsów z konkretnych podcastów, możemy wywnioskować, że zakładają tam oni, że w wysokim stresie IQ spada. Fine Motor Skills, czyli ta taka wysoce efektywna motoryka naszego ciała również spada. Myślenie analityczne również spada. Dlatego ich procedury są proste, decyzje są z góry ustalone, a reakcje są zautomatyzowane przez powtarzalność. I to ostatnie zdanie jest niesamowicie kluczowe. Reakcje są zautomatyzowane poprzez powtarzalność. To znaczy nie oczekują oni tego, że w tym momencie, kiedy są pod dużym stresem, będą analizować jakąś checkzecklistę. Absolutnie nie. Wręcz oczekują, że będą mieli nadpisany system, ich przede wszystkim układ reakcji w konkretny sposób, w konkretny pożądany sposób. Zwróćcie uwagę, jak wiele tutaj mamy analogii. W wysokim stresie IQ spada. Myślenie analityczne również spada. Kolejną genialną analogią, moim zdaniem, są sporty walki. Tam również przecież ćwiczą oni konkretną reakcję, a nie to, że będą myśleli o 1000 różnych rzeczy w momencie, kiedy ktoś wyprowadza na nich cios. Więc to jest szalenie istotne, żeby właśnie te reakcje były zautomatyzowane. Ale żeby to zrobić, musimy mieć konkretny, powtarzalny trening, który jest w stanie nam te reakcje nadpisać. I teraz moi drodzy bardzo ważna kwestia, czyli jak chcemy to wykorzystać i jaki jest nasz główny cel. Głównym celem jest desensytyzacja do straty połączona z nadpisaniem reakcji w kluczowych momentach zarządzania ryzykiem. Chodzi tutaj o to, żebyście po prostu byli w stanie przyjmować straty w określony wcześniej sposób i odpowiednio przede wszystkim na to wszystko reagować. Podzieliłem to wszystko na konkretne warstwy, dzięki czemu będzie to dla was doskonale zrozumiałe i spokojnie. Wiem, że mamy tutaj dużo tekstu, dużo strzałek, ale wszystko wytłumaczę wam krok po kroku i stanie się to niezwykle proste, ponieważ w warstwie pierwszej chodzi tutaj o to, żebyście zrozumieli, że tworzymy automatyczną procedurę, której celem jest uzyskanie pożądanej reakcji w stresowym momencie. I dzieli się to na trzy momenty. Po pierwsze, kiedy rzeczywiście jesteśmy w sytuacji, że straciliśmy albo jesteśmy w sytuacji, kiedy będzie seria konkretnych wygranych i zaczynamy się coraz bardziej bać tej straty, to pojawia się w konkretny sposób dana neurochemia w naszym mózgu, która z kolei będzie przekładać się na zachowanie. I naszym głównym celem jest to zachowanie nadpisać w odpowiedni sposób. To znaczy neurochemia może objawiać się w postaci na przykład wzrostu kortyzolu. To znaczy straciliśmy na danej pozycji, jest to trzecia strata już z rzędu albo druga strata z rzędu i po prostu wzrasta nam kortyzol, który jest odpowiedzialny za generalne poczucie stresu w takim dużym uogólnieniu. Może również podnieść się nam tętno. Będziemy odczuwali bardzo często zawężoną uwagę, czyli możecie to znać jako na przykład takie widzenie tunelowe. również skoczy nam adrenalina bądź generalna reakcja, którą będziemy odczuwać będzie generalnie objawiać się jako walcz bądź uciekaj. I te wszystkie rzeczy, cała ta chemia w naszym mózgu będzie przekładać się na konkretne zachowanie. Na przykład wzrost kortyzolu może przełożyć się na chęć odegrania. No bo czujemy dosyć spory stres. Chcemy się odegrać, żeby w końcu ten stres się zmniejszył, żeby poczuć komfort. Podniesione tętno z kolei może powodować zwiększanie konkretnej pozycji, na co w ogóle jest również wiele publikacji, gdzie tam traderom po prostu przypinali takie urządzenia, na podstawie których mierzyli ich tętno, bo po prostu mamy zwiększoną wtedy presję, więc chcemy jeszcze szybciej wszystko uzyskać. Zawężona uwaga może powodować to właśnie widzenie tunelowe, może przekładać się bezpośrednio na wejście bez pełnego setupu, bo tak bardzo będziemy chcieli się odbić, że ta nasza właśnie zawężona uwaga będzie doprowadzać do tego, że nie będziemy już skupiać się na całym naszym planie. Będziemy skupiać się tylko i wyłącznie na tym, co widzimy teraz na wykresie, co wiecie w wielu aspektach dla skalperów może przekładać się na zyski. Natomiast nie oszukujmy się, jeśli rozgrywamy konkretną strategię i mówimy tutaj o tej właśnie wizji tunelowej, no to wchodzenie w pozycję bez konkretnego setupu tylko po to, żeby się odrobić absolutnie nie będzie niczym pozytywnym dla naszego rachunku. Również sam skok adrenaliny może przełożyć się na konkretne łamanie planu. Dlaczego? dlatego że odczuwamy jeszcze większe niebezpieczeństwo i musimy coraz szybciej reagować, ponieważ coraz szybciej bije nam serducho, mamy dużo więcej adrenaliny we krwi, więc będziemy łamać nasz plan, ponieważ nic nas już nie interesuje. No i ostatecznie doprowadzi to do reakcji walcz bądź uciekaj, co najczęściej będzie przekładać się na jeszcze jedną próbę. Jeszcze jedną próbę. No bo paradoksalnie my jako ludzie jesteśmy dosyć waleczni i możemy przetrzymać naprawdę dosyć sporą ilość bólu, do czego zresztą również przygotowała nas sama natura. Więc tu musimy pamiętać o tym, że ta reakcja walcz i uciekaj, ona prędzej czy później nas tam doścignie i te konkretne zachowania my byśmy chcieli w konkretny sposób również nadpisać, nadpisać konkretną procedurą. Na przykład chęć odegrania powinniśmy w tym momencie nadpisać wymuszoną przerwą. Czyli musi być sytuacja, w której my mamy wymuszoną wręcz na nas przerwie z przerwę. Z góry zakładamy, że my nie będziemy wtedy myśleć racjonalnie po tej stracie, szczególnie na początku naszej przygody, bo mówimy tutaj przede wszystkim o takich skrajnych przypadkach. Mówimy o tym, że dopiero ktoś buduje tak naprawdę całą tą cały swój system nadpisanych reakcji. Czyli musimy mieć jakąś wymuszoną przerwę. yyy jak to może wyglądać, zaraz zresztą do tego przejdziemy. Zwiększenie pozycji i podniesione tętno możemy zamienić na tak zwany box breathing, czyli dokładnie metodologię, którą wykorzystują specjalsi do tego, żeby przede wszystkim uspokoić akcję serca, obniżyć poziom kortyzolu, obniżyć również poziom stresu. Samą zawężoną uwagę możemy również przenieść na coś innego. Skok adrenaliny możemy wykorzystać do ruchu fizycznego, a samą reakcję walcz, uciekaj możemy wybrać jako właśnie tą drugą część tej reakcji, czyli uciekaj, czyli automatyczne wstanie. I to właśnie tutaj ta wymuszona przerwa może być niesamowicie istotna i jednocześnie zazębiać się z tym automatycznym staniem. To właśnie o to tutaj w tym wszystkim chodzi i zaraz zresztą stanie się to dla was niezwykle jasne, jak przejdziemy do warstwy drugiej, czyli do oswajania stresu, a dokładniej treningu. Oczywiście gadać o tym wszystkim można bez końca, dlatego przejdźmy już do realnego treningu. Treningu, którego celem jest wprowadzenie skutecznej procedury w życie. Trening ma zakładać trzy sesje minimum w tygodniu od 30 do 60 minut. Oczywiście, jeżeli możecie trenować więcej razy w tygodniu, no to lepiej. Jeżeli te sesje mogłyby być dłuższe, no to również super. Natomiast pamiętajcie o tym, żeby w tym wszystkim przede wszystkim wytrzymać i że liczy się tutaj jakość, a nie ilość i to, żeby zacząć małymi kroczkami, żeby po prostu się nie zniechęcić. I sam trening nazywa się symulacja serii strat. I oczywiście ja wiem, że teraz duża część osób pewnie chciałaby się zaśmiać i powiedzieć, że w środowisku symulacyjnym to w ogóle nie ma sensu i od zarabiania i tracenia i prawdziwych emocji jest prawdziwy rynek. I to jest generalnie jeden z największych debilizmów, z jakim spotkałem się na początku swojej przygody, bo nie służy on kompletnie niczemu. To jest tak samo, jakbyśmy oczekiwali od początkujących specjalsów tego, że oni też nie powinni trenować i nadpisywać swoich reakcji w środowisku symulacyjnym, bo przecież od razu powinni lecieć na prawdziwą misję. No jest to tak idiotyczne. Zakłada to jakiś taki wyimaginowany konstrukt bądź scenariusz, w którym to osoba, której towarzyszyły konkretne reakcje przez kilkanaście bądź kilkadziesiąt lat, nagle będzie w stanie je nadpisać na pstryknięcie palca, będąc w środowisku rzeczywistym, w którym praktycznie przez 90% czasu będzie właśnie w tym systemie reaktywnym. No jest to po prostu fizycznie niemożliwe, więc to nie ma sensu. Natomiast bardzo ważna kwestia dla osób słuchających wybiórczo. Absolutnie nie chodzi tutaj o to, że nie będziemy w ogóle uwzględniać w tej procedurze handlu na rynku rzeczywistym. On będzie natomiast dopiero w następnych warstwach. Teraz atakujemy precyzyjnie konkretny problem z użyciem precyzyjnie określonego rozwiązania. Dlatego samo ćwiczenie na właśnie tą reakcję proceduralną będzie odbywać się w środowisku symulacyjnym, czyli w środowisku demo. I ważne tutaj, żeby wybrać jak najbardziej możliwie precyzyjnie środowisko demo, które również precyzyjnie odpowiada rzeczywistemu rynkowi. Zakładamy w tym momencie sobie serię czterech bądź sześciu strat. I nie chodzi tu absolutnie o to, że musimy koniecznie handlować później w taki sposób, że będziemy odpalać kilkanaście albo kilkadziesiąt pozycji. Absolutnie nie. Chodzi tutaj o to, żeby wrzucić się umyślnie w konkretną stratę. I teraz co jest bardzo ważne, cały system wygląda w ten sposób. Całe ćwiczenie wygląda w ten sposób. Otrzymujemy stop losa, otrzymujemy stratę i momentalnie w tym momencie wstajemy od komputera. To jest najważniejsza rzecz. To znaczy momentalnie czy od telefonu, laptopa, od czego tam chcecie. Momentalnie po prostu uczycie się takiej reakcji behawioralnej, że w momencie kiedy otrzymujecie stratę, cała wasza reakcja idzie w stronę wstania od komputera. Dlaczego to robimy? Robimy to dokładnie po to, żeby po pierwsze odzyskać kontrolę nad swoim ciałem. Niestety bardzo często jest tak, że jak jesteśmy w sytuacji stresowej, to szczególnie siedząc długi czas przed komputerem, to czujemy takie przygwożdżenie. Czujemy, że gdzieś tam chcielibyśmy odejść, chcielibyśmy wstać, ale nie jesteśmy w stanie się od tego oderwać. Dlatego pierwszą reakcją jest właśnie to wstanie. Możemy sobie też walnąć o ten stół, zrobić co chcemy, ale chodzi o to, żeby przede wszystkim bardzo szybko wstać od komputera, bardzo szybko odzyskać wspomnianą kontrolę nad ciałem. No i później bierzemy sobie timer, czy to w postaci jakiegoś na przykład fajnego stopera sportowego. Tutaj taka mini jakaś inwestycja albo w ogóle żeby się przekonać w ogóle do tego ćwiczenia. Albo jeśli chodzi o to, możemy oczywiście również skorzystać sobie po prostu z naszego telefonu i ustawiamy taki timer na 5 do 10 minut. Co to nam w tym momencie daje? No przede wszystkim daje nam to to, że mamy z góry określony czas na tak zwany box briefing, czyli na czwarty podpunkt. Czym jest box briefing? Box briefing, czyli takie oddychanie taktyczne, jest to technika oddechowa stosowana w jednostkach specjalnych do szybkiej regulacji pobudzenia w sytuacjach wysokiego stresu. I mimo, że techniki oddechowe przez wiele osób również są traktowane w sposób prześmiewczy, to są jedne to są to jedne z najlepiej udokumentowanych technik, które realnie wpływają na poziom kortyzolu, poziom stresu, który odczuwamy. Dlatego są również wykorzystywane właśnie przez specjalsów czy choćby przez osoby, które osiągają genialne w tym momencie rezultaty w ramach konkretnych dyscyplin sportowych. I wygląda to bardzo prosto. Generalnie chodzi tutaj o to, żeby oddychać w sposób świadomy. Na przykład przez 4 sekundy robimy wdech nosem, 4 sekundy przytrzymujemy to powietrze, 4 sekundy wydychamy to poprzez usta i 4 sekundy wstrzymujemy. Czyli bardzo prosto. Po prostu wdychamy przez 4 sekundy, licząc sobie wtedy czas. Zatrzymujemy oddech, wydychamy i zanim zabierzemy następny oddech, no to w tym momencie również się wstrzymujemy. Może to wyglądać w następujący sposób. I tak powtarzamy i powtarzamy i powtarzamy. Jeszcze nigdy nie spodziewałem się, że będę robił techniki oddechowe dla was na wizji. No ale tak to wygląda. Powtarzamy to na przykład przez pi albo 10 cykli. Z pozoru bardzo prosta rzecz, ale nawet teraz jak raz to zrobiłem to dosłownie czuję jak relaks mnie po prostu tutaj relaksuje się od góry do dołu. Wiadomo, brzmi śmiesznie, może wyglądać śmiesznie, jak będziecie to robić na przykład przy kimś, ale zdecydowanie działa i warto sobie to przetestować zanim potraktuje się to w prześmiewczy sposób. I teraz całe to całe to ćwiczenie powtarzamy kilka razy z rzędu. To jest bardzo ważne, żebyśmy kilka razy cały czas po prostu robili dokładnie to samo. To znaczy tworzymy w naszej głowie reakcję proceduralną, że w momencie kiedy otrzymuje otrzymujemy stratę na rynku, to po prostu momentalnie wstajemy, odpalamy timer i robimy tak zwany box briefing. Dzięki temu odzyskujemy kontrolę. Dzięki temu odzyskujemy przede wszystkim kontrolę również nad uspokojeniem naszej y przede wszystkim chemii w mózgu, która teraz cały czas chce nas popchnąć do reakcji walcz, uciekaj. I to jest szalenie, ale to szalenie istotne. A my wykorzystujemy tą reakcję, żeby uciec i zrobić taktyczny odwrót, uspokoić ciało i dopiero po raz kolejny wtedy możliwie podejść do wykresów. I teraz następna bardzo ważna kwestia, czyli warstwa trzecia, redukcja decyzyjności. Jeżeli już jesteście w sytuacji, w której rzeczywiście macie już w miarę to dopracowane, to ćwiczenie już stanowi dla was, powiedzmy sobie szczerze, element codzienności, jeśli chodzi o mijające tygodnie, bo przynajmniej tutaj dwa, trzy tygodnie takiego ćwiczenia to jest moim zdaniem minimum, jeśli chcemy naprawdę poważnie do tego podejść. To teraz bardzo istotną kwestią moim zdaniem, jest również redukcja decyzyjności. I czym jest redukcja decyzyjności? Chodzi tutaj przede wszystkim o to, żebyście w tym momencie ograniczyli swoje działania handlowe. Przede wszystkim do jednego setupu dziennie, jednego typu wejścia, jednego sposobu zarządzania pozycją. Zero improwizacji. Ograniczamy improwizację do minimum. Im mniej zmiennych, tym mniej chaosu w głowie. Ja wiem, że może się to kłócić z typem waszej strategii, że chcielibyście handlować więcej. Natomiast prawda jest taka, że dużo łatwiej jest okiełznać to wszystko na początku w momencie kiedy mamy tylko jedną strategię, jeden typ wejścia i w ogóle maksymalnie jedno wejście dziennie. Wtedy dużo łatwiej będzie nam kontrolować to wszystko i trzymać się tego ćwiczenia również w realnych warunkach. No i teraz moi drodzy warstwa czwarta, czyli niesamowicie istotna warstwa, ponieważ tutaj mówimy już o realnym środowisku i w jaki sposób będziemy ćwiczyć to na realnym środowisku przez następny miesiąc. Najlepiej by było z dwa, trzy, ale już niech będzie ten miesiąc. Handlujesz na minimalnym kapitale bądź na minimalnym wyzwaniu, które jesteś w stanie gdzieś tam sobie kupić. Zazwyczaj większość osób rzuca się na ogromne wyzwania, rzuca się na większy kapitał niż są przygotowani stracić. To też nie są w stanie niczego ćwiczyć. Dopiero tutaj właśnie te pomniejsze kapitały, które wcześniej bez żadnej metodologii, niczemu dobremu by nam nie służyły, dopiero są w stanie zacząć służyć, bo mamy już wypracowany wypracowany trening, z którego korzystamy. No i oczywiście musimy mieć też konkretną strategię. I co bardzo ważne również na tym minimalnym kapitale korzystamy z minimalnego możliwego procentu oraz kwoty, bo my tutaj nie staramy się przejść żadnego wyzwania. Nie staramy się w tym momencie również osiągnąć jakichkolwiek ogromnych zarobków. Twoim celem jest wyćwiczenie reakcji na stop los i z góry się na to nastawiasz. Z góry nastawiasz się na to, że albo uwalisz to wyzwanie, albo w dużym skrócie po prostu stracisz konkretną kwotę, którą jesteś gotów stracić i nie będzie to dla ciebie stanowiło żadnego problemu. Dlaczego to robimy? Dlatego, że odwracamy w tym momencie dogmat. Twoim dogmatem, który zazwyczaj miałeś bądź miałaś w mózgu jest to, żeby jak najwięcej z rynku zebrać i przede wszystkim żeby nie stracić. I to jest taki mechanizm natywny, z którym podchodzimy do rynku za każdym razem. Natomiast tutaj dogmat się całkowicie odwraca. Tutaj jedyne na czym się skupiasz w tym momencie to żeby stracić określoną kwotę. To znaczy z góry określony procent, z góry określoną określony RR w określony również sposób, stosując również warstwę trzecią, czyli jeden setup dziennie, jeden typ wejścia, jeden sposób zarządzania pozycją i również w tym momencie analogicznie, jeśli pojawia się stop loss, reagowanie w taki sam sposób, jak mówiliśmy w przypadku warstwy drugiej, czyli w przypadku opisania konkretnego treningu. Realizując strategię, tak jak wspomniałem, z góry zakładasz, co jest bardzo ważne, stratę jako scenariusz główny. To jest twój główny scenariusz. Siadasz i z góry nastawiasz się na to, że generalnie ta pozycja będzie stratna, mimo że jest w zgodzie z twoją strategią. Po trzecie, realizujesz trening w realnym środowisku i jeżeli jesteś w stanie nagrywając wszystko, to znaczy nagranie, które zrobisz dla samego siebie będzie dla ciebie urzeczywistnieniem tego, że rzeczywiście to robisz i pokaże ci realny progres, to dzięki niemu będziesz w stanie właśnie ten realny progres kontrolować. Ja wiem, że wydaje się to nie intuicyjne. Wydaje się to pewnie dla wielu również idiotyczne, że w jakiś sposób właściwie po co mam handlować tylko po to, żeby stracić. No dokładnie po to, żeby zasymulować również na rzeczywistym środowisku sytuację, w której normalnie doprowadziłbyś do destrukcji wszystkiego bądź doprowadziła. A tutaj jesteś w stanie odwrócić dogmat całkowicie. I zwróć uwagę jak dużo jest w stanie to cię nauczyć. Jesteś w tym momencie w stanie po pierwsze skupić się na kontrolowaniu czegoś, co zazwyczaj kompletnie nie było nawet w zakresie twojej świadomości, co zazwyczaj stanowiło na przykład twoją piętę achillesową, bo cały czas starałeś bądź starałaś się odegrać na rynku. Tutaj twoim celem nie jest zarobek. Tutaj twoim celem nawet nie jest ukończenie tego etapu. Tutaj twoim celem jest rozjebanie konta w profesjonalny sposób. i doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że może to wydawać się nieuicyjne po raz kolejny. No przecież kto chce handlować po to, żeby stracić w odpowiedni sposób na rynku? Raczej większość z nastawia się na to, żeby nachapać się jak najwięcej. No ale to właśnie ćwiczenie tych najbardziej nieuicyjnych rzeczy w długim terminie definiuje nasz sukces. Jak zresztą sam Tom Hugard wielokrotnie mówił, best loser wins, tytuł jego książki, czyli najlepszy przegrany wygrywa. A żeby nauczyć się przegrywać, musimy rzeczywiście przegrywać w odpowiedni sposób i właśnie wspomniane wcześniej reakcje nadpisywać. Dzięki temu jak pójdziecie na dużo większe konto, na dużo większe wyzwanie, które będziecie po prostu w głównej mierze chcieli zdać, to będziecie priorytetyzować w tym momencie nie to, żeby jak najwięcej się nachapać, ale przede wszystkim żeby w pierwszej kolejności odpowiednio zarządzać ryzykiem, bo to to ma być umiejętność, która jest doszlifowana w najlepszy sposób, bo analityków na rynku nie brakuje. Trzymajcie się, bądźcie bezpieczni. Do następnego. Cześć. Yeah.








