Wyniki historyczne
W tym filmie analizujemy, czy w czasie rynkowych korekt lepiej inwestować w spółki odporne na spadek czy przecenione. Przez 18 lat historii indeksu Nasdaq 100 sprawdzamy, który podejście daje lepsze wyniki statystycznie. Spoiler: inwestowanie w przecenione spółki częściej przynosi zyski przy większej wariancji. Analiza obejmuje mechanizmy rynkowe, historie wyprzedaży i praktyczne triki dla inwestorów.
- Strategia przeceniona: +1,83% średnio miesięcznie, +20,08% rocznie
- Strategia odporna: +1,47% średnio miesięcznie, +18,12% rocznie
Kluczowe wnioski
- Przeceniona: wyższa prawdopodobieństwo zysku po 1, 3 miesiące i roku
- Odporna: częstsze straty przy niższej wariancji
- Ekstremalne dni (ponad 95% spadków) – rzadkie, ale bardzo opłacalne okazje
Ryzyko i praktyka
- Odchylenie standardowe: 46,5% rocznie vs 20,6% indeksu
- Potrzeba elastyczności: do 100k EUR transakcji bez prowizji na XTB
- Obowiązkowa analiza fundamentalna w DNA Premium
Zobacz pełną transkrypcję filmu
Wyobraźcie sobie dzień, w którym rynek szeroko spada i spada niemal wszędzie. Większość spółek jest na minusie, sentyment siada, inwestorzy sprzedają wszystko jak leci. Wtedy widzicie sobie jedną spółkę, która zachowuje się inaczej, nie spada, czasem może nawet rośnie. No to w głowie natychmiast pojawi się myśl, że skoro trzyma się lepiej niż rynek w tak trudnym dniu, to musi być mocno. Może właśnie ją warto kupić. To jest intuicja, która dominuje u wielu inwestorów. Ale problem w tym, że intuicja na rynku często prowadzi w złym kierunku. W tym materiale sprawdzamy to na twardych danych. Widzieliśmy sobie 18 lat historii indeksu NASDAQ setki dni szerokich wyprzedaży i odpowiadamy na jedno proste pytanie. Czy w trakcie rynkowej korekty lepiej kupować spółki odporne, czy te, które spadają razem z rynkiem? I wyniki są zaskakująco konsekwentne i chyba dla wielu osób będą bardzo niewygodne. Zapraszam. A partnerem tego odcinka jest XTB, dzięki któremu możecie sobie wykorzystywać każdą rynkową korektę bez problemu do 100 000 € obrotu miesięcznie możecie inwestować bez prowizji i inwestując w akcje i inwestując w ETFy. Więc nie czekajcie, tylko zakładajcie konta w sam raz na nowy rok. I pamiętajcie też, żeby podczas zakładania konta wpisać kod DNA rynków. Dzięki temu będziecie mogli odebrać sobie bezpłatnie specjalny pakiet edukacyjny dla inwestorów, czyli będziecie mogli sobie troszkę podbić wiedzę za darmolca. No jak za darmolca to zawsze dobra cena, więc klik link w opisie, zakładamy konta. A partnerem technologicznym tego kanału jest HP, producent takich oto drukarek. HP produkuje nie tylko drukarki, ale to drukarki mają specjalne miejsce w tych odcinkach. No bo to niezbędny sprzęt w każdym biurze. Ale dobry. >> Każdy dobry sprzęt po ciężkiej pracy powinien się nawodnić. Pamiętajcie o nawadnianiu się i pamiętajcie o tym, żeby kupić drukarkę AB Smartank 750. Nie nawadniajcie jej za dużo, bo się zepsuje. Cymcyk 15, 15% taniej. Kupujcie drukarki. Inwestuj lepiej, mądrzej z większym spokojem. Dołącz do strefy premium DNA. Podobnie jak już prawie 4400 innych inwestorów. to najlepsze miejsce do świadomego zarządzenia swoim kapitałem i swoimi oszczędnościami. Dzięki za już ponad 98 000 waszych subskrypcji. Już naprawdę niewiele brakuje do setki i to znaczy, że najprawdopodobniej osiągniemy ją jeszcze w styczniu 2026 roku, a im szybciej ją osiągniemy, tym bardziej będziemy się dla was starać, więc nie czekajcie, tylko zostawcie swojego suba. Teraz, [muzyka] no to wyobraźcie sobie sesję, w której rynek spada szeroko, nie ma selekcji, nie ma litości, większość spółek kończy dzień na minusie, a wy widzicie właśnie taką perełkę, która zachowuje się inaczej i wbrew całemu rynkowi rośnie. Naturalnie przecież pojawi się od razu prosta myśl, że skoro trzyma się dobrze w słabym dniu, to musi być mocna. Może właśnie ją trzeba teraz kupić. Nawet niedawno dało się zobaczyć coś podobnego na przykładzie Google. Do końca października kurs Googlea i szerokiego indeksu Nasdax 100 szły dość podobnie, a potem indeks wszedł w kilkutygodniową korektę, podczas gdy Google zachowywał się dużo, dużo lepiej. I ostatecznie od końcówki października do końca listopada Google urósł o ponad 18%, podczas gdy indeks spadł o 2%. To jest historia, która wygląda jak gotowa recepta. Kupuj odporne spółki, bo to one wygrywają. Tylko, że inwestowanie ma, moi drodzy, jedną wredną cechę. Sprawdzone metody działają tak długo, aż przestają. Rynek się zmienia, a odporne akcje wcale nie muszą być jednocześnie najlepsze do kupowania. Czasem odporne jest po prostu już drogie, czasem odporne jest akurat modne, a czasem odporne jest wspierane przez jakiś jeden konkretny czynnik, który za tydzień może zniknąć. Wtedy magia się skończy. Więc zamiast opierać się na pojedynczych przykładach, zrobiliśmy coś ważniejszego. Wzięliśmy wszystkie dni z ostatnich 18 lat, w których rynek technologiczny naprawdę dostawał po głowie i sprawdziliśmy, czy kupowanie odpornych wtedy spółek rzeczywiście było dobrym wyborem. Sprawdziliśmy, czy statystycznie lepiej było kupować spółki, które spadały razem z indeksem, bo były po przecenie. Czy lepiej były kupować te, które się wyprzedaży przeciwstawiły i rosły wbrew trendowi na szerokim rynku? I zanim przejdziemy sobie do totalnego mięska tego odcinka, to najpierw ustalmy definicję i co właściwie badamy. Co to jest szeroka korekta i jak często j obserwujemy. Szeroką korektę w tym badaniu zrozumialiśmy bardzo konkretnie. To jest dzień, w którym co najmniej 75% spółek z indeksu nazdach 100 zamyka sesję niżej niż dzień wcześniej. Czyli nie mówimy o tym, że indeks spadł przez dwie spółki. Mówimy o sytuacji, w której po prostu wyprzedaż obejmuje totalną większość całego indeksu. W badanym okresie takich dni było łącznie 696. 37 takich sesji rocznie. Mniej więcej co dwa tygodnie mamy dzień, w którym rynek postanawia sprzedawać prawie że wszystko jak leci. no to od razu zmienia perspektywę, bo jeśli coś takiego zdarza się co dwa tygodnie, oczywiście średnio, to nie jest tylko ciekawostka rynkowa. To jest pewne środowisko pracy inwestora, z którym trzeba się pogodzić i zaprzyjaźnić i co najważniejsze rozumieć. I w tym miejscu można zadawać sobie pytanie, dlaczego patrzę ja na Nasdaq 100, a nie na szersze S&P 500. A no dlatego, że Nasdaq 100 jest zdominowany przez spółki technologiczne i w momentach spadku apetytu na ryzyko takie spółki często reagują po prostu podobnie. W szerokim indeksie typu S&P 500 rotacja sektorowa potrafi zamazać ten obraz. Gdy technologia spada to na przykład branże defensywne rosną i potem trudno powiedzieć czy coś rosło było odporne czy dlatego, że kapitał po prostu rotował sobie w danym momencie do innej branży. A nam chodzi o czystą i jasną sytuację. Rynek technologiczny łapie zadyszkę, spada większość składu, a my próbujemy odpowiedzieć sobie na pytanie, gdzie jest przewaga i która spółka wykazuje się taką siłą relatywną. No to jeśli mamy definicję za sobą y tego co będziemy analizować i dlaczego, to teraz przechodzimy do konkretnego problemu. W trakcie szerokiej korekty na rynku inwestor ma zazwyczaj dwie pokusy. Pierwsza pokusa to właśnie polowanie na spółki odporne. Czyli skoro rynek jest czerwony, a ta spółka trzyma się lepiej, to znaczy, że ma silniejsze fundamenty. Rynek jej z jakiegoś powodu nie sprzedaje. Więc chyba warto kupić właśnie taką. Nazwijmy to sobie strategią kupuje odporne spółki. No jest jeszcze druga pokusa, polowanie na spółki przecenione, czyli skoro rynek sprzedaje prawie wszystko jak leci, to prawdopodobnie często bez powodu. Być może dlatego dobre spółki obrywają rykoszetem i obrywają tylko dlatego, że akurat sentyment jest fatalny. No więc efekt jest taki, że być może wykorzystajmy tą niższą cenę, żeby je kupić. Nazwijmy to sobie strategią kupuję, przeceniane. Obie strategie brzmią sensownie. Obie mają logiczne uzasadnienie i właśnie dlatego większość ludzi wybiera to, co akurat pasuje do ich temperamentu i stylu inwestycyjnego, a nie to, co statystycznie jest lepsze. Inwestor bardziej ostrożny będzie mówił: "Ja wolę tych silnych graczy". >> Inwestor bardziej łakomy na okazję będzie mówił: >> "Ja wolę przeceny". >> Tylko pytanie brzmi, która strategia jest realnie lepsza z perspektywy stopy zwrotu i wyników inwestycyjnych? A tu też pojawia się bardzo praktyczny problem, z którym większość inwestorów się mierzy, tylko rzadko go nazywa, bo żeby w ogóle móc stosować różne podejścia, to trzeba mieć możliwość elastycznego reagowania w trakcie rynkowych spadków, najlepiej takiego, który jest tanie, a nie tylko możliwość biernego trzymania indeksu, bo trzeba akurat móc kupić konkretną spółkę wtedy, kiedy rniak ją sprzedaje. I właśnie w takim podejściu inwestycyjnym sensownie układa się korzystanie z XTB partnera tego odcinka, bo tam macie dostęp do akcji i ETFów bez prowizji do 100 000 EUR obrotu miesięcznie. A to ma znaczenie, jeśli ktoś chce dokładać pozycje etapami albo reagować na takie dni szerokiej wyprzedaży, o których dziś będziemy sobie mówić. Więc zamiast robić jeden allin w jakimś losowym momencie, w końcu lepiej robić takie rzeczy bez płacenia regularnej prowizji, nawet minimalnej. Szczegóły oferty macie we wpisie. Pamiętajcie też przy rejestracji użyć kodu DNA rynków. Dzięki temu dostaniecie specjalny pakiet edukacyjny za darmo. A teraz wracamy sobie do danych i zobaczmy, co faktycznie działało statystycznie. Sprawdźmy co mówi tu historia. I wynik jest zaskakująco, zaskakująco konsekwentny. Kupowanie spółek, które spadały razem z indeksem w dniu szerokiej korekty dawało lepsze średnie wyniki niż kupowanie tych, które się w wyprzedaży przeciwstawiały. I to w każdym z trzech horyzontów czasowych, które sprawdzaliśmy, czyli po miesiącu, po trzech miesiącach i po roku. Po około miesiącu średnia stopa zwrotu dla podejścia kupuje przecenione, wynosiła + 1,83%, a dla podejścia kupuje odporne plus 1,47. To nie jest przepaść, jasne, ale różnica jest. Po około trzech miesiącach średnio + 5,53 kontra + 4,94. Po roku różnica nadal była na korzyść przesenionych. Średnio + 20,08 kontra + 18,12. No i ktoś może sobie krzyknąć: "E, tam średnio średnią, jak wypada mediana, nie ma problemu, przychodzę z pomocą". wypadła jeszcze mocniej na korzyść spółek, które spadały razem z indeksem. I teraz ważny komentarz. Po pierwsze, no to nie jest obietnica, że zawsze zarobicie 20% w rok szerokiej przecenie definiowanej, tak jak żeśmy ją o sobie zdefiniowali, to jest informacja, że w danych historycznych, w tak zdefiniowanych sytuacjach przeciętnie lepiej wypadał zakup spółek, które spadały razem z rynkiem, co może wydawać się dla wielu osób nieintuicyjne, bo często różni analitycy czy rynkowi komentatorzy zwracają uwagę na siłę relatywną poszczególnych spółek jako jakiś pozytywny sygnał. No tylko jak to bywa z wieloma sygnałami, są one przeszłością. Ktoś kto miał odporną spółkę przed korektą będzie zadowolony, ale to nie oznacza, że dalsze jej trzymanie jest najlepszym wyborem inwestycyjnym. Więc podsumowując sobie na razie ten krótki fragment, rynek częściej dawał premię za kupowanie w dyskomforcie po spadkach, a nie za kupowanie tego, co akurat w trakcie spadków wyglądało na silne. To teraz ubierzmy to sobie w pewien logiczny mechanizm. W dzień szerokiej wyprzedaży rynek często działa przecież na podstawie emocji. Nie musi chodzić o to, że nagle przecież 80% spółek ma gorsze perspektywy. To się rzadko zdarza. Często chodzi o to, że po prostu ogólnie akcje jako klasa aktywów przestają się na jakiś moment rynkowi podobać. Fundusze redukują ekspozycje, portfele są porządkowane, pozycje są cięte, bo ktoś gdzieś akurat dostał jakiegoś margin calla, czyli wezwanie do uzupełnienia depozytu. Wtedy sprzedaje się nie tylko złe spółki, sprzedaje się wszystko, co jest w miarę płynne i co da się szybko spieniężyć. W takiej sytuacji spółka może spadać, mimo że jej historia fundamentalna w ogóle się nie zmieniła. Jeśli potem sentyment wraca do normy, to te spółki mają przestrzeń na odreagowanie, a z drugiej strony spółki odporne bywają odporne właśnie dlatego, że już są ulubieńcem rynku, już mają popyt, bo wszyscy je lubią, bo są modne, bo pojawił się jakiś impuls, czasem nawet tak banalny jak ujawnienie pozycji przez dużego inwestora w raporcie 13F. To może oznaczać też, że w tej cenie odporności już jest sporo dobrych wiadomości. Więc jeśli kupujemy coś odpornego w momencie jakiegoś stresu finansowego, to często kupujemy to bez rabatu, bez rabatu relatywnego do innych spółek. W trakcie szerokiej korekty bardzo łatwo, łatwo znaleźć spółki, które przeceniły się bez powodu, a te, które się nie przeceniły, są często po prostu relatywnie już droższe od tych, które spadły i to najprawdopodobniej wszystko z tego wynika. Ale to skoro znamy stopy zwrotu z perspektywy średniej i mediany, to wejdźmy w to głębiej. Rozbijmy to na więcej szczegółów i te szczegóły świetnie widać na wykresie pudełkowym, które teraz macie przed sobą. Po pierwsze, te wykresy potwierdzają poprzednie wnioski, bo te niebieskie pudełeczko, którego środek reprezentuje Mediana jest wyżej dla spółek przecenionych i niżej dla spółek odpornych. Po drugie, rozrzut wyników bywa bardzo duży w obu podejściach. Czyli to nie jest tak, że kupowanie przecenionych jest bezpieczne. To nadal jest inwestowanie w rynek akcji. To nadal potrafi boleć, jeśli wasz stock picking zawiedzie i kupicie badziewną spółkę. I po trzecie, ten wykres pokazuje też pewną ciekawostkę, która jest akurat niezwiązana z bieżącym badaniem. Im dłuższy horyzont inwestycyjny, tym więcej odczytów pojawia się z dodatnią stopą zwrotu, a mniej odczytów z ujemną stopą zwrotu. No to jest po prostu jasne potwierdzenie tego, co staram wam się promować i wbijać do głowy na tym kanale. Wiedzę o prostym fakcie, że w długim terminie rynek akcji po prostu rośnie. Dlatego lepiej w niego inwestować niż nie inwestować. Ten wykres po prawej, czyli ten dla 12 miesięcy, ma zdecydowanie więcej skrajnych odczytów po stronie dodatnej stopy zwrotu i o wiele mniej po stronie skrajnie ujemnej stopy zwrotu. Ale teraz wróćmy sobie do podstawowych wniosków, czyli do faktu, że w trakcie szerokiej korekty na rynku akcji siłą rzeczy mocno obrywają spółki, które po prostu na to nie zasłużyły. Są ofiarą tego, że wszystko spada. I w tym kontekście warto zadać sobie pytanie, czy opłaca się szukać jak najszerszych korekt, jak najszerszych, to znaczy nawet takich, kiedy spada jak najwięcej spółek z indeksu. Solidarnie. No bo skoro szeroką korektę wcześniej sobie zdefiniowaliśmy jako dzień, kiedy 75% spółek jest na minusie, to co jeśli mamy na przykład sesję, w której spada już naprawdę prawie wszystko? I tu też mam dla was ciekawy wniosek, bo sama szerokość korekty, jak się okazuje, czyli czy spada 75, czy po 80, czy 85% spółek z indeksu, nie wygląda na czynnik, który regularnie poprawi wyniki. Nie ma prostej zależności typu im szersza korekta, tym lepsza stopa zwrotu w przyszłości. I widać to na przedstawionym wykresie z kolei teraz, który macie przed sobą, gdzie na osi xów jest trzymiesięczna stopa zwrotu, a na osi yów procent spółek z indeksu, którego które danego dnia spadły. Każda kropka to jedna spółka. Gdyby szerokość korekty miała wpływ na wyniki, to odczyty powinny migrować w prawy górny róg na wykresie. Nie ma takiej zależności. Więc dochodzimy do wniosku, że szerokość korekty sama w sobie nie ma większego znaczenia statystycznego. Ale jest tu jeden wyjątek, który aż się prosi o zapamiętanie. W totalnie ekstremalnych dniach, kiedy co najmniej 95% spółek z indeksu nas spadało w jeden dzień, w kolejnych miesiącach dominowały dodatnie stopy zwrotu dla wszystkich akcji indeksu. I kiedy policzyłem sobie mediany dla takich sytuacji, rzadkich, bo rzadkich, ale jednak zdarzających się, to wychodziły one naprawdę solidne. Po około miesiącu Mediana wynosiła plus 2,13%, po trzech miesiącach plus 7,91%, po roku plus 22,46%. I to znowu nie jest gwarancja, ale to jest bardzo mocny sygnał, że takie totalne wyprzedaże, kiedy wszyscy uciekają, są historycznie bardzo dobrą okazją do zakupów, bo rynek w takich dniach często po prostu przegina z paniką, która w kolejnych miesiącach jest siłą rzeczy trochę korygowana na plus. To teraz do tej pory yyy zbadaliśmy sobie uśrednione stopy zwrotu dla spółek przecenionych i odpornych. Teraz spójrzmy sobie na ich heit rate, czyli na to jak wiele spółek z danego obozu dowiozło dodatnią stopę zwrotu po szerokiej korekcie. Innymi słowy, nie będziemy sprawdzać, co statystycznie dawało zarobić, ale co statystycznie dawało większą szansę, że nie stracimy. No i tu obrazek znowu jest spójny. Kupowanie spółek, które spadały razem z indeksem w dniu szerokiej korekty dawało większe prawdopodobieństwo wzrostu ceny po miesiącu, po trzech miesiącach i po roku, niż kupowanie spółek odpornych. Na wykresie yyy czerwone kolumny to właśnie są spółki przecenione, a zielone to spółki odporne. W każdym horyzoncie czasowym spółki przecenione miały więcej zawodników, którzy dali dodatnią stopę zwrotu. I to nie są zabójcze różnice znowu, ale są wyraźne i konsekwentne. I to też widać w histogramach rozkładu stóp zwrotu. >> Co Histogram stóp zwrotu to po prostu wykres, który pokazuje jak często pojawiały się różne wyniki inwestycji, a nie tylko jaki był średni wynik tego wszystkiego. Zamiast jednego numerku typu średnia czy mediana histogram rozkłada dla was wszystkie obserwacje na pewne przedziały. Na osi poziomej macie zakresy stóp zwrotu od dużych strat zera aż po duże zyski. I na osi pionowej mamy liczbę przypadków, czyli ile razy dana stopa zwrotu wpadła do danego przedziału. Jak to czytać w praktyce? Jeżeli widzicie wysoki słupek po lewej stronie zera, to znaczy, że w historii często zdarzały się straty. Jeśli największe skupisko słupków jest po prawej stronie od zera, to znaczy, że dodatnie stopy zwrotu występowały o wiele częściej. Jeżeli histogram jest szeroki, rozlany, to znaczy, że wyniki były bardzo zmienne. Raz duży zysk, raz duża strata. Dlaczego histogram jest ważny w ogóle w inwestowaniu? No bo średnia zawsze może kłamać, nie? W sensie każdy chyba intuicyjnie to czuje, że dwie strategie mogą mieć tą samą średnią stopę zwrotu, ale zupełnie, zupełnie inny histogram. Jedna może zarabiać mało, ale często. Druga może zarabiać bardzo rzadko, za to i raz na jakiś czas bardzo, bardzo dużo. Na papierze z jedną cyferką będą wyglądać podobnie, ale psychologicznie i praktycznie to są dwie totalnie różne gry. Histogram więc pozwoli wam zobaczyć, czy wynik dodatni jest typowy, czy pochodzi z kilku ekstremalnych strzałów. Pozwala trochę ocenić ryzyko w taki bardziej ludzki sposób. No bo widzimy jak często portfel lądował na minusie, a nie tylko jak wyszła nam średnia z tego portfela. No i po stronie strategii odporne częściej pojawiały się wyższe udziały obserwacji w przedziałach ujemnych stóp zwrotu. Więc mówiąc po ludzku, odporne spółki potrafiły wyglądać dobrze w dniu tego finansowego stresu, ale potem częściej okazywało się, że są o wiele mniej wdzięczne dla inwestora w kolejnych tygodniach. Spójrzcie sobie na histogram dla jednego miesiąca. Widać, że najwięcej odczytów mieści się w dwóch przedziałach. Od -25 do +25. Ale w przedziale od -25 do 0 dominują spółki odporne. Natomiast w przedziale od zera do + 25 dominują spółki przecenione. I podobnie wygląda to dla histogramu w horyzoncie trzech miesięcy, gdzie wyniki dodatnie częściej przypadają na spółki przecenione i podobnie wygląda to na histogramie dla 12 miesięcy. Tu znowu mamy analogiczną sytuację. Przecenione spółki dominują w histogramie na państwu dodatnich stóp zwrotu, a te odporne dominują ujemne stopy zwrotu i to raczej ostatecznie rozwiewszelkie wątpliwości. Daje bardzo prostą odpowiedź na pytanie, czy relatywna siła w czasie szerokiej korekty jest dobrym sygnałem do inwestycji. No nie, nie jest. Relatywna siła i odporność na spadki statystycznie nie wróży dobrze przyszłym stopom zwrotu. Oznacza, że spółka nie zostaje przeceniona, więc jej wycena relatywnie jest mniej atrakcyjna wobec reszty rynku i co więcej, być może akurat być może jest w szczycie swojej euforii. To jest ten moment, w którym intuicja wielu osób dostaje takiego plaska po twarzy. [śmiech] Intuicja mówi, jak dziś coś jest silne, to będzie silne jutro, a rynek często, jak się okazuje, działa inaczej. Jak coś jest silne dziś, >> to wcale nie musi być silne jutro. >> Więc ten temat mamy, moi drodzy, ostatecznie zamknięty. Ale na koniec możemy sobie jeszcze porównać stosowanie zwycięskiej strategii do zakupu szerokiego indeksu Nasdaq 100 w losowy dzień, nie tylko po korekcie. Jeśli patrzymy sobie na średnie, to zakupy w ogóle w dni szerokiej korekty wypadały lepiej niż losowy zakup indeksu. Po miesiącu indeks kupiony w losowy dzień dawał średnio plus 1,3%, podczas gdy podejście, gdy inwestujemy w trakcie szerokiej korekty, dawał plus 1,8%. Po trzech miesiącach różnica była 4,1 do 5,5, a po roku + 16,7 do + 20,1. Czyli jeśli patrzymy na średnią stopę zwrotu, to kupowanie akcji przy tak zdefiniowanej jak na początku szerokiej korekcie jest dużo lepsze niż kupowanie akcji w dowolny inny dzień. Tu jednak dochodzi pewien ważny haczyk. Rozrzut wyników po zakupach w dni szerokiej korekty jest dużo większy. Dla zakupu indeksu w losowy dzień odchylenie standardowe wynosiło 5,6% po miesiącu i 20,6% po roku, podczas gdy w podejściu przecenione odchylenie standardowe wynosiło odpowiednio 11,5% i aż 46,5% czyli ponad dwa razy więcej w każdym wypadku. Odchylenie standardowe to właśnie miara rozrzutu tych wyników, czyli tego jak bardzo poszczególne stopy zwrotu odbiegały od wartości typowej. No to jest brutalnie proste. Kupowanie w rynkowym stresie daje lepszą szansę na wynik, ale płacimy za to dużo wyższą losowością efektów, czyli po prostu trzeba mieć odporny żołądek na dużą zmienność i nieprzewidywalne rezultaty, jeśli chcecie inwestować w momentach finansowego stresu. Dobra, podsumujmy sobie to wszystko. Po pierwsze, w dniach szerokiej wyprzedaży na Nasdach Stom historycznie lepiej wypadało kupowanie spółek, które spadały razem z rynkiem, niż kupowanie tych, które się przeciwstawiały tej wyprzedaży. Po drugie, ekstremalne dni, kiedy spada prawie wszystko, co najmniej 95% spółek z tego indeksu, okazywały się być szczególnie dobrą okazją zakupową. Późniejsze stopy zwrotu były wyraźnie dodatnie i ponadprzeciętną. Po trzecie, zakupy w dni szerokiej korekty dawały lepsze średnie wyniki niż zakup indeksu w losowy dzień. ale przy dużo większym rozrzucie efektów. Czyli to nie jest darmowy lunch, to jest lunch z bardzo ostrym sosiwem. Potrafi zapiec >> No i po czwarte, przewaga nie polega na tym, że kupujecie spadki. Przewaga polega na tym, że w momencie kiedy rynek szeroko spada, wy potraficie oddzielić spółki, które dyskontują realne ryzyko od spółek, które spadają tylko dlatego, że zepsuł się sentyment. Tu nie ma pola na bezmyślne zagrywki, które wynikają wyłącznie z statystyki. Rozrzut wyników we wszystkich dzisiejszych badaniach był spory i żadna szerokość korekty nie uchroni was w pełni przed stratą, jeśli nie wiecie co robicie. Oczywiście statystyczne szanse na zwycięstwo rośnie w określonych warunkach, ale statystyka nigdy nie zagwarantuje wam 100% zwycięstwa. I właśnie dlatego, moi drodzy, warto dołączyć do DNA Premium, bo tam każda inwestycja jest analizowana od strony fundamentalnej, a nie wybierana na chybił trafił. Jeśli chcecie mieć bieżący wgląd na to, co naprawdę ważne na rynkach, w gospodarce, w spółkach, to nie czekajcie z dołączeniem, bo właśnie o tym wszystkim informacje dostają niemal codziennie wszyscy nasi subskrybenci. Mają też możliwość podglądania, jak ja sam inwestuję własne oszczędności w portfelach łącznej wartości prawie 6,5 miliona złot. To duże pieniądze, które dają dużo emocji, ale gwarantuję, że dają jeszcze więcej nauki i w sumie to tylko naukę mogę wam obiecać, ale to i tak bardzo dużo. Więcej na temat znaj stronie premiumdnarków.pl. Link jest oczywiście w opisie nagrania. A w tym materiale to już wszystko. Do zarobienia. Cześć.








