Dolar traci w oczach. Kto zastąpi Powella? Chiny i USA podpisały umowę [Dolar, Podatek Bankowy, NATO]

Nowy podatek bankowy

FXMAG 103 000 subskrybentów
7 121 238 27/06/2025

Dolar słabnie, nowy podatek bankowy w Polsce i decyzje NATO dotyczące wydatków na obronność to główne tematy filmu. Omawiamy spadek kursu dolara do 5‑letniego minimum, wpływ polityki i gospodarki USA na jego wartość oraz perspektywy na przyszłość.

Minister Finansów zapowiedział nowy podatek od rezerw obowiązkowych banków, który ma przynieść budżetowi do 2 mld złotych. Analizujemy potencjalny wpływ tego podatku na rynek kredytowy i konsumentów.

Szczyt NATO

NATO zdecydowało o zwiększeniu wydatków na obronność do 5 % PKB do 2035 roku. Przedstawiamy szczegóły decyzji, kontrowersje wokół niej oraz stanowiska poszczególnych państw.

Spadek kursu dolara

Spadek kursu dolara spadł do najniższego poziomu od 5 lat. Omawiamy przyczyny tego zjawiska, wpływ geopolityki i gospodarki USA oraz prognozy ekspertów.

  • Spadek wartości dolara: Analiza przyczyn i potencjalnych konsekwencji.
  • Nowy podatek bankowy: Wpływ na sektor bankowy i konsumentów.
  • Wydatki NATO na obronność: Decyzje szczytu i kontrowersje.
  • Perspektywy gospodarcze USA: Wpływ na kurs dolara.
  • Potencjalni następcy Powella: Spekulacje i komentarze.
Zobacz pełną transkrypcję filmu

Kurs amerykańskiej waluty spadł do najniższego poziomu od 5 lat. Ktoś kto w panice kupował dolara w 2022 roku jest aktualnie na 30% stracie. Minister finansów Andrzej Domański właśnie zapowiedział nowy podatek. Minister szacuje, że dzięki jego wprowadzeniu w przyszłym roku do budżetu może trafić do 2 miliardów złotych. Dwudniowy szczyt NATO w Hadze przyniósł ważne ustalenia, z których zadowolony będzie przemysł zbrojeniowy i Stany Zjednoczone. Kto zastąpi Powela? Znamy pierwsze nazwiska. Stałych widzów proszę o łapkę w górę. Zaczynamy rynkowy alert, w którym podsumowujemy wydarzenia, które mają wpływ na twoje finanse. Jeżeli nie chcesz, żeby omijały cię najważniejsze informacje, to koniecznie dołącz do ponad 100 000 subskrybentów kanału. Sponsorem programu jest EFTOR świadczący usługę finansowania firm efaktor.com.pl. Partnerem odcinka jest broker IForex Europe, gdzie możesz handlować kontraktami CFD. Jest już dostępny najnowszy podcast. Pospekulujmy, link znajdziesz w opisie. [Muzyka] Szef resortu finansów Andrzej Domański właśnie zapowiedział nowy podatek. Minister szacuje, że dzięki jego wprowadzeniu w przyszłym roku do budżetu może trafić od półtorej do 2 miliardów złotych. Andrzej Domański, minister finansów Polski, przykazał, że Ministerstwo Finansów pracuje nad podatkiem od rezerw obowiązkowych banków utrzymywanych w Narodowym Banku Polskim. Dostrzegamy pewne nieefektywności. Między innymi taką nieefektownością jest fakt, iż rezerwa obowiązkowa, którą banki utrzymują w Narodowym Banku Polskim jest wysoko oprocentowana. To jest stawka powyżej 5%, podczas gdy w Europie praktycznie nigdzie rezerwy obowiązkowe, czyli takie środki, które banki muszą utrzymywać w banku centralnym, nie są oprocentowane powiedział Domański w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim na antenie radia z. Dlatego w Ministerstwie Finansów obecnie pracujemy nad takim specjalnym podatkiem dotyczącym właśnie odsetek od rezerwy obowiązkowej utrzymywanej przez banki w Narodowym Banku Polskim. zapowiedział minister Domański. Oszacował również jakie kwoty mogłyby trafić do budżetu za sprawą wprowadzenia tych zmian. Dla mnie istotne jest to, że nie mówimy tutaj o podatku o nadmiarowych zyskach. Nie mówimy tutaj o złym sektorze bankowym. To jest polityka, którą prowadzi Narodowy Bank Polski. Ja jako minister finansów nie mogę jej oceniać. Natomiast to co mogę zrobić to mogę zaproponować wprowadzenie podatku z którego szacuje, że mogłoby trafić do budżetu około półtorej do być może 2 miliardów złotych w przyszłym roku. Tak komentował sytuację minister Domański zapytany przez Bogdana Romanowskiego o to, czy ma w tej sprawie poparcie premiera Donalda Tuska, odpowiedział: "Jeśli chodzi o rozsądne zwiększanie dochodów budżetowych to myślę, że mogę liczyć na wsparcie. W Polsce stopa rezerwy obowiązkowej wynosi 3,5%. Od maja 2004 roku środki rezerwy obowiązkowej są oprocentowane w wysokości równej stopie referencyjnej. Ta wynosi obecnie z kolei 5,25%. Jak ten podatek wpłynie na sytuację rynkową? Już teraz mamy jedne z najdroższych kredytów w Europie. Nowe obciążenia sektora bankowego z pewnością przerzucone zostaną na konsumenta, czyli na nas samych. pytanie o to, jak wyglądać będzie skala takiego zjawiska. Szczyt NATO w Hadze, który miał miejsce 2425 czerwca tego roku, zakończył się podjęciem kluczowej decyzji w sprawie bezpieczeństwa państw sojuszu. Decyzja ta nie obyła się bez kontrowersji i skrupulatnego liczenia budżetu. Aby dostosować się do nowych wymogów, członkowie NATO będą musieli słono zapłacić. Głównym celem spotkania delegatów było ustalenie dalszej strategii zapewnienia bezpieczeństwa w NATO. Receptą miało być zwiększenie wydatków na obronność do 2035 roku do 5% wartości PKB. Z czego 3,5% miało zostać przeznaczone na czystą obronę a% na infrastrukturę związaną z bezpieczeństwem. Jednakże według danych przedstawionych przez CNBC osiem państw sojuszu wciąż nie spełnia kryterium 2% wartości PKB wydawanych na obronność, mimo że wymagania te były ustanowione w 2014 roku, albo inaczej na 2014 rok. Co więcej, 26 krajów NATO nie osiągnęło progu 3%, a w gronie państw przekraczających tę wartość znalazła się jedynie 5 państw, w tym Polska 4,1%, Estonia 3,4%, podobnie Stany Zjednoczone. Mamy jeszcze Łotwę i Grecję 3,1% PKB przeznaczanego na obronność. Znaczące zwiększenie wydatków na obronność staje się ogromnym wyzwaniem dla krajów, które dotychczas znajdowały się na dole zestawienia. Chociaż przeznaczanie równowartości 5% PKB na obronność ma na celu zwiększenie bezpieczeństwa w państwach sojuszu, nie wszystkie kraje poparły tę decyzję. Kontrowersję wzbudziła jasna deklaracja premiera Hiszpanii Pedro Sancheza, który zaznaczył, że nie czuje zasadności tak znaczącego zwiększania wydatków na obronność w pełni. Szanujemy uzasadnione pragnienie innych krajów, aby zwiększyć swoje inwestycje w obronę, ale nie zamierzamy tego robić. Powiedział Sanchez w przemówieniu w hiszpańskiej telewizji. Polityk dodał, że jego zdaniem siły zbrojne Hiszpanii zagwarantują bezpieczeństwo w kraju przy wydatkach 2,1% równowartości PKB na obronność. Głos Sancheza wywołał niemałe poruszenie na arenie międzynarodowej. Pojawiały się spekulacje, czy inne kraje, które również nie przekroczyły progu 23% po premiera Hiszpanii, czy też zagłosują za propozycję NATO. Około południa, dwa dni temu, sekretarz stanu USA Marco Rubio przekazał w wywiadzie udzielonym dla Politico, że większość państw NATO opowiedziało się za zwiększeniem wydatków na obronność do równowartości 5% PKB. Połączenie presji prezydenta Trumpa z czasów jego pierwszej administracji, a następnie pełna inwazja i wojna w Europie Władimira Putina doprowadziła do tego, że praktycznie każde państwo zobowiązało się do poziomu 5% PKB, z wyjątkiem niestety Hiszpanii. Powiedział sekretarz stanu USA. Wypowiedź Rubio została potwierdzona przez agencję Reuters. Agencja potwierdza, że NATO przyjęło zobowiązanie do zwiększenia wydatków na obronność do 5% wartości PKB. tak jak początkowo planowano. Reuters zaznacza jednak, że forsowana przez Trumpa polityka zwiększenia wydatków na wojsko może nie być jedynie troską o bezpieczeństwo krajów sojuszu, a szansą na potężne zyski. Prezydent Stanów Zjednoczonych na konferencji prasowej miał przyznać, że odnieśliśmy wielkie zwycięstwo i wyrazić nadzieję na to, że dodatkowe środki przeznaczane na cele militarne zostaną wydane na zakup sprzętu wojskowego produkowanego w USA. Co więcej, Trump otwarcie wyraził swoją dezaprobatę dla stanowiska premiera Hiszpanii i zapowiedział, że kraj ten otrzyma ostrzejszą umowę handlową niż inne kraje Unii Europejskiej. Myślę, że to okropne. Wiecie, oni, Hiszpanie mają się bardzo dobrze, a ta gospodarka może zostać wysadzona w powietrze od razu, gdy wydarzy się coś złego. Dodał Trump. Reuters dodaje, że wszystkie 32 państwa sojuszu podtrzymały ponadto zasadę zapisaną w artykule piątym traktatu północnoatlantyckiego. Partnerem odcinka jest ETOR, lider w szybkim finansowaniu biznesu. Jeśli prowadzisz firmę i wystawiasz faktury, EFTOR zmień je na gotówkę nawet w 24 godziny do 15 milionów złotych bez wykluczeń branżowych i zbędnej biurokracji. Wejdź na efaktorcom.pl pl i sprawdź jak to działa. Agencja Bloomberg donosi, że Stany Zjednoczone i Chiny już oficjalnie sfinalizowały porozumienie handlowe, które udało się wypracować ponad miesiąc temu. Howard Lutnik, sekretarz handlu USA, w rozmowie z Bloomberg News, mówił między innymi o chińskim zobowiązaniu dostarczania USA metali ziem rzadkich. To one mają być głównym argumentem do zdjęcia przez USA środków zaradczych. Mowa oczywiście o cłach. Stein, prezes Rady Biznesu USA Chiny przyznał, że choć musimy przyjrzeć się szczegółom, umowa wniesie więcej pewności, przewidywalności i uczciwości do handlu między USA i Chinami i będzie to wielkie zwycięstwo dla obywateli obu krajów. O ile Stany chętnie komentują porozumienie, o tyle w przypadku Chin kontynuowana jest prowa strategia, między innymi ambasada Chin w Waszyngtonie odmówiła komentarza w sprawie. Wydaje się jednak, że w całej tej rywalizacji to Chiny odniosły strategiczny sukces. A skoro o sukcesach mowa, to sekretarz handlu Lutnik dodał w oświadczeniu, że prezydent Trump jest również gotowy sfinalizować aż 10 nowych umów handlowych do 9 lipca, czyli do dnia odroczenia wprowadzenia wyższych ceł. Kurs dolara spada do poziomu 3,61 gr, czyli najniższego od grudnia 2020. Zakaz zniżki dolara jest naprawdę pokaźny. Jeszcze w styczniu kurs sięgał 4 zł 20 gr, a teraz pod koniec czerwca jest o 60 gr niżej. Dolar dołowany jest w ostatnim czasie przez kwestie geopolityczne, ale ciosy wymierzają również perspektywy gospodarki Stanów Zjednoczonych. Jeszcze jesienią 2022 roku dolar kosztował chwilowo nawet ponad 5 zł. Zatem w mniej niż 3 lata waluta USA straciła na wartości wobec złotego blisko 30%. Perspektywy dla dolara mogą pozostać słabe. W 2025 uważają ekonomiści z Credit Agricol. Wymieniają dwa główne czynniki, które mogą na to wpłynąć. Po pierwsze, inwestorzy na rynku walutowym obawiają się szkód wyrządzonych gospodarce USA i aktywom dolarowym przez politykę administracji Trumpa. Oceniają eksperci z Kita Gryc. Po drugie, zwracają uwagę na ryzyko związane z procesem zatwierdzania bodźców fiskalnych w Kongresie USA po ostatnim obniżeniu retingu amerykańskiego długu publicznego. Problemem jest również potrzeba podniesienia pułapu zadłużenia w lecie. Nie spodziewamy się jednak załamania dolara, ponieważ uważamy, że negatywny wpływ polityki Trumpa na gospodarkę powinien być zauważalny, ale przejściowy. Podkreślali analitycy. Gospodarka amerykańska może zacząć się odradzać w drugiej połowie tego roku i odbić w 2026, gdy uwaga przeniesie się z handlu na politykę fiskalną. Może to pozwolić rezerwie federalnej wstrzymać się z agresywnym łagodzeniem polityki, zwłaszcza jeśli inflacja w USA pozostanie stabilna. Pewną wskazówką co do zachowania kursu dolara w kolejnych miesiącach jest kwestia perspektyw stóp procentowych Fed. Na takie powiązanie zwrócili uwagę analitycy Society Generale. Ścieżka obniżek stóp procentowych zależy przede wszystkim od inflacji. Dane pokazują, że ma to też pewne przełożenie na dolara. Okazuje się, że indeks niespodzianek inflacyjnych w Stanach Zjednoczonych jest skorelowany z zachowaniem indeksu dolara w ostatnich miesiącach. Jako niespodzianki rozumiane są różnice między tym, ile faktycznie wyniosła inflacja, a tym jakie, jakich odczytów się spodziewano. Wskaźnik ten pozostaje kluczowym wskaźnikiem dla rynku w przewidywaniu reakcji Fed i od lutego wywiera presję na dolara. zauważyli analitycy Societ General. Mając ograniczone pole do dalszych negatywnych niespodzianek inflacyjnych, nie spodziewamy się, aby dynamika inflacji napędzała kolejną fazę osłabienia dolara. Zamiast tego będzie to prawdopodobnie spowodowane wolniejszym wzrostem gospodarczym w USA w drugiej połowie roku i odpływem inwestycji. Daj znać, czy według ciebie kurs dolara spadnie do jeszcze niższych poziomów. Choć to nie pierwszy raz, gdy Donald Trump krytykuje szefa rezerwy federalnej, tym razem w mediach krążą nazwiska osób, które potencjalnie mogłyby zastąpić go na tym stanowisku po upływie kadencji w 2026. Wiem, że wybiorę kogoś spośród trzech lub czterech osób. powiedział prezydent USA podczas konferencji prasowej na szczycie NATO w Hadze. Reuters donosi, że na liście kandydatów rozważanych przez Donalda Trumpa znajdują się były gubernator Fed Kevin Warsch, obecny gubernator Fed Christopher Waller, szef Narodowej Rady Ekonomicznej Kevin Haset i sekretarz skarbu Scott Besent. Doniesienia zdążyli skomentować już sami zainteresowani. Kevin Hasset stwierdził, że jego zdaniem prezydent USA wybierze osobę, która mu się podoba i nie będzie toeron Powell. Scott Besent przyznał z kolei, że chciałby pozostać na swoim obecnym stanowisku do 2029, choć nie wykluczył możliwości objęcia funkcji szefa Fed w przyszłości. Dodał jednak, że jest zadowolony ze swojej pracy w Waszyngtonie i zamierza dokończyć realizację rządowej agenty. W ostatnim czasie Donald Trump nasilił ataki na obecnego szefa Federoma Powella, stwierdzając między innymi, że ma on niskie IQ. To przeciętny umysłowo człowiek. ma niskie IQ jak na to co robi. Myślę, że to bardzo głupia osoba. Powiedział Trump w rozmowie z dziennikarzami. Prezydent USA wznowił krytykę dla działań Fedu po tym jak Powell stwierdził, że bank centralny jest gotowy czekać na obniżki stóp procentowych do czasu, gdy pojawi się więcej przesłanek, w jaki sposób Cła wpłynął na inflację i kierunek gospodarki USA. Pawel niejednokrotnie zaznaczał, że nie pozwoli na to, aby prezydent USA i polityka rządu wpłynęły na niezależność banku centralnego i podejmowane przez niego decyzje. Jeśli popełnimy błąd, ludzie będą ponosić koszty przez długi czas. Powiedział Pael przed amerykańskim kongresem. Hard Lutnik, sekretarz handlu USA, skrytykował Puela i po raz kolejny, podobnie jak Trump wezwał go do cięcia stóp procentowych w kraju. Właśnie ponownie wysłuchałem zeznańoma Powela. To czego unika to niesamowity wzrost przychodów jaki Stany Zjednoczone uzyskały dzięki cłom. Nasz obecny wskaźnik przekracza 30 miliardów dolarów miesięcznie w gotówce otrzymywanej przez Departament Skarbu USA w celu zmniejszenia naszego deficytu i obniżenia kwoty, którą musimy pożyczyć. Niska inflacja w połączeniu z imponującym wzrostem przychodów jest powodem, dla którego nasze stopy procentowe powinny zostać obniżone. Napisał Lutnik we wpisie na na platformie X. Dlatego prezydent Trump nazywa Pela nieudacznikiem, ponieważ Pelolałby raczej zignorować przychody z ceł i utrzymać stopy w USA na najwyższym poziomie na świecie dla kraju pierwszej klasy, ponieważ boi się działać. Jeron Powell, twoim zadaniem jest pomagać Amerykanom, a nie im szkodzić. Więc wykonaj swoją pracę i obniż nasze absurdalnie wysokie stopy procentowe. Donald Trump nominował Pela na stanowisko szefa rezerwy federalnej w 2017. Co istotne, Pawel jest jedną z nielicznych osób powołanych przez Trumpa, które były prezydent USA Joe Biden zdecydował się pozostawić na stanowisku. W 2021 roku Biden nominował Powla na kolejną czteroletnią kadencję, która kończy się w maju przyszłego roku. Eksperci twierdzą, że krytyka rządu Trumpa pod adresem rezerwy federalnej oraz jej szefa może być próbą wywarcia presji na bank centralny. Negatywne nastroje wokół działań Fedprowadziły niedawno do rozważań o odwołaniu Pela ze stanowiska jeszcze przed zakończeniem jego kadencji pod koniec maja. Sąd Najwyższy USA orzełgł jednak, że bank centralny jest wyjątkowy, co sprawia, że zwolnienie jego najważniejszych urzędników no jest niemożliwe. Rezerwa federalna jest podmiotem quazi prywatnym o wyjątkowej strukturze, który podąża za wyrazistą i historyczną tradycją pierwszego i drugiego banku Stanów Zjednoczonych. Przyekazał wówczas sąd. W ostatnim czasie do obniżki stóp procentowych na najbliższym posiedzeniu rezerwy federalnej, które zaplanowane jest na lipiec, nawoływało dwóch członków zarządu Fed Christopher Waller i Michelle Bowman. Oboje zostali mianowani na te stanowiska przez Trumpa. To tyle w tym rynkowym alercie. Mam nadzieję, że przypadł ci do gustu. Zostaw łapkę w górę i subskrybuj po więcej informacji ze świata finansów. [Muzyka]

Przewijanie do góry