Azjatyckie tygrysy na ATH i Meta odstająca od Big Techów | Program "Artyści Rynków" [Giełda Japońska vs Meta i Big Tech]

Analiza rynków: Nickei 225, Indeks Międzynarodowy i zapaść bankowa Meta

W dedykowanym analizie rynków finansowych program „Artyści Rynków” poświęca się niedawno notowanym historycznym szczytom indeksu Nikkei 225 oraz stabilizacji rynku walutowego Japonii. Eksperti prezentują szczegółowe wyjaśnienie, dlaczego giełda Tokyo rośnie mimo podwyżek stóp procentowych i jaki wpływ avutó na dynamiczne zachowanie tokuńskiej waluty. W programie analiza koncentruje się również na responsabilności Metaplatformm za znaczną wartość %u201eodstawiającą„ od liderów Big Techów poprzez ogromne wydatki kapitałowe na infrastrukturę AI, potencjalnie prowadzące do emisji akcji i spadku wyceny. Uwaga skupiona jest również na sytuacji rynków polskich przy wzrośle WIG, KGHM i rosnących cenach miedzi w związku z bohem w technologiach i energię odnawialną.

  • Giełda Tokio (Nikkei 225): Analiza czynników wzrostu: deflacja, inflacja, słaby jen i atrakcyjność dywidend. Jak fundusze z USA, np. Berkshire Buffet wstrzykły kapitał do rynku?
  • Meta i Big Tech: Meta’s trudne zadrane w wyścigu AI, rosnące wydatki kapitałowe (145 mil USD) i porównanie z Microsoftem, którego strategia inwestycyjna różni się od podejścia Meta. Kwestie dotyczące rentowności infrastruktury Metawersum.
  • Techniki techniczne: Przeczytanie wykresów Nikkei 225, cocażki wsparcia 68 687 i potencjalnego korekcyjnego ruchu przy przełamaniu poziomu. Analiza zukładania wykresu dla Metaplatformm i scenariusze odzysku.
  • Rynek polski: WIG przekraczający 140 000 – wskaźniki wpływ KGHM i ceny miedzi na wzrost indeksu. Speculative activities w przemysł miedziowy i dynamiczne ceny na London Metal Exchange (LME).
Zobacz pełną transkrypcję filmu

To są artyści rynków. Jacek Brzeski I love trading. W dzisiejszym programie Maciej Leściz, Łukasz Wardyn, CMC Markets Polska. Witajcie. >> Dzień dobry. Dzień dobry >> Maćku. Zaczynamy od Japonii, od Tokio, od tamtejszej giełdy i tamtejszego indeksu Nikei, który jest na absolutnych szczytach. A uzupełnieniem do tej wiadomości jest informacja, że bank centralny Japonii ostatnio podniósł stopy procentowe do najwyższego poziomu od 31 lat. Mimo to giełda kwitnie. No właśnie tutaj ta na pewno korelacja pomiędzy jenem a giełdą tokijską jest dość istotna. No jak wiadomo Japonia stoi eksportem. Te większe spółki korzystają ze słabości jena. No a mimo wszystko pomimo podwyżek stóp procentowych no spodziewanych, natomiast no jest to informacja, która mogłaby sprzyjać spadkom. No tutaj to się nie wydarzyło. W ostatnim czasie w ogóle widzimy, że w pewnym stopniu ta dodatnia korelacja pomiędzy parą dolar jen i właśnie zachowaniem indeksu NK 225 troszeczkę przygasła, tak? Czy też ujemna pomiędzy samą siłą jena, tak jakby jeżeli patrzymy choćby sobie na koszyk jena versus giełda. Trochę nam się to rozjechało. No to akurat temu sprzyja ogólnie taki pozytywny sentyment na rynku, bo sam fakt oczywiście słabego jena, no to jest chyba taki najważniejszy. Jeżeli rozważamy jak zachowuje się y giełda japońska, indeks nikei, no to to jest tutaj kluczowe. To doprowadziło właśnie na te historyczne szczyty, z którymi w tym momencie mamy do czynienia. Natomiast no jeszcze kilka innych czyn między innymi też ta zmiana i spora rewolucja jeżeli chodzi o podejście samej giełdy do ładu korporacyjnego to przyciągnęło też dodatkowo kapitał zagraniczny tak czyli mamy samą giełdę która mocno się zależy też na tym żeby spółki dokonywały paybacków wypłacały dywidendy przyciąga to te instytucje, które wcześniej gdzieś jeszcze trzymały się z boku. No tutaj dobrym przykładem między innymi jest Berksher Warena Buffeta, który sam na no widząc tutaj możliwości na giełdzie w Tokio, swój kapitał w dużej mierze tam też skierował. No i też to przyciągnęło inne fundusze, więc to jest ważny ważny czynnik. Na pewno ta giełda w Tokio jest alternatywą dla spółek choćby z Wall Street, czyli tam gdzie jest poszukiwana jakaś rotacja, no to oczywiście takie indeksy jak Cospi, jakie indeksy rynków schodzących. No choćby nasz rynek tutaj jest biorcą tego kapitału. No ale Nikei jako też giełda rozwinięta, rynek rozwinięty przyciąga ten inny rodzaj kapitału i w ewidentnie jest tego beneficjentem właśnie w ogóle w spółki japońskie. Mamy dodatkowo czynnik taki takiej zmiany w samej inflacji. No bo wróciła Japonia do tej relatywnie zdrowej inflacji. jeszcze nie można powiedzieć w pełni zdrowej, ale mieli mamy za sobą dekady deflacji. Więc w tym momencie, kiedy doszliśmy do tej umiarkowanej inflacji, no na tle innych krajów, no i tak jest zdecydowanie niższa krajów rozwiniętych, ale pozwala to już ten poziom na podnoszenie cen konsumentom, czego wcześniej no w warunkach deflacji w zasadzie no tutaj droga była mocno ograniczona do tego typu działań. natomiast też samym konsumentom, pracownikom yyy pozwala na negocjowanie choćby ich stawek, jeżeli chodzi o o y płace. I tutaj też no mamy najwyższe od ponad 30 lat podwyżki. No czyli konsument też y jest mocniejszy. No to też dodatkowo może sprzyjać, jeżeli chodzi o sam popyt wewnętrzny dla spółek japońskich. No i też akurat w tym co przyciąga kapitał zagraniczny do tych spółek. A w Polsce akurat na przykład tego nie moglibyśmy zapewnić. No to to też jest powiązanie yyy z nowoczesnymi technologiami, czyli te spółki japońskie yyy w dalszym ciągu yyy no są innowacyjne. To już nie jest ta innowacyjność, która była 45 lat temu. Natomiast giganci z indeksu, którzy to też jest może waż jest zważony ceną czy tak jak Dow Jones i to pozwoliło na zwiększenie no tej wagi tym gigantom, którzy tak mocno ostatnio wzrośli jak choćby Tokyo Electron czy inne spółki te w jakiś sposób powiązane z branżą AI czy też z chipami, czyli te najważniejsze składniki, komponenty samego indeksu, też dodatkowo podciągnęły, czyli ta techniczna, ten techniczny aspekt tworzenia indeksu też tutaj dodatkowo zadziałał. To co wspomniałeś, no w tym tygodniu mamy, mieliśmy podwyżkę 100% bez zaskoczenia. Rynek wiedział o tym też w związku z tym właśnie przygotował jak na to zareagować. Yyy, no i tutaj też na pewno ważne jest to, że sama inflacja yyy jest yyy sterowana w dużej mierze przez te ceny, przez import, tak, cen energii. No więc to też zapewnie tutaj yyy zaważyło i też nie mieliśmy na samym jenie zbyt dużej reakcji i to też istotne. Natomiast na co w przyszłości patrzeć, no to jednak ten jen, no tutaj jest kluczowy. Więc jeżeli będą sygnały m jakiś dalszego yyy takiego astrzębiego podejścia Banku Japonii, no to to może być hamulec taki istotny dla indeksu. Sam fakt, że jesteśmy teraz na szczycie, to on też może prowokować do realizacji zysków. No jeżeli patrzymy na wykres, no ten poziom wsparcia 68 yyy jest relatywnie blisko, natomiast no tutaj potencjał jakieś realizacji zysków jak najbardziej istnieje. Jeżeli jeszze nam się otoczenie zepsuło, no to to jest ten pierwszy taki poziom, gdzie rynek może się zatrzymać. Tym bardziej tam jest jeszcze luka cenowa, więc może być próba jej przełamania. A jeżeli by do tego doszło, czyli w taki bardziej dynamiczny sposób doszło do przełamania tego wsparcia właśnie jeszcze wyznaczonego dodatkowo przez Lukę, no to moglibyśmy mieć nieco głębszy ruch taki korekcyjny. No póki co rynek żyje w optymizmie, cały czas się utrzymuje. To nie tylko w Japonii, ale globalnie tam te korekty, które się pojawiają, to są relatywnie płytkie. Yyy, natomiast no trzeba mieć to gdzieś na uwadze, że taka sytuacja może nastąpić. Yyy i tutaj Japonia zresztą pokazała wielokrotnie, że potrafi w dynamiczny sposób yyy oddawać. Ta realizacja zysków to się odbywa często w taki dość brutalny sposób i podczas jednej sesji potrafi się rynek mocno ochłodzić i do tego może dojść. Natomiast no póki co patrzymy na sytuację eksporterów. Ta jest doskonała, czyli cały czas ci najważniejsi gracze korzystają na tych y relatywnie y relatywnie na słabym jenie, więc to jest istotne. Na pewno ta korelacja i jej powrót do ewentualnej korelacji tej takiej bezpośredniej Yen versus czy też plus w Nikei też będzie istotna. Także jest te czynniki, które można obserwować, ale z cały czas z założeniem, że yyy ochłodzenie globalne na pewno też może uderzyć w ochłodzenie na samym nikei. >> Zostajemy w Azji, rozwijamy trochę poruszony wątek indeksu południowok-koreańskiego, czyli Kospi. Ten indeks Łukaszu, też osiąga historyczne szczyty. Jest od dawna mocny, coraz mocniejszy. No i padały takie argumenty. Myślę, że one cały czas są aktualne, że o sile cospi decyduje branża sztucznej inteligencji i półprzewodników. Ona wynosi ten wskaźnik na wyżenę. >> No o sile Kospi też na pewno decyduje to, że tam właściwie całą dekadę to niewiele się działo na tym indeksie. Totalnie szedł w bok. I było już takie rozczarowanie, trochę zniechęcenie tym indeksem. Odstawiony był trochę na bocznicę i właściwie to samo. Natomiast te fluktuacje były zupełnie inne na Nickej, ale no też Nickej około 20 lat tak nie był w stanie przekroczyć 20 000. konsolidował się, wyszedł w górę powyżej tych 20 000, wielokrotnie testował od góry już ten poziom 20 000 i później odpalił i nawet ten taki typowy zakres kilkanaście tysięcy bez problemu pokonał później na z tego zakresu logarytmicznego, czyli trochę powyżej 40 000 też pokonał. No i wystrzelił. I tak samo z Kospi, więc to to jednak pokazuje jeden i drugi indeks pokazuje taką siłę właśnie konsolidacji, ale też bym powiedział siłę analizy technicznej w długim w długim terminie, bo gdyby patrzeć tylko właśnie na wykres, zupełnie nie zwracać uwagi na inne kwestie, czyli tak klasycznie pod względem technicznym. No to ci, którzy by tak zrobili, byliby właśnie wygrani. Nie zastanawiać się nad innymi elementami. Ostatnio już się nerwowość wplotła. No mamy sporo tej nerwowości. Ona ona jest związana z tym, że jednak rynek postrzega. Oprócz tego co ty powiedziałeś, no to jednak zwraca uwagę na to, że no prawie cała ropa tam 90 ponad 95% yy jest importowana surowców generalnie ropy naftowej. Więc gdy mamy takie wahania, jak mieliśmy, wyższe ceny, niebezpieczeństwo też jeszcze wyższych cen, no to inwestorzy to się nerwowi robią i to to widać i będzie pewnie dalej widać na cospi. Natomiast no nie przeszkadza to w tym, by były nowe szczyty po mocnej korekcie. I tutaj jak mantrę będą inwestorzy powtarzać, że to są giganci technologiczni w Kospi. No a ta przecież popyt na pamięci RAM regularnie rośnie. oni będą to dostarczać i też no przez te ETFY naprawdę sporo sporo środków płynie do Cospi. Ja też trochę dziwię się, że w wielu koszykach akurat rynków rozwiniętych dalej jest Cospi, no bo trudno trudno o tym rynku, o tej gospodarce w ogóle w ten w ten sposób według mnie mówić. E, no tam jest jeszcze kilka innych elementów, które mogą dalej wspierać i na to będą zwracali uwagę inwestorzy. No bo Korei udało się dość dobre porozumienie handlowe wynegocjować ze Stanami Zjednoczonymi. To jest to jest kluczowa kwestia. przez lata też te różnego rodzaju reformy władz w Korei, które miały zwiększyć taki rating korporacyjny i i w ogóle świadomość tego rynku na świecie, który powodował, że przez lata właściwie od tego kryzysu kryzysu właśnie tych tygrysów sprzed wielu, wielu lat cały czas ciążyły na kospi. No tego już teraz nie ma. Udało się wykreować prawdziwy wizerunek tych tych spółek i to wszystko i to wszystko pomaga. Jeżeli znikają te obawy rynku dotyczące cen surowców, głównie ropy naftowej, to rynek wraca wtedy do postrzegania kospi głównie przez pryzmat popytu na rozwiązania technologiczne, tak to nazwijmy, i sprzętowe też. No i mamy kontynuację hossy i z tym nie można dyskutować. Mało tego, no przecież ta korekta, którą mieliśmy, to widać teraz dokładnie na wykresie, ona była bardzo głęboka, bo nawet zeszła znacznie poniżej poprzedni szczyt. Więc tutaj można spodziewać się naprawdę dalszych szalonych sesji. A wiemy, że COSPI to jest w stanie naprawdę generować sesje po 67% ruchów i nic nie wskazuje, ale też oczywiście w dwie strony, nic nie wskazuje na to, żeby ta zmienność miała się zmienić. Natomiast pod względem kierunku trudno dyskutować z nowym historycznym szczytem. >> Mówimy dzisiaj dużo o spółkach technologicznych. Ale nie wszystkie spółki technologiczne zachwycają, bo Maćku jak spojrzymy na Metaplatformm, czyli na Facebooka, to widzimy, że przez rok, przez ostatnie 12 miesięcy Metaplatforms potaniała o prawie 20%. Bierze udział czy próbuje brać udział w wyścigu w branży sztucznej inteligencji. Spektakularnych sukcesów tutaj chyba nie ma. Nie ma. Wszyscy wiedzą, że spółka będzie musiała podjąć poważne inwestycje, poważne wydatki, żeby w tej w tej branży mocniej zaistnieć. >> No mamy faktycznie tutaj w zasadzie dwie takie spółki, które dość mocno odstają z tych gigantów technologicznych od reszty tych najważniejszych oczywiście graczy na rynku bigtechów, no czyli Microsoft, o którym sobie mówiliśmy niedawno. No i Meta. To są dwie spółki, gdzie łączy w zasadzie podobny motyw. O tym mówiliśmy tydzień czy dwa tygodnie temu w kontekście Microsoftu, czyli też gigantyczne nakłady technologiczne, które te spółki w tym momencie mają właśnie środki, które wydają na infrastrukturę. No i ten Kapex, o ile w przypadku Microsoftu jeszcze może z nieco bardziej zrozumiały, bo taki Microsoft w momencie kiedy ponosi wydatki choćby na infrastrukturę chmurową, to jest to uzasadnione, no bo szybko się zaczyna zwracać. Natomiast meta no nieco inaczej, bo Meta buduje to wszystko na własne potrzeby sama nie tak jak Microsoft nie udostępnia tej infrastruktury, więc to może być taki dość istotny hamulec. A wydatki te kapitałowe właśnie związane z infrastrukturą no przekraczają 100 miliardów dolarów. Tam według prognoz nawet 145 miliardów to może być, bo zostało to podniesione w poprzednim kwartale, więc no to jest gigantyczne obciążenie dla środków i jeszcze to tworzy dodatkowe obawy, że być może Meta spalając w tym momencie takie ilości gotówki, no będzie musiała ten kapitał swój rozwodnić, czyli dojdzie do emisji akcji, żeby móc to wszystko sfinansować. Więc to jest takie dodatkowe ryzyko, które no nie pomaga na pewno samej spółce w tym momencie. y technicznie patrząc na wykresie, cały czas się ryżynek porusza, y, poniżej średnich, y, kroczących, tam nawet krzyż śmierci nam, y, się narysował jakiś czas temu i nie ma odwrotu, y, więc no tutaj jest sporo ryzyk. Natomiast jeżeli sobie sięgniemy pamięcią, no to podobna sytuacja taka mocnego odstawania od rynku mieliśmy w 2022 roku. Wtedy meta, no to nawet było powodem zmiany nazwy, tak z Facebook na meta, mocno wchodziła w to metawersum, gigantyczne nakłady finansowe na całe metawersum i też rynek wtedy sceptycznie podchodził do całego tematu. Yyy, no i kurs się załamał. No w pewnym momencie do 100 $ar kurs akcji yyy zszedł. No w tym momencie jesteśmy no 6 razy yyy wyżej niemalże, tak? Natomiast yyy szczyty no były zdecydowanie wyżej, bo zbliżaliśmy się do 800 $ar. Yyy no w tym momencie aż tak mocno meta nie jest karana, ale na pewno sama wycena wskazuje, że inwestorzy są bardzo sceptyczni. Patrząc na spółki z tej wielkiej siódemki, no to meta jest najtańsza wskaźnikowo. Tutaj te nożniki na poziomie forwarde na poziomie 17 19. No a jeżeli patrzymy na inne spółki takie choćby jak alfabet, no to tam mamy 20 w tych okolicach, także zupełnie w innych miejscach i mamy taką sporą też rozbieżność akurat i to też pokazuje brak zaufania, no bo sam biznes rośnie. Jeżeli chodzi o meta, tam mieliśmy nawet wzrosty rzędu około 30%, a kurs cały czas właśnie ze względu na te obawy kosztowe spada. To dla osób, które inwestorów, którzy uwierzą w to, w tą przyszłość, którą spółka no zamierza pochwalić się za jakiś czas. Jeżeli zawczasów w to uwierzą, no to to może być traktowane jako okazja, czyli że te nakłady faktycznie się zwrócą pomimo braku eksportu tych swoich usług do innych. Czyli to, co jest właśnie nakładami niekoniecznie będzie przez innych zwracane, tylko dla spółki same musi być. Natomiast szerzej patrząc jeszcze dalej to P do E prognozowane tam może nawet znaleźć się w okolicach 16. Także to ciekawie wygląda z tej z perspektywy, że to wciąż jest ten gigant technologiczny a tak mocno odstający, czyli ten czynnik właśnie AI, którym spółka się tym mocno nie chwali w tym momencie nie ma czym się chwalić. Mocno wpływa na kurs. Ale też technika. Co do techniki, jeżeli sobie spojrzymy raz jeszcze na ten wykres, tam w okolice 560 doarów, 557 dokładnie dość ważna strefa wsparcia. Rynek już się od tego poziomu odbijał i jak widać tutaj technicznie się dość ciekawie zachowuje, więc możemy wejść w taki okres potencjalnie szczerszej konsolidacji. Ryzykiem na pewno jest całe otoczenie wokół spółek technologicznych. Boy, że tam by to siadło, to spółka, która dotychczas też była w odstawce, no trudno tutaj spodziewać się, że nagle inwestorzy się na nią rzucą, ale jeżeli faktycznie będzie takie relatywne ochłodzenie, czyli ci giganci, którzy są już dość wysoko wyceniani, no zatrzymają się, czyli tam się pojawi jakiś taki ruch boczny, a kapitał zacznie szukać możliwości właśnie ulokowania się gdzieś w tych spółkach tańszych. No to taki Microsoft i właśnie metaver Meta Platforms może być potencjalnie okazją. Także no warto tutaj szukać takich sygnałów właśnie przy większym wolumenie. Jeżeli się pojawił ruch wzrostowy, to może być jak taka pierwsza jaskółka, która będzie zwiastowała zmianę tego nastawienia. No póki co tego nastawienia jeszcze nie ma, ale wiadomo, że ten ruch każdy inwestor musi po prostu y zobaczyć i wyprzedzić, zanim będzie za późno, zanim ten ruch będzie mocno wzrostowy. No póki co tego jeszcze no niestety nie ma. >> Pozostajemy w sferze nowoczesnych technologii i zajmujemy się dwoma spółkami, które ze sobą konkurują na polu mobilności autonomicznej. Mam na myśli Uber i LFT. Obydwie spółki nie prezentują się okazale w skali ostatniego roku, ostatnich 12 miesięcy, bo w tym czasie Uber potaniał o 15%, lift stracił na wartości 34%. >> Tak. Natomiast najpierw ja uważam, że trzeba by się w ogóle z yyy inaczej troszeczkę rzucić okiem na szczególnie Ubera. No w kontekście właśnie jednej z tych spółek, które przez lata były wyceniane no po prostu kosmicznie i wszyscy się trzymali za głowę i podważali w ogóle koncept. E, no bo wydawało się, że te ceny, te wyceny są naprawdę absurdalne, a jednak zajęło to zajęło to wiele lat, ale po no więcej niż sześciu latach tak naprawdę, no bo to mówimy jeszcze o notowaniach przed tym, jak Uber zadebiutował, no to przez wiele, wiele lat były te wyceny kosmiczne, ale teraz wróciliśmy, mówimy o o rzędu 17 cena zysk. Więc no to jest jeden z tych wielu, wielu przykładów w Stanach Zjednoczonych, gdzie inwestorzy pokazują i pokazują też naśladowcom, że można przepłacać przez lata za spółkę. Jeżeli ten biznes jest dobry, to w pewnym momencie zejdzie do właściwych wartości i właściwych wskaźników cena zysk. I Uber jest tego, ku mojemu zdziwieniu, jest tego jednym z przykładów. Jednocześnie lift jest antyprzykładem, no bo tutaj jednak to się nie udało. M y właściwie to jest jest w besście, można powiedzieć. No trend horyzontalny, ale raczej pewnie w besie. Yyy więc to jest ciekawa ciekawa para. Inwestując na rynku amerykańskim w te najbardziej głośne spółki, o których w danym momencie słyszymy, jaki to ma gigantyczny potencjał, to można sobie o SpaceX pomyśleć, bo one działają w takiej branży albo nie działają w sposób rewolucyjny, albo w branży rewolucyjnej, albo sposób działania jest rewolucyjny. No i widać, że różnie to się może potoczyć. Ale te spółki, które są z sukcesem, to pomimo, że przez długi czas były kosmicznie wyceniane, później wracają do normalnych wycen i utrzymują te kursy sprzed wielu, wielu lat lub są wyżej. No taka to jest trudna specyfika rynku amerykańskiego. Natomiast ostatnio no to już te te dwie spółki to już jest taki ucywilizowany biznes, bo co co zaczynają robić, no tam optymalizują swoje działania na rynku reklamowym, tą całą ścieżkę, drogę klienta i tu nie mówię o tej drodze w taksówce optymalizują. No też otwierają się na inne środki komunikacji. To zdaje się lift przeprowadził jakieś akwizycje dotyczące właśnie takich mobilnych, innych mobilnych działań w nowych, w nowych regionach i to póź i to prawdopodobnie będzie z tym będziemy mieli do czynienia. Tylko czy to jest yyy czy to jest ten biznes, który pozwoli na powrót do jakiś tam znowu kosmicznych wycen czy wzrostów? No nie wydaje mi się, bo tutaj już to już nie jest rewolucja, to już inwestorzy przyzwyczaili się do tego. Tu już nie ma tej fantazji, nie ma marzeń. Marzenia miały być, jeżeli chodzi o Ubera, w kwestii obniżenia kosztów, wyeliminowania kosztów kierowcy i wejścia w samochody autonomiczne. Natomiast przez lata sytuacja widzimy, że powoli, powoli się zmienia, bym powiedział, na niekorzyść Ubera, bo to powstają spółki czy odłamy innych spółek, które one pewnie zmonopolizują, na dzisiaj przynajmniej tak nam się wydaje, że to one zmonopolizują albo wygrają na rynku samochodów autonomicznych i taksówek autonomicznych. gdzie kompleksowo będą oferowały zarówno rozwiązanie robotaxi kompleksowo, czyli to będzie taksówka, to będzie cały system obsługi. Na razie pod tym względem no to Uber jest i lift tak są zdecydowanie z tyłu, więc to jest problem. będą musiały bazować, być może pojawi się jakieś nowa nowa współpraca, ale ale rynek tak tego w tym momencie nie widzi. To jest coś, co mogłoby znowu yyy dać właśnie jakieś kosmiczne wyceny, te marzenia inwestorom, bo to co jest obecnie, to może być bardzo dobry stabilny biznes przez jakiś czas, yyy, natomiast nie ma nie ma tych marzeń, więc to są bardzo ciekawe spółki, żeby do do rozmyślania nad nimi, jak to jak to się potoczyło. Mamy teraz wiele różnych spółek z gigantycznym potencjałem, przynajmniej na papierze, wycenianych bardzo wysoko. Nie zawsze, nie zawsze tak musi być, że to o czym teraz myślimy, o czym marzymy, uda się i u Berry i Le to są akurat to jest bardzo ciekawa para. >> Robin Hood miał to do siebie, że spełniał marzenia. To teraz Maćku o Robin Hoodzie. a dokładnie o spółce Robin Hood Markets, czyli o elektronicznej platformie transakcyjnej, na której można handlować akcjami, opcjami, yyy, kontraktami. Szczytowań Robin Hood zanotował jesienią y 2025 roku. Potem było gorzej, potem był y głęboki dołek w marcu tego roku. Czerwiec ten miesiąc jest dla Robin Huda dużo lepszy. No pewnie wielu inwestorom to ta firma się kojarzy z tym, że pozyskała 3,4 miliarda dolarów kapitału w 2021 roku w ramach szaleństwa akcji memowych. >> Tak. No a jeszcze co do tego Robin Hooda, no to z tego co pamiętam, no to on zabierał bogatym, dawał biednym, a to chyba spółka jednak liczy na klientów bogatych, żeby swoje tutaj marże móc cały czas jeszcze podnosić, czy też zwiększając wolumeny właśnie korzystając z tego bodygadctwa swoich klientów. To tak, tak na magnesie. Natomiast faktycznie tak jak powiedziałeś spółka tym wypłynęła na największe sukcesy w tym okresie. spółek memowych, kiedyś z tym się kojarzyła i trochę teraz ta to ta to skojarzenie się zmienia na korzyść yyy samej yyy samej firmy. Ale patrząc od tego debiutu właśnie w okolicach pandemii, tego bumu memowego, no tam historia nie jest zbyt łatwa dla inwestorów długoterminowych, bo tam były lata konsolidacji, ponad 2 lata się spółka po debiucie, kiedy spadła, utrzymywała na poziomie 10 $arów i dopiero w 2025 roku czy tam 24 najpierw był wzrost, no niemały, bo czterokrotny, a taki już bardzo duż Duży bum to w roku 2025, kiedy nawet do 150 kurs doszedł. No i potem z kolei spadek. Więc tutaj w ogóle te zachowania to są ta relacja okresów konsolidacji, potem takiego bardzo dynamicznego wzrostu, potem bardzo dynamicznych spadków. No sama w sobie przypomina trochę yyy te spółki memowe. Oczywiście nie jest to aż taka skala, bo to nie są 1000%, no ale kilkaset wzrostu w kilka miesięcy, a potem spada o 50, no to też jest yyy dość pokazuje charakter ryzyka inwestycji właśnie w tę spółkę. Natomiast na pewno co do tego przejścia z memów na taki poziom trochę bardziej premium postrzegania tego tego brokera przez globalnie to na pewno jest istotne, że w tym momencie coraz bardziej firma stawia właśnie też tych klientów majętnych. Czyli z jednej strony wolumeny na pewno są istotne i to co się dzieje na rynku i kryptowalut jest ważne zawsze było. Więc tutaj ostatnio trochę taka posucha na rynku kryptowalut to też spowodowało wcześniej tę falę spadków. Natomiast teraz zainteresowanie choćby IPO SpaceX to ma takie podwójne znaczenie. No bo z jednej strony y Robin Hood był jedną z pięciu spółek, które tutaj była gwarantem, jeżeli chodzi o IPO SpaceX, więc dość istotny punkt zwrotny dla samego Robin Hoodana, bo to już nie jest tylko tym pośrednikiem, który był wcześniej, który kupował jakieś od banków inwestycyjnych no jakieś niewielkie wartości, tak z tego IPO i mógł swoim klientom to oferować, a teraz dołączył do częściowo, tak oczywiście to nie jest ta skala, co Goldman zas czy JP Morgan, ale gdzieś tam trzyma tyły jako to takie już wstęp do jakieś większej istotnej bankowości inwestycyjnej. Nie do końca, nie oczywiście tak jeden doen, ale na pewno ten profil się poprawił. No i to też może mieć znaczenie dla nowej grupy inwestorów instytucjonalnych, którzy w tym przypadku na pewno to docenią. Chociaż z drugiej strony no mówimy o tym, że Robin Hood no wchodzi trochę buty takiego już bardziej klasycznego y biura maklerskiego, instytucji finansowej, ale patrząc na wyceny, no to daleko do największych konkurentów i to daleko tak in minus bardziej można to patrzeć jako spółkę technologiczną, bo tam wycena forward PdoE jest na poziomie 50 ponad, kiedy ci najwięksi Ci konkurenci, tradycyjni gracze są jak chodzi Charles Shop, tak, czy Interactive Brokers, no mają w okolicach 25, czyli taki klasyczny model tutaj nawet pod kątem wyceny, więc ta premia jest spora. Widać, że jest to cały czas spółka postrzegana jako technologiczna, która będzie miała taki hiper szybki wzrost. Czy to się stanie? No zobaczymy na pewno. Yyy i to jest też ciekawe, bo niedawno Robin Hood też zwolnił 10% swojej załogi. Wall Street to pokochało. Tak, że Wall Street lubi swolnienia, czyli cięcie kosztów z perspektywy inwestora są pozytywne. Jeżeli jeszcze dodatkowo spółka to oczywiście uargumentuje tym, że produktywność wzrasta dzięki wykorzystaniu AI. No tak się stało w przypadku yyy Robin Hooda. No tylko pytanie, czy jeżeli teraz yyy mamy przechodzenie na taki model trochę bardziej premium yyy w trochę uderzamy uderza firma w klienta bardziej zamożnego, czy takie odchudzanie y w tym przypadku yyy zatrudnienia jest dobre? No bo to jednak zupełnie inne jest podejście do klienta premium niż do klienta masowego, więc być może taka obsługa y w przypadku mocnego cięcia załogi jest y no może się odbić negatywnie. No zobaczymy oczywiście jak z tego firma wyjdzie. No mamy gigantów również z branży finansowej, którzy sobie radzą świetnie coraz bardziej wspomagając się narzędziami AI. Jeżeli faktycznie Robin Hood by to udowodnił, no tutaj sytuacja może być pozytywna. Natomiast mamy za sobą już bardzo duży wzrost. Y, ryzyko, indeksy są na szczytach. Jeżeli tutaj by nastąpiło chłodzenie, a tutaj jest bardzo duża korelacja pomiędzy zainteresowaniem rynkiem, czyli właśnie na fali wzrostów, kiedy zwłaszcza pojawia się FOMO i inwestorzy się rzucają na akcje. Ci inwestorzy indywidualni, czyli klienci takiej firmy jak Robin Hood na tym korzystają. yyy to może być yyy oczywiście bardzo pozytywny okres, ale yyy nawet mówiliśmy o tym ostatnio w rozmowach spekulowanych w ostatni wtorek yyy wśród inwestorów indywidualnych w Stanach Zjednoczonych to taki odpowiednik stowarzyszenia Inwestorów Indyualnych w Polsce, czyli amerykański odpowiednik przeprowadził badania i ta grupa sceptyków jest coraz większości, czyli inwestorów oczekujących bezsy albo wyraźnego chłodzenia. Czy jeżeli takie są nastroje wśród inwestorów amerykańskich, a to oczywiście Robin Hood, no to głównie inwestorzy amerykańscy, chociaż w Europie oczywiście też działa, ale cały czas kluczowym odbiorcą są klienci amerykańscy. No to nie jest zbyt dobry sygnał, bo to może spowodować ochłodzenie, spadek wolumenów. Spadek wolumenów automatycznie będzie oznaczał niższe przychody i nawet ten spadek kosztów może tego nie wynagrodzić. Także no przy tak dużej wycenie ryzyko na pewno tu jest bardzo bardzo duże i to trzeba mieć na uwadze. A dodatkowo właśnie ta, mówiąc kolokwialnie, ostatnia pompa na kursie też dodatkowo może sprzyjać realizacji zysku. Więc dość ryzykowny moment, tym bardziej, że poziom oporu też jest dość blisko, na pewno pod rozwagę inwestorów. >> Na koniec przenosimy się na giełdę warszawską. Tutaj nasz najszerszy indeks WIG. Łukaszu ostatnio po raz pierwszy w historii przekroczył granicę 140 000 punktów. Lokomotywą rynku znów zaczyna być KGHM. W dodatku mamy takie polityczne deklaracje, że będziemy coraz większą potęgą w wydobyciu miedzi. Na GPW zadebiutowała spółka Lumina Metals, która będzie poszukiwała złóż miedzi i srebra w Polsce. Tona miedzi na giełdzie w Londynie. znów zbliża się do 14 000 doarów. Wielu analityków twierdzi, że miedź w najbliższej perspektywie będzie tym metalem, na którym będzie więcej można zarobić niż na złocie, bo mieć ma bardzo dobrą, bardzo obiecującą przyszłość w związku z inwestycjami w sieci energetyczne czy z inwestycjami w centra danych sztucznej inteligencji. Na pewno dużo już z tego jest w cenach spółek wydobywców. Jednak no ta cena miedzi jest bardzo wysoka, więc to zdecydowanie na plus dla KGHMU. Ona się utrzymuje na wysokich poziomach. To może pchać KGHM dalej wyżej. Mamy też delikatny ruch na dolar złoty, więc to też jest istotna kwestia, bo mamy 3,71 dzisiaj, a chyba najważniejsza kwestia, no te ryzyka geopolityczne i ryzyka związane właśnie z utrudnieniami w transporcie, one też powodują, pchają te ceny wyżej, więc to jest kolejna kwestia. 350 zł na kurs KGHMU to udało się w końcu przebić i teraz góry gdzieś tam te poziomy 350 350 kilka złotych to jest wsparcie, ale naprawdę wygląda to nieźle. tak jakby ten poprzedni szczyt, który był takim szczytem z momentu spekulacyjnego, no teraz wygląda jakby KGHM chciał go forsować i biorąc pod uwagę ceny miedzi, no to ma są ku temu powody. Wtedy ten szczyt był bardziej pod KGHM jako kopalnię srebra, teraz jako kopalnię miedzi, ale jakby nie było, to była tylko wtedy jedna sesja. z bardzo dużym obrotem, zresztą to dobrze widzimy, z bardzo dużym obrotem i później spadkiem w dwie sesje. A teraz my już któryś raz z kolei penetrujemy to miejsce, więc naprawdę z punktu widzenia wykresu wygląda to bardzo dobrze, naprawdę z szansami na przebicie. Faktycznie to co to co powiedziałeś inwestorzy bardzo spekulanci bardzo polubili mieć i tutaj widzimy, że jest coraz więcej spekulacji, coraz więcej funduszy inwestycyjnych, które uderzają bezpośrednio na rynku miedzi. No a wiemy owszem, mieć to jest bardzo duży rynek, ale nie tak duży jak środki spekulacyjne, więc na pewno to trzeba obserwować. Tutaj jeżeli chodzi o to, co będzie pchało, czy co pcha, czy co pchało właściwie do tej pory, no to tutaj nie mamy żadnych nowych informacji, bo o tych niedoborach, deficytach na rynku miedzi trwałych, nie do zasypania, no to od kilku lat była mowa o źródłach, o odnawialnych źródłach energii, o samochodach elektrycznych, o infrastrukturze też do centrów danych. No czyli czyli powiązane to jest z tym boom na sztuczną inteligencję. To trwa, to będzie trwało. Aczkolwiek powiedziałbym, że to może być cały czas już w cenach tych spółek wydobywczych. Więc teraz jesteśmy w takim momencie, że rynek szuka takiego punktu równowagi na na cenach miedzi. Jeżeli dalej by poszedł w górę, no to naprawdę nie będzie argumentów za tym, żeby KGHM nie był wyceniany wyżej. Tym bardziej, że po tych wynikach, które w ostatnich kwartałach były, no to my zeszliśmy już do naprawdę normalnych poziomów. Cena zysk. One spokojnie by mogły być wyższe. Naprawdę, naprawdę wygląda to nieźle dla KGHM. Jak wygląda to nieźle dla KGHMU? No to też wygląda nieźle dla dla WIG 20, bo widać przez te ostatnie dni, gdy mieliśmy schłodzenie na PKInie, ono trwa, no to wysokie ceny KGHM były w stanie nasz indeks w miarę w miarę na wysokich poziomach, nie najwyższych, ale na bardzo wysokich poziomach utrzymywać. O Miedzi i KGHmie, o Robin Hoodzie, Uberze, Facebooku i giełdach azjatyckich mówili Łukasz Wardyn i Maciej Leściorz CMC Market. Dziękuję bardzo za rozmowę. >> Dziękuję. >> To już wszystko w programie Artyści Rynków, a następny odcinek cyklu w czwartek 25 czerwca. Jacek Brzeski, I love Trading. Do zobaczenia.

Przewijanie do góry