CZEMU NIE MA KRACHU? Ocena wiarygodności USA w dół. Rentowności nie rosną?! [Obniżenie ratingu USA]

Dlaczego Moody’s obniżyło rating USA?

FXMAG 103 000 subskrybentów
8 798 354 20/05/2025

Agencja Moody’s obniżyła rating USA, co wywołało pytania o przyszłość amerykańskiej gospodarki. Czy to początek rynkowego krachu? W tym filmie analizujemy wpływ decyzji agencji ratingowej na rynek obligacji, dolara oraz akcje.

Moody’s wskazuje na rosnące zadłużenie i koszty obsługi długu jako główne powody obniżenia ratingu. Film omawia te czynniki, analizując deficyt budżetowy USA i prognozy na przyszłość. Omawiamy również polityczne tło decyzji, w tym brak porozumienia w sprawie działań mających na celu odwrócenie negatywnych trendów.

Jakie są konsekwencje obniżenia ratingu?

  • Wpływ na rynek obligacji: Film analizuje reakcję rynku obligacji na decyzję Moody’s, omawiając zmiany rentowności amerykańskich obligacji skarbowych.
  • Reakcja dolara: Dowiedz się, jak decyzja wpłynęła na kurs dolara.
  • Perspektywy dla rynku akcji: Film omawia potencjalne konsekwencje dla Wall Street, w tym ryzyko realizacji zysków przez inwestorów.

Film porównuje obecną sytuację z obniżeniem ratingu przez S&P w 2011 roku, omawiając podobieństwa i różnice w reakcji rynku. Analiza uwzględnia również kontekst geopolityczny, w tym wojnę w Ukrainie i wybory prezydenckie w Polsce.

Zobacz pełną transkrypcję filmu

Agencja MDIS jako ostatnia z największych agencji ratingowych obniżyła w piątek po regularnej sesji ocenę amerykańskich obligacji skarbowych. Taka decyzja musiała kiedyś zapaść w obliczu pogłębiania się kryzysu finansów rządowych w USA. A niektórzy twierdzą nawet, że jest ona spóźniona. Dlaczego od razu po tej decyzji nie zobaczyliśmy rynkowego krachu? Czy spadki mogą nadejść? Czy ta agencja widzi coś innego niż widzimy my sami? stałych widzów proszę o łapkę w górę, a jeżeli chcesz dbać o swoje finanse, no to oczywiście śmiało możesz dołączyć do ponad 100 000 subskrybentów naszego kanału. Partnerem odcinka jest dom maklerski XTB, gdzie osobiście mam rachunek maklerski do 100 000 € miesięcznego obrotu. Handluję bez prowizji. Zakładając konto wprowadź kod referencyjny FX Mac, dzięki czemu zgarniesz dodatkowe szkolenie w XTB dla początkujących. Zaczynamy. Świat emocjonował się w piątek negocjacjami stambulskimi, podczas których niektórzy liczyli, że dojdzie do ustalenia pomiędzy delegacją rosyjską i ukraińską pewnych warunków odprężenia w wojnie trwającej już ponad trzy lata. Poza wymianą jeńców obie strony niczego wiążącego nie postanowiły. W Polsce z kolei uwaga wielu koncentrowała się na wyborach prezydenckich. Nikt nie uzyskał większości. A zatem czeka nas 1 czerwca druga tura. W pierwszej najwięcej głosów według exit polu Ipsos zdobył Rafał Trzaskowski, a następnie Karol Nawrocki. To między nimi rozstrzygnie się, kto zostanie prezydentem. W cieniu tych wydarzeń politycznych doszło do obniżenia retingu dla długu skarbowego USA, na co zdecydowała się agencja Mudis. Decyzja agencji ratingowej nie doprowadziła jak na razie do wstrząsu rynkowego, gdyż została ogłoszona po pierwsze po zamknięciu regularnej sesji w Stanach Zjednoczonych, którą cechuje wysoka płynność. Niemniej po jej zakończeniu reakcja rynku była dość szybka. Rentowność 10letnich amerykańskich obligacji skarbowych wzrosła do 4,48% po czym doszło do delikatnej korekty do poziomu 4,45%. Eurodolar zleciał z około 1,1190 na koniec regularnej sesji do około 1,1130 czyli pół%owe spadki ale zakończył ostatecznie piątkowy handel w okolicach 1,1150. Kontrakty terminowe na indeks S&P 500 spadły w kwotowaniach wieczornych o zaledwie 6%. O wiele więcej pokazał nam poniedziałek, zwłaszcza, że w weekend sprzyjał yyy generalnie refleksjom czy inwestorów, czy yyy instytucji finansowych. Przedsmak tego, co rynek akcji czeka, stanowiły spadki S&P 500 w poniedziałkowym nocnym handlu, ale w chwili pisania tej analizy indeks poszedł w dół o 8%. Wydaje się, że jest to przyczynkiem do gorszego tygodnia na Wall Street. W zeszłym tygodniu inwestorzy byli wciąż pod wrażeniem porozumienia taryfowego z Chinami, a S&P 500 zyskało ponad 5%. W świecie agencji ratingowych funkcjonuje tak zwana wielka trójka, do której należą oczywiście standard and Purs, czyli S&P, Feit Ratings i Moodies. Właśnie gdyby Moodis jako pierwszy z nich zdecydował się na obniżenie oceny dla amerykańskich papierów dłużnych, to wówczas zapewne można byłoby spodziewać się o wiele większej zmienności na podstawowych klasach aktywów. Tak jednak nie jest. Mudy jako ostatni z liderów obniżył rating. Dużo wcześniej identyczne oceny wystawił S&P sierpień 2011. Fit natomiast w sierpniu 2023. Mudis na dobrą sprawę potwierdził jedynie to, co pozostali już ocenili. Finanse USA zmierzają w niepożądanym kierunku. Firma obniżyła rating kredytowy papierów rządowych o 1 stopień z AA do AA1. To obniżenie ratingu o 1 stopień odzwierciedla wzrost w ciągu ponad dekady wskaźników zadłużenia rządowego i płatności odsetek do poziomów, które są znacznie wyższe niż w przypadku państw o podobnym ratingu. Wyjaśniał Mudys. Jednocześnie agencja zmieniła perspektywę ratingu na stabilną z negatywnej. To sugerowałoby, że kolejna potencjalna obniżka oceny papierów amerykańskich tak szybko nie nadejdzie. Niemniej efekt decyzji Moodis jest taki, że USA zostały relegowane z pierwszej ligi, czyli z grona najbardziej wiarygodnych dłużników na świecie. Wśród najlepszych w walkę o kapitał inwestorów toczą Niemcy, Australia, Kanada, Szwajcaria, Dania, Luksemburg, Niderlandy, Norwegia, Nowa Zelandia, Szwajcaria i Singapur. Amerykanom przyjdzie się teraz zmagać wśród drugoligowców, do których należą chociażby Austria czy Finlandia. Co zmartwiło agencję? Agencja podkreśliła, że kolejne administracje prezydenckie USA i Kongres nie zdołały dojść do porozumienia w sprawie działań mających na celu odwrócenie trendu dużych rocznych deficytów budżetowych i rosnących kosztów odsetek. W jej ocenie w ciągu ponad dekady dług Federalny Stanów Zjednoczonych gwałtownie wzrósł z powodu ciągłych niedoborów fiskalnych. W tym czasie wydatki federalne wzrosły, natomiast obniżki podatków prowadzone za czasów pierwszej kadencji prezydenckiej Donalda Trumpa zmniejszyły dochody rządu. Moodis spodziewa się, że bez korekt w zakresie opodatkowania i wydatków elastyczność budżetu no pozostanie ograniczona, a wydatki obowiązkowe, w tym koszty odsetek wzrosną do około 78% wydatków ogółem, do 2035 roku z około 73%, które mieliśmy w minionym roku. Jeśli ustawa o cięciach podatkowych i zatrudnieniu, czyli TCJA z 2017 zostanie przedłużona, co jest jej scenariuszem bazowym, to w ciągu następnej dekady zwiększyłoby to deficyt federalny z wyłączeniem płatności odsetkowych o około 4 biliony dolarów. W rezultacie zmaterializowania się takiego scenariusza dojdzie do tego, że deficyt federalny pogłębi się yyy i do pierwszego kwartału 2035 roku będzie stanowić prawie 9% PKB w porównaniu z 6,4% w 2024. Głównie wskutek zwiększonych spłat odsetek od długu, rosnącym wydatkom na świadczenia socjalne i stosunkowo niskim przychodom budżetowym. Do 2035 zadłużenie federalne wzrośnie do około 134% PKB w porównaniu z 98% w 2024. Płatności z tytułu odsetek od długu skarbowego stają się coraz cięższą kulą u nogi Stanów Zjednoczonych. Jeszcze w 2021 stanowiły one 9% dochodów federalnych. W zeszłym roku wskaźnik już wzrósł do około 18%, a do 2035 w opinii Mudis prawdopodobnie dojdzie on do około 30% dochodów. Miłośnicy mocnych wrażeń za kółkiem z pewnością wiedzą czym jest Nitro. Tak popularnie określa się pod tlenek gazetu, który daje kopa samochodom. Być może zwolennikiem tuningu, ale w wydaniu gospodarki jest też Donald Trump, który chce pobudzić ją za pomocą kolejnych cięć podatkowych. nie podziela najwyraźniej tego jego własna opcja polityczna. Kierowana przez Republikanów komisja budżetowa izby deputowanych odrzuciła w piątek szeroko zakrojony pakiet redukcji dani publicznych w ramach programu gospodarczego prezydenta, w tym przedłużenie obowiązywania TCJA uchwalonej w 2017 roku. Pewnie sprawa zmniejszenia obciążeń podatkowych powróci do dalszej debaty w łonie niższej izby parlamentu, do czego gorąco namawia prezydent Trump w swoich wpisach na tr social. A nie warto przy tym zapominać, że nazwa nowej ustawy jest niezwykle malownicza. Nie wiem czy gdziekolwiek na świecie stosuje się takie słowotwórstwo. Aby zatytułować poważny akt prawny, który liczy ponad 1100 stron mianem. The one big beautiful bill. Obniżenie ratingu jest oczywiście potrzebne i od dawna spóźnione, ale nadal to odważny krok, który zasługuje na uznanie ocenił Maurit Kramer, główny ekonomista niemieckiego banku LBB. narracji finansisty decyzja może zemścić się na Moodis. Zwracam uwagę na to, że lwia część biznesu firmy pochodzi ze Stanów Zjednoczonych, a agencje ratingowe w USA są nadzorowane przez SEK. Donald Trump wywierał na tyle skutecznie presję na Gerego Genslera, poprzedniego szefa instytucji, aż ten w końcu zrezygnował, a w fotelu przewodniczącego SEK zasiadł człowiek prezydenta. Czy Trump będzie tak rozścieczony obniżeniem ratingu USA i zemści się na Moodis? Nie musi to iść aż w kierunku cofnięcia licencji, ale SEK, czyli Trump, może ogromnie, nawet egzystencjonalnie zaszkodzić Moodis. spekuluje właśnie Gramer. Na pewno otoczenie prezydenta nie jest zadowolone z obniżki ratingu przez MTI. Wzrosło bowiem przynajmniej teoretycznie ryzyko wynikające z posiadania papierów dłużnych USA. A to może przełożyć się na to, że inwestorzy będą oczekiwać wyższych odsetek od obligacji, co w efekcie będzie ciążyć amerykańskim finansom federalnym. Eric Bailey, dyrektor do spraw zarządzania majątkiem w nowojorskiej firmie inwestycyjnej Stewart Partners obawia się, że obniżenie ratingu kredytowego przez agencję Mudis może sprowokować realizację zysków przez zarządzających funduszami po masowych wzrostach na amerykańskim rynku akcji w ostatnim miesiącu. Szerzej do sprawy podszedł Max Gokham odpowiedzialny za inwestycje we Franklin Templeton. Według niego decyzja Mudis nie zaskakuje, ponieważ widoczna jest niesłabnąca hojność fiskalna administracji prezydenckiej, a może ona jeszcze przyspieszyć za sprawą choćby The One Big Beautiful Bill. Można to uznać za czynnik ryzyka pogłębiający wyprzedaż obligacji skarbowych z USA na rzecz innych bezpiecznych aktywów. papier du różne z innych zakątków świata czy złoto wywierający presję na spadek kursu dolara zmniejszający atrakcyjność amerykańskich akcji. Moim zdaniem z obniżki ratingu kredytowego przez MIS nie wyniknie katastrofa, gdyż to nie jest ten poziom zakłopotania czy nawet szoku, gdy pierwszej degradacji oceny papierów dłużnych ze Stanów Zjednoczonych dokądał standard Purs. 5 sierpnia 2011 roku agencja przycięła rating o jeden stopień w swojej skali. Nie było to całkowite zaskoczenie dla rynku, ponieważ 18 kwietnia 2011 firma powiadomiła, że zmieniła na negatywną swoją perspektywę dla długu rządowego, ale wtedy papiery skarbowe USA miały potrójne a, czyli najwyższą możliwą ocenę. Decyzja agencji z sierpnia była rozczarowaniem dla otoczenia prezydenta Obamy, które zaczęło krytykować sprawców zamieszania. Odwagę przypłacił Diven Sharma, szef SNP, gdyż 23 sierpnia zrezygnował ze swojego stanowiska. 8 sierpnia 2011 akcyjny S&P 500 poszedł w dół o uwaga 6,7%, ale kilka dni później był już dużo wyżej niż w chwili ogłoszenia decyzji. Eurodolar zniżkował wówczas o 8%. Najbardziej zastanawiająco zachowały się rentowności amerykańskich obligacji skarbowych, które do 10 sierpnia poszły w dół z 2,56% do 2,14%. A później wszystko rozeszło się po kościach i nastąpiło uspokojenie zmienności. Tym razem według nas powinno być dużo spokojniej, gdyż rynki finansowe nie skupią się na w gruncie rzeczy technicznej, a przy tym niczego nowego nie wnoszącej decyzji Moodis. Nie to jest obiektem największej troski inwestorów, lecz to co się dalej stanie w relacjach handlowych na linii Stany Zjednoczone, reszta świata. tudzież jeszcze oczywiście temat rozmów pokojowych na rynki oddziaływać będzie zdecydowanie mocniej. Jeżeli podobał ci się ten odcinek, zostaw łapkę w górę i suba po więcej informacji ze świata finansów. [Muzyka]

Przewijanie do góry