Czy warto czekać na krach? Przetestowaliśmy to na 35 latach danych i wynik zaskakuje! [VIX, DCA i inwestowanie]

Czy warto czekać na krach na giełdzie?

Ten film analizuje, czy inwestowanie w momentach paniki rynkowej, mierzonej wskaźnikiem VIX, jest bardziej opłacalne niż regularne inwestowanie (DCA). Autorzy, bazując na 35 latach danych historycznych i ponad 360 symulacjach, porównują strategię DCA z inwestowaniem tylko przy wysokich wartościach VIX.

Kluczowe zagadnienia:

  • VIX (indeks zmienności): Film wyjaśnia, czym jest VIX i jak go interpretować. Dowiesz się, jak VIX odzwierciedla strach na rynku i jak go wykorzystać do podejmowania decyzji inwestycyjnych.
  • DCA (Dollar Cost Averaging): Strategia ta jest porównywana z inwestowaniem w okresach paniki. Autorzy analizują jej efektywność w długim terminie.
  • Inwestowanie w okresach paniki: Film omawia plusy i minusy tej strategii, pokazując wyniki symulacji z różnych progów VIX.
  • Zarządzanie ryzykiem: Autorzy poruszają kwestię ryzyka związanego z czekaniem na idealny moment do inwestycji.
  • Długoterminowe inwestowanie: Film podkreśla znaczenie długoterminowego horyzontu inwestycyjnego.

Wnioski:

Autorzy konkludują, że inwestowanie w okresach paniki przynosi wyższe stopy zwrotu, ale wymaga cierpliwości. Regularne inwestowanie (DCA) jest strategią bardziej stabilną, minimalizującą ryzyko przegapienia okazji rynkowych. Zachęcają do dywersyfikacji portfela i ciągłego monitorowania wskaźnika VIX. Zastanawiasz się, czy trzymać gotówkę, czy inwestować? Ten film dostarcza odpowiedzi!

Zobacz pełną transkrypcję filmu

Wyobraź sobie, że możesz inwestować tylko wtedy, kiedy rynek trzęsie się ze strachu. Żadnych comiesięcznych wpłat, żadnego systematycznego oszczędzania. Co? >> Jedno proste założenie. Wchodzisz w akcję wyłącznie wtedy, kiedy wszyscy inni uciekają w panice. Czy to działa? Czy taka strategia faktycznie daje lepsze wyniki niż takie klasyczne uśrednianie co miesiąc? I w tym materiale zrobiliśmy dla was to, czego umówmy się innym by się nie chciało. Sprawdziliśmy to sami na 35 latach danych i ponad 360 symulacjach. Wyniki, wyniki w sumie nawet trochę mnie zaskoczyły. I jeśli zastanawiasz się w takim razie, czy warto trzymać gotówkę i czekać na ten idealny moment, no to tutaj znajdziesz właśnie odpowiedź na to pytanie. Zapraszam. Zgadnij nawet 20 darmowych akcji o wartości do 800 $ każda. Załóż konto we Freedom 24, brokerze notowanym na amerykańskiej giełdzie Nazdach i zacznij budować swój portfel od darmowych akcji. Inwestuj lepiej, mądrzej i z większym spokojem. Dołącz do strefy premium DNA, podobnie jak już ponad 2600 innych inwestorów. To najlepsze miejsce do świadomego zarządzania swoim kapitałem i swoimi oszczędnościami. Bądź tam, gdzie inwestycyjne decyzje naprawdę nabierają tempa. DNA Investment Summit 2025. Konferencja inwestorska tylko dla użytkowników premium DNA. Liczba biletów mocno ograniczona. Sprawdź szczegóły i odbierz swój jak najszybciej. Dzięki za już 76 000 waszych subskrypcji. To dla nas wszystkich w zespole bardzo duża sprawa. Jeśli jeszcze nie jesteście z nami, to kliknijcie suba i pomóżcie temu kanałowi dalej się rozwijać, no i dobić do 100 000. [Muzyka] [Aplauz] [Muzyka] Wyobraźmy sobie typowego inwestora, który co miesiąc może odkładać na przykład 2000 zł. Ma stabilne dochody, nie interesuje się giełdą zawodowo, ale chce mądrze i bez większego wysiłku inwestować swoje pieniądze. No na pewno znacie masę takich ludzi. najlepiej chcę inwestować w coś szerokiego, coś prostego, jak na przykład fundusz ETF na amerykański indeks S&P 500 bez bawienia się w jakieś wybieranie konkretnych akcji. No i pojawia się zawsze w głowie każdego takie fundamentalne pytanie, kiedy czy warto inwestować te pieniądze od razu, każdego pojedynczego miesiąca, czy może lepiej jest cierpliwie czekać na jakiś gwałtowny moment wielkiej paniki, na jakiś krach, wielkie spadki i dopiero wtedy te swoje pieniądze odłożone wrzucić hurtem na taki rynek. Na tym właśnie polegało nasze badanie. Przetestowaliśmy dwie podstawowe strategie inwestycyjne w oparciu o twarde dane z ostatnich 35 lat, czyli z okresu 1990-2025. Dla każdego z tych okresów analizowaliśmy wszystkie możliwe pięcioletnie okresy inwestycyjne i w sumie dało nam to 363 oddzielne symulacje. Obie strategie zakładały ten sam pięcioletni horyzont inwestycyjny. Przyjmujemy tu założenie, że nie inwestujecie na swoją daleką emeryturę, bo dla większości to i tak jest science fiction. Przyjmujecie, że chcecie oszczędzać w takim zdrowym pięcioletnim horyzoncie, na przykład na nowy samochód, wkład własny na mieszkanie, cokolwiek. Strategia numer jeden to regularne DCA, dolar cost averaging uśrednianie, takie klasyczne podręcznikowe podejście. Co miesiąc przez 5 lat inwestujecie 2000 zł bez względu na to, co akurat się dzieje na rynku. W sumie w ciągu tych pięciu lat wychodzi, że zainwestujecie 120 000 zł płacone w 60 równych ratach. Proste, przewidywalne, teoretycznie mało stresujące. Czasem kupicie drożej, czasem taniej, czasem w dołku, czasem na górce. W długim terminie to wszystko jakoś się wyrówna dzięki właśnie temu średniemu kosztowi nabycia. A strategia numer dwa to inwestowanie tylko przy wysokim wskaźniku WX. Zamiast co miesiąc regularnie wpłacać pieniądze na rynek, drugi hipotetyczny inwestor kumuluje swoje środki w gotówce. cierpliwie czeka na moment paniki. Moment, kiedy ten wskaźnik Wix, ten, który mierzy oczekiwaną zmienność na rynku i tak zwany strach, przekroczy określony wysoki próg. I tu przetestowaliśmy cztery różne wersje tej strategii, w zależności od tego jak wysoki musiałby być WX, żeby uznać daną sytuację za prawdziwą okazję inwestycyjną. Wix powyżej 80%la, czyli wyższy niż 80% wszystkich historycznych odczytów, a także Wix powyżej 85, 90 i 95%. Odczyt powyżej 95%la oznacza, że w całej dotychczasowej historii wskaźnika przez 95% czasu znajdował się on poniżej tej konkretnej wartości. Innymi słowy, no to bardzo, bardzo rzadki odczyt. W praktyce ta strategia oznaczała więc, że inwestor trzymał swoją gotówkę na boku i wchodził na rynek wyłącznie wtedy, kiedy odczyt wskaźnika WX przekraczał tą z góry ustaloną wartość. Na przykład dla tego 95% to były 33 punkty na indeksie WX. Poziom, który historycznie był obserwowany głównie podczas największych rynkowych panik w trakcie kryzysu finansowego z 2008, w trakcie pandemii COVID-19 czy tuż po wybuchu wojny na Ukrainie. Każda z tych czterech testowanych wersji zakładała dokładnie ten sam pięcioletni horyzont inwestycyjny i ten sam całkowity budżet, 120 000 zł. Różnica polega tylko na tym, kiedy te środki były inwestowane. No i skoro mówimy o inwestowaniu, gdy leje się krew, to naturalne pytanie brzmi, dlaczego jako miary tej paniki nie użyliśmy po prostu samego spadku indeksu S&P 500? O tym pewnie niektórzy z was mogą myśleć. No przecież jak coś spada, to znaczy, że jest źle, prawda? Nie do końca. Po pierwsze, spadki są zawsze opóźnione i często rozciągnięte w czasie. Taki indeks S&P 500 może sobie spadać bardzo powoli przez kilka długich miesięcy bez żadnej wyraźnej gwałtownej paniki. To może być zwykła realizacja zysków, cykliczna zdrowa korekta albo nawet recesja, która jest rozłożona na bardzo wiele różnych etapów. To nie jest moment prawdziwej rynkowej paniki z jednego prostego powodu, bo nigdy nie wiadomo, czy to jest już panika. Nigdy nie wiadomo, kiedy taka korekta się skończy i ile to już jest okej do tego, że ona się skończyła. Panika natomiast ma charakter nagwy, nagły i gwałtowny. Sam historyczny spadek indeksu nie mówi nam, czy rynek w tym konkretnym momencie już panikuje, czy może już dawno się uspokoił. Wix mierzy emocje rynku i to mierzy je w czasie rzeczywistym. Wix jest tak zwanym indeksem oczekiwanej zmienności. Jest zbudowany z bieżących cen opcji na indeks S&P 500. Gdy inwestorzy panicznie się boją, to masowo kupują rynkowe zabezpieczenia, głównie opcje PUT. i to w naturalny sposób podbija cenę tych opcji, a to z kolei winduje wskaźnik Wix w górę. Same spadki nie zawsze oznaczają przecież strach. Czasem spadek o 10% jeszcze nic nie znaczy, potem dalej lecimy w dół. Czasem to będzie okazja życia, czasem nie, ale co ważne, to wiemy dopiero po fakcie. Po fakcie, kiedy spojrzymy w przeszłość na indeksy, to wiemy: "O tak, tutaj była okazja". Tymczasem wysoki Wix znamy w trybie bieżącym. to on pokazuje nam poziom strachu obecnego na rynku i wiemy w tym momencie, że okej, Wix jest wysoki. Jeśli jest bardzo wysoki, no to znaczy, że inwestorzy masowo i panicznie się boją. A w końcu, jak mówi stara giełdowa klasyka, gdy wszyscy się boją, no to najlepszy moment, żeby kupować. No więc wykorzystujemy Wix, a nie sam spadek rynku. I dla uzupełnienia warto jeszcze powiedzieć, jak taki VIX mniej więcej działa, bo VI Wix, moi drodzy, nie pokazuje wam przeszłości. On pokazuje wam strach o przyszłość. To nie jest żaden historyczny indeks. Wix nie mówi nam ile rynek już spadł. Wix mówi nam jak bardzo inwestorzy boją się, że może on jeszcze spaść w ciągu najbliższych 30 dni. No i mierzy to dokładnie na podstawie bieżących cen opcji na indeks S&P 500. Tu mechanizm jest bardzo prosty. Im większy jest na rynku strach, tym droższe są opcje, tym wyższy wskaźnik Wix. Kiedy inwestorzy panie się boją, to kupują te opcje, cena rośnie i tak dalej. Już to przed chwilą sobie tłumaczyliśmy. No i w efekcie indeks VIX zawsze leci w kosmos, kiedy to rynek panicznie spada. No i wiedząc to wszystko wydawałoby się, że korelacja pomiędzy wskaźnikiem WX a indeksem S&P 500 powinna być silnie odwrotna, prawda? Czyli bliska -1. Jedno rośnie, to drugie spada. Tymczasem okazuje się, że tak wcale nie jest, bo co mówią liczby? Liczby mówią, że korelacja między WXem a S&P 500 liczona na danych miesięcny miesięcznych za ostatnie 35 lat wynosi zaledwie min 0,05. To praktycznie całkowity brak jakiejkolwiek korelacji. Nawet gdy przeliczono te korelacje na danych dziennych, to wynik wciąż jest niezwykle niski. - 0,18. Innymi słowy, mimo że teoretycznie Wix i S&P 500 powinny ruszać się w przeciwnych kierunkach, to w długim okresie ta relacja jest bardzo słaba albo czysto chwilowa. Skąd taki zaskakujący wynik? No skoro je gołym okiem widać na wykresie, który teraz macie przed sobą, jeśli oglądacie, a nie tylko słuchacie, że jak jedno rośnie Wix, to drugie spada S&P 500. No otóż Wix rośnie gwałtownie tylko w momentach skrajnej paniki. W normalnych, spokojnych czasach Wix jest bardzo stabilny. Przez większość miesięcy siedzi on spokojnie w przedziale 1220 punktów. Indeks S&P 500 natomiast porusza się cały czas. Raz rośnie, raz spada, głównie rośnie, ale porusza się cały czas. Dlatego właśnie większość miesięcy nie daje żadnej mocnej reakcji na wskaźniku x. Tę silną odwrotną zależność widać wyłącznie w tych krótkich, gwałtownych okresach podwyższonej zmienności, czyli właśnie w okresach panicznego strachu. Jednak pomimo tego, że ta prosta matematyczna korelacja jest bardzo słaba albo wręcz nie występuje, to i tak warto rzucić okiem na wykres, który porównuje historyczne stopy zwrotu, jakie były osiągane przez SNP 500. po osiągnięciu przez Wixa konkretnej wysokiej wartości. No i ten z kolei wykres, który teraz macie przed sobą, jednoznacznie i bez cienia wątpliwości pokazuje, że kupowanie akcji przy bardzo, ale to bardzo wysokim poziomie wskaźnika VIX daje niemal absolutną 100%ą okazję inwestycyjną, która sprawdziła się w 100% historycznych przypadków. Co dokładnie widać na tym wykresie? Na osi poziomej XA macie wartość indeksu WX w momencie dokonywania inwestycji, czyli ten miernik strachu na rynku w tym konkretnym dniu, w którym nasz hipotetyczny inwestor kupił sobie ETFA na indeks S&P 500. Z kolei na osi pionowej Y mamy stopę zwrotu z tej właśnie inwestycji po upływie 5 lat, czyli to ile ten inwestor ostatecznie zarobił trzymając swoje akcje przez pięcioletni okres. Każda pojedyncza niebieska kropka na tym wykresie to jedna konkretna inwestycja dokonana w konkretnym dniu w okresie od 1990 do 2025 roku. Tych punktów są tu całe tysiące, bo te dane są liczone w ujęciu dziennym. Ta przerywana czerwona linia pokazuje nam z kolei średnią pięcioletnią stopę zwrotu ze wszystkich tych tysięcy inwestycji. Wynosi ona 57,7%. Wszystkie punkty, które znajdują się powyżej tej czerwonej linii oznaczają inwestycje, które po pięciu latach dały wynik lepszy niż historyczna średnia. Zielona przerywana linia to z kolei wartość wskaźnika VIX, która jest równa 46,8. bardzo rzadki, wysoki poziom, który historycznie pojawiał się na rynku tylko naprawdę już w momentach absolutnej ekstremalnej paniki. No ale najważniejszy wniosek jaki płynie z tego konkretnego wykresu jest taki, że wszystkie kropki, które znajdują się na prawo od tej zielonej linii są jednocześnie powyżej czerwonej linii. Co oznacza, że w 100% wszystkich historycznych przypadków, kiedy to wskaźnik Wix przebijał ekstremalnie wysoki poziom, 46,8, to pięcioletnia stopa zwrotu z inwestycji dokonanej w tym momencie była znacznie lepsza niż historyczna średnia, która wynosi 57,7%, czyli za każdym pojedynczym razem, kiedy inwestowalibyście w momentach skrajnej rynkowej paniki, osiągalibyście znacznie lepsze ponadprzeciętne stopy zwrotu. Oprócz tego patrząc na ten wykres kropkowy, widać bardzo wyraźnie, jak te odczyty systematycznie dryfują w górę. im bardziej na prawo się odchylają. To też dobrze pokazuje, że kupowanie akcji w okresach paniki ma silną statystyczną tendencję do osiągania znacznie lepszych stóp zwrotu od rynkowej średniej. I można ten wywód cały skrócić do pierwszego prostego wniosku. Jeśli kiedykolwiek w swoim życiu spotkacie się jeszcze z sytuacją, w której wskaźnik VIX wystrzeli do poziomu ponad 46,8, to statystyka mówi: "Ładuj ile wlezie, a w pięcioletnim horyzoncie istotnie pokonasz rynek". Gdzie w tym wszystkim jest haczyk? tylko jeden. Tak wysokie odczyty i tak silna panika przytrafiają się naprawdę rzadko i w pięcioletnim relatywnie krótkim horyzoncie inwestycyjnym możecie na taką idealną okazję w ogóle nie trafić. A to z kolei oznacza, że będziecie przez całe lata bezproduktywnie akumulować gotówkę w oczekiwaniu na tę wymarzoną okazję, która może po prostu nigdy nie nadejść. No i w efekcie realnie stracicie pieniądze, bo po pierwsze zje ich wartość inflacja. Po drugie, w tym samym okresie już ci, którzy inwestują regularnie coś sobie uzbierali i procent składany zaczyna działać. Na przestrzeni ostatnich 35 lat istnienia indeksów X odczyt powyżej wartości 46,8 punktu miał miejsce w pięciu różnych latach tylko wtedy. Owszem, gdybyśmy spojrzeli na łączną liczbę sesji giełdowych z tak wysokim odczytem, no to okazuje się, że było ich aż 92. Tylko co z tego, skoro 50 z nich miało miejsce w wyjątkowym 2008 roku? Patrząc realnie z perspektywy typowego długoterminowego inwestora, można spokojnie powiedzieć, że tak wysoki odczyt występował na rynku zaledwie 5ć razy w ciągu ostatnich 35 lat i tylko wtedy inwestor miał realną szansę zakumulować jakiś kapitał i go zainwestować. To był rok 2008, 9, 11, 20 i 2025. To wszystko prowadzi nas do jednego niezwykle ważnego wniosku. Inwestowanie w okresach ogromnej rynkowej paniki jest oczywiście niezwykle opłacalne, ale bezczynne czekanie na te okresy wyjątkowej paniki jest skrajnie nieopłacalne. A skoro nie opłaca się wiecznie czekać, to może zamiast kombinować z idealnym momentem, po prostu lepiej zacząć od razu. Freedom 24 to notowany na nasu broker, który teraz daje do tego świetną okazję, bo jeśli założycie konto do końca sierpnia 2025 roku, to możecie zgarnąć nawet 20 darmowych akcji o wartości 800 $arów każda. Wystarczy założyć konto, wpisać kod promocyjny, zrobić pierwszą wpłatę o odpowiedniej wielkości i akcje trafiają na wasz rachunek. Możecie je sobie potem sprzedać, wymienić na coś innego, potrzymać, poobserwować jak portfel rośnie, co tylko chcecie. No ale na pewno fajnie zacząć od darmowych akcji. Jak to zrobić to już link macie w opisie i w przypiętym komentarzu. A wracając do wątku głównego, no to innymi słowy można też powiedzieć, że powinniście inwestować regularnie ciągle, ale kiedy ostra rynkowa panika na rynku się pojawia, to powinniście zaktywizować wszystkie wszystkie posiadane przez siebie wolne środki i zrobić wszystko, żeby zainwestować wtedy jak najwięcej pieniędzy. Wix na poziomie 46,8 to rzadka bariera, ale to też nie jest jedyna bariera, na którą trzeba bezwzględnie czekać. No bo niższe poziomy tego wskaźnika też oznaczają silny ponadprzeciętny strach na rynku i występują już trochę częściej. No tylko pytanie, czy one również dają równie atrakcyjne okazje inwestycyjne. I żeby to sprawdzić, czy takie inwestowanie w strachu ma sens, przetestowaliśmy, jak już wam mówiłem na początku, cztery różne strategie oparte na odczytach wskaźnika Wix. Każda z nich zakładała, że inwestor nie dokonuje regularnych wpłatąc, tylko gromadzi środki i inwestuje tylko wtedy, gdy zmienność na rynku mierzona właśnie przez Wix przekracza jakiś poziom. Te poziomy dla przypomnienia to było 80, 85, 90 i 95 percentyl wszystkich odczytów VI WXA. W praktyce wygląda to tak, że strategia z progiem VI w VIX powyżej 80% oznacza inwestowanie, gdy ten przekracza 24,3 punktu. Dla 85% ten próg wynosił 26,06, dla 90 28,71, a dla 95% 33,2 punktów, czyli poziom występujący, jak już mówiłem, wyłącznie przy największych kryzysach na rynku. I co pokazały te wyniki? Zacznijmy od opisania sobie naszego punktu odniesienia, czyli jakie średnie wyniki przyniosła najprostsza regularna strategia DCA, czyli comiesięczne dokupowanie jednostek ETFA za 2000 zł. Taka strategia zwykłego, prostego, regularnego kupowania co miesiąc daje średni wynik w pięcioletnim horyzoncie na poziomie 28,1%. I teraz zryknijmy sobie jak na tym tle wypadły wszystkie znacznie te bardziej skomplikowane strategie, które polegały na kumulowaniu gotówki i potem odpaleniu jej, gdy leje się krew mniejsza albo większa. W przypadku najniższego progu VI wix powyżej 80% średnia stopa zwrotu po pięciu latach wynosiła 25,42% co było wynikiem nieco gorszym niż klasyczne strategie comiesięcznych wpłat i mało tego, zdarzały się nawet takie pięcioletnie okresy, w których przez całe 5 lat nie dało się zainwestować ani razu, co w przypadku długoterminowych inwestycji dłuższych niż 5 lat, no byłoby już katastrofalną decyzją. Nieco lepiej, ale wciąż gorzej od zwykłego DCA wypadła strategia z progiem ustawionym na 85%. Średnia stopa zwrotu tu podniosła się do 26,79%. Znacznie lepiej od strategii DCA wypadły dopiero dwa najwyższe progi. Strategia oparta na Wixie powyżej 90%la. Wtedy dawała ona średnią stopę zwrotu na poziomie 2982%. No a ten ostatni, najbardziej rygorystyczny próg, strategia oparta na wixie powyżej 95 percentyla dała zarobić średnio 31,04%. No w tej strategii dawało się osiągnąć spektakularne jednostkowe stopy zwrotu, które nierzadko przekraczały poziom nawet 80% w pięcioletnim horyzoncie, ale jednak te średnie stopy zwrotu na pierwszy rzut oka nie wydają się między sobą jakoś szczególnie różnić, prawda? I do tego trzeba zwrócić uwagę na fakt, że przez masę czasu już przy wixie powyżej 80 percentyla, który i tak wypada gorzej, mamy masę okresów, w których nic nie możemy zrobić z naszymi pieniędzmi, w których czekamy przez 5 lat i nic się nie dzieje. Może i ten najbardziej rygorystyczny próg, gdzie VIX musi przekroczyć wartość 33,2 punktu jest zdominowany przez te ponadprzeciętne stopy zwrotu 80% i więcej. Ale jednocześnie to jest też strategia, która przez wiele, wiele okresów blokuje nas przed jakimkolwiek inwestowaniem. No i znowu w pięcioletnim horyzoncie to może wszystko jedno, ale jeśli wydłużymy sobie już te horyzonty pięcioletnie na dużo dalsze, to okazuje się, że zrezygnowanie z pięciu, smiu, 8 9 lat inwestowania czekając na okazję prowadzi nas do tego, że strategia regularnego kupowania na bazie procentu składanego i tak wygrywa. Strategia uśredniania, ta regularna DCA zachowuje największą ogólną równowagę i unika tego bardzo niebezpiecznego ryzyka całkowitej bezczynności, bo po prostu zawsze inwestuje. Więc ostateczny, najważniejszy wniosek jest taki, że inwestowanie przy wysokim wixie prowadzi was do osiągania ponadprzeciętnych stóp zwrotu. Kropka. No ale rzadko występuje. I teraz dajmy sobie kilka cyferek. Najbardziej ekstremalna strategia przy inwestowaniu w B wx powyżej 95 percentyla sprawia, że inwestor dokonywał średnio zakupu 1,78 raza w ciągu 5 lat i w aż 84 przypadkach na 363 przeprowadzone symulacje, czyli niemal co czwartej historycznej sytuacji, ten wysoki próg nigdy nie został osiągnięty przez 5 lat. Innymi słowy, w tej strategii przez długie lata inwestor w 23% wszystkich przypadków tylko gromadził na gotówkę i nigdy nie wszedł na rynek. Czekanie z gotówką przez długie miesiące, nawet lata, kiedy rynek w tym czasie dynamicznie rośnie, no to jest idealny, wręcz podręcznikowy przepis na ogromną frustrację yyy i na ostateczne w którymś momencie ulegnięcie bardzo potężnemu, destrukcyjnemu wręcz FOMO, czyli kupowaniu wszystko pewnie już w momencie najbliższego przegrzania rynku. Więc wnioski są jasne. Strategia selektywnego inwestowania w okresach paniki działa. Wymaga żelaznej nadludzkiej cierpliwości i pełnej świadomości, akceptacji tego ryzyka, że nigdy się to nie wydarzy, ale działa. Daje wyższe stopy zwrotu i mało tego, daje też mniejszą zmienność. Bo jeśli spojrzymy sobie jak prezentują się średnie i maksymalne obsunięcia kapitału przy poszczególnych analizowanych strategiach, no to tutaj zależność jest znacznie prostsza i chyba bardziej intuicyjna. Zarówno średni, jak i maksymalny historyczny drawdown, czyli obsunięcie kapitału, był największy dla strategii zwykłego, regularnego DCA uśredniania, ale systematycznie malał z każdym kolejnym wyższym progiem wskaźnika VIX. Dlaczego? No bo kupując w okresach dużej rynkowej paniki macie już te najgorsze, najbardziej bolesne obsunięcia i tak za sobą. po prostu w dużej mierze nie bierzecie w nich wtedy udziału. A co więcej, jeśli dany wysoki próg wskaźnika Wix przez długi czas nie zostaje osiągnięty, no to nie macie i tak możliwości, żeby w ogóle zainwestować. No to wasze obsunięcie kapitału musi w tym czasie wynosić 0%. Po prostu przez cały ten czas trzymacie tylko gotówkę bezpiecznie pod poduszką. W efekcie te wszystkie symulacje, w których gotówka się w ogóle nie aktywizuje, w statystyce zaniżają średnią. No i historyczne obsunięcie kapitału. No więc niby ta strategia działa i jeśli już się odpali, to jest mniej zmienna i daje więcej pieniędzy. No tylko, tylko że tak na rynku warto inwestować, kiedy leje się krew. Jeśli macie nerwy ze style, jeśli macie dużo czasu, to warto. Strategie oparte na wysokich odczytach Wixa kupowania w rynkowej panice daje statystycznie lepszą stopę zwrotu. Tylko ma to swoją wysoką cenę. Bardzo rzadkie okazje do wejścia na rynek, długie i frustrujące okresy czekania z gotówką i duże realne ryzyko, że przegapicie cały wieloletni cykl wzrostowy. No i w efekcie i tak wyjdziecie na tym gorzej, bo omija was procent składany. Inwestowanie DCA regularne działa zawsze bez jakiejkolwiek potrzeby analizowania wskaźnika fix, bez yy skomplikowanych prób wyczucia idealnego momentu, bez wieloletniego czekania na panikę, która naprawdę może nigdy nie nadejść. Więc z tych wszystkich danych powinniście wyciągnąć dla siebie trzy kluczowe wnioski. Po pierwsze, nie opłaca się na nic czekać. Trzeba po prostu zacząć regularnie i zacząć jak najwcześniej. Po drugie, jeśli już traficie faktycznie na rynkową panikę, to robicie wszystko, co w waszej mocy, żeby w tym czasie, w krótkim okresie, zainwestować jak najwięcej wolnych pieniędzy. Okresy paniki wykorzystuj tak bardzo jak się da, ale nie czekaj na niespecjalnie, bo możesz się nie doczekać. I wniosek trzeci. Nigdy nie opuszczaj rynku w całości, a już na pewno nie w okresie paniki. Raz możesz mieć zainwestowany 60% kapitału, innym razem 100% kapitału, ale nigdy nie opuszczaj rynku akcji w 100%. To jest po prostu bez sensu. Jeśli masz na przykład 20% swojego portfela w gotówce, to ona może sobie spokojnie czekać właśnie na taką okazję, ale nigdy nie uciekaj z rynku w całości. No to jeśli chcecie mieć jeszcze więcej takich analiz bardziej wyrafinowanych to koniecznie sprawdźcie też wersję premium portalu DNA gdzie można dziś dołączyć do ponad 2600 inwestorów, którzy dostają codziennie przeróżne analizy, przemyślenia o rynkach gospodarce, o spółkach i ode mnie i całego naszego zespołu DNA, a także mają możliwość obserwowania jak ja sam inwestuję własne oszczędności w portfelach o łącznej wartości ponad 4,5 miliona złotych. To duże pieniądze, które dają dużo emocji, ale gwarantuję, że dają przede wszystkim masę nauki, więc na temat zajecie na stronie premiumdnarynków.pl. Link jest oczywiście w opisie tego nagrania. W tym materiale to już wszystko. Nie zapomnijcie o założeniu konta Freedom. Do zarobienia. Cześć. [Muzyka] [Muzyka]

Przewijanie do góry