Dystrybucja na złocie? Dolar się osłabił, a złoto potaniało| "AleAkcja" [Złoto, Dolar i Dystrybucja]

Analiza Rynku Złota i Dolara

Złoto, tradycyjnie uważane za bezpieczną przystań, zachowuje się ostatnio nietypowo. Pomimo osłabienia dolara, cena złota nie wzrosła, a wręcz przeciwnie – spada. Ten film analizuje to zjawisko, omawiając wpływ dolara na notowania złota i przedstawiając indeks Kitco, który obrazuje realną zmianę ceny złota po uwzględnieniu wahań dolara.

Dystrybucja na Złocie i Jej Implikacje

Film omawia koncepcję dystrybucji na złocie, czyli zamykania długich pozycji przez spekulantów, co może wpływać na spadki cen. Autor analizuje również relację złota do srebra (gold silver ratio) oraz wpływ tych zmian na inne metale szlachetne, takie jak pallad i platyna.

Sentyment na Rynku Polskim i Amerykańskim

Autor omawia poprawę sentymentu na polskim rynku, wskazując na spadek rentowności obligacji, umocnienie złotego i potencjalny wpływ tych czynników na rynek akcyjny. Porusza również temat amerykańskich obligacji, korelację między rynkiem obligacji a akcjami oraz przepływy kapitału między USA a resztą świata.

Analiza Techniczna Rynku i Sezonowość

Film zawiera analizę techniczną wybranych rynków, w tym ropy naftowej, gazu ziemnego, platyny i palladu. Omawia również sezonowość na amerykańskiej giełdzie, odnosząc się do potencjalnych korekt w lipcu.

Zobacz pełną transkrypcję filmu

[Muzyka] Dzień dobry. Witam państwa bardzo serdecznie. Z tej strony Daniel Kostecki. Zaczynam nasze dzisiejsze spotkanie, także przepraszam za drobne opóźnienie. Natomiast już jesteśmy i dziś w tytule mamy spojrzenie na rynek złota. rynek złota, który w pewnym momencie oczywiście zwraca uwagę wszystkich na całym świecie poprzez swoje niesamowite wzrosty przekraczające stopą zwrotu. Y, te w teorii ryzykowne aktywa, gdzie złoto miało być tym bezpiecznym aktywem, a szalało mocniej niż coś, co byłoby uznawane za bardziej ryzykowne. Niemniej jednak obecnie sytuacja na rynku złota przedstawia się tak, że weszliśmy sobie w dosyć szeroką konsolidację. No i w ostatnich dniach tak naprawdę zaczęły dziać się ciekawsze rzeczy, dlatego że obserwujemy dosyć nietypowe zachowanie notowań złota. To znaczy dolar jak wiemy szeroko się osłabił, zwłaszcza do euro, co oczywiście też rzutowało na ruch na dolar złotym. Niemniej jednak przeważnie tak mówimy sobie o zachowaniu względem euro, natomiast złoto na tym w ogóle nie korzysta. złoto jako, że jest rozliczane w dolarze amerykańskim, no to z samego tego założenia, że mamy po prostu ułamek, złoto podzielone przez dolara, to jeżeli dolar tanieje, to cała wartość ułamka powinna rosnąć. Nawet jeżeli złoto, nic by się z nim jako takim nie działo, stałoby w miejscu. Sama przecena dolara powinna podnosić wartość ułamka, jakim są notowania złota. Ale tak się nie stało, a wręcz odwrotnie. Nawet złoto zaczęło tanieć w momencie właśnie kiedy obserwowaliśmy y taniejącego dolara, czyli dolar taniał i złoto też tano, co pozwala zwrócić na to uwagę i zadać sobie pytanie, czy coś się nie zmieniło na rynku złota w jakimś stopniu i właściwie w jakimś stopniu znowuż mamy ten wpływ dolara na notowania złota, bo takie rzeczy też są wyliczane i to też chciałem państwu dzisiaj pokazać. Może taka ciekawostka po prostu jak to wygląda. To już sobie zerkniemy właśnie na notowania. Na notowania. Okej. I tutaj mamy drodzy państwo taki indeks. On jest liczony przez firmę Kitko. Generalnie firma zajmująca się też właśnie złotem, srebrem. Jak ktoś szuka jakichś bardziej szczegółowych informacji, tutaj też może je znaleźć. Natomiast no oni wyliczą taki właśnie indeks pokazujący nam w jakim stopniu zmieniła się cena złota w zależności od zmiany ceny dolara. Czyli tutaj na przykład dziś tak cena złota spada, więc czy na pewno złoto spadło o 41 dolarów na uncji? No i piszą, że tak naprawdę to w ujęciu realnym, czyli po korekcie o wartość dolara spada aż o 91 do$lar. Ale ta to 40 arów wynika z tego, że dolar był właśnie słabszy. Więc widzimy tutaj takie zestawienie, czyli zmiana ze względu na słabego dolara to jest jakby plus 50 doarów na uncji złota, ale z kolei mamy takich sprzedających sprzedających na faktycznie na rynku złota i tutaj oni by wykreowali spadek ceny aż o 91 $ar, więc finalnie wychodzi te 40 dolarów spadku. I jak to wygląda w takim szerszym ujęciu? Tutaj też widzimy w jakim stopniu złoto zyskiwało w momencie kiedy dolar zaczął na wartości tracić. I to jest ta różnica na czerwona linia to jest złoto wyrażone w dolarze, czyli ile ono zyskało dzięki słabości dolara. Niebieska linia to jest to jak naprawdę wyglądała cena złota, gdyby tą wartość dolara ją jakby skorygować ją osłabnącego dolara. Ty, czyli co by było, gdyby wartość dolara się po prostu nie zmieniała, to tak jak podajemy yyy inflację, możemy podawać ją w cenach bieżących i w cenach stałych. To to jest powiedzmy takie ceny stałe złota bez zmieniającego się dolara. No nic, to jest taka ciekawostka. Natomiast jakby obserwacja obserwacja jest obserwacją, a więc słabszy dolar złoto powinno być na TH w teorii, a nie jest. Więc y z tej perspektywy jeszcze kolejna rzecz, bo kiedyś też sobie o złocie o tym mówiliśmy, czyli spekulanci, którzy uciekają od pozycji długich w jakimś stopniu, zaczęli uciekać już bardziej od kwietnia, od tego miejsca. Jak widać, zielona linia schodzi na niższe poziomy. Teraz leciutko w górę, natomiast jakby finalnie no bez nowych szczytów. Niebieska linia to jest różnica między pozycjami long a short na futersach na złoto. I z tej perspektywy widzimy, że to pozycjonowanie no generalnie schodzi systematycznie niżej w momencie kiedy ceny złota idą wyżej. A więc mamy sytuację w której spekulanci w tym wypadku na rynku futures zamykali więcej longów. E, natomiast szortów, szortów zamykali niewiele, także w pewnego rodzaju nie odwrócenie, a można powiedzieć właśnie dystrybucja, pozbywanie się pozycji. Stąd jest też taki tytuł, no bo to jest takie typowe zjawisko. Cena się albo rośnie, albo konsoliduje. Pozycje są generalnie domykane, jeżeli chodzi o pozycje długie. No i oczywiście gold silver ratio, no bo srebro wcale aż tak słabo sobie w tym momencie nie radzi, tylko wręcz, no jak pamiętamy wcześniej, mówiliśmy sobie też o tym, że ta relacja złota do srebra wygląda interesująco ze względu na impuls w dół. Następnie wielka, wielka konsolidacja przypominająca flagę. od górnego ograniczenia tej flagi schodzimy niżej, więc zobaczymy, czy właśnie gdzieś ten, powiedzmy, spekulacyjny nawet kapitał ze złota nie rozleje się po innych rynkach. No jeżeli on był na złocie, można by pomyśleć, czy nie trafi w inne metale typu właśnie srebro, palat, platyna, czy tam się nie porozlewa, jeżeli ktoś już jakby porusza się tylko i wyłącznie po rynku metali. Więc taka ciekawostka, bo to rzuca się od razu w oczy, jak widzimy właśnie słabnącego dolara, ale złoto, które nie rośnie, no to coś jest na rzeczy. Dlatego zwracamy sobie na to uwagę w żaden sposób jak gdyby nie strasząc, nie wywołując paniki ani nic z tych rzeczy. Po prostu jest to dosyć ciekawe zjawisko, bo rzadko obserwowane i zobaczymy, co z niego z czasem wyniknie. Kolejny ciekawy temat to oczywiście temat dotyczący amerykańskich obligacji ze względu na fakt, że będą postępować te konsultacje dotyczące obniżenia wskaźnika dźwigni tego SLRA. Yyy, więc yyy to też jest pozytywna informacja dla amerykańskiego rynku obligacji. Jak widać yyy rynek nie zareagował w żaden sposób yyy negatywnie na to, że nie ma wyłączenia, tylko bardziej obniżenie wskaźnika dźwigni, czyli taki kompromis trochę pomiędzy tym, co jest teraz, a pełnym wyłączeniem obligacji z tego wskaźnika, ale to i tak, jak widać, no rynkowi m się bardziej podoba niż nie podoba. To co jest ważne też aktualnie na rynku obligacji to to gdzie schodzi real yield a więc ta realna stopa procentowa schodzi ponownie do 2% często zejście poniżej 2% dawało taki całkiem niezły niezły impuls dla bardziej ryzykownych aktywów więc zobaczymy czy ponowne zejście poniżej 2% też tak faktycznie to to w tym pomoże. Pamiętajmy, że mamy też słabnące dane z gospodarki amerykańskiej. Wczoraj pojawiły się wnioski ze świotnych i choć ta wstępna wartość tych pierwszych wniosków nie była taka zła, to wnioski kontynuacyjne, czyli takie, gdzie jak już ktoś raz złożył pismo o wniosek, czy też zadzwonił i poprosił o wniosek dla bezrobotnych, no nie znalazł pracy po przyjęciu tego wniosku, następnie dzwoni po raz kolejny i znowu prosi o składa ten wniosek osiedgle bezrobotnych i tak dalej. wtedy wpada do tych continuing jobless claims, a te continuing jobless claims wczoraj wystrzeliły w stronę najwyższych poziomów od 2021 roku. Więc ta sytuacja na rynku pracy w Stanach Zjednoczonych, powiedzmy, że on się troszeczkę ochładza, delikatnie mówiąc. To oczywiście też jest jakiś argument za tym, żeby Fed bardziej szedł w stronę luzowania polityki monetarnej, obniżki stóp procentowych. Wiadomo, że wrzesień i aktualnie to już jest ten czas, kiedy wszyscy czekają już na tą obniżkę. Lipiec jeszcze nie wiadomo, różne głosy są. Zresztą w sumie to jest sytuacja trochę jak w Polsce, bo też wszyscy czekają na wrzesień. Natomiast nie ma jakichś przeciwwskazań wielkich, żeby Rada za w przyszłym tygodniu nie obniżyła stóp procentowych. Jakby wszystko tu się też zgadza do tego, żeby móc już taką obniżkę stóp procentowych zrobić. Więc to to jest rynek amerykańskich obligacji. Natomiast ciekawie zaczęło się dziać też na polskim rynku, jeżeli chodzi o walutę, jeżeli chodzi o obligacje, no i akcje, które trochę za tym wszystkim wydaje się, że stoją z tyłu. Sentyment nam się zdecydowanie poprawił do polskiego rynku. Dlaczego? No dlatego, że jednocześnie spadły rentowności obligacji, czyli pojawił się popyt na obligację. No to dobrze, jak kupują nasze obligacje. Dodatkowo widzieliśmy ruch silny na walucie, złoty umocnił się do dolara. złoty umocnił się także do euro. W związku z tym ym z tych kilku czynników, z tych kilku parametrów ten sentyment do rynku akcyjnego powinien być dobry. No i co więcej, no w teorii to powinno wypchnąć nam indeks na jeszcze wyższe poziomy, jeżeli ten sentyment się utrzyma. Więc tutaj no jest też jaka taka powiedzmy relatywna słabość do pozostałych tych wskaźników na które patrzymy i zobaczymy czy czy tą relatywną słabość uda się przełamać i uda się notowaniom ruszyć nieco wyżej, no bo ku temu są jak gdyby okazje. Tak. Także to jest y jakby zdecydowana poprawa tego tegoż sentymentu na kilku y na kilku płaszczyznach. I zobaczmy sobie dalej, drodzy państwo. Padło pytanie o dolara, to już sobie też na niego zerkniemy z perspektywy kursu, znaczy złotego. To tak naprawdę no cały czas musimy patrzeć na kurs euro do do dolara amerykańskiego i to jest ten wyznacznik, jakby nie patrzeć cały czas trendu na dolar złoty. Wobe tego to trudno jest szacować, co się tutaj wydarzy. Więc jeżeli popatrzymy sobie na notowania euro i dolara amerykańskiego i oddalimy ten wykres gdzieś na miesięczny, tak? bo to już pomału wchodzimy w te male czasowe yyy i nawet byśmy patrzyli na niego z tej perspektywy, czyli traktując to jako pierwszy ruch wzrostowy, następnie korektę i kolejny ruch wzrostowy, no to w teorii równość impulsów, jakby to miało dalej tak trwać, tak? No zobaczymy ile tu jeszcze pary zostało, bo tak naprawdę m jakby ciężko znaleźć jeszcze argumenty argumenty za jeszcze mocniejszym ruchem. No ale zobaczymy, bo jakby to to wszystko na co sobie patrzymy, tak, na wszystkie korelacje z innymi rzeczami, one są w zupełnie innych miejscach. Tutaj to nie jest tak, że tak jak mówiliśmy sobie gdzieś tutaj, tak przy przy tym 105 z kawałkiem, że na przykład yeld spread pokazuje nam 112. Okej, mówiliśmy sobie o tym, że będzie dolewana płynność m, więc więcej dolarów będzie dostępny do uczestników rynku. W związku z tym powinien on tanić. Okej, były duże pozycje, krótkie były, poszedł short squeez. Wszystko to się zgadzało jak gdyby w jednym kierunku. Teraz ten squeez najwyraźniej dalej sobie trwa, ale to już nie jest wspierane tymi wszystkimi czynnikami, o których mówił sobie wcześniej, nim ten squeez nastąpił. I to jest dla mnie taka zagadka, co tym kursem tak mocno kieruje, skoro odkleja się po kolei od tych wszystkich rzeczy, na który o których wcześniej sobie wspominaliśmy. No jedyne co mogę teraz tak już dalej się doszukiwać, co tak kurs pcha, no to są dane makro. Faktycznie mamy przewagę lepszych danych ze strefy euro, gorszych przewagę gorszych danych ze Stanów względem oczekiwań. No i faktycznie ta różnica idzie w stronę euro, a nie w stronę dolara. I to jest ten jedyny czynnik, ale poza tym cała reszta na razie tego nie jak gdyby nie nie wskazuje nam na na taki kurs. Więc no jest to jest to jakiś element zagadki dlaczego to jest tak wysoko i co tym pcha. Albo jakby to były stopy procentowe to YEL Spread by też to pokazywał, a nie do końca to pokazuje. Jakby to były inne czynniki też by to pokazywały, nie pokazują, więc zostaje nam tylko i wyłącznie jakiś czynnik mocno spekulacyjny. Natomiast zostajemy jeszcze tutaj w ramach układu wzrostowego, tak, w w kanale trendowym. Natomiast tak, no z perspektywy tej gigantycznej, tak, gigantycznego wykresu od roku 2021, no to na razie trzeba by to traktować jako układ ABC, no bo trudno inaczej na to spojrzeć niż właśnie na tego typu układ ABC. Przy górnym ograniczeniu również można by spodziewać się ewentualnie zwrócić uwagę na to co się będzie działo przy tym górnym ograniczeniu. Nie mam stop losa na tutaj odpowied pytanie na na USDPLN, bo to jest spot, więc nie muszę mieć stop losów. Najwyżej jeżeli mnie wpuszczą do Stanów, to je pozwiedzam, ale chyba nie wpuszczą. Zobaczymy. Także z tej perspektywy zbliżamy się powiedzmy, do takiego poziomu bardziej interesującego. Z perspektywy innych par dolarowych nie wygląda to aż tak jak na euro dolarze, ponieważ na przykład taki dolar y jen wcale nie robi nam jakiegoś rajdu w dół, tylko dolar utrzymuje się relatywnie mocny. Dalej, jeżeli patrzymy na Australijczyka, tutaj też nie mamy żadnego rajdu takiego jak na eurodolarze. Nowozelandczyk też żadnego rajdu tak wielkiego nam nie robi. Kanadyjczyk też wcale nie umacnia się tak do dolara jak euro. Więc widać ewidentnie, że cały ten ruch, no jeszcze funt tylko nam zostaje, który tak faktycznie poszedł zdecydowanie mocniej względem dolara w ostatnim czasie, więc zostaje nam funt z euro jako kluczowe waluty, które m tak do dolara potężnie zyskują. Natomiast to przekłada się oczywiście też na na złotego. Natomiast to nie jest też tak, że wszystko leci na łeb, na szyję do dolara, no bo to tak nie jest akurat. To jest tylko zbiór walut. No ale akurat yyy euro ma największą największy udział w yyy indeksie, stąd to tak też wygląda. Natomiast jeżeli chodzi o euro, dolar złotego, no to w tym wypadku mamy cały czas linię trendu, na którą sobie spoglądamy. W związku z tym będziemy nadal na nią patrzeć, kiedy to kurs będzie się albo zbliżać do dolnego ograniczenia wtedy kanale kanału spadkowego, bądź też jeżeli przełamie tą linię trendu, no to czy doprowadzi to do pojawienia się większej yyy korekty na t na tę chwilę. Także rzadko kiedy też obserwujemy półroczną już w tym wypadku linię trendu spadkowego, która tak naprawdę ani razu nie została jakoś istotnie przebita, tylko wręcz za każdym razem, kiedy rynek jej dotykał, czy też nawet próbował ją przełamywać, to od razu pod nią wracał. To też nie jest zbyt częsty obrazek. Natomiast na euro złotym tak naprawdę niewiele się zmieniło, dlatego że wciąż jesteśmy w szerokiej konsolidacji 4,2 do 4,28. I tutaj bez większych zmian. Zobaczmy sobie drodzy państwo dalej trochę o amerykańskich obligacjach, czyli ostatni wczorajsza sesja, bardzo ładne kolejne wzrosty i tak naprawdę jeżeli chodzi też o te wydarzenia przykładające się na ręka akcji, no to widzimy znowu pozytywną korelację pomiędzy obligacjami i akcjami. To znaczy obligacje drożeją i akcje drożeją w Stanach. Jedyne co na razie tanieje to z amerykańskich aktywów to dolar. Więc oczywiście daje to do myślenia, że Amerykanie ciągną swój własny rynek, swoje własne rynki swoimi własnymi pieniędzmi, a część nawet tego kapitału amerykańskiego trafia poza Stany. No bo mamy mocne euro, mocnego funta, mocnego złotego do dolara i tam jest on lokowany. W związku z tym widzimy, że to już nie jest na tej zasadzie, że kapitał europejski czy kapitał całego świata płynie do Stanów. dolar się umacnia, umacniają się tamtejsze indeksy, tylko wręcz odwrotnie. Tamtejsze indeksy rosną, bo mamy do czynienia z inwestorami z wewnątrz Stanów Zjednoczonych, którzy je pchają, a z kolei nawet część inwestorów amerykańskich szuka cały czas gdzieś aktywów poza Stanami. Stąd mamy to osłabienie. Czyli znowu można powiedzieć, że kapitał amerykański tym razem rozlał się po świecie. i zobaczymy, czy kiedyś zostanie zachęcony do powrotu. No bo jeżeli zostanie zachęcony do powrotu znowuż do siebie, tak jak ten europejski został zachęcony też do powrotu do siebie i wypompował dosyć mocno indeksy. Plus jeszcze mieliśmy do czynienia z tym amerykańskim, który też się rozlał po świecie, bo już stwierdził, że u siebie to nie chce nie chce siedzieć, tylko że lepsze stopy zwrotu będą poza stanami. to znowu kwestia, kiedy to się przesunie tak globalnie i co do tego doprowadzi. No to z to nie jest znowu kwestia czy tak się stanie, tylko kiedy i z jakiego powodu. I wtedy oczywiście dolar znowu odzyska siłę, no bo kapitał amerykański, który jest poza USA, do USA będzie wracać. Ale na razie widzimy jeszcze odnosząc się tam do pytania o S&P, no to cały ta pozytywna korelacja, czyli obligacje w górę, akcje w górę, no polega oczywiście też na tym, że jak obligacje w górę, jeldy w dół, jak jeldy w dół, no to przeważnie jest to dobre środowisko dla rynku akcji. No i zresztą cały czas gra i nadzieja pod obniżki stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych jest aktualna i tym samym widzimy to, co widzimy też na na Chygu. czyli na tym ETFie higheldów, który przyspiesza. A jeżeli ten real yeld, o którym sobie wcześniej mówiliśmy, spadnie poniżej 2%, no to w teorii to jest jeszcze lepsze jeszcze lepsza sytuacja dla tych rynków, jak i dla innych zresztą też, aby próbować wydostawać się na wyższe jeszcze poziomy. Zobaczymy. No zbliżają się wakacje, drodzy państwo. Wakacje jakby z reguły są takim okresem, jak wiemy, często, czy trendów bocznych, czy jakiś korekt na indeksach. Zobaczymy jak będzie tym razem. Tu mamy taką historię. Tak, lipiec na przykład 24, lipiec 23, kiedy to albo pojawiały się jakieś tam bardziej gwałtowne, burzliwe korekty, czyli w zeszłym roku to było pęknięcie Carry Trade, a w 2023 roku korekta przeciągnęła się aż do przecież października, więc zobaczymy m czy tym razem gdzieś od tego 20 lipca powiedzmy coś się zacznie dziać sezonowo, sezonowo na amerykańskiej giełdzie. Z tej perspektywy wtedy sobie sprawdzimy jakąś czy sezonowość, czyli nie sellin May, bo to już sobie opowiadaliśmy jak był maj, że to nie do końca tak wygląda. No to zobaczymy czy jak nie majul i czy jak tam wygląda ta statystyka i czy będą do tego jakieś przesłanki. No oczywiście poza cłami, no bo za moment będzie 9 lipca, więc temat ceł i się znowu okaże, że jakoś tak to się poskładało, że inwestorzy może się wystraszą, ale zobaczymy. No zbliżmy się do tej daty dotyczącej właśnie deadlineu celnego i wtedy będziemy sobie więcej mogli o tym powiedzieć. A na razie S&P 500 również wychodzi na nowy szczyt. I jak mamy też 27 czerwca, no to zobaczmy sobie gdzie rynek myślał, że może być. No a rynek myślał, że może być jeszcze ciut wyżej, gdzieś powyżej 6230, także tutaj jeszcze tego nam brakuje. Podskoku na nieco wyższe poziomy, aby zrównać się z oczekiwaną zmiennością. I przejdźmy sobie drodzy państwo jeszcze dalej. Zobaczmy część surowców poza złotem. No bo złoto, tak jak wspomniałem [Muzyka] o złocie już sobie mówiliśmy, czyli sytuacja jest dosyć interesująca. Dobra, tu już powinien być głos. Dobrze. Yyy, czyli ropa naftowa yyy, która to yym zeszła sobie do poziomów potencjalnego wsparcia. Wcześniej yyy mieliśmy tutaj, jak widać w historii, yyy, wsparcie, wsparcie, wsparcie, wsparcie, przebicie, opór, lokalny opór i następnie po przebiciu kolejny raz zejście z powrotem na wsparcie. No i znowu, jeżeli to traktujemy jako premię polityczną, która wygasła, to wydaje się, że cała reszta fundamentów rynku ropy, których ja śledzę poprzez jak gdyby opinę innych osób bardziej czy czy wpisów, bo ja sam nie śledzę tych wszystkich danych z rynku fizycznego, ale tam założenie jest takie, że no jakby trudno byłoby w obecnym stanie bez nowych jakiś działań, żeby ropa spadła poniżej załóżmy tych 60 czy 55, czyli że to jest taki poziom. Okej, ale kolejne wzrosty i to już bez premii żadnej politycznej, tylko tak po prostu biorąc pod uwagę sytuację na samym fizycznym rynku ropy, że nie są wykluczone, czyli powrót nad 70 $arów jest całkiem też możliwe jeżeli chodzi o inne rynki mieć i ta o wiele lepiej już wygląda przy okazji słabnącego dolara. No bo jak wiemy wszystko jest rozliczane w dolarze y na rynkach surowcowych, więc taniejący dolar powinien sprzyjać generalnie rosnącym surowcom, więc z tej perspektywy mieć na tym faktycznie korzysta. Wybijając się z ostatniej konsolidacji, to tak z dosyć dużym przytupem. Jeżeli chodzi o gaz ziemny w Stanach Zjednoczonych, dotarł on do miejsca, o którym sobie mówiliśmy ostatnio, więc to jest powiedzmy taka takie miejsce, w którym to jeżeli miałby następować zwrot, to powinien powinien się dziać już niebawem, wynosząc ceny gazu na wyższe poziomy. Także tutaj mamy całkiem ładne wsparcie, zarówno z ostatniego poziomu dołka, jak i również z linii trendu, jak i być może nawet właśnie z czegoś w rodzaju takiej wielkiej korekty typu A, potem B, nowy szczyt i szybki zjazd na C i wtedy kolejny wjazd do góry. Także to wygląda też całkiem nieźle. Pallat, platyna jako metale, które zobaczymy czy zyskają właśnie na tej powiedzmy dystrybucji złota. Na razie najlepiej sobie poradziła platyna z tym ostatnim wybiciem i przyspieszeniem ruchu aż jeszcze do wczoraj ciągnącym notowania wyżej. Także tutaj być może część tej rotacji postępować. I zerknijmy sobie jeszcze drodzy państwo szerzej na indeksy. Mieliśmy S&P, mieliśmy NZDAQa, o których sobie wcześniej wspominaliśmy. No jeżeli lipiec miałby przynieść jakąś korektę, sezonową korektę lub też jakiś strach, który miał się pojawić w związku z słami, to technicznie wygląda to nawet nieźle do tego, żeby to się wydarzyło. No bo mówiliśmy sobie wcześniej, że tutaj mamy potencjalny impuls, korektę, impuls ABC, korektę pędzącą i impuls dalej w górę. W związku z tym, jeżeli miałaby przyjść korekta, no to znowu w obszar tej potencjalnej fali czwartej, co by oznaczało zejście poniżej 6000 y punktów. Ale na razie jakby nie ma symptomów. To jest tylko takie hipotetyzowanie do tego, że gdyby znowu przyszedł strach, czy czy nie wiem, sezonowo lipiec, to wtedy tak by to mogło wyglądać. Tylko na razie no nie ma punktu zapalnego. Na razie rynek się cieszy tym, że mamy sytuację tak jak ostatnio wczoraj jakiś news o tym, że jest jakiś trade deal z Chinami, że jeldy spadają, że Fed za moment obetnie stopy i tak dalej i tak dalej. To wszystko na razie nam pozytywnie może oddziaływać na notowania. No i zostaje jeszcze w tyle bardzo mocno Dow Jones, który też próbuje się gdzieś tam pozbierać na wyższe poziomy. Niemiecki DAX również próbuje się zebrać na wyższe yyy poziomy. No i tutaj Daxowi to idealnie byłoby przetestować linię zarysowaną po szczytach. Jeżeli chodzi o giełdę japońską, bo ta też się szybciutko wybija na wyższe poziomy po tych po tym Vkształtnym odbiciu, no to zaczyna to przypominać trochę odwróconego RGA typu lewe ramię głowa i prawe ramię. No i Chiny, które w teorii miałyby potencjał ruszyć w stronę 26 000 punktów albo jeszcze nawet ciut wyżej. Yyy, padło pytanie o srebro, to już też sobie zerknijmy na wykres srebra, które na razie pozostaje też w kanale wzrostowym. Mnie zawsze po prostu niepokoi jedna sytuacja techniczna na wykresie, a mianowicie równość ruchów wzrostowych. No bo mamy tutaj ewidentnie y pierwszy impuls, następnie jego korektę i kolejny impuls. W związku z tym mamy równość ruchów wzrostowych, y, która to no jest jakby tak dla mnie jakimś czynnikiem do niepokoju, zwłaszcza jeżeli notowania zaczęłyby wybijać się dołem z tego kanału wzrostowego. To by mogło oznaczać na przykład przejście w jakąś fazę nieco gwałtowniejszej korekty. Jeżeli chodzi o przybliżenie tego wykresu, no to też warto zauważyć, że w takim scenariuszu wtedy typowo wykresowym, no mielibyśmy nawet zalążek czegoś w rodzaju lewe ramię, głowę, prawe ramię, linię szyi, czyli potencjalny ruch w dół. Także z tej perspektywy mamy z tej perspektywy mamy potencjalnego RG. No i ewentualne wybicie z tego kanału w dół mogłoby go potwierdzać, bo zarazem oznaczałoby potencjał wybicia również linii szyi. I cóż jeszcze mamy? krypto. Krypto, w którym dużo się dzieje, jeżeli chodzi o te zmiany legislacyjne. David Zaks wspomniał o tym, że wspomniał o tym, że w lipcu kolejne ustawy mogą trafić na biurko, czy też będą głosowane i mogą zostać przepchnięte, mogą później trafić na biurko prezydenta. Generalnie plan jest taki, żeby do końca wakacji w Stanach Zjednoczonych przepchnąć te ustawy związane ze stable coinami, aby następnie móc już procesować ich procesować ich wdrażanie. I w momencie wdrażania oczywiście to potrwa tam bodajże nawet do półtora roku, czyli jak już określą te ramy, w ramach których instytucje będą mogły chociażby ubiegać się o licencje do tworzenia stable coinów, no to następnie będzie to około półtora roku procesu, zanim to wszystko wejdzie w życie. I to będzie dosyć ciekawe. Tak się zacząłem nad tym zastanawiać, że przecież aktualnie no mamy jednego dolara. Dolar to dolar. Za tego dolara można sobie kupić obligacje, można sobie kupić fundusze rynku pieniężnego, można sobie kupić bułkę w sklepie, a można sobie też kupić akcję. I co będzie, jeżeli będzie, nie wiem, 20 emitentów stable coinów opartych na dolarze i teraz każdy z nich, na przykład taki JP Morgan, wypuści swojego stable coina, będzie na jego platformie można kupować załóżmy instrumenty finansowe. Ktoś inny wypuści swojego stable coina dla swojej platformy i tak dalej, i tak dalej. Nie wiem, Coinbase sobie wypuści swojego stable coina i będzie tylko można nim kupować u nich na platformie. Tak, no czemu nie? No to jakie będą prowizje z wymiany dolara na dolara? To będzie dosyć patologiczna sytuacja, kiedy za za kupno innego dolara trzeba będzie zapłacić prowizję, ale to tylko tak sobie teoretyzuję. Zobaczymy jak oni to rozwiążą. W każdym razie proces legislacyjny rusza. Oczywiście celem ma być zwiększenie popytu na amerykański dług. I teraz tak sobie też szybciutko to policzyłem, że jeżeli faktycznie rynek stable coinów miałby wzrosnąć tak jak mówił o tym, tak jak mówił o tym Scott Besent, to w tym w tym układzie będzie sytuacja taka, że Amerykanie dzięki stable coinom będą mogli pokryć około kwartalnego kwartalnego zapotrzebowania na emisję długu. To znaczy jeżeli faktycznie rynek stabli wzrośnie do 3,5 3,7 biliona dolarów w 5 lat, to średnio w ciągu roku zejdzie im potrzeba finansowania przez rynek jednego kwartału. To nawet dużo. To nawet dużo. Więc więc całkiem nieźle im to może wyjść. No ale zobaczymy, czy tak faktycznie to będzie wyglądało. Na razie mają taki plan. Okej. A z kolei jeżeli jesteśmy przy Bitcoinie czy przy Etherium i przy innych krypto, no to nadal tu się nic nie zmienia, czyli zaczyna się pomału to okienko do września aż, a więc potencjalnego ruchu w górę i na co byśmy nie spojrzeli, tak to wszędzie wygląda dosyć podobnie, tak jak sobie wcześniej mówiliśmy. Wszystko generalnie rysuje struktury korekty. M i tu się nic akurat nie zmieniło. Część rynków już zrobiła takie bardziej fakształtne odbicia, więc wydaje się, że ta gra do września na razie się układa całkiem jakby logicznie, no bo mamy temat dotyczący obniżki stóp procentowych. We wrześniu jak nie w lipcu mamy właśnie spadek ieldów, mamy te prace legislacyjne, jeżeli chodzi o rynek krypto. No i teraz jeszcze ta ostatnia nowość, czyli jak ktoś ma krypto, to będzie mógł sobie może być potraktowany jako wkład na na kredyt hipoteczny. Także dosyć interesujące rzeczy. No i halving. Tak, jeżeli ktoś dalej patrzy na cykl halvingowy, no to wtedy mamy październik jako ten moment, ten moment właśnie związany z cyklem halvingowym, bo część osób przestała patrzeć, bo po prostu ATH wypadło za szybko. Może możliwe, że wejście ETFów coś pozmieniało już na stałe. Zobaczymy jak to będzie wyglądać. Na razie wrzesień, październik to był ten czas, kiedy właśnie cykl halvingowy, ilość miesięcy po halvingu pokrywała się z ze szczytami na Bitcoinie. Także mamy wtedy pokrycie się z tymi innymi jeszcze czynnikami, na które sobie spoglądamy. A więc właśnie wrzesień, październik. Także tak by to drodzy państwo wyglądało na dziś. Więc ja bardzo serdecznie dziękuję za poświęcony czas i za uwagę i zapraszam oczywiście na kolejne spotkania. Także wszystkiego dobrego, udanego weekendu i do usłyszenia. Wszystkiego dobrego.

Przewijanie do góry