Ile kapitału potrzebujesz na start w TRADINGU, oraz ile można na nim zarobić [Kapitał na Start, Prop Accounty, Zarobki z Tradingu]

Jak zacząć tradować bez ryzykowania życia?

Trading to droga pełna wyzwań, ale klucz do sukcesu zaczyna się od zrozumienia: ile kapitału naprawdę trzeba, by zacząć, i kiedy można realistycznie stanąć na wagach?

Autor dzieli temat na trzy etapy: 1) Kapitał na początek – minimum 100 zł, by przyzwyczaić się do presji życia na rynku. 2) Prop trading najlepsza opcja dla początkujących, umożliwiająca dostęp do kont warta nawet 200 000 zł po złożeniu challenge. 3) Długoterminowy kapitał – wymaga lata pracy, ale daje stabilność (np. 5 RR miesięcznie, czyli 5000 zł z konta 100k).

  • Risk management: ryzykuj nie więcej niż 1-2% twojego kapitału na jedną pozycję.
  • Prop accounty: eliminują konieczność wyczerpywania własnych środków – wartość konta 100k generuje 10x większe zyski niż 10k zł na samej daylight trading.
  • Psychologia: małe konta + życiowe emocje = porażka. Najpierw ucz się kontrolować ryzyko, potem skaluj.

To rozległa instrukcja dla nowych traderów, która tłumaczy, dlaczego demo konty to iluzja, a prawdziwe pieniądze to przymus dojrzewania jako specjalisty.

Zobacz pełną transkrypcję filmu

Ile kapitału trzeba mieć na start w tradingu i ile można na tym faktycznie zarobić? >> A chciałbyś mieć takie dwa? [muzyka] >> Porządki są trudne, być może nawet trudniejsze od dalszych etapów tradingu, jeżeli chodzi o psychologię. Dlaczego? Pomimo tego, że po paru latach będziesz obracał 10 razy większymi cyframi, to na początku odpalając sobie konto live z powiedzmy 100 $arami, będziesz robił na nich na nim wyniki, które w ogóle nie będą cię satysfakcjonować. Co to znaczy? Robiąc 10% na koncie 100 $ar zrobi zarobisz 10 dolarców. Niestety w aktualnych czasach no to ledwo co starczy to na Happy Meal z kolą, a co dopiero na utrzymywanie się z tradingu albo jakąkolwiek satysfakcję, jeżeli chodzi o ten zarobek. Tak? Dlatego te małe kwoty na początku są dla traderów bardzo zgubne i ciężko jest generalnie podejść. Każdy moim zdaniem personalnie powinien podejść sobie do tradingu, bo musisz spełnić takie wymogi. Pierwsze zacząć z hajsem, który możesz pozwolić sobie na to, żeby go stracić. To nie powinien być twoje ostatnie oszczędności. To nie powinny być branie kredytu, żeby mieć większy kapitał. Ale dlaczego mówię o tym, że masz wchodzić jakimikolwiek swoimi pieniędzmi pomimo tego, że tak popularne są konta demo na początek? Najlepsze w ogóle scenario jakie można sobie wyobrazić to jest to, że zaczynasz na koncie demo, że odpalasz sobie jakiś challenge na FTOMO demo albo odpalasz konto u brokera po prostu demo i grasz na nim tak jakbyś grał na prawdziwym kapitale. Trzymasz się risk managementu i tak dalej i tak dalej. Wszyscy wiemy, że na koncie demo człowiek ma totalnie wyjebane w to co się tam dzieje. Przynajmniej większość ludzi tak ma. nie przykładasz wagi do tego, czy pozycję trzymasz, czy pozycję zamykasz, czy masz wyliczony lot size, czy otworzysz dwa razy większy lot size, żeby zobaczyć jakieś większe liczby. Tak niestety wygląda trading na demo i myślę, że każdy może się ze mną zgodzić. Jest tylko mała garstka osób, która jest w stanie podejść do konta demo na poważnie i trejdować na nim tak jak faktycznie trejdowaliby na koncie live. Dlatego też zacząłem mówić o tym małym kapitale sortu 100 do$lar. Myślę, że to jest pierwszy etap, który każdy trader siłą rzeczy podejmie na rynkach finansowych. to właśnie wpłacenie jakie jakiegokolwiek hajsu na konto live i obracanie tym. To jest prawdopodobnie pierwszy krok, który większość z was popełnia albo popełniła, jeżeli chodzi o start tak naprawdę w tradingu, czyli odpalenie po prostu takiego małego konta live, na który możesz sobie pozwolić, żeby to gdzieś tam stracić. Odpalenie największej możliwej pozycji, na jaką pozwala ci broker i stracenie tych pieniędzy. To jest taki pierwszy pstryczek w noc od rynków finansowych dla tradera, ale jest on oczywiście nieunikniony. Uważam, że wszystko dzieli się na takie trzy etapy. Pierwszy etap to jest właśnie jak odpalasz sobie to konto, konto live, wpłacasz jakiś tam mały hajs i to jest twój kapitał do nauki. Na tym kapitale powinieneś siedzieć tak naprawdę do momentu, do którego nie zobaczysz regularnych zysków na tym koncie. Co to znaczy regularne zyski? To nie znaczy, że wygrałeś dwie pozycje, tylko bardziej sortu trzy miesiące. na przykład zyskowne pod rząd, grając ciągle jedną strategią, biorąc jeden model entry, mając to wszystko poukładane. To myślę jest taki odpowiedni czas, w którym dopiero powinieneś zastanawiać się nad przejściem na jakiś kapitał wyżej, ale to jest dopiero moment, w którym powinieneś zastanawiać się nad przejściem na jakiś większy kapitał. I teraz zaczyna się zabawa, bo tego kapitału wcale nie potrzebujesz dużo. Dlaczego? dlatego że mamy na rynku firmy prop tradingowe. Znaczy to tyle, że płacisz stosunkowo małą kaucję w porównaniu do tego, jaki kapitał dostajesz do dyspozycji. Oczywiście musisz zdać challenge weryfikację. Musisz udowodnić, że zarabiasz na rynkach finansowych, żeby ten większy kapitał dostać. Nagrałem o tym cały osobny film, będzie w opisie podlinkowany, także zapraszam. y uważam, że jest to najlepsze wyjście dla początkujących traderów, jeżeli chodzi o właśnie zwiększenie kapitału, bo to ile ty będziesz zarabiał na rynku w głównej mierze zależy od tego jak duże masz konto i ile ryzykujesz na pozycję. No i mając takie konto propfundingowe, które będzie dużo większe niż twój Capita Live, to są konta sortu 50 000, 100 000, 200 000 zależnie od budżetu, na których 1% zysku to jest dużo większa kwota niż 150% na twoim małym kapitale, które przy okazji bardzo niszczy psychologię, głowę i w ogóle podejście do tradingu. Etap trzeci to już jest przejście na live capitał, na duży kapitał, z którego możesz się utrzymać, z którego te parę RR miesięcznie jest w stanie ci zapłacić za życie, mieszkanie, jedzenie, inwestycje i wyjście do parku na loda. Tak, to jest bardzo odległy temat, którym tak naprawdę teraz w ogóle nie musicie się przejmować. Podsumujmy troszeczkę to, co powiedziałem. Ile potrzeba kapitału na start w tradingu? Na początku tyle, ile jesteś w stanie stracić. Załóż z góry, że to stracisz. Może udać się od razu, nie wiem, wejdziesz, okaże się, że ty jesteś tym gościem, który po prostu nigdy nie traci. Kto wie, może tego nie stracisz, może z tego coś zarobisz, ale nie nastawiaj się na to. Na początku wjeżdżasz tym, co możesz stracić. To może być 100 zł, to może być 200 zł. To nie ma totalnie żadnego znaczenia. ważne, żeby odsuć ten rynek, jak się na nim trejduje, rozwinąć się jako trader i w momencie, w którym będziesz na to gotowy, wtedy przechodzisz sobie na propa. Chyba, że masz jakiś tam większy kapitał, no to możesz sobie od razu przejść na live konto. Oczywiście uważam, że to jest najlepsza opcja, jeżeli chodzi o nowych traderów w branży. Także tak jak sam słyszysz, żeby zacząć z tradingiem, nie musisz mieć tak naprawdę nic. Na początku najważniejsza jest edukacja, najważniejsze jest twoje podejście do rynku, znalezienie dobrej strategii, nauczenie się psychologii, risk managementu. Tym powinieneś się na początku przejmować, a nie tym jaką masz wielkość konta. I teraz coś do czego prowadzi wielkość twojego konta, czyli to ile można na tradingu zarobić. Oczywiście nie robimy tego charytatywnie, po to wchodzimy na wykry, żeby zarobić. Nie, nie hobbistycznie, nie po to, żeby poczuć troszeczkę dopaminki, tylko po to, żeby regularnie z tego zarabiać i się z tego utrzymywać. Jaką wielkość konta potrzebujesz, żeby zarabiać tyle ile byś chciał zarabiać? Powiem to na swoim przykładzie. Średnio miesięcznie w skali roku wychodzi mi 5 RR zysku. Co to jest RR? RR to jest jedna jednostka ryzyka. Czyli jeżeli na jedną pozycję ryzykuję tam powiedzmy 1000 $arów, zarobię 5 RR w miesiącu, to zarabiam 5000 do$arów w miesiącu średnio, bo oczywiście trading to jest taka branża, w której w jednym miesiącu nic nie zarobisz, w drugim miesiącu zarobisz 10 RR i masz średnie pięć. W jednym miesiącu stracisz 2 RR, w drugim zarobisz 12 i masz średnie 5 RR. Tak, średnia z całego roku, z 2025, który trejdowałem, wyszło mi 5 RR. Także jeżeli chcę zarabiać 5000 doarów miesięcznie, to powinienem ryzykować 1000 do$lar na każdą jedną pozycję. Oczywiście dla każdego ta wartość będzie inna. Tak, zależy to też od strategii. Są strategie, na których ryzykujesz 1%, są strategie, na których ryzykujesz pó% i robisz 10 RR miesięcznie. Tak, wszystko zależy od strategii. Ja na swojej strategii robię średnio pięcioler miesięcznie, czyli jeżeli chciałbym zarabiać 10 000, to powinienem ryzykować 2000 na jedną pozycję. Jak duże do tego potrzebuję konto? No oczywiście to zależy od twojego brokera, tak? Jeżeli masz brokera nieregulowanego z dużą dźwignią, to tak naprawdę mógłbyś jeść nawet 2000 na koncie i po prostu to konto sfullportować na każdą pozycję. Jak wygrasz, to wypłacić, jak przegrasz to dopłacić. Na wszystkich regulowanych brokerach w Europie albo w Polsce przynajmniej masz dźwignię 1 do 30, czyli żeby zaryzykować te zależy to też od wielkości stop losa oczywiście, ale generalnie jeżeli chciałbyś ryzykować te 2000, no to dobrze jakbyś miał konto przynajmniej 40 000, no bo w innym przypadku po prostu nie będziesz w stanie otworzyć na tyle dużej pozycji, żeby zaryzykować 2000. No tak przynajmniej wychodzi w moim przykładzie, jeżeli chodzi o moją wielkość stop losa. Oczywiście im mniejszy trejduje stoplos, tym więcej będziesz musiał mieć na koncie, żeby to na tej dźwigni otworzyć. Jeżeli swingujesz i odpalasz stopa na 200 pipsów, no to w ogóle nie musisz się tym martwić, bo tego kapitału prawdopodobnie wystarczy 1/4 z tego. No i to jest tak naprawdę ta cała filozofia. Tyle ile zarobisz na rynkach finansowych zależy od tego jak duże masz konto i ile będziesz ryzykował na pozycję i od twojej strategii. Wyniki oczywiście mogą się wahać. Powiedziałem, tak jak już mówiłem, powiedziałem to na swoim przykładzie, na strategii, której jeżeli jesteś zainteresowany możesz się do mnie nauczyć na trading roomie, do którego link jest w opisie. Jest to miejsce, w którym uczę podstaw, uczę strategii, tego jak ja podchodzę do rynku i co najlepsze możesz zobaczyć w praktyce jak to robię, bo codziennie odpalam streama. W trakcie sesji tradingowej w Nowym Jorku możesz zobaczyć jak ja analizuję wykres, jak ja podchodzę do wykresu, co ja chcę na tym wykresie faktycznie zobaczyć. No ale oczywiście do niczego nie namawiam. Strategii w internecie jest całe multum. Pamiętajcie tylko o tym, że z tych wszystkich strategii, faktycznie dobrych i zoptymalizowanych będzie tylko garstka, także nie dajcie się naciąć. Wszystkiego dobrego, pozdrawiam. y

Przewijanie do góry