Jak Inwestować w DRUGIM KWARTALE 2025 ROKU? Portfel Publiczny już 50% nad S&P500! Zysk ponad 10%! [Alokacja Portfela Inwestycyjnego]

Kluczowe zagadnienia filmu:

Jak inwestować w drugim kwartale 2025 roku? Piotr Cymcyk analizuje wyniki modelowego portfela, który osiągnął ponad 10% zysku w pierwszym kwartale, pobijając S&P500 o 50%. Dowiedz się, jakie strategie inwestycyjne zastosował i jak planuje zmodyfikować portfel na drugi kwartał.

  • Wyniki portfela za 1Q 2025: Omówienie ponad 10% zysku, 50% przewagi nad S&P500 i przyczyn sukcesu.
  • Prognozy i strategie na 2Q 2025: Analiza wpływu wojny handlowej i decyzji prezydenta USA na rynki. Dyskusja na temat wycen spółek technologicznych, małych spółek, obligacji i kryptowalut.
  • Modelowy portfel na 2Q 2025: Szczegółowy podział alokacji aktywów, w tym: Nasdaq, półprzewodniki, małe spółki, obligacje, GPW (mWIG40), rynki LATAM, Bitcoin i Ethereum.

Dodatkowe informacje: Film zawiera omówienie wpływu działań Freedom24 na wyniki portfela. Piotr Cymcyk wyjaśnia, jak inwestować z uwzględnieniem ryzyka i zachęca do zapoznania się z ofertą Freedom24, brokera notowanego na Nasdaq.

Ostrzeżenie: Inwestowanie wiąże się z ryzykiem. Przed podjęciem jakichkolwiek decyzji inwestycyjnych należy przeprowadzić własną analizę.

Zobacz pełną transkrypcję filmu

Ponad 10% zysku w 3 miesiące, tak dobrze słyszycie. Pomimowało wielkiego krachu na giełdach, to i tak portfel publiczny zarobił ponad 10% w kwartał. W tym samym czasie S&P 500 zawalił się o 9%, NZDCH o prawie 14%, a były jeszcze niżej. I każdy z was mógł dokładnie ten sam wynik osiągnąć, jaki osiągnął portfel publiczny bez żadnego problemu. To taka seria na tym kanale, na którą wiem, że wszyscy czekacie. Ja sam też nie mogę się doczekać jej nagrywania i chociaż tym razem warunki wyjątkowo toporne za mną, to w niczym nam to nie przeszkadza, bo przecież liczy się to co powiemy, a nie to gdzie to powiemy. I wiem, że sporo z was korzysta z publicznego portfela jako takiej inspiracji, co pozmieniać u siebie. No i jak ktoś zrobił dokładnie to, co przez 4 i5 roku prowadzenia portfela, to może się cieszyć pobiciem S&P 500 o niemal 50 punktów procentowych. Tak, dobrze słyszycie? Znowu 50 punktów procentow. Wow! A w tym materiale opowiem wam jak to się stało, że wynik za ten kwartał jest tak fenomenalny, co wyszło dobrze, a co nie zagrało i dlaczego, a także jak zamierzam zmienić skład całego portfela na drugi kwartał 2025 roku i dlaczego, co dla mnie najważniejsze, chcę przeprowadzić takie zmiany. Partnerem odcinka jest Freedom 24, broker będący częścią grupy Freedom Holding notowanej na amerykańskiej giełdzie NZDAQ. Załóż konto i odbierz do 20 darmowych akcji o wartości nawet 800 $arów każda. Dołącz do prawie 2100 inwestorów w strefie premium DNA. To najlepsze miejsce do inwestycyjnej i finansowej edukacji również dla ciebie. Dziękuję wam za wszystkie ponad 66000 waszych subskrypcji. Pomóżcie temu kanałowi dalej się rozwijać i zostawcie swoją już teraz. [Muzyka] [Aplauz] [Muzyka] Każdy materiał związany z publicznym portfelem muszę zaczynać od wyjaśnienia wam, czym jest i jak działa ten portfel. Jeśli to nie jest akurat twój pierwszy raz z tą konkretną serią, to po prostu przesuńcie sobie wideo do kolejnego punktu, który oznaczyliśmy, żeby oszczędzić sobie trochę czasu. Ale jeśli trafiacie na te serie po raz pierwszy, to koniecznie, naprawdę koniecznie obejrzyjcie ten fragment w całości. Publiczny portfel kwartalny wystartował w ostatnich dniach marca 2020 roku i ma jeden prosty cel. Pokazać, że na rynkach da się zarabiać regularnie i że wcale nie trzeba na to poświęcać jakoś masy czasu. Można to też robić bez przesadnych emocji i bez przesadnej ekscytacji. Nie oznacza to, że to łatwe, bo to nie jest łatwe, ale da się to zrobić. Oznacza to też, że raz podjętych tutaj decyzji na cały kwartał nie zmieniamy w ogóle w trakcie kwartału. Nie ma znaczenia, czy jest wojna, nie ma znaczenia, czy świat się pali, nie ma znaczenia, czy Trump walczy handlowo z całym światem. To wszystko pozwala nam trochę odseparować się od tego całego szumu informacyjnego. A cel portfela jest jasny. W długim terminie pobić szerokie indeksy pod kątem odpowiedniego zysku do ponoszonego ryzyka. Innymi słowy, no tak, na pewno procentowo więcej przez ostatnie 4 i p roku zarobiłby ktoś, kto wszedłby all in w Bitcoina i trzymał go do dzisiaj. Tylko problem polega na tym, że 99,9% osób nie wytrzymałoby do dziś z tym Bitcoinem i po drodze przerażona spadkami i przerażona zmiennością uciekałaby sobie z rynku. najprawdopodobniej uciekałaby w dołkach i w efekcie tylko traciła na tym pieniądze. W inwestowaniu znaczenie ma zarówno stopa zwrotu, jak i ponoszone właśnie ryzyko. I wiele osób bardzo o tym zapomina, ulegając trochę takiej iluzji pewności wstecznej i powtarzając po latach, że trzeba było coś tam zrobić. No może i trzeba było, ale i tak byś tego nie zrobił. W każdym razie zasady tego portfela są naprawdę proste. Mniej więcej na początku każdego kwartału podsumowujemy sobie poprzedni okres i dokonujemy zmian w portfelu informując o wszystkim właśnie w takim materiale. Do czasu kolejnej kwartalnej aktualizacji nie dokonujemy żadnych zmian i znowu nie ma wyjątków od tej reguły. Robimy transakcję raz i zapominamy całkowicie o wszystkim. Wynik portfela z kolei rozliczamy od aktualizacji do aktualizacji w taki sposób, żeby każdy mógł go powtarzać. To znaczy skoro ten materiał jest publikowany w niedzielę 13 kwietnia, a poprzedni był publikowany w niedzielę 12 stycznia, no to dokładnie za ten okres od 13 stycznia do 12 kwietnia liczymy sobie stopę zwrotu z poszczególnych instrumentów, które wpadły do portfela. No to oznacza, że każdy może osiągać dokładnie ten sam wynik, bo wszystkie dobierane do tego portfela instrumenty są też ponadprzeciętnie płynne. Yyy, a to z kolei nie generuje żadnego ryzyka, że ten odcinek wpłynie jakkolwiek na ceny rynkowe. Wiem, że oglądają to dziesiątki tysięcy osób, więc odpowiedzialność wymaga, żeby nie doprowadzić tutaj do jakiegoś hurtowego kupowania albo sprzedawania pojedynczej spółki przez osoby naśladujące ten portfel. To mogłoby prowadzić do sztucznego zawyżania albo zaniżania jakiejś ceny. No i co prawda ja w efekcie pokazałbym pewnie jeszcze lepszy wynik, ale jednocześnie i tak byłby to wynik, który jest niemożliwy do powtórzenia przez kogokolwiek innego. Niektórzy stosują takie praktyki, nie popieramy ich, nie chcemy ich i uważamy w sumie, że to trochę oszukiwanie. W efekcie w samym portfelu skupiamy się więc na tematach i obszarach inwestycyjnych, na które można uzyskać ekspozycję za pomocą szeroko dostępnych funduszy ETF. nie znajdziecie tu indywidualnych spółek i to jest takie inwestowanie, które ja osobiście nazywam inwestowaniem pasywnym, ale z bardzo aktywną alokacją. I na koniec jeszcze tego fragmentu pamiętaj, że ja nie znam w żadnym stopniu twojej indywidualnej sytuacji finansowej. Nie znam twojej skłonności do ryzyka, nie znam twoich celów, nie znam twojego horyzontu inwestycyjnego. Znam tylko swoje. A wszystkie decyzje, jakie podejmujesz na bazie tego wideo, jak i zresztą innych wideo, są twoje i to ty będziesz za nie odpowiedzialny. Dokładnie tak samo, bo będziesz odpowiedzialny za swój sukces, jak i za swoje porażki. I dokładnie tak samo, jak ja jestem odpowiedzialny za swoje decyzje. Tutaj jedynie dzielę się tym doświadczeniem i staram się jakoś popularyzować w ten sposób inwestowanie. Okej, no to lecimy do konkretów. Odlot. Na początku podsumowanie wyników ostatniego kwartału, które no według mnie zwalają z nóg i co dla mnie nawet ważniejsze, to to jest po prostu kolejny zyskowny kwartał. Ten portfel ma już historię niemal 20 kwartałów publikacji. W tym okresie była wielka inflacja, był wybuch wojny, była Bessa 2022 i teraz nawet była wielka afera z wojną handlową Trumpa, a mimo to portfel tylko jeden kwartał dał ujemną stopę zwrotu. Tak, znowu dobrze słyszymy. Jeden kwartał na niemal 20 był stratny. W ostatnim kwartale zaliczyliśmy stopę zwrotu dokładnie na poziomie około 10,5% licząc od daty ostatniej aktualizacji tego portfela. No i w efekcie portfel perfekcyjnie spełnia swoje założenia. W pewnych kwartałach daje zyski lepsze od indeksów, w pewnych podobne, ale w długim okresie bije najważniejsze indeksy świata i do tego jest przy tym o wiele wiele mniej zmienny, co potwierdzają obiektywne wskaźniki efektywności portfela od jego startu. A to, żebyście zarabiali, ale we w miarę bezpieczny sposób jest dla mnie absolutnie priorytetem. Jeszcze raz podkreślę, że to nie ma być portfel szaleńca. To ma być portfel, który pozwala wam wszystkim spać po nocach. A pierwszy kwartał to przede wszystkim kolosalny triumf trzech decyzji, o których informowaliśmy w tamtym, w tamtej aktualizacji portfela. Po pierwsze, ostrego zwiększenia ekspozycji na GPW, po drugie, mocnego zmniejszenia ekspozycji na Stany Zjednoczone i przeniesienia tej części gotówki, po której zmniejszamy udział na rynki emerging markets, czyli na Chiny i region Ameryki Południowej. oraz trzecia najglepsza decyzja, w sumie dająca najlepszy efekt, short kontraktami walutowymi na dolara za aż 5% całego kapitału. To jest ten element, który dał około 300% zysku. No a pozostałe mocno zabezpieczały portfel, dając mu przewagę nad indeksami, które leciały dużo bardziej. Każdy z tych ruchów wyjaśniałem w ostatniej aktualizacji, w serii filmów tuż przed aktualizacją. Każdy z tych ruchów doprowadził też do tego, że przewaga nad indeksami powiększyła się ekstremalnie. Portfel jeszcze 22 stycznia 2025 mniej więcej osiągał stopę zwrotu lekko wyższą niż na przykład S&P 500. Teraz notuje nad nim przewagę rzędu 50 punktów procentowych. 50. No to właśnie na takie kwartały czekają dobrze konstruowane, w miarę aktywne portfele. To takie kwartały, które wszystko zmieniają i pozwalają po latach osiągać nad indeksami wielką przewagę. W efekcie od swojego startu portfel wygenerował już dla was ponad 145% stopy zwrotu, a był nawet moment, że generował ponad 170% w tym kwartale, notując przewagę 60% nad indeksami. No ale nie można mieć wszystkiego. W każdym razie tak czy inaczej jest to sukces. Sukces. Jeszcze raz sukces. Ale to już minęło. Teraz czas się zastanowić, co dalej zrobić, żeby w tym drugim kwartale móc utrzymać tą przewagę nad indeksami, a może nawet ją powiększyć. I tak przechodzimy do mojego ulubionego fragmentu całego odcinka. Mimo że wy pewnie i tak czekacie głównie tylko na sam koniec z alokacją portfela, tak się nie robi. No to warto pamiętać, że naprawdę warto wiedzieć czemu robi się jakieś ruchy, bo wiedza o tym czemu robicie jakieś ruchy, bardzo, naprawdę bardzo pomaga potem wytrwać psychicznie przy tej podwyższonej rynkowej zmienności. Przyznaję od razu z góry, że alokacja na drugi kwartał 2025 roku jest o tyle problematyczna, że rynkowe ruchy są dziś w pełni uzależnione od jednej osoby, od prezydenta USA. Rynkowe spadki poza standardowymi korektami można rozdzielić na takie pochodzenia egzogenicznego i endogenicznego. Te pierwsze są generowane przez czynniki zewnętrzne, te drugie przez czynniki wewnętrzne. Na przykład krach wojenny był typowym spadkiem egzogenicznym, pandemia tak samo, ale obecnie wszystkie rynkowe zawirowania są w 100% generowane przez czynniki wewnętrzne. To znaczy, że wystarczy jeden tweet jednej osoby i rynki albo polecą w kosmos o 10%, w jedną sesję nawet, albo polecą do piekła o kolejne 15%. Kto wie, może też w jedną sesję. To taka sytuacja, w której naprawdę trudno o prognozowanie, no bo wydarzyć w ciągu najbliższych 90 dni na rynku, tyle ma trwać ta alokacja portfela. Może się tym razem absolutnie wszystko. Rynek może spaść o 15%, o 20%. Rynek może wrócić na szczyty. Rynek może pozostać na dokładnie tym samym poziomie. Jasne, za każdym razem może wydarzyć się to wszystko, co powiedziałem, ale chodzi o szacowanie prawdopodobieństwa i tym razem prawdopodobieństwo gigantycznej zmienności jest dalej bardzo mocno podwyższone. Zresztą wystarczy spojrzeć sobie na VIX. Czym jest VIX? Tłumaczyłem akurat szerzej w osobnym materiale, do którego link jest gdzieś tam w opisie i tutaj go zobaczyliście. Okresy, gdy indeks strachu, czyli ten Wix wybija ponad 40, to są naprawdę historyczne ewenementy. W ciągu ostatnich 35 niemalże lat było takich 12. Okresów, gdy przebijał 60, a tak też było ostatnio, były trzy. w czasie globalnego kryzysu finansowego, w czasie pandemii i w czasie sierpniowego carry trade z 2024 roku. No i teraz tydzień przed tym, jak nagrywam ten materiał, to dobrze pokazuje z jak kolosalną zmiennością mamy do czynienia i w takiej sytuacji o wiele łatwiej jest prognozować zachowanie rynków w horyzoncie nawet rocznym niż kwartalnym. Tak wysokie tygodniowe zamknięcia Wixa do tej pory były w zasadzie pewniakami, ale dla długoterminowych inwestorów, dając stopy zwrotu po roku rzędu średnio ponad 30% dla indeksu S&P 500. Nawet w półrocznym horyzoncie VI w VIX zamykający się ponad poziomem 33,5 dawał średnią stopę zwrotu na poziomie 12,7% dla indeksu S&P 500. No tylko, że my tu mówimy o kwartale, nie roku i nie pół roku. A problem z miesiącem czy nawet kwartałem rozpatrywanym jako horyzont jest to o wiele, wiele trudniejszy, bo formowanie się rynkowych dołków wymaga zawsze trochę czasu. Takie typowe odbicia Vkształtne naprawdę są rzadkością i nie mówię, że tym razem takiego nie będzie. Po prostu szansa na to jest mniejsza niż na typowe formowanie się dołka. A takie typowe formowanie się dołka na rynku z reguły trochę trwa. Zwłaszcza w przypadku, gdy rynek jest tak ekstremalnie niestabilny i uzależniony od właśnie jednej osoby. I dobrze widać to na krótkoterminowych stopach zwrotu z indeksu NASDAQ po tym, jak zaliczał on cofnięcie o ponad 10%. W horyzoncie trzymiesięcznym jego stopa zwrotu jest w takim wypadku dodatnia w 50% przypadków. 50% no to innymi słowy jak rzut monetą w krótkim terminie, czy NZDAK za trzy miesiące będzie wyżej, czy będzie niżej. Dlatego też myślę, że obecnie skonstruowany portfel na drugi kwartał 2025, z góry to zaznaczam, ma szansę być taki sam jak w trzecim kwartale 2025. Czy tak będzie? To oczywiście tego nie wiem. O tym zdecyduję za trzy miesiące, ale zaznaczam, że wyjątkowo myśląc obecnie o tym najbliższym kwartale dla publicznego portfela, myślę jednocześnie o trochę dłuższym horyzoncie. To oznacza, że jestem w stanie w tym wypadku zaakceptować w głowie ewentualne mocniejsze wejście z powrotem na rynek w Stanach Zjednoczonych, zrobione lekko za wcześnie, ale kosztem późniejszych super wyników. Dlatego też gwarantuję wam, że w portfelu na drugi kwartał ekspozycja na rynek w Stanach Zjednoczonych wraca i to wraca z ostrym przytupem. Tym bardziej, że tak jak w grudniu 2024 roku mówiliśmy o rynku w Stanach Zjednoczonych, że może nie jest on drogi, ale nie jest już tani. Tak teraz z powrotem. Jest w naszym przekonaniu stosunkowo tani. Wielokrotnie powtarzam, że wycena spółek na bazie samego wskaźnika cena do zysku jest kompletnie pozbawiona sensu i jednocześnie jest bardzo sensowna dla całych indeksów, ale pod warunkiem, że nie będziemy odnosić się do jakichś antycznych porównań ze światem sprzed 30, 40 lat. W osobnym materiale tłumaczyłem też, że wskaźniki dla indeksów ulegają naturalnej ekspansji na przestrzeni czasu i obecne 20 nie jest tym samym, co stare 20. Tymczasem po ostatniej przecenie wyceny na rynku, co teraz widzicie przed sobą, są bliskie dołkowi Bessy z 2022 roku. No ludzie, obudźcie się w końcu. Nie ma czegoś takiego jak rynkowa bańka sztucznej inteligencji. Nie ma. Może kiedyś będzie, ale teraz jej nie ma. Małe spółki z kolei są wycenione na rekordowo już niskich poziomach, uwzględniając nawet całe taryfowe szaleństwo komunikacyjne Donalda Trumpa. Czy jest cokolwiek gorszego, co może spotkać małe podmioty? No według mnie tylko zaostrzenie wojny handlowej, ale też nie bardzo wiadomo jak można ją od tego momentu zaostrzyć. A potencjalne złagodzenie działa na plus. Potencjalne obniżki podatków, które zapowiada też administracja Trumpa, działają na plus. To taki moment, gdzie jakakolwiek jedna pozytywna informacja wywołuje wielki wystrzał. No i taka jest zresztą też natura tych endogenicznych spadków, do których się odnosiłem na samym początku. No okej, czyli portfel będzie niemalże ociekał w Stany Zjednoczone. Czym jeszcze będzie ociekał? Jako takie zabezpieczenie, jeśli można to tak nazwać. Bierzemy ekspozycje na te rynki, które zasadniczo mają mało wspólnego z wojną handlową, albo nawet są w stanie na niej skorzystać. A i tak rynki, które spadły. No i trochę będzie to oznaczało przeciągnięcie niektórych inwestycji z poprzedniego kwartału. Mam tu w głowie głównie rynki Ameryki Łacińskiej oraz naszą GPW. Tylko, że nad głównym indeksem WIG20 w przypadku GPW zaczęły wisieć trochę banki, których to kapitał może ze względu na kroczące i zapowiedziane już obniżki stóp procentowych trochę nie lubić. Dlatego też wyjątkowo ekspozycja będzie skupiała się na indeksie MBG 40 w tym kwartale, a nie na WIGu 20. A jeśli z kolei chodzi o Amerykę Łacińską, no to jej kompletny brak istotnej zależności od ceł omawiałem też zresztą w osobnym materiale. Zarówno Brazylia, jak i Argentyna i tak mają najniższe stawki celne, a do tego bardzo dobre relacje z Trumpem i możliwość po prostu usunięcia całkowicie ceł. Segment ten zresztą i tak bardzo dobrze zabezpieczał portfel w ostatnim kwartale. Do połowy marca dawał nawet sporo zarobić, no ale finalnie wojna handlowa nie oszczędziła nikogo. Tylko, że niezależnie od jej dalszego przebiegu, o ten region jestem akurat spokojny. Latam, czyli ten region Latin America w takim razie w portfelu zostaje. Może nawet go trochę zwiększymy, zwłaszcza, że jeśli ktoś naprawdę szuka rynków, które są obiektywnie tanie, już nawet nie subiektywnie tanie, ale obiektywnie tanie, no to Latam jest najtańszy od dekad. A do tego wybitnie już agresywnego zestawienia w obecnym świecie muszę jednak też trochę dołożyć obligacji amerykańskich o długim terminie zapadania, bo ta zawierucha doprowadziła do tego, że 20letnie obligacje Stanów Zjednoczonych cofnęły się na rentownościach do początku 2025 roku, co jest fundamentalnie bezsensowne. Amerykański Fed będzie w tym roku ciął stofy procentowe. Nie wiem czy w maju, czy w czerwcu, czy potem, ale będzie w tym roku ciął stofy procentowe. I tak, tak. Fed ma wpływ na krótki koniec krzywej rentowności, czyli realnie na wycenę obligacji rocznych i dwuletnich. No ale dajcie spokój. Obligacje z długim terminem zapadalności rządzą się co prawda swoimi rynkowymi prawami i to realnie rynek ustala ich ceny. Fed akurat niewiele tutaj może i ma niewielki wpływ na to, ale obecna przecena tych długoterminowych obligacji to tylko efekt spadku zaufania do polityki Stanów Zjednoczonych. Ja naprawdę nie sądzę, że to jest stan, który może się jakkolwiek utrzymać. A jakikolwiek ruch ze strony Fedu zapowiadający obniżki stóp procentowych czy chociażby ruch administracji Stanów Zjednoczonych wycofujący się lekko z ceł doprowadzi nas do tego, że obligacje z długiego końca krzywej bardzo szybko powinny wrócić do poziomu sprzed całego zamieszania. Plus w obecnym świecie to naprawdę jest fenomenalny stosunek zysku do ryzyka. 20letnie obligacje Stanów Zjednoczonych dające 5% rocznie, 5% rocznie, no to jest prawie jak darmowe pieniądze. I zostaje nam jeszcze tylko segment krypto, który tym razem w portfelu nie tylko zostaje, ale wjeżdża na grubo. To będzie kwartał niesamowicie agresywnej ekspozycji również na rynek krypto. Ale jeśli te nasze hipotezy w tym kwartale się sprawdzą, no to przewaga wypracowana w tym kwartale nad indeksami będzie już z nami na lata. Z drugiej strony mamy też na tyle po minionym kwartale wypracowaną dużą przewagę, że możemy sobie pozwolić na odrobinę szaleństwa. Ja nawet w piątek 11 kwietnia pokusiłem się o taką otwartą prognozę, że umęczony świat krypto, który czekał na odbicie i którego nie dostał, tym razem go dostanie. Fatalne nastroje pomimo w zasadzie bliskości do szczytów rynku krypto tylko mnie w tym przekonaniu utwierdzają. Problem tylko jaki dotyka obecnie wielu kryptowalutowych inwestorów jest taki, że trochę nie mają oni zrozumienia, że trafili obecnie do zupełnie innego świata finansów, którego absolutnie nie znają. Do tej pory mieli styczność z rynkiem, który był totalnie Dzikim Zachodem, ale po wejściu ETFów nie ma już Dzikiego Zachodu. Krypto stało się dużo bliższe typowym finansom w analizie, w analizie przepływu kapitału. A to wszystko sprawia, że tacy typowi krypciarze głupieją i to nie jest próba obrażenia kogoś, tylko zaznaczenia, że działają oni obecnie w zupełnie innym świecie. A efekt jest taki, że te klasyczne cykle kryptowalutowe już nie istnieją. Tak samo jak według mnie nie istnieje już dziś klasyczny alt season. To czas, gdy ten rynek się normalizuje. I czy to dobrze, czy źle, to już każdy musi sobie odpowiedzieć sam. Dla mnie dobrze, bo w końcu będę go w stanie lepiej analizować i lepiej rozumieć. Zresztą ostatnio też był do tego dedykowany film na kanale, który gdzieś tutaj teraz wyskoczy. No ale okej, przyszedł czas na ostateczny podział. W co dokładnie można zainwestować na początku drugiego kwartału 2025 i jak mógłby wyglądać modelowy portfel inwestora na kolejne trzy miesiące tego roku. Ekspozycje na prawie każdy instrument, który jest niezbędny do stworzenia takiego portfela, jeszcze raz przypomnę wam, że możecie uzyskać dzięki Freedom 24, który jest partnerem tego odcinka i którego ja sam również używam do własnych inwestycji. A w opisie tego materiału znajdziecie również kody ICIN, dzięki którym dokładnie zidentyfikujecie każdy instrument, który wchodzi w skład tego portfela. Tutaj opowiem jedynie o tej końcowej procentowej alokacji. A i jeszcze przypomniajka, zakładając konto Freom 24, możecie też uzyskać akcje za darmo. Może nie konkretnie ETFY, które są w tym portfelu, ale jakieś akcje za darmo. Akcje możecie uzyskać, sprzedać. Yyy, no i zasadniczo jak je sprzedacie, to te zyski możecie przeznaczyć na przykład na dorzucenie do waszego portfela kwartalnego albo portfela ETFów. Żeby to zrobić, to nic prostszego, wystarczy założyć konto F124, wpłacić odpowiedni depozyt i podać specjalny kod promocyjny i już. Akcje bezpłatne, nawet do 20 tych akcji o wartości do 800 $ar każda trafiają na wasze konto. I pamiętajcie, że ten portfel publiczny, kwartalny to tylko jeden z pokazywanych przeze mnie portfeli. Jeśli interesuje was podejście bardziej długoterminowe i inwestowanie już w pojedyncze spółki albo szukacie sposobu na jakieś bezpieczniejsze pomysły dla własnej poduszki finansowej, to o wiele więcej pomysłów znajecie na zamkniętej wersji premium portalu dnaryynków.pl. Tam też pokazuje jak ja sam inwestuję na rynkach ponad 3,5 miliona złot. Są duże pieniądze, jest dużo emocji, ale jest przede wszystkim bardzo, bardzo dużo nauki dla każdego. Nauki, z której korzysta obecnie prawie 2100 osób. No i jeśli chcielibyście do nich dołączyć, to więcej szczegółów znajdzie na stronie premiumdnarynków.pl. Ja naprawdę gorąco polecam i serdecznie was wszystkich tam zapraszam. A oto jak ja sam widzę modelową alokację publicznego portfela na drugi kwartał 2025 roku. Przede wszystkim jak zapowiadałem ostro wjeżdżamy w sektor technologiczny i w Stany Zjednoczone z powrotem. Nie przesadzam, naprawdę ostro. Największym składnikiem portfela zostaje ETF na NZDAQ. Do tego dokładamy wyselekcjonowany sektor technologiczny, którym w tym wypadku będą półprzewodniki. Te zostały najbardziej poturbowane na zapowiedziach wojny handlowej i od niemal roku zresztą w zasadzie albo lekko spadają, albo poruszają się w jakimś tam trendzie bocznym. Ja nie wierzę, że sytuacja, w której będzie wielka wojna o półprzewodniki handlowa jakkolwiek będzie utrzymana, bo półprzewodniki potrzebne są każdemu. Dlatego one również stanowią w tym wypadku 15% portfela i to koniec USA? zdecydowanie nie. Kolejny element to ekspozycja na małe spółki ze Stanów przez indeks Russel 2000 i dedykowany do tego ETF, bo zakładam, że obniżki podatkowe i wycofanie się lekkie z wojny celnej sprawi, że ten sektor bardzo dynamicznie odbije. Więc jak na razie Stany Zjednoczone, które w pierwszym kwartale były gdzieś na końcu składników portfela, obecnie zyskują 45% ekspozycji w tym portfelu. Tak to dużo, tak to ryzykownie, ale jak mówiłem jestem w stanie zaakceptować potencjalne wejście lekko za szybko i przeciągnąć ten sam portfel na cały kolejny kwartał. Czy tak trzeba będzie zrobić, to znowu nie wiem. Przekonamy się o tym za trzy miesiące. No ale zostaje jeszcze 55% portfela do rozdysponowania. I tak 15% trafia również do omawianego już segmentu Ameryki Łacińskiej oraz po 15% do długoterminowych obligacji skarbowych Stanów Zjednoczonych. I te dwa segmenty to paradoksalnie w obu przypadkach są potencjalne stabilizatory portfela, mimo że ich wyniki za ostatnie lata by średnio wskazywały na to, że można uważać się za stabilizatory, ale świat się według mnie zmienił. W obecnym świecie to będą realnie elementy, które będą nas stabilizować. Zostaje 25%, które trafia w 15% na rynek polski i na GPW do Mwigu 40. Dlaczego tak mało na GPW, skoro niedawno było tam 40%? Pewnie ktoś zapyta. I czy to jest oznaka, że GPW już nie urośnie? Ani trochę tak nie myślę. To tylko kwestia kosztu alternatywnego. Nie mam nic przeciwko dalszej ekspozycji, nawet wysokiej na GPW. Po prostu uważam, że od obecnych cen Stany Zjednoczone mają szansę urosnąć w najbliższym czasie trochę bardziej, a pozostałe 10% również podbija nam ryzyko i w całości trafia na rynek krypto. Większość w Bitcoina, reszta do Ethereum. Y, no więc to będzie kwartał naprawdę gigantycznej zmienności tego portfela. Uprzedzam was o tym już teraz i ponownie pamiętajcie, że jest to wyjątkowa sytuacja, w której zakładam, że mogę dokładnie taki sam portfel po prostu przedłużyć na kolejny kwartał. Poszczegóły wszystkich instrumentów odsyłam was już do opisu nagrania. No i czuję, że będzie ciekawie. Dajcie znać w komentarzach, co sądzicie o takim rozkładzie portfela, jak podoba wam się dotychczasowy wynik. A w tym materiale to już wszystko. A jeśli sam materiał ci się podobał, to też nie zapomnijcie o łapce w górę i subie. Jest nas już prawie 70 000, ale jestem pewien, że w tym roku dzięki wam uda się dobić do setki. Do zarobienia. Cześć. [Muzyka] [Muzyka]

Przewijanie do góry