Kevin Warsh gwiazdą Jackson Hole – jak wpłynie na rynki? | Program „Artyści Rynków” [Russell 2000 i wypowiedź Warsha]

O czym jest odcinek Artyści Rynków?

W najnowszym odcinku programu eksperci analizują aktualną sytuację na rynkach amerykańskich i polskich. Omówiono rotację kapitału od dużych spółek technologicznych do małych amerykańskich akcji indeksu Russell 2000, które w pierwszej połowie roku zanotowały około 20 % wzrostu, podczas gdy S&P 500, Nasdaq i Dow Jones rosły jedynie ok. 11‑12 %.

Szczególną uwagę poświęcono nadchodzącemu wystąpieniu Kevina Warsza na sympozjum Jackson Hole (planowane na 16:00 czasu polskiego). Eksperci wskazują, że neutralna lub gołębia wypowiedź może stanowić katalizator dla dalszego wzrostu małych spółek, natomiast jastrzębski ton zwiększy ryzyko podwyżek stóp i może negatywnie oddać na wrażliwe na koszt długu akcje małej kapitalizacji.

W części poświęconej polskiemu rynku omówiono zachowanie indeksów WIG20, MVIG40 oraz SWIG80, a także analizę złotego i obligacji skarbowych. Złoty wykazuje symptomy osłabienia wobec euro i dolara, a rentowności polskich 10‑letnich obligacji zbliżają się do górnej granicy kanału 5‑6 %, co może sygnalizować nadchodzące presje na rynku długu.

Dodatkowo przedstawiono analizę spółki CD Projekt, której akcja spadła po przesunięciu premiery Wiedźmina 4 na rok 2028, oraz komentarz do wyników PZU i sektora bankowego, które nadal napędzają wzrost WIG20. Na końcu omówiono sytuację Meta (Facebook) i wpływ regulacyjnych decyzji w USA oraz Europie na jej wycenę.

  • Kluczowe wskaźniki: Russell 2000 (+20 % YTD), S&P 500 (+11‑12 % YTD).
  • Planowane wystąpienie Kevina Warsza – 16:00 CET, 3 sierpnia.
  • Polski złoty – osłabienie wobec EUR/USD, rentowności 10L ok. 5,8 %.
  • CD Projekt – spadek ceny po informacji o premierze Wiedźmina 4 w 2028.
  • PZU – 3 mld zł zysku netto H1, rekordowa dywidenda.
Zobacz pełną transkrypcję filmu

[muzyka] To są artyści rynków. Jacek Brzeswki I love trading. W dzisiejszym programie Maciej Leciosz, Łukasz Wardyn, CMC Markets Polska. Witajcie. >> Dzień dobry. Dzień dobry. Zaczynamy od giełdy amerykańskiej, od tamtejszych indeksów. Jak patrzymy na Naszdaq czy na S&P 500, to możemy powiedzieć zastój, ale ciągle na bardzo wysokim poziomie. I na dobrą sprawę, Maćku, jak patrzymy na indeks spółek mniejszych amerykańskich Russell 2000, to w zasadzie konkluzja jest taka sama. W połowie sierpnia, bardzo niedawno, ten indeks pobił rekord historyczny. Od tamtej pory mamy jednak sporo sesji spadkowych, więc też widzimy jakiś rodzaj zastoju w ostatnich dniach. No tak, taki zastój przy szczytach, bo patrząc na te szczyty sprzed dwóch tygodni to jesteśmy zaledwie dwa tygodnie 2 2% poniżej. Natomiast no widać taki ruch boczny, taki maraz, który się od kilku sesji utrzymuje. Widać, że w tym momencie rynek wyraźnie poszukuje kierunku i na coś czeka. I tym czymś być może takim zapalnikiem będzie wypowiedź Kevina Warsza. Może o tym jeszcze kilka słów za chwilę. Natomiast patrząc też na statystykę to sam Russel 2000 w porównaniu właśnie do wspomnianego Nasdaca S500, ale czy też do Dow Jonesa jest najmocniejszy w tym roku. No tutaj mamy wzrost około 20%. Możnać, że Nasdaq, S&P i Dow Jones tam mają około 11 12% od początku roku. Także tutaj ta siła mniejszych spółek jest wyraźnie większa. No i widać, że taka rotacja nastąpiła, czyli tutaj od tych gigantów technologicznych, którzy ostatnio znowu odbili, ale ten początek roku jednak zrobił swoje i całościowo właśnie ta rotacja wyraźnie w stronę spółek mniejszych dzisiaj cały, cały czas jest odzwierciedlona w wycenie samego indeksu. Natomiast patrząc na tak fundamentalnie też na wycenę przez pryzmat PDE to jest z głównych argumentów dlaczego w dalszym ciągu spółki mniejsze spółki z indeksu Russel 2000 gdzieś tam są w łaskach inwestorów i w dalszym ciągu ta rotacja się odbywa. No chociaż właśnie z tym wspomnianym wcześniej marazmem. No i PDE yyy w przypadku Russela, jeżeli te spółki wszystkie zombie yyy przynoszące straty usuniemy, no to mamy na poziomie poniżej 20, więc jest to y w porównaniu do S&P 500 czy tym bardziej NASDAK y atrakcyjne. Natomiast mimo wszystko inwestorzy nie kupują tylko tej taniej wyceny y z samego indeksu i spółek wchodzących wład indeksu, ale samą potencjalną poprawę i rentowności, zwiększonych zysków tych maluchów. amerykańskich. Natomiast no jeżeli ta poprawa nie nastąpi, no to samo P do E na dziś nie wystarczy. Więc tutaj też potrzebna jest jakieś potwierdzenie i też perspektywa. A tą perspektywą może być między innymi obniżka stóp procentowych, choć dziś rynek wycenia do końca roku jeszcze jedną podwyżkę, a nie obniżkę stóp procentowych, więc tutaj to ryzyko może być. Ja w dalszym ciągu nie wierzę w tę podwyżkę. Natomiast y patrząc na prawobieństwo choćby przez FedWCH na podstawie kontraktów na 100% no tak jest to wyceniane, że do końca roku czeka nas jeszcze jedna podwyżka. To się może oczywiście zmieniać. No i ty tym to co wspomniałem wcześniej, jutro Kevin Wars będzie miał podczas sympozjum Jackson Hall wystąpienie. No i tu już można szukać jakiś oznak ewentualnej zmiany też nastrojów. No bo tak, spółki małe są mocno wrażliwe na to, co się dzieje z gospodarką. Właśnie na stopy procentowe są dużo bardziej obciążone kosztami długu, więc jakakolwiek informacja yyy nie negatywna może tym spółkom pomagać, jeżeli ona byłaby neutralna, czyli wydźwięk wypowiedzi Kevina Warsha taki jak wcześniej, tak? Czyli y poczekamy, zobaczymy, czekajmy na dane, one będą y tutaj kluczowe. Neutralna wypowiedź może być pozytywna, jeżeli oczywiście powiedział, że no ważny jest dla niego rynek pracy, czy takie byłoby gołębie nastawi, ogólnie gospodarka, czyli potencjalne czytaj będą jest szansa na obniżki stóp. No tutaj mógłby być bardzo duży wyskok wręcz yyy i i wejście na ponowne szczyty. Natomiast na pewno yyy taki negatywny wydźwięk, czyli stopy procentowe yyy jest potencjał podwyżki. Widzimy tutaj ryzyka wynikające z rosnącej inflacji. No to mogłoby bardzo mocno właśnie uderzyć najpierw te spółki mniejsze, czyli ten eksodus kapitału byłby tutaj najbardziej widoczny. Natomiast no za tym scenariuszem negatywnym jest kilka oczywiście czynników, które przemawiają. No choćby odczyt lipcowej inflacji PCI tutaj 3,7% rok do roku, czyli mamy potwierdzenie, że jest to wyraźnie powyżej celu Fedu. No i do tego Kevin Wars może się odwoływać. Yyy, no i kolejna taka kwestia, no która zresztą wpływa na to, że rynek gdzieś widzi szansę na podwyżkę, no to to, że yyy na tym ostatnim posiedzeniu, gdzie wprawdzie nie doszło do yyy podwyżki, do żadnego ruchu, ani obniżki, ani podwyżki, trzech członków jednak tutaj yyy wnioskowało i głosowało za podwyżką. Więc no to jest dość istotne. Co do samego przemówienia Worsha, to jutro o 16:00 czasu polskiego powinno się to rozpocząć. yyy i wtedy też można oczekiwać yyy jakiegoś większego ruchu na różnych indeksach, ale tutaj Russel pod kątem takim spekulacyjnym może być kluczowy właśnie przez ten ruch boczny, który tam jest widoczny. Yyy i tutaj może zostać na dany kierunek. Czyli widać w tym momencie mamy tak jak Fed czekaj i reaguj. Tak samo inwestorzy czekają i będą reagować potencjalnie jutro właśnie południu na amerykańskich indeksach właśnie z naciskiem na Rasela. >> To od niedużych amerykańskich spółek przechodzimy do spółek notowanych na giełdzie papierów wartościowych w Warszawie. też niekoniecznie dużych, bo Łukaszu to jest tak, że na przykład bardzo dobrze się prezentują ostatnio spółki średnie skupione w indeksie MVIG 40 właśnie osiągają historyczne szczyty. Ze spółkami mniejszymi z indeksu SWIG 80 aż tak dobrze nie jest, bo szczyt historyczny był osiągnięty na początku czerwca. Dobrze się prezentuje Wik, ale jednak sporo mu brakuje do rekordu z 11 sierpnia. Wtedy to było 154500 punktów. Teraz Wik jest o kilka o kilka tysięcy punktów słabszy. Wiknio jesteśmy przyzwyczajeni, że walczy dzielnie o utrzymanie się na poziomie 4000 punktów. Dziś, czyli w czwartek 27 sierpnia ta walka nie za bardzo się udaje. No ale i tak inwestorzy na WIG 20 w tym roku narzekać nie mogą. Tym bardziej nie mogą narzekać na WIG 20 Total Return, czyli z dywidendami, bo tutaj przez ostatnie 12 miesięcy ten indeks wzrósł o 45%. No tak więc tutaj jeżeli chodzi o z samych spółek czy z samego rynku akcji to tak naprawdę nie mamy jakieś informacji, które by mogły skrzywdzić inwestorów. Więc sam samo to, że jesteśmy przy poziomie 4000, no to jedyne do to nawet nie to, że można się do czegoś przyczepić. Można jedynie zwrócić na to uwagę, że przy przechodzeniu historycznych szczytów, a to mówimy o tym szczycie sprzed kilkunastu lat, no prawie 20 lat, no to bardzo rzadko przechodzi się takie takie poziomy bez jakichś zawirowań, bez jakiś przynajmniej krótkoterminowych konsekwencji w postaci jakieś poważniejszej korekty. To jest taka rzecz, o której warto mówić, warto o tym pamiętać. Natomiast jeżeli ma być jakiś inny powód korekty, no to on pewnie przyjdzie y z zupełnie innego miejsca niż rynki akcyjne, bo widzimy, że też wyniki, które są dobre, cały czas cały czas płynie kapitał, więc tutaj na nic specjalnie bym nie zwracał uwagi. Dzisiejsza sesja oczywiście jakiś też daje, jakieś ostrzeżenie też daje, no bo nie udało nam się wyjść wyżej i jednak zabrakło, gdy przez chwilę zabrakło tego popytu, no to od razu straciliśmy płynność przez chwilę i to zejście prawie 2% było bardzo szybkie. To samo na przykład Eswik, który stworzył taki RGR, ale zupełnie nic z tego nie wyszło i poszedł dużo wyżej. No i [odchrząknięcie] też tak dzisiejsza sesja nagle brak płynności i jest spadek. No więc widać, że na tych poziomach, na których jesteśmy, jest po prostu w tym momencie bardzo, no jest w tym momencie relatywnie dużo sprzedaży między innymi inwestorów, którzy po prostu redukują swoje pozycje, ograniczają bardzo mocno ryzyko i tutaj, jeżeli ktoś spyta o powody, powody mogą być po prostu bardziej portfelowe z punktu widzenia danego inwestora. On po prostu już od dłuższego czasu przez miesiące albo lata trzymał swoje pozycje. Te zyski są bardzo pokaźne w obawie właśnie przed jakąś mocniejszą korektą redukuje po prostu swój portfel. A na pewno też jeżeli by szukać czegoś fundamentalnego, to myślę, że to co się dzieje na rynku polskich obligacji i trochę na rynku polskiego złotego nie pomaga. No to w takim razie pociągnijmy Łukasz ten temat. waluty, złoty, obligacje, indeks złotego ostatnio dobrze się prezentuje, ale te dwa dni ostatnie 26, 27 sierpnia to jest spadek tego indeksu. Euro i dolar w relacji do złotego się umocniły. dolar w krótkim czasie przeszedł z 3,68 na 3,72, mimo że dolar w relacji do euro wygląda słabo, bo zdarzyło się w ostatnich dniach, że za euro trzeba było płacić więcej niż dolara i 17 centów, a miesiąc temu to było nawet mniej niż dolar i 14 centów. No i jeszcze związany z siłą walut w jakimś stopniu rynek obligacji. Skarb amerykański ma problemy z wysokimi rentownościami obligacji 10 czy 30letnich. Jeśli chodzi o polskie obligacje, no zwłaszcza te 10letnie też mają podniesione ostatnio rentowności w skali ostatnich 12 miesięcy, a już na pewno w skali ostatniego półrocza. No właśnie, bo z punktu to idealnie nawiązuje do do tego poprzedniego wątku. Z punktu widzenia rynku akcji tutaj nic no nie widać jakiś wielkich zagrożeń. Natomiast właśnie spoza, no to tutaj jest więcej niż ostrzeżenia, bo zaczyna to wyglądać słabo, szczególnie jeżeli chodzi o indeks złotego. Wspomniałeś o euro dolara, my przebyliśmy 1.5. To dało bardzo dużo paliwa dla wielu rynków. Dla dla Bitcoina, y dla rynków niektórych rynków surowcowych. Y ogólnie dało to paliwa dla ryzykownych instrumentów. Na chwilę tylko pomogło złotemu, na chwilę tylko pomogło naszym yyy obligacjom, ale wystarczyły dwie 2 dni yyy i na indeksie złotego ja uważam, że to zaczyna wyglądać naprawdę w tym momencie alarmująco. No bo my przecież na początku tego roku można teraz już powiedzieć, że zakończyliśmy hossę, która od 2022 roku trwała na złoto. Ta korekta była może no w skali miesiąca była mocna, ale ogólnie jeszcze nic się nie stało. Szybko złapaliśmy dno, odbiliśmy, ale dwa miesiące temu mieliśmy pogłębienie i my zeszliśmy poniżej tych dołków, które były w pierwszym kwartale. A teraz wygląda na to, że w sierpniu no zrobiliśmy, dokończyliśmy takie odbicie w górę i jednak już za chwilę możemy być niżej od tych dołków z pierwszego kwartału. Jeżeli zestawimy to z tą siłą eurolara, z tą bardzo dobrą atmosferą, jeżeli chodzi o ryzyko na świecie, no to coś tutaj nie pasuje. Więc to jest naprawdę spore ostrzeżenie. I później, jeżeli spojrzymy na poszczególne pary, czy dolar złoty, czy euro złoty, no to widać, że powoli, powoli my zaczynamy coraz lepiej się czuć, znaczy te te na te te pary zaczynają coraz lepiej się czuć w powoli powoli budujących się trendach wzrostowych. Bardzo rzadko bywa, by złoty słab i było jednocześnie bardzo dobrze na giełdzie papierów wartościowych. Więc to są takie ostrzeżenia, na to bym zwrócił uwagę. Czyli ten złoty wygląda, no daje daje daje właśnie ostrzeżenie, nie? To to już jest kolejny miesiąc tego trendu, bym powiedział na razie lekko spadkowego, potwierdzone na euro, euro złoty, potwierdzone na dolar złoty. I to wszystko, jeżeli spojrzymy, jeżeli daleko, daleko spojrzymy co się dzieje z obligacjami, tak jak wspomniałeś, 30letnimi w Stanach Zjednoczonych i teraz zobaczymy, co się dzieje z obligacjami 10letnimi tutaj. w kraju. No to my właściwie od 2023 roku jesteśmy w takim właśnie kanale pomiędzy tych rentowności 5 a 6 10letnich. No ale w tym roku to już kolejny miesiąc jest, gdzie my próbujemy sforsować tą barierę 6. I teraz i teraz znowu jesteśmy przy górnym ograniczeniu tego trendu horyzontalnego i pamiętajmy, ten trend horyzontalny za chwilę będzie miał 4 lata. Yyy, gdyby było przebicie tego poziomu sześć, to choćby z uwagi na takie odcięcie krótkich pozycji, panikę yyy krótkich pozycji, yyy, no i ogólnie zmianę taką chwilową atmosfery, no to naprawdę może nas wynieść bardzo szybko wyżej. To tak choćby z czystej teorii, nie jako prognozę, ale z czystej teorii analizy technicznej i takiego spekulacyjnego zachowania. Więc no to nie są komfortowe poziomy na na polskich obligacjach, pomimo że do tej pory naprawdę popyt był był spory, ale też ceny są jednak wyższe. Więc jeżeli chodzi o rynek walutowy i o polskie polski rynek długu, no to to więcej niż ostrzeżenia. Bym powiedział, że średnio to średnio to na dzisiaj wygląda. zdecydowanie rynek walutowy i rynek długu, inwestorzy na tych rynkach nie podzielają tego optymizmu, który jest na na rynkach akcji w Polsce. >> To w takim razie na ten rynek akcji wróćmy i i zajmijmy się, Maćku spółką CD Projekt, która traci ostatnio w notowaniach, bo inwestorzy uznali, że premiera gry Wiedźmin 4 odbędzie się w zbyt odległym terminie. Zapowiedziano rok 2028. Ostatnio CD Projekt tanieje. W notowaniach swoich wrócił do wartości z końca lipca, więc w zasadzie oddaje wszystko to, co w sierpniu CD Projekt zyskał, a w dodatku rosną krótkie pozycje na tej spółce. >> No tak. No fakt, że patrząc na wykres te ostatnie kilka dni, no to mamy spadek y z 200 okolic 60 no do 230 kilku złotych dzisiaj. No więc tutaj gigantyczna przecena. Natomiast no co jest kluczowe tak w dłuższym terminie y dla cierpliwych, no to nie fakt, że nagle jakoś drastycznie pogorszyła się sytuacja i mamy załamanie wyników, tylko po prostu y przeszacowanie wcześniejszych oczekiwań względem tej premiery. Natomiast co ciekawe, no bo y CD Projekt poinformował o tym, że w tym momencie z premierą Wiedźmina 4 celuje w rok 2028, ale to nie jest przesunięcie premiera, tam nigdy oficjalnie nie było daty. Rynek po prostu założył, że ta premiera się odbędzie w roku 2027 na wcześniej na podstawie wcześniejszych różnego rodzaju pogłosek, plotek i informacji, które na rynek spływały. Natomiast nigdy to formalnie nie było i rynek zakłada w 2027 roku, a tego nie ma. same fundamenty spółki no w dalszym ciągu pozostają mocne, ale jednak tutaj no patrząc na cena zysk akurat tutaj mamy w okolicach 40 to dla spółek gamingowych z tej branży, spółek technologicznych to nie jest nic nadzwyczajnego. No widać, że tutaj jest oczekiwanie na tą monetyzację i na to, że dziś są koszty, ale te koszty zaczną się zwracać wkrótce po premierze tego hitu. No ale właśnie ten hit, czyli potencjalna potencjalny hit, czyli Wiedźmin 4, to przesuwanie może wpłynąć na cierpliwość zwłaszcza inwestorów zagranicznych. A inwestorzy zagraniczni to są kluczowi. Jeżeli chodzi o same przychody, które spółka osiąga, no aż 90% jest właśnie zagranicy, czy tam 95% jest zagranicy, a aż 3/4 ze samych Stanów Zjednoczonych. I też ci inwestorzy, którzy nie tylko gracze, ale inwestorzy amerykańscy też są tutaj w tym kontekście istotni. No tutaj było wcześniej powiedziane, to Łukasz obmawiając rynek polski wspomniał o sentymencie, jaki jest względem rynku polskiego. Sam sentyment nie jest tak istotny. Jednak CD Projekt tutaj w oczach wielu inwestorów zagranicznych jest po prostu jednym z tych już w tym momencie dużych graczy na rynku gamingowym i tak jest postrzegany. A sami inwestorzy amerykańscy, ci, którzy są zainteresowani rynkiem gamingowym, są nieco mniej cierpliwi niż inwestorzy w Polsce. Czyli to zresztą było widać wielokrotnie w przeszłości po samych prognozach i oczekiwaniach analityków. W Polsce jednak ten termin dwuletni jest akceptowalny na premierę. Dla inwestora zagranicznego to jest tak odległa przyszłość, że zamiast mrozić dziś kapitał, woli szukać okazji gdzie indziej, a potem do tego pociągu wskoczyć, kiedy już będzie nieco bliżej premiery. Natomiast biorąc pod uwagę jak duże jest to zaangażowanie kapitału zagranicznego, ten pociąg nie jest niestety jest mocno obciążony właśnie tymi inwestorami zagranicznymi. Tutaj jeszcze w kontekście takich najbliższych wydarzeń to przyszły tydzień. 2 września będziemy mieć y raport półroczny. On może troszeczkę tutaj zmienić sytuację, ale taką krótkoterminową raczej jeśli oczekiwałbym niewielkich wahań, nie nagłe zmiany nastrojów, bo to jednak jest zależne w pełni od tych oczekiwań na premierę. Natomiast no już ostatnie wyniki pokazały, że spółka jest w stanie cały czas monetyzować te swoje bieżące tytuły. Też ta zapowiedź, która miała miejsce ostatnio, czyli przy okazji zapowiedzi przesunięcia premiery, no pojawiły się informacje o tym, że ma być jakieś takie y no nie tyle remake, ale ponowna wejście do Wiedźmimina 3, czyli takie wersja zremasterowana Wiedźmimina 3. dodatki jeszcze do y właśnie tej sagi w postaci y dodatkowych tutaj projektów około właśnie wiedźminowych. Yyy, no i to może spowodować, że przed tym właściwym pompowaniem balonika, czyli właśnie na kilka miesięcy do pół roku przed premierą właściwą yyy Wiedźmina 4, już te nastroje wokół całego tego świata Wiedźmina też zostaną mocno rozdmuchane, więc to jest ogólnie pozytywne, tak więc to też na pewno będzie miało znaczenie, ale właśnie jeszcze nie dziś. I tutaj patrząc na wykres, no myślę, że ten poziom, który zaznaczony jest na wykresie 226, to jest taki dość y istotne wsparcie, gdzie ewentualnego dołka, jeżeli by nam się kolejną sesję jeszcze te negatywne nastroje utrzymywały, tam można tego dołka poszukiwać. Natomiast sama luka cenowa, która w tym momencie podczas tego tygodnia yyy po tych informacjach o przesunięciu premiery się pojawiła, no z kolei nam tworzy dość istotny opór. I tutaj właśnie w tym przedziale bez żadnych dodatkowych informacji yyy w najbliższym czasie rynek może przebywać. Zresztą wielokrotnie w przeszłości spółka pokazywała, że przy braku jakiś istotnych czynników, gdzie teraz właśnie ta kluczowa jest premiera, tam takie okresy ruchu bocznego, konsolidacji są czymś typowym i myślę, że to jest scenariusz w tym momencie bazowy. >> To teraz branża bankowa i ubezpieczeniowa na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie. Jest oczywiście ta stara reguła, ona się znowu potwierdza, że na GPW nie ma hossy bez banków. Yyy, tydzień temu, 19 sierpnia, indeks WIGBI pobił rekord historyczny, walczy o jego y poprawę, więc cały czas banki są w awangardzie y naszego rynku kapitałowego. PZU też yyy ostatnio y rekordowo drogie, no ale tutaj mamy i bardzo dobre wyniki finansowe, bo 3 miliardy zysku netto w pierwszym półroczu tego roku i bardzo wysoką, rekordowo wysoką dywidendę. No to też jest właśnie jakieś potwierdzenie tego, o czym mówiliśmy się, że można próbować się czepiać naszego rynku, ale to to bardziej na siłę, na zasadzie może spadnie, bo jest wysoko niż z samego rynku, znajdując jakieś faktyczne podstawy. I właśnie i PZU i banki są dobrym tego przykładem. Ja ogólnie uważam, że z największych spółek jakie są na naszej giełdzie to PZU jest de facto liderem hossy i nie wiem czy to mówiłem tydzień temu, ale od czasu do czasu to mówię, więc się pewnie powtarzam. liderem nie pod względem stopy zwrotu, tylko pod względem tego, kiedy rośnie PZU, a kiedy rośnie WIG 20 i zazwyczaj właśnie to PZU jednak szybciej rozpoczyna jakiś tam konkretny kolejny impuls wzrostowy. Te wyniki, które były obiektywnie są bardzo dobre, no bo albo były zgodne z oczekiwaniami rynkowymi, albo były pobite oczekiwania rynkowe. Parę też elementów tam jest bardzo ciekawych. Trochę one też pokazują, jeżeli, bo to jest chyba osobny temat, jeżeli spojrzymy, czy giełda powoli zaczęła już albo może już weszła do mainstreamu w stylu warto inwestować na giełdzie albo trzeba inwestować na giełdzie. Kto kto nie zainwestował, stracił życie i tak dalej i tak dalej. albo ostatnio widziałem zaczęły się pojawiać przez kilkanaście lat zajmowałem się nieruchomościami teraz wchodzę w giełdę i tak dalej no to jeżeli zestawimy sobie to z tym właśnie jak rosną też aktywa w zarządzaniu w funduszach PZU to można można mieć jakieś przemyślenia no przynajmniej takie że widać że giełda weszła już może nie na dobre ale weszła do takiego mainstreamu i coraz więcej jest właśnie takich sygnałów, że no tak jak to się czasami brzydko mówi, że ulica jest zainteresowana giełdą. A akurat dobry znak dla giełdy może nie jest, mówię celowo, może nie jest, bo może to cały czas jeszcze jest wcześnie. Natomiast no te właśnie naprawdę dość imponująca aktywa w zarządzaniu. Ten segment zdrowie bardzo ciekawy w sumie może nie dynamicznie rosnący, bo tam chyba powyżej 10% był wzrost, ale jednak istotnie rosnący. To nie był pewnie cały czas jest wojna cenowa na rynku polis, szczególnie z samochodowych, więc to nie był łatwy okres dla PZU, ale świetnie sobie PZU poradziło. No więc generalnie naprawdę pozycja PZU jest bardzo stabilna. Banki też sobie bardzo dobrze radzą pomimo właśnie tych wszystkich wyroków SUE, które też w sumie dotyczyły PZU. PKO i Aliora. Dokładniej. No ale jednak te te rynkowe stopy trochę trochę rosną, więc tutaj z tej części odsetkowej banki mogą więcej więcej zarobić. Myślę, że o tym rynek nie myślał, bo bardziej myślał rynek o tym jeszcze pod koniec ubiegłego roku, że stopy będą spadały, ale banki sobie poradzą, bo będzie zwiększona akcja kredytowa, bezpieczniejsze będą te portfele. A tutaj wygląda na tym, że odsetkowo są w stanie banki w tym momencie bardzo dobrze zarabiać. Więc no znowu to jest takie potwier to PZU to jest potwierdzenie i ten wczorajszy ruch, że na dzisiaj nie można się przyczepić do polskich akcji, ale to potwierdza. To, że nie można się przyczepić do polskich akcji to wcale nie oznacza, że zagrożenia nie są nawet poważniejsze gdzie indziej, bo tak jak mówiliśmy wcześniej, zaczynają się pojawiać. Na koniec wielka amerykańska spółka, Maćku, czyli Metaplatform, no nota Benes Meta ma swoje polskie perypetie w tej chwili z wicepremierem Gawkowskim, który zarzuca spółce brak kontroli nad treściami szkodliwymi i wnioskuje do Komisji Europejskiej o wysoką karę pieniężną. No ale to nie jest element szczególnie dotkliwy, jeśli chodzi o postrzeganie tej spółki. przez globalnych inwestorów. Ona postrzegana nie jest najlepiej. Wyniki za drugi kwartał, przypomnę, były poniżej prognoz. Ostatni tydzień to jest wzrost wartości wyraźny mety 5%, ale ostatni rok to jednak w sumie ciągle ponad 20% spadek ceny. >> No i myślę, że te polskie peryperie tak jak wcześniej nie wpływały na spadek, tak teraz nie wpływają na ani odbicie. Myślę, że gdzieś to są neutralne, istotniejsze są te perypetie amerykańskie. No to one faktycznie wczoraj troszeczkę kursem tam mogły poruszyć. Tutaj mam na myśli oczywiście spór z amerykańskimi urzędami, instytucjami yyy i z to tak naprawdę będzie miało długofalowe konsekwencje. Oczywiście wpływ ewentualnych tutaj polskich działań na przyszłe działanie Komisji Europejskiej, jeżeli by do niej doszło, no to też może mieć znaczenie. No bo ogólnie y Meta jest pod takim obstrzałem w tym momencie regulacyjnym, więc no to jest jakieś ryzyko, ale póki co rynek wyceniał ryzyko amerykańskie tego europejskiego nieco mniej też co do wielkiej spółki. No owszem, no Meta jest wielką spółką, ale na tle innych bigtechów amerykańskich w tym roku wyjątkowo słabą tam mamy y od w ciągu ostatnich ostatniego roku y prawie 1/3 wartości spółki w dół, więc widać, że przez długi czas raczej nie była w centrum zainteresowania inwestorów zainteresowanych rynki spółkami technologicznymi. Zmieniło się to w kwietniu. Tam jednak jest poprawa sentymentu. Zresztą to na wielu innych spółkach yyy technologicznych, które gdzieś tam dołowały, tak jak choćby też Microsoft jest w tej grupie, które yyy tak jak Meta zarzucane tam było, czy też obawy były związane przede wszystkim z bardzo dużymi nakładami. Tak samo jest w przypadku mety. Te nakłady finansowe, ten aktualny kapex jest na tyle dużym obciążeniem, że przez długi czas inwestorzy szukali innych spółek. Teraz się pojawia nadzieja, że być może faktycznie te nakłady yyy mają sens, ale tu jeszcze zbyt mała grupa inwestorów się do tego przekonała. Stąd y raczej mamy takie w tym momencie te szuranie po dnie, ale takie odbicia gdzieś w okolicy wsparcia y raz po raz i rynek szuka cały czas takiego wyraźniejszego kierunku. Czyli jeszcze nie mamy zmiany trendu, ale gdzieś przystoppowanie i zatrzymanie tego ruchu yyy spadkowego. No ale właśnie co do tego wczorajszego ruchu, bo tam meta się w pewnym momencie tam było wybicie o kilka procent w górę i cofnięcie, to pokazuje, że tutaj nie ma cały czas tej siły byków, żeby w jakiś sposób móc spółkę wyciągnąć na te poziomy wyższe. A wczoraj mieliśmy ogłoszenie prokuratora generalnego Kalifornii ugody z 51 Stanami, tak? stanami, 50 stanami i y dystryktem Kolumbia y w sprawie tych y z różnego rodzaju ciążących na na mecie y zarzutów, no które w no meta musiała tak naprawdę jakiś czas się z tym zmierzyć. Ja tutaj o tym rozmawialiśmy kilka tygodni temu. Ja nie przywiązywałem do tego tak dużej wagi, bo często wygląda tak, że w spałku przy spadku spółek, które mają jakieś zarzuty, które przez długi czas generowały spore jednak zyski, to nawet kara, która jest umiarkowanie dotkliwa, yyy, jest przyjmowana często z ulgą i podobnie zresztą tutaj może mieć miejsce, bo Meta dostała 17 miliardów kary. taką płatność rozłożoną na 10 lat będzie musiała ponieść i to jest tak naprawdę zakończenie pewnego sporu, który miał miejsce, który ciążył spółce, teraz przestał ciążyć. To jest pozytyw. Natomiast negatywne może być może być druga część tego y wyroku i wpływ na przyszłość. Mianowicie ograniczenia dla młodzieży i dzieci, jeżeli chodzi o dostęp do do mety, do platform Facebook, Instagram, które no jednak ta grupa docelowa tych młodszych jest dość istotna w tym wszystkim. No i tutaj ten wpływ w zasadzie jest na dziś nieznany. Yyy i to może być taki czynnik, który gdzieś tam się będzie pojawiał przy kolejnych publikacjach wyników. Szacunki yyy jak to będzie wpływało na przychody spółki. No bo na dziś musimy pamiętać o tym, że cały czas jednak ten wpływ yyy reklam yyy z platform social mediowych jest bardzo istotny i jest najistotniejszy dla dla spółki Meta. Więc to jest y podstawa, jeżeli chodzi o oczekiwania rynkowe. No i może mieć największy wpływ. Natomiast na pewno też to, co dziś ciąży, czyli te wszelkie nakłady związane z AI, no one będą miały wpływ na ewentualne przyszłe oczekiwania inwestorów, no i reakcje inwestorów. No bo tutaj mamy kilka poziomów. No z jednej strony Meta inwestuje y w swoje y swoich agentów AI, to ma wpływać na poprawę też w tym sektorze właśnie reklamowym, czy lepiej dopasowywać reklamę do użytkownika, lepsze treści proponować, zwiększać samą efektywność tych reklam i to jest rzecz, która się będzie monetyzowała właśnie w tym kontekście reklamowym. Dodatkowo poprzez tego asystenta AI, którego Meta buduje, mają zwiększać się przychody zarówno ze strony konsumentów, jak i ze strony biznesu, tak? czyli te yyy już w tym momencie wdrażane, ale jeszcze rozwijane poprzez agenta jakieś plany w możliwość zaimplementowania tego w kalendarzu, w poczcie elektronicznej, takie ogólnie wsparcia, tak jak to ma miejsce choćby z Microsoftem i jego coilotem, y to może być dodatkowe bardzo istotne źródło przychodów w przyszłości. No i tutaj rynek poprzez to, że to jest wdrażane na kolejnych rynkach będzie właśnie ten element wyceniał i wtedy te nakłady staną się mniej istotne. Tym bardziej, że spółka poprzez to, że rozwija własne centra danych, one w przyszłości też będą obsługiwały między innymi Facebooka, Instagrama, WhatsAppa i inne tutaj aplikacje oferowane przez spółkę, więc to będzie zwiększało kontrolę nad infrastrukturą. yyy przez metę yyy i tego typu elementy. No tak jak w przypadku właśnie Microsoftu, gdzie yyy nakłady są do pewnego momentu bolączką i bolą inwestorów i spółka przez to dołuje, yyy nadchodzi ten moment przełamania i spółce może pomagać. Dla Facebooka to jeszcze nie jest ten czas, ale widać, że już ten obóz byków i niedźwiedzi gdzieś tutaj walczy właśnie o o ten element związany z monetyzacją tych wcześniejszych nakładów. I teraz tutaj patrząc technicznie, no z jednej strony tutaj fajnie też jest rozsowane te dwie średnie czyli 50 i 200 sesyjna tam cały czas patrząc y na y jesteś pod krzyżem śmierci czyli tutaj dość istotny też czynnik techniczny który nam jeszcze ściągnął spółkę po pod koniec ubiegłego roku i jeszcze pod tym krzyżem się cały czas znajdujemy. Natomiast widać też na ile ta średnia y 50 sesyjna ile jest istotna, bo ten poziom wczorajszy odbicia zbiegł się nawet nie tyle z tym oporem kolejnym, ale właśnie z średnią 50 sesyjną. I to jest dość y istotny wskaźnik. Tutaj, o ile ja zazwyczaj nie zwracam tak dużej uwagi na średnie, tak mocno nie włączam w jakiekolwiek analizę, no widać, że tutaj zadziałało. To często jest taka samospełniająca się przepowiednia, gdzieś tam po prostu systemy reagują i tam są złożone zlecenia, więc widać, że tak krótkoterminowo też takie techniczne elementy mogą działać. yyy bardziej z perspektywy takiego czystego price action to widać, że 600 $ar to jest taki istotny opór. Yyy on się gdzieś tam właśnie z tą 50 yyy sesyjną średnią yyy w jakiś sposób spotyka. Yyy, natomiast kolejne 645 680 są te dalsze. Jeżeli nastąpiłoby wybicie i ten utrzymanie optymizmu, to tam gdzieś można szukać kolejnego yyy oporu. No krótkoterminowe wsparcie tutaj patrząc na wykres yyy no dość odległe, no bo 520 zaznaczone. Ja bym tu jeszcze pokusił się o te nieco wyższe poziomy, czyli okolice 500 $arów, bo tam też widać, że rynek wcześniej poszukiwał dwukrotnie dołków i tam właśnie następowało jakieś większe zamieszanie, większy obrót się przy tych poziomach pojawiał. Czy to są tak naprawdę relatywnie bliskie poziomy, spółka wraca do tego swojego charakteru spekulacyjnego, natomiast w momencie, kiedy będzie potwierdzenie tego ruchu wzrostowego, być może większa część inwestorów się przyłączy, ale tutaj bym, żeby do tego doszło, poszukiwał znowu ze strony technicznej dopiero takiego wyraźnego przełamania tego poziomu 600 $arów. Y, a dopóki to nie nastąpi do tego takiego sygnału wzrostowego, myślę, że należy podchodzić raczej ostrożnie, bo na ten wyraźny sygnał i przełamanie tego kluczego poziomu może czekać większa część inwestorów i tam może być ulokowane sporo zleceń, które no mogą w pewnym momencie stworzyć nam taki efekt kuli śnieżnej. No póki co to jeszcze jest odległy poziom i raczej się póki co poruszamy w tych nieco niższych rewirach. O spółkach amerykańskich i polskich i o walutach mówili Maciej Leciosz, Łukasz Warden, CMC Markets Polska. Dziękuję bardzo za rozmowę. >> Dziękuję. >> To już wszystko w programie Artyści Rynków, a następny odcinek cyklu w czwartek 3 września. Jacek Brzeski, I love Trading. Do zobaczenia.

Przewijanie do góry