Roast Portfeli Inwestycyjnych: Analiza Błędów i Porady
W tym filmie prowadzący analizuje trewickie portfele inwestorów, identyfikując typowe błędy i dziwolągi w strategiach inwestycyjnych. Przyłącasz się do brutalnej, ale merytorycznej diagnozy błędów popełnianych przez początkujących i średniozaawansowanych inwestorów.
- Typowe błędy: Niewłaściwa dywersyfikacja, inwestowanie w spekulacyjne spółki technologiczne, niewłaściwe wykorzystanie REIT-ów i brak zrozumienia ryzyka.
- Porady: Jak unikać błędów, budować zyskowne portfele i zastosować strategie typu core satellite.
Film zawiera analizy konkretnych przypadków, jak np. portfel z trzema ETF-ami na ten sam rynek, spekulacyjne inwestycje w startupy technologiczne lub REIT-y o nieprzyjmującym sensu modelu. Dziwi się roんな rodzaje błędów inwestorskich, wprowadza narzędzia do efektywnego zarządzania kapitałem, promuje platformę Freedom24.
Do dysponowania oferty promocyjne: Darmowe akcje za założenie konta na Freedom24 oraz narzędzia do analizy rynków i spółek.
Dla kogo: Dla inwestorów chcących rozszerzyć wiedzę i unikać typowych pułapek w inwestowaniu.
Zobacz pełną transkrypcję filmu
Grillowanko majowe trwa i oto po raz kolejny, moi drodzy, biorę wasze portfele, które mi przesyłacie i pokazuję wszystkim jak głupio je zrobiliście. No na tym w sumie będzie polegał ten program i odcinek i cała ta seria. Muszę powiedzieć, że poprzeczka po tym pierwszym materiale, o tutaj, została postawiona dość wysoko. Tam odsyłam do zobaczenia, jak ziomeczek dowalił 50 pozycji w portfelu na 20 000. No ale niektórzy z was postanowili przebić go w różnych elementach. No może nie było aż tak odjechanej ultra presywersyfikacji, ale wysyłaliście mi inne potworki, takie, że co prawda odcinek na jeden portfel to byłoby marnowanie potencjału, więc dziś spojrzymy sobie na kilka takich portfelowych dziwolągów w różnych aspektach dziwolągów. Zobaczymy na przykład Magika, który tak bardzo kocha dywersyfikację, że kupił trzy różne ETFY na to samo, licząc chyba, że którymś z równoległych wymiarów zyski może będą inne. Zobaczymy też futurystę, który kupuje wyłącznie spółki brzmiące jak scenariusz do filmu. Zobaczymy magnata nieruchomości, który zbudował imperium rejtów wartych tyle co rachunek w knajpie. A na deserek będzie ktoś, kto próbuje robić z siebie buffeta, mając 1000 zł, dosłownie 1000. Więc tak, będzie boleć, będzie złośliwie. Sorry, przykro mi, sami na to zasłużyliście, ale będzie też konkretnie, bo każdy z tych błędów to coś, co wy też często robicie, mniej albo bardziej. No i warto naprawdę nie powielać tych błędów. A żeby inwestować jakkolwiek z sukcesami, to warto mieć jak najlepsze narzędzia do tego, żeby inwestować. Moi drodzy, warto założyć konto we Freedom 24 u partnera tego odcinka i brokera anowanego na amerykańskiej giełdzie Nasdaq, gdzie jest dostęp do pierdyliona różnych rynków, gdzie możecie dostać do 20 akcji za darmo za samo założenie konta i zrobienie depozytu. Tutaj szczegóły są w opisie. A do tego gdzie prowadzę dla was publiczny portfel agresywny, który no cóż, oglądajcie filmika w niedzielę, to zobaczycie co się z nim zadziało. >> Ziomuś, patrz jak koszę forsa. Ciągle miesiąc za miesiącem. >> W każdym razie naprawdę spoko. Ja korzystam, polecam. Także w link w opisie zakładajcie. Inwestuj skuteczniej, mądrzej, z większym spokojem i bez robienia tak idiotycznych portfeli jak w tym materiale. Dołącz do strefy premium DNA, podobnie jak już ponad 5000 innych inwestorów. To najlepsze miejsce do świadomego zarządzania swoim kapitałem i swoimi oszczędnościami. Dzięki za już prawie chyba albo ponad 108 000 waszych subskrypcji. To dla nas wiele znaczy. A jak jeszcze was nie ma w tym gronie subskrybujących, a wiem, że 40% z was to ogląda i nie subskrybuje, to teraz dołączcie do tego grona, żeby nie robić tak głupich portfeli jak ci co nie subowali i zrobili. Także subować. Subs. No dobrze, moi kochani, to na początek weźmiemy sobie magika, który podróżuje między trzema równoległymi wymiarami i w każdym z nich kupił sobie ETF na cały świat. W swoim portfelu IKE zgromadził aż sześć funduszy ETF, z czego połowa jest na to samo. Trzy. Fundusze ETF na globalny rynek akcji. Naładował sobie Isheres Core MSCI World, Xt Trackers MSCI World oraz Isares MSCI Adzwi. Okej, ten ostatni to All Country World Index, a nie czysty World. Serio, naprawdę niewiele to zmienia. Nie rozumiem tylko, dlaczego nie dobrać ich do parzystej liczby. Na przykład dwa takie, dwa takie. Wyglądałoby fajniej w zestawieniu. Można by ładniej prezentować na przykład na jakichś takich rodzinnych obiadach i podsumowaniach, co się zainwestowało, nie? A no Jezu ciężko o tym mówić. ETF na indeks adzwi. Trochę się różni jasne od tej wersji World jest nieco bardziej zdywersyfikowany, bo ma taką taką domieszkę rynków wschodzących. Składa się z w 90% z MSCI World i w 10% z emerging Markets. Także takie ciup ciup tego Emerging Markets tam jest. Ale i tak masz TFy na emerging Market. Zaraz sobie do tego dojdziemy. W tym czystym worldzie brakuje i Chin, Indii, Tajwanu czy Brazylii. Ale co do zasady, w 90% to jest dokładnie to samo. Różnice w wynikach będą i są marginalne, co zresztą łatwo zobaczyć. No i ten sam problem masz przy rynkach wschodzących, bo trzymasz tam ziomeczku znowu dwa fundusze. Isheres Core MSCI Emerging Markets i Xt Trackers MSCI Emerging Markets. To to samo. Jeszcze masz domieszkę tego tego All country. Tutaj 10% emerging markets. Nawet można spróbować rozwikłać tok rozumowania tej osoby, chociaż też będzie to dziwne, bo o to co napisała ona w mailu. Mam 27 lat. Moje założenia inwestycyjne są proste. Portfel ma być możliwie bezobsługowy z ograniczonymi wahaniami kapitału. Super. Możesz mieć takie założenia. Ja rozumiem, że ETF jest z definicji bezobsługowy, ale większa liczba ETFów nie sprawi, że będzie bardziej bezobsługowo. Nawet powiem ci coś, co cię zszokuje. Jen ETF jest bardziej bezobsługowy niż sześć, bo każdy dodatkowy, zwłaszcza na ten sam indeks to dodatkowa transakcja, dodatkowa prowizja, dodatkowe spredy przy zakupie i sprzedaży, potencjalnie dodatkowa rubryczka w rocznym rozliczeniu podatkowym w zależności od tego gdzie kupujesz. No może akurat nie masz tego problemu, a może masz, nie wiem. Y to też dodatkowy moment, w którym trzeba pomyśleć, czy dokupić ten, czy tamten, czy w twoim wypadku jeszcze tamten. A pewnie jak się rozkręcisz, to jeszcze tamten. Twój portfel nie jest bezobsługowy. Twój portfel zatrudnia cię na część etatu w roli sortownika ETFów. Trzy ETFy na świat w portfelu to nie jest dywersyfikacja. To jest jakbyś chodził po trzech różnych biedrach i kupił w każdej na sąsiednim osiedlu to samo mleko. Cena podobna. Zmieniają się paragony, a ty je zbierasz i kolekcjonujesz. I to jest męczące, nawet jak tego nie czujesz, to po czasie to będzie męczące. To głupie, nie rób tego i zmień to. Kolejny ananasik. Fun technologii. Technologii przez duże te. Tu patrząc na portfel odnosi się wrażenie, że ziomeczek chce zbudować najbardziej futurystyczny portfel w galaktyce. Kryterium doboru spółek jest bardzo proste. Im bardziej opis brzmi jak scenariusz science fiction, tym lepiej. Nie można odmówić wyników. Jasne, w momencie robienia zrzutu ekranu, który wysyłał, zyski na wielu pozycjach przebijały nawet 100%. Tylko tu warto pamiętać, że portfel jest mikroma mały, a spółki te są o ogromnej zmienności. Tam naprawdę to są spółeczki, gdzie kilkudziesięci%owa zmienność na jednej sesji to jest coś w miarę normalnego. Więc równie dobrze jakby zrobił tego streama za dwa dni to mogłoby być po plus 40 plus 50%, a nie po plus 100. Ale to nie o to chodzi. Ja się naprawdę mogę założyć, że gdybym spotkał właściciela tego portfela na ulicy i zapytał go wyrywkowo, czym naprawdę zajmuje się losowo wybrana firma z jego portfela, jakie są jej wady i zalety, nawet żeby opowiedział o tym krótko, to jestem w stanie dużo postawić, że nie miałby o tym żadnego pojęcia. Jak nie czujecie, co mam na myśli, to rzućcie sobie okiem na to co on tam ma. Ma Black Sky, firmę oddanych satelitarnych w czasie rzeczywistym i analityki geoprzestrzennej wspieranej przez AI. ma nano innowacyjne systemy dostarczania leków i wyrobów medycznych opartych na nanotechnologii. Mcraaken Robotics, technologie morskie, czujniki sonorowe wysokiej rozdzielczości i robotyka podwodna. Mapa Technologies, fintech wykorzystujący AI do optymalizacji oceny ryzyka kredytowego. Ma Paladine AI. Zaawansowane oprogramowanie i systemy zrobotyzowane AI do zadań przemysłowych. Ma też Transmedics Group, czyli systemy OCS służące do transportu i utrzymywania organów do przeszczepów w odpowiednich warunkach. No i ma Kratos Defense, drony, komunikacja satelitarna, technologie cyberbezpieczeństwa, a jeszcze RocketLab, usługi wynoszenia ładunków na orbitę, które się specjalizują w małych satelitach i systemach kosmicznych. Ja nie mówię, że to są złe spółki. Ja mówię, że to jest portfel, który być może jest dobry do wyrywania lasek na domówkach. Jestem mniejszościowym udziałowcem lidera analityki geoprzestrzennej z wykorzystaniem AI. Baby. Spoko, ale ogólnie to jest klasyczna pułapka, w którą wpada masa początkujących inwestorów, kiedy trafia im się hossa na mniejszych spółkach technologicznych. Wiem, bo sam przerabiałem to kilka razy. Ten portfel to nie jest geniusz inwestycyjny. To jest statystyczne szczęście trafione w odpowiednim momencie cyklu. Jednocześnie jest też kompletnie niemożliwe do odzwierciedlenia na większym kapitale, do którego być może kiedyś dojdziesz i super, brawo, ale nie będziesz mógł nim zarządzać w ten sposób. Kiedy rynek nagrzewa małe spółki technologiczne, to każdy z koszykiem nazw spekulacyjnych wygląda jak multimilioner. Tylko problem zaczyna się, kiedy sentyment się odwraca, a odwróci się, bo na takich spółkach zawsze się odwraca. Te same spółki, które dziś rosną 15% na jednej sesji potrafią potem spadać o 40 50% w tydzień, bo tak działa rynek małych spółek technologicznych. Jak jest hype, to jest narracja i jest zmienność. I ogólnie super, lubimy takie, lubimy hype, narrację i zmienność, ale trzeba też kupować takie rzeczy z pewnym pomysłem, świadomie biorąc na siebie ryzyko. Być może jesteś inną osobą, ale 99% takich portfeli to po prostu kupienie tego, co akurat rośnie, bo ktoś inny napisał o tym na Xie. Ja tu naprawdę czuję vibe nagrania z 2021. What does Upstart do? Jak nie wiecie, to sobie obejrzyjcie teraz. I w sumie odpowiedź nie padła. To był szczyt na Appstarcie, ale wszyscy dowiedzieliśmy się, że AppSart robi głównie 20% tygodniowo. No cóż, ja patrzę na ten portfel i widzę grafik prelegentów z konferencji TEDExa. Dane satelitarne, nanotechnologia, robotyka podwodna, transport organów. Brakuje bionicznych psów i terraformacji Marsa. Każda spółka brzmi jakby właśnie miała wynaleźć nieśmiertelność. Na razie głównie to co wynalazła to ujemne cashfowy, więc warto mieć to z tyłu głowy, kiedy buduje się taki portfel. Dobra, kolejny. Oto jest mój, to jest mój ulubiony, mój ulubiony rekin finansjery na horyzoncie. Magnat nieruchomości. No pamiętacie koleżkę, który kolekcjonował wszystkie dostępne ETFy na cały świat? To teraz mamy fanatyka rejtów. który ewidentnie lubi mieć cały pokój w plakatach midla. W całym portfelu 11 pozycji, z czego sześć to różne rejy. Przekrój tych rejtów naprawdę imponujący. Armor Residential i Orchid Iceland Capital. Rejty inwestujące w mieszkaniowe papiery wartościowe zabezpieczone hipoteką. Do tego Realty Income legenda, jeden z najpopularniejszych rateów typu Netlist, znany z wypłacenia dywidend co miesiąc. I najzabawniejsze jest to, że reality właśnie wypłaca dywidendę co miesiąc. W twoim wykonaniu to będzie jakieś kilkadziesiąt groszy miesięcznie. Może weź idź się przejdź, oddaj plastikową butelkę do butelkomatu i wpadnie ci 50 gier bez podatku do tego. Także nawet będzie chyba lepiej niż tego reality income. Dalej jest EPR properties, rate specjalistyczny stawiający na rozrywkę, kina, parki rozrywki i tak dalej. Jest też Apple Hospitality, hotelowy gigant posiadający potężną sieć hoteli premium, Mariota i Hiltona na przykład. I jest AGNC, który głównie działa na rynku NBS jako raid hipoteczny. Mamy tu więc prawdziwego potentata, młodego Trumpa z polskim rodowodem. Tylko pojawia się zasadnicze pytanie, po jaką cholerę ci tyle rejtów jest czas na rejty do portfela? I to nie jest ten czas. już od trzech lat to nie jest ten czas. Gdy stoły procentowe są relatywnie wysokie to nie jest ten czas. Naprawdę nie przez przypadek od 2022 rej ekstremalnie nie dowożą wyniku. Jeśli zestawimy indeks FUTS na rate equity, rate index total return z S&P 500, to w horyzoncie ostatniej dekady wypada to po prostu katastroficznie. Dlaczego zakładasz, że dzisiaj rejty miałyby zachowywać się jakoś cudownie? Nie ma czasów zerowych stóp procentowych. Tamten reżim na razie minął. Może kiedyś wróci. Jak wróci, to wtedy se kupujty. Nieruchomości, czyli rejty w konsekwencji są skrajnie wrażliwe na stopy procentowe, bo rejty kupują nieruchomości albo hipoteki na kredyt. Jak stopy są niskie, to koszt obsługi długu spada, co oznacza więcej kasy dla ciebie, dla ReJA i dla ciebie. Teraz jest odwrotnie, kompletnie odwrotnie. Siłą rejtów jest dywidenda. W świecie zerowych stóp lokaty i obligacje dawały grosze, więc inwestorzy uciekali w rejy, które miały trochę lepsze stopy dywidendy niż oprocentowanie i do tego były relatywnie bezpieczne w tym wydaniu, co też podbijało ceny samych rejtów. Dziś zwykłe obligacje skarbowe płacą sensowny kupon bez ryzyka rynkowego, więc po cholerę komuś ryzykowne albo na pewno dużo bardziej ryzykowne bądź co bądź rejty. No po co? Do tego rynek nieruchomości jedzie na kredycie hipotecznym. Jak konsumenci nie mają dostępu taniej hipoteki, to bo stopy są wysokie, to cele nieruchomości nie rosną tak samo, a wyniki rejtów siadają. Rejty to jest pomysł dla rentierów z kolosalnym kapitałem, którzy chcą mieć pewność regularnej kasy, żeby mieć za co żyć i nie tracić pieniędzy, które nazbierali. Wtedy to ma sens, bo prawnie reid musi wypłacać te 90% zysku nett jako dywidenda, więc mają pewność tej wypłaty. Wtedy to ma sens, gościu. Po cholerę ci te dywidendowe kloce, skoro w całym portfelu masz 4000 zł, a z tego w tych wszystkich rejach siedzi łącznie 600 zł. To jest jakiś cosplay portfela rentierskiego. Naprawdę uważam, że masz plakaty midla nad łóżkiem i to jest twoja forma nakręcenia się pod ala inwestowanie w nieruchomości. Nawet jak spojrzysz sobie na Orchid Island Capital, który ma stopie dywidendy 20% to przy twojej wielkości pozycji to nie ma sensu, bo nawet gdybyś całe te 600 zł wpakował w ten orkid o stopie dywidendy 20% to po roku dostaniesz 120 zł. Brutto. Brawo. Możesz pójść na obiad. A ty nawet tam nie maszch sześciu stów tylko 161. Czyli będziesz mieć 33 zł dywidendy rocznie z tego potwora. Będziecie stać na dwie kawy. A tylko jak zamówisz małe. Także brawo. Jesteś rentierem. Może bezdomnym, ale ale rentierem. Faj. Do dzieła. Fire w cholerę. Dlatego problem jest taki, że za takimi stopami dywidend zarzaj z tyłu potężne problemy spółki. I tutaj nie jest inaczej. Wystarczy zerknąć na kurs akcji, żeby się paliła czerwona lampka. Stopa dywidendy jest wysoka dlatego, że kurs się upierdzielił, bo to po prostu jest gówniany reid. Ale to już jest inny temat. Rejty co do zasady nie są złe. Są dla konkretnego typu inwestora, ewentualnie dla każdego w specyficznym otoczeniu. Nie ma tego otoczenia, a ty nie jesteś tym inwestorem. Ale dla odmiany, żeby nie było, że tak tylko hejt i hejt, to pochwalimy ten portfel za coś innego, bo największą pozycją jest tu indywidualna spółka, która stanowi ponad 60% portfela. Tam jest załadowane koło 2200 zł i to jest bardzo dobra decyzja przy tak małym kapitale. Nie chodzi o ocenę samej spółki, bo to mogło być wiele innych spółek, ale oceniamy koncentrację. mały kapitał albo powinien ładować wszystko w 1 ETF i skupić się na zarabianiu poza rynkiem, albo powinien oznaczać bardzo dużą koncentrację na spółkach z wysokim potencjem potencjałem wzrostu, a nie na dywidendowych molochach kupionych za równowartość dwóch pizz. Okej, dobra. To teraz dla równowagi zobaczmy też portfel, którego nie będziemy aż tak gruzować, bo nie wszystko co trafia do mojej skrzynki jest taką tragedią. Czasem ktoś myśli w dobrym kierunku, ale jeszcze nie wszystko dobrze poukładał. to i tak dużo zdrowsza pozycja niż wszyscy wcześniej razem wzięci, bo z tym czymś da się jakoś popracować. Kapitał też niewielki, bo 4000 zł, więc to nie tak, że 4000 zł nie da się nic zrobić. To co on tutaj ma nie wygląda tragicznie. To jest przykład kierunku, w którym mniej więcej powinno się iść. Dalej ze zmianami, ale mniej więcej powinno się iść. Tu jest pięć pozycji. Okej, jak na 4000, mimo dalej trochę za dużo. Dalej jest sporo do poprawki w każdym razie, ale kierunkowo autor nie odpłynął za bardzo. Dalej jednak nie wiem po co ci tutaj dwa ETFY. Zdecyduj się czy wolisz czystą ekspozycję na USA i zostawiasz sam S&P 500 albo wybierasz ETF na świat, gdzie waga USA i tak wynosi 70%. Różnica między tymi funduszami będzie marginalna. W większości składają się dokładnie z tego samego zestawu, więc zostaw se jeden. Dalej. Nie wiem też po co ci akcje jednej spółki za stówę. Naprawdę nie przyzwyczaj się do budowania tak mikroskopijnych i pierdołowatych pozycji. Zarobiłeś na tym 60%. Masz 60% zysku na tej spółce. Jak to zmieniło twoje życie? >> Nie mogę powiedzieć. >> No właśnie. Ewidentnie ktoś tutaj stara się pójść w stronę core satellite, tej strategii, o której mówiłem i to jest okej, ale nie pozwól sobie tego spieprzyć. Wystarczy jeden ETF, gdzie leci, nie wiem, 50% comiesięcznej dopłaty i max dwie, trzy spółki i nara. A poza tym zapomnij o portfelu i skup się na zarabianiu w pracy, bo w tym wypadku giełda ma służyć jedynie do pomnażania twojego majątku, który zdobędziesz gdzie indziej, a nie do zarabiania na życie. Ale ogólnie kierunek ewidentnie jest trochę lepszy niż poprzedni. A tu jest jeszcze jeden dobry, dobry gagatek. Pisze do mnie: "Tak: "Chętnie zobaczę roast mojego portfela w załączniku, przesyłam swoje IKE X i tak se odpalam, nawet teraz patrzę i się zastanawiam, jakiego portfela. Co tu jest do oceniania? PR tu jest 1000 zł, 1500. Nie wiem czy można nazwać portfelem. Co ty chcesz za to kupić? Nieem. Prytę. >> Co ja za to kupię prytę? Wiesz ile będziesz mieć po 10 latach genialnego inwestowania z zyskiem? 30% na przykład przy 1500 zł kapitału. 20 000 niecałe. No niecałe 21 000. Czyli tak. Zrobisz wynik, którego nie osiągnął w swojej karierze Buffet, Soros Lynch. Wynik, który zrobiłby z ciebie jednego z najlepszych inwestorów w historii, a zostałbyś startując 1500 zł po tej dekadzie z 20 000 byś se kupił Renault Clio z 2015. To jest skala, z którą się mierzysz. Każda godzina rozkminiania, w co zainwestować z 1500 zł, to jest godzina wyrwana z czegoś, co naprawdę mogłoby zmieniać twoje życie finansowo. Nie wiem od jak dawna inwestujesz. Mam nadzieję, że na przykład od miesiąca co najwyżej. Więc wtedy spoko, rób se ten portfel dalej, tylko dopłacaj co miesiąc kasę. Jest naprawdę masa ludzi, którzy wpłacili raz 2000 i uznali, że będą inwestować. Coś tam kupili, może zarobili, może stracili. Jakby zapominają o temacie i za rok twierdzą, że te inwestowanie to gówno, bo z 2000 mają 3000 i te 3000 nic nie znaczą. No tak, nic nie znaczą, bo w inwestowaniu się obaczysz sukcesy, jak minie 20 lat, a ty będziesz poza tym, że minie 20 lat, przez te 20 lat regularnie dopłacał. Procent składany zacznie się dopiero po dziewięciu latach widoczny, a nie po trzech, jak raz wpłaciłeś dwa koła. Więc dopłacaj. No rób to co robisz, ale ale dopłacaj. Jeszcze na deserek sobie zostawiłem, aż sobie włączę jeszcze raz. To jest w ogóle hicior. O Jezus Maria. Straszne i śmieszne i smutne. Jednocześnie podręcznikowy przykład inwestora sobie zostawiłem, który ewidentnie nie potrafi się psychicznie pogodzić ze stratami i zamiast ucinać pozycję, on dalej pielęgnuje chwasty. No zbiera te chwasty. No nie wiem, jakby jakby klaser robił w przedszkolu. Zomiast liście, to on sobie chwasty wrzuca. W każdym razie to jest portfelik, który wygląda jak taki jak taki skansen dla przehajpowanych spółek, które zaliczyły szczyt podczas banki w 2021. Tylko ten biedaczek chyba, alum miał ekstremalnego pecha i potem to robił, ale nie wydaje mi się chyba, że jednak to wtedy było. No załadował siebie wszystko, co się spierdzieliło i chyba naiwnie wierzę, że te perełeczki w końcu odbiją. Perełeczki tu jest w grubym cudzysłowie. Nie ma tu ani jednej zyskownej pozycji i to jest statystycznie dzieło sztuki nawet można powiedzieć, bo statystyka mówis, że nawet rzucając lotkami w gazetę z notowaniami będzie jakieś 40% szans na trafienie zyskownej. A ty trafiłeś zero na 12. To jest w pewnym sensie imponujące. Wisienka na torcie jest taka, że ten portfel jest w 100% nastawiony na USA, więc każda jedna pozycja jest dynominowana w dolarze. Nie ma tu jakiegokolwiek zabezpieczenia walutowego, nie ma dywersyfikacji przez GPW czy rynki wschodzące. Nic takiego nie ma. Więc efekt był taki, że portfel dostał podwójny oklep. Dostałeś po dupie jak Niemcy w 1944 na dwa fronty. Tylko, że oni chociaż mieli jakiś plan, a ty ewidentnie planu nie masz. Nawet w całym zestawieniu nie ma nic na plusie i to jest naprawdę aż niemożliwe. Zastanawiam się, nie wiem, napisz mi z ciekawości, czy po prostu sprzedałeś te zyskowne pozycje wpadając w drugą najpopularniejszą pułapkę psychologiczną, czyli ucinanie zysków i pozwalanie stratom rosnąć, czy po prostu masz aż tak potwornego pecha w doborze spółek? Naprawdę liczę na to pierwsze, bo to znaczy, że przynajmniej kiedyś coś zarobiłeś. No to jest zdecydowanie najsmutniejszy z tych dzisiejszych portfeli, bo ten magik z multiwersum, futurysta i magnat nieruchomości, robią głupie rzeczy, ale przynajmniej robią je z jakąś energią. Mają plan. Może głupi, ale mają plan. Tu tego nie ma. Tu jest obrazek człowieka, który już przegrał i nie potrafi tego zaakceptować. trzyma te martwe pozycje, bo sprzedawane ze stratą oznaczałyby przyznanie się do błędu. Strata nie jest realizowana, więc psychicznie jakby jej nie było, tylko że ona jest w każdym momencie, na każdym wykresie, realna od kilku lat. Brak decyzji to też jest decyzja. W tym wypadku to jest decyzja, żeby dalej tracić, a nie przenieść kasy na coś, co zarabia. I to jest chyba najgorsze, co można było zobaczyć w tym materiale. Ciężko to nawetować. Można się tylko rozpłakać. Serio, naprawdę miejcie jakiś plan inwestycyjny, jakikolwiek. On nie musi być długi. Może się mieścić w dwóch zdaniach, może trzech. Po coś kupuję, co się musi stać, żebym sprzedał z zyskiem, co się musi stać, żebym sprzedał ze steratą. Trzy pytania, tylko że większość nie potrafi odpowiedzieć na żadne z nich w stosunku do połowy spółek w swoim portfelu. Tu naprawdę nie chodzi o jakąś wybitną inteligencję potrzebną do tego. Chodzi o to, żeby przestać reagować i zacząć decydować. Nie budujcie portfeli reaktywnie, tylko aktywnie. W każdym razie wysyłajcie kolejne na maila. Im bardziej absurdalne i dziwne, tym lepiej trafią do trzeciego materiału. A tymczasem, żeby uniknąć, moi drodzy, popełniania takich głupich błędów i zdobyć wiedzę, jak poprawnie budować portfel, to zachęcam was do dołączenia do strefy premium portalu DNA, której regularnie korzysta już ponad 5000 innych osób. Tam bieżący wgląd na to, co naprawdę ważne na rynkach, w gospodarkach, w spółkach. masa codziennych przemyśleń i analiz ode mnie i całego naszego zespołu DNA, a także możliwość obserwowania jak ja sam inwestuję w własne oszczędności w portfelach łącznej wartości ponad 8,5 miliona złot. Duże pieniądze, dużo emocji, ale przede wszystkim masa nauki i to naukę mogę wam obiecać i zagwarantować. Więcej na temat znajścia na stronie premiumdarków.pl. Link jest oczywiście w opisie tego nagrania. W tym materiale to już wszystko. Do zarobienia. Cześć.








