Odc 81 Jesienne porządki w portfelu. Czy to koniec przemysłu w Europie ? Robię zakupy za 16 000 PLN! [Dywidendy, Orlen, Unimot]

Jesienne porządki w portfelu dywidendowym – Wrzesień 2025

W najnowszym odcinku Inwestor na etacie dzieli się szczegółowym podsumowaniem swojego portfela dywidendowego za wrzesień 2025. Analizuje sytuację na rynkach akcji, zarówno w USA, jak i w Polsce, zwracając uwagę na wpływ gigantów technologicznych oraz Orlenu na indeksy giełdowe.

Kluczowe punkty odcinka:

  • Podsumowanie wypłat dywidend we wrześniu i dokonane zakupy za 16 000 PLN.
  • Omówienie sytuacji na amerykańskiej giełdzie i jej wpływu na GPW.
  • Analiza wpływu spółki Orlen na indeks WIG20 i perspektywy dla tej spółki.
  • Szczegółowe informacje o zakupach akcji spółek Unimot i Selena.
  • Decyzja o sprzedaży akcji PCC Rokita z uwagi na sytuację w branży chemicznej w Europie.
  • Zakup akcji Apatora i analiza związanych z nim ryzyk.
  • Nabycie akcji XTB i ocena perspektyw na przyszłość.

Inwestor dzieli się swoimi przemyśleniami na temat reinwestycji dywidend, budowania dochodu pasywnego oraz wpływu decyzji politycznych na polską giełdę. Prezentuje również stopy dywidendy dla posiadanych akcji oraz omawia korzyści z inwestowania poprzez IKE.

W odcinku znajdziesz również informacje o wynikach portfela, uzyskanych stopach zwrotu oraz planach na przyszłość, które są kluczowe dla każdego, kto chce skutecznie zbudować świetny portfel dywidendowy.

Link do arkusza Excel do śledzenia portfela: https://patronite.pl/InE

Zobacz pełną transkrypcję filmu

[Muzyka] [Muzyka] Cześć, tu Inwestor na etacie. Witajcie w kolejnym odcinku podsumowania mojego portfela dywidendowego, tym razem za wrzesień 2025, który okazał się miesiącem niewielkich porządku w moim portfelu. Po bardzo ubogim sierpniu, kiedy to otrzymałem zaledwie jedną dywidendę ze spółki Mirbud w wysokości 200 zł, wypłaty w tym miesiącu wracają do bardzo atrakcyjnego poziomu, co pozwoliło mi dokonać całkiem solidnych zakupów na przestrzeni całego miesiąca wynoszących prawie 16000 zł. Nie sposób zapomnieć o tym, co działo się jeszcze kilka tygodni temu, czyli obserwowaliśmy wysyp artykułów sugerujących ucieczkę z rynków, bo przecież wrzesień to najgorszy historycznie miesiąc na giełdach, zarówno amerykańskiej, jak i polskiej. I wszyscy ci, którzy liczyli na statystykę w inwestowaniu, raczej się zawiedli, bo amerykański S&P 500 wyznaczył nowy szczyt na poziomie niemal 6700 punktów. Natomiast polski Wik po gorszym sierpniu wrócił na ścieżkę wzrostową. Amerykańska giełda napędzana hossą na gigantach technologicznych, do których dołączył nowy przedstawiciel o kapitalizacji niemal biliona dolarów, czyli Oracle i Largo Elisona, rywalizującego z Elonem Muskiem o miano najbogatszego człowieka na planecie. O ile raj na akcjach Tesli spowodowany był informacją o zakupie akcji za niemal miliard dolarów przez Ilona, to same wyniki sprzedażowe w tym roku nie napawają optymizmem. W przypadku Oracle sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Tutaj wzrosty napędzane są kwotą zakontraktowanych przychodów w wysokości 455 miliardów dolarów, co napędza również pozostałe spółki technologiczne, pokazując, że inwestycje w sztuczną inteligencję chodzą na zupełnie inny poziom. I wydaje się, że obecnie patrzenie na konserwatywne wskaźniki wyceny takie jak forward pe znajdujące się na najwyższych poziomach od niemal 20 lat czy nawet wskaźnik Buffetta po prostu mija się z celem. Obecny poziom wskaźnika Buffetta wynoszący 217% oznacza, że amerykańskie spółki notowane w ramach indeksu Wheelshare mają dwa razy większą wartość wobec amerykańskiego PKB. Samu Aren Buffet sugeruje, że rozsądnym poziomem do zakupów jest poziom 70-80%. A obserwując poczynania samego Buffetta od kilku lat możemy dostrzec, że gromadzi on gotówkę. Wiadomo, że te spadki kiedyś w końcu nadejdą. Pytanie czy warto czekać na nie z gotówką? Ja jako polski inwestor obserwuję amerykańską giełdę, bo jak dobrze wiemy sytuacja na Wall Street bardzo mocno wpływa na GPW i prawda jest taka, że hossa na naszej giełdzie w ogromnej mierze jest zasługą właśnie amerykańskich funduszy i okazuje się, że obecna hossa jest już drugą najdłuższą w historii naszej giełdy. Potrwa już ponad 735 sesji, a w tym czasie nasz szeroki indeks WIG zanotował wzrost o 146%. Pozostaje pytanie, czy uda się pobić wynik z lat 2002-2006 oraz kosmiczny wynik 265% na szerokim wigu. We wrześniu udało się odczuć ochłodzenie nastrojów na GPW, natomiast pozytywny wynik szerokiego indeksu można w dużej mierze przepisać Orlenowi, który wyciągnął cały WIG 20. Rekomendacje analityków oraz zmiany w zarządzie zostały przez inwestorów przyjęte bardzo pozytywnie. Natomiast informacja o potencjalnym wydzieleniu energii ze struktur giganta jest na ten moment pomijana i wydaje się, że wręcz mało prawdopodobna. Niestety jest to podmiot z dominującą pozycją skarbu państwa w akcjonariacie i w jego przypadku nigdy nic nie wiadomo. Niestety przez takie informacje sam wstrzymuję się z większym nabywaniem dalszych pakietów i rozumiem tych, którzy Orlenu w swoim portfelu nie mają i nie zamierzają posiadać. Ale nie ukrywam, że przykro się patrzy, jak politycy kolejny raz pokazują, że na naszej giełdzie nie warto inwestować, bo ich działania są nieprzewidywalne. A po nałożeniu podatku bankowego i próbach ratowania deficytu budżetowego możemy spodziewać się kolejnych takich przebojów. Na koniec sierpnia mój portfel miał wartość 7139 zł. Natomiast na koniec września wynosił on już ponad 720 000 zł. Jest to kolejny miesiąc, w którym doświadczyłem odciąć dywidend od kursów. Natomiast same dywidendy otrzymam w kolejnym miesiącu. Dlatego mój wynik jest o kilka tysięcy złotych uszczuplony. We wrześniu mój portfel w ujęciu nominalnym zyskał 1725 zł, natomiast w ujęciu procentowym zyskał on 24% co jest wartością znacznie mniejszą niż wyniki na szerokim indeksie VIG, który zyskał ponad 1,5%. Pod koniec września dokonałem wpłaty do portfela wysokości 5000 zł, co przełożyło się na sumaryczną wartość wpłat do portfela od początku jego prowadzenia na poziomie 371 204 zł. Wynik mojego portfela od początku jego prowadzenia w ujęciu DWR to 349,21%. Natomiast w ujęciu KSIR średnioroczna stopa zwrotu to 23,68%. Na początku miesiąca otrzymałem dywidendy z trzech spółek. Łącznie dało to 4653 zł brutto, od których niestety zostało mi pobrane 884 zł podatku belki. Dla tych z was, którzy inwestują z myślą o swojej emeryturze, polecam korzystać z konta IKE, które umożliwia unikanie płacenia podatku belki od otrzymywanych dywidend, co w długim terminie pozwala osiągać dużo lepsze stopy zwrotu, bo po prostu dostaje więcej pieniędzy na zakupy akcji. Ja sam swoje IKE prowadzę w XTB, które nie pobiera prowizji transakcyjnej do miesięcznego obrotu 100 000 €, co powoduje, że dla inwestorów długoterminowych jest to po prostu najlepsza oferta na rynku. Na sumę mój Dwidend składają się wypłaty od dewelopera Atal wysokości 5,50 na akcję oraz rekordowa wypłata z Orlenu wysokości 6 zł na akcję, co przełożyło się na najwyższą nominalnie wypłaconą dywidendę przez polską spółkę wynoszącą niemal 7 miliardów złot. Otrzymałem również dywidendę zaliczkową z grupy Kenty w wysokości 16 zł i 69 gr. to sumarycznie dało mi 267 zł brutto. Może nie jest to wielka kwota, ale trzeba pamiętać, że jest to proporcjonalne do pakietu, który posiadam, czyli zaledwie 16 akcji zakupionych ze średnią 677 za walor, co daje całkiem przyzwoitą stopę dywidendy, 8% brutto, biorąc pod uwagę, że wpłynie w listopadzie kolejna dywidenda z tej samej spółki w wysokości 37 zł i 77 gr na jedną akcję. Biorąc pod uwagę moją średnią zakupu akcji tych spółek, stopa dywidendy netto dla Orlenu wynosi ponad 8%, podobnie w przypadku Atal 8,42%. Również prezentuję tutaj przedstawienie pozostałych moich dywidend otrzymanych w tym roku. Jak widzicie dzięki temu, że nabywałem te akcje wiele lat temu, te stopy dywidendy są na naprawdę wysokim poziomie, który tak naprawdę jest nieosiągalny dla chociażby lokat czy obligacji skarbowych. Ten miesiąc jest można powiedzieć przełomowym dla mojego portfela, bo okazuje się, że sumarycznie od początku jego prowadzenia otrzymałem już ponad 100 000 zł z samych tylko dywidend. Dla mnie jest to niesamowite osiągnięcie, które jeszcze kilka lat temu wydawało się dla mnie czymś nierealnym. Okazało się, że w ciągu pięciu lat byłem w stanie zbudować portfel, który jest w stanie generować bardzo solidny dochód pasywny. Oczywiście można zauważyć, że dużo większe kwoty osiągałem na wzrostach kursów akcji, ale tutaj ciężko mówić o zyskach, bo dopóki nie sprzedaję akcji, te zyski są tylko na papierze. Co innego w przypadku dividend, które wpływają na moje konto i mogę nimi dowolnie dysponować. A na obecnym etapie, kiedy jestem w fazie budowania portfela, wszystkie dywidendy reinwestuję, by nabywać akcje kolejnych spółek, co powinno za kolejne 5, 10 lat przynieść jeszcze lepsze rezultaty. Dajcie znać, czy chcecie zobaczyć odcinek z bardziej dokładnym opisem, jak wyglądały poszczególne lata pod kątem generowania dochodu pasywnego, które spółki wypłaciły mi najwięcej nominalnie i procentowo oraz jak wyglądają rozkłady miesięczne moich wpływów. Za dywidendy otrzymane na początku września dokonałem zakupu akcji spółek Unimot oraz Selena, co jest zgodne z moimi założeniami z początku tego półrocza, gdzie wybrałem podmioty, które mam zamiar zwiększać moje zaangażowanie. Unimot w moim portfelu znajduje się już od dłuższego czasu. Pierwsze pakiety zbierałem po około 50 zł, co przy obecnej wycenie dawałoby mi niemal 200% czystego zysku. Jednak nauczony doświadczeniami z poprzednich lat nie miałem zamiaru już popełniać podobnego błędu jak w przypadku spółki Azbis i ekscytować się moją super średnią zakupu, który przy pakiecie 50 akcji nie miał większego wpływu na wynik całego portfela. Stwierdziłem, że jest to firma, która potrafi się bardzo dobrze dostosowywać do trudnej sytuacji na rynkach i zmian związanych z transformacją energetyczną. Każdego roku generują zyski z prowadzenia podstawowej działalności polegającej na handlu paliwami stałymi, płynnymi oraz gazowymi, które następnie inwestują w bardziej przyszłościowe biznesy takie jak rozwój biogazowni oraz odnawialne źródła energii. Prezes Unimotu już w przeszłości pokazał, że bardzo szybko potrafi dostosowywać się do sytuacji na rynku, a przejęcie części biznesu po spółce Lotos pozwoliło tej firmie przejść na zupełnie inny poziom biznesowy. Mój pakiet akcji tej spółki jest już coraz większy, ale widzę nadal potencjał do jego zwiększania. Nie ukrywam, że obecnie celuję w posiadanie 300 400 akcji, które będą pozwalały mi generować 34000 zł samych dywidend rocznie. Kolejny mój zakup to akcje spółki Selena, która w portfelu pojawiła się niedawno i muszę przyznać, że pakiet, który posiadam rośnie w bardzo szybkim tempie. Na początku miesiąca zakupiłem niewielki pakiet 50 akcji po 35,60. Następnie dokupiłem 100 akcji pośredniej 36 zł za walor. W połowie miesiąca został opublikowany raport za pierwsze półrocze 2025, co wywindowało kurs ponad 10% do góry. Mimo mniejszych przychodów wobec tego samego okresu rok temu udało się ograniczyć koszty, co spowodowało osiągnięcie rekordowego zysku operacyjnego na poziomie ponad 82 milionów złot. Solidny raport finansowy oraz pozytywne informacje o udanej realizacji przejęcia izolacji jarocin, a także niedawno uruchomiony nowy zakład do produkcji wełny szklanej daje dobre perspektywy na przyszłość i nawet mimo szybkiego wzrostu ceny akcji postanowiłem dokonać kolejnego zakupu płacąc 39 zł za jeden walor i na ten moment posiadam już 365 akcji o wartości ponad 14000 zł. Udało się go zbudować w całkiem krótkim czasie, co jest zasługą owocnego sezonu dywidendowego, ale również moim intensywnym wpłatom, a także sprzedaży akcji spółki, która w moim portfelu zrobiła fenomenalny wynik na przestrzeni kilku lat, a była to PCC Rookita. I na realizacji sprzedaży zanotowałem 2876 zł zysku, co daje 72% wobec mojej ceny zakupu wynoszącej 40 zł za walor. Jednak jeszcze lepszą robotę te akcje zrobiły dla mojego portfela. jeśli uwzględnić otrzymane dywidendy na przestrzeni tych wszystkich lat i okazuje się, że zakup akcji tej spółki płacił mi się samych tylko dywidend, które na przestrzeni tych lat wynosiły 434 zł netto. Mimo wszystko postanowiłem się pozbyć tych akcji z portfela z racji niesprzyjających warunków dla branży chemicznej w Europie. Niestety regulacje Unii Europejskiej, które miały wspierać ten segment gospodarki po kilku miesiącach stały się skutecznie omijalne. Co niestety rodzi moje obawy o przyszłość tej spółki i ewentualne dywidendy w kolejnych latach. Oczywiście dalej trzymam kciuki za wyniki tej spółki, bo daje ona ponad 1500 miejsc pracy w naszym kraju. Ja po prostu uznałem, że warto przenieść ten kapitał do innych bardziej perspektywicznych spółek. A pakiet 100 akcji, który posiadałem na przestrzeni ponad 5 lat, nigdy nie został powiększony ze względu na liczne ryzyka oraz cykliczność tego podmiotu. Część środków ze zbycia PCC Rockita przeznaczyłem na zakup akcji Apatora, który w ostatnim czasie przeżywa napływ pozytywnych informacji. Początkowo planowałem nabyć akcję zaraz po odcięciu dywidendy pod koniec sierpnia, bo bardzo często jest to idealny czas na zakupy. Kolejny raz dostałem lekcję od giełdy, że to co wydaje się logiczne i statystycznie się sprawdza nie jest regułą i po szeregu pozytywnych informacji obserwowaliśmy dosłownie skokowe wzrosty na kursie. Stwierdziłem jednak, że moja analiza tej spółki i perspektywy dla branży, w której działa, są na tyle pozytywne, że trzeba po prostu jej akcj kupić bez względu na wzrost o te kilka procent. Po moim zakupie 147 akcji ze średnią 2215 została wydana pozytywna rekomendacja analityków. co kolejny raz zbudowało po prostu pionową ścianę na kursie do 25 zł za walor. O tej spółce w ostatnim czasie jest bardzo gorąco. Serwujemy zwiększone obroty, a także zainteresowanie inwestorów. Zwiększone zainteresowanie tą spółką wyraził również UOKIK, który wysłał powiadomienie o rozpoczęciu postępowania nad jedną ze spółek zależnych Apatora, a mianowicie Apator Matrix, oskarżając ten podmiot o zmowę cenową na rynku liczników gazowych, w wyniku której na straty finansowe mógł być narażony skarb państwa. I tu potencjalna kara do nawet 10% obrotu rocznego dosyć skutecznie wystraszyła inwestorów. Będę dalej obserwował wydarzenia związane z tym podmiotem, a moje dalsze kroki poznacie w kolejnych materiałach. Natomiast to, co mnie bardzo w ostatnim czasie ucieszyło, to zdecydowane wyciszenie sytuacji medialnej wokół XTB, które w ostatnim czasie jakby zniknęło z pola widzenia analityków i mediów. przekłada się również na usuwanie na kursie akcji. Obecne poziomy w okolicach 70 zł za walor przykuły moją uwagę na tyle, że postanowiłem nabyć drobny pakiet 34 akcji. Jeśli obecna cena będzie się utrzymywała, to prawdopodobnie moje zakupy będą kontynuowane. XTB nadal rośnie w ekspresowym tempie, a niedawno ogłoszony budżet na marketing z pewnością przełoży się na jeszcze bardziej dominującą pozycję na rynku i napływ nowych klientów. przy rosnącej popularyzacji inwestowania w naszym kraju, a także możliwości dodania XTB do WIG20, może to w niedalekiej przyszłości ponownie skupić uwagę inwestorów i przywrócić hype na XTB, który był widziany w ostatnich miesiącach, a teraz po prostu ucichł, co dla mnie jest idealną okazją do zakupów. XTB wypłaca również od kilku lat sowite, rosnące dywidendy i kolejny rok z całą pewnością będzie tego kontynuacją, ale trzeba pamiętać, że to tempo wzrostu może już nie być tak intensywne, kiedy to w 2022 roku inwestorzy otrzymali 1ł50 na akcję. Natomiast w roku obecnym było to już 5,45 na jedną akcję, co powoduje, że w tak krótkim czasie ta dywidenda wzrosła niemal czterokrotnie. Oczywiście w kolejnych latach nie liczę na tak szybkie wzrosty, natomiast XTB pokazało, że potrafi generować powtarzalne zyski, którymi dzieli się ze swoimi akcjonariuszami. Mój pakiet 434 akcji jest już całkiem solidny, ale nadal nie stanowi on znaczącego udziału w całym portfelu, a raczej będę celował stopniowe jego zwiększanie z obecnych 4,2% aż do osiągnięcia poziomu w zakresie 5% całego portfela. Dajcie znać, co uważacie o wynikach mojego portfela. a także zakupach, których dokonałem. Trzymajcie się do następnego. Cześć.

Przewijanie do góry