4 Strategie Inwestycyjne dla 2025: Optymalizacja Podatkowa, IKE/XZE i Rebalans Portfela
W tym filmie ekspert finansowy przedstawia cztery kluczowe działania, które pomogą zwiększyć zyski w 2025 roku. Dowiedz się, jak optymalizacja podatkowa, wykorzystanie kont IKE/XZE, przegląd portfela i planowanie finansowe mogą przyczynić się do zapewnienia wolności finansowej.
1. Optymalizacja podatkowa – Jak wykorzystać straty z roku 2025, aby zmniejszyć podatek od zysków kapitałowych. Krok po kroku: od obliczeń do przykładów z portfela.
2. Konta IKE i XZE – Dlaczego te instrumenty są niezbędne dla długoterminowego inwestowania. Symulacje pokazujące różnicę w zyskach po 10, 20 i 30 lat.
3. Przegląd portfela – Analiza wyników, rebalansowanie i unikanie koncentracji windsykacyjnej. Jak uniknąć błędów przy inwestowaniu w sektor bankowy.
4. Planowanie finansowe – Ustalenie celów dywidendowych, dywersyfikacja portfela i analiza budżetu. Jak używać Excel’a do śledzenia inwestycji.
Dostęp do arkusza Excel: https://patronite.pl/InE
- Jak optymalizować podatki na koniec roku finansowego
- Strategie inwestycyjne dla maksymalizacji zwrotu
- Jak zwiększyć pasywny dochód poprzez IKE i XZE
Zobacz pełną transkrypcję filmu
Wielkimi krokami zbliża się koniec roku. Zatem nagrywam dla was odcinek, w którym przekażę wam moje sposoby na maksymalizację zysków i zwiększanie swoich stóp zwrotu. Niektóre z tych metod są bardzo proste i wydawałoby się, że nie znaczą one wiele. Moim zdaniem to jednak błędne podejście, bo na sukces w inwestowaniu składa się wiele czynników i w wielu przypadkach na końcowy wynik wpływ mają małe decyzje, na których podejmowanie jest idealny czas właśnie pod koniec roku. Musimy zrobić porządek, zanim kalendarz wybije nowy rok, bo od tego zależy, ile podatku zapłacimy i jak dobrze nasz portfel będzie pracował w kolejnym roku. Dzisiaj omówię dla was cztery najważniejsze rzeczy, które powinieneś zrobić jako inwestor przed 31 grudnia, a tak naprawdę 29 grudnia, bo wtedy przypada ostatni dzień rozliczenia transakcji za rok 2025. Zaczynamy od największego game changera, czyli optymalizacji podatkowej. Nawet jeśli większość z was inwestuje długoterminowo z nastawieniem na otrzymywanie dywidend, to nie zmienia faktu, że nie jest to inwestowanie całkowicie pasywne. Bardzo często tak się zdarza, że w ciągu całego roku podejmujemy decyzje i pozbywamy się poszczególnych spółek. Nie ukrywam, że moim marzeniem jest minimalizacja tego zjawiska, ale po zaledwie pięciu latach inwestowania nadal jestem na etapie budowy silnego portfela, który co jakiś czas ulega niewielkim modyfikacjom. Transakcje te mogą generować oczywiście różne efekty, zyski lub straty. I o ile strata nie generuje konieczności dodatkowych kosztów, o tyle wykazanie zysku wiąże się z koniecznością zapłacenia 19% haraczu od zysków kapitałowych. Pokażę wam jak to wygląda na moim przykładzie. do końca listopada. W wyniku transakcji, które wykonałem na moim koncie maklerskim mam stratę w wysokości 11673 zł, co w moim wypadku skłania mnie do podjęcia decyzji o wykorzystaniu tej straty do realizacji zysków na innych podmiotach. Trzeba pamiętać, że na rozliczenie tej straty mam co prawda 5 lat, jednak w kolejnych latach będę mógł wykorzystać zaledwie połowę tej kwoty. Co faktycznie oznacza, że jeżeli w kolejnym roku 2026 wykazałbym zysk na poziomie 10 000 zł, to odliczyć od tego będę mógł jedynie 5836 zł, czyli połowę z tej straty z roku 2025, co powoduje, że kwota do opodatkowania wyniesie 4163 zł. A sam podatek 791 zł. Natomiast rozliczenie tej straty w tym roku daje mi możliwość zaoszczędzenia 19% z kwoty 11673 zł, co przekłada się na kwotę 2217 zł. Uważam, że jest to wspaniałe rozwiązanie do wykorzystania w celu zminimalizowania popełnionych wcześniej błędów. Podobnie wygląda sytuacja, jeśli w ciągu roku wykazywaliśmy zyski. Dobrym rozwiązaniem na koniec roku jest zrealizowanie strat na walorach, które w portfelu nie performują najlepiej, dzięki czemu obniżamy sobie kwotę, od której zostanie wyliczone 19% podatku do zapłaty. To są działania, dzięki którym możemy zaoszczędzić naprawdę kolosalne pieniądze, w zależności oczywiście od wielkości portfela. Druga równie ważna, o ile nawet nie ważniejsza rzecz to wpłaty na konto IKE oraz XZE. Jeżeli oszczędzasz długoterminowo z myślą o emeryturze, to konta IKE oraz XZE są wspaniałym narzędziem do maksymalizacji generowanych stóp zwrotu. O ile konto XZ jest bardziej złożonym narzędziem nie dla każdego, to konto IKE, o którym bardzo dokładnie opowiadam w dedykowanym odcinku, do którego link umieszczam teraz na ekranie, jest narzędziem wręcz niezbędnym, bo dzięki prowadzeniu inwestycji na tych kontach wszelkie inwestycje są całkowicie zwolnione z podatku belki. Nie płacimy podatku zarówno od otrzymanych dywidend, jak i zrealizowanych transakcji, co powoduje, że każdy rodzaj inwestowania czerpie korzyści. Na koncie IKE w roku 2025 jest limit wpłat wynoszący 2601 zł. Natomiast na XZE dla większości osób wynosi on 10407 zł i 60 gr, a dla osób prowadzących działalność gospodarczą jest wyższy i wynosi 15611 zł i 40 gr. Ja sam prowadzę moje konto IKE na XTB, które oferuje obecnie najlepsze warunki na polskim rynku i mogę z czystym sumieniem również wam polecić korzystanie z usług tego brokera. Jeżeli w ramach IKE planujecie kupować polskie akcje z GPW, wtedy konto jest całkowicie darmowe, wliczając w to prowizje transakcyjne do miesięcznego obrotu 100 000 €. Jedynym drobnym minusem jest kwota za przewalutowanie, która wynosi pół%. Dlatego jeśli jeszcze tego nie zrobiliście, koniecznie wykorzystajcie roczne limity wpłat na indywidualne konto emerytalne oraz indywidualne konto zabezpieczenia emerytalnego, bo niewykorzystane limity nie przechodzą na kolejny rok. Są one bezpowrotnie tracone. Uważam, że jest to najważniejsza ulga podatkowa dla wszystkich inwestorów i zaprezentuję wam prosty sposób, jak ogromne znaczenie ma na budowanie portfela. Jeżeli otrzymujecie rocznie na przykład 10 000 zł w dywidendach, to na normalnym koncie po potrąceniu podatku 19% zostaje wam 8100 zł na zakupy. To powoduje, że nasza stopa zwrotu jest o 23,5% większa na koncie IKE. Wykonując prostą symulację okazuje się, że przy założeniu miesięcznych wpłat 2000 zł, co jest obecnie mniejsze niż limit wpłat na IKE oraz rocznej stopie zwrotu 10% na normalnym koncie jesteśmy w stanie osiągnąć po 10 latach wartość portfela wynoszącą niemal pół miliona złotych, co przy średniej stopie dywidendy 5% w odniesieniu do wartości portfela daje około 2000 zł miesięcznie. Prawdziwa magia zaczyna się dopiero w kolejnych latach. Zobaczcie, po 20 latach portfel ma już wartość prawie 2 milionów złot i wypłaca dywidendy na poziomie ponad 8000 zł, co po uwzględnieniu skumulowanej inflacji, którą przyjąłem na poziomie 3,5% rocznie, przekłada się na dzisiejsze 4000 zł. Natomiast po 30 latach wartość portfela wynosi 6 155 000 zł i wypłaca miesięcznie ponad 25 000 zł, co jest odpowiednikiem dzisiejszych 8000 zł. Natomiast na koncie IKE wartości te wyglądają jeszcze lepiej. Po 10 latach portfel ma przybliżoną wartość 565 000 i wypłaca około 2300 zł miesięcznie, ale różnice są już kolosalne dla kolejnych okresów, czyli dla 20 i 30 lat, gdzie portfel ma wartość 2,6 miliona i dywidendy prawie 11000 zł miesięcznie po 20 latach, 9,5 miliona oraz prawie 40 000 zł dividend miesięcznie po 30 latach. To jest oczywiście mocno dyskusyjne, czy te liczby uda się osiągnąć, bo przyjąłem stopę zwrotu na poziomie 10%, co może w długim terminie być trudne dla osiągnięcia, ale chodziło tu o pokazanie jak ogromną różnicę może dawać inwestowanie na IKE i na tym proponuje się skupić. Różnice po 20 i 30 latach są po prostu kolosalne. Jest to 30% więcej w horyzoncie 20letnim i ponad 50% więcej w 30letnim. Myślę, że komentarz jest tutaj zbędny. Kolejny, trzeci już krok to przegląd portfela i analiza wyników. Koniec roku to czas na chłodną ocenę wyników portfela oraz spółek, które wchodzą w jego skład. Jest to przede wszystkim czas rozliczeń. Konieczne jest wykonanie bilansu zysków i strat. Jest to dobry moment na porównanie stopy zwrotu portfela z benchmarkami, dzięki czemu otrzymamy odpowiedź, czy nasze wybory inwestycyjne na dany rok okazały się słuszne. Osobiście uważam, że roczny horyzont inwestycyjny to troszeczkę za krótko, by ocenić, czy inwestycja była udana, czy nie. Zresztą widzę to po swoim portfelu, że wiele z podmiotów, które osiągały najlepsze rezultaty są inwestycjami wieloletnimi. Natomiast w tym przypadku w ramach przeglądu portfela warto rozważyć jego rebalancing, czyli dokładną analizę jego składowych i wprowadzanie ewentualnych zmian w zależności od jego struktury. Dobrze jest ustalać sobie określone proporcje dla danego sektora lub spółki i podejmować odpowiednie kroki w zależności od sytuacji. Mam tu na myśli zbyt dużą zależność portfela od jednego sektora lub spółki. Jeśli macie na przykład 70% portfela w sektorze bankowym, który w ostatnich latach bardzo solidnie urósł, a składają się na to na przykład akcje pięciu banków, to może być rozsądnym, aby dokonać pewnych przetasowań w portfelu, bo w przypadku możliwego pogorszenia wyników i zmniejszenia dywidend dla banków będzie to miało kolosalne przełożenie na wynik całego portfela. Ja staram się budować portfel w taki sposób, aby żaden z sektorów nie był dominujący. A dzięki temu, że większość spółek opublikowała już raporty za trzy kwartały, możemy nasze decyzje opierać na twardych liczbach. Należy sprawdzić, czy fundamenty i perspektywy spółek, które posiadacie w portfelu są solidne oraz czy prognozy zysków na kolejny rok są dotrzymywane i czy nasze podmioty są w stanie utrzymać tempo wzrostu dywidendy. Pamiętajcie, że te decyzje są dosyć kosztowne, bo większość domów maklerskich pobiera prowizje w przedziale od 3 do 4% co wydaje się dosyć niewielkimi wartościami. Jednak przy uwzględnianiu większych wartości portfela przekłada się to na setki, jeśli nie tysiące złotych rocznie. Ja nie ukrywam, że w grudniu poczyniłem już ogromne porządki w moim portfelu, u których na ten moment nie wspominam, bo przed nami jeszcze kilkanaście dni sesyjnych i jestem w trakcie podejmowania kolejnych równie istotnych. Oczywiście podzielę się z wami decyzjami, które podjąłem, ale chcę nagrać finalny odcinek po zakończeniu całego procesu. Z uwagi na wielkość mojego portfela, każda taka transakcja przekłada się już na transakcje wynoszące kilkadziesiąt tysięcy złotych. Mogę wam powiedzieć, że na ten moment w grudniu sprzedałem akcj za 70 000 zł i taką samą kwotę wykorzystałem do zakupu akcji innych spółek, co powoduje, że dokonałem transakcji za około 140 000 zł, a sumarycznie od początku roku dokonałem zakupów za prawie ćwierć miliona złotych i sprzedaży za około 138 000 zł, co kosztowało mnie ponad 1425 zł w prowizjach transakcyjnych, wliczając w to podatki, które zostały mi potrąc ącone od dywidend, które otrzymałem, przekłada się to na lekko 100 000 zł, które mogłem wykorzystać do zakupu kolejnych akcji. Dlatego warto podejmować racjonalne i przemyślane decyzje i to brać dom maklerski, który oferuje jak najniższe prowizje transakcyjne, tak by zostawało wam jak najwięcej pieniędzy w portfelu. Czwarta i ostatnia rzecz, którą każdy inwestor powinien zrobić przed zakończeniem roku, to planowanie i przygotowanie na nowy rok. Aby realizować określone cele, dobrze jest je najpierw wyznaczyć. Ja sam wyznaczam sobie zarówno cele długoterminowe, ale ogromne znaczenie ma wyznaczanie kolejnych kamieni milowych na krótsze terminy, co ułatwia mi mój arkusz Excel, w którym śledzę wszystkie moje portfele, transakcje, budżety oraz określam swoje cele przy użyciu kalkulatorów fire. Uważam, że właśnie teraz jest idealny czas, żeby wyznaczyć sobie cele na 2026 rok, chociażby poprzez ustalenie miesięcznych kwot wpłat, a tak naprawdę wysokość wpłat nielicznych parametrów na giełdzie, na który mamy bezpośredni wpływ. Uważam, że nie ma sensu ustalać wartości portfela, którą chcemy osiągnąć na koniec kolejnego roku, bo może nadejść zarówno hossa i przyspieszyć diametralnie realizację naszego celu, ale również może trafić się bessa, co przełoży się na drastyczny spadek wartości portfela. To są rzeczy, na które po prostu nie mamy wpływu. Możemy również ustalać sobie cele dywidendowe, czyli na przykład chcemy, aby mój dochód pasywny zwiększył się o 25% względem roku poprzedniego. Mnie osobiście bardzo to motywuje do dokonywania zakupów. Jest to również dobry czas, żeby przyjrzeć się strukturze portfela pod kątem geograficznym i zdecydować, czy warto poszerzać swoje horyzonty inwestycyjne. Być może większa ekspozycja na rynki zagraniczne lub ewentualnie dodanie obligacji bądź rejtów może być dobrym posunięciem dla dywersyfikacji portfela. Warto również przeanalizować swój budżet, czyli bilans wpływów i wydatków. To dobry czas, aby przyjrzeć się na co wydajemy nasze pieniądze. Być może pewne wydatki warto w przyszłym roku ograniczyć, bo pochłaniają one zbyt duży procent budżetu, a niektóre segmenty może warto poluzować, bo nasza sytuacja finansowo na przykład znacząco się polepszyła i czasami nie ma sensu odbierać sobie pewnych przyjemności dla niewielkich kwot wobec całości zarobków, bo nie zmieni to prawie nic pod kątem sytuacji finansowej. Uważam, że te cztery kroki w znaczącym stopniu mogą pomóc wam w budowaniu wolności finansowej i mogą ochronić was przed utratą setek, jeśli nie tysięcy złot. Podzielcie się w komentarzu jakie są wasze sposoby na dokonywanie rocznych podsumowań i optymalizacji budżetowych. Trzymajcie się do następnego. Cześć. Yeah.
