TRUMP ZŁAMAŁ PRAWO! Zdumiewający zwrot akcji! [Cła, Recesja, Polityka USA]

Czy grozi nam recesja?

FXMAG 103 000 subskrybentów
11 706 375 30/05/2025

Donald Trump w ogniu krytyki! Amerykański Trybunał Handlu Międzynarodowego unieważnił cła nałożone przez prezydenta na import z wielu krajów, uznając je za nielegalne. Co to oznacza dla globalnej gospodarki i relacji handlowych USA? Dowiedz się więcej o tym kontrowersyjnym orzeczeniu i jego potencjalnych konsekwencjach.

W obliczu wojny celnej i niepewności ekonomicznej, eksperci JP Morgan i Morgan Stanley analizują ryzyko recesji w USA. Jakie czynniki mogą wpłynąć na kondycję amerykańskiej gospodarki i co czeka światowe rynki finansowe? Film omawia najnowsze prognozy i analizy, uwzględniając wpływ decyzji Trumpa na globalny wzrost gospodarczy.

Elon Musk odchodzi z polityki

Koniec bliskiej współpracy Elona Muska z Donaldem Trumpem. Miliarder ogłosił odejście z departamentu do spraw efektywności rządu, krytykując jednocześnie prezydenta i jego reformę podatkową. Jakie są prawdziwe powody tej decyzji i jaki wpływ będzie miała na przyszłość Tesli i SpaceX?

  • Analiza orzeczenia Trybunału Handlu Międzynarodowego
  • Prognozy recesji w USA
  • Komentarz ekspertów JP Morgan i Morgan Stanley
  • Wpływ ceł na globalny wzrost gospodarczy
  • Odejście Elona Muska z polityki i jego krytyka Donalda Trumpa
Zobacz pełną transkrypcję filmu

Donald Trump zderzył się ze ścianą w postaci amerykańskiego trybunału handlu międzynarodowego, który uwaga unieważnił cła nałożone przez prezydenta Stanów Zjednoczonych na importel każdego kraju świata. Co to oznacza? Czy Trump zignoruje orzeczenie sądu? Jakie są możliwe scenariusze? Elon Musk już na dobre żegna się z polityką wyzywając od kretynów co po niektórych przedstawicieli administracji Donalda Trumpa. Zresztą oberwało się także samemu prezydentowi. Recesja jeszcze w 2025. Największe banki inwestycyjne świata zmieniają swoje prognozy. Stałych widzów proszę o łapkę w górę. Zaczynamy rynkowy alert, w którym podsumowujemy wydarzenia, które mają wpływ na twoje finanse. Partnerem odcinka jest i Europe, gdzie możesz handlować za pomocą kontraktów CFD. Zapraszam do obejrzenia odcinka podcastu na temat najważniejszych wydarzeń czerwca. Link znajdziesz w opisie. [Muzyka] Amerykański Trybunał Handlu Międzynarodowego w środę unieważnił cła nałożone przez prezydenta Stanów Zjednoczonych na import z niemal każdego kraju świata. Trybunał uznał, że prezydent USA Donald Trump przekroczył przyznane mu uprawnienia, co reguluje ustawa o międzynarodowych nadzwyczajnych uprawnieniach gospodarczych z 1977 roku. Wdrożenie ceł zazwyczaj wymaga bowiem zgody Kongresu. Trump zdecydował się jednak ominąć parlament. ogłaszając krajowy stan zagrożenia gospodarczego na mocy wspomnianej ustawy, a następnie wykorzystując stan zagrożenia jako uzasadnienie dla wyłączenia kongresu z tego procesu. Orzeczenie Trybunału uderzyło w centralny punkt globalnej strategii nowej amerykańskiej administracji. Podwyżki stawek celnych na mocy rozporządzeń wykonawczych prezydenta są najważniejszym punktem polityki zagranicznej Trumpa. Decyzja Trybunału nie tylko podważa wiarygodność prezydenta i zakłóca negocjacje handlowe z dziesiątkami krajów, ale także krzyżuje plany tak zwanej wielkiej, pięknej ustawy. Pytanie dotyczy tego, czy ustawa o międzynarodowych nadzwyczajnych uprawnieniach gospodarczych z 1977 przekazuje te uprawnienia prezydentowi w formie upoważnienia do nakładania nieograniczonych ceł na towary sprawie każdego kraju na świecie. napisał panel trzech sędziów z Trybunału Handlu Międzynarodowego Stanów Zjednoczonych. W oświadczeniu dodano: "Sąd nie odczytuje tej ustawy jako nadającej takie nieograniczone uprawnienia i uchyla kwestionowanie taryfy nałożonej na jej podstawie. Oznacza to, że cła nałożone przez Trumpa na praktycznie wszystkie kraje świata nie mogły zostać ustalone na mocy ustawy, na którą prezydent powołał się wydając rozporządzenie wykonawcze. Dotyczy to również ceł na Chiny, Kanadę czy Meksyk, które uzasadniane są koniecznością walki z kryzysem przemytu fentanylu. Zdaniem Trybunału ustawa z 1977 roku nie odwołuje się do zagrożeń określonych w tych nakazach. Decyzja sądu wchodzi w życie natychmiast, chociaż sędziowie dali administracji 10 dni na wdrożenie nakazu. Po tym czasie amerykańscy urzędnicy celni powinni zaprzestać pobierania opłat celnych, a te już uiszczone mogą zostać zwrócone importerom. Oczywiście przedstawiciele administracji Trumpa natychmiast poinformowali o zamiarach odwołania się od decyzji. Tak sprawę komentował rzecznik białego Domu KH Desai. Niewspółmierne traktowanie Stanów Zjednoczonych przez zagraniczne kraje doprowadziło do historycznych i trwałych deficytów handlowych Ameryki. Deficyty te stworzyły narodową sytuację kryzysową, która zdziesiątkowała amerykańskie społeczności, pozostawiła naszych pracowników w tyle i osłabiła naszą obronną bazę przemysłową. To fakty, których sąd nie kwestionował. To niewybieralni sędziowie decydują o tym, jak właściwie radzić sobie z sytuacją kryzysową w kraju. dodał rzecznik białego Domu. Orzeczenie sądu nie ma wpływu na kilka istniejących już taryf na konkretne towary. Chodzi między innymi o import stali czy aluminium. Prezydent Trump nie powołał się bowiem na uprawnienia ustawy IEPA, czyli tej, o której tutaj mówimy, aby uzasadnić konieczność ich wprowadzenia. Czy twoim zdaniem Trump podporządkuje się decyzji Trybunału? Daj znać w komentarzu. CMC Markets, jeden z partnerów naszego kanału, organizuje w czerwcu konferencje stacjonarne w całej Polsce pokazujące jak korzystać z wykresów, przede wszystkim wykresów na platformie Trading View. Maciej Leściz, Daniel Kostecki, czyli wybitni i wyśmienici fachowcy, jeżeli chodzi o temat analizy, będą dzielić się swoją wiedzą. Pierwsze szkolenie stacjonarne już w Gdańsku 3 czerwca, ale Gdańsk to jest tylko i wyłącznie początek, bo konferencje odbędą się w najważniejszych i największych miastach Polski. Konferencja jest bezpłatna, ale wymaga zapisu, żeby zarezerwować swoje miejsce. Dlacz dlatego nie czekaj, tylko zapisz się już teraz. Wejdź w link w opisie, zarejestruj swój udział w tym mieście, do którego masz oczywiście najbliżej i najwygodniej. I mam nadzieję, że dzięki temu wydarzeniu fajnie poprawisz poziom swojej analizy i wnioskowania z wykresów i też bardziej profesjonalnie korzystać będziesz z takiego narzędzia jak Trading View. Elon Musk ogłosił odejście z departamentu do spraw efektywności rządu. Informacja pojawiła się po wcześniejszych doniesieniach o możliwości rezygnacji miliardera z działalności politycznej. Ponieważ mój zaplanowany czas jako specjalnego pracownika rządowego dobiega końca, chciałbym podziękować prezydentowi Donaldowi Trumpowi za możliwość ograniczenia marnotrastwa wydatków napisał Elon Musk we wpisie na platformie X. Misja Dodge z czasem będzie się umacniać, ponieważ stanie się sposobem na funkcjonowanie całego rządu. Dodawał. Ogłoszenie maska pojawiło się zaledwie dzień po tym, jak skrytykował on Donalda Trumpa i koncepcję wielkiej pięknej ustawy. Miliarder stwierdził w rozmowie CBS Sunday Morning, że jest zawiedziony nową reformą podatkową, która sugeruje niedostateczne funkcjonowanie departamentu do spraw efektywności rządu. Szczerze mówiąc, byłem rozczarowany widząc ogromną ustawę o wydatkach, która zwiększa deficyt budżetowy, a nie tylko go zmniejsza i podważa pracę wykonywaną przez zespół Dodge. Powiedział Mask. Myślę, że ustawa może być albo wielka, albo piękna. Nie wiem, czy może być jednym i drugim. To moja osobista opinia stwierdził. Przypomnijmy, że wielka piękna ustawa ogłoszona przez Donalda Trumpa w ubiegłym tygodniu zakładała cięcia wydatków charakterystyczne dla polityki prowadzonej przez Donalda Trumpa i działalności Departamentu do spraw efektywności rząd. Mowa o miliardowych redukcjach budżetu w obszarach takich jak opieka zdrowotna, pomoc żywnościowa, pożyczki studenckie, ubezpieczenia społeczne czy transformacja energetyczna. Mimo iż Elon Musk dopiero teraz ogłosił oficjalne odejście z Departamentu do spraw efektywności rządu, już wcześniej zapowiedział, że w najbliższej przyszłości będzie robił dużo mniej, jeśli chodzi o politykę. Podczas forum ekonomicznego w Katarze miliarder odniósł się do zarzutów zaniepokojonych inwestorów jego firmy, którzy stwierdzili, że działalność polityczna Maska pochłonęła większość jego czasu i odciągnęła jego uwagę od biznesów Tesli oraz Space X. Więcej o tym pisaliśmy w artykule Musk odcina się od polityki, bo zrobił już wystarczająco dużo. Jeśli zobaczę powód, aby w przyszłości wydawać pieniądze na politykę, zrobię to. Obecnie nie widzę powodu stwierdził Musk podczas wystąpienia w Katarze. Wypowiedź miliardera o możliwym zakończeniu jego dotychczasowej polity bliskiej współpracy z Donaldem Trumpem pojawiła się w następstwie trudnych miesięcy, zarówno dla firm zarządzanych przez Muska, jak i jego osobistego wizerunku. Po tym jak Musk przeznaczył ponad 250 milionów dolarów na wsparcie kampanii wyborczej Donalda Trumpa w wyborach prezydenckich w 2024 roku, zaangażował się w pracę w Dodge, co dało mu szansę na bliską współpracę z przyszłym prezydentem Stanów Zjednoczonych i wpływ na kluczowe kwestie społeczne i polityczne w kraju. Departament do spraw efektywności rządu przez ostatnie miesiące skupiał się na redukcji zatrudnienia w instytucjach federalnych, które doprowadziły do utraty dziesiątek miejsc pracy w kluczowych sektorach. Zgodnie z doniesieniami zagranicznych mediów na cięciach ucierpiała opieka zdrowotna, edukacja i administracja publiczna. Z najnowszych doniesień The Wall Street Journal wynika, że Elon Musk próbował zablokować umowę dotyczącą rozwoju ośrodka sztucznej inteligencji na Bliskim Wschodzie wspieranego przez prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa. Po otrzymaniu informacji w ostatnim momencie o planowanym podpisaniu tego dokumentu, Musk wybrał się w podróż na Bliski Wschód, aby upewnić się, że zostanie w nim uwzględniona jego firma XAI. Miliarder miał zagrozić brakiem uzyskania wymaganej zgody na realizację projektu od rządu USA w przypadku gdy jego żądania nie zostaną spełnione. Zgodnie z dostępnymi informacjami umowa pomiędzy amerykańską firmą Open AI a emiracką spółką G42 zakłada powstanie projektu Stargate, dużego centrum rozwoju sztucznej inteligencji. W projekt zaangażowane są również takie firmy jak Oracle, Nvidia, Cisco czy japoński Softbank. Powodem emocjonalnej interwencji Maska ma być podłoże osobiste jego złych relacji z samym Altmanem, czyli szefem Open AI. Obaj biznesmeni byli współzałożycielami firmy w 2015. Jednak Musk odszedł z niej zaledwie trzy lata później. Krytycy wspomnianej umowy wskazują, że stanowi ona zagrożenie w związku z przekształceniem Bliskiego Wschodu w głównego rywala biznesowego USA w dziedzinie sztucznej inteligencji. Co się stało ze sloganem America First? powiedział Ran, członek Partii Demokratycznej. Dlaczego nie umieścimy tego centrum w Pensylwanii lub w Ohio? Pytał retorycznie. Batalia na froncie wojny celnej ma się w najlepsze. Decyzja sądu pierwszej instancji zakwestionowała to, co sobie skonstruowali w głowach przedstawiciele administracji prezydenta Trumpa. Niepewność jednak wciąż pozostanie, a to oznacza niższe tempo wzrostu PKB. Zgodnie z najnowszymi raportami JP Morgan i Morgan Stanley Donald Trump odciska znaczące piętno na tym, co się dzieje w światowych relacjach handlowych niemal od początku swojej kadencji, która rozpoczęła się pod koniec stycznia. Jego strategia postępowania zdaje się mało wyrafinowana. Najpierw zagrozić wysokimi tarfami celnymi, a później poczekać na reakcję poszkodowanych i najwyżej zweryfikować swoje oczekiwania. Prowadzi to do niemałego zamieszania, a niepewność związana z tym, co zrobi znowu administracja prezydencka, utrudnia zarządzanie łańcuchami dostaw, bo jak tu zabezpieczyć trwałość wymiany handlowej, żeby towary płynęły regularnym strumieniem, gdy nie wiadomo, co przyniosą najbliższe dni. Dostawy wymagają planowania, transport statkami, czyli główne źródło przepływu towarów nie trwa przysłowiowych 5 minut. Cła i niepewność ich stosowania kłopoczą wielu ekonomistów. Część z nich odpowiedziała się yyy za scenariuszem popadnięcia gospodarki amerykańskiej w recesję. 17 kwietnia Wall Street Jordan opublikował wyniki sondażu dotyczącego ryzyka pojawienia się recesji za oceanem. Redakcja tego cenionego dziennika finansowego przeprowadza badania ankietowe w odstępach kwartalnych. Poprzednio zostały one przeprowadzone w styczniu, gdy Trump jeszcze na dobre nie rozkręcił się w swoich pomysłach taryfowych. W porównaniu ze styczniowym sondażem wskazania kwietniowe były już o wiele wyższe. W dziewięciu przypadkach ekonomiści byli zdania, że ryzyko wariantu recesyjnego przekracza 50%, a zatem według nich było to najbardziej prawdopodobny scenariusz w perspektywie najbliższych 12 miesięcy. Wcześniejszy sondaż Deutsche Banku, który został przeprowadzony w połowie marca, a zatem przed słynnym wystąpieniem amerykańskiego prezydenta w ogrodzie Różanym przy białym Domu, na podstawie wskazań 400 respondentów głosił, że ryzyko recesji w okresie 12 miesięcy wynosi około 43%. W marcowej ankiecie CNBC Fed prawdopodobieństwo recesji zostało oszacowane na 36%. Nie oznacza to, że ekonomiści nie są nieomylni. Odczyt 50% panował w latach 2022-2023 jako następstwo pandemii, ale okazał się nietrafiony, gdyż recesja nie wystąpiła. W tej sprawie wypowiedziało się również szanowane kalifornijskie centrum badawcze UCLA Anderson Forecast. Odpowiedź wydaje się być twierdząca, że w ciągu najbliższego roku lub dwóch może dojść do pogorszenia koniunktury i że powinniśmy teraz obserwować recesj. rzekomo pożądana przez administrację polityka narzuciłaby każda na swój sposób znaczne ograniczenia w różnych sektorach gospodarki. Zaczynają pojawiać się słabości we wzorcach wydatków gospodarstw domowych, a sektor finansowy z podwyższonymi wycenami aktywów i nowo wprowadzonymi obszarami ryzyka jest przygotowany do wzmocnienia każdego pogorszenia koniunktury. Co więcej, recesja może skończyć się z takflacją pisał w marcu Clement Bor, ekonomista wspomnianego ośrodka. W gronie największych pesymistów byli analitycy lidera bankowości inwestycyjnej świata, a więc JP Morgan. Ale ostatnie wydarzenia, czyli zawieszenie tarw dodatkowych na większość świata i ostatnie odłożenie szantażu Europy nałożeniem 50% ceł do początku lipca skłoniły ich do weryfikacji prawdopodobieństwa wystąpienia recesji w USA. Do 27 maja uważali, że to prawdopodobieństwo wynosi 60%. To się zmieniło. Teraz sądzą, że ryzyko tego niepożądanego stanu gospodarki spadło do 40%. Nie widzimy już recesji w USA, ale spodziewamy się, że istotne czynniki hamujące utrzymają słaby wzrost do końca tego roku. Oceniał Joseph Lupton, globalny ekonomista instytucji. Z jakich powodów odmieniło się bankowi inwestycyjnemu? Niedawny zwrot w sprawie ceł między USA a Chinami zmienił nasze myślenie na dwa ważne sposoby. Po pierwsze, skala podwyżki podatków celnych została zmniejszona, co zmniejszyło presję na siłę nabywczą. Po drugie, szybkie, jednostronne wycofanie ceł przez prezydenta Trumpa sygnalizuje mniejszą tolerancję dla krótkoterminowego bólu, długoterminowego zysku. Dodał Lupton. JP Morgan jest jednak daleki od tego, by sądzić, że oto nastały doskonałe czasy dla gospodarki. Jego zdaniem hamowanie wzrostu gospodarczego w drugiej połowie roku może być nadal znaczące. Ryzyko recesji wprawdzie zmalało, lecz zarówno amerykański jak i światowy wzrost gospodarczy może mieć przed sobą okres słabego wzrostu. Zwłaszcza, że szok taryfowy w USA może być nadal istotny. przy założeniu 39% ceł nałożonych na Chiny po wielotygodniowych przepychankach negocjacyjnych uwieńczonych genewskim porozumieniem i 10% taryf obowiązującej wreszcie krajów oraz doliczając do tego cła sektorowe, JP Morgan oszacował, że obecnie efektywna stawka taryfowa wynosi prawie 13,5%. Jest to podobne do podwyżki podatków o 430 miliardów dolarów dla amerykańskich gospodarstw domowych i przedsiębiorstw odpowiadających prawie za 1,5% PKB. Na to obciążenie podatkowe nakładają się bazowe projekcje zakładające spowolnienie wzrostu gospodarczego, słabnące wsparcie fiskalne i imigracyjne, a także dotychczasowy szok nastrojów. Gdy wgłębi się w raport JP Morgan, próżno tam szukać szczegółowych założeń, skąd wszystkie cyfry na temat recesji pochodzą. Ale taka jest praktyka wielkich świata finansów, że niechętnie dzielą się kuchnią analityczną. To mocno strzeżony sekret. Niemniej jest w tym opracowaniu drzewko, które może przybliżyć tok ich rozumowania. Na tej infografice widać dwa scenariusze rozwoju zdarzeń w gospodarce amerykańskiej. Pierwszy nazywany odporność z angielskiego resilence cechuje 60% prawdopodobieństwo wystąpienia. Drugi, czyli recesja ma współczynnik 40%. Wygląda to jak jakiś model probabilistyczny oparty o metodę Monte Carlo, ale pewności nie ma, bo wbrew pozorom to co kwacze jak kaczka nie musi nią wcale być, choć to najbardziej prawdopodobne. W scenariuszu recesyjnym występują dwa warianty. Pierwszy barwnie nazwany amerykański samobój, czyli z angielskiego AUS Owno, opiera się o to, że taryfy są dolegliwe. Mocne pogorszenie nastrojów wśród konsumentów i w sektorze przedsiębiorstw wywołuje recesj, ale reszta świata mimo to trzyma się dobrze odnotowując umiarkowany wzrost PKB. To główna składowa 40% ryzyka pojawienia się recesji w modelu JP Morgan i odpowiada za ponad 60% ostatecznej wartości. Drugi wariant określony równie epicko jako nieszczęście kocha towarzystwo, czyli Misery Loves Company zakłada, że w drugim półroczu tego roku dochodzi do globalnej recesji i odpowiada on za niespełna 40% procentową część finalnego prawdopodobieństwa. JP Morgan spodziewa się, że PKB Stanów Zjednoczonych wzrośnie o zaledwie 1/4% w ujęciu rocznym w drugiej połowie tego roku. A zatem tak naprawdę ocieramy się o recesję, gdyż takie tempo oznacza w zasadzie stagnację. Deeskalacja relacji handlowych na linii Washington Pekin doprowadziła do tego, że analitycy tego banku podwyższyli prognozę wzrostu chińskiego PKB i w drugim półroczu tego roku zamiast wcześniej 1,3% przewidują, że wyniesie ono 3%. W skali globalnej wzrost gospodarczy w okresie lipiec, grudzień ma wynieść 1,3% co jest prawie cały punkt procentowy poniżej potencjału. W tak szybko zmieniającym się otoczeniu makroekonomicznym, jakie zostało wykreowane po inauguracji prezydentury Donalda Trumpa, eksperci Największego Banku Inwestycyjnego Świata oczekują, że Fed utrzyma stopy procentowe na niezmienionym poziomie w perspektywie średnioterminowej, a kolejna obniżka stóp procentowych jest prawdopodobna dopiero w grudniu. Nasze zaktualizowane prognozy dotyczące rynku pracy w mniejszym stopniu wymagają natychmiastowych działań w celu ograniczenia ryzyka związanego z zatrudnieniem. Jeśli chodzi o Fed, przesuwamy termin wznowienia obniżek 100% ze września na grudzień. Powiedział Michael Feroy, główny ekonomista JP Morgan. Po grudniu widzimy kolejne trzy sekwencje obniżek, które spowodują, że docelowa stopa funduszy wyniesie 3,25 3,5% w drugim kwartale przyszłego roku. W 2025 28 maja najnowsze prognozy podali analitycy Morgan Stanley, trzeciego największego banku inwestycyjnego świata. Spodziewają się oni, że światowa gospodarka będzie rosła w tempie 2,9% w 2025 i o mniej w 2026, co oznacza spadek z dynamiki 3,3% w już zakończonym roku. Scenariusz ten zakłada, że USA będą kontynuować negocjacje handlowe, ale nie zlikwidują w pełni ceł. Szkody gospodarcze są w toku i nawet całkowite zniesienie ceł nie przywróciłoby globalnego wzrostu do stanu, w którym byłby bez nich. Wyjaśnił Sef Carpentner, główny globalny ekonomista Morgan Stanley. W ocenie tego banku po wzroście o 2,8% w minionym roku tempo PKB w USA prawdopodobnie spowolni do 1,5% w tym roku i 1% w przyszłym. Ograniczenia imigracyjne i niepewność polityczna dodatkowo hamują wzrost gospodarczy w Stanach Zjednoczonych z powodu cełu, a my jesteśmy sceptyczni co do znaczącego wsparcia ze strony polityki fiskalnej lub deregulacji. Mówił Michael Gappen, czyli główny ekonomista Morgan Stanley. W tym kontekście stopa funduszy federalnych powinna pozostać niezmieniona do marca 2026. Cła mają tendencję do zwiększania inflacji przed spowolnieniem wzrostu, więc Fed prawdopodobnie będzie się bardziej martwił o powstrzymanie inflacji niż o utrzymanie zatrudnienia do końca tego roku, kiedy inflacja osiągnie szczyt i zacznie spadać. Po tym jak inflacja zacznie spadać, sytuacja na rynku pracy powinna nadal się pogarszać. W tym momencie uważamy, że Fed końca 2026 obniży stopy procentowe o 175 punktów bazowych. Warto pamiętać, że obliczenia JP Morgan i Morgan Stanley zostały wykonane przed wyrokiem Sądu Federalnego, który uznał, iż wiele taryf zostało wprowadzonych przez ekipę Donalda Trumpa niezgodnie z prawem. Wygląda na to, że polityka Donalda Trumpa zderzyła się z murem. Sąd Handlu Międzynarodowego USA zakwestionował decyzje prezydenta, które zostały wydane w ramach ustawy o stanie wyjątkowym w gospodarce. Taki cios powoduje, że do kosza można wyrzucić większość taryw pozasktorowymi, których podstawą prawną była sekcja 232 ustawy o ekspansji handlowej. Reakcje na decyzję były zróżnicowane od entuzjazmu do frustracji. To naprawdę jest dzień wyzwolenia. Decyzja sądu, uznająca masowe cła Trumpa za bezprawne jest ogromnym triumfem dla praworządności, wolności człowieka i dobrobytu oraz zasłużoną repremendą za arbitralne rządy jednego człowieka. nad naszymi środkami do życia. Powiedział Walter Olsen, starszy pracownik naukowy do spraw studiów konstytucyjnych w Cato Institute. Sądowy zamach stanu wymknął się spod kontroli. Pisał z kolei na portalu X Steven Miller, zastępca szefa personelu białego Domu. Jakim cudem hrowiec poczuł się kompetentny w wypowiadaniu się w w tej sprawie? No trudno pojąć. Co dalej się może stać? Ścieżka, która bazuje na niezgodzie z orzeczeniem sądu jest dwuszczeblowa. Najpierw odwołanie składa się do sądu apelacyjnego, a ostatecznością jest rozpatrzenie sprawy przez Sąd Najwyższy. Ponoć kilka minut po ogłoszeniu wyroku sądu pierwszej instancji administracja prezydencka złożyła apelację do sądu drugiej instancji. Tempo reakcji niebywałe, ale moim zdaniem to oznaczało, że w obawie przed przerżnięciem sprawy w Sądzie Handlu Międzynarodowego papiery odwoławcze musiały być dawno przygotowane. Apelacji nie da się stworzyć w kilka minut. Zobaczymy jaki wyrok wyda apelacja, ale jeżeli będzie on niekorzystny dla Trumpa, to trzeba przyjąć próbę przekonania przez niego do swoich racji ostatecznej deski ratunku, czyli Sądu Najwyższego. Efekt jest taki, że poszkodowani taryfami nie bardzo mają co dalej układać się z USA, bo i po co, skoro większość taryf celnych została wysadzona w powietrze. Ewentualnie takie zabiegi mogą czynić trafieni cłami sektorowymi. Świata 9 lipca również przestaje mało kogo obchodzić, chyba że dojdzie do korzystnego rozstrzygnięcia dla administracji republikańskiej w którejś z wyższych instancji do tego czasu. Czy istnieje szansa, że zamiast tego Trump posłuży się tak zwaną sekcją 232? To nie takie proste, bo postępowanie w ramach tego przepisu jest długotrwałe i wymaga twardych dowodów, co bada Departament Handlu USA. Dzieje się i to sporo ciekawych rzeczy, dlatego zostaw suba, żeby najważniejsze nie umknęły twojej uwadze. To tyle w tym rynkowym alercie. Mam nadzieję, że przypadł ci do gustu. Zostaw łapkę w górę i subskrybuj po więcej informacji ze świata finansów. [Muzyka]

Przewijanie do góry