Czy Donald Trump uderzył w rynki?
Czy wiesz, jak wojna handlowa i decyzje polityczne wpływają na Twoje inwestycje? Obejrzyj analizę eksperta i dowiedz się, jak reagować na zmienność rynkową.
W najnowszym filmie analizujemy wpływ działań Donalda Trumpa i polityki handlowej USA na główne indeksy giełdowe, w tym DAX, WIG20 i S&P500. Omawiamy gwałtowne spadki i zmienność wywołaną niepewnością oraz rekordowo szybki spadek indeksu strachu (VIX). Zastanawiamy się, czy obecny optymizm inwestorów detalicznych jest uzasadniony w obliczu wycofywania się funduszy hedgingowych.
VIX – indeks strachu
- Dowiedz się, jak interpretować wskazania VIX i jak je wykorzystać w swoich decyzjach inwestycyjnych.
- Zrozum, jak zmienność wpływa na rynki i jakie narzędzia pozwalają ją mierzyć.
- Poznaj strategie zarządzania ryzykiem w zmiennych warunkach rynkowych.
Analiza techniczna rynków
Film zawiera praktyczną analizę techniczną głównych indeksów giełdowych, w tym DAX, WIG20 i S&P500. Ekspert omawia kluczowe poziomy wsparcia i oporu oraz potencjalne scenariusze rozwoju sytuacji na rynkach. Dodatkowo analizuje rynek walutowy, w tym indeks dolara (USDX), oraz rynek złota.
Inwestycje długoterminowe
Film porusza również temat inwestycji długoterminowych i radzenia sobie z krótkoterminową zmiennością. Ekspert podkreśla znaczenie dywersyfikacji portfela i unikania emocjonalnych decyzji inwestycyjnych.
Zobacz pełną transkrypcję filmu
Donald Trump uderzył w europejskie indeksy. Niemiecki DAX momentami spadał nawet o 4%, a warszawski WIG 20 o ponad trzy. Od 1 czerwca cła na towary importowane z Unii Europejskiej do USA mają zostać objęte 50%łami. To przede wszystkim efekt trwających negocjacji albo w zasadzie braku postępu w trwających negocjacjach. W skrócie Trump stracił cierpliwość do urzędniczej opieszałości w Europie. To także potwierdzenie tego, że niepewności związane z wojną handlową absolutnie nie zniknęły, a nadchodzące dane z amerykańskiej gospodarki będą kluczowe z perspektywy chociażby amerykańskiej polityki monetarnej. Ale stany oprócz tego, że cały czas prowadzą agresywną politykę gospodarczą, borykają się z własnymi problemami, w tym oczywiście z kosztem obsługi rosnącego zadłużenia, które dalej zgodnie chociażby z ostatnią oceną ratingową agencji Moodis ma się zwiększać. Bo jak ma się nie zwiększać, skoro chociażby w Izbie Reprezentantów udało się przepchać The One Big Beautiful Bill, który jest rozszerzeniem obniżek podatkowych z 2017 roku oraz obcięciem wydatków federalnych o 1,5t biliona dolarów. Sytuacja z długiem nie jest może krytyczna, ale z pewnością ciąży administracji. Spadki wywołane wzrostem niepokojów nie ominęły oczywiście USA. Chociaż powiedzmy sobie jasno, zważywszy na to jak wygląda sytuacja gospodarcza, to rynki dyskutują nader optymistyczny scenariusz. Ale o dziwo przede wszystkim optymizmem ma miejsce wśród inwestorów detalicznych, a ci zdecydowanie zwiększali swoje pozycje w odróżnieniu od wycofywania kapitału z rynku akcji w wykonaniu funduszy hedgingowych oraz inwestorów instytucjonalnych. To największy taki rozjazd od 15 lat. Kto w tym wszystkim będzie miał rację? Złośliwi powiedzą, skoro Jim Grammer podrzuca takie tweety, to rynek może spać spokojnie, bo akurat ten pan naprawdę lubi się pomylić. Popatrzmy na dane i na sytuację na giełdzie. Stałych widzów proszę o łapkę w górę. Dzisiejszy odcinek wyjątkowo nagrywam na najwyższym szczycie Karkonoszy oraz Sudetów, czyli na Śnieżce. A to oczywiście efekt konferencji Wall Street w Karpaczu, w której miałem okazję być prelegentem. Piękne dzięki za mega ciekawe rozmowy i wyśmienity weekend. Jeżeli chcesz być na bieżąco ze Światem Finansów, śmiało dołączaj do ponad 100 000 subskrybentów kanału. Partnerem odcinka jest Dom Maklerski XCB, w którym osobiście handluje bez prowizji do 100 000 € miesięcznego obrotu. Link do oferty znajdziesz w opisie. W czasie rejestracji wprowadź kod referencyjny i odbierz dostęp do dodatkowego szkolenia dla początkujących. Zaczynamy. Zacznijmy analizę od bardzo ciekawej prawidłowości, ale oczywiście zróbmy to po kolei. Od chwili ogłoszenia taryf dodatkowych S&P 500 spadał 13%. Natomiast od momentu, gdy prezydent zmienił swoje zdanie, to indeks poszedł w górę o 19%. Jak na kilka tygodni to bardzo dużo. Takie vkształtne sekwencje kursowe niezwykle rzadko występują. Są najczęściej podyktowane jakimś nieoczekiwanym zdarzeniem, które deformuje postrzeganie rynku przez inwestorów. Po raz ostatni taki ruch widzieliśmy w pierwszym kwartale 2020, gdy dawcy kapitału reagowali na rozprzestrzeniający się na cały świat COVID-19. Tym razem nie było potrzeby pandemii. Wystarczył Donald Trump, który wprowadził Glob w niespotykaną niepewność. Przy czym nie należy zapominać, że porozumienie handlowe z Wielką Brytanią, Chinami i krajami zatoki perskiej nie zmieniają zasadniczo sytuacji, w jakiej znalazł się świat. Pozostają porozumienia z innymi krajami lub obszarami gospodarczymi, zwłaszcza w kontekście tego, że ogólna 10% taryfa obowiązuje, a do tego w wybranych sektorach stal aluminium, motoryzacja, części zamienne do pojazdów funkcjonują bolesne 25% cła. W kolejce szykuje się branża biofarmaceutyczna. Temu całemu zamieszaniu związanemu z polityką handlową administracji republikańskiej towarzyszyła rzadko spotykana zmienność. Istnieje wiele wskaźników, które mierzą zjawisko z wachliwości cenowej. Zwolennicy analizy technicznej stosują zwykle takie narzędzia jak wstęgi Bollingera czy ATR, ale oprócz nich mamy inne koncepty techniczne, kanał Keltnera, Donkiana, wskaźnik zmienności Chikina czy Twixa czy Relative Volat index. Mimo to nic nie przebije Wixa, czyli miarę zmienności bazującej na zachowaniu się cen opcji put i call na indeksie S&P 500 z ceną wykonania out of the money. Indeks dotyczy opcji z oczekiwaną zmiennością w terminie najbliższych 30 dni. Czytelnikom FX MAGa, którzy lubią się wgłębiać w matematyczne meandry, polecam lekturę specyfikacji tego wskaźnika, która, którą znajdziesz w linku w opisie do tego filmu. Możesz sobie go oczywiście rozwinąć. Popularność tego wskaźnika obliczanego przez giełdę CBOE wynikać i wynika być może też z tego, że jest sporo ETFów na zmienność, choć w przypadku unijnych inwestorów zorientowanych na fundusze UCITS jest zgodnie z portalem justf.com tylko jeden. Mowa o funduszu z rodziny Amundi, który ma aktywa w zarządzaniu w kwocie 53 milionów euro i pobiera roczną opłatę za zarządzanie w wysokości 6%. Indeksy odnoszące się do zmienności nie tylko dotyczą Wixa tego klasycznego, dotyczą również innych miar koniunktury ogólnorynkowej. Coo CBOE oblicza również Wixa dla średniej przemysłowej, czyli dla Dow Jonesa, Nasdaca, Russel 2000. Ale to nie koniec. Dla wytrawnych inwestorów, którzy dobrze czują się ze zmiennością instrumentów pochodnych i ją rozumieją. COBO oblicza też Wix na towary, na ropę, na złoto, a także pojedyncze akcje, te najpopularniejsze Apple, Amazon czy Alphabet, a więc właściciel Googlea. Wix czasami bywa nazywany indeksem strachu i coś w tym jest, gdy inwestorzy zaczynają nerwowo postępować ze swoimi pozycjami, zwłaszcza jeżeli goni czas, to zarządzanie posiadanymi pozycjami staje się kłopotliwe. O ile oczywiście są ukierunkowani krótkoterminowo, bo z perspektywy inwestora, który odkłada swoje oszczędności w długim terminie, to takie wahania są pomijalne. Wix w czasie gdy Trump próbował szachować świat swoimi taryfami, wystrzelił do ponad 50 punktów. Teraz już jesteśmy na poziomie w okolicach przeciętnej. On mniej więcej wynosi około 19 punktów. było oczywiście wyżej. Jeżeli spojrzymy na maksy, które indeks zmienności odnotowywał na przykład w najbliższej przeszłości, to mamy panikę związaną z epidemią koronawirusa i schyłkiem wielkiego kryzysu finansowego. W marcu 2020 dzienny szczyt wyniósł 82,7 punkta. W listopadzie 2008 było to 80, no prawie 81. Różnica jest taka w porównaniu z tymi wspomnianymi epizodami, że obecnie doszło do szybszej czasowo fazy schłodzenia niepokoju. w ich błyskawiczny opad z ponad normatywnych poziomów, co wskazywałoby, że inwestorzy uznali, że najgorsze za nami. Było o tyle to ciekawe, że okazało się to najszybszym spadkiem indeksu strachu w perspektywie od 1950 roku, jeżeli uwzględnia się dane bazujące na sześciomiesięcznej średniej kroczącej. Tempo spadku o ponad 60% jest jeszcze się w ogóle nie zdarzyło. Istnieje wiele epizodów, gdy VIX tracił na wartości znacząco. Historyczne dane dowodzą, że kiedy tak się stało, to w perspektywie miesięcy S&P 500 był wyżej w porównaniu z odczytem aktualnym. Przeciętnie po pół roku indeks osiągał przeciętną stopę zwrotu na poziomie blisko 9%, po roku było to już blisko 21%. To oczywiście bardzo optymistyczny komunikat, zważywszy na to, że akcje w Stanach kupują przede wszystkim inwestorzy detaliczni, a Trump absolutnie nie zmienia obranego przez siebie kierunku. Popatrzmy na wykrasy, czyli przeskakujemy zarówno do platformy, jak i z powrotem do hotelu. Odpalamy platformę XStation i popatrzmy sobie na to, jak kształtują się wykresy, jak te zachowania, o których sobie mówiliśmy, wyglądają w praktyce. Mega ciekawie wygląda sytuacja oczywiście w przypadku amerykańskich indeksów, bo one tutaj królują i pod kątem zmienności i oczywiście pod kątem popularności i to nas akurat nie powinno w żaden sposób dziwić. Bardzo ładnie wyglądała reakcja, jeżeli chodzi o ten pułap cenowy, poziom, który został przez rynek sprawdzony, przetestowany podczas piątkowej, podczas piątkowej sesji to wyciągnięcie wyglądało niezwykle fajnie i trochę nadziei yyy w serca inwestorów ono może wlewać, dlatego że mimo wszystko to te piątkowe informacje o tym, że wojny handlowe absolutnie nie idą w cień i Donald Trump cały czas będzie prowadził agresywną politykę monetarną. No tutaj absolutnie nie pomagały. Też nie pomaga do końca fakt tego, że instytucje i fundusze hgingowe akcji się pozbywały, a kupowali inwestorzy detaliczni. No bo nigdy inwestorzy detaliczni, albo inaczej nigdy nie mów nigdy, zazwyczaj inwestorzy detaliczni nie do końca radzą sobie idealnie, jeżeli chodzi o rynkową sytuację. Patrząc z perspektywy Wixa, to o czym mówiliśmy sobie na Śnieżce, którą widać teraz za mną to generalnie mowa o tym, że indeksy w Stanach Zjednoczonych w perspektywie półrocznej tudzież rocznej powinny ATH zrobić. W przypadku Nasdaka mówimy o wzrostach na poziomie 6%, natomiast w przypadku indeksu S&P 500 tutaj mówimy o przestrzeni do wzrostów na poziomie no niespełna 6%. Tutaj ta reakcja była może nie tak techniczna jak w przypadku Nasdaqa, ale dalej w zasadzie z perspektywy inwestora długoterminowego, biorąc pod uwagę te wszystkie fakty, o których sobie tutaj mówimy co tydzień, powtarzamy, no nie widzę powodów, dla których mielibyśmy się pozbywać amerykańskich spółek. Podczas debaty na Wall Street, której miałem, którą miałem okazję moderować na temat rynkowej sytuacji, na temat też tego, jak działa Donald Trump, jak funkcjonuje Donald Trump, to moi rozmówcy jasno stawiali w zasadzie wszyscy jak jeden mąż, czyli mowa tutaj o Konad Ryczko, Rafał Sadoch czy Emil Łobodziński mówili o tym, że jeżeli chodzi o tą to na który rynek postawić, czyli czy Chiny, czy Europa, czy Stany Zjednoczone, no to tutaj było jasne, że były to za każdym razem Stany Zjednoczone. Czyli pomimo tego, że my o tych problemach mówimy, mówimy o tym, że sytuacja jest napięta, to giełda powinna dalej robić swoje. Jeżeli patrzymy oczywiście przez te przez pryzmat tych największych indeksów, trochę gorzej może wyglądać sytuacja w przypadku europejskich indeksów, czyli tak jak widzimy tutaj niemieckiego Daxa, który też technicznie wyglądało to odreagowanie mega przyjemnie. Spadki były dosyć duże, bo 4% momentami jak popatrzymy na ten dolny cień, ale udało się go trochę wyciągnąć i tutaj raczej spodziewałbym się delikatnego rozjazdu w najbliższych sesjach, patrząc oczywiście tylko i wyłącznie przez pryzmat momentum, a nie przez pryzmat danych gospodarczych, bo tych jeszcze jakoś specjalnie nie poznaliśmy z perspektywy danych gospodarczych, to to oczywiście WIG 20, czyli najbliższe najbliższe istotne dane już 30 maja poznamy szacunkowy odczyt, jeżeli chodzi o inflację za miesiącu maj. One będą tutaj istotne z perspektywy pierwszego tygodnia czerwca, no bo wtedy Rada Polityki Pieniężnej powinna podjąć decyzję w sprawie stóp procentowych i to też będzie ciekawie. uzupełniona luka cenowa aż dwukrotnie i w zasadzie jeżeli mielibyśmy mówić o tym, że żeby giełdowa maksyma sellin may and go Away nam się nie sprawdziła, to w zasadzie mamy kilka dwa tygodnie może sesji handlowych do tego, żeby rynek jednak spróbował te poziomy i te pułapy cenowe wyciągnąć. I teraz żeby zobaczyć też przepływy kapitału, my musimy sobie popatrzeć na rynek walutowy. I tutaj popatrzymy sobie yyy jeżeli chodzi o rynek walutowy, na sytuację w przypadku yyy indeksu dolarowego. Tak yyy czyli wpiszmy sobie na stół, że nawet nie pamiętam jaki jest US index. Tak. Oszukamy sytuację, bo dawno nie wpisywałem w ten sposób. Tak jest. USD i wrzućmy sobie wykres HTML 5. Odpalamy. Popatrzmy na całe notowania na w ujęciu tygodniowym. Oddalmy sobie ten wykresik. I w przypadku amerykańskich amerykańskiego dolara widzimy, że znajdujemy się na poziomach może nie tyle niebezpiecznie niskich, bo jeżeli popatrzymy sobie właśnie z perspektywy tego, jak sytuacja kształtowała się w XX wieku, no to tutaj nie jesteśmy na jakiś ani ekstremalnie wysokich, ani ekstremalnie niskich poziomach. W zasadzie wróciliśmy do tego, co pamiętaliśmy w okresie trochę przed pandemią i w okresie pandemicznym. Dlatego nie wyciągałbym tutaj skrajnie jakiś dalece idących wniosków na temat tego, że raz dolar się skończył albo dwa, że w tego amerykańskiego dolara my powinniśmy szturmem zacząć inwestować, bo najgorsze co widzimy, to już jest za nami. Nie podzielam tego, nie podzielam tego ani chura optymizmu, ani sceptycyzmu. Bardziej uważam, że tutaj o ile oczywiście swingowe ruchy będą miały miejsce, o tyle nie do końca jesteśmy w stanie się w jakiś sensowny sposób pozycjonować, albo inaczej przez pryzmat walutowy, nie ma tutaj przestrzeni do tego, żebyśmy stwierdzili, okej, teraz zmieniamy naszą strategię, zmieniamy nasze podejście. Ciekawie wygląda sytuacja złota, bo te niepewności oczywiście spowodowały, że złoto w zasadzie w pełni zrealizowało tą korektę i na rynku oczywiście ten ruch korekcyjny od wierzchołka do dołka wynoszący 10%, on nam bardzo ładnie się tutaj y bardzo nam ładnie się tutaj po pierwsze sprawdził i z tej flagi w zasadzie o ile oczywiście napięcia nam nie będą słabły, a nic nie wskazuje na to, żeby one nam słabły, bo też rynek może sobie zdawać mocniej sprawę z tego, że przecież sam deal z Wielką Brytanią nią to jest jeden deal, tak z deal z zatoką perską. To nie są kraje, które nagle zmienią oblicze globalnego handlu, bo absolutnie tak nie jest. A wstrzymanie ceł z Chinami, no tu rynek może podejść do tematu w taki sposób, że jeżeli z Europą te nie udaje się dogadać, no to w jaki sposób uda się dogadać z Chinami? gdzie tu należy pamiętać, że Europa pod kątem konsumenta jest niezwykle mocna i zarówno dla Stanów Zjednoczonych jak i dla Chin to jest bardzo fajny rynek. Zresztą w najbliższym czasie w najbliższym czasie wrzucimy wrzucimy nagranie o tym jak uzyskać ekspozycje na chińskie spółki i jak to zrobić odpowiednio. Jeżeli oczywiście z tych trzech rejonów, trzech rynków, które śledzimy, postawisz oczywiście swój kapitał na Chiny. Chiny i ten chiński indeks jak sobie popatrzymy, bo ja o nim mówiłem z perspektywy z perspektywy sygnałów, nie dostaliśmy jeszcze tego technicznego sygnału do tego, że nagle pojawia nam się popyt. Tego popytu jeszcze nie widać. Mamy fajny poziom horyzontalny. Ja nie ukrywam, że pewnie spekulacyjnie tutaj spróbuję podziałać. Zapewne idealnie by było, jakby w najbliższym czasie pojawił się komunikat na przykład Banku Ludowego Chin, który powie: "Okej, jednak zaczynamy pomagać, zaczynamy stymulować popyt wewnętrzny, bo w przypadku gospodarki chińskiej ta stymulacja popytu wewnętrznego będzie niezwykle ważna, żeby nadrobić te ponad 100 miliardowe straty związane z mniejszym eksportem, czyli po prostu cłami polityką Donalda Donalda Trumpa. I to też jest mega interesująca, mega interesująca sytuacja. Tych takich technicznych aspektów my też nie mamy tutaj wiele. No bo wiadomo jest jak wygląda, jak wyglądają korelacje rynkowe i tutaj nie spodziewałbym się nagle zupełnie oderwania sytuacji od tego, co widzieliśmy przez ostatnie dwa, trzy tygodnie. Tutaj należy słuchać jak wyglądać będzie sytuacja w czerwcu, bo ona będzie, bo ona będzie nadawała nam tutaj tempo też dla rynku, bo mamy temat stóp procentowych zarówno w Polsce, jak i w przypadku Fedu. O ile oczywiście Fed zdecyduje się na jakikolwiek ruch, bo wiemy, że mamy dużą niepewność i rynek i przynajmniej Fed jeżeli chodzi o politykę monetarną na razie nie chce nic robić. Dlatego też pamiętajmy o tym, że jeżeli nie inwestujemy długoterminowo, ale też szukamy okazji i nie do końca widzimy, czy mamy jakieś czytelne sygnały, czytelne komunikaty, to czasami po prostu lepiej sobie odpuścić, przebyć w fajnym miejscu, pobiegać, pochodzić po górach, a niekoniecznie stresować się tym, że nasza pozycja na przykład zmierza w złym kierunku. I to w zasadzie tyle z tego naszego pięknego Karpacza. Pogoda się udała. Piąteczka dla tych wszystkich, z którymi miałem okazję. piątkę, ale na żywo przybić i mam nadzieję, że do zobaczenia za rok. Jeżeli podobał ci się ten materiał, zostaw łapkę w górę, a ja nieustannie trzymam kciuki za twoje inwestycje. Tak. [Muzyka]








