Jak analizować i handlować indeksami giełdowymi? [Opcje, Gamma, Raport COT]

Analiza i handel indeksami giełdowymi – kluczowe aspekty

Webinar z Maksymilianem Bączkowskim to kompendium wiedzy na temat analizy indeksów giełdowych, skierowane zarówno do traderów intraday, jak i swingowych. Ekspert dzieli się swoim doświadczeniem i praktycznym podejściem do handlu, podnosząc poprzeczkę w edukacji inwestorów.

Główne zagadnienia poruszane w webinarze:

  • Ekosystem indeksów: Zrozumienie powiązań między rynkiem futures, kasowym, akcyjnym, ETF i opcyjnym.
  • Analiza składu indeksu: Identyfikacja kluczowych spółek mających największy wpływ na zachowanie indeksu (na przykładzie DAX).
  • Rola rynku opcyjnego: Wykorzystanie danych o opcjach (gamma, premie) do identyfikacji potencjalnych wsparć, oporów i tempa zmian cen.
  • Raport COT (Commitment of Traders): Analiza pozycji dużych graczy (Large Traders) jako wskaźnik potencjalnych ruchów rynkowych.
  • Indeksy zmienności (VIX, SQ): Ocena ryzyka rynkowego i sentymentu inwestorów na podstawie indeksów zmienności.
  • Struktura i mikrostruktura rynku: Różnice między strukturą trendów na wyższych interwałach a mikrostrukturą na interwałach sekundowych.

Kluczowe wnioski:

  • Nie wszystkie spółki w indeksie mają taki sam wpływ na jego zachowanie – skup się na analizie tych o największej kapitalizacji.
  • Rynek opcyjny dostarcza cennych informacji o potencjalnych poziomach wsparcia i oporu.
  • Analiza raportu COT pozwala ocenić zaangażowanie dużych graczy i potencjalną siłę trendu.
  • Indeksy zmienności VIX i SQ pomagają w ocenie ryzyka rynkowego i przewidywaniu potencjalnych korekt.

Webinar oferuje kompleksowe spojrzenie na analizę indeksów, łącząc elementy analizy technicznej, fundamentalnej i behawioralnej. Wiedza zawarta w materiale pozwala na podejmowanie bardziej świadomych decyzji inwestycyjnych.

Zobacz pełną transkrypcję filmu

Dzień dobry. Witam bardzo serdecznie na webinarze na kanale Rankija Polska. Naszym dzisiejszym gościem jest pan Maksymilian Bączkowski, redaktor, prezenter i inwestor aktywny na rynku OTS FX od 2012 roku, założyciel klubu inwestora New Vision Trading oraz twórca strategii PSV. nominowany do nagrody analityk roku Invest CS. Cześć Maksymilian. Witamy. Cześć. Witam bardzo serdecznie. Podczas dzisiejszego webinaru przedstawione zostanie na co zwrócić uwagę analizując i handlując indeksami giełdowymi. Także Maksymilian przekazuję ci głos i scena jest twoja. Bardzo, bardzo dziękuję za wprowadzenie. Witam wszystkich serdecznie. Tak jak już zostało wspomniane, nazywam się Maksym Bączkowski i z przyjemnością poprowadzę dla państwa teraz webinar dotyczący analizy indeksów, ale w taki dość kompleksowy sposób, dlatego że podejście mam dość moc niekonwencjonalne i zdecydowanie już przeglądając poniekąd to, w jaki sposób inni prezentowali swoje treści, chciałem trochę podnieść poprzeczkę. Chciałem pokazać, że nie tylko podstawowe treści mogą trafiać na kanał i nie tylko nawet średnio zaawansowane, ale również tak można pójść troszeczkę w stronę średnio zaawansowane łamane na zaawansowane treści. Wobec tego podniosę troszeczkę poprzeczkę. Także temat to jak analizować i handlować indeksami giełdowymi, na co zwrócić uwagę podczas analizy, no i też zwrócę uwagę na rzeczy, które nie zawsze są omawiane w trakcie analizy indeksów na co dzień przez innych prowadzących najprawdopodobniej, bo też nie mam oczywiście porównania do nie wiadomo jak wielkiej rzeszy edukatorów. Aczkolwiek z całą pewnością ja na przykład kiedy uczyłem się w latach jeszcze 2011, 2012, 13, no to brakowało mi takiego kompleksowego podejścia na zasadzie słuchaj ten i ten rynek jest ważny, to jest ważniejsze, ale to jest jednak najważniejsze, dlatego postępuj w ten i w ten sposób, czyli takie od ogółu do szczegółu, a później już tak kompleksowo przedstawione 1 2 3 4 w ten sposób postępuj, a powinno być to zrobione w sposób odpowiedni. Także w ten sposób chciałem zaaranżować tą prezentację. Ja na początku tylko powiem dosłownie dwa słowa. Tutaj mamy informacje o ryzyku oraz wyłączeniu z odpowiedzialności. Jestem zobowiązany przedstawić państwu to ryzyko. Oczywiście i wyłączenie z odpowiedzialności. Wszystko co mówię jest moją opinią na budowanej na podstawie dość jednak sporego bagażu doświadczeń. Mimo młodego wieku praktycznie rzecz biorąc rynki towarzyszyły mi od, no można powiedzieć prawie zawsze praktycznie rzecz biorąc y pierwszy zawód i najważniejsze to już były rynki finansowe. W związku z tym mogę śmiało pochwalić się może i młodym wiekiem, ale i dość bogatym stażem, bo ponad 30 13 lat mimo młodego wieku. Aczkolwiek oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że część z tych lat, no to było zbieranie doświadczenia, więc też nie mogę powiedzieć, że ekspertem się jest od początku, bo tak nie jest, ale już po tych 10 latach plus już przestałem liczyć, prawdę mówiąc, bo już no nawet nie ma co tego zliczać. Dobrze, w każdym razie skoro informacja o ryzyku została przedstawiona, to ja może już w tym momencie zacznę. Od samego początku chciałem zacząć od takich prostych rzeczy. Prezentacja jest zrobiona od ogółu do szczegółu. W związku z tym ten poziom na początku będzie troszkę niższy i będziemy z czasem przechodzić do rzeczy, które są również istotne. Aczkolwiek z całą pewnością postaram się też zrobić to w taki ogólnodostępny sposób, bo zdaję sobie sprawę, że nie każdy mógł obcować z takimi rzeczami jak na przykład rynek opcyjny, jak rynek ETF, jak komansowanie tych danych, jak zbieranie tych wszystkich rzeczy do kupy. To nie jest łatwe, bo jak to się mówi, papier przyjmie wszystko. I ja na przykład miałem bardzo często ten problem, kiedy ktoś referował jakiś temat, że wszystko to fajnie wyglądało na prezentacji, ale jednak dość trudno było to przenieść na realia takie prawdziwe już na własnym sprzęcie. Wobec tego ja postaram się to tak poprowadzić, żeby z tym nie było większego problemu. Dobrze, a więc tak. Jeżeli chodzi o główne indeksy giełdowe, no z całą pewnością można powiedzieć, że to jest jeden wielki ekosystem. powiedziałbym, system sekurytyzacyjny, chociaż system sekuryzacyjny i łańcuch sekuryzacyjny dotyczy rynku hipotecznego. Tak można powiedzieć, że jeżeli bym miał jakieś tutaj słowo wymyśleć, to byłby to rynek indeksowo-sekurytyzacyjny. Czyli opowiem na samym początku, co ten ten rynek cały, co co te główne benchmarki, co ten główne indeksy łączy ze sobą i przede wszystkim jakie rynki też wpływają na wycenę i też przede wszystkim ten sentyment i okołorynkowy i ten sentyment uczestników rynkowych. Tak jak wiemy, rynek nie skupia się tylko na futuresie, tak bardzo popularnie rozgrywanym przez wszystkich uczestników albo większość uczestników, ale mamy też rynek kasowy, czyli spotowy, mamy też opcje, mamy też ETFY, mamy też akcje, mamy też y Forex. Co prawda nie dotyczy to nie dotyczy to indeksów teraz, no ale też wiemy tam z tyłu głowy mamy, że mamy też Forex, mamy też rynek OTC yyy czyli też granie czy czy handel y kontraktami tak zwanymi syntetycznymi, pochodnymi. Mamy mnogość rozwiązań na to, żeby móc partycypować w rynku. No i oczywiście od naszego po pierwsze doświadczenia, zasobów finansowych etca, etca zależy jaki rynek wybierzemy. No wiadomo, że w Polsce najbardziej dominował do swego czasu rynek CFD, bo to jest najprostszy i najłatwiej dostępny rynek, który pozwala też handlować takimi ułamkami wręcz indeksu. No bo jednak kupić pełen kontrakt nie każdego stać. Nawet kupić mini czy mikro na prawdziwym futuresie też może być nie wszystkich stać. Poza tym nie jest to takie wcale hop do przodu i nie jest to wcale tak bardzo łatwo załatwić sobie na samym początku takie konto, chociaż są różni brokerzy i i różne możliwości, to jednak najczęściej jednak kierujemy się na ten rynek CFD. Czy dobrze, czy źle, to już zupełnie inny temat na prezentację. Mógłbym zrobić przynajmniej z 10 takich, bo jak dobrze wiecie, ci z państwa, którzy mnie znają, oczywiście wiedzą, że ja na takie tematy mogę bardzo chętnie rozmawiać, bo rynek nie jest tylko moją pracą, ale jest moją absolutną pasją w rynku prócz żony to chyba tylko rynek tak mocno kocham. W każdym razie jeżeli mam nadzieję, że tego nie słyszała, w każdym razie jeżeli chodzi o powiązane rynki, tak jak już powiedziałem, mamy nie tylko rynek kontraktu futures, mamy rynek kasowy, mamy rynek akcyjny, mamy ETF, mamy opcje i tak dalej. Zastanawiacie się teraz, no dobrze, no ale co to ma wspólnego z rynkiem indeksów albo jakie indeksy jako walor ma to wspólno z z tymi wszystkimi innymi rynkami? A no tym tak jak już wspomniałem, że ten rynek jest sekuryzowany, to znaczy, że jeden odpowiada za drugi, drugi odpowiada za trzeci, trzeci odpowiada za czwarty etc. Jeżeli jeden rynek w jakiś mocnie sposób jest eksponowany w danym momencie, na przykład poprzez sytuację geopolityczną, jakieś konkretne narzędzia są wykorzystywane bardziej niż cała reszta, to też wpływa to może nie bezpośrednio na wycenę resztę aktywów, ale może wpływać to na sentyment i przez to dopiero na wycenę innych instrumentów. Więc widzimy, że wspólny rynek, no ale tak naprawdę zawsze to pytanie, które pada, to czy pies macha ogonem, czy ogon jednak macha psem. Zastanawiać by się można było nad tym na poziomie akademickim. Tak, na studiach często były takie dziwne rozważania. Czy czy pierwsze była jajko, czy czy kura. Pytanie, które zawsze dość rozpala, zwłaszcza studentów. W każdym razie jeżeli mamy indeks, to pierwszą informację zwrotną, jaką od razu mówiąc o indeksie myślimy od realiów technicznych jest oczywiście to, że dany indeks ma spółki. Dobrze, mamy na przykład SP500, który ma 500 spółek, nawet więcej troszeczkę niż 500 spółek. Mamy Nasda który ma teoretycznie 100, Dow Jonesa, który ma 30, Daxa, który ma 40, francuski indeks, który ma 40, Eurostok, który ma 50. Mamy też Eurostock 600 i tak dalej, i tak dalej. Mamy mnóstwo różnych indeksów dotyczących różnych tam elementów świata, chciałem powiedzieć sektorów świata. Ale oczywiście wiemy to, że indeksy mają swoje spółki, to jest jasna sprawa. No ale czy musimy analizować wszystkie spółki, żeby wiedzieć w jaki sposób będzie się zachowywał indeks? No absolutnie nie mamy coś takiego, co się po prostu nazywa całkowitym odzwierciedleniem spółki, indeksu chciałem powiedzieć, albo nazywamy to po prostu udziałem w indeksie. Czyli każda spółka ma swój określony udział w zależności od kapitalizacji, która oczywiście będzie tutaj wyższa albo niższa zależności od spółki, która będzie tutaj wskazywać na to, jaką finalnie stanowi część tego indeksu. W przypadku niemieckiego indeksu tutaj mamy akurat top, tak mi się zesreenowało, że 11, ale specjalnie to poniekąd zrobiłem, także to nie jest taki czysty przypadek, bo dużo osób w przypadku niemieckiego indeksu tylko przypomnę, jest 40 spółek. Jeżeli ktoś jeszcze pamięta Daxa z czasów kiedy było 30 to żółwik to znaczy, że jesteście wyjadaczami, a przynajmniej już jesteście parę lat na rynku, bo nie wiem czy pamiętacie DAX przed paroma laty jeszcze miał 30 spółek, dlatego nawet niektórzy brokerzy mają jeszcze starą cfdkową wycenę DE30 albo Germany 30 albo inny ticker, który odpowiada niemieckiemu indeksowi z domieszką 30. Oczywiście to jest 40 już teraz spółek, aczkolwiek no niektórzy brokerzy jeszcze mają providera, który nie uaktualnił tego w jaki inny sposób nie uwzględnia tych 10 spółek, ale tylko z nazwy, bo prawda jest taka, że no musi finalnie. W każdym razie mamy 40 spółek na Daxie. No dobrze, ale czy musimy analizować 40 spółek, żeby wiedzieć co słychać w indeksie? No to by było przynajmniej dziwne, gdybyśmy tak robili, zważywszy na to, że mamy już pewną ściągę na tym screenie. Jak jaką ściągę mamy? No oczywiście prócz numeracji, oczywiście prócz tickeru, oczywiście prócz nazwy. Mamy jeszcze tutaj oczywiście wybrałem biały, bo myślałem, że będę operował bardziej na na slajdzie. Zrobimy sobie brudnopis też na dole, aczkolwiek zaraz pozmieniam kolory. W każdym razie mamy tutaj jego wielkość. I co to oznacza? Że tyle dana spółka przynajmniej w teorii, a to też jest słowo klucz, przynajmniej w teorii zawiera udział w danym indeksie. I teraz jeżeli mamy tak jak tutaj wgląd w to, że powiedzmy do do Airbasa albo powiedzmy do grupy ubezpieczeniowej z numerem 7 mamy siedem spółek, które posiada 16, prawie 10, prawie 8, 6,5, 5,5, no powiedzmy 50% około, tak na oko można mnie poprawić i szybko policzyć, ale to jest około 48 do 53 maksymalnie, tak na oko licząc na szybko. No to po co analizować większość spółek, skoro samych 10 albo tutaj w tym wypadku siedem powiedziałem, samych siedem spółek posiada więcej niż połowę samego indeksu, jeżeli chodzi o składowę. Innymi słowy, mówiąc jeszcze prościej, tych siedem spółek stanowi w większości przypadków to, jak rynek będzie się zachowywał. Dlatego, że te w ogonie tak zwanym, czyli ta powiedzmy spółka numer 40, 39, 38, 37 będzie posiadać nawet czasami mniej niż 1% udziału w indeksie. Zatem no nielogiczne byłoby analizować wszystkie spółki. To jest nawet strata czasu, tak prawdę mówiąc. dlatego że ich ruch nawet zmiana powiedzmy 5% co i tak jeżeli chodzi o spółkę 5% to jest dość dużo. Oczywiście w takim środowisku trumpowym 5% może nie robić na nikim wrażenia, bo Tesla potrafiła ostatnio też machnąć z 15% albo z 12% zwłaszcza jak tam się Trump z z Maskiem znowu znowu jak zwykle się odkochali, chociaż oni się już znowu kochają, więc już tam trudno z tą nad tą telenowelą amerykańską, chciałem powiedzieć brazylijską nadążyć. Aczkolwiek są duże przeloty na rynku, jasna sprawa, ale w takim normalnym środowisku, gdzie jeszcze Biden był prezydentem, no to powiedzmy szczerze, 5% to spółka musiała się wysilić albo musiały być jakieś dane, albo earnings, czyli wyniki etca. Czyli to jest dość dużo. Więc te najmniejsze spółki, nawet jakby ruszyły się 5 czy 10%, to nie ruszę w absolutnym stopniu niemieckim indeksem, bo będą to wyceniane na poziomie powiedzmy 30 punktów, gdzie 30 punktów tak potrafi zrobić na minutówce, ale już jeżeli takie 10% zrobiłoby SAP albo Siemens albo one dwie na raz, gdzie jak sami widzimy tutaj mają ponad 20 tam powiedzmy parę procent tam mniej niż 30 w trzy spółki z aliansem to są już takie naprawdę topki ruszyłyby się po 5% to już stanowiłyby na tym, jak indeks by wyglądał danego dnia. No i zdecydowana większość tego ruchu byłaby zapewniona przez jedne przez trzy spółki, czyli jedną małą część tego całego indeksu. Zatem pierwszy wniosek, czy może drugi wniosek to już jest, nie ma sensu analizować 40 spółek. najlepiej przeanalizować sobie top powiedzmy 5 s spółek, które stanowią i ważą nad tym, jak indeks się będzie zachowywał, a później dopiero ewentualnie, jeżeli ktoś jest hobbystą i chciałby mieć absolutnie cały sektor rynkowy przeanalizowany, może sięgnąć po resztę rzeczy. Chociaż ja osobiście tego nie robię, dlatego że to nie ma znaczenia dla mnie na przykład jak Daimler Truck będzie się zachowywał albo jak Volkswagen będzie się zachowywał, bo to jest niewielki tutaj procent udziału. A pierwszym wnioskiem co było, pamiętajmy, wróćmy tutaj do pierwszego slajdu. że indeksy nie składają się tylko z kontraktów futures, ale z różnych różnych różnych innych rynków, które też wpływają na jego sentyment, czyli jego układ. Ale będę o tym mówił za chwilę. Okej, to skoro już mamy za sobą, to powiedzmy sobie o podstawach. Oczywiście rynek kasowy różni się od kontraktu futures dość mocno, dlatego że rynek futures chodzi prawie tam z drobną przerwą techniczną, prawie 24 godziny z wyłączeniem oczywiście polskiego rynku, czego ja osobiście nie mogę przeboleć i zrozumieć w dalszym ciągu. Aczkolwiek no widocznie tak musi być, taki mamy klimat, jak to mówiła pewna pani polityk. W każdym razie w Polsce mamy trochę inaczej ten rynek skonstruowany, ale normalnie kontrakty futures powinny chodzić prawie całą dobę, oczywiście z wyłączeniem weekendu, ale prawie całą dobę tam jest tylko około 30 minut, jeżeli jeżeli chodzi o północ na na techniczne aspekty. A jeżeli chodzi o kontrakt kasowy czy też kasowy rynek, no to w tym wypadku mamy oczywiście sztywne godziny funkcjonowania rynku. No i teraz ktoś by mógł się zastanowić i najczęstsze pytanie jakie pada w tym momencie kiedy mówię o kontraktach futures według wobec kontraktów kasowych to często pada pytanie no zaraz skoro kontrakt kasowy czyli rynek akcyjny chodzi w konkretnych godzinach dajmy na to jak w Europie od 9:00 do tam powiedzmy 1730 w Polsce albo od 9:00 do 22:00 no to jak może futures chodzić skoro rynek akcyjny jest zamknięty no właśnie kontrakty futures są kontraktem wycenianym w przyszłości jest tutaj tak zwane Jest tutaj tak zwane zapowiedź tego, w jaki sposób rynek może się zachowywać. Dlatego bardzo często na rynku kasowym mamy tak zwane luki cenowe, które się później zbiegają oczywiście w czasie, są tak zwanie dogrywane, a na kontrakcie futures już takich nie mamy najczęściej. Chyba, że wyjątkiem od reguły jest tak zwane rolowanie, które zresztą czeka nas niedługo, bo pamiętajmy, że kontrakty futures są rolowane cztery razy w roku. Mamy cztery rolki tak zwane duże, gdzie mamy to w marcu, w w czerwcu, czyli zaraz praktycznie. Mamy też w wrześniu i w grudniu. Tu są serie te najważniejsze. Zawsze w trzeci piątek trzeciego miesiąca, że tak powiem, mamy tak zwane w Niemczech się na to mówi. Ja się wychowałem w Niemczech, ja się uczyłem w Niemczech, studiowałem w Niemczech, więc przyjąłem tamtejszą nomenklaturę. Tam się mówi po prostu sabat czarownic. W Polsce się na to mówi dzień trzech wiedźm zazwyczaj, albo po prostu trzy wiedźmy. M nie wiem z czego wynika akurat ta różnica. Myślałem, że to jest tak bardziej międzynarodowo, ale jak w Polsce wszyscy operują trzema wiedźmami, no to po prostu przyjmijmy tą nomenklaturę. Chociaż tak nawiasem mówiąc, tak w ramach ciekawostki Niemcy po prostu mówią na to sabatem czarownic. Jest to dzień wygasania opcji, jest to dzień wygasania kontraktów, rolowania i przejścia na nową serię. To wtedy możemy mieć różne wyceny i różne luki, ale zazwyczaj futuresy nie mają takich wielkich luk. zazwyczaj rynek kasowy jak już ma te luki i dzięki kontraktowi futures możemy wycenić po prostu jak się zachowuje po zamknięciu ten rynek kasowy. Jest to tak zwane wycenianie też oczekiwań jak będą się zmieniać w przyszłości te ceny. Więc to jest taka pierwsza i znacząca zresztą różnica. I tutaj wchodzimy już powoli w te meandry. Skoro wiemy, że indeksy stworzą tworzą spółki. Nie wszystkie spółki są ważne, tylko te topowe, bo to one stanowić będą największy procent udziału w indeksie, a zatem też jego największy jego największy ruch. Wiemy też, że rynek jest rozbity, zsekuryzowany na rynek opcyjny, ETF, akcyjny, czyli kasowy, futures i tak dalej. To przyjrzyjmy się teraz dość ważnej kwestii. I tutaj ta ważna kwestia to są opcje. Rynek opcyjny, czyli jeden z tych rynków taki dość klarowny, to jest rynek, który ma przepotężny kapitał. jest tam mielone dziennie y ogromne kapitały, może powiem ogólnie jest ogromny wolumen tam mielony i dzięki temu, że jest tam olbrzymi kapitał, daje to pewien plus i pewien minus. Jeżeli minus, to oczywiście to, że jeżeli ktoś chce skupić się tylko na indeksie i tylko to, co widzimy na przykład na CFDku, albo to, co widzimy tylko na futuresie, albo tylko to, co widzimy na jakimś tam kontrakcie, no to oczywiście nie widzimy pełnego obrazu rynkowego, bo to co widzimy jako jeden rynek to jest tylko jakiś tam wierzchołek góry lodowej, który no rozprzściera się na wszystkie inne rynki. A z drugiej strony plusem rynku opcyjnego i jego analizą jest to, że wiemy coś więcej niż reszta ludzi, która tak prostolinijnie analizuje rynki. I teraz jeżeli chodzi o rynek opcyjny i tak zwaną gammę od opcji, nie będę wam tutaj tak bardzo szczegółowo o tym mówił. Bardzo chętnie bym zrobił webinar na podstawie rynku opcyjnego na zasadzie do czego przydać nam się może konkretnie już rynek opcyjny, jak go komansować z wyceną największych ruchów, czym są konkretnie te strajki, czym jest delta, czym jest gamma, czym jest wanna i tak dalej. Mogę wam wszystko to wytłumaczyć, ale na pewno nie na tym webinarzu. Po prostu nie starczy mi czasu, choć bym bardzo chciał, ale jeżeli się uśmiechniecie, to być może jeszcze jakieś tutaj webinary przeprowadzę. W każdym razie chodzi mi o to, że rynek opcyjny z uwagi na to, że ma przepotężny kapitał w sobie, potrafi pokazywać taki poboczny rynek tego, jak też duzi gracze się ustawiają na tym rynku. Ta informacja jest dla nas bardzo ważną informacją pod warunkiem, że rozumiemy mechanikę rynkową. I wiem, że to też nie jest dzisiejszy temat. Bardzo chętnie bym wam też o tym opowiedział, jak działa mechanika rynkowa, jak działają uczestnicy, jaką mają rolę, kim są marketmakerzy, z kim są dealerzy etca i jaką mają rolę funkcjonalną, czyli intraday i też spekulacyjną, ale to nie jest ten temat. Faktem jest jednak, że jak wiecie są różni uczestnicy rynkowi. Mamy oczywiście uczestników nieprzypisanych do różnych kategorii, którzy po prostu uskuteczniają tak zwany HFT trading. Mamy fundusze hedgingowe, fundusze inwestycyjne, fundusze rodzinne, banki centralne, banki niebędące bankami inwestycyjnymi czy jakieś tam poboczne inwestycyjne twory fizy, czyli fundusz inwestycyjny zamknięty, fundusze inwestycyjne otwarte etc. Mamy mnóstwo, mnóstwo, mnóstwo udziałowców takiego rynku, ale nie każdy i nie zawsze po pierwsze chce, a po drugie ma możliwość partycypacji na przykład w rynku akcyjnym albo w rynku kontraktu futures. W związku z tym też wykorzystują oni różnorakie strategie, najczęściej zabezpieczające, chociaż nie tylko, bo spekulacyjny rynk opcyjny też jest dobrym rozwiązaniem właśnie na tym rynku opcyjnym. W związku z tym, że też korzystają z tego narzędzia, automatycznie wiemy, że rynek ma tam przepotężny kapitał. A jedno z podstawowych praw rynkowych, prócz tego, że rynek zachowuje się według zasady mechaniki rynkowej, to drugą zasadą jest to, że to kapitał tworzy ruch, a nie setupy, jak czasami traderzy są wyuczeni. Zazwyczaj początkujący trader myśli, że jak wyuczy się jakiegoś systemu i mu powie, że o jak dzieje się to i dzieje się tamto albo dwie średnie się skrzyżują, to powinienem wchodzić. No ale dlaczego? Bo co? No właśnie i to jest jeżeli zadajemy sobie to pytanie dlaczego albo zadajemy sobie to to pytanie bo co to już jest dobrze bo to świadczy o tym że nasz nasze podejście rynkowe zaczyna nie wystarczać znaczy inaczej nasze aktualny stan zaczyna nie wystarczać musimy zmienić pokój na większy na szerszy czyli to akwarium musimy trochę poszerzyć bo już zadajemy prawdziwe pytania co za tym stoji że w tym momencie rynek rośnie co za tym stoji że rynek spada dochodzimy już do takich momentów w których musimy się uczyć mechaniki rynkowej to jest bardzo dobry sygnał bo to znaczy że poszerzamy horyzonty Ale dużo osób niestety tak nie robi i zamyka się na jakieś konkretne sygnały czy na jakieś konkretne systemy tak naprawdę nie rozszerzając tej wiedzy i klepiąc tylko jak jest średnia w tą to robię to a jak jest średnia w tamtą to robię tamto nie zastanawiając się nad tym co stoi za pewnymi ruchami ale do czego zmierzam dalej wrócimy jeszcze do tego w każdym razie jak wygląda ten rynek opcyjny rynek opcyjny wygląda mniej więcej w taki sposób że możemy analizować go przez róż przez przeróżne możliwości mamy tak zwany rynek DTE którym jest raczej krótkoterminowym rynkiem. Zazwyczaj to są opcje, które mają krótką datę przydatności do spożycia, że się tak wyrażę, czyli zazwyczaj 24 godzinne. Mamy opcje tygodniowe, mamy opcje miesięczne, mamy też opcje wydłużone w czasie lub też mamy inne instrumenty, które są opcjopodobne, aczkolwiek nie mają strajku czasowego, tylko na przykład barierę, czyli strajk strajk w wycenie. Tutaj mamy akurat pokazane klasyczne opcje, które na przykład ja analizuję, czyli już mówię od strony praktycznej, nie tylko teoretycznej, gdzie interesuje mnie na przykład osobiście najbardziej to, gdzie zaszły największe zmiany i gdzie lokowany jest największy kapitał w ciągu pięciu ostatnich sesji. Akurat tutaj mamy indeks SPY, czyli to są to jest ETF na indeks SP500, czyli ESA tak zwanego na kontraktach futures, jak go rozgrywamy, czyli S&P 500. Szeroki rynek, jak to mówią Amerykanie, zreszt się z tego śmieję, szeroki rynek SP500. jakby był wąski rynek. No wąski rynek to jaki byłby Dow Jones? Czasami się śmieje, że nasz polski indeks to jest taki wąski indeks WIG 20 na poranku z rynkami, czyli na codziennej odprawie traderów już prowadzonych od już nie pamiętam ilu, od chyba 8u lat, od poniedziałku do piątku. To tak się śmieję czasami właśnie, że WIG jest takim chyba wąskim odpowiednikiem. W każdym razie tutaj widzimy rynek opcyjny, gdzie widzimy pięć ostatnich dni pod względem kupna lub sprzedaży opcji call, czyli kupna lub put, czyli sprzedaży. Partycypować w rynku można oczywiście kupując puta lub sprzedając puta. Kupując cola lub sprzedając cola. Nie będę wam tego mocniej tłumaczył tutaj, bo po prostu nie ma na to czasu, ale powiem wam za to, co jest tutaj ważnego. Jeżeli jesteśmy na ETFie, czyli na przykład tak jak tutaj SPY, czyli ETF na indeks ES es ES tak zwany. czyli S&P 500, czyli po prostu sapinę, jak my to mówimy branżowo. No to oczywiście tutaj łatwe jest przeliczenie, bo SPY zera tylko nie ma, żeby mieć dokładnie tą samą wycenę co rynek SP500. Czyli jeżeli jest wycena tutaj 530, no to SP500 jest gdzieś na poziomie 5300 tam powiedzmy z hakiem, czyli 1 trzeba tylko dodać i mamy mniej więcej odpowiednik tego, jak to wygląda na SP500, więc łatwo to się akurat przelicza. I co tutaj widzimy? Na przykład widzimy gdzie jesteśmy obecnie, gdzie są te skupiska premii na opcjach. Teraz zapytacie, no dobrze, ale jaki ma to wpływ na rynek? Przeogromny, bo jeżeli widzimy, że troszkę ponad rynkiem, tak jak w tym wypadku pić punktów wyżej, czyli w tym wypadku 50 punktów wyżej na Sapinie, dodajemy to zero. Pamiętajmy o tym. Mamy skupisko 9 miliardów, bo to jest B wiadomo, to jest billi amerykańskie, czyli nasze naszych miliardów i mamy 9,3 miliarda premii na tym poziomie pić punktów wyżej, dajmy na to tutaj strzelam, czy to jest akurat pić punktów. Może być to 2, tr nieistotne, ale widzimy konkretną miarę, że mamy o x punktów oddalone tak duże skupisko tak zwanej premii za opcję i zgarnięcia tego kapitału, to najczęściej rynki to robią. Dlaczego? Pierwsze pytanie, jakie często zadaję na przykład na konsultacjach prywatnych jest to, jak jak myślisz jak rusza się cena? No oczywiście to jest jedno z tych najprostszych pytań, na które najtrudniej odpowiedzieć. No bo wiecie, trudne pytania, łatwa odpowiedź, łatwe pytania trudna odpowiedź. Zazwyczaj tak jest, nie? To już pewnie wiecie z doświadczenia. Czyli jakby was dziecko zapytało: "Tato, tato albo mamo, mamo, skąd się bierze wiatr?" Niby proste, ale jednak jak ktoś nie grzebał mocniej i nie ma gdzieś tam przygotowanego wcześniej pytania pod tytułem: "A wiesz synku, no wiatr tworzy się poprzez wyrównywanie ciśnienia, bo przychodzą wyżej, niżej, mamy temperaturę wyższą, niższą, tworzy się ciśnienie i w ten sposób tworzy się wiatr." No to możemy zrobić tak zwanego karpika i powiedzieć, bo ktoś otworzył okno. No dobrze, w każdym razie wracając do tematu, jeżeli chodzi o te skupiska, to tworzę tak zwany volume support albo volume resistance. Resistance, czyli opór, support, czyli czyli wsparcie. I tworzymy to tak samo, czy traktujemy to w ten sam sposób, jakbyśmy sobie wyznaczali wsparcie i opory na wykresie. To oczywiście państwo już wiedzą czym jest na pewno, ale tutaj patrzymy bardziej pod względem opcyjnym, czyli nazwijmy to wolumenowym, chociaż do końca to nie chodzi o sam wolumen w sobie, tylko bardziej o rynek opcyjny, no ale tam jest kapitał, nazwijmy to wolumenowym, żeby tak uprościć to myślenie. Innymi słowy, jeżeli mamy 10, 15, 20, 50 punktów ponad ceną, tak mocny obrót, to wiemy, że tam będzie prawdopodobnie dążyć cena. I wrócę teraz do tego przykładu z wiatrem, bo jak tworzy się cena albo jak się porusza cena? Niby to jest to proste pytanie. Ciężka odpowiedź. Cena porusza się od jednego do drugiego największego zlecenia w jej najbliższym obrębie lub największego skupiska zleceń, czyli tak zwanego liquidity pool, czyli strefy płynności, która jest w niedalekiej relacji od ceny. Można zatem wysnuć wniosek, że rynek, skoro rynek dąży do najbliższych, największych zleceń, to rynkiem można manipulować. No oczywiście, że tak. Dlatego mamy takie praktyki jak na przykład spoffing, HFT, yyy, shakeout, stop, stop run. Dlatego mamy tego typu podejścia, czyli mamy tak zwany bajtowanie ceny, jak my to mówimy w branży, czyli na przykład pod ponad zleceniem, ponad ważnym oporem kładzie się jakieś duże zlecenie tylko po to, żeby rynek wybił to zlecenie, wycofuje się wtedy szybko takie zlecenie, rynek nie wie co zrobić, pełna konsternacja, a osoba, która wystawiła takie zlecenie i szybko je wycofała, żeby rynek, broń boże, go nie nie aktywował, już wykorzystuje strategię, którą chciał wykorzystać przepychając dany poziom. na przykład akumuluje się albo zbiera pozycję albo upłynnia swoją pozycję. No bo wiadomo, jak mamy bardzo dużo kontraktów, to żeby je upłynnić, no to na płytkim rynku czy w realiach płytkiego rynku na orderbooku, czyli ksiądz księdze zleceń, będziemy mieć problem, żeby je wyrzucić. W związku z tym czekamy na tak zwane liquidity pool, czyli strefy płynności, dużej aktywności, żeby móc pozbyć się kontraktu w sposób albo niezauważony, czyli na przykład icebergowo wyrzucając małe zlecenia, ale w bardzo szybkim tempie, żeby wiecie nie zwrócić uwagi na siebie na tak zwanej taśmie. No albo już nie bawią się w ten taniec tak łatwy i po prostu wyrzucają duże zlecenia, ujawniając swoją agresję, ujawniając się w taki jawny sposób na orderbooku. No ale to mniejsza z tym. W każdym razie wracając do tych opcji, widzimy tutaj na przykład największe rozłożenie. Tutaj mamy też największe zainteresowanie rynkiem na przykład y kupna. Y tutaj tak samo sprzedaży przez whale, czyli przez wieloryby tak zwane przez te przez tych większych graczy. Więc jakbyśmy i tak pomyśleli sobie, no dobra, ten te opcje to jednak dla mnie zbyt skomplikowane, to co ja powinienem tak naprawdę zapamiętać z tego slajdu, że rynek opcyjny jest rynkiem, który jest rynkiem pochodnym, jest gdzieś z boku od rynku kontraktu futures i kasowego, potrafi mielić miliardy kapitału dziennie, tak jak tutaj widzicie na przykład strefa płynności od TSP 505 punktów czy tam kilka punktów więcej to jest 9,2 miliarda ze strajków. Czyli on wpływa na pewien w pewnym stopniu na ruch, bo jeżeli widzimy tak potężne obłożenie kontraktów raptem parę paręnaście paradziesiąt punktów wyżej, to z dużą dozą prawdopodobieństwa rynek będzie tam dążył, bo dlaczego rusza się cena? Albo jak rusza się cena? Cena rusza się od jednego do drugiego największego zlecenia w jej najbliższym obrębie. Zatem dążenie do tej ceny jest kwestią bardziej formalności w tym wypadku i strategii funduszy hadgingowych, inwestycyjnych, money makerów, którzy mogą być też funduszami etca, etca. Więc to musimy zapamiętać, czyli te poziomy z rynku opcyjnego powinniśmy traktować jako ciekawostkę i dodatek do analizy klasycznej w następujący sposób. Mamy na danym poziomie duże skupisko zleceń, warto to dodać na wykres. O tym jeszcze będę mówił na końcu. Tutaj mamy tak zwaną gammę. Wiem, brzmi bardzo to, to nawet nie brzmi groteskowo, to brzmi po prostu przerażająco, okropnie, fuj, ble. Zdaję sobie sprawę, bo tutaj trzeba by było zacząć od podstaw rynku opcyjnego. Bardzo chętnie przeprowadzę taki webinar. Tutaj nie ma większego problemu, aczkolwiek no to nie jest nasz temat. Powiem tylko krótko. Opcje działały jak wsparcie i opór. Gamma działa trochę inaczej. Gamma jest miarą opcji. Na początku tą pierwszą miarą opcji mamy deltę. Tak bardzo krótko wam tylko wytłumaczę. Błagam cię, błagam was. Yyy, moi drodzy, nie przerażcie się i nie wychodźcie. Nie będę zanudzał. Powiem to najprościej jak się da. Jeżeli mamy opcję, czyli mamy kontrakt pochodny, to wyobraźmy sobie, że bierzemy opcję na DAXa. I jeżeli DAX rośnie jeden punkt, to nasza opcja też rośnie jeden punkt. To znaczy zarabiamy 1 dolar. Rusza się dwa punkty, to zarabiamy 2 dolary. Rusza się pić punktów, to zarabiamy 5 dolarów. Pierwszą pochodną od opcji mamy tak zwaną deltę. To delta warunkuje to, ile warta będzie opcja względem ruchu instrumentu bazowego. Czyli jeżeli instrument bazowy dotychczas ruszał się jeden punkt i zarabialiśmy 1 dolar, to jeżeli delta rośnie, to rośnie nam zarobek z każdego jednego punktu, czyli większa delta niż 1, niż 0,1 będzie wynosiła w tym wypadku na jeden punkt ruchu Daxa 1,1 dolara, 1,2 dolara, 1,3 rób nam dajmy na to 2 dolar już. Czyli już widzimy, że mamy 100% przebicia. Jeżeli delta jeszcze bardziej wzrośnie, no to może być taki przypadek, że na jeden ten sam punkt wzrostu lub spadku już nie będzie jeden czy dol, tylko na przykład 5 dolarów na na opcji, czyli zaczyna ten przyrost geometryczny się pojawiać w naszym zysku lub stracie. Gamma z kolei wylicza średnią tempa rosnącej delty. I teraz nie musicie zapamiętywać tego. Powiem wam jak działają money makerzy, czyli ci, którzy animują w jakimś stopniu rynek i są odpowiedzialni za to, żeby utrzymywać rynek w ryzach. I nie mówię o instytucjach typu Plug Protection Team, który występuje pod amerykańską komisją papierów wartościowych, Security Exchange Commission, która dba o to, żeby rynek był stabilny, tylko są instytucje tak zwane marketmakerów, którzy dbają o płynność, o animowanie tego rynku, ale też dbają o to, żeby arkusz zleceń w razie nagłego ruchu, żeby być w stanie ściągnąć trochę tą cenę przez tak zwany system min reversion, czyli przetestowanie zakresu ceny uśrednionej, by rynek nie szedł jednoliniowo w górę, tylko mógł zrobić impuls, korektę, impuls, korektę, impuls etc. Min reversion, czyli przetestowanie zakresu ceny uśrednionej może być wyznaczane poprzez średnią kroczącą, viłapa, różne i różne narzędzia. W każdym razie tutaj na rynku gammy też mamy dzięki temu taki punkt odniesienia, bo co tutaj widzimy? Największe rozłożenie gammy po jednej i drugiej stronie. I wyobraźmy sobie, że rynek jest tutaj. To co takie skupisko gammy dla nas oznacza? Oznacza mniej więcej tyle, że tutaj mamy największe skupisko gammy. Nie mówię o o premiach opcyjnych, o gammie. I co to dla nas oznacza? że jeżeli jesteśmy w tym klastrze największego obrotu, to prawdopodobieństwo utrzymania ceny w ryzach, czyli nie chcę tego, nie chcę tego nazwać konsolidacją, bo to by było złe słowo, ale względnego utrzymania rynku w ryzach w tych rejonach jest bardzo duże. Jeżeli natomiast rynek jakimś cudem przez event zewnętrzny dane Trump znowu coś wytworzy, mówiąc delikatnie, wybiłby się z tego pantałyku, wybiłby się z tych ryzów i nie byłoby już tak wielkiego obłożenia gammy, jak było to tutaj, bo tu widzimy, że praktycznie tej gammy już nie ma, to będzie to świadczyć o tym, że tempo ruchu w górę w tym wypadku, a przykład do dołu byłby do dołu, będzie o wiele większe, czyli opcje równa się wsparcie i opór. A gamma równa się tempo, w jakim rynek po wybiciu górnego lub dolnego ograniczenia, gdzie ewidentnie widzimy, że już nie ma tak dużego skupiska gammy, będzie postępować. Czyli jeszcze raz opcja to wsparcie i opór. Tak najprościej to tłumacząc i starając się najprościej tłumaczyć. gamma z kolei jeżeli wybijemy ten najbardziej rozłożysty, że tak powiem, schemat gammy i wybijemy się ponad poziom lub poniżej lub kilka poziomów, może to świadczyć o diametralnym przyroście zmienności implikowanej, czyli zmienności rynku w danym konkretnym już jednostronnym kierunku. Mam nadzieję, że mnie rozumiecie. Mam nadzieję, że to jest dla was jasne. Starałem się to wytłumaczyć najprościej jak potrafię, ale jeszcze do tego przykładu mogę dotrzeć. Muszę przyspieszyć tempo, bo jest dużo do tłumaczenia. Mam tu kilka pytań jeszcze tutaj. Pewnie jakieś pytania od was się pojawią. Prosiłbym tylko, żebyście dali mi na czacie znać, czy mnie w ogóle słychać i czy wszystko jest okej. Taka cisza jest na czacie. Spodziewałem się jakichś komentarzy w stylu nie wiem, ale te opcje są trudne albo nie no spoko opcje, łatwy temat, a tu nie ma żadnych, więc dajcie chociaż znać, czy żyjecie. Słychać. Dzięki, bo już się wystraszyłem, że po prostu usnęliście i już poszliście i stwierdziliście, że co on gada w ogóle, ja stąd idę. Dobrze, to skoro już jesteście ożywieni bardziej, to napiszcie, czy do tego czasu wszystko jest tak w miarę jasne i czy dobijamy powoli do brzegu, jeżeli chodzi o rozumienie tych tematów. A ja przejdę dalej. Kolejną kwestią prócz zrozumienia tego, że rynek jest rozproszony na kontrakty futures, kasowe, akcyjne, opcyjne etca. Czym są opcje? Już mniej więcej wiecie te skupiska. Gamma wiecie co oznacza, czyli tą zmienność implikowaną zwiększa. Wiecie, że też akcje warto analizować tylko te najważniejsze, bo całej tej wiecie otoczki z tyłu to nie ma sensu, bo tam tam się nic nie dzieje. Wierzcie mi. Tam się nic nie dzieje. Tam Reksio szczeka, a to no Reksio, tam Ciuała szczeka, a to Ciuała nam krzywdy nie zrobi. Ale już jakby do Berm Pitbull potężny wyskoczył, to już byłby problem. Dlatego patrzymy na takie ryzyko, czyli większe spółki. To teraz przeanalizujemy raport community of trader, czyli mamy commitment, przepraszam, trader, czyli mamy tak zwany raport COD. Co on pokazuje? On tutaj w taki piękny sposób obrazowy. Tu macie na czerwono, jak się rusza. Muszę zmienić kolorystykę, wybaczcie, ale tu po prostu o to czerwone to macie na zdaka, a tutaj macie tak zwane pozycjonowanie graczy. COD jest to raport, który przedstawia nam pozycjonowanie trzech typów graczy, tak zwanych small traders albo po prostu retail traders lub, mówiąc jeszcze prościej, detalistów takich jak my na rybek. Tak zwana leszczyna. Mam nadzieję, że nikt się nie obrazi na to. Dwa pokazuje jak się zachowują tak zwani komercialsi, którzy działają najczęściej na zlecenie innych instytucji i trzy to co nas najbardziej interesuje, jak zachowują się tak zwani large traders, czyli ci, którzy są grupą bezpośrednio aktywną na rynku eksponującą swoje podejście czy tam ekspozycję budującą po kontraktach, którzy są dla nas świetnym punktem odniesienia, bo tak jak się zachowują large, tak się prawdopodobnie będzie zachowywał rynek. A jeżeli się nawet nie zachowuje, to powinniśmy i tak na to patrzeć, bo czy retaile bądź też large, bądź też small traders, czy mają jakiekolwiek, czy leszczyna ma jakiekolwiek znaczenie dla rynku? Oczywiście, że nie ma. Czy komercjalsi mają odwrot, czy mają znaczenie dla rynku? No nie, bo oni robią dokładną odwrotność tego, co robią larger, bo to są na przykład instytucje niechcące zarobić na rynku i partycypując w zysku, tylko najczęściej animujące rynek. Czyli one są odpowiedzialne za pewne konkretne zjawisko na rynku. na przykład hedgeowanie się, bo jest za duża ilość longów, to oni muszą automatycznie sprzedawać, albo jak jest za dużo sprzedaży, to muszą dawać komu kupić, etca, etca. To wam kiedyś wytłumaczę, jeżeli chcielibyście tutaj na łamach ranki też oczywiście to by był bardzo ciekawy temat pod tytułem kto tak naprawdę rusza rynkiem, kto kogo gryzie w kostkę. Tak byśmy mogli nazwać ten temat. Oczywiście nie, no nazwalibyśmy go ładniej, ale w ten sposób by to mogło wyglądać. Dzięki temu, m dzięki temu łatwiej byłoby wam też zrozumieć tą koligację rynkową i tak naprawdę kto kim rusza i dlaczego rusza, ale to nie mam czasu na to. Dzisiaj mamy tutaj raport COD i ten raport COD wskazuje pozycjonowanie dużych graczy. Pozycjonowanie dużych graczy jest dla nas poniekąd punktem widzenia, bo to jest taki odciśnięty yyy odciś, to są ślady na piasku pod tytułem follow me, czyli podążajmy za nimi. No bo nikt z nas raczej się nie łudzi, że będzie mógł, nie wiem ile tam kapitału na rynku, na na rynku macie. Niech każdy z was ma nawet i kilka milionów, to i tak nie ruszycie rynkiem. Przynajmniej nie tak dużym. Płytką spółką jasne, ale nie tak dużym rynkiem będziecie. I tak na rybkiem i tak na rybkiem będziemy w sumie, bo też w miliardach jeszcze kapitału nie mam. Chociaż nigdy nie wiadomo, nigdy nie mów nigdy. Tego życzę sobie i wam oczywiście. W każdym razie reasumując, co pokazuje ich pozycjonowanie? Czym większe pozycjonowanie, tym większa ich partycypacja w rynku, co oznacza, że będą bardziej bronić swoich pozycji. Jeżeli rynek rośnie i rośnie wraz z tym raport COD, czy tam raport sort wykazuje wzrost zaangażowania net long dużych graczy, super, znaczy, że wszystko jest poprawne. Oczywiście widzicie ten cudzysłów, który próbuję zrobić palcami i wiem, że jestem trochę bardziej być może ekspresyjny niż Arek, który tutaj już był na łamach ranki. Był był Marcin i i i inne osoby. Oczywiście wiem. Ale wiecie, wrócona DHD. W każdym razie rasumując, czym większy wzrost largeu w danym ruchu, tym większe prawdopodobieństwo, że ten rynek będzie w jakiś sposób utrzymywany w ryzach. Czyli jeżeli rynek zaczyna rosnąć, a widzimy, że od kilku tygodni zwiększa się zaangażowanie dużych graczy, super, gorzej jest jak jest sytuacja odwrotnie proporcjonalna do tego ruchu, czyli mamy gwałtowny wzrost rynku, a mamy spadający cały czas zaangażowanie netl dużych graczy, bo o czym to może świadczyć? No że tym ruchem nie ruszają large, to znaczy tym w tym ruchu nie partycypują large. Ten ten ruch w górę nie jest budowany przez dużych graczy tylko przez a może być budowany przez retailów, którzy są nabierani, bo wiecie ulica nie może nie tyle, że zawsze się myli, choć jest takie powiedzenie, ale nie chcę tak mówić, ale w większości się myli lub może komercjalsi chwilowo mają obowiązek, że tak powiem, przekazać czy czy zbudować pewną ekspozycję, ale large mówią pas, my już się wycofujemy i jeżeli to się rzadko zdarza, ale nawet wchodzą na net short pozycje, czyli schodzą poniżej zera tutaj, bo tutaj widzicie skalę mamy poniżej zera. Oczywiście zezowałem, ale tutaj mamy skalę. No nie umiem prostej linii namalować, no nie dam rady. W każdym razie macie tutaj zero i tutaj macie skalę, więc jeżeli schodzą poniżej zera, to nawet zaczynają budować ekspozycję szorta. A wtedy jest niebezpieczna sytuacja, bo mamy tak zwaną absorpcję, czyli mamy moment, w którym rynek rośnie, mimo że ci, którzy ten rynek powinni budować, zaczynają schodzić w odwrotną w odwrotną pozycję. Więc to świetny COD. Jest świetnym raportem, który pokazuje m jakie jest finalne zaangażowanie tych graczy. Żeby znaleźć raport COD wystarczy, że wpiszecie te trzy literki COD na przykład NZDAK albo Cot Raport i wam wyjdą strony internetowe. Do tych dwóch poprzednich z gammą i opcjami mogę wam później podesłać stronę. Jak nie zapomnę, przypomnijcie mi później oczywiście w komentarzu. Więc krótko zwięźli na temat, co pokazuje ich pozycjonowanie. Więc jeżeli na przykład po co po co może być to przydatne? Hipotetyczna sytuacja, rynek pszenicy spadł do jakiegoś ważnego poziomu albo jakiegokolwiek waloru, kakao, pszenicy, cokolwiek, zaczyna lekko odbijać. Widzicie potencjał na ruch wzrostowy. Z analizy waszej technicznej price action, jakiejkolwiek tam uskuteczniacie, wyszło, że prawdopodobnie dojdą tam 10, 20, 30% urosną. to warto przejrzeć raport COD, żeby zobaczyć czy w tym ruchu poprzedzającym spadek i zaczyna ten którym zaczyna się budować wzrost, czy faktycznie zaczyna też rosnąć zaangażowanie net long, bo jeżeli nie rośnie, a wręcz przeciwnie zaczyna być budowane net short, ja bym takiego ruchu nie dotykał w swingu. To znaczy intradayowo to nie ma znaczenia, ale w podejściu swing kilkudniowym, tygodniowym, miesięcznym ma to fenomenalne znaczenie, ogromne znaczenie i fenomenalne przełożenie na skuteczność. Jeżeli z kolei widać byłoby już rosnące zaangażowanie, tak jak na przykład tutaj, załóżmy, że rynek spadł do wsparcia, to ja to symuluję wykres, a widzimy coś takiego. To jest świetna sytuacja, bo znaczy, że już przed samym dołkiem się wypstrykali, a ten ruch już zaczynają znowu podbierać i zaczynają budować pozycji. Więc Pagatela to oni zaczynają go budować, a my chcemy za nimi podążać. Follow the white rabbit, jakby to niektórzy powiedzieli. Dobrze, to raport, co tu już jest znany. przejdę dalej, żeby pani Gabriela mogła wrócić do domu później o w miarę normalnej godzinie, a ja jestem nawet nie jestem w połowie prezentacji, więc ja naprawdę teraz przyspieszę tempo. Chętnie bym rozbił tą prezentację na pół. Z Q wix i inne miary wyceny ryzyka. Skoro już wiemy, że mamy opcje, mamy to, mamy tamto, siamto i owamto, warto zastanowić się nad tak zwaną wyceną ryzyka. Wycena ryzyka dotyczy bezpośrednio, niektórzy to nazywają sentymentem nie tyle rynkowym jak uczestników rynku i to nie jest wcale złe słowo, chociaż to komansuje niejako wycenę sentymentu uczestników rynku i sentyment rynku samym w sobie. Dla wyjaśnienia sentyment rynku to jest struktura. Na przykład mamy pozytywną lub negatywną. Rynek rośnie, to jest struktura pozytywna, czyli sentyment pozytywny. Rynek spada, czyli mamy negatywną strukturę, znaczy, że mamy negatywny sentyment rynkowy. Natomiast sentyment uczestników rynku świadczy o tym, jak wygląda pozycjonowanie. To jest mniej więcej co to przedstawia, no bo sentyment uczestników large, prawda? Ale też bardzo często mówi się o sentymencie uczestników rynku retail i tak dalej, i tak dalej, ale to już miesza z tym. W każdym razie mamy dwie miary tak zwanego indeksu implikowanego, tak zwanego barometru strachu, jak to niektórzy mówią. Ja bardzo nie lubię tego określenia, bo to jest bzdura kompletna, takie obrazowanie tematu jak dla mnie osobiście. Grid and fear index, czyli indekswości i strachu. To tak, ale Q i VIX. W każdym razie SQ i VIX są bardzo podobne do siebie z nazwy, bo to są oba indeksy zmienności implikowanej, ale VIX reaguje ad, czyli jak rynek nagle ma ogromną zmienność z jakiegoś powodu, nie wiem, konflikt zbrojny, Trump coś powiedział, dane, to VIX reaguje tu i teraz. SQ z kolei wyprzedza fakty. SQ jak ja to nazywam prześmiewczo, jest yyy indeksem odroczonym w czasie, bo jeżeli mamy na indeksie SQ i tak on wygląda jak tutaj miara to jest 150 punktów, to jest taki punkt odniesienia, bo powyżej 150 punktów, tak najlepiej 155, powyżej tego progu ryzyko, że indeksy zaczną w niedługim czasie od tygodnia do sześciu tygodni, dlatego powiedziałem, że to jest indeks odroczony w czasie zaczną spadać jest bardzo duże. Dlaczego? Już wam tłumaczę. SQ jest zbudowany w taki sposób, że czym więcej inwestorów zaczyna kupować po coraz to droższych cenach opcje, czyli coraz mniej satysfakcjonujące ceny mają za te opcje, dostają yyy zabezpieczając się na przykład swoje akcje, swoje futuresy, tym wyżej będzie wyceniany z Q. Prosty przykład, żebyście to lepiej zrozumieli dla tych, którzy mają trochę mniejsze stacze na rynku lub kompetencje. Dajmy na to, kupiliście po świetnych cenach Apple, Nvidę, Microsofta. Rynek jest już bardzo wysoko od waszej ceny. Jesteście zarobieni 400% na akcjach. Czysto hipotetycznie. Wyceniacie co prawda, że w międzyczasie rynek wykona korektę, no ale nie chcecie sprzedać akcji, bo nawet jak wykona tą korektę, to nie wykona jej tak głęboko, żeby broń boże wam doszło do waszego poziomu, żebyście mogli je taniej odkupić, więc nie chcecie się ich pozbyć. Chcecie je trzymać nie na 400, chcecie je trzymać na 800% wzrostu. To jak zarobić na spadku? kupić opcje put, czyli takie, które oferują zyskiwanie na spadkach danych akcji, bo można kupić też opcje na akcje, nie tylko na indeksy. Na przykład można kupić opcję put na Nasda na Nvidę, co znaczy, że jak Nvidia będzie spadać, to na opcjach będziemy zarabiać. A jeżeli opcje są bardzo blisko obecnej wyceny, to te opcje będą droższe, bo jakie opcje są tanie? te, które są najmniej prawdopodobne. Czyli jeżeli Daxa mamy na poziomie 22 000, dajmy na to, a chcielibyśmy oszacować, że DAX spadnie do 2000 punktów, co jest prawie niemożliwe, nie mówię niemożliwe, ale prawie niemożliwe, no to te opcje będą taniutkie. one będą po grosze albo i nawet tam jakieś tam mikrocent, bo to jest mało prawdopodobne, ale już jeżeli byśmy chcieli kupić na wzrost od tego momentu, bo mamy tendencję wzrostową, dobre dane etca, czyli wszystko skłania się ku temu, że rynek będzie rósł, to te opcje będą drogie, bo one wyceniają takie ryzyko, więc automatycznie będziemy tak zwaną premię musieli zapłacić większą, czyli cenę za opcję. Więc jeżeli inwestorzy zabezpieczają się nistego, nizowego na rynku, zabezpieczają swoje pozycje drogimi, mało ciekawymi opcjami, to SQ rośnie i w tym momencie wiemy, aha, rynek zaczyna wyceniać duże prawdopodobieństwo cofnięcia. Wszyscy zaczynają kupować opcje, zabezpieczają swoje pozycje na kontraktach futures albo na akcjach. już wspomniany przykład z Nvidium, więc czym wyżej jest SQ, tym mamy bardziej przechlapane. Tylko nie wiemy do końca kiedy, bo to może trwać, to może się stać za dwa dni od tego momentu, jak SQ nagle zaczyna rosnąć, a może się rozprzestrzeniać w czasie na na przykład kolejnych sześ tygodni. Dopiero za sześć tygodni rynek spadnie. SQ nie jest idealną miarą. Inaczej SQ nie przewiduje przyszłości, tak rynek zaraz zacznie spadać. SQ odpowiada na pytanie, czy jeżeli rynek dalej rośnie, to czy jest większe prawdopodobieństwo wykonania korekty, w międzyczasie głębszej niż 2% i więcej, czy nie. I jeżeli widzimy, że rynek rośnie z dnia na dzień, wchodzimy codziennie w longa, codziennie w longa, bo na przykład to daje zarobić, ale w pewnym momencie widzimy, że SQ bardzo mocno rośnie, to już jest dla nas informacja zwrotna. Aha. Ludzie coraz więcej płacą za zabezpieczenie się, a zatem rynek ma duże prawdopodobieństwo, przepraszam, cofnięcia. Zatem analiza ryzyka rynkowego między innymi może dotyczyć właśnie miary mierzonej w SQ i WXI. Tylko, że WX można handlować na rynku, bo są kontrakty na VIX futures, można partycypować, cdeki są oparte o WXA. W VIX można handlować na rynku, więc jeżeli czujemy, że w niedługim czasie zmienność implikowana, pamiętajcie, tu chodzi o zmienność, nie kierunek. Jeżeli zmienność implikowana będzie bardzo duża, no to możemy kupić w VIXA. Jeżeli faktycznie nagle Nazdek zacznie się ruszać tam po 10% dziennie, to wix strzeli bardzo wysoko i zarobimy na tym. A jeżeli będzie przestój, no to będzie przestój, to będziemy tracić na swłapach, czyli overnightach, czyli kosztach ponoszonych przez przetrzymanie pozycję na kolejne dni. VIX zatem i SQ pokazują nam pewne ryzyko rynkowe i mam nadzieję, że udało mi się to w prosty sposób wyjaśnić, choć i tak za długo poświęciłem na ten slajd, ale mam nadzieję, że rozumiecie. Ale to też jest bardzo fajna technika oceny ryzyka. Kolejna kwestia, technika i oczywiście tak zwana mikrostruktura. Już wam wytłumaczę, czym jest struktura. To jest temat, co prawda nie nie dzisiejszy, bo to jest temat należący do y elementarzu mechaniki rynkowej, aczkolwiek mamy strukturę i mikrostrukturę. Struktura to jest to, co się dzieje na rynku, jak macie interwał powiedzmy M5, M10, H1, H4. Struktura, czyli tworzy się jakiś trend, on jest oparty o takie i takie warunki. Tu mamy sekwencje, tu mamy strukturę, strukturalny poziom. Rynek wykonując korektę od tego do tego punktu, to jest tylko korekta. na przykład głębi to już nie jest korekta, tylko zmiana trendu. To jest struktura. Mikrostruktura to jest cała zależność na interwałach bardzo niskich, zazwyczaj sekundowych, gdzie widzimy agresję popytu, agresję podaży, widzimy bidę, aski, widzimy po której stronie jest, że tak powiem, rynek. Czy jest bardziej po stronie agresji popytowej, czy bardziej po agresji y podażowej. Czyli widzimy wszystko namacalnie jak na dłoni. Widzimy to ziarenko pod tytułem co się w tym momencie dokładnie tutaj, tu i teraz dzieje. To jest mikrostruktura. Zależności mikrostrukturalne w analizie indeksu są też bardzo ważne, bo jeżeli już przeanalizujemy ogólny kontekst, przeanalizujemy strukturę ogólną, przeanalizujemy wycenę ryzyka, przeanalizujemy opcje, przeniesiemy to wszystko na wykres, no to wchodzimy tak zwanego od ogółu do szczegółu, czyli schodzimy na niższe interwały czasowe i też staramy się rozwikłać tą sytuację, tą zagadkę, co się dzieje na tych bardzo niskich interwałach czasowych. poprzez na przykład bookmapę, orderflow, orderbook, cvd, footprint etc. Czyli wszystkie narzędzia wolumenowe, które odpowiadają na na pytanie po której stronie jest agresja, popytu czy podaży kto zbija, gdzie są pozycje kładzione, czyli jak jest cena tu i teraz, dajmy na to tutaj, no to mamy orderbook, czyli księgę zleceń, która nam pokazuje zlecenia wyżej i niżej, które stoją na danych poziomach, tak zwane limity i nam pokazuje duże zlecenia. Jeżeli mamy ogromnego batona w tym miejscu, no to rynek prawdopodobnie co będzie robił? No dążył do tego zlecenia, bo jak się rusza cena, cena porusza się od jednego do drugiego największego zlecenia w jej najbliższym obrębie. Więc jeżeli ad hokec nagle po markecie ktoś nie zbije rynku, to najprawdopodobniej jego najbliższym celem właśnie będzie to duże zlecenie, tak zwany big order albo jak to niektórzy mówią baton, po polsku się na to mówi takie nomenklatura nasza jak to Niemcy mówią ungang szprache, czyli mowa potoczna. Tak to się mówi po polsku, mowa potoczna. Tak, mowa potoczna albo slang. O, jak zwał, tak zwał. W każdym razie to są tak zwane batony kładzone na rynek i te wszystkie mikro strukturalne zależności też są bardzo ważne w ocenie ryzyka. I analiza ETF-owa. Świetnym przykładem było to, jak podawałem przed tygodniem alert na porankach z rynkami, czyli tym codziennej analizie od poniedziałku do piątku o 8:00, gdzie wdrażam traderów na co zwrócić uwagę, co może się zdarzyć i tak dalej. I tu nie chodzi o wróżenie SWUSów, tu chodzi o przygotowanie się na podstawie faktów, a nie opinii. A przynajmniej się staram w ten sposób robić, bo handel obiektywny skupia się na wyizolowanych, konkretnie sformatowanych i zdefiniowanych zasadach postrzegania rynkowego, czyli analizy w w jeszcze raz w odizolowaniu na tyle na ile to możliwe subiektywności, bo subiektywność prowadzi do uznaniowości, a uznaniowość prowadzi do losowości. Ładnie mi się to udało skomansować. W każdym razie na poranku z rynkami ostatnio, ostatnie dwa tygodnie mówiłem broń boże nie ruszajcie srebra, platyny i palladu, bo na rynku dzieje się to i to. jest większe pozycjonowanie, nie widać żadnego odwrotu, a przede wszystkim SLV, czyli silver od srebra, ETF na srebro albo GLD, czyli inter ETF na złoto, gdzie duzi gracze nie mogą zawsze wchodzić na futuresie, czasami muszą partycypować na rynkach pochodnych typu ETfach, bo nie mogą całej ekspozycji skupić na rynku z wielu powodów. Kwestii lewara, dźwigni finansowej, momentu rozliczenia. Pamiętacie, że futuresy są rolowane. Teraz będziemy mieć w ten piątek rolowanie, czy rolowanie już trwa, możemy przejść na nową serię, ale wygasanie i tak dalej, więc oni nie chcą budować ekspozycji na kończącym się, że tak powiem, y kontrakcie, tylko mogą partycypować na ETFie, który ma trochę inną strukturę, inną zależność. Ale do czego zmierzam? że ten rynek podobnie jak opcje też jest rynkiem na którym duże instytucje partycypują i ich kapitał też wpływa na wycenę waloru. Więc jeżeli mamy GLD na przykład, czyli największy ETF dla złota, SLV, czyli największy ETF dla srebra albo QQ, tutaj macie triple Q, czyli największy ETF dla NASDAKA, SPY, czyli największy ETF dla Sapiny albo SP500. Wybaczcie za tą moją umgang szprachę, ale ale wiecie no jak się siedzi w tej branży tyle lat to już się czasami skrótami wali. Już się zapomina jaki jest odpowiednik na polskie, że tak powiem, ten rozwinięty. Patrzcie też na analizę funduszową nawet introdowo. Ktoś mógł powiedzieć: "O, raz w miesiącu zerknę". Nie, ja na przykład patrzę na to, wiecie, ja wstaję codziennie o c. To dobrze. Teraz jestem chwilę przed urlopem, bo za dwa dni zaczynam urlop, więc już jestem myślami, wiecie, już jestem w Portugalii myślami, ale normalnie wstaję punkt czwarta, siadam do wykresów, od 4:00 pracuję. Moja moja doba to od 4:00 do 17:00 praca, gdzie patrzę na wszystkie składowe, wszystkie rynki, ETFY, wolumeny, podsumowania, wszystko, wszystko co mnie interesuje, co jest w zasięgu mojego handlu, to co ja handluję, to czym co ja się interesuję, tym co chcę się podzielić z moimi patronami na mojej grupie zamkniętej. W każdym razie ETFY też przeglądam. To jest też ważna wskazówka. Muszę już mamy 9 minut. Mi niektórzy pozwolili jeszcze na chwilkę przedłużenia, więc postaram się tutaj szybko teraz skomansować. To sadonowość i cykle makre też mają wpływ na indeksy. No bo mamy też tak powiedzenie sell and go way albo rajdy świąteczne, tak zwane strojenie okienek, czyli window dressing etc. Te cykle wpływają na to. Od połowy listopada do do tam końca grudnia zazwyczaj wszyscy chcą wyciągać rynek. Zapytacie dlaczego. No proste. Czym więcej punktów zgarniemy, mówiąc już tak naprawdę brutalnie i i butnie bym powiedział, czym więcej czym mocniej wyciągniemy akcje, tym więcej hasiwa zarobimy, bo będą wyznaczane tak zwane premie na koniec roku przez instytucje finansowe. Więc ci menadżerowie portfelów, którzy nachapali się najwięcej dostaną premie, które są, wierzcie mi, te premie są potężne. Wierzcie mi, nierzadko, choć teraz zostało rynek zregulowany, nawet przeregulowany, ale przed deregulacjami. Znaczy w trakcie deregulacji finansowych z okresu 2001-20078, gdzie ta patologia jeszcze trwała do 11 w sumie wyłącznie. Patologia do to jest dobre słowo. Bywało tak, że premie były większe niż kilkunastoletnie zarobki menadżerów, co oznacza, że Wall Street świadomie czasami wpędzała ludzi w problemy tylko po to, żeby jak najwięcej upchać akcji i sprzedać, żeby dostać największą premię po prostu, bo jedna premia czasami potrafiła im, wiecie, jak oni zarabiali rocznie milion, a premię dostawali 10 milionów, 12 milionów, 15 milionów plus Lambo albo Porsche, no to wiecie, powiem tak, tylko ludzie o bardzo bardzo silnym kręgosłupie moralnym nie skorzystaliby. To już odpowiecie sobie sami na pytanie, czy byście skorzystali czy nie. Mniejsza z tym. W każdym razie sezonowość i wracając już do tematu jest bardzo ważna, więc musicie pamiętać, że to też wpływa na wycenę i na analizę. Przechodzimy do przedostatniego chyba slajdu, jeżeli się nie mylę. Korelacja rynkowa. Korelacja też jest ważna, tylko że z tą korelacją nieszczęsną jest wiele problemów, bo na czym polega korelacja? Mamy korelację dodatnią i ujemną, tak? Czyli -1 to jest korelacja ujemna. Plus 1 to jest korelacja dodatnia. Mamy zero, czyli kompletna losowość bez korelacji i rynki lecą od jednego do drugiego punktu w zależności od ich tam skomansowania. Na przykład było pytanie zresztą na które chciałbym odpowiedzieć. Czy na przykład warto analizować SP500 przez pryzmat Nasdaka? To jest jedno z pytań, które sobie zapisałem, które tam wpisaliście rejestrując się. Czy można jedno przez drugie analizować? Obecna korelacja między NZDA SP500 wynosi plus 0,8, co oznacza, że ona nie jest 1 do1, jest bardzo wysoka i jest dodatnia. Czyli prawie robią to samo, ale są pewne wyjątki od reguły i na przykład były dni, że SP500 potrafił stać na wsparciu i albo nawet delikatnie rosnąć, a NASD na przykład się sypać 400 punktów. Bywały takie sytuacje, więc moja odpowiedź brzmi na to nie. Współzależności i korelacje rynkowe powinniśmy roztrząsać w zupełnie inny sposób, ale nie mam czasu, więc muszę tutaj gonić już temat. Korelacje mają to do siebie, że potrafią być okresy korelowania i rozkorelowania. Mówimy o różnych okresach. Bywają tak, że nawet brand, ropa, brand i ropa WTI niby pochodzą tak samo, a potrafią się rozkorować. Ropa potrafi WTI czasami spadać, brand rosnąć i mamy tutaj taką moment tak zwany arbitrażowy, czyli moment, w którym jedno może spaść, a drugie może wzrosnąć, przez co się zbiegną te ceny i etca. Więc są momenty korelacji i rozkorelowywania rynków, ale co do zasady musimy pamiętać o tym, że są pewne zależności, które wypisałem na slajdzie i dzięki temu, że wypisałem na slajdzie, nie muszę tego czytać. Możecie sobie to zescreenować, zobaczyć, będzie później nagranie, wy sobie to zobaczycie, ale w dużym skrócie musicie pamiętać o korelacji rynkowej, czyli na przykład spadający bardzo mocno dolar będzie niejako mimo ogólnego kontekstu negatywnego dla na przykład metali będzie je wspierał. Czyli jeżeli złoto spadło na wsparcie, nistego, nizowego dolar mocno urwał w dół, to jest duże prawdopodobieństwo, że jeżeli dostaniecie jakieś potwierdzenie techniczne już z waszego systemu, że złoto może urosnąć tam o dolara 235, niezależnie od tego jak handlujecie, czy to scalping, czy to nie, jest dodatkowy trigger na to, że może to zrobić. Także korelacje i tutaj mamy już krok po kroku takie skomansowanie tego wszystkiego. Punkt pierwszy, analiza otoczenia. Czyli ten slajd dotyczy tego, co ja bym wam radził, jeżeli chodzi o podejście analityczne do indeksów, bo tak jest dzisiejszy temat. Punkt numer 1. U numer numero uno. Zjadłem język. Analiza otoczenia. Kontekst makro i międzyrkowy. Pamiętajcie, że analiza otoczenia jest bardzo ważna, bo chociaż ja jestem graczem technicznym, jak i wiele, wiele instytucji, wielu, wiele funduszy inwestycyjnych powiem wam to samo, że fundamenty to sobie można tam. Ale są momenty, w których fundamenty są ważne i te ważne fundamenty są wtedy, kiedy nadają kontekst rynkowi i technika w tym momencie nie ma nic do gadania. Przykład jak Trump rzuca cła. Co z tego, że Nvidia jest silną spółką z potężnymi korzeniami? Co z tego, że AMD tak samo? Co z tego, że na przykład Oracle tak samo? Czy tam spółki wymieniajcie sobie jakie chcecie. dotknie to krótkoterminowo też je i też spadną 5, 10, 15 czy nawet 20%, bo Trump rzucił cła, tak? Zaburzył system w jakiś sposób, zaburzył łańcuchy dostaw, zaburzył dostawy metali, półprzewodników, wysyłki wpływają na prognozy najbliższego rozliczenia kwartalnego etca, etca, whatever. W każdym razie kontekst w tym momencie będzie ważny, więc najpierw analizujemy kontekst, później patrzymy na analizę, jeżeli mówimy o indeksach już spółek i wyceny ryzyka przez SQ. Czyli po prostu zerknijcie sobie zawsze z rana, aha, jesteśmy nisko z Q, nie ma co patrzeć, albo tu już jesteśmy wysoko. Aha, warto obserwować, bo w niedługim czasie może przyjść spłuczka na rynkach. No i oczywiście te najważniejsze spółki, jeżeli macie na to czas. Analiza strukturalna indeksu, klasyka gatunku, czyli ta struktura ogólna, rotacja, komponenty, układ. Analiza przepływu opcyjnego to co wam mówiłem opcje wsparcie i opory wolumenowe i gamma czyli po przekroczeniu którego poziomu jest szansa na dużą nagłe geometryczne czasami przeraz zmienności implikowanej kierunkowy plus ETFY kolejne kolejny punkt analiza wolumenowa mikrostruktura, vłupy wale CV te CVD czyli cumulative volume delta czyli skumulowana delta która pokazuje agresję popytu lub podaży etc. No i tutaj oczywiście już syntetyzowanie na wykresie, czyli wrzucanie tego wszystkiego, komansowanie tych wszystkich rzeczy na wykresie, żeby sobie pozaznaczać, które strefy są ważne, które mniej ważne etca. Chyba, że macie też wskaźniki, które was wyręczą, no bo jeżeli macie market profile, no to on siłą rzeczy wam pokazuje te poziomy, nie musicie tam ręcznie zaznaczać. No i ocena sentymentu uczestników rynku. O tym tutaj nie było, bo wiedziałem, że się nie wyrobię. W każdym razie mamy różne miary analizy sentymentu rynkowego. Dla na przykład niemieckiego indeksu nie ma cota. Community of trader, znaczy commitment of trader to jest dla amerykańskiego rynku, dla niemieckiego indeksu DAX na przykład nie ma cota. To jest przez amerykańskie przez amerykańskie organy jakby wydawane, więc nie ma tego dla Daxa, ale dla Daxa jest na przykład tak zwany EUX sentiment. Jak sobie wpiszecie Eux się pisze EU w AX sentyment. EUAX sentyment pokazuje z rynku opcyjnego jak pozycjonują się gracze i tam macie zazwyczaj interwał czasowy intraday tygodniowy lub trzymiesięczny lub roczny nawet. Ja patrzę tylko na ten w zależności od tego jak analizuje ten rynek, ale zazwyczaj intradayjowo, gdzie pokazuje to kontrariańsko do tego jak powinniśmy się zachowywać. Czyli jeżeli wszyscy lecą w szorty i widać, że tam jest na skali -50 - 60, czyli większość rynkowa jest na szortach, bo skala jest od zera do 100 i od zera do plus 100. Plus tam 50 60 to znaczy, że zdecydowana większość jest w longach, minus tam powiedzmy 40 50 60, że zdecydowana większość jest w szortach. Staramy się uważać i nie grać jak tłum, bo tłum się zawsze myli. I to trzeba podchodzić do tego wskaźnika kontrariańsko, ale on też pokazuje jaki jest sentyment uczestników rynku. Dobrze, tu mamy brudnopis, ale ten brudnopis jest nieistotny. Chciałem odpowiedzieć na pytania, więc mam nadzieję, że tutaj pani Gabriela mnie nie zje tak przedłużę kilka minut tak dosłownie, ale umawialiśmy się, dostałem pozwolenie. Ró dopisu nie skorzystałem. Chciałbym was też oczywiście zaprosić oczywiście do ranki.pl, pl, żeby też sobie zerknąć na stronę i oczywiście zostałem poproszony też o m o wejście w link. Na samym górze macie przypięty link oczywiście też m do tutaj też się wyskoczył wam teraz na na ekranach prawdopodobnie, żeby zagłosować na w rankingu. Oczywiście tak bardzo bardzo nieskromnie chciałbym poprosić, że jeżeli uznaliście, że to miało sens, że w jakikolwiek sposób wam pomogło, całkiem przez przypadek możecie na przykład też na mnie zagłosować jako analityka, więc bardzo bym was zachęcał do tego. Wiem, że jest silna konkurencja, wiem, że tam są też inne silne osoby. zdaję sobie tego z tego sprawę. Nie zapamiętałem całej listy, ale wiem, że są tam też silne persony, ale jakbyście tam mogli zresztą można chyba nawet tam nie wiem dwa głosy oddać, tak mi się wydaje. Jeżeli nie, no to byłoby mi miło w każdym razie. Także też zapraszam was na swojego Patronite. Tu mam grupę zamkniętą swoją prywatną, gdzie też prowadzę różne analizy, wykresy. Ostatnio też stworzyłem bardzo, bardzo obfity dokument, który, którym się podzieliłem, bo ja zazwyczaj takie rzeczy robię, robię też dodatkowo i nie ściągam za nie, bo nie mam po co, który po prostu określa, nazwałem go market interactional chain, czyli czyli taki łańcuch rynkowy, który pokazuje w jaki sposób rynek zachowuje się na jakie dane, w jakim w jakim evencie i w jakich kwestiach ryzyka go postrzegać, z jakich instrumentów można skorzystać. na przykład chcą spartycypować w tym wydarzeniu i w tym ryzyku rynkowym etca, ale to nie teraz padły pytania, więc teraz postaram się na część z nich chociaż odpowiedzieć. S500 NZD korelacj już odpowiedziałem. Padło pytanie, czy DAX mógłby osiągnąć poziom 25 000 punktów? Według mnie bez problemu i to nawet w tym roku. Z jakich dodatkowych narzędzi można korzystać? Myślę, że z narzędzi takich jak mówiłem już EUAX sentyment, COT, yyy, raport COD, SQ, VIX, hym, wolumenowych wszelkiej maści opcji gamma to są rzeczy narzędzi dodatkowych. Yyy, przybliżenie opcji nie ma szans, wybaczcie, ale nie ma szans na tym spotkaniu. O tym omówić europejskie indeksy, na przykład Eurostock, czy tu handel intraday, czy porównywać do Daxa ten indeks? Nie ma sensu go porównywać, bo ma zupełnie inne składowe. Co prawda zalicza się do gatunku benchmarków również europejskich, jak i zresztą niemiecki indeks, ale każdy indeks ma swój wewnętrzne spółki, które są jego liderem. Jeżeli na przykład mamy Daxa, gdzie był hype na IT, a ma on sapa w sobie, który jest IT i ma też efekty w chmurze i też wykorzystuje te rzeczy, będzie wyciągał indeks. A na przykład w takim kakarom francuskim, który ma większość najważniejszych spółek luksusowych jak Louis Vitton, gdzie na dobra luksusowe nie było takiego zapotrzebowania, to w tym samym czasie, kiedy DAX wybijał ATH, francuski indeks pytał się jak się nazywa, bo nie pamiętał, bo zapomniał, że można rosnąć tylko spadał, więc nie można postrzegać indeksów jednorazow przez pryzmat 1 do tej korelacji, bo tak nie można robić. To tak w skrócie odpowiadam na to pytanie. Czy obserwując i to już było, czy każdy walor i rynek da się tak samo handlować mechanicznie, biorąc pod uwagę otoczenie rynkowe i zależności geopolityczne? Nie no, bo kreowanie polityki monetarnej na przykład poprzez rezerwę federalne lub też Komitet Otwartego Rynku pod rezerwą federalną ma się nijak do tego jak w europejskim Banku Centralnym będziemy postrzegać stopy procentowe obligacje, które też wpływają na wycenę euro, które też wpływają na wycenę poszczególnych walorów, więc nie można. Aczkolwiek uważam, że to się nadaje na osobny temat do przegadania, więc wybaczcie, ale nie jestem w stanie tak lekko odpowiedzieć na to pytanie. Big long czy big short? Ale jakiego rynku to dotyczy? Indeksów. Indeksów to według mnie indeks, ale to jest frazes. To to jest mój wymysł. Ja to powiedziałem. To jest to jest przypisuję sobie autorstwo tego tekstu. Indeksy są po to, żeby rosły. Mam przez to na myśli, że każdy walor jest tworzony po coś. Na przykład waluty fluktuują, bo są stymulowane przez banki centralne i są na danym zapotrzebowaniu, na danym poziomie zapotrzebowania kupowane lub sprzedawane też inderpunkowo. Indeksy to są spółki. Spółka jakaś nie wydala w indeksie, to się wymienia na inną i nadal ma indeks powera. W związku z tym to jest walor stworzony po to, żeby rósł. Oczywiście pojawiają się korekty i mogą się pojawiać korekty, mogą się pojawiać nawet dotkliwe korekty, jak na przykład Trump się z czymś wysprzęgli albo na przykład COVID zaatakował. Też była bardzo mocne korekty. To były, to była rzeźnia na indeksach też wtedy w tamtym czasie. Aczkolwiek indeksy w długim terminie to jest indeks, to jest walor nastawiony tylko na wzrosty, więc jeżeli miałbym tak na to pytanie dość ogólne odpowiedzieć równie ogólnie, to raczej bym optował big longiem niż Big Shotem. I ja myślę, że nie ma co przedłużać, bo każdy tutaj chce też wrócić do domów, więc ja wam bardzo serdecznie dziękuję za to, że wytrzymaliście. Dziękuję wam za to, że no nie zasnęliście. Mam przynajmniej taką nadzieję, że coś tam mogliście zrozumieć i dziękuję za zaproszenie przede wszystkim, że mogłem tchnąć też swoją ideę rynkową i myślę, że jeżeli byśmy się mieli spotkać, to byśmy mogli omówić też rynek opcyjny, przede wszystkim mechanikę rynkową, uczestników rynków i z tym jak wszystko się to je. Więc ja wam bardzo dziękuję. No i do usłyszenia.

Przewijanie do góry