Nadchodzi silne SPOWOLNIENIE gospodarcze? KIEDY OBNIŻKI STÓP w Polsce? TRUMP walczy z FED! [Wojna handlowa USA-Chiny]

Wojna handlowa i jej konsekwencje

FXMAG 103 000 subskrybentów
14 614 603 18/04/2025

globalne spowolnienie gospodarcze. W najnowszym filmie analizujemy napięte relacje handlowe między USA a Chinami, skupiając się na potencjalnym wpływie wojny celnej na światową gospodarkę. Omawiamy decyzję EBC o obniżeniu stóp procentowych w kontekście niepewności geopolitycznej oraz zastanawiamy się nad możliwymi cięciami stóp przez RPP w Polsce.

Film bada strategię administracji Trumpa w wojny handlowej z Chinami, w tym pomysł ograniczenia relacji gospodarczych z Państwem Środka przez inne kraje. Analizujemy możliwe konsekwencje tych działań, takie jak wzrost inflacji i spowolnienie wzrostu gospodarczego. Omawiamy również wpływ wojny handlowej na decyzje banków centralnych, w tym EBC i RPP. Dodatkowo poruszamy temat spadków na spółkach Skarbu Państwa na GPW w kontekście wypowiedzi Donalda Tuska.

  • Napięcia USA-Chiny
  • Wpływ ceł na gospodarkę
  • Polityka monetarna EBC i RPP
  • Sytuacja na GPW
Zobacz pełną transkrypcję filmu

Niższe cła w zamian za ograniczenie relacji handlowych z Chinami to nowy pomysł administracji Trumpa na zwycięstwo w trwających wojnach handlowych. Chinyni pozostają dłużne działaniom USA i uderzają w najważniejsze amerykańskie firmy, w tym największych amerykańskich eksporterów. Czy Pekin usiądzie do rozmów? No wiesz, Trump wydaje się wręcz błagać o negocjacje, mówiąc, że Chiny chcą umowy. Chcę to usłyszeć od Chin. Ale George, jak mi powiedziano wczoraj wieczorem przez wysokich rangą urzędników białego Domu, że chiński rząd się nie odezwał. Po prostu nie było żadnej odpowiedzi ze strony Chin, żadnych oznak negocjacji. Prezydent Trump nazywa prezydenta Ksi swoim przyjacielem, ale teraz jego przyjaciel nie odbiera telefonu. Odsetek zarządzających, którzy uważają, że nastąpi silne spowolnienie gospodarcze w terminie najbliższego roku, osiągnął rekordowe wartości. Poziom niepokoju jest bardzo wysoki, a szef Fedu, z którym Trump toczy wojnę i którego chce się pozbyć, jasno mówi o tym, że cła podniosą poziom inflacji i wyhamują wzrost gospodarczy. Poziom podwyżek taryf zapowiedziany dotychczas jest znacznie wyższy niż oczekiwano i to samo prawdopodobnie dotyczyć będzie również skutków gospodarczych, które obejmą wyższą inflację i wolniejszy wzrost gospodarczy. Pomimo niepewności wywołanej polityką Trumpa w strefie euro, stopy procentowe zostały obniżone. Bank Kanady wstrzymał się z decyzją, a co zrobi RP? Wiele wskazuje na to, że w maju zobaczymy pierwsze obniżki w Polsce. Z całych widzów proszę o kredyt zaufania w postaci łapki w górę. Ja nazywam się Dawid Augustyn. Ty trafiłeś na kanał FX Mac, a to rynkowy alert, w którym podsumowujemy wydarzenia ważne dla twoich finansów. Dziękujemy pięknie za 100 000 subów. Możesz do subskrybentów dołączyć. Kliknij przycisk i dzwoneczek, żeby otrzymywać powiadomienia o nowych filmach. To był niezwykle ciekawy tydzień, na którego podsumowanie serdecznie zapraszam. Partnerem odcinka jest i Europe, gdzie możesz handlować za pomocą kontraktów CFD. Zapraszam do obejrzenia odcinka podcastu Pospekulujmy wydanego przez IFOREX. Link znajdziesz w opisie. [Muzyka] irracjonalny poziom. Tak wysokość amerykańskich ceł na import chińskich produktów ocenił rzecznik chińskiego ministerstwa handlu. Mowa oczywiście o cłach na poziomie 245% na niektóre chińskie produkty, które ogłosił biały Dom. Przedstawiciel Ministerstwa Handlu Chin powtórzył wcześniejsze stanowisko władz w Pekinie, podkreślając, że Chiny obecnie ignorują bezsensowną grę liczbową USA. Czy Chiny chcą się dogadać z USA? Wiele na to wskazuje. Tylko, że nie na warunkach Trumpa, jak utrzymują, chcą wznowić rozmowę, ale na zasadach wzajemnego szacunku i równości. W minionym tygodniu w Chinach powołano nowego przedstawiciela do spraw negocjacji handlowych. Zastąpił on tym samym osobę, która w imieniu Pekinów prowadziła rozmowy z Waszyngtonem doprowadzając do podpisania umowy handlowej w 2020 roku. W przeciwieństwie do wielu innych krajów, które potulnie zareagowały na decyzję Trumpa, Chiny zdecydowały się na nałożenie ceł na towary amerykańskie. Ale to nie jedyna odpowiedź na działania Donalda Trumpa. Pekin zdecydował się wstrzymać zakupy samolotów od firmy Being i wycofać z zawartych już umów, chyba że maszyny zostaną dostarczone przed wejściem celu w życie. Tylko, że w odróżnieniu od działań Trumpa na taką decyzję państwo środka się przygotowało. Już wcześniej Chiny opracowały własną maszynę C919, która jest bezpośrednim konkurentem Beinga 737. Max. Decyzja chińskich władz to potężny cios w amerykańskiego eksportera. To jednak nie koniec działań Pekinu wymierzonych w amerykańską gospodarkę, który zdecydował się na włączenie do wojny handlowej metali ziem rzadkich. 4 kwietnia w odpowiedzi na cła nałożone przez Trumpa Chiny ograniczyły sprzedaż do Ameryki siedmiu metali ziem rzadkich. Posunięcie to zmusiło producentów o ubieganie się o licencje koniecznie do ich eksportu. Na razie nie jest to całkowity zakaz, ale może się w niego przekształcić. Chiny nałożyły już takie zakazy na eksport trzech mniej rzadkich, ale nadal kluczowych metali i zaostrzyły kontrolę innych. Wybrane przez Chiny ciężkie metale ziemadkich są najtrudniejsze do zastąpienia. Dyspros i Terp regulują ciepło w magnesach, które zasilają morskie turbiny wiatrowe, odrzutowce i statki kosmiczne. Im większy silnik, tym cięższe metale ziem rzadkich są potrzebne. Mówi Jonut Lazar z Cru. Pozostałe pięć metali ma kluczowe znaczenie dla chipów sztucznej inteligencji. Niektóre z nich są również wykorzystywane w skanerach MRI, laserach czy światłowodach. Jak odpowiada biały Dom? Według agencji Reuters Donald Trump nie jest chętny na kolejne podwyżki ceł nałożone na Chiny. Przekonuje, że oba kraje są w kontakcie co do wypracowania stosownej umowy handlowej. Jednak według informacji agencji nie doszło w tym temacie do żadnego spotkania na wyższym szczeblu. Biorąc pod uwagę jak wcześniej informacje przekazywał Trump i jak wielokrotnie mijał się z prawdą, to nas dziwić nie powinno. Co jednak istotne, administracja Trumpa wpadła na pomysł uderzenia w Chiny w inny sposób niż dotychczas. Jak informuje Wall Street Journal, prezydent Trump ma negocjować z ponad 70 państwami ograniczenie relacji gospodarczych z państwem środka. Porozumienie miałoby prowadzić do konsekwentnego marginalizowania Chin na arenie międzynarodowej, a wspomniane ponad 70 państw miałoby unikać importu tanich chińskich produktów przemysłowych w zamian za niższe cła. Nie trudno się domyślić, że takie działania nie mogą dobrze wpłynąć na negocjacje na na linii Chin USA. Trwająca wojna handlowa pomiędzy gospodarczymi mocarstwami w minionym tygodniu nie przyniosła giełdowych rozstrzygnięć. Widać ewidentnie, że rynek czeka na rozwój wydarzeń, a inwestorzy wstrzymują się z zakupami. Poziom niepokoju jest bardzo wysoki. Donald Trump nie przebierał w słowach i ostro skrytykował prezesa Fed. Zawsze się spóźnia i zawsze się myli. Grzmiał prezydent. powód, szef w banku nie chce spełnić jego żądań, więc rosną obawy, że Trump będzie chciał zwolnić go ze sprawowanej funkcji. Problem w tym, że to raczej mu się nie uda, a wątpliwości co do tego nie ma sam prezes Fedu. Niektórzy doradcy prezydenta elekta zasugerowali, że powinieneś zrezygnować, ale gdyby poprosił cię o odejście, czy byś odszedł? Czy możesz dopytać, czy uważasz, że prawnie nie musisz odchodzić? Nie. Donald Trump w ostatnim wpisie w mediach społecznościowych przyznał wprost, że nie może doczekać się końca kadencji obecnego szefa Fedu Jeroma Powela, tego samego, którego pod koniec 2017 roku sam powoływał na to stanowisko w trakcie swojej pierwszej kadencji. Aktualna kadencja Powela zakończy się w maju 2026 roku. Jeszcze pod koniec ubiegłego roku wydawało się, że Fed wszedł na wyraźnie gołębią ścieżkę, która będzie wiązała się z wieloma konsekwentnymi cięciami stóp procentowych, co byłoby na rękę rządu USA. Do obniżek dochodziło bowiem we wrześniu, listopadzie i na początku grudnia. Biorąc pod uwagę ówczesne warunki makroekonomiczne, były przesłanki, by wierzyć w dalsze cięcia. Później jednak cały organ na czele z przewodniczącym Jeromem Powelem zaczął przyjmować inną, dużo ostrożniejszą postawę. W swoich wypowiedziach Pael kilka razy podkreślał, że nie chce się z niczym spieszyć, bo wiele decyzji nowej administracji, chociażby te dotyczące ceł czy masowych deportacji, mogą znacząco zmienić dotychczasowe projekcje. W związku z tym zdecydowano się czekać, by sytuacji potencjalnie jeszcze nie pogorszyć. W efekcie od 18 grudnia na żadnym z trzech kolejnych posiedzeń Fed nie zdecydował się na cięcia stóp procentowych. Na chwilę obecną w ciąż znajdują się w przedziale 4,25 4,5%. Niewiele wskazuje na to, że do obniżek dojdzie też w maju. Obecnie rynek wycenia prawdopodobieństwo cięć na majowym posiedzeniu na raptem 9,1%. Trump ma dosyć powerela. Biorąc pod uwagę to, co Donald Trump mówi w ostatnim czasie, można z dużą dozą pewności stwierdzić, że panowie już tak za sobą nie przepadają, jak ty kilka lat temu, gdy Pell był nominowany przez prezydenta. Szczególnie dużo o tej relacji może powiedzieć nam ostatni wpis Donalda Trumpa w mediach społecznościowych. Prezydent postanowił zaatakować Fed i jego przewodniczącego. Jako pretekstu użył faktu, że Europejski Bank Centralny przymierza się do kolejnych cięć i ma zupełnie odwrotne podejście do polityki monetarnej niż jego amerykański odpowiedni. EBC ma po raz siódmy obniżyć stopy procentowe, a tymczasem zawsze spóźniony Żeron Powel Fedu, który zawsze się spóźnia i zawsze się myli. Wczoraj opublikował raport, który był kolejnym i typowym kompletnym bałaganem. Ceny ropy spadają. Ceny żywności, nawet jajek spadają, a USA bogaci się na cłach. Spóźnialski powinien był obniżyć stopy procentowe tak jak ABC już dawno temu, ale teraz na pewno powinien to zrobić. Koniec kadencji Powela nie może nadejść wystarczająco szybko. Tak sytuację komentował na swoim portalu Donald Trump. W sieci momentalnie pojawiły się obawy, że szczególnie te ostatnie słowa mogą zwiastować próbę pozbycia się Powela i zainstalowania na jego miejscu człowieka, który byłby już skłonny prowadzić politykę monetarną na modłę Trumpa. Jakie są na to szanse? Fakty są takie, że kadencja Powla kończy się dopiero za nieco ponad 12 miesięcy, dokładnie w maju przyszłego roku. Czy to się może wydarzyć wcześniej? Czy Trump może go po prostu zwolnić? Teoretycznie prawo dopuszcza taką możliwość, ale zgodnie z ustawą o rezerwie federalnej przewodniczący może zostać odwołany tylko z ważnej przyczyny. Zapis ten daje pewne pole do popisu i kreatywności. Biorąc pod uwagę to, jak nieprzewidywalny w swoich działaniach jest Trump, to nie sposób zgadywać, w jaki sposób będzie chciał ten zapis wykorzystać. Partnerem tego odcinka jest walutomat, gdzie sprawnie wymienisz złotówki na dewizy. Odbierz 50% rabat na prowizję przy pierwszej wymianie. Link znajdziesz w opisie. Stopy procentowe obniżone w strefie euro. Świeża decyzja Europejskiego Banku Centralnego została podjęta w samym apogeum wojny handlowej Donalda Trumpa. Niewykluczone, że już niedługo europejscy włodarze znajdą się w bardzo trudnej sytuacji. Przynajmniej tak wynika z prognoz znanego banku. EBC w minionym tygodniu zdecydował się na cięcia stóp o 25 punktów bazowych. To oznacza, że stopa depozytowa spadła do poziomu 2,25% gdzie jeszcze rok temu wynosiła 4%. Stopa refinansowa została zmniejszona też o 25 punktów bazowych do poziomu 2,4%. Czego mogliśmy się dowiedzieć z komunikatu EBC? Proces dezinflacji jest na dobrej drodze. Inflacja nadal rozwijała się zgodnie z oczekiwaniami ekspertów, a zarówno inflacja zwykła jak i bazowa spadły w marcu. Inflacja w usługach również wyraźnie obniżyła się w ostatnich miesiącach. Większość miar inflacji bazowej sugeruje, że inflacja ustabilizuje się na poziomie około 2% średnioterminowego celu Rady Prezesów. Stwierdzono również, że gospodarka strefy euro budowała pewną odporność na globalne wstrząsy, ale perspektywy wzrostu pogorszyły się z powodu rosnących napięć handlowych. Zwiększona niepewność prawdopodobnie zmniejsze zaufanie wśród gospodarstw domowych i firm, a niekorzystna i niestabilna reakcja rynku na napięcia handlowe prawdopodobnie wpłynie na zaostrzenie warunków finansowania. Czyniki te mogą jeszcze bardziej pogorszyć perspektywy gospodarcze dla strefy euro. Decyzja Europejskiego Banku Centralnego jest zgodna z powszechnymi oczekiwaniami rynkowymi. Jak na decyzję EBC zareagował kurs euro? W przypadku najważniejszej pary walutowej cały czas przede wszystkim widać efekt działań administracji Trumpa, a kurs dolara względem euro znalazł się na najniższym poziomie od 2022 roku. W przypadku kursu Europniliśmy do poziomów, które w XX wieku stanowią swoisty magnes, czyli okolice niespełna 4 zł i 30 gr. Banki centralne aktualnie stoją przed bardzo trudnym zadaniem w związku z działaniami podejmowanymi przez USA. Bank Kanady wstrzymał się przed obniżką stóp procentowy, ale także wstrzymał się od publikowania prognoz ekonomicznych. Taką decyzję tłumaczył niepewnością gospodarczą generowaną przez SUA. Natomiast nasza Rada Polityki Pieniężnej może zdecydować w maju o pierwszych od miesięcy cięciach, które rynek już teraz wycenia. Widać to po spadającym wiborze, który znalazł się na poziomach z kwietnia 2022 roku. Wygląda więc na to, że kredytobiorcy w końcu odetchną z ulgą, a banki zapewne chętnie będą chciały udzielać kredytów ze stałym oprocentowaniem, co biorąc pod uwagę piwot w polityce monetarnej nie będzie się opłacało gospodarstwom domowym, tylko rzecz jasna bankom. To nie pierwsza tego typu sytuacja w historii giełd papierów wartościowych w Warszawie. We wtorek akcjonariusze pozbywali się z portfela spółek skarbu państwa tych energetycznych między innymi o 8% tany akcje PG, ale spadały też akcje ENi czy Tauronu, chociaż w przypadku Tauronu spadków już na wykresie nie widać. Skąd taka paniczna reakcja? To efekt słów Donalda Tuska, który podczas Europejskiego Forum Nowych Idei skomentował działania spółek zależnych od skarbu państwa. Co jest zadaniem państwowego menedżera? Nawet jeśli stoi na czele giełdowej spółki. Jego pierwszym zadaniem na przykład w przypadku spółki energetycznej jest zapewnienie państwu polskiemu bezpieczeństwa energetycznego, polskim rodzinom, polskim gospodarstwom domowym i polskim przedsiębiorcom możliwie taniej energii powszechnie dostępnej. Nie koniecznie maksymalizacja zysku spółki skarbu państwa. Warto też dodać, że podczas tego samego wystąpienia premier wyraził przekonanie, że ten bieżący rok będzie przełomowy pod kątem inwestycji, deregulacji i ochrony i rozwoju polskich firm. Nasze interesy mają biało-czerwone barwy. Ktoś nazwie to nacjonalizmem gospodarczym, proszę bardzo. Nie, nie, nie mam z tym problemu. Ten nowoczesny gospodarczy nacjonalizm, wzięcie sprawy mocno w garść, aby nikt nam nie przeszkadzał i nikt nie podbierał tego, co należy się nam, polskim firmom, polskim przedsiębiorcom. To będzie bardzo poważna konfrontacja. Jak wyglądać będzie ten nacjonalizm gospodarczy w wykonaniu Tuska? Złośliwi stwierdzą, że odżyją niemieckie spółki, ale miejmy nadzieję, że w tym przypadku nasz interes będzie jednak najważniejszy. Wróćmy jeszcze jednak na chwilę do spółek skarbu państwa, bo tutaj pojawia się istotny konflikt interesów. Inwestorzy kupują akcje po to, żeby ich wartość rosła, a to wiąże się z przede wszystkim dbaniem przez zarządzających o finanse takiego podmiotu. W przypadku spółek skarbu państwa temat, jak widać już tak oczywisty nie jest. Sytuacja, w której na GPW największymi podmiotami są właśnie spółki, w których udziały ma skarb państwa, to jeden z największych mankamentów naszego rynku, który też tłumaczy miejsce naszego giełdowego parkietu na tle innych tego typu ośrodków. Orlen, KGHM, grupa Azoty, PKOBP, PZU, NEA, PGE, Tauron to najważniejsze podmioty zależne od działań rządu. Tylko w nich wartość posiadanego pakietu przez skarb państwa przekracza 100 miliardów złotych. Warto tutaj dodać, że jesteśmy w środku okresu publikacji wyników finansowych przez najważniejsze polskie firmy. Grupa Orlen podzieliła się informacją o tym, że w 2024 osiągnęła zysk netto w wysokości miliarda 383 milionów złot. To dużo. Rok wcześniej ten sam podmiot chwalił się zyskiem na poziomie przekraczającym 20 miliardów. Prezes spółki w liście do akcjonariuszy Ireneusz Fonfara podkreślił, że wyniki finansowe obciążone zostały kwotą 13,5 miliarda złotych wyniku od dokonanych odpisów wynikających z wcześniejszych często błędnych decyzji. Zarządzający Orlenem pochwalił się również skalą realizowanych przez spółkę inwestycji. Jak rynek przyjął publikację wyników, obyło się bez większej wyprzedaży, o którą przy tych niepewnych czasach nietrudno. Jesteśmy w środku kampanii wyborczej, a więc obietnic i komentarzy od polityków, których jedynym celem będzie zbicie wyborczego kapitału, nie będzie brakować. Miejmy nadzieję, że zbyt mocno nie będziemy musieli łapać się za kieszenie. Ostatecznie polityk, który nie jest w żaden sposób odpowiedzialny za to, jakie głupoty gada, nie jest rozliczany za to, co udało mu się zrealizować, a za to, co jego wyborcy myślą, że udało mu się zrealizować. A to nie jest to samo. To tyle w tym rynkowym alercie. Mam nadzieję, że przypadł ci do gustu. Zostaw łapkę w górę i subskrybuj po więcej informacji ze świata finansów. [Muzyka]

Przewijanie do góry