4 mocne ETF y do portfela długoterminowego, gotowa strategia inwestycyjna [ETF, Długoterminowe Inwestycje, Dywersyfikacja]

Długoterminowa strategia inwestycyjna z ETF

Chcesz dowiedzieć się, jak zbudować stabilny portfel inwestycyjny oparty na ETF, niezależnie od posiadanego kapitału? Ten film to praktyczny poradnik, który pokaże Ci krok po kroku, jak dywersyfikować inwestycje między rynki rozwinięte i wschodzące za pomocą ETFów.

Odkryj zalety funduszy ETF, takie jak niskie koszty, dywersyfikacja i prostota inwersycji. Dowiedz się, jak działa procent składany i dlaczego jest kluczowy dla długoterminowego sukcesu. Poznaj konkretne przykłady ETFów na rynki rozwinięte (MSCI World) i MSCI Emerging Markets oraz jak je włączyć do swojej strategii.

  • Prosty podział portfela: Zrozum, jak alokować kapitał między akcje a aktywa stabilne, aby minimalizować ryzyko.
  • Metoda DCA: Naucz się inwestować regularnie, niezależnie od wahań rynku.
  • Rebalancing: Dowiedz się, jak korygować portfel, aby utrzymać odpowiedni poziom ryzyka.
  • Korzyści z długoterminowego inwersycji: Zobacz, jak działa procent składany i jak może pomóc Ci osiągnąć cele finansowe.

Film omawia również kwestie związane z walutami, podatkami oraz inwestowaniem w ESG. Niezależnie od tego, czy zaczynasz z 10 000 zł czy 250 000 zł, ten film dostarczy Ci praktycznych wskazówek i inspiracji do budowania długoterminowego portfela inwestycyjnego.

Zobacz pełną transkrypcję filmu

W tym wideo dowiesz się jak zbudować dwa proste filary inwestycyjne oparte na globalnych ETFach i zastosować je bez względu na to, czy chcesz zainwestować 10, 50 czy nawet 250 000 zł. Na końcu poznasz sprytny sposób, który uchroni cię przed paniczną sprzedażą w trakcie spadków i zminimalizuje ryzyko twoich inwestycji. Byy minimalizować ryzyko docelowo, czyli nie tak od razu, w twoim portfelu powinny znaleźć się zarówno aktywa tak zwane stabilne, jak obligacje skarbu państwa, złoto czy nieruchomości. Jednak takim boosterem do zwiększenia zysków będą dla ciebie akcje globalnych spółek, ponieważ dają one najlepsze szanse na wzrost. Historycznie światowy rynek akcji przebijał inflację około 67% rocznych. Dlatego właśnie akcje są niezbędne w długoterminowej strategii. Nie musisz jednak stawiać całej strategii wzrostowej na akcjach. Często sprawdza się prosty podział. 35% portfela w akcjach i 65% w aktywach bardziej stabilnych. Dzięki temu nawet gdy giełda chwilowo nurkuje, cały kapitał nie idzie na dno. W tej alokacyjnej części warto rozbić trochę siły, na przykład 15% na rynki rozwinięte i 20% na rynki wschodzące. Tak łączysz solidność gospodarek Stanów Zjednoczonych, Niemiec czy Japonii z potencjałem Chin, Indii czy Brazylii. Oczywiście zamiast polować na pojedyncze spółki, lepiej jest postawić na fundusze indeksowe, czyli ETF. Po pierwsze, koszty. Tradycyjny fundusz potrafi zjeść 3% rocznie, a ETFY mniej niż 1/5%. Po drugie, dywersyfikacja. Yyy, jedna transakcja i masz udziały w setkach firm. Po trzecie, brak konieczności analizowania raportów finansowych. Indeks sam przesiewa rynek, a ty tylko dokładasz kolejne jednostki. Na część rozwiniętą świetnie nadaje się ETF śledzący indeks MSCI World. W środku znajdziesz firmy z 23 gospodarek. Ponad połowę wagi stanowią spółki amerykańskie, które dobrze znasz, takie jak Apple, Microsoft, Alphabet czy Amazonny koszt to zaledwie 2% czyli 2 zł na każdy zainwestowany 1000. Z kolei rynki wschodzące skutecznie ogarnia ETF replikujący MSCI Emerging Markets. Ma ponad 3000 firm, 40% przypada na Chiny. Reszta rozkłada się między Tajwan, Koreę Południową, Indię i kilkadziesiąt innych krajów. Opłata roczna. Fundusze reinwestują dywidendy, więc nie płacisz prowizji za ponowne zakupy, a rejestracja w Irlandii jest sprzyjająca podatkowo. Kiedy już wiesz jakie fundusze wybrać, pojawia się pytanie: pić całość od razu, czy podzielić wpłatę? Statystyka faworyzuje jednorazowy zakup, bo rynek większość czasu rośnie. Psychika jednak faworyzuje podział, dlatego warto stosować metodę DCA, czyli dolar costing. Rozbijasz więc zaplanowaną kwotę na różne raty, choćby raz na miesiąc, powiedzmy po otrzymaniu pensji i kupujesz niezależnie od nastroju giełdy. To zdejmuje z ciebie ciężar wyboru tego idealnego momentu. Jako pierwszą symulację załóżmy, że masz do zainwestowania w sumie 250 000 zł. 15% czyli 37500 przeznaczasz na ETF MSCI World. 20% czyli 50 000 trafia do ETFU rynków wschodzących. Resztę trzymają inne aktywa, czyli obligacje indeksowane inflacją, gotówka na koncie oszczędnościowym i na przykład trochę zło. Jeśli nie masz takich możliwości finansowych i startujesz na przykład z 10 000, proporcje w tej części akcyjnej są w zasadzie takie same. 1500 zł trafia do MSCI World, 2000 do rynków schodzących. Cztery zakupy co miesiąc załatwiają sprawę, a na takim mikrobudżecie nie odczujesz prowizji. Oba wspomniane fundusze notowane są w dolarze lub funcie, więc naturalnie zaczynasz martwić się o kursy walut. Pamiętaj, że zmienność dolara do złotówki jest około dwa razy nicza niż zmienność samego indeksu MSCI World. Oznacza to, że większy wpływ na twój wynik ma to, czy w ogóle jesteś na rynku niż to, po jakim kursie kupiłeś walutę. Gdy inwestujesz na 10 lat lub więcej na przykład na emeryturę, różnice kursowe wygładzają się same. Raz w roku, najlepiej w pierwszym tygodniu stycznia, sprawdź czy udział akcji nie przekroczył 45% albo nie spadł poniżej 25. Jeśli proporcje uciekły, sprzedaj nadwyżkę lub dokup brakującej jednostki. Taki coroczny rebalansing utrzymuje docelową mieszankę ryzyka i nie wymaga codziennego śledzenia notowań. W takim wypadku wchodzi procent składany i to jest twój cichy sprzymierzeniec. 100 000 zł rosnące o 7% netto rocznie zamienia się po 30 latach ponad 700 000. Zarabiasz nie tylko na pracy pieniędzy, lecz także na pracy zysków z tych pieniędzy. I tutaj przykładowo dwie hipotetyczne historie. Robert Marek. Obaj 30letni mają po 20 000 oszczędności. Robert odkłada gotówkę na okazję. Marek od razu kupuje ETFy i dokłada co roku tę samą kwotę. Nawet przy skromnych 5% realnej stopy zwrotu, Marek po 25 latach ma prawie 900 000 zł. Robert niespełna 400. Dlaczego? Bo procent składany działa tylko tam, gdzie kapitał jest na rynku, a nie w szufladzie czy na koncie bankowym. Ale kto tak naprawdę decyduje, jakie spółki trafiają do danego indeksu? Firma MSCI używa kryteriów kapitalizacji płynności i dostępności dla inwestorów zagranicznych. Co kwartał wygląda kłady, dwa razy w roku robi większe zmiany usuwając spółki, które spadły poniżej ich wymagań i dodaje nowe gwiazdy. Dzięki temu twój ETF samoczynnie przesuwa kapitał w kierunku bardziej obiecujących firm. Inflacja zjada siłę nabywczą, ale jeśli twoje ETFY rosną 7% rocznie, a inflacja wynosi około 4, realnie zwiększysz majątek o trzy punkty procentowe roczne. To jest różnica między nie tracić, a budować dom nad jeziorem. Konto emerytalne IKE lub XZE daje dodatkową tarczę podatkową. Wypłata po osiągnięciu wymaganego wieku jest zwolniona z podatku belki, czyli 19%, które oddałbyś, jeśli już teraz nie uwzględniesz tego w swojej strategii. A w XE dodatkowo odpisujesz wpłatę dochodu na zwykłym rachunku inwestycyjnym. Pamiętaj, że raz w roku składa PIT 38. To jest 10 minut pracy, jeśli prowadzisz portfel MTFU. Niektórzy inwestorzy próbują zabezpieczyć walutę kontraktami lub funduszami hedgeżowanymi. Yyy, zabezpieczenie takie jednak kosztuje i działa jak dodatkowa opłata. W długim horyzoncie lepiej zdywersyfikować źródła dochodu, na przykład częściowo zarabiać w euro, niż płacić za hedzie. Coraz częściej słyszysz też OSG, środowisko, społeczeństwo, ład korporacyjnych. Jeśli zależy ci na tym filarze, istnieją odpowiedniki ETFów jak World ESG Screenet czy EMG Leaders. Koszty i zasada działania pozostają prawie identyczne, a twój portfel jest lżejszy pod względem kontrowersji i bieżącego trendu. Eńskie. Żeby zacząć, zapisz taką checklistę startową. Wyznacz cel finansowy w konkretnych liczbach. Oceń tolerancję ryzyka. Czy zaakceptujesz spadek o 25%? Ustal docelową mieszankę aktywów. Wybierz dwa ETFY. Zrób pierwszy zakup w ciągu tygodnia, aby przerwać prokrastynację. Ustaw stałe zlecenie dopłaty raz w roku rebalansuj, no i odłóż telefon, żeby nie sprawdzać cały czas tych wyników. Z badań behawioralnych wiemy, że człowiek bardziej cierpi z powodu straty niż cieszy się z równego zysku. Ta awersja do straty wypycha ludzi z rynku właśnie w tym najgorszym momencie. Dlatego kalendarz trans i mentalna zgoda na bece są ważniejsze niż kolejne godziny analizy wykresu. Jeśli nagle potrzebujesz gotówki, a rynek akurat spada, najpierw sprzedaj część obligacyjną lub złotą. Akcję zostaw w spokoju. Procent składany nie zostanie dzięki temu przerwany. Pamiętaj, że Bessa pojawia się średnio co 6 lat i potrafi zabrać z rynku 30% wartości. Historia II wojny światowej, kryzysu naftowego, pęknięcia bańki.com czy upadku Leayman Brothers pokazuje jednak, że gospodarki mają zdolność do odbicia. Wielkie firmy adaptują się szybciej niż myślisz. Po zmontowaniu portfela twoje zadania są trzy. Zasilaj rachunek raz w miesiącu, dokupuj jednostki w zaplanowanych terminach i raz na rok rebalansuj całość. W końcu może być aktywne spekulowanie, ale zanim zboczysz z kursu, policz o ile musiałbyś pobić rynek, by uzasadnić wyższe koszty i duże ryzyko błędu. Zabierasz z tego filmu trzy lekcje. Pierwsza to to, że prostota wygrywa z komplikacją. Dwa ETFY zastępują dziesiątki funduszy tematycznych i setki godzin GSET. Druga to psychologia bije prognozy. Plan dollar cost averaging i coroczny przegląd portfela pomogą ci trzymać się kursu. I trzecia to czas to twoja dźwignia. Im dłużej pracuje procent składany, tym mniej musisz wypłacić z własnej kieszeni. Jeśli chcesz, by twoja finansowa niezależność przetrwała każdą burzę, zadbaj o dwa filary ETFowe. Trzymaj się harmonogramu zakupu i nie daj się zwieść chwilowym fajerwerkom rynku. W opisie znajdziesz linki do kolejnych filmów, które przydadzą ci się w budowaniu twojej strategii. Oczywiście ten materiał ma charakter edukacyjny i nie stanowi rekomendacji inwestycyjnych. Zanim podejmiesz decyzję, dopasuj strategię do własnej tolerancji ryzyka, horyzontu czasowego oraz indywidualnych potrzeb. Więc wrzucaj kolejny film i do zobaczenia. Yeah.

Przewijanie do góry