Dlaczego rynki nie trzeba przewidzieć, aby zarabiać?
Piotr Żółkiewicz, doświadczony inwestor dyskusuje o kluczowych strategiach zarabiania na giełdzie bez konieczności prognozowania zmian rynkowych. Film pokazuje, dlaczego inwestowanie w firmy z przewagą konkurencyjną i strukturalnym wzrostem to lepiej oczywiście wybór niż ampla ryzyka.
Analiza rynków i strategie inwestycyjne:
Ekspert podkreśla, że długoterminowe sukcesy finansowe wymagają zrozumienia fundamentów biznesowych spółek, a nie śledzenia krótkoterminowych trendów. W rozmowie z Piotrem Chęcińskim, Zarządzający Fundusem Zolkiewicz & Partners dzieli się éclami z prawiej inwestycji, w tym KGHM czy spółek działających w branżach z monopolami lub oligopolami.
Dlaczego warto inwestować w firmy z przewagą konkurencyjną?
- Firmy działające w branżach z ograniczoną konkurencją (np. linie lotnicze, technologie) mają przyspieszone wzrosty przychodów.
- Przewidywalność wzrostu przychodów umożliwia construcción z długoterminowego立ち得.
- Monopole i oligopole, takie jak Microsoft czy Viza, są bardziej odporniejsze na wahania rynkowe.
AI, kryptowaluty i IPO:
Dyskusja dotyka również tematu IPO firm jak SpaceX czy Antropic, a także łączy rynek kryptowalut z inwestycjami w technology. Analityk podkreśla jednak, że AI to nie refinansowana strategia, ale raczej dodatkowa wartość dodana dla firm z już rozbudowanym modelem biznesowym.
Strategia inwestorów: Fundamenty, a nie emocje:
Kluczowe kompromisowe, jak AI czy kryptowaluty, nie liczą się jako podstawowe aktywa portfelowe, jeśli firma nie ma solidnej strukturalnej zyskowności. Inwestorzy powinni szukać długoterminowych partnerstw z firmami, które mogą zwiększać przychody w przyszłości?
Zobacz pełną transkrypcję filmu
Piotr Żółkiewicz, osoba zarządzająca funduszami inwestycyjnymi od ponad 15 lat. Żółkiewicz and partners. Witam serdecznie. Zresztą osoba znana widzom z kwartalnych podsumowań. >> Tak jest. Witam wszystkich ponownie. tym razem w nowym formacie >> i zacznę od tego, co bardzo często pojawia się jeżeli chodzi o krytykę akurat nie pana, ale bardzo wielu osób, które analizują rynki, czyli tego zarzutu łatwo się analizuje sprawy postfaktum, ale chcielibyśmy usłyszeć coś na przyszłość. Jak często spotyka się pan z tym, że bardzo często widzimy opinę i precyzyjne analizy analityków, przedstawicieli banków, funduszy inwestycyjnych, które dotyczą czasu przeszłego. No fajnie. na wykresie to ja mogę powiedzieć, tu, tu było dobrze, tu tu, tu było dobrze, tu było źle, tu, tu było źle, tu, tu można było wejść, a tu można było wejść, a tu wyjść, ale wyjść, ale najcenniejsze jest to, co najcenniejsze jest to, co stanie się stanie się jutro. jutro. >> Tak. na wykresie to ja mogę powiedzieć, >> Tak. No ja mam ten comfort i przywilej, że pracuję z inwestorami zamożnymi albo bardzo zamożnymi i z instytucjami i one mają świadomość tego, że ręki są nieprzewidywalne, ale wiedzą też, że nie trzeba wiedzieć co się stanie na rynkach finansowych, aby na tych rękach zarabiać. Yyy i to jest jeden też z przywilejów yyy inwestowania yyy bo yyy przewidzieć czy giełda w tym roku spadnie czy wzrośnie polska zagraniczna nie da się. Ktokolwiek to mówi, że się da yyy trochę nas okłamuje, trochę może siebie okłamuje. Yyy nie da się. Nie znam nikogo i przez 25 lat yyy mojej kariery jako inwestora nie wypatrzyłem żadnego zarządzania żadnego funduszu, który byłby w stanie regularnie przewidywać y w sposób powtarzalny co się stanie na rynkach finansowych. Yyy, natomiast nie musimy tego wiedzieć yyy bo w dłuższym terminie wyceny konkretnych spółek korespondują dość silnie z z ich wynikami finansowymi. To ma uzasadnienie i matematyczne, i finansowe, i logiczne. Jeśli znajdziemy spółkę, która sześciokogrotni swoje zyski przez 10 lat i nie przepłacimy za nią początkowo, to myślę, że też te pięć albo sześć albo siedem razy w ciągu tych 10 lat pomnożymy nasze pieniądze, bo jeśli kupimy spółkę po mnożniku, czyli płacąc cena zysk razy na przykład 17, no to jeśli spółka z sześciokrotni przez dek dekadę swój zysk. To nie ma znaczenia, czy za dekadę ta spółka będzie wyceniana na 15, al zysk czy na 20, czy na 25. To już tak dużej różnicy w tym naszym wyniku nie zrobi. >> Czyli jeżeli dobrze rozumiem, pan inwestuje w fundamenty, a nie w emocje. I trochę mi się nie chce wierzyć, jak pan widzi na przykład trend na Aiu, że pana nie korci, żeby podłączyć się do takiej windy, która na tej czy innej spółce pędzi do góry. No nie króci mnie, ale to też nie jest tak, że nigdy nie króciło. Tak przez 25 lat inwestowania >> wyrabiałem silną wolę. Oczywiście chyba każdy inwestor, którego ja kojarzę i znam, przechodzi pewną drogę i ma różne etapy. To jest tak na przykład historycznie w Stanach Zjednoczonych bardzo wielu tak zwanych inwestorów w wartość, którzy od tego zaczynali jak nawet Warren Buffett przychodzili ewolucję do inwestorów inwestujących w jakość, we wzrost. Ja w tej chwili przyznam, że poruszam się głównie w obszarze spółek, które jednak mają żwawy wzrost przychodów, czyli powiedzmy o te przynajmniej od kilku do kilkunastu czy 20% rocznie, to też zależy jaką dźwignię operacyjną ma taka spółka i które mają jakiś rodzaj monopolu bądź oligopolu. Dlaczego? Bo przyszłość jest nieprzewidywalna i jak kupimy sobie Starbucksa czy czy Nike, to to są branże z morderczą konkurencją i nigdy nie wiemy, która sieć kawiarni czy która firma odzieżowa im zabierze udziały w rynkowe. One sami tego nie wiedzą. Mamy taki na podstawie tego przykładu widzimy, że Starbucks miał kilku prezesów w ostatnich ostatnich kilku latach i za każdym razem founder musiał wracać ponownie, ratować sytuację i gasić pożar. W Nike jest podobnie też jakby bardzo znane nazwiska, a mimo to firma straciła udziały rynkowe na rzecz OnRunning, Hoka i wielu, wielu innych brandów. A z kolei Nike kiedyś odebrało rynek Adidasowi i Ribokowi, więc w takich morderczych branżach z dużą konkurencją nie wiemy kto wygra. To jest generalnie zyski są competed away, tak? Inwestorzy muszą się obejść smakiem i przewidywanie co się zdarzy jest potwornie trudne w takich branżach. I ja przyznam, że w takie branże staram się nie inwestować. Ja szukam spółek, które mają jakiś rodzaj monopolu, oligopolu. Dlaczego? Bo to oznacza, że za dużo się przez rok, dwa, trzy czy pięć, nawet 10 nie zmieni. >> To możliwe w technologiach na przykład albo no głównie w technologiach powiedziałbym ci monopoliści. >> W technologiach to oczywiście jest możliwe, tylko trudniejsze, bo w technologiach czy w ogóle w świecie gdzie przesuwa się bity, a nie atomy, mamy szybsze iteracje i w >> Coca-Cola to jest monopolista czy nie? Bo ktoś powinien absolutnie nie. Ja bym powiedział, no może jednak tak, bo jest tylko jedna Coca-Cola i to kupujemy i pijemy brand, a nie do końca, znaczy smak pewnie też, ale w pewien sposób to jest monopolista w pana rozumieniu. >> Znaczy monopolista na pewno nie. To jest jakaś część Peps i >> jakaś jakaś część oligopolu, ale niezbyt silnego. Zakładam, że akurat w Coca-Coli znacznie cenniejsza jest nie marka, co sieć dystrybucji. Jedna z najlepszych sieci dystrybucji. na świecie, gdzie czasemy w jakimś biednym afrykańskim kraju ta Coca-Cola dojedzie do sklepu trzy razy dziennie, a inne produkty nie. Albo poczta działa na przykład raz na dwa tygodnie, Coca-Cola przyjeżdża co drugi dzień. Tak więc to jest ta sieć dystrybucji zbudowana, która jest tą przewagą konkurencyjną i ona oczywiście może dystrybuować inne produkty jak wodę, napoje, soki i tak dalej. Tak, ale żeby zrozumieć o czym mówimy, mówiąc monopol, oligopol, to podam przykład, tak? Mamy każdy Polak jak zobaczy do portfela, no to ma trzy opcje. Ma tam kartę albo Wizy, albo Mastercarda, albo American Express, ale to bardzo rzadko. To taki Plek, co przyjechał z Nowego Jorku albo z >> i nawet jak ma jakąś inną kartę, to ta karta prawie na pewno działa na szynach, na infrastrukturze wizy i Mastercarda i gdzieś tam to logo małe jest, a nawet jak go nie ma, to ta karta i tak działa na tych szynach i to są jakby to jest oligopol światowy. Czy >> no dobrze. Każdy Polak, warszawek chciałem powiedzieć Polak ma do wyboru Orangea, Playa, TMobile, zastanawiam się kogo. i plus GSM, żebyśmy tu nie pominęli i Elon Musk wchodzi ze swoją telefonią, która może zrewolucjonizować nie rzeczywistość w Polsce, tylko na całym świecie za chwilę. Tak. Branża telekomunikacyjna kiedyś jak w latach powiedzmy 50, 60, 70 była oligopolem i była dość dobrą branżą, bo był efekt sieciowy, konkurencja była ograniczona, był to rynek trochę regulowany. Później przestała to być ciekawa branża. Konkurencja jest bardzo duża i niestety to co jest najgorsze w tej branży konkuruje się ceną. Tak. I każdy Polak wie, że jak wybiera operatora, no to patrzy po prostu czy abonament będzie kosztował 80 czy 100 operatora to można 40%. >> Konkuruje się głównie ceną. Firmy i branże gdzie konkuruje się ceną generalnie nie są >> szczególnie dobre. Ja staram się unikać takich branż i nie inwestuję w takie firmy, które muszą konkurować ceną. Tak >> to jeszcze dalej szukając tych monopolii, linie lotnicze mają do wyboru kupić Boeinga, Airbusa, Embrera i już nam się ławeczka zaczyna robić krótka. to byłyby te monopole, o których pan mówi. >> Bardzo blisko jesteśmy, bo akurat y w liniach, no linie lotnicze same w sobie są fatalnym biznesem i wiemy, że >> wiemy, że jak chcemy gdzieś polecieć, no to patrzymy o której godzinie jest po prostu najlepszy, najszybszy, najtańszy lot do tego miasta i wybieramy tą tą linię i konkuruje tam ceną. >> Chociaż Richard Branson starał się trochę coś innego stworzyć z Versin Atlantic. Nie wiem czy to mu wyszło do końca. Nie, nie, nie, nie do końca mu to wyszło. Ryan R. Jedną z nielicznych linii lotniczych, która coś tam zarabia, ale też nie są to jakieś fenomenalne pieniądze. Też linie lotnicze, no to są często operatorzy narodowi, które mają mają oni inne cele niż zarabianie pieniędzy. To jest czasem jakby promocja kraju czy po prostu zapewnienie podstawowych połączeń. >> Zapewnienie podstawowych połączeń, tak? No lot musi mieć loty do Szczecina, nawet jak one nie będą zyskowne, żeby tam się w ogóle dało dolecieć w tamtą część kraju. Tak więc y linie lotnicze nie samoloty, czyli te same kadłuby, no to faktycznie mamy dwóch y producentów samolotów szerokokadłubowych, nie licząc jakiś tam prób w Chinach. troszkę więcej jest producentów innych samolotów, natomiast to są producenci też tak jakby narodowi. Boing Airbas to są takie >> Airbas taki ogólnoeuropejski był, >> tak? To są takie konglomeraty, które z jednej strony niby działają dla zysku, ale z drugiej strony tam są silne wpływy rządu, dużo związków zawodowych. To jakby nie jest >> czy blisko, ale jeszcze nie trafiłem w ten moment. >> To gdzie mamy monopol, oligopol, to są silniki, tak? Czyli praten Whitney Rollsroyce >> i G >> i mamy do akurat do szerokokadłubowy jeszcze kiedyś nie robił nie >> to bardziej militarne i tam jakieś takich niszowych zastosowań natomiast do szerokokadłubowych samolotów tych dużych którymi latamy na wakacje mamy właśnie trzech producentów PAT and Whitney jest najmniejszy i się nie liczy tam jest najwyższa awaryjność też więc tak naprawdę mamy dwóch producentów którzy mają pewnie 80% rynku i 95% marży i to jest GE i Ryroyce i to jest jeden z najlepszych oligopolów na świecie. yyy na przykład dlaczego od >> bo tak ciężko jest wejść w ten rynek, w te technologie, >> ale od 50 lat nikt nawet nie próbował wejść y na ten rynek, bo to jest tak trudne tam y ta yyy inżynieria materiałowa jest już jakby tak rozbudowana i to są tak skomplikowane yyy procesy i łańcuchy dostaw i projektowania, wytwarzania tego, że od kilku dekad nawet żaden konkurent nie próbował konkurować, a co dopiero, żeby z sukcesem wyjść na ten >> no Rosjan tu po lewym kiedyś próbowali, ale to jakoś nie skończy. czuło się zbyt dobrze, bo to znaczy myśl technologiczna nie była zła, tylko wykonanie fatalne i tu był problem. >> Tak. I to jak zobaczymy sobie na kursy giełdowe chociażby GE, czyli tego GE, które tam się wyspinafowało i jest odpowiedzialne za produkcję silników lotniczych, no to to jest wzrost o duże kilkaset procent w ostatnie 5 lat. Tak, bardzo, bardzo zac, >> czyli nawet jak ta branża lotnicza taka niewdzięczna >> i to w międzyczasie jeszcze mieliśmy COVID, tak, który dla branży turystycznej, lotniczej był zły. A mimo to, mimo tego covidu, mimo dwóch wojen w międzyczasie, które też wpływają negatywnie na podróżowanie, kurs wzrósł o setki procent, bo jest to jedna z najsilniejszych oligopoli na świecie. Pomyślałem jeszcze o branży zbrojeniowej, bo też mamy konkretne koncerny. Mamy Talesa, mamy MBDA, mamy Lockheit Martina. No i każdy z nich też produkuje pewien unikalny produkt. One gdzieś tam, no ktoś może powiedzieć, ci produkują rakiety i ci. No ale rakieta rakiecie nierówna ta krótkiego zasięgu, ta długiego zasięgu, ta w ramach systemów przechwytujących. No tak, tylko jak odbiorcą jest w zasadzie zawsze czy prawie zawsze rząd jakiś, to te procesy zakupowe, ja przyznam, że nie czuję tego, nie wiem ile tam jest lobbingu, ile tam jest merytoryki czy czegoś innego. >> Tak więc to nie jest zła branża. Natomiast ja przyznam, że wolę takie zupełnie komercyjne branże, gdzie rząd nie ma dużego udziału ani po stronie popytowej, ani żadnej innej. Na przykład idealny przykład poza tymi silnikami lotniczymi oligopolu światowego to są agencje ratingowe, gdzie mamy na świecie w zasadzie trzy agencje ratingowe. Tak, mamy Modys mamy SPN, mamy Fit >> i nie ma więcej. Polska Bloomberg nie on nie nie jest agencją ratingową, jest w tym ekosystemie. Indie próbowały coś tam sponsorować powstanie agencji lokalnej. Tak jak w Polsce miała być polska agencja ratingowa i z tego nic nie wyszło i dużo rządów próbowało przełamać ten oligopol i się od niego uniezależnić. Nie udało się to nikomu. Tak jak zresztą od kilkunastu lat Francja, Niemcy, Europa próbują przełamać monopol wizji Mastergarda też im się to nie udaje. Więc mamy trzy firmy na świecie, które mają oligopol na ocenę długu i to jest oligopol trochę naturalny, bo wszystkie strony, które są w to zamieszane korzystają na tym, że te firmy są, bo dzięki temu, że one przykładają swoją pieczątkę na danej emisji obligacji czy czy długu, to ten dług jest tańszy. Czyli to jest bardzo cenna wskazówka. Na początek budowania tego naszego portfela szukamy monopolii i oligopolii, bo tam jesteśmy dużo inaczej. Rozumiem, że jest tam dużo bardziej przewidywalna ta ta przyszłość i zachowania. Oczywiście w dłuższym terminie. Tak. >> Tak. No też nie wiem ilu z naszych widzów prowadziło jakieś firmy, czy prowadzi pewnie jaka jakaś część. Ja ja też prowadziłem jako po prostu właściciel czy przedsiębiorca dużo biznesów i też wprowadziłem kilka na warszawską giełdę. Byłem tam w zarządzie, w radach nadzoru czy przewodniczącym i wiem, że prowadzenie biznesu to jest naprawdę ciężka praca. Większość >> niewdzięczna. Większość brzość branż >> naprawdę jest byle jaka. Ma się ma się niskie marże, konkuruje się ceną, ma się konkurentów. Chcemy podnieść ceny o 3% i modlimy się dzień wcześniej, żeby klienci nie odeszli albo w ogóle nie możemy podnieść tych cen o 3%. Takie branże są nieciekawe i dzięki temu ja teraz się skupiam tylko na tych firmach, które mogą sobie co roku podnieść cenę o parę procent. Nie przejmują się niczym, nikt im nie może zagrozić. To jest dla mnie bardziej przewidywalne i po prostu ja się w tym lepiej czuję. A patrząc na Polskę już żeby zamknąć ten wątek oligopolu i i monopolu, no weźmy sobie taką wielką spółkę KGHM. Nie ma konkurenta jeżeli chodzi w Polsce o produkcję miedzi i srebra. Oczywiście ci konkurenci są na przykład Aurubis w Niemczech jest to siódma spółka w ogóle globalna, jeżeli chodzi o produkcję miedzi, ale u nas na rynku nie tylko numer jeden, tylko po prostu poza KGHM nie ma długo, długo nic. To to jest coś, czego czego szukamy, czy nie? Bo tu mamy skarb państwa i to jest problem. aspekty, o których wspomnieliśmy wcześniej. Z jednej strony mamy skarb państwa jako właściciela >> mniejszościowy to jest 32% >> no ale w praktyce kto obsadza radę zarząd tak to jednak nie inwestorzy mniejszościowi tylko skarb państwa po innych spółkach skarbu państwa w Polsce i w innych krajach wiemy że te spółki nie zawsze są prowadzone wyłącznie dla zysku a też nie zawsze dla zysku przeznaczonego dla inwestorów mniejszościowych to raz. A2. No jednak KGHM jest spółką, która ewidentnie konkuruje ceną. Raczej nabywca kupuje produkt po cenach. Y >> to jest bardzo skomplikowany biznes, bo konkuruje kosztem C1, czyli wydobycia i produkcji. Cena ustala rynek i tu nie mamy. Więc jak mamy dobrą cenę miedzi, to jest super, a jak mamy złą, to >> Dokładnie. I też jedni producenci mają taką a nie inną po prostu cenę wydobycia, która jest uzależniona od tego, jakie mają złoże, jak głęboko, jak trudne i tak dalej. Więc to jest jakby bardzo specyficzne, ale to to jest no to >> zapytałem o ten KGHM nieprzypadkowo, bo chcę przejść do tych The best ofów pierwszego kwartału, trochę do tego podsumowania, które pan robi w ramach swojego cyklu w Inwestorzy TV i był taki moment, że KGHM był takim debestofem. Ten kurs tam bił rekordy, chociaż kto się spóźnił, to mógł się potem zaskoczyć. Yyy, debestofy pierwszego kwartału polskiego parkietu czy zagranicznego? Co, co by pan wolał polsku? >> Z KGHem sprawa jest y prosta. KGHM chodzi, że tak powiem w cudzysłowie, zgodnie z kursem miedzi. Tak, kurs miedzi nie zależy w prawie żadnym stopniu od KGHM-u. To KGHM zależy od kursu miedzi. Tutaj się nic przewidzieć nie da. Jest to losowe, >> czyli trochę gambling, a nie inwestycja. >> Nie, no oczywiście każda firma ma jakąś swoją wartość. znany inwestor w obligacji Howard Marx zrobił karierę i wielodekadowy trag rekord na tym, że inwestował obligacje śmieciowe wyłącznie w zasadzie na początku i kupując obligacje śmieciowe po odpowiednio niskich cenach też można dobrze zarobić kupując >> trochę jak Wilkson sprzedawał [śmiech] śmieciowe akcje i ci ludzie kupowali bo dobrze to opakował >> kupując przeciętne spółki po bardzo niskich cenach też można zrobić każda spółka prawie każda no nie każda prawie Każda ma jakąś swoją wartość. KGHM też to nie jest spółka z mojej bajki na pewno. >> A jakie były debestofy pana pierwszego kwartału? >> No miałem w portfelu faktycznie spółkę związaną z w ostatnich miesiącach z wydobyciem węglowodorów, gazu, ropy naftowej zagraniczną z Ameryki Północnej. Ona tam kruzuje się więcej niż podwoju w ostatnich miesiącach. Yyy to nie nawet nawet już przed przed tymi >> antycypował pan konflikt? Nie nie antycypowałem znaczy no przynajmniej nie do lutego, ale ten KZ akurat już nawet w nawet w 2025 się podwoił i to pewnie była jedna z z lepszych inwestycji, ale ale było ich więcej. Tak, bo jakby, >> czyli nie AI paradoksalnie, tylko ta spółka, która zajmuje się węglowodorami. AI też faktycznie kolej kolejna spółka, która nam się podwoiła w 25 roku, była związana z z AI. Na początku roku była postrzegana jako przegrany, pod koniec roku jako wygrany i kurs się wielokrotnie, bo ten pierwszy kwartał zbyt łaskawy dla AI nie był. yyy raczej taki trochę trend boczny na wielu spółkach. Niektóre spadają. Dawno już zapomnieliśmy o wielkich triumfach Nvidii, Intela. Z Intelem też tam różnie było, ale też zapomnieliśmy o tych tych spółkach, które rozgrzewały nas do czerwoności. Poddostawcy pamięci operacyjnej jakby hardwareu, tak? Pamięci operacyjnej, głównie trochę koreańskie spółki. Zastanawiam się czy czy tutaj widział pan albo widzi pan potencjał. pierwszy kwartał to to też nie był do końca dla nich udany, ale może to jest szansa na drugi kwartał. >> Tak. Znaczy faktycznie nastroje w różnych podbranżach związanych z K potrafią się zmieniać z tygodnia na tydzień, z miesiąca na miesiąc i mamy tak, że w jednym miesiącu to spółki odpowiadające za kości pamięci rosną o dziesiątki procent, a w innym za budowę centrów danych, a w innym jeszcze inne. Ja przyznam, że to na przykład no nie za bardzo dotyczy mnie czy mojego funduszu, bo ja postrzegam inwestowanie jako wejście w wieloletnie partnerstwo z konkretnymą grupą ludzi i konkretnym modelem biznesowym. Tak. >> Okej. No to weźmy taki mikro. No oni mają unikalną technologię i musiałbym spojrzeć na wyceny, ale o ile dobrze pamiętam to ostatnie tam pi s miesięcy to chyba jest kilkaset procent albo nawet blisko 1000%. Podobnie zachowywały się niektóre inne spółki. >> Tak. I sandisk. Generalnie producenci różnego rodzaju pamięci i pamięci RAM Dram i dysków i innych rodzajów pamięci też niezłe wyniki tylko czy jest jeszcze sens wchodzić w spółki które tak no bo co do zasady >> jak coś jest tak wysoko i tam się minimalnie teraz skorygowałem >> jak ktoś nie wie co się wydarzy i się zastanawia czy spadnie czy wzrośnie no to pewnie nie powinien podejmować decyzji inwestycyjnych jak nie wie co się wydarzy bo to będzie hazard tak więc ja nie wiem co się wydarzy z mikron to jest faktycznie czy w ogóle spółki tej branży, w której jest Mikron są zawsze historycznie były bardzo cykliczne, tak? One zawsze miały parę lat, gdzie rosły o setki procent, później miały parę lat, gdzie gdzie spadały o parędziesiąt procent, więc stały w miejscu. I to jest normalne dla tej branży. Tak zawsze było. Nie wiem, czy są podstawy do tego, żeby to się zmieniło. >> To już jest ten moment, że zaczynają stawać w miejscu. >> NVIDIA jest cieka ciekawe, ciekawe, że pan wspomniał, bo faktycznie wskaźnik cena zysku dla Nvidi na kolejne kolejny rok, no to jest tam paręnaście, tak? To jest bardzo mało, szczególnie z punktu widzenia inwestorów, którzy do niedawna za tą firmę płacili 50, 70, 100 razy zysk. Ale też należy pamiętać, że wczoraj była informacja z Chin, że 42% procesorów w chińskich centrach danych obsługujących AI już nie pochodzi z Nvidii, tylko od lokalnych dostawców. I oczywiście, że to nie są tak dobre procesory, że one y często y nie dorównują możliwościami. No ale mimo wszystko wszystko ma swoją cenę, jeśli on one są dużo tańsze i są w stanie obsłużyć jutro będą bardzo >> d są w stanie obsłużyć zapytania, wygenerować tokeny i Chińczycy byli w stanie Nvidę zastąpić. Nieważne czy to w tej chwili kosztowo tam jest konkurencyjne czy nie. Za rok, za dwa, za trzy będzie. to już 40% rynku to już jest dużo. To samo mamy yy no na zachodzie i w Stanach, gdzie jednak y główni odbiorcy Nvidi, no to jest te kilka największych firm, powiedzmy z tego Mac Max 7, tak? I prawie że każda z tych firm ma swoje procesory, czy to TPU, czy GPU, które mają zastąpić procesory Nvidi. I każda z tych firm i Amazon i i Google w 2025 i 2026 zwielokrotniły wolumeny produkcji własnych procesorów, czyli następuje, >> to nie zachęca nas pan do inwestycji w >> Ani nie zachęcam, ani nie zniechęca. Nie wiem, bo też są pewne obostrzenia rynkowe, ale to jest bardzo cenne, co pan mówi, bo >> natomiast to jest typowa, bo co się dzieje, >> to moda była właśnie o to >> nie moda. No jakby to to jest duży duży trend. Nie wiemy czy AI, tak, nie wiemy czy, czy jesteśmy na jego początku, środku czy końcu. Ja akurat za chwilę jeszcze poruszmy inny wątek. Natomiast no zachodzi tutaj typowa dlaczego inwestuję ja w monopole Liopole, bo one uciekają dwóm najmocniejszym siłom w biznesie, czyli sile konkurencji i sile substytucji. I te dwie siły są królowymi. One, one rządzą i akurat w wypadku Nvidi no obie siły zaczynają działać, że odbiorcy Nvidi po pierwsze mają własne procesory, następuje substytucja, po drugie te procesory chińskie czy Google zapowiedział, że będzie swoje procesory TPU sprzedawał też innym graczom, na przykład Antropicowi, no to mamy siłę konkurencji. Tak więc konkurencja i substytucja zaczęły w wypadku Nvidi działać, a Nvidia przez ileś tam kwartałów była w zasadzie jedynym graczem i miała monopol, ale on był chwilowy. Tak, >> przynajmniej była takim Primus Interpares, bo niedościgniona technologia i Ale to znaczy, że co teraz będzie next? technologie kwantowe. >> No spółki kwantowe miały swoje 5 minut w 25 roku, porosły po kilkaset i zdążyły już też po parędziesiąt procent od tam września, października pospadać, więc wydaje się, że że że to przeminęło. Technologie kwantowe. Pewnie kiedyś jakąś użyteczność będą miały, to trochę lat zajmie. Ja na przykład zakładam, że jednak to te firmy o największych budżetach na ten rodzaj R&D będą tutaj jakąś rolę odgrywały. No bezs przecznia największy budżet na komputery kwantowe ma Google. najwięcej publikacji, najwięcej naukowców w tym departamencie i też faktycznie ostatnio w ostatnich miesiącach, tygodniach trochę się tam w tym departamencie działo. Między innymi naukowcy Googlea taki jakby alert wydali, że technologie kwantowe mogą zagrozić >> mogą łamać zabezpieczenia bardzo szybko >> mogą zagrozić tym kryptoocoinowym zabezpieczeniom parę lat szybciej niż się rynek spodziewał. Tak powiedzieli. Tak. Czyli nie za 10, 15 lat, ale za 3, 5, 7 lat, co jest ciekawą informacją. >> Szukamy dalej tych y perełek. No ja myślę, że dla pokolenia Z, a takich też mamy bardzo wielu widzów, yyy rynek kryptowalut był tym, czym dla naszego pokolenia był rynek yyy papierów wartościowych, rynek yyy giełdy papierów wartościowych w Warszawie, później tych giełd zagranicznych, które odkrywaliśmy, bo bardzo wiele osób w wieku 20 paru lat nie miało i nie ma ani jednej akcji, ale miało już za sobą, ma za sobą albo ma wciąż w portfelu bardzo wiele kryptowalut. To jest ciekawostka. I teraz odniosę się do Bitcoina. Ponad 100 000 doarów jeszcze niedawno, 65 dzisiaj tysięcy, kiedy to nagrywamy. Lubi pan kryptowaluty? Czy to jest coś od czego pan się trzyma z daleka, uważając, że to aktywa podszyte wiatrem? Jak mówi Piotr Kuczyński. Fajnie, że poruszyliśmy temat pokolenia Z y i możemy to rozwinąć. Y ponieważ yyy był taki znany inwestor, który przez w Magelan Fund przez wiele lat pokonywał indeks S&P yyy i on miał zachęcał wszystkich, aby drobnych inwestorów, aby inwestowali w to, co rozumieją, znają, czyli żeby inwestowali w rzeczy, które których używają na co dzień. Teraz ja technologii fantowych nie rozumiem. Próbowałem [śmiech] rozumieć, ale >> teraz zobaczmy. Przeciętny przedstawiciel pokolenia ZX. Tak naprawdę dowolny Polak jeśli by zastanowił się jakich produktów i usług firm zagranicznych używa na co dzień, no to by się okazało, że zapewne właśnie ma w portfelu wiz. Karty mamy tak płatnicze. No bo ma iponea pewnie ma iponea >> albo Samsunga, żebyśmy tak nie reklamowali. Albo ma Samsunga, ma iPhona albo ma Android, >> czyli Google >> iOSa albo albo >> zapewne nawet jak nie używa Facebooka, to używa Instagrama, czyli Meta >> i zapewne też używa Google Maps czy Google Search czy Gmaila. Tak, czyli znowu y >> jeździ przy użyciu Ubera, Bolta lub komunikacji miejskiej bardziej niż przy y [muzyka] >> użyciu własnego samochodu, bo go często nie chce mieć. >> Duża część Polaków albo ma konto Netflixa, albo sporadycznie używa, albo ktoś z rodziny znajomych y przez chwilę dał im dostęp, albo jest przynajm zaznajomiona. Tak. >> I ma Spotify do słuchania >> i ma Spotify, jak zobaczymy i pewnie niewiele więcej. I o, czekaj, mog jeszcze możliwości. okulary dowolnego brandu znanego modowego i te okulary prawie za każdym razem są wyprodukowane przez Luxotikę, która w zasadzie też jest pewnego rodzaju monopolem, bo wszystkie brandy modowe outsusują produkcję okularów do Luxotiki i byśmy więcej takich rzeczy znaleźli. Teraz każda z tych spółek, które wymieniliśmy za ostatnie 5, 10 lat urosła setki procent. setki, tak? Więcej niż indeksy. I nie jest trudno zrozumieć biznes Netflixa. Ubera może trochę trudniej, ale się da. Wizy Mastercarda może trochę trudniej, ale się da. I pewnie od czego zacząć inwestowanie? No pewnie właśnie od tego. Tak. Używamy tych produktów. Skoro do jakiejś Polski te produkty dotarły do prawie każdego, no to znaczy, że w innych krajach też tak jest i że te firmy mają w sobie coś takiego, co na świecie wygrywa i rozlewa się jako ośmiornica po różnych krajach, że to jednak są wygrywające produkty i modele biznesowe i warto po prostu na nie zwrócić uwagę i tam szukać w pierwszej kolejności, jeśli dopiero zaczynamy podróż z inwestowaniem jako inwestorzy indywidualni, bo to będzie dla nas prostsze, będzie nas bardziej zroz zrozumiałe i jak kurs takiej akcji, którą sobie kupimy spadnie 30%, ale my rozumiemy ten produkt, bo z niego korzystamy, no to mimo wszystko będziemy się bardziej komfortowo czuć, czy jest mniejsza szansa, że sprzedamy na dołku, niż jak o 30% nam spadnie jakaś firma kwantowa, która absolutnie albo nie ma przychodów, albo nie wiemy co robi i jak działa. Tak. I to jeszcze jedna rzecz a propos tych 25ków i nie tylko. M jak spojrzymy jak się ubierają, pewnie duża większość zetek będzie chciało mieć nie wiem czapkę albo kamizelkę Patagonii spędzać czas w fajnych miejscach na świecie jeżdżąc kamperem za co ich bardzo szanuję że mają zupełnie inne podejście nie mają tego ciśnienia na na luksus ale jakaś część będzie miała tak czyli będą marzyli o pasku i w Saint Laurent o nie wiem portfelu czy torbie RME o y kolarszach Chanel ostatnio gdzieś to widzę jest jakiś taki trochę szaleństwo na tym punkcie My się możemy trochę uśmiechać. No ale te luksusowe marki, kupiłby pan dzisiaj te akcje? >> No z luksusowymi markami jest ten problem, że tam jednak jest konkurencja. Tam nie ma Monopolo, Liigopolo, a Spotify jest jedno, Uber jest jeden. Tak. No w Polsce nie ma za dużo tych czy w ogóle w większości krajów nie ma za dużo opcji do wyboru. Jest albo Bolt, albo Uber i w zasadzie nic innego najczęściej w danym kraju. I tutaj jakby sieć o najgęstszej tej gęstości sieci logistycznej wygrywa, tak? Bo czekamy na samochód 2 minuty, a nie a nie 20 u jakiegoś mniej popularnego gracza. Więc tutaj różne siły działają, które sprawiają, że na tak w takich aplikacjach zazwyczaj ten najlepszy gracz czy pierwszy wygrywa. W modzie tak nie jest. Tak młodzi się konkuruje ceną i też oczywiście są firmy unikalne jak RME i jak >> tam jest jakieś backstory za tym które gdzie gdzie Louis Viton ma tych brandów oczywiście tam koło 70 i zarówno modowych jak i biżuteryjnych jak i alkoholowych alkoholowe sobie radzą oczywiście dużo gorzej w ostatnich latach bo covidzie generalnie młodzież w ogóle prawie że przestała pić alkohol dorośli starsi też też odeszli od alkoholu i ta sprzedaż alkoholu u wszystkich w zasadzie graczy mocno spada, więc branża cierpi. >> Podobnie jak marki tytoniowe. Tutaj też zmiana pokoleniowa doprowadziła, że tam jest bardzo duży spadek. >> Tak. No akurat banki brandy tytoniowe to ten spadek wolumenowy to mają od 20 30 lat tylko od 20 30 lat wolumeny spadają przysłowiowo 4% a oni podnoszą cenę rocznie o tam 6 7 8% i mimo wszystko to przychody rosną i to nawet jest wręcz korzystne dla nich no bo przychody rosną a mogą mieć coraz mniej fabryk coraz mniej pracowników >> wprowadzają też produkty nowatorskie więc mają wyższe tak zwane profit margins i produkty nowat Więc gdzieś tam się kompensują. Zresztą wyceny największych na Wos pokazują, że tam nie jest wcale tak, >> że tytoniowa w ogóle jest fenomenem, który pokazuje co regulacja potrafi zrobić z konkretnymi branżami. Inwestorzy zazwyczaj boją się o co będzie jak moja spółka będzie regulowana przez rząd, tak? Albo jak rząd mówi: "Zakażę ci reklamowania się, droga firmo, to to chwytamy się za głowę. No to co będzie? Tak. A co było w branży tytoniowym? po prostu więcej pieniędzy, z którymi musieli coś zrobić, bo nie musieli już wydawać tyle na Formułę 1. >> Bransża tytoniowa, główny koszt to była reklama. Jak zakazano reklamy, no to te wszystkie te pieniądze zostały w firmach i co się dzieje, jak nie można się reklamować, nie może wyjść żaden nowy gracz. Nagle z firmy, która była, z branży, która była konkurencyjna, gdzie nowi gracze mogli z pieniędzmi i z reklamą wejść na rynek, nagle jak już nie mogą reklamować, nie będzie nowych graczy, tylko dotychczasowi gracze cały rynek zagarniają dla siebie. Koszty mają mniejsze. Idealna sytuacja. Do tego doprowadziła regulacja, że ta branża stała się dużo lepsza, >> czyli dużo bardziej monopolistyczna, bo mają przez lata, przez dekady zbudowaną sieć dystrybucji, y, na której bazują, tylko wprowadzają inne produkty. Zresztą akurat ostatnie d lata były bardzo dobre dla na giełdzie dla dla firm tytoniowych takich jak jak Philip Morris, który akurat jest mocny w tych nowoczesnych rozwiązaniach związanych czy to z podrzeżem tytoniem czy czy z wapingiem czy czy z jeszcze innymi formami konsumpcji. >> A jako zarządzający, budujący portfel ma pan indeks, nazwijmy [parsknięcie] to etyki? Choć w świecie finansów to pojęcie dość względne, że na przykład nie kupuję Big Tabaco, bo to Big Tabaco, nie wiem, nie kupuję firm, które produkują baterie z litu pozyskanego w Afryce z różnych dziwnych miejsc, ale to wtedy chyba w ogóle nie kupuje film produkujących baterie, bo tu będzie problem z tym litem. Nie wiem, nie kupuję. To przykład bodajże BN Paribe już lata temu powiedział, że nie będzie kredytował spółek zajmujących się wydobyciem węgla. Yyy, no to nie kupuje tych yyy firm czy tych spółek, które mają energetykę opartą o węgiel, bo jest emisja dwutlenku m węgla i i zanieczyszczenie środowiska. Oczywiście to brzmi idealistycznie i czasami naiwnie z punktu widzenia finansów, ale pytam czy coś takiego jest? >> Tak, to jest w ogóle ciekawy i złożony temat. Możemy chwilkę o nim porozmawiać. się pamięta jako jak byłem wiceprezesem dużej firmy medycznej na warszawskiej giełdzie i od właśnie innych funduszy na maila mi spłynął formularz do wypełnienia, bo stwierdzili, że żeby zainwestować w nasze akcje to ja muszę wypełnić ten formularz. Tam musiałem odpowiedzieć ile ton węgla tam wydobywamy jako firma medyczna do końca urządzenia medyczne, tak? Czy mamy tam złoża czegoś w Afryce i tak dalej. tam 30, 40 takich nonsensownych pytań z punktu widzenia firmy medycznej w Polsce musiało być wypełnione, żeby jakiś fundusz mógł nas kupić. Tak i ten to się już skończyło, to całe ESG moda przeminęła. Natomiast oczywiście, że każdy fundusz powinien mieć jakieś zasady etyczne. Ja przyznam, że kupując firmę y powiedzmy tytoniową do portfela yyy yyy jakiś czas temu, y długo się biłem z myślami, konsultowałem z różnymi osobami. Natomiast to, co mnie przekonało to, że akurat ta firma tytoniowa robiła wszystko, aby zabić swój główny produkt czy papierosy. I nawet nawet prezesi niektórych firm tytoniowych wychodzą publiczne, mówią, że oni chcą, żeby ostatni papieros zjechał z linii produkcyjnej wtedy i wtedy chcą zamknąć wszystkie fabryki, chcą się całkowicie przestawić na produkty, które są o ponad 99% mniej szkodliwe. Tylko co by pan powiedział, jak byłby pan prezesem firmy tytaniowej, to samo byśmy powiedzieli, bo musimy >> Ale na szczęście za tymi słowami idą y czyny i faktycznie, faktycznie te firmy robią dużo, żeby ograniczyć rozpowszechnienie się rozpowszechnie się tych tych najgorszych produktów z przeszłości. Natomiast miałem oczywiście z >> czy nie przykładam ręki do czegoś złego, >> tak? Ale to jest slipery stop, bo to jak z tymi, jak to mówią Amerykanie, bo tak jak z tymi bateriami. No okej, jakaś firma może nie produkować baterii, ale każda firma prawie ma jakiś produkt, który no korzysta z baterii. Tak, >> oczywiście, że tak. Ale trochę jak z branżą FMCG i cukrem. No przecież ten cukier nam średnio pomaga, raczej szkodzi. pytanie, czy czy jeśli w Starbucksie w Starbucksie w połowie modeli kaw, które się sprzedają 40% objętości kubka to jest cukier biały? >> A tego nie wiedziałem 40% objętości >> akurat Starbuck na taki miks tych kaw, że tam takich normalnych kaw amerykano się nie aż tak dużo sprzedaje. Są takie szczególnie to >> stomatolodzy w Stanach biją brawo, bo tylko czekają na tych >> tak czy no Coca-Cola tradycyjna nie ta diet też to oczywiście jest potwornie niezdrowy napłój. Ja bym pewnie zaryzykował, że nawet bardziej niezdrowy niż niż tytoń do użyucia czy czy czy czy to myślę, że to jest [śmiech] dość odważna teza. >> I to pytanie tak czy ile jest na świecie funduszy, które powiedzą, że nie kupimy Coca-Coli, bo to jest jakby toksyczne dla wejdę naprzeciw tej dość ciekawej konstatacji, bo przecież mamy firmy, które starają się po drugiej stronie dać rozwiązania właśnie jeżeli chodzi o walkę z otyłością. Myślę tu teraz o Nordisku, producencie OEMPiku, który w pewien sposób był w ostatnich latach ogromną nadzieją i spółką dającą bardzo dużo zarobić i pan by ją lubił, bo trochę monopolistą. Oczywiście były inne, ale jeżeli chodzi o ten konkretny produkt, to długo był number one. >> Po czym no to co się wydarzyło w tym roku to jakaś katastrofa połączona z pożarem i trzęsienie. >> Ja przyznam, że zastanawiałem się przez ostatnie kilka lat nad iidviv i nową nordisk. Nie zdecydowałem się na zakup właśnie dlatego, że nie widziałem tamtych elementów monopolu, bo widziałem, że te ten klif patentowy, że patenty niebawem wygasają, że dużo generyków wejdzie na rynek i to będzie konkurencja cenowa. I teraz znowu widzimy, że w Indiach chociażby nawet oficjalne ceny oryginalnych produktów Novo Nordisk zostały obniżone no do śmiesznych zupełnie już kwot, które są ułamkiem tych cen ze Stanów Zjednoczonych sprzed dwóch lat. w Stanach Zjednoczonych >> tylko sam był skraj niedrogi znowu to też było >> tak ale w Stanach też mamy konkurencję cenową między dwoma akurat firmami plus generycznymi na tym rynku więc to jest y w big farmie nawet tak dobrej jaki lili i nowo nordisk nie ma elementów monopolu oligopolu naturalnego. Są tylko te wymuszone prawem patentowym one są czasowe i znikają te elementy tak więc jakby. Ale zna pan branżę medyczną dość dobrze i to się wydawało, że to będzie powerplay, gdzie mamy ogromną ilość społeczń zachodnich tak bardzo otyłych, potrzebujących tych produktów, bo ja się nie zgadzam z tymi określeniami, że celebryci używają, żeby się odchłudzać i brakuje cukrzykom. Przypomnijmy, że otyłość też jest poważną chorobą i to, że ci ludzie dzięki temu tracą te kilogramy, odciąża ich układ krwionośny, serce, stawy, to to to nie jest do końca tak, więc wydawałoby się, że przyszłość dla tych produktów jest ogromna. Ale rozumiem, że za chwilę one będą na każdym rogu od różnych producentów. >> Tak. A w ogóle też przeszliśmy do tego tematu wprost z tych tematów, co jest etyczne, co nie? I ja tu mam wątpliwości w wypadku akurat nowoordisk Lidi, bo jak ktoś jest super chorobliwie otyły, zapewne te produkty, leki mu pomagają. No bo efekty uboczne z krainą otyłości są oczywiście bardzo złe i natychmiastowe. Natomiast robią się z tego takie leki lifestylowe, żebym tak powiedział, gdzie ludzie, którzy mają niewielką nawet nadwagę i taką, którą mogliby zrzucić niewiele, zmieniając życia, albo dietę, albo albo styl życia, albo jedno i drugie, no jednak dla wygody pewnej wolą po prostu brać tabletki czy czy zastrzyki wcześniej. jednak substancji no nie do końca przebadanej w długiej terminie nowej nie wiemy jak >> semaglutyd tak ta substancja >> nie wiemy jakie będą efekty uboczne za 10 15 20 30 lat to jest jednak ryzykowne i ja przyznam że jak widzę że te firmy próbują z tego zrobić taki specyfik na na wszystko lifestylowy no to mnie się czerwone lampki zapalają że to w moim odczucie nie jest na przykład etyczne. Tak, może się okazać, że to będzie miało gorsze konsekwencje dla niektórych grup ludzi. >> Tylko ja nigdy na obronę trochę na wordisku nie widziałem, żeby oni się tak reklamowali jako produkt lifestylowy, tylko trochę Instagram i rzeczywistość celebrytów doprowadziła do tego takiej patologizacji tych tych produktów. Wiesz, akurat nowo Nordisk faktycznie zmieniał zarząd nieraz wcasie i między innymi dlatego, że niektórzy inwestorzy mieli za złe tym poprzednim zarządom, że nie są wystarczająco agresywni w marketingowo, że ich Lili było bardziej agresywne marketingowo i stąd te zmiany zarządu, więc no jest duża presja na nowoordsk, żeby to reklamować jako specyfik bardziej uniwersalny. Zmierzając trochę do końca naszej dyskusji, skoro wiemy, że mamy szukać, rozumiem, że takich monopolistycznych unicornów trochę, to to >> tyle strategii, ile inwestorów, ile ludzi. Ja opowiadam o swojej strategii, bo to jest strategia do której doszedłem przez 25 lat inwestowania, zaczynając jako inwestor drobny w Polsce, inwestujący w takie spółki, jakie w Polsce wtedy były przed wejściem do Unii Europejskiej, >> a dziś zarządzający setkami milionów czy miliardami >> dużymi dużymi kwotami też to są jakby w znacznej mierze moje środki, nie tylko innych instytucji, ale ja jestem też >> to o to chciałem właśnie zapytać, bo dobry kucharz je w swojej restauracji, a pan je na mieście czy w swojej restauracji? Pytam oczywiście o fundusz. Czy pan tam trzyma swoje pieniądze? Czy czy >> większość mojego majątku jest w funduszu, którym zarządzam. Tak. >> Całego, całego życiowego. >> Całego życiowego majątku. Większość. >> To może być najlepsza reklama, bo to będzie najwyższy imperatyw, żeby tym jak najlepiej zarządzać. >> Myślę, że ponad 2/3 nawet całego mojego majątku. Już uwzględniając z nieruchomości wszystkie rodzaje aktywów całego majątku. Tak więc >> to odważnie, bo przecież wiadomo, że no rynki kapitałowe mają swoją zmienność. Y i czasami ktoś powie: "No jak już mamy dużo pieniędzy, trzymajmy tam z 40% portfela w nieruchomościach, bo tu się niewiele może wydarzyć, 30 bardziej agresywnie". >> Niewiele się może wydarzyć jest z dobrym określeniem. To znaczy, że jak się niewiele może wydarzyć, to niewiele możemy zarobić. Tak. >> To prawda. [śmiech] A to nie jest coś, co ja oczekuję od moich ciotków, żeby się niewiele wydarzyło. Ja bym chciał, żeby się tak trochę trochę wydarzyło. I tak zmienność na giełdach była, jest i będzie. Tylko, że ludzie bardzo często inwestorzy, szczególnie ci nowsi mnie doświadczeni, mylą zmienność z ryzykiem. To nie jest to samo. To, że nam coś spadnie w trakcie roku o 30% yy to nie jest żadne ryzyko. Jeśli w trakcie tego samego roku zyski firmy, którą posiadamy na akcje wzrosną, produkty będą lepsze, przychody większe. To, że cena się waha, to jest normalne i trzeba to mieć przekuć na swoją korzyść. Tak. >> Czyli pan zdecydowanie nie lubi analizy technicznej? >> Nie używam. słyszę, bo, bo, bo, bo to jest, rozumiem, że narzędzie, które może bardzo zmylić. >> Są ludzie, którzy używają analizy techniczne jako głównego narzędzia. >> Znam bardzo wiele osób, które używało i przestało potem używać. To też jest ciekawy trend. >> Pewnie jest też kojarzę więcej takich, którzy używało niż i przestało, niż takich, którzy nie używali i zaczęli. To tak generalnie jest. Natomiast no nie znam nikogo, kto tylko na bazie analizy technicznej inwestuje i kto ma jakieś duże sukcesy i przez dwie dekady pobił NZDAQ i tak dalej. Tak jakby. No pewnie są takie osoby, bo statystyka jest taka, że przy ogromnej populacji inwestorów pewnie na świecie statystycznie muszą się takie jednostki trafić. Natomiast no jak patrzymy na y listę najlepszych funduszy inwestycyjnych na świecie za ostatnie na przykład 15, 20, 30 lat, no to nie ma tam żadnego funduszu, gdzie zarządzający zrobił wynik dzięki analizie technicznej. Tak. >> Usłyszałem takie zdanie, ciekaw jestem. Myślę, że się pan z tym zgodzi, ale zapytam, że z analizą techniczną jest trochę tak, jakbyśmy chcieli pojechać w daleką podróż, odkrywać nowe lądy i używać do tego tylko czujników parkowania. [śmiech] >> Bardzo ciekawe porozumieanie. już daleko idące i analiza techniczna ma dużo swoich fanów i inne sposoby inwestowania też mają swoich fanów. Ja nie chciałbym nikogo krytykować. Jeśli ktoś używa czegokolwiek tylko analizy technicznej albo inwestuje tylko w spółki value, nie chce płacić więcej niż 10 razy zyski albo tylko spółki dywidendowe, jeśli ma, robiąc to wyniki go satysfakcjonujące, bardzo dobrze. Takby nie ma powodu. >> A widział pan dużo sytuacji, gdzie analiza techniczna generowała sygnały, które następny dzień zupełnie dyskredytował? Bo ja widziałem takie sytuacji. >> Na pewno to jest to jest pewnie częste, jak nie dominująca sytuacja. Natomiast ja też przyznam, że nie widziałem nigdy inwestorów dywidendowych czy inwestorów takich tradycyjnych wartość kupujących po prostu tanie spółki niew nieerowijające się, którzy by w długim terminie jednej, dwóch, trzech dekad pobijali takie indeksy jak SNP i NASA. Tak, raczej żeby pobić te najlepsze na świecie indeksy trzeba nie unikać zmienności. Trzeba zmienność traktować giełdą jako naszego przyjaciela i pewnie nie obejdzie się bez kupowania spółek, które jednak rozwijają swoje biznesy, zwiększają przychody i zyski. No bo statystycznie jeśli byśmy chcieli zarabiać na przykład 20% na naszych pieniądzach rocznie, no to jeśli jakaś spółka nie rośnie, no to musielibyśmy ją kupić na nie rośnie na przychodach, na zyskach. Musielibyśmy ją kupić na trzy do pięć razy zysk netto, żeby tyle zarobić ile chcemy. A takie ceny się w zasadzie nie zdarzają poza 20089 rokiem, czyli raz na kilka dekad. Tak, takie takich cen nie ma. Więc siłą rzeczy nie jesteśmy w stanie pobić indeksów kupując y spółki nie rosnące, nie rozwijające się, bo nie ma odpowiednich cen na giełdach do tego. >> To podsumowując naszą rozmowę, 26 rok to rok ciekawych IPO. Trzy sobie wypisałem trochę też bazując na pana podsumowaniu pierwszego kwartału i tego czego możemy się spodziewać. Rozumiem, że Space X, Open AI i Antropic to mogą być takie trzy ciekawe IPO, na które warto zwrócić uwagę. >> Tak, na pewno media biznesowe i wszelkie inne będą tym żyły, bo to mogą być jedne z największych IPO w historii ludzkości, >> szczególnie SpaceX. No to >> tak, SpaceX celuje w yaluację [parsknięcie] rzędu 1500 1800 miliardów dolarów. Tak, >> 1800 miliardów dolarów. >> To się nawet w głowie nie mieści. >> To jest x razy tam budżet większości państw. >> Oczywiście tak, to jest wielokrotność budżetu Polski, duża wielokrotność. Oczywiście Starlink ma już przychody, jest to viable product, natomiast Amazon z rozwiązaniem o komercyjnej nazwie LIO też wchodzi. właśnie w ostatnim tygodniu podpisał z Delta Airlines umowę, gdzie w samolotach Delta będziemy mieć od 2028 roku internet już od Amazonas w ramach satelit i projektu LIO, czyli konkurenta Starlinka, więc też tak jak z Nvidią kiedyś była sama, później się pojawili konkurenci. Tutaj Star był przez pewien czas sam. No i tak się złożyło, że akurat robi IPO w momencie, kiedy się pojawia konkurent, tak? Yyy, co pewnie nie jest przypadkowe, >> czyli robię IPO wtedy, kiedy mam najwyższą potencjalną wycenę mojej spółki. >> No to sprzedający spółkę czy robiący IPO wybiera moment, więc należy założyć, że wybiera moment najbardziej dogodny dla siebie. >> Rozumiem, że nawiązujemy trochę do polskich doświadczeń Allegro. >> Tak. Tak. No do nawiązują do większości IPO. Tak. W większości, >> bo dzisiaj Allegro 60% tańsze bodajże niż w dniu IPO. Debiut Allegro to była druga połowa 2020, czyli wtedy kiedy już po covidzie w marcu giełdy się otrząsnęły i w drugiej połowie roku te wyceny szczególnie spółek e-comersowych no zawierały dużą część marzeń w sobie. Ludzie, niektórzy inwestorzy myśleli, że ten trend przenoszenia się do handlu internetowego e-commerceu to już będzie taka krzywa wykładnicza albo nawet liniowa rostnąca już pod był ostatni moment, kiedy kończyliśmy z lockdownami i i formaty się zmieniały. Jednak ludzie wrócili do biur, wrócili do sklepów, centra handlowe wciąż są pełne klientów i to był najlepszy możliwy moment na sprzedaż Allegro i Allegro jest o 2/3 niżej. No to w takim razie patrząc, oczywiście ja wiem, że gdzie Allegra, a gdzie SpaceX, no to mierzmy siły na zamiary, ale mimo wszystko na SpaceXa, Open AI i Antropica kupować na debiucie czy spokojnie poczekajmy, nawet jak wzrośnie 10 20% chcę to zobaczyć w perspektywie, nie wiem kwartału, dwóch jak to się będzie układać. Czekaj, ja nie nikomu niczego nie mogę nawet rekomendować zgodnie z przepisami w Polsce. Yyy, ja przyznam, że osobiście ani jako zarządzający funduszem, ani nigdy w mojej karierze takiej prywatnej inwestora nie inwestowałem w IPO. Chyba ani razu, nic mi się nie zdarzyło. Yyy, mimo to jestem zadowolony z wyników, więc jakby nie nie jest to potrzebne. >> Czyli za dużo emocji jest w dniu debiut. >> Jest przede wszystkim dużo niewiadomych. Mnie nie odpowiada to, że uczestniczę w czymś, gdzie to ta lepiej poinformowana strona wybiera akurat moment, w którym firma debiutuje i w pewien sposób też określa cenę czy widełki cenowe. Ja jednak wolę kupować jak ktoś musi sprzedać, a nie jak chce. Musi sprzedać jak jest jakiś distress na rynku, jak jest zawirowanie, załamani, wtedy ludzie muszą sprzedać. chociażby fundusze pasywne, ETF są umarzane i one muszą sprzedawać akcje. Ja wolę wtedy kupować, a nie jak ktoś chce sprzedać, wybiera najlepszy dla siebie moment. Natomiast warto też pamiętać, że żeby nie mieć tego jako inwestorzy poczucia FOMu, tak? Czyli że coś nam ucieknie, że nie kupimy tego IPO, to nam jakaś wielka okazja. >> Bardzo takie naturalne psychologiczne poczucie inwestora, że to >> odjedzie. No musimy to teraz kupić, bo przecież jutro będzie >> FOMO jest mechanizmem naturalnym nie tylko w inwestowaniu w różnych obszarach życia, ale generalnie pewnie dość szkodliwym zjawiskiem. Pamiętajmy, że historycznie te najlepsze firmy giełdowe na świecie, które najwięcej dały inwestorom zarobić, zawsze był czas, żeby je kupić. Tak jakby Walmart przez pierwsze 10 lat tego, jak był notowany, yyy tam się niewiele działo. Tak można było kupić go 10 lat po IPO i wciąż zarobić później setki razy pieniądze. Tak, można było Amazona kupić 5 lat po IPO i też robić setki razy pieniądze. I podobnie z podobnie z Applem, podobnie z Googlem, podobnie z Viszą, z matercem, z innymi firmami. Zawsze historycznie był czas. Tak, nigdy w zasadzie chyba nigdy nie było takiej sytuacji, że jak ktoś nie kupił na IPO, to później już nie mógł w atrakcyjnej cenie kupić. Tak, >> ale podsumowując, technologie kosmiczne czy dwa razy sztuczna inteligencja, jakbyśmy się musieli na coś zdecydować, to to jaką branżę byśmy obstawiali? Już nie mówię o konkretnych spółkach, też tak trochę pod kątem tych IPOsów, no bo mamy SpaceX, Antropica i Open AI, mamy też inne spółki, które są z tych sektorów na rynku. Czy to będzie rok bardziej technologii wysokich, ale wystrzeliwanych w kosmos, czy gdzieś tam przebudzenie i kontynuacja trendu na AI, czy może nie wiem, wrócą starzy gracze, koncerny paliwowe, energetyczne? >> Ja mam taką zasadę, że nie inwestuję jak jak nie wiem co się mniej więcej wydarzy. Nie nie jestem aż tak dobrym kolegą Donalda Trumpa, żeby wierzyć >> aż tak ekspertem od tego, co się wydarzy na rynku kosmicznym i kto tam będzie. klientem czy płatnikiem, w jakim stopniu NASA, w jakim stopniu [parsknięcie] firmy telekomunikacyjne, w jakim rządy, nie wiem tego, nie potrafię tego przewidzieć, więc to jest rynek dla mnie nieprzewidywalny, gdzie może są okazje, może nie są, tak tego nie wiem i podobnie w AI, tak też jakby nie nie wiemy. Oczywiście tu mam jakieś inwestycje ocierające się o AI, bardzo zyskujące na tej modzie czy czy trendzie. Natomiast no tam zawsze jakiś element AI to nie są firmy, które są w 100% zależne od przychodów z AI. przychodów jajów tak naprawdę poza producentami sprzętu to jeszcze za dużo nie ma tam na tym poziomie jakby usług czy aplikacji to przychody dopiero większości firm producenci energii elektrycznej za chwilę będą mieli duże przychody zi bo te centra danych zużywają strasznie dużo prądu i okazało się że to jest dzisiaj kluczowy >> tak no na razie faktycznie producenci różnych rzeczy związanych z centrami danych dużo zarabiają czyli systemów chłodzenia różnych pstryczków przełączniczków elektrycy, firmy, które dostar elektryków. Taka firma właśnie jest na giełdzie w Stanach notowana, która dostarcza elektryków do budowy centrum danych, centrów danych AI i ich jej kurs na kilkaset procent urossł w tr lata. Elektryce też zarabiają po po 150 do 250 000 doarów rocznie, jeśli wiedzą co robią. Więc jak na elektryka to są bardzo dobre zarobki jak na Stany Zjednoczone nawet. Y >> nie widzieli elektryków [śmiech] na polskich budowach, ale oczywiście żartuję trochę teraz, więc więc ja bym nie obstawił ani AI, ani technologii kosmicznych, bo nie wiem, co się na tych rękach wydarzy i to dla mnie byłby jakiś jakiś element spekulowania. >> Tego nie lubię. >> A co pan wie? Sektor chociaż niech mnie pan zdrci. Znaczy ja jako na przykład fundusz, który przynajmniej dla mnie jest tym miejscem, gdzie ja trzymam większość mojego majątku, to ja nie mogę mieć jednego sektora, ani nawet dwóch, ani trzech, tylko to musi być produkt zdywersyfikowany na wiele regionów geograficznych, wiele walut i wiele branż. Więc ja mam kilkanaście branż w portfelu i żadna nie jest jakoś tam wybitnie przeważona. Uważam, że w każdej branży znajdzie się gracz, spółka wybitna, która czymś się wyróżnia. Więc to nie jest tak, że ja wybieram, że w tym roku 26 najlepszą branżą będzie AI albo technologii kosmicznej i obstawiam. To tak, to tak nie działa. Tak, >> chociaż ja myślę, że trochę odpowiedź na moje pytanie dla uważnych widzów padła mniej więcej w 7 10 minucie naszej rozmowy. To [śmiech] to odsyłam do tego. Bardzo dziękuję. Piotr Żółkiewicz zarządzający funduszami inwestycyjnymi od ponad 15 lat. Było mi bardzo miło z panem się spotkać i rozmawiać. >> Dziękuję bardzo. Dziękuję wszystkim. Ah.








